e-wesele.pl

różności => Pogaduchy => Wątek zaczęty przez: elemelka w 16 lipca 2014, 21:29

Tytuł: Rozmowy dniem i nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 16 lipca 2014, 21:29
dla karmiących, ciężarówek i wszelkich nocnych marków ;) żeby łatwiej było się znaleźć i poczuć raźniej w nocnych godzinach 8)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 16 lipca 2014, 22:05
Będę zaglądać.. Właśnie się kładę spać ale koło 1 pewnie tu zajrzę.. :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 16 lipca 2014, 22:06
To ja się wpisuję ;D A coś więcej napiszę przy następnym karmieniu, tj. koło 4:00 :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 16 lipca 2014, 22:55
I ja w okolicach 4 będę tu buszować. Tymczasem dobranoc :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elisabeth81 w 16 lipca 2014, 23:07
będę pamiętać o wątku - póki co karmię na śpiku - swoim i córki ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 16 lipca 2014, 23:20
ELA? Jak wspominasz Police? Jak córcia? Jak rodzeństwo zareagowało na siostrę?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elisabeth81 w 16 lipca 2014, 23:34
Police - opieka około porodowa super, rewelacja,nie zawiodłam się.
Opieka poporodowa - gdyby to było moje 1 dziecko i nie wiedziałabym co i jak to chyba bym tam zginęła... ja nie wymagałam żadnej pomocy czy to w kwestii dziecka czy swojej więc 3 dni leżalam, spałam i jeszcze jedzenie pod nos dostałam ;)

córcia OK, co prawda złapała katar od siostry więc jest podziębiona a tak to śpi fajnie, przybiera super...nie jest absorbująca. rodzeństwo też ma fajne tylko na spacer jest mi ciężko się wybrać bo dziecko nr 2 jest egzemplarzem uciekającym....
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 16 lipca 2014, 23:46
przywiąż...kup smycz automatyczną...
nr 2 ta mają...też mam takiego...tyle, że nie mam nr 3...to ułatwia życie...
a nr 1 sama się pilnuje - wystarczy komunikat słowny...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elisabeth81 w 16 lipca 2014, 23:50
najstarszy to luzzz....nie mam problemów, fajnie pomaga, raczej się słucha...czasem tylko pyskuje ale Madzia to jest dopieor charakterek... ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: nikola/23 w 16 lipca 2014, 23:58
To i ja dołączam, mój nie chodzi wczesniej spac niz 24 (muszę to zmienić)  ;) bo starszy syn juz o 20-20.30 chodzi spać, a młodszy wstaje o 21 i tak do 24 mi daje popalić codziennie  :P

U mnie nr 1 nie słucha i leci przed siebie, mam nadzieje ze nr 2 będzie ładnie chodził na spacerki 
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 17 lipca 2014, 00:10
U mnie nr 1 też rewelacja :)  zakochana w bratu do szaleństwa.. Stała się jeszcze bardziej samodzielna.. Nic a nic nie narzeka, nie marudzi gdy brat płacze.. Niestety mały załapał jakaś wirusówkę.. Wczorajsza noc spędzona na Unii i Wojciecha z gorączkę 39.5Na szczęście po dzisiejszej wizycie jest poprawa.. Choć z gorączką dalej się zmagamy..

Ela a masz jakiś plac zabaw pod domem? Jaka różnica między dziećmi?
Loona to mała pięknie Ci śpi w nocy, bo Fiolki już duża panna :)
Lila brat podobny z charakteru do siostry?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 17 lipca 2014, 01:05
A ja nie moge dojsc ladu z karmieniem i z notatek wynika ze im wiecej wisi w dzien to wtedy wieczorem jest placz. ciezko mi trafic za nia. NA dodatek jestem glupia bo sie zlapalam ze zazdroszcze mezowi bo umie ja uspokoic a u mnie jest tylko cyc i nic wiecej sie nie liczy.Nawet czasami ciezko ja mi odbic bo wciaz szuka piersi. A teraz malo zjadla a taki gorac ::)i za grubo ja ubralam, chcialam przebrac ale zasnela, eh
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 17 lipca 2014, 04:09
Mi ciężko Ci dobrze doradzić bo ja jednak dokarmiam butlą jak widzę, że po dwóch piersiach jeszcze mu mało i staram się ściągać jeszcze laktatorem.. Z piersi różnie mi zjada od 50 do 100 ml... Teraz zjadł tylko 50 ml i za nic nie chce więcej więc ściągam co nie zjadł i za dwie godziny go obudzę ale to tylko dlatego że ma gorączkę i tak kazała mi dr neonantolog robić u której wczoraj byłam.
Może zadzwoń do jakiejś poradni laktacyjnej..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 17 lipca 2014, 04:46
My już najedzone, usypiamy  ;D

Ja w kwestii piersi nic Ci mądrego nie napiszę Marta bo doświadczenie mam malutkie, a i tak zawsze butla z mm była w użyciu.

Marcelka - szkoda mi Was, że tak się meczycie z choróbskiem co i rusz, ale miejmy nadzieję, że już będzie tylko lepiej   :-*

Ela - mi akurat bardzo odpowiadało to, ze pielęgniarki nie latały nam po pokoju bez potrzeby. Mogliśmy w spokoju ogarnąć się w nowej sytuacji. Wiedziałam, że jak zadzwonię, to przyjdą z pomocą więc pod tym względem miałam psychiczny luz.

Zmykam pospać. Następna pobudka pewnie w okolicach 6 lub 7.15 :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 17 lipca 2014, 05:00
Loona a czym dokarmiasz? U nas enfamil się sprawdza..
Zuza już wyrasta z chorób a mały pewnie przez te problemy z żelazem złapał.. No co zrobić.. Są gorsze choroby na świecie.. Już tak nie przeżywam tego chociaż dobija mnie fakt że przez chorobę nie będzie mieć zabiegu za tydzień na nóżkę bo musi być zupełnie zdrowy..A chciałabym mieć to już za sobą.. Szczepienia też mamy odłożone na minimum 4 tyg.. Mam nadzieję, że mu zaraz spanie gorączka i też będę mogła na dwie godziny się położyć.. :) Miłego spania :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 17 lipca 2014, 06:02
Lila brat podobny z charakteru do siostry?

podobny do mnie ;D ;D ;D moja krew
ale wspólne cechy mają...może nie charakterologiczne, ale osobowościowe...bo mi to jakoś pod charakter nie podchodzi...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 17 lipca 2014, 07:39
Marcela a co z nóżką Adasia? Możesz napisać?

My jesteśmy na Bebilonie.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 17 lipca 2014, 08:14
Adaś urodził się z nóżką końsko szpotawą najprawdopodobniej przez to, że za mało w brzuszku się ruszał, bo miał robiony rezonans rdzenia kręgowego i wyszło wszystko dobrze. Jesteśmy pod dobrą opieką.. Jestem pewna, że uda się wszystko wyprostować..

Lila mój taki mały a już widzę, że będzie zupełnie inny niż córa.. I miałaś rację.. Przepadłam już na amen za synkiem.. :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 17 lipca 2014, 08:32
Co prawda teraz mamy dzień, ale żeby w  nocy nie szukać wątku to już się zapisuję  ;D chociaż ostatnio jestem tak zmęczona że zasypiam w trakcie karmienia  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 17 lipca 2014, 16:43
Police - opieka około porodowa super, rewelacja,nie zawiodłam się.
Opieka poporodowa - gdyby to było moje 1 dziecko i nie wiedziałabym co i jak to chyba bym tam zginęła... ja nie wymagałam żadnej pomocy czy to w kwestii dziecka czy swojej więc 3 dni leżalam, spałam i jeszcze jedzenie pod nos dostałam ;)

córcia OK, co prawda złapała katar od siostry więc jest podziębiona a tak to śpi fajnie, przybiera super...nie jest absorbująca. rodzeństwo też ma fajne tylko na spacer jest mi ciężko się wybrać bo dziecko nr 2 jest egzemplarzem uciekającym....

Skąd ja to znam  ;) Wprawdzie egzemplarza 3 nie mam ale etap uciekania u nas pełną gębą, Liwkę jak miała taki etap prowadzałam w szelkach a teraz mi się zapodziały, muszę chyba nowe kupić bo niewyróba z nią  :)

Dziewczyny ostatnio w samochodzie poszarpały mi się do tego stopnia że musiałam stawać na parkingu żeby je rozdzielić  ;) A tak to się kochają bardzo  :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 17 lipca 2014, 19:49
Loona, ja przy starszej kupowalam Bebilon, aż mnie lekarka naprostowala, że Bebiko ma zasadniczo taki sam skład, a jest nieporównywalnie tańszy i obydwoje wychowani na Bebiko :) może warto sprawdzić ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 17 lipca 2014, 20:20
A widzisz doksik ... Tydzień temu położna ochrzanila kuzynke męża za to, ze karmi córę bebiko bo to sam szit podobno ... Ile ludzi tyle opinii. Ja się nikogo nie radzę. Podobno Bebilon najlepszy, używamy i póki co nie zmieniam.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 17 lipca 2014, 20:44
Ja sprawdzałam skład, ale 5 lat temu, to rzeczywiście się nie różnił. ..teraz faktycznie nie wiem jak to jest, ale mały żyje :) może coś się pozmieniało. ..
Mi położna mówiła,  żeby w żadnym wypadku przy noworodku nie używać kosmetyków Johnson&JJohnson,  podobno sam syf. Podobnie jak ty, dmuchalam na zimne. Z ciekawości sprawdzę składy :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 17 lipca 2014, 21:14
... I miałaś rację.. Przepadłam już na amen za synkiem.. :)

chłopy mają w sobie coś...
nawet te małe...
Matki Polki ze mnie nie zrobił, ale rozczula mnie tak, że szok...
zresztą aktualnie "mam fazę" na swoje dzieci - pewnie dlatego, że więcej mnie w pracy jak w domu...
tęsknię po prostu... ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elisabeth81 w 17 lipca 2014, 22:15
marcella u mnie wiekowo dzieciaki wyglądają tak: Marcin 6 lat skończy w październiku, Madzia w kwietniu skończyła 2 a Milcia...no 3 tygodnie dziś jej stuknęły ;)
mam plac zabaw pod blokiem ale go nie lubię ;) ja tam kocham jasne błonia ale z nią to męczarnia ...mam nadzieję że niedługo się to zmieni..
albo prędzej doczekam przeprowadzki ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 17 lipca 2014, 22:18
Dobrze, że moja córka wie, że próba ucieczki czy niesłuchania się kończy się powrotem do domu
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 17 lipca 2014, 22:24
Ela, jesteś pewna, że Marcin w październiku skończy 6 lat :?:  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elisabeth81 w 17 lipca 2014, 22:31
o raju źle ze mną...oczywiście w listopadzie...z mlekiem rozum mi wyplywa ;)
Dobrze, że moja córka wie, że próba ucieczki czy niesłuchania się kończy się powrotem do domu

Marta co innego dwulatka a co innego czterolatka...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 17 lipca 2014, 22:50
W wieku 2 lat zasada była ta sama, oby i u drugiej, młodszej sztuki udało się tą samą zasadę wprowadzić bo i bez tego juz siwieje
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 17 lipca 2014, 22:55
Ela podobnie placu koło domu nie znoszę za to uwielbiam Jasne Błonia.. A teraz znowu otworzyli plac zabaw koło pomnika :)  dwa lata to jednak mała różnica.. A masz chociaż podstawkę do wózka żeby mogła jechać jak się zmęczy?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka_B w 17 lipca 2014, 22:57
Ja tez do Was dolacze bo narazie mi sie przestawilo kladzenie sie spac z 22/23 na 24/1 , ale jeszcze troche i znow zaczna sie nieprzespane noce  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 17 lipca 2014, 23:08
A ja nie moge dojsc ladu z karmieniem i z notatek wynika ze im wiecej wisi w dzien to wtedy wieczorem jest placz. ciezko mi trafic za nia. NA dodatek jestem glupia bo sie zlapalam ze zazdroszcze mezowi bo umie ja uspokoic a u mnie jest tylko cyc i nic wiecej sie nie liczy.Nawet czasami ciezko ja mi odbic bo wciaz szuka piersi. A teraz malo zjadla a taki gorac ::)i za grubo ja ubralam, chcialam przebrac ale zasnela, eh

A wisiała od początku na piersi czy teraz zaczęła ?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 17 lipca 2014, 23:21
Wisiala od początku, ale wcześniej to jakps dawala sie odkladac, a teraz to juz kaplica.Na dodatek obudzilam sobie teraz dziecko bo ja poprawialam bo glowa prawie w szczebelkach, ciekawe czy zasnie sama? Za to w koncu ufarbowalam wlosy , bo jutro przeglad u lekarza;-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 17 lipca 2014, 23:29
Chyba spędzę w tym wątku trochę czasu, Zuza gorączkuje i będę czuwać z termometrem :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 18 lipca 2014, 00:17
I ja wpadnę. . Mimo że syn juz duży to wstaje do niego kilka razy w nocy...

Ela a ja z zapytaniem- napiszesz mi za jakiś czas czy lepsza różnica wieku między dziećmi to 4 lata jak między synem a córka średnia?  Czy.lepsza różnica to te dwa lata? ; wiem ze to ciężko tak określić ale tak sobie po cichu rozmyśla kiedy jest ten najlepszy moment na rodzeństwo i drugie dziecko )
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elisabeth81 w 18 lipca 2014, 01:12
Sylwia... Ciężko odpowiedzieć. Pewnie dużo zależy od samych dzieci, od płci ... Marcin miał niecałe 3 i pol roku jak został starszym bratem. Nie był zazdrosny jakiś szczególnie, w miarę pomagał ( wiadomo teraz potrafi dużo więcej bo nawet madxi pieluche zmieni), był ogarnięty. Mają fajny kontakt, potrafią sie już bawić razem i są bardzo za sobą... Zobaczymy jak z dziewczynami będzie.  Ale jedno co mogę ci poradzić... Im szybciej sie zdecydujesz tym lepiej ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 18 lipca 2014, 02:02
Między mną a moją siostrą jest rok i cztery miesiące różnicy i mamy bardzo słaby kontakt, a w dzieciństwie bardzo się kłóciłyśmy. Między moim mężem a jego bratem jest ponad cztery lata i zawsze byli i są najlepszymi kumplami. To tyle w kwestii różnicy między dziećmi :)

U nas względny spokój, dałam Zuzi drugi czopek i na razie 37 stopni. Oby tak zostało ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 18 lipca 2014, 03:14
A mi mały dał postać 4 godziny ciągiem .. Czuję się jak młody Bóg hehe :)  co prawda sprawdzałam czy gorączka u niego nie wzrasta ale że dostał paracetamol tuż przed  23 to tak się nie bałam..

Fiolka witaj w klubie.. Oby to tylko nic poważnego.. Ja muszę czekać do 5 dni bo podobno w Szczecinie taki wirus teraz szaleje.. Potem gorączki nie powinno już być.. A innych objawów dalej brak..

Elemelka Łucja Ci robi niezły terror... Mi taki Zuza robiła.. W nocy bałam się wody w toalecie spuszczać żeby tylko małej nie obudzić....  ;D nie daj się jej!!!  ;)

Sylwia róbcie teraz.. Potem jeszcze Ci się odechce :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: nikola/23 w 18 lipca 2014, 10:11
A  ja nie wiem czy u nas kolki czasem nie ma młody. Juz 3 wieczór od 21-22 tak do 24 jest płacz aż się robi bordowy, nic nie pomaga, wczoraj co prawda trwało to chwilke i zasnął ale dwa dni wczesniej prawie 2 godziny wrzasku.
Przy pierwszym dziecku kolek nie mieliśmy i teraz nie wiem czy to to, ewentualnie jakie kropelki kupić, bo aż się dzis boję wieczoru.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 18 lipca 2014, 16:13
Nikołaj spróbuj włączyć suszarkę do włosów.  Naszego młodego do dziś to usypia :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 18 lipca 2014, 19:28
Ja kupilam biogaje, bierzemy tydzien i efektow nie widze, wrecz jest gorzej bo nie robi kupy, zrobila raz we wtorek i cisza , a wczesniej kupy bylay praktycznie codziennie po pare. I. nie wiem czy kontynuowac czy sobie odpuscic na razie?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: nikola/23 w 18 lipca 2014, 19:31
Mój dzis przespał cały dzień aż się boję co będzie o 21  :-\
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 19 lipca 2014, 03:10
Halo halo, mamuśki, śpicie? Ja już drugą noc czuwam i co dwie godziny mierzę Zuzi temperaturę. Dzisiaj na szczęście jest ok, ostatnią gorączkę zbiłam czopkiem o 17:00, ale dmucham na zimne i dzisiaj jeszcze ją pilnuję. A poza tym dzisiaj mała ma jakiś kryzys, bo jak zasnęła o 21:00, tak już drugi raz budzi się na karmienie ::) Pierwszy raz o 24:00 i teraz o 3:00 ::) Może po tym do rana wytrzyma...

Kto jeszcze siedzi teraz z cyckiem na wierzchu i z nudów przegląda śmieszne koty na necie? ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 19 lipca 2014, 03:33
Ja..
Może nie z cycki em ale jestem.
Mój maluch dziś znów nie spokojny..
Ja właśnie posprząta łam po gościach i myślę że czas iść spać bo będę o 7 nie przytomna. .
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 19 lipca 2014, 03:42
U nas dziś kolorowa noc. Starsza dostała gorączki, nie wiem ile bo terminu metr się popsuł jak na złość. Dostała lek na zbicie, na szczęście go nie zwrocila. Od gorączki ma koszmar, wiec dziś latam od łóżka sta rszej do młodszej a jutro na rzesach bede chodzic
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 19 lipca 2014, 04:00
Martuś - bidaku :(

My właśnie kończymy jeść 120 ml i chyba będzie mało i trzeba będzie dorobić 30 :)

Fiolka? Dlaczego tak czuwasz nad córą? A u lekarza byłyście?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 19 lipca 2014, 06:51
Ja nie dalam wczoraj wieczorem gai i w nocy poszlo takie kupsko, że aż miło ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 19 lipca 2014, 06:55
Spalam 2,5h
Starsza gorączki juz nie ma gorączkę by to byl jednorazowy wybryk ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 19 lipca 2014, 07:31
Ja nie wiem jak ja patrzyłam w nocy i Was nie widziałam... Moja Adaś też już nie ma gorączki..
Oby Nikoli już nie wróciła..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 19 lipca 2014, 07:59
Nikola ma wysypkę na całym ciele - wygląda to jak uczulenie na słońce - ale nigdy nie była tak wysypana cała. "Internety" sugerują mi różyczkę - chociaż była gorączka co wg "internetów" przy różyczce nie występuje. Czeka nas dziś wizyta w przychodni
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: nikola/23 w 19 lipca 2014, 13:59
U nas wczoraj wrzasków nie było, brzusio wymasowany wczesniej i moze pomogło,, ale usnął o 23, a od 2 w nocy do 5.30 oczka jak 5 zł i cyc w buzi. Także wyspałam się jak nie wiem  :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 19 lipca 2014, 15:38
Hehe, zaczęłam w nocy odpisywać i zasnęłam z dzieckiem przy cycku i palcem na telefonie :P Czuwanie okazało się niepotrzebne, bo Zuzka nie miała gorączki, chyba to dziwne choróbsko minęło. Za to panienka wyjątkowo często budziła się na karmienie, a o 6:00 jak wstała to już nie zasnęła. To chyba przez ten gorąc :-\ I tyle sobie pospałam :-\
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 19 lipca 2014, 21:09
My dzis pierwsza noc u siostry i mam pietra jak bedzie.Na razie sie modle żeby jej nie obudzili bo dom pełen ludzi a ona nie przyzwyczajona do tylu hałasow.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 19 lipca 2014, 21:19
U mnie dzieci śpią lepiej jak jest dużo ludzi ;-) na działce jak nie mamy drzwi między pokojami to tez lepiej niż w takich "sterylnych" warunkach :-) a zawsze na palcach się chodziło i każdy szmer budził, w towarzystwie inaczej ;-) dlatego Lubie gości :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 19 lipca 2014, 21:34
Moje obie córy na hałas nie reagują jakoś szczególnie, ale już na nowe miejsce mocno

Starsza już teraz nie tak bardzo jak kiedyś. Ale młodsza :mdleje: w nowym miejscu wśród "obcych" mogla by nie wypuszczać z buzi cycka i w ogóle nie spać  ::)

A u nas dziś znów wesoło. Starsza padła wymęczona chorobą, a młodsza za chiny zasnąć nie chce :mdleje: a ja po wczorajszej nocy ledwo zipię
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: aadaa w 21 lipca 2014, 22:49
W nocy to ja tu raczejnie nie zagladam ale wstaje karmic Karole bo niestety panna jest w nocy glodna...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 22 lipca 2014, 01:45
I kolejna noc wssz scy spia?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 22 lipca 2014, 02:36
Ja nie :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 22 lipca 2014, 02:38
Od dobrego tygodnia mam tylko jedno nocne karmienie.. Je zazwyczaj kolo 22 a potem ok 3 i 6-7 :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 22 lipca 2014, 06:57
U nas około 2, później 5 i 6:30
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 22 lipca 2014, 08:23
U nas dzisiaj 4 i 7.15 :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 23 lipca 2014, 03:21
Loona no to pięknie też.. A jak mała? Coraz fajniejsza co? Adaś od wczoraj zaczyna ze mną "gadać".. Pięknie się już uśmiecha a jak widzi siostrę to już w ogóle śmieje się co chwilę.. Na nikogo tak nie reaguje jak na nią...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 23 lipca 2014, 16:41
No to i ja jestem ;D a co!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 23 lipca 2014, 18:42
Marcelka  :-* Liwia bardziej kumata i dużo sie śmieje, ale nauczylam Ją niestety nosić w dzień na rączkach i bywają takie popołudnia (i jak na złość, wtedy gdy mój P. jest w pracy  >:() ze muszę zrobić pare kilometrów po domu bo inaczej ryczy  ::) a są takie dni, ze położę w leżaczku i śpi  :o :) ale generalnie jest kochana i w porównaniu do mojej siostrzenicy kiedy była w Liwii wieku to u nas nie ma dziecka w domu ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 24 lipca 2014, 01:27
Coś wątek się średnio przyjął..
No to u nas podobnie.. Też mam dni że tylko na rączkach jest spokojny.. Raz aż cztery godziny mi biedny płakał, Zuza po przedszkolu w domu a Marcin na plenerze.. Nie wiedziałam już jak go uspokoić.. Zazwyczaj tak płacze przez brzuszek albo w dzień gdy ma zmianę gipsu.. A dopajasz ją czymś? Bo Twoja też karniona pół na pół pół?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 24 lipca 2014, 02:18
My jesteśmy tylko pisać mi się z komorki rli nie chce
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 24 lipca 2014, 03:48
Liwia już od dawna w 100% na mm i dopajam Ją wodą. Pije ją jak szalona :) a ile przez to sika :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 24 lipca 2014, 05:39
Oj to pozazdrościć.. Za nic mój nie chce wody.. Próbowałam dać mu też przed jedzeniem kiedy jest najbardziej głodny to parę leków wypije dopóki nie zorientuje się, że to woda a potem wścieka się masakrycznie.. Herbatki rumiankowej też  nie chce.. Łobuziak jeden :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 27 lipca 2014, 02:44
Ja to bym mogla byc tu codziennie o tej porze, tylko tematy nie moje  ;) :P
Wiecie jak cierpie, ze w nocy na forum taka cisza ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 27 lipca 2014, 07:59
Edzia z przyjemnością pogadam o czymś innym :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 27 lipca 2014, 20:47
ja sobie strzaskałam szybkę od telefonu więc na razie kiszka :P
ej, przecież to nie tylko o karmieniu ;)
ja też chętnie poczytam o czymś innym ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 27 lipca 2014, 22:21
Byłam wczoraj w kinie na "Przychodzi face do lekarza".. Rewelacja.. Genialna komedia.. Bardzo śmieszna.. Polecam, bo naprawdę dawno się tak w kinie w głos nie śmiałam.. Zresztą całe kino w głos się zanosiło ze śmiechu :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 27 lipca 2014, 22:56
A to polska komedia?

Loona widzialam Cie wlasnie na FB  :P swietnie wygladasz i fajna sukienka (y)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 27 lipca 2014, 23:01
Francuska.. Ale naprawdę świetna..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 27 lipca 2014, 23:17
Zuzia dzisiaj nie moze zasnąć... chyba czeka mnie wesoła noc... ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 27 lipca 2014, 23:24
ej loona pokaż się na fb
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 27 lipca 2014, 23:37
Ilonka jest antyfanka FB, ale I tak ja dopadl  :P ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 27 lipca 2014, 23:42
ha ha wiem  ;D
mój mąż też i zawsze na mnie krzyczy ze dodaje jego i młodego foty ;))
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 27 lipca 2014, 23:52
Ja tam zlego slowa nie powiem, bo dzieki FB mam kontakt z fajnymi ludzmi, z ktorymi normalnie bysmy sie pewnie nigdy nie spotkali.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 28 lipca 2014, 04:56
U mnie podobnie jak u Edzi dzięki fb mam kontakt z rodzina ze Stanów i z Kanarów.. Nie mówiąc już , że dzięki fb najwięcej nowych klientów pozyskujemy..

Mój Adaś spał dziś 6.5 godzin.. Od 22 do 4.30 :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 28 lipca 2014, 10:09
Mój synuś obudziś się dziś po 3 i nie chciał spać, my udawaliśmy z mężem że spimy to nas zaczepiał, gadał po swojemu i śmiał się w głos, o godzinie przytulił się i zasnął.
Ja nie wchodzę w nocy bo mi się nie chce a dwa jak tylko włączam internet to mój syncio patrzy jak zahipnotyzowany w telefon bo przecież świeci i pełno kolorów w nim :p
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 28 lipca 2014, 18:18
Sprostowanie :)

Nadal uważam, ze fb to chłam a moje zdjęcie rzeczywiście pojawiło się na tym infantylnych portalu ;) , ale na profilu mojej siostry i właśnie za chwilę Ją poproszę aby zniknęło :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 28 lipca 2014, 18:23
Oj Ilona, myślę, że wiele osób obrażasz w tej chwili... Nie ma obowiązku mieć konto na FB, ale też nie przesadzaj.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 28 lipca 2014, 18:31
Dlaczego obrażam ??? Każdy ma prawo być na fb i nic mi do tego, ale ja w tym nie uczestniczę i mogę otwarcie pisać/mowić co o tym sądzę  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 28 lipca 2014, 18:35
Ja sie nie obrazam, od dawna znam zdanie Ilony na temat FB  :P ;D, dlatego specjalnie napisalam ze ja widzialam  8)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 28 lipca 2014, 18:39
Edzia ajlowiu!

Wpadaj tu nocą i pisz o juesej! Chętnie poczytam. A gdybys to jeszcze fotami okrasiła to od razu by nam karmienie lepiej szło :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 28 lipca 2014, 18:48
Oj Ilona, myślę, że wiele osób obrażasz w tej chwili...

jak się ma niską samoocenę to może zaboleć...
mnie nie rusza...
ja FB lubię
bardzo pożyteczne narzędzie...
można się pośmiać, dowiedzieć wielu rzeczy... sprawdzić gdzie znajomi na wakacje pojechali... ;)
puścić mniej lub bardziej trafioną myśl dla ludzkości...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 28 lipca 2014, 19:02
Chciałam podkreślić że dzisiejsze rozmowy na forum są naprawdę zaskakujące  :)

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 28 lipca 2014, 19:04
obecna?
czy gdzieś toczy się coś równie ciekawego?  :P :P :P :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 28 lipca 2014, 19:04
Dobre podsumowanie Lilian :)
Ja z czescia osob pewnie bym raz kiedys zamienila slowo "co slychac?", a tak to wiem ze biegaja, kochaja koty/psy, chodza na koncerty...
Ale nikogo przekonywac nie musze  ;)

Chciałam podkreślić że dzisiejsze rozmowy na forum są naprawdę zaskakujące  :)


Przestalo byc nudno?  :P


Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 28 lipca 2014, 19:07
Lila akurat się o moją samoocenę nie martw.

Ilona znam Twoje zdanie na temat fb, wiem, że nie lubisz :) Ale co w tym infantylnego to nie wiem. No ale ok :) Choć Twoja ciążowa fotka na FB była (piękna!), wiec chyba na to musiałaś wyrazić zgodę żeby się tam pojawiła :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 28 lipca 2014, 19:10
Lila akurat się o moją samoocenę nie martw.

ja się martwię tylko i wyłącznie swoją...

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 28 lipca 2014, 19:12
Martwisz się naprawdę??? :) przecież nie masz powodu :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 28 lipca 2014, 19:16
martwię w sensie - dbam, karmię, utrzymuję w dobrostanie
tak jak się dba o kogoś kogo się kocha...

równie troskliwa jestem tylko dla swoich dzieci...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 28 lipca 2014, 19:21
No i prawidłowo!  Zupełnie tak jak ja :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 28 lipca 2014, 20:44
Ożywilam wątek :)

Dlaczego chłam? A no dlatego, ze portale typu nk czy fb już dawno zatraciły swoją ideę czyli odnajdywanie  starych znajomych itp. Obecnie jest to w 95% festiwal próżności, chwalenia sie i tandetnego szpanerstwa ...

Jestem pewna, ze każda z Was nie raz i nie dwa robiła sobie fotę myśląc - " wkleję na fb", ze każdy dzień zaczynacie od wizyty na fb.  Oczywiście będziecie sie zarzekać, ze "ja??? Nigdy!", ale daję stówę, ze tak jest. Skąd ta pewność? Nie jestem hipokrytką. Miałam konto na nk, też wklejałam glupie foty i wiem jak to działa. Na szczęście gdy tylko zorientowałam sie, ze głupio robię, że 85% wolnego czasu spędzałam na bezproduktywnym i bezsensownym przeglądaniu kont bliższych i dalszych znajomych - wymiksowalam sie z tego wiedząc, ze już nigdy w czymś takim nie będę uczestniczyć.

A dlaczego infantylne? Bo rozwala mnie 350 fot na tle wodospadu, palmy i innych wielbłądów z podpisem Egipt 2011 czy inna Kreta 2012  ;D odnoszę wrażenie, ze obecnie ludzie jadą na wakacje nie po to aby odpocząć, ale po to aby mieć zaje*iste foty, wkleić je na fb i wkurzyć tym nielubianą koleżankę z podstawówki ;)

 Nie wspomnę o:
- zdjęciach na tle 80 calowych telewizorów, skórzanych wypoczynków czy samochodów z podpisami "oto ja"  ;D
- samojebkach w lustrze
- relacji na żywo z wyprawy do Japonii typu - jestem na lotnisku w Berlinie, a teraz przesiadka w Paryżu, nareszcie w Tokio itp. ;)
- i moje ulubione - pod każdym zdjęciem wpisy osób, których masz w znajomych a większości nie mówisz nawet cześć na ulicy -  typu " wyglądasz cudownie", " słodziaki" czy inne słodkpierdzenie  ::) ;D

Mnie to nie bawi i ja w tym nie biorę udzialu ;D i uwielbiam tą panikę w oczach ludzi, którym mowię, ze nie mam fb :) "nie masz ???  :o. A no nie mam i nie będę ;) a podobno jak Cię nie ma na fb to nie żyjesz ... To ja sobie życzę takiego niebytu jeszcze z 70 lat :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 28 lipca 2014, 20:48
w regulaminie jest zakaz cytowania całych wypowiedzi

Całą sobą się pod tym podpisuję :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 28 lipca 2014, 20:55
...każda z Was nie raz i nie dwa robiła sobie fotę myśląc - " wkleję na fb",

sobie nie, ale faktycznie zdarzyło mi się chcieć czymś fajnym z innymi podzielić...i akurat nic w tym złego nie widzę...

A to, że ludzie walą te foty z wakacji...
mnie to naprawdę bawi, baaaa  nawet ciekawi, zobaczyć gdzie kumpela była...
ciekawi mnie nawet jak ktoś ma w chacie...a skoro się tym chwali...no kurka to oglądam...
...zazdrość mnie nie łapie...
swojej chaty nie fotografuje, bo nie ma czym się chwalić, może jak będzie to wrzucę...


a dzień to bym czasem chciała od fejsa zacząć :), ale życie i praca mi nie pozwala...
to moja przegryzka do kolacyjnej kawy po dniu pracy...
zamiast kalorii w postaci ciasteczka
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 28 lipca 2014, 21:06
Ilona fajnie napisałaś :) Tak to trochę jest ale mnie to nie przeszkadza.  Ale też nie szokuje mnie jak ktoś konta na fb nie ma.

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 28 lipca 2014, 21:08
 Edzia o nudzie nie ma mowy  ;)

obecna?
czy gdzieś toczy się coś równie ciekawego?  :P :P :P :P

I ta i inne  :) Co nie wlazłam dzisiaj to coś mnie zaskakiwało  ;)

A ja się czasem lubię "pochwalić", taka "pyszna" jestem  :) Zazwyczaj dziećmi lubię, kiedyś nie lubiłam a teraz jak mam "melodię" to potencjalny rozmówca ma ze mną przerąbane  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 28 lipca 2014, 21:18
Ale też nie szokuje mnie jak ktoś konta na fb nie ma.
mnie również,
ale kiedyś powiedziałam kumpeli, że brak fejsa znacznie nam kontakt utrudni  ;D

mam wśród znajomych kilku pacjentów, takich byłych, ale i takich stałych... np moją pacjentkę z programu lekowego
używamy fejsa do kontaktu, przed chwilą dostałam informację o konsultacji...

gadu gadu uśmierciłam...
NK uśmierciłam...
bo zaczęły mnie wkurzać...
co przyszłość przyniesie to się okaże...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 28 lipca 2014, 21:24
I dobrze, to kazdego indywidualny wybor, jeszcze nie dostajemy konta na FB razem z Peselem ;)
Ja mam podobne zdanie na temat uzytkownikow i produktow firmy Apple, ktore Ilona tak pokochala i wie co ja o tym mysle i zadna z nas nie jest tym urazona ;)
U mnie ludzi zaskakuje np to jak mowie, ze nie mam telewizji. Moja sprawa.
Ale mysle, ze wlasnie sie stalo modne mowienie, ze "nie mam FB", "nie mam TV", "nie kupuje w Biedronce" ;)

A jeszcze co do FB, mam milion zdjec mojego psa, bo go kocham jak Wy swoje dzieci i bede sie nim chwalic, a co!

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 28 lipca 2014, 21:29
Edzia - P. mi kupil iPada i zdarza mi sie kupować w Biedronce. Wywaliłabys mnie ze znajomych na fb na zbity ryj :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 28 lipca 2014, 21:34
ta Biedronka sie troche wybielilas  :P

Wywaliłabys mnie ze znajomych na fb na zbity ryj :)
Nawet bym Cie nie zaprosila :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 28 lipca 2014, 21:35
Ja GG tez nie mam, nk również.

A co do FB to jak zawsze nie można wszystkich do jednego worka wsadzac. Mam wielu znajomych co to wklejaja 10.prawie ze identycznych zdjęć swojego dziecka, lub fota lusterka bocznego i podpis "a za nami chmura"... Często aż dziw bierze :p

Ale.wiekszosc jest normalnych :) Dzięki temu portalowi mam kontakt z kuzynem z Australii, znajomymi z USA, UK czy Niemiec. No i to nic nie kosztuje :)

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 28 lipca 2014, 21:41
Do wklejania "artystycznych" zdjec jedzenia, czy "outfitow" wole Instagram :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 28 lipca 2014, 21:42
Na Instagram nigdy nie wchodziłam.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 28 lipca 2014, 21:58
a ja nawet nie wiem co to jest...

jeszcze  ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 28 lipca 2014, 22:06
Wszystko jeszcze przed Wami  :P

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 28 lipca 2014, 22:15
uuuuuu
ja mam zły telefon widzę...
trza mieć ajfona lub innego na androidzie
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 28 lipca 2014, 22:26
Ale jest coś co wszystkie tu piszące mamy  ;D Co to jest ?
 
Biedronkę uwielbiam i kupuję i kupuję  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 28 lipca 2014, 22:28
Ale jest coś co wszystkie tu piszące mamy  ;D Co to jest ?

pierdolec???  ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 28 lipca 2014, 22:35
Ale jest coś co wszystkie tu piszące mamy  ;D Co to jest ?

pierdolec???  ;D ;D ;D
haha no chyba nie biedronka, bo ja nie mam :-[

Liliann, nie masz smartfona? :P ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 28 lipca 2014, 22:41
Konto na forumie  ;D Tutaj i zdjęcia i rozmowy i złote myśli i debaty/dysputy, no evrytink/wszystko  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 28 lipca 2014, 22:56
Liliann, nie masz smartfona? :P ;)

mam Nokia Lumia...z Windows Phone 7. coś - stary system...teraz jest już "ósemka"
i Windows nie jest kompatybilny z Instagramem...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 28 lipca 2014, 22:58
ja mam Blackberry i tez teoretycznie nie dziala na nim Instagram, ale jest jakas zastepcza aplikacja ktora to obsluguje Igrann, moze tez cos takiego masz.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 28 lipca 2014, 23:00
szczerze...
nie mam melodii na szukanie...
tym bardziej, że nadal nie wiem co to ten Instagram
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 28 lipca 2014, 23:02
trza mieć ajfona lub innego na androidzie
Ajfon na ajosie jest ;) i ja w ajfonie mam wszystko to czego ani Nokia ani Blackberry nie mają ;) BTW - Edyta! Ty snobie amerykański ;)

A żeby podtrzymać dyskusję to napiszcie jakiego największego frika na FB macie?

Koleżanka mi opowiadała, ze nasza wspólna znajoma poleciała do Turcji i zamiast cieszyć się urlopem to non stop siedziała na fb i wklejala foty z każdej minuty pobytu  ;D niemalże będąc jeszcze w chmurach już szukała netu aby wkleić pinezke czy co wy tam macie, ze tam była :) to jest łeb dopiero :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 28 lipca 2014, 23:21
Ajfon na ajosie jest ;)

wiem na czym jest ajfon ...skrócik myślowy koleżanko...skrócik
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 28 lipca 2014, 23:23
wiem na czym jest ajfon

A ja sie jakiś tydzień temu dowiedziałam i chwalę się tą wiedzą :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 28 lipca 2014, 23:26
 
lub fota lusterka bocznego i podpis "a za nami chmura"... Często aż dziw bierze :p

Dobre Ania ;D  ;D ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 28 lipca 2014, 23:28
A żeby podtrzymać dyskusję to napiszcie jakiego największego frika na FB macie?

nikt mi się specjalnie nie wyróżnia...
- jest kilku znajomych dokumentujących każde wydarzenie życiowe....ze szczególnym uwzględnieniem wyjazdów urlopów itp...namiętnie śledzę życie rodzinne koleżanki, która wyjechała do Szwecji...
aktualnie jest w Bułgarii i prezentuje opalone kolana...
- jeden maniak serwisu "prawo na drodze" czy jakoś tak - codziennie mam info, chociaż mało mnie to....
- kilku obrońców zwierząt ...muszę regularnie poczytać o ich prawach... więc nie czytam i przewijam dalej...
- jedna laska, kótra od czasu do czasu musi się podzielić swą filozofią życia i tym jak się wzbogaca wewnętrznie...


standardzik...

ale mnie to bawi...i to najważniejsze...dzienna porcja rozrywki....
A ja sie jakiś tydzień temu dowiedziałam i chwalę się tą wiedzą :)

w sam raz jak na fejsa  ;D ;D ;D ;D :P :P :P :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 28 lipca 2014, 23:32
aktualnie jest w Bułgarii i prezentuje opalone kolana...

 ;D a Ty już nie wytrzymałaś z zazdrości i też do Bułgarii musisz, nie?  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 28 lipca 2014, 23:34
Edyta! Ty snobie amerykański ;)
:P

Ja mam kolesia z Venezueli, ktory jest chyba Swiadkiem Jehowy, nie wiem jaka tam religie wyznaja, ale Jezus jest wszedzie. I ciagle wkleja jakies memy i obrazki o charakterze religijnym. Musialam zablokowac jego posty  ;)
I jedna pania amerykanke, kotra jest republikanka i jest bardzo pro zydowska. Noz mi sie w kieszeni otwiera kiedy pisze, ze teskni za Bushem wiec tez zablokowalam.
Moja eks szwagierka, ktora nagle poznala smak zycia i co weekend robi sweet focie w kiblu, w jakims klubie ;)
Duzo by wymieniac, ale to taki folklor i tak jak Lilian pisze, zabawne to jest.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 28 lipca 2014, 23:38
;D a Ty już nie wytrzymałaś z zazdrości i też do Bułgarii musisz, nie?  ;)

no właśnie nie...
nawet zdziwiona jestem tą Bułgarią, bo laska ze skandynawskimi dochodami w swoim zawodzie powinna jeździć gdzieś ekskluzywniej...
ale liczę jej dni pobytu...moze nadrobi długością wakacji  ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 28 lipca 2014, 23:43
i co weekend robi sweet focie w kiblu, w jakims klubie ;)

 :o :o ::) ::) WTF ??? świat sie kończy ... Czas umierać ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 29 lipca 2014, 01:10
No nie masz FB, to nie wiesz ze jest taka moda strzelac sobie selfie w publicznej toalecie.
Mozesz sobie dopisac do listy obciachow ;)

Strasznie glupia piosenka, ale do bolu prawdziwa. Taka kwintesencja amerykanskiego kwiatu mlodziezy. Nic tu nie jest przerysowane czy sparodiowane, to sa teksty z zycia wziete.

https://www.youtube.com/watch?v=kdemFfbS5H0

Przepraszam, ze odeszlam od tematu. Jak tam nocne karmienie Wam idzie?  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 29 lipca 2014, 01:33
Mnie tam fb w ogóle nie rusza.. Jakoś w ogóle mi to nie przeszkadza czy ktoś doda setne zdjęcie dziecka w tej samej pozie czy kota.. Ale jak mnie dodają do tych gier, kalendarzy i innych badziew płatnych to mały szlak mnie trafia.. Zwłaszcza, że nie da rady tego zablokować...
Z nk zrezygnowałam właśnie przez te wszystkie płatne aplikacje.. Messenger zastąpił mi gadu gadu :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 29 lipca 2014, 01:40
Ja to w ogole kocham te wszystkie komunikatory. To tak ulatwia zycie i kontakt, zwlaszcza jak sie mieszka z daleka od znajomych i rodziny. Jedna moja przyjaciolka mieszka w Berlinie, druga w Sydney. Razem ze mna daje nam to trzy kontynenty, a rozmawiamy czesto jakbysmy siedzialy razem na kanapie.
Pamietam czasy, z 15 lat temu kiedy musialam pisac list do (jeszcze wtedy nie) meza i dostal go po dwoch tygodniach, wiec zanim dostalam odpowiedz minely kolejne dwa. Koszmar :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 29 lipca 2014, 08:04
Ja mam właśnie tą koleżankę co wkleja 10 zdjęć praktycznie takich samych, dziecko siedzi na ławce, potem ma głowę lekko w bok, potem ma rękę w innej pozycji, a potem prawą stopę przesunęło w lewo  :P :P :P Hehehe :)

Ona ubi też wrzucać selfie, 8 zdjęć praktycznie identycznych. Nie kumam po co? i tak co drugi dzień. A w komentarzach - jeju jaka Ty fajna jesteś, ślicznie, rewelacja itp.

Obrońców praw zwierząt też mam kilku, lub takich którzy przeklejają statusy chorych dzieci, lub zaginionych. Cel szczytny, nie zaprzeczę, ale niektóre z tych fot są sprzed kilku lat i sprawy są już dawno rozwiązane.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 29 lipca 2014, 08:57
ale się tu tematyka rozwinęła :) ja przez długi czas też była antyfejsbukowa po doświadczeniach na nk...ale jak we wszystkim jest to przydatne narzędzie komunikacyjne, byle używane z głową i nie zastępowało realnego życia  ;) a propo polecam chyba nawet rekomendowany przez Edzię "HER" - gdzie jest pokazane pragnienie "zmaterializowania się " czegoś teoretycznie wirtualnego  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 29 lipca 2014, 10:58
FB nie mam, wątku też nie, a skoro tu o naszych pociechach mowa to się pochwalę naszą Dziadygą kochaną  ;D

(http://naforum.zapodaj.net/thumbs/29e3b696739a.jpg) (http://naforum.zapodaj.net/29e3b696739a.jpg.html)


(http://naforum.zapodaj.net/thumbs/a007697232d2.jpg) (http://naforum.zapodaj.net/a007697232d2.jpg.html)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 29 lipca 2014, 12:14
Ale śliczna! Taka delikatna uroda :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 29 lipca 2014, 17:50
Ostatnio Zuzia przesypia całe noce i w ogóle tu nie zaglądam :D

Loona, super dziewczynka! Słodki ma uśmieszek :Serduszka:

Co do FB to mam, używam, ale chyba w granicach zdrowego rozsądku. Nie gram, nie spamuję fotkami, nie filozofuję :) normalnie korzystam. Zapraszam do znajomych ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 29 lipca 2014, 21:16
Ilonka, Liwia jest swietna. Udala Ci sie ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 29 lipca 2014, 21:36
Slodzizna Mała ;D pozdrawiamy z Łucją :-*
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 29 lipca 2014, 21:43
oo to i ja się "zapisuję" do wątku :) Nadia padła dziś szybko bo przed 19 więc można poczytać :)

Ilona -  śliczna jest ta Twoja "Dziadyga" :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: nikola/23 w 29 lipca 2014, 22:31
Mój dzis pospał calusieńki dzień, aż się boję nocy  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ricardo w 30 lipca 2014, 03:01
Ilonka słodka jest Twoja córeczka! Po czasie człowiek sobie przypomina że dzieci są takie malutkie na początku :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 30 lipca 2014, 04:37
Jak się ładnie uśmiecha.. Śliczna córcia..

Mój wczoraj miał samo szczepienie przeciwko żółtaczce bo potrzebne jest drugie przed zabiegiem i niestety dostałam skierowanie na rehabilitację z małym bo ma przykurcz w karku. Jutro idę prywatnie ale każda wizyta 70 "zł kosztuje więc muszę na NFZ go zapisać ale już się boję jakie terminy oczekiwań są :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 30 lipca 2014, 09:34
Marcela, ostatnio u Flanca były jeszcze terminy na wrzesień ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dagmaral w 30 lipca 2014, 22:36
Przyłącze się do wątku wprawdzi w nocy nie mam sily pisac ale może w dzien zaczne nadrabiać zaleglosci forum.
Moja mala niestety budzi sie 2 5 i 7 nadal ale ja ja na spiocha karmie bo inaczej nie dalabym rady :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 30 lipca 2014, 22:52
U Adasia to jednak asymetria.. Czyli moje podejrzenia się potwierdziły.. Narazie prywatnie będę chodzić raz w tygodniu i zapisałam go dziś na NFZ na ul. Rostocką. Oj cały czas coś...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 30 lipca 2014, 22:55
Marcela w razie pytań wal do mnie i do ciri ;)
a ile masz czekać na termin?
ja zapytam ale dopiero w piątek.  pamiętam o was
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 31 lipca 2014, 02:48
15 września mamy wizytę na Rostockiej. Dzięki Sylwia.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 31 lipca 2014, 03:07
Marcelka :( przykro mi, ze macie tyle przejść :( ale musisz być silna    :) dla syńcia to robisz  :-* trzymam kciuki aby po tych wszystkich zakrętach nadeszła dla Was długa prosta  :'(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 31 lipca 2014, 03:51
Dzięki Loona to wiele dla mnie znaczy. Narazie żyje zabiegiem.. Martwię się jak go zniesie. Po zabiegu od razu zakładają mu gips na trzy tygodnie ciągiem.. Ta asymetria może mu się robić troszkę od gipsu bo jednak ta mogą ciągnie mu bo ten gips ciężki. Podkładam mu zawsze koc. Najważniejsze żeby się wyprostowało to wszystko..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 31 lipca 2014, 15:04
Ja dzis bylam u rehabilitanta do ktorego chodzilam ze soba,zeby mi obejrzal Niunie i dobrze zrobilam bo ona ciagle daje glowke na prawo no i piastke lewa zaciska.Na razie mamy cwiczyc w domku i zwracac na to uwage i za 2 tygodnie kontrola i zobaczymy co dalej.troche jestem zla na nas bo po prawej stronie ma naklejke i lubi na nia patrzec. A z weselszych wiesci to Panna spala dzis od 21 do 3,nie napalam sie,pewnie jednorazowy incydent.Buzki dla forumowych dzieciaczkow
 :-*
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 31 lipca 2014, 15:26
Marcella, u mojego malucha był przykurcz karku i asymetria główki. Przykurcz to oczywiście odwracanie główki w przeciwna stronę. ..asymetria to.toteż układanie główki.  Na początku póki się dało tak robiliśmy.  Troszkę pomogło, ale najbardziej się wyprostowalo jak mały zaczął siadać i pelzac.  Nie wierzyłam, jak mi mówili,  że "samo się zrobi", ale rzeczywiście się zrobilo. Maluch ma ksztaltna główkę bez rehabilitacji, która tylko lekarze ze szpitala przy porodzie chcieli nas męczyć.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 31 lipca 2014, 16:02
Asymetria głowy a ciała to.dwie całkiem inne sprawy.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 31 lipca 2014, 20:56
Dziękujemy za miłe słowa nt. Liwii :)

Dziś była akcja zaproszenia. Zamowilismy z ojcem takie
(http://naforum.zapodaj.net/thumbs/722bb7dff5dd.jpg) (http://naforum.zapodaj.net/722bb7dff5dd.jpg.html)


W prawym górnym rogu będzie jeszcze delikatna wstążeczka. Jak już do nas przyjdą wydrukowane to mogę strzelić fotę. Ładne?

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 31 lipca 2014, 21:39
Doksik mam inne zdanie na ten temat...

Byliśmy dziś u specjalisty i on jednak twierdzi, że to przykurcz tak jak rodzinna mówiła a nie asymetria. Muszę poszukać innej rehabilitantki.. Bo ta się chyba nie zna u której byłam. W każdym bądź razie pokazał mi jak ćwiczyć z małym.. Kazał rehabilitować i się nic nie martwić.. Kamień mi z serca spadł bo to opinia świetnego profesora.

Elemelka napiszesz mi na priv jakie ćwiczenia Ci zalecili.. Ciekawa jestem czy mamy takie same.. Mam podobny problem, że większość zabawek wisi z prawej strony a powinny z lewej.. I muszę je zupełnie zdjąć chyba. Bo muszę stymulować mu lewą stronę.. Trzymam kciuki żeby spanie się uformowało.. U nas już tak jest że zasypia ok  22 i śpi do  3-4 a potem już do rana  do 7 :)


Loona śliczne zaproszenia.. Muszę się też zabrać za sprawę chrzcin..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dagmaral w 31 lipca 2014, 22:00
Kurczę moja córcia też ciągle w prawo trzyma głowe bo tam są zabawki nawet jak idziemy na spacer tot ez woli głowe mieć na prawo skierowaną i zawsze jej przekręcam. A z tymi piąstkami jak dziecko zaciska to coś złego bo moja ciągle zaciska ale myslalm że to jeszcze normalne jakos nie pamietam jak to z synkiem bylo.

Dużo zdrówka marcella dla synka, namęczy się biedaczek w tym gipsie ale będzie wszystko dobrze zobaczysz.

My mamy chrzciny 10 sierpnia i w domu robie dla 18 osób wiec muszę podumać nad menu i zaplanować wszystko żeby to jakoś ogarnąć.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dagmaral w 31 lipca 2014, 22:03
[Bardzo ładne zaproszenie i córcia śliczna :)

quote author=loona link=topic=49395.msg2112884#msg2112884 date=1406833014]
Dziękujemy za miłe słowa nt. Liwii :)

Dziś była akcja zaproszenia. Zamowilismy z ojcem takie
(http://naforum.zapodaj.net/thumbs/722bb7dff5dd.jpg) (http://naforum.zapodaj.net/722bb7dff5dd.jpg.html)


W prawym górnym rogu będzie jeszcze delikatna wstążeczka. Jak już do nas przyjdą wydrukowane to mogę strzelić fotę. Ładne?


[/quote]
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: aadaa w 31 lipca 2014, 23:23
marcella - my mieliśmy kręcz szyjny i asymetrie ułożenia ciała ... bylismy na masażach i ćwiczeniach metodą Vojty w osrodku NFZ na ul. Marii Skłodowskiej-Curie. Terminy 2 lata temu to ok 3 miesiecy na pierwszy zabieg... potem szlo ... my mielismy 2 razy w tygodniu -- Karola miała wtedy 3 miesiace.... 
Bartek jak był mały to wezwałam rehabilitanta do domu bo kładl glowe w jedna strone ... ale u niego nic nie bylo ... pokazal tylko cwiczenia domowe -- poszukac namiar na tego goscia?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 1 sierpnia 2014, 03:33
A na kiedy planujecie Chrzciny?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 1 sierpnia 2014, 04:56
Aadaa jak byś mogła byłabym wdzięczna. A po jakim czasie u Was to minęło? Może być na priv.. Mam nadzieję  że na Rostockiej też są w porządku. Ta rodzinna też mówiła o ćwiczeniach metodą Vojty a ta rehabilitantka z Corecty jak się o nie spytałam to dziwnie się zachowała.. Powiedziała że to niezbyt dobra metoda i ucieła temat.. Mam też namiar na Kwaśniewskiego ale chyba ma urlop bo nie odbiera telefonu.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 1 sierpnia 2014, 08:59
fakt jest taki ze voita to masakra...
oczywiście skuteczna ale jednak masakra...
my mamy bobath na szczęście i chodzimy juz kilka miesięcy. ...

ilona ładne zaproszenia. za sprawą tego cukiereczka na focie :)))
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 2 sierpnia 2014, 00:11
Marcelko jutro Ci napiszę. A ja zasnęłam po karmieniu wieczornymi niedawno się obudziłam i chyba nie opłaca mi się kłaść bo zaraz powinna się budzić
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kjp83 w 2 sierpnia 2014, 00:20
hej :) też mam nocne karmienie tylko jeszcze spac sie nie położyłam. U nas jest to ok 2.
Loona gdzue zamawiałas zaproszenia? My robimy 14 wrzesnia i tak mysle czy cudowac z tymi zaproszeniami czy sobie darowac- będą tylko najbliżsi- 14 osób.
Lece spac, moze zajrze tu ok 2 :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 2 sierpnia 2014, 08:21
Loona śliczne zaproszenia.
Ja już po mału rozglądam się za zaproszeniami na roczek ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 2 sierpnia 2014, 08:52
Tu zamawialam : http://allegro.pl/zaproszenia-na-chrzest-ze-zdjeciem-koperta-gratis-i4449295148.html#
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 2 sierpnia 2014, 08:55
Dziewczyna bardzo sympatyczna i profesjonalna. Zapytałam w jaki sposób mogę na zaproszeniu wyróżnić chrzestnych i przygotowała mi zaproszenie z taką dedykacją, że sie wzruszyłam z lekka  :Wzruszony:
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: MARTKA w 2 sierpnia 2014, 09:38
Bardzo ładne zaproszenia, córeczka śliczna. Też miałam ze zdjęciem i specjalne teksty dla chrzestnych. U chrzestnej do tej pory stoi na komodzie w salonie :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 2 sierpnia 2014, 12:26
Tu zamawialam : http://allegro.pl/zaproszenia-na-chrzest-ze-zdjeciem-koperta-gratis-i4449295148.html#
Dzięki za linka, lecę oglądać :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 5 sierpnia 2014, 03:39
Przydałyby się Wasze kciuki jutro i pojutrze... Jutro mamy przyjęcie do szpitala i ocenią czy mały może mieć zabieg czy nie... Jak tak to w środę o 8 mi go zabiorą i nie wiem nawet po ilu godzinach oddadzą.. Staram się podchodzić do tego ze spokojem ale jednak emocje i stres są silniejsze.. :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 5 sierpnia 2014, 07:00
marcella ja juz od dzis mocno trzymam....pamiętam, że u nas była tylko wizja potencjalnego zabiegu przy wędrujacym jąderku (które finalnie samo zeszło), ale ile sie strachu najadłam to moje...więc domyślam sie co przeżywasz, będzie dobrze :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 5 sierpnia 2014, 07:33
trzymamy...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 5 sierpnia 2014, 08:45
Trzymam mocno!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 5 sierpnia 2014, 09:13
Marcella zaciskamy :-*
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: MARTKA w 5 sierpnia 2014, 12:38
Ja tez trzymam kciuki.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 5 sierpnia 2014, 13:45
Trzymam :-)

I doskonale CIe rozumiem, pamietam jak NAdia miała miec drugą operacje , ryczałam kilka dni , bo nam Jeszcze nagadai ( no po prostu mowili o konsekwencach) zestresowani chodzilismy jak nie wiem, a jeszcze wczesnien nie swiadomo , że nasze " przygody" sie nie skończyły ogladałam program o operacjach noworodków itp. I jeszcze wyszło , że gastroskopia się przesuneła i by miała narkozę dzień po dniu ,a na nasze pytanie czy tak można dostaliśmy odp " jak trzeba to robimy " ..... Na nasze szczęscie, odwolali operacje ( bali sie operowac tak na prawde i chcieli odwlec w czasie) na 6 tyg NAdia dostala sonde a oni myśleli jak rozwiazac problem ( miała dziurke miedzy tchawica a przełykiem , w miescu szycia z pierwszej operacji) wiec ten czas nas uratowal ,bo dzialalismy w PL i co prawda zjechalismy cała POlske, bo aż do RAbki , to zakończyło sie, że NAdia miała zrobioną broncjoskopię i wstrzykneli jej kwas , który zamknal dziurke :-)  i udało sie bez operacji i takiego szczesliwego zakonczenia wam zycze ;-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 6 sierpnia 2014, 03:56
Dzięki wielkie.. Jutro o 8 musimy być w szpitalu, ok 9 zabieg i aż do 15 nie będę go widzieć.. Może trochę szybciej jak się uda.. Justyna właśnie Adaś już miesiąc temu miał jedną narkozę przy rezonansie.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: malinowa__mamba w 6 sierpnia 2014, 22:49
Podklejam się do wątku i oczywiście trzymam kciuki Marcela  :-*
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 6 sierpnia 2014, 22:50
Włączam myślenie o Was, Marcela i trzymam kciukasy za siłę Adasia!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 7 sierpnia 2014, 01:15
Dzięki dziewczyny.. Adaś zniósł zabieg niesamowicie dobrze, narkozę dużo lepiej niż miesiąc temu.. W końcu już o 11 mogłam być z nim.. W ogóle super wieści bo gips będzie miał dwa tygodnie, potem może jeszcze tydzień i potem już szyna na bardzo długo.. Ale nie płacze mi, pięknie je i zupełnie inaczej wygląda niż po tamtej narkozie.. Nie ma drgawek.. Od 17 godziny do 21 był aktywny i nawet leków przeciwbólowych nie potrzebuje bo nie płacze :) Ja też psychicznie super.. Aż sama się dziwię jak się wzmocniłam.. Zapłakałam tylko jak na blok mi go zabrali ale szybko się wzięłam w garść.. Jutro rano wychodzę :)  dzięki wielkie za Waszą troskę... :*
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 7 sierpnia 2014, 02:03
marcella super wiesci
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 7 sierpnia 2014, 04:20
Cieszę się, ze tak dobrze to oboje zniesliscie  :-*
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 7 sierpnia 2014, 07:46
Adaś to juz duży dzielny facecik to i dal radę  :brawo_2:  super wieści, oby tak dalej!!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 7 sierpnia 2014, 11:09
dobrze, że jesteście już po  i dobrze się macie :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 8 sierpnia 2014, 04:24
Dziękuję... Jestem przeszczęśliwa , że jeszcze tylko trzy tygodnie gips.. Oby po zdjęciu za dwa tygodnie nic się w tej kwestii nie zmieniło..
Adaś przespał dziś 8 godzin :)

Edzia jak Ci się mieszka w Stanach? W której części mieszkasz? Mam rodzinkę w Stanach.. Narazie mieszkają tam 1.5 roku.. Są zachwyceni i chyba już do Polski nie wrócą..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 8 sierpnia 2014, 11:13
Mieszkam w Stanie Nowy Jork. Jak mi tu? Chyba dobrze ;) Kocham Polske, jezdze co roku, ale na stale tez bym juz nie wrocila.

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: gagatka w 8 sierpnia 2014, 11:43
Wprawdzie dopiero Was znalazłam, ale pewnie nie raz zajrzę o bardziej "odpowiedniej" porze. :hello:

Marcelko trzymam kciuki, żeby wszystko się Adasiowi pięknie prostowało.

Ilonko zaproszenia super, a Liwka cudna! ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 8 sierpnia 2014, 12:01
Dziękuję Agatka :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: malinowa__mamba w 8 sierpnia 2014, 12:16
Trochę nadrobiłam...
Zaproszenia super loona...córcia jak laleczka :)
Edzia...a Instagrama prowadzisz tak aktywnie? Mogę Cię jakoś znaleźć? ...bo jakak wrzucasz takie #instafood  :luzak: jak w wątku z fit przepisami to sobię chętnie popodglądam :P
Z tych wszystkich dobrodziejstw internetu mam tylko to :) 
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 8 sierpnia 2014, 18:29
Malina, wysle Ci namiary na priv
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 10 sierpnia 2014, 02:07
Gagatka jak tam Ci z trójeczką? Ciężko jest?
Edzia rodzinka też mieszka w stanie Nowy York.. Muszę sprawdzić miejscowość bo nie pamiętam.. Ale rok temu wracali na wakacje do PL i czuli się, że wracają do domku.. Teraz jak przylecieli czyli już, że tam jest ich dom.. Taka różnica.. Ich córka chodzi do fajnej szkoły.. Ma trzy tygodnie szkoły, trzy tygodnie wolne.. I tak na zmianę...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 10 sierpnia 2014, 03:48
O to sprawdz gdzie dokladnie. Tutaj malo osob z zachodniej PL przyjezdza, raczej ze wschodu.
Kogo nie zapytasz to jest z Lomzy  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 10 sierpnia 2014, 12:07
Marcelinko ciesze sie ze Adas jesr po operacji, dzielny chlopczyk.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: gagatka w 11 sierpnia 2014, 23:04
Gagatka jak tam Ci z trójeczką? Ciężko jest?
Wiesz, nie mam zamiaru udowadniać, że jest lekko, a wszystko w domu i biznesowo ogarniam do 12:00, a potem spijam kawusię do końca dnia, bo to z daleka zaleciałoby ściemą, ale moim zdaniem większa różnica jest pomiędzy posiadaniem jednego dziecka a dwójki niż dwójki a trójki (jak już jest dwoje to inaczej się trzeba zorganizować, niż przy jednym wokół którego kręci się plan dnia, a przy trójce zmienia się tylko to, że przydałaby się dodatkowa ręka albo dwie ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elisabeth81 w 11 sierpnia 2014, 23:40
Agata w punkt trafiłaś!  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 12 sierpnia 2014, 19:36
gagatko a jak zawodowo u ciebie przy 3 ? pracujesz czy ogarniasz towarzystwo ?

Ela a ty jak sobie radzisz ? Masz kogoś do pomocy ?

Opowiedzcie dziewczyny trochę o wersji ich troje ?  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 12 sierpnia 2014, 20:42
Ola szykujesz sie na trzecie? ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 12 sierpnia 2014, 20:45
Aleksander ma być  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 12 sierpnia 2014, 21:18
Ola szykujesz sie na trzecie? ;)

Nieeeee ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elisabeth81 w 12 sierpnia 2014, 22:44
z mojego punktu widzenia nie był to aż taki kataklizm jak się spodziewałam,trzecia pociecha jakoś tak naturalnie weszła w naszą drużynę ;)
Rodzeństwo fajnie przyjęło najmłodszą siostrę, nie było scen zazdrości ....w domu...no cóż...to co wydawało mi się bałaganem przy dwójce dzieci teraz uznaję za porządek ;)

Ola do pomocy w jakim sensie?

jeśli jestem na spacerze w towarzystwie to zawsze to łatwiej w sytuacji gdy Madzia poczuje zew krwi i spiernicza..na szczęście takie wyskoki zdarzają się coraz rzadziej.

Mąż też się siłą rzeczy musi więcej angażować ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 12 sierpnia 2014, 22:48
ELA? A wrocilas do pracy? I czy jest szansa abyś nam pokazała swoje najmłodsze Dziecię?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elisabeth81 w 12 sierpnia 2014, 22:51
wrócić to złe słowo ale wpadam raz w tygodniu i staram się być na bieżąco ;)

loona - mówisz masz ;) co prawda nieaktualne o tyle że Milenka ma już trochę większe policzki ;)

(http://images66.fotosik.pl/61/6c349f8771d72e0dmed.jpg) (http://www.fotosik.pl)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 12 sierpnia 2014, 23:10
Ela piękne te twoje dziewczyny  :)

Sama nie wiem o co mi chodzi z tą pomocą, chyba o to czy sama ogarniasz trójkę jak masz wszystkich na stanie czy np. dziadkowie pomagają, czy jakąś nianię macie ? A mąż jak, zdarza mu się zostać ze wszystkimi ?  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 12 sierpnia 2014, 23:10
Ach, dwójka dzieci to dla mnie nierealne, a trójka to już jakiś kosmos :) Ale jak czytam Twoje lub Kasi słowa to sama myślę że może to i dobry pomysł ;) Bo skoro kocham moją córcię najmocniej na świecie, to jak to jest kochać trzy razy mocniej? Może kiedyś sprawdzę... ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 12 sierpnia 2014, 23:17
Jezu! Jakie śliczne zdjęcie! Dziękuje Ela  :-* Córcie bardzo ładne! Po mamusi ;)

Karmisz Milenkę piersią?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elisabeth81 w 12 sierpnia 2014, 23:20
dziadków aktualnie mam "wyjechanych" poza szczecin na całe lato.... więc jestem sama, czasem proszę siostrę o pomoc a częściej martynę ;)

w domu nie ma najmniejszego problemu, co trzeba to ogarniam, wykąpię, nakarmię każde ;) zabawę też zorganizuję ;)

trudniej jest outside...najgorzej zrobić z trójką zakupy ale od czego jest internet ;)

tak karmię, zamierzam do roku to robić
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 12 sierpnia 2014, 23:39
co trzeba to ogarniam, wykąpię, nakarmię każde ;) zabawę też zorganizuję ;)

w miedzyczasie uratuje swiat przed zaglada... i takie tam...

Ela, normalnie medal Ci sie nalezy, za skromna jestes :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 13 sierpnia 2014, 04:11
Edzia popytam :)
Kurczaczku dzięki.. Adaś jakby zabiegu nie miał.. Nie mogę się doczekać zdjęcia gipsu :)

U mnie z organizacją jest teraz tysiąc razy lepiej niż przy samej córce.. Ale trójkę już gorzej sobie wyobrażam.. Zwłaszcza jakby trójka mi zachorowała.. Chociaż odpukać Zuza ma teraz świetną odporność :) 

Ela a robisz zakupy przez Tesco? To duże ułatwienie.. Śliczne córcie.. A trójce udało się zrobić zdjęcie?

Ps. Muszę się pochwalić.. Wróciłam do karmienia tylko piersią.. Zobaczymy na jak długo :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 13 sierpnia 2014, 04:47
Fajnie, ze udało sie wywalczyć laktację :) wiem, ze to jest dla Ciebie ważne Marcela. I Adasiowi wystarcza sama pierś?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 13 sierpnia 2014, 07:22
Ela dzielna jesteś  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elisabeth81 w 13 sierpnia 2014, 08:02
Super marcella, ja uwielbiam karmić piersią..                                                                                                                                                                                                                                 dzięki dziewczyny ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: gagatka w 13 sierpnia 2014, 08:17
gagatko a jak zawodowo u ciebie przy 3 ? pracujesz czy ogarniasz towarzystwo ?

Ela a ty jak sobie radzisz ? Masz kogoś do pomocy ?

Opowiedzcie dziewczyny trochę o wersji ich troje ?  :)
Ja jestem na działalności (zrobiliśmy tak, żebym dostawała max wysokość zasiłku) i macierzyński mam do 19.12. Teraz zawodowo nie pracuję, ale zawsze mam kilka spraw do załatwienia z naszymi biznesami, mieszkaniami itp. Ostatnio jak robiliśmy dzieciakom paszporty i pół dnia spędziłam z nimi jęczącymi w Urzędzie Wojewódzkim, gdzie nie działała winda, a wszędzie było po schodach to miałam dość.
Na co dzień wstaję ok. 6:15, szykuję Starszyznę do niani i Małżona do pracy i ogarniam pobojowisko, towarzyszą mi wieczne stosy prania, jedno wieszam drugie składam i mam wrażenie, że ciągle są rozstawione suszarki ;) W weekendy często jestem sama, wtedy jest trochę trudniej, bo moja starszyzna woła "Mamoooooooooooooo" z częstotliwością raz na 10 sek., zbuntowany Hubi często nie chce współpracować, no ale cóż, trzeba sobie jakoś radzić. Większe zakupy robi zawsze G., często ze starszą dwójką, ja robię takie bieżące typu chleb czy coś na obiad.
Gorzej jak już zaczynają chorować, to najczęściej niestety całą trójką :(
Jak się dowiedziałam, że będziemy mieli trzecie dziecko, to mówię do G., że teraz na pewno nikt nas nie będzie zapraszał, bo tyle gąb i miejsca zajmiemy, ale okazuje się, że już nawet nocowaliśmy u Znajomych i nie było ofiar w ludziach, więc nie jest tak źle  :P

Elu piękne Córeczki :)

Marcelko fajnie, że Adaś znowu na piersi :ok:
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 13 sierpnia 2014, 09:03
Loona narazie tylko na piersi.. Rozkręciłam laktację laktatorem. Nie mam jeszcze tyle co on by chciał bo na butli potrafi zjeść nawet 160-170 ale ściągałam już po 100-120 i mam nadzieję, że teraz on mi rozkręci jeszcze mocniej.. Będę go częściej do piersi przestawiać.. Zobaczymy.. Jak się nie uda wrócę do mm.. I tyle.. Bez stresów :)

Gagatka u mnie suszarki z praniem są rozstawione praktycznie non stop :)
Nie mogę się doczekać końca sierpnia.. Jedziemy na trzy dni do Warszawy bez dzieci.. Mężuś do pracy a ja na doczepkę :) po drodze zaliczymy sushi w Poznaniu  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 13 sierpnia 2014, 11:53
Marcelka w kulinariach szkraba jest wątek dot. Karmienia wykarmie cycem czy butelka, jest super
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 13 sierpnia 2014, 22:48
Marcela ciesze się ze jest dobrze!
ja paradoksalnie tak mam ze im więcej mam zajęć tym lepiej funkcjonuje. .
myślę że całkiem nieźle radze sobie z 30- 4 latków to dałabym rade z dwójką. .
choć czasem mam wrażenie ze z 30 radze sobie lepiej niż z jednym.sebuskiem
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 13 sierpnia 2014, 22:53
potrójne mamusie podziwiam zdolności organizacyjne, ale udowadniacie, że wszystko  to tylko kwestia dobrych chęci  :)
marcella super wieści, trzymam kciuki za morze cycowego mleka  :)
sylwusia085 w którym to przedszkolu są 30 osobowe grupy? z tego co pamiętam to już dwa lata temu nawet w publicznych rygorystycznie egzekwowali wymóg max. 25 osób i rozbijali u syna istniejące grupy...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 14 sierpnia 2014, 01:32
wszystko ładnie na papierach wygląda a życie życiem
dwa lata już nie pracuje :)

dziewczyny. ... prawie 2h walczyła z synem i.mlekiem..
wczoraj poszło dość łatwo z pół godz tylko krzyczał i zasnął z wodą dziś była mega masakra i okropna histeria...
koniec końców młody wył mąż walnął focha bo nie mógł spać a ja się popłakałam z braku wsparcia sił i nie konsekwencji ; (

macie jakieś rady jak oduczyć  nocnego jedzenia roczniaka?
mam już dość wstawania  2 razy w nocy.. poza tym jego brzuszek tez powinien odpocząć. ... no i
 ząbki ... czytałam ze próchnica przy nocnym jedzeniu jest szybciutko. ..
heh zalamka
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 14 sierpnia 2014, 04:48
Dzięki.. Strasz się cieszę i dumna jestem z siebie :) Elemelka to muszę tam zajrzeć.. Wczoraj tylko raz poszła butla w ruch bo piersi były zupełnie już puste a on biedny głodny.. Zjadł aż 100 ml jeszcze.
Sylwia myślę że łatwiej ogarnąć tyle dzieci "nie swoich"  niż jedno swoje ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 14 sierpnia 2014, 05:10
Sylwia no właśnie dwa lata temu nagle "góra" sie obudziła, ze jest za dużo dzieci w grupach i przynajmniej u nas w przedszkolu pozmniejszali liczę do 25 , bo były zapowiadane kontrole itp (choć dla mnie "rozwalanie" wtedy istniejących grup to było lekko bezsensowne, dzieci się z sobą zżyły, mogli ten zapis egzekwowac już przy nowo przyjmowanych dzieciach...)
u nas oduczanie od nocnego karmienia zbiegło się z odstawianiem od piersi , więc troszkę później (okolice 15 miesiąca)- ja na wieczór dawałam mleko z kleikiem, zeby brzuszek był na dłużej pełny, nie ukrywam, ze pierwsze 3 noce były ciężkie i histeryczne, ale byłam konsekwentna i potem nawet na wodę się nie budzili...co do próchnicy to owszem, szybko sie pojawia, ale jak dajesz dziecku mleko na śpiocha,a potem nie myjesz mu ząbków....
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ricardo w 14 sierpnia 2014, 09:04
Sylwia a nie za szybko chcesz go oduczyć? Roczek to jeszcze niewiele a naprawdę może potrzebować jedzenia w nocy. U mnie Natalka miała jakoś ok 1,5 roku a Dominik szczerego niepamiętnych, ale po roku napewno.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 14 sierpnia 2014, 09:58
Sylwia, dwa razy w nocy karmisz :?: Czy dwa razy wstajesz?
NA początek wyeliminuj jedno karmienie, podawaj wodę. Będzie złość ale z czasem przywyknie  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 14 sierpnia 2014, 12:55
Sylwia moja Nati już się oduczyła nocnego jedzenia a od jakichś dwóch miesięcy co jakiś czas wstaje w nocy i domaga się "mniam mniam" czasami woda przechodzi innym razem pewnie jest głodna. Zauważyłam, że wszystko zależy od ilości jedzenia jakie na kolacje zje. Tzn. jak zje całą kanapkę i popije mlekiem jest ok, wczoraj zjadła kaszkę i popiła mlekiem i też było ok. A czasami nic nie chce tylko trochę mleka wypije i budzi się z głodu. Potrzebuje to potrzebuje, nie ma co walczyć.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 14 sierpnia 2014, 14:33
młody je 180ml więcej zrobię to zostawi ...
w ciągu dnia je dużo  ::) on my ciągle mówił daajjjj. ..
zobaczy jedzenie to aż cały się rzuca...
staram się nie rozpychac mu żołądka i tylko raz go przekaz miła aż się porz. ..al  ::) to była dla mnie nauczka ale je sporo. . dużo warzyw mniej mięsa. .  kaszki wszelakie tez jada..

je między 19:30-21:30 mleko zależy od dnia i ilości drzemkę później by chciał o 1 w nocy o 5 rano i do śpi do 6.30...
jak go późno położy my np o 22 to zjada mleko o tej 22 i np o 5 rano i dospi do 7.30
no ale ja wolę żeby  spał o 19 i wstawał o 6.30 byle nie te nocne pobudki...
pomijam noce kiedy zdarzy mu się wstać i płakać bo chce się przytulic lub np na podwórku jakiś pies szczeka i go rozbudzić. ..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 14 sierpnia 2014, 16:05
Sylwia też trochę chciałam zawalczyć z Nadią o to samo , ale gdzie tam ona chce cycusia mamusi i już, nawet jak Norbert do niej wstał to była taka histeria, że odpuściłam ,i za to wczoraj dostała cycka przed 22 obudziła się po 4 to dostała cycka i spałysmy razem az do 9 :)  (N. akurat na 5 mial wiec cale łózko nasze), ale nie zawsze jest tak kolorowo , ja to "chcę" ją cycka oduczyć i wczoraj w dzień wcale nie dostała, ale dziś juz raz dostła przed spaniem bo tak się tuliła tak chciała, że nie wytrzymałam i dałam, chciałam z nakładką jej dać to zdziwiona była i nie chciała i płakała dalej ale   na koniec miała taką minkę, że wygrała :) i jak zasnęła ok 13.30 to do teraz spi :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 14 sierpnia 2014, 17:12
heh tak źle i tak nie dobrze :))))
do jakiego wieku wasze maluchy w stawały w nocy?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 14 sierpnia 2014, 17:19
po odstawieniu od piersi przez jakiś czas się wybudzały na wodę, ale już ok 1,5 roku to przesypiały całe nocki
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 14 sierpnia 2014, 17:31
Czy to, że moje dziecko śpi od 22:00 do 7:00 i nie budzi się ani razu, to wyjątek i taka jej uroda czy jeszcze to się zmieni? :D Bo jak tak czytam jakie macie problemy z nocnym karmieniem to zaczynam się bać ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 14 sierpnia 2014, 18:02
jejku nie wiem czy ja dam jeszcze rade ...
miałam nadzieję że po pół roku będzie luz.. później mówiłam sobie ze do roku.. teraz do 1.5 ehhh
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 14 sierpnia 2014, 18:46
loona chcialam Ci dzis zrobic zdjecie DASH, ale nie moglam znalezc, ze trzy razy przejechalam ta ulica ::)
Gwiazd tez zadnych nie spotkalam, bo byla 8 rano ;)
ale wlasnie zgooglowalam, ze to nie jest przy glownej ulicy, ale trzeba wejsc w alejke miedzy budynki. To juz za duzo fatygi  :P

(http://thecelebritycafe.com/sites/default/files/images/INFphoto_3000953.JPG)
(http://www.27east.com/assets/news.Article/64841/_DNA0312.JPG)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 14 sierpnia 2014, 19:12
Czy to, że moje dziecko śpi od 22:00 do 7:00 i nie budzi się ani razu, to wyjątek i taka jej uroda czy jeszcze to się zmieni? :D Bo jak tak czytam jakie macie problemy z nocnym karmieniem to zaczynam się bać ;)

Nadia mi tak pięknie spała jak miała 6 meisięcy a potem już du...pa
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 14 sierpnia 2014, 20:14
ale trzeba wejsc w alejke miedzy budynki. To juz za duzo fatygi  :P

Dzięki Edzia za fatygę, ale skoro sobie zrobiły sklep miedzy garażami jakimiś ;) to nie bedą miały foty zrobionej i niech żałują ;)

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 14 sierpnia 2014, 20:28
haha, pewnie taniej bylo ;)
Albo na glownym deptaku nikt nie chcial im wynajac, bo to zbyt ekskluzywna okolica i Kardashianek nikt tam nie chce. Domu na lato tez im nie chcieli wynajac z tego co czytalam.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 14 sierpnia 2014, 20:31
 Podaj im mój numer. Ja im mogę campera wynająć jak chcą ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 14 sierpnia 2014, 21:22
Sylwia a on je kolację a później mleko czy tylko mleko na kolacje ?

gagatko dzięki za odpowiedź  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 14 sierpnia 2014, 21:55
Podaj im mój numer. Ja im mogę campera wynająć jak chcą ;)
No ale wiesz, lato w Hamptons zobowiazuje i one chcialy sie pokazac ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 14 sierpnia 2014, 22:29
Ola obiadokolacje razem z moim mężem. ..
później kąpiel i mleko..
fakt ze ta obiadokolacja ok godzinę dwie przed mlekiem
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 14 sierpnia 2014, 23:03
No ale wiesz, lato w Hamptons zobowiazuje i one chcialy sie pokazac ;)

Czy Ty myślisz, że nasz camper do Hamptons nie dojedzie ??? ;)

A apropos karmienia to nam zdarza sie karmić tak: :)
(http://naforum.zapodaj.net/thumbs/607fadd8f432.jpg) (http://naforum.zapodaj.net/607fadd8f432.jpg.html)

"Gacie" też w bagażniku przebieramy i jest git :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 14 sierpnia 2014, 23:11
fajowe laski!  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 14 sierpnia 2014, 23:17
fajowe laski!  ;D

Liwia tak, ale ja sie nadal z mega nadwagą bujam ale jakoś nie mogę sie tych nadprogramowych kg pozbyć ... Tłumaczę sobie, ze nie można mieć wszystkiego, cieszę sie, ze mam dziecko zdrowe, a kg kiedyś się wreszcie pozbędę (taką mam nadzieję przynajmniej:))
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elisabeth81 w 15 sierpnia 2014, 00:06
może i w bagażniku karmisz ale na jakim dywaniku...fiu fiu ;)


sylwusia myślę że mozesz jeszcze dać czas synkowi... może jeszcze nie jest gotowy na odstawienie nocnego karmienia. Mój syn miał rok i 3 mce i poszło gładko...
Sylwia no właśnie dwa lata temu nagle "góra" sie obudziła, ze jest za dużo dzieci w grupach i przynajmniej u nas w przedszkolu pozmniejszali liczę do 25 , bo były zapowiadane kontrole itp (choć dla mnie "rozwalanie" wtedy istniejących grup to było lekko bezsensowne, dzieci się z sobą zżyły, mogli ten zapis egzekwowac już przy nowo przyjmowanych dzieciach...)

2 lata temu dokładnie tak "przesunięto" mojego syna...jedynego z grupy bo im się musiały dzieci zgadzać... ależ się wtedy wkurzylam i zabrałam dziecko z tego przedszkola...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 15 sierpnia 2014, 00:54
niestety póki co odpuszczam bo...
mąż nie jest gotowy ::) jakkolwiek to brzmi dam mu jeszcze z miesiąc (mezowi) żeby doczytał o co mi chodzi i ze roczne dziecko już nie musi aż tyle jeść ... przedstawię mu też info o metodzie 3-5-7 bo to wg niego to w ogóle hitlerowskie zagrywki z mojej strony..


Ilona ja też tych większych gabarytów. . i chyba nigdy nie zrzucenie bo za bardzo lubię gotować i jesc ::)
sorki za post pod postem

właśnie młody zjadł 180mleka plus 7 łyżek kaszy orkiszowej. . gęste to było mega zobaczymy czy do rana pospi. .

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 15 sierpnia 2014, 02:51
Moja noce przesypiała pięknie od  3 msc do 9.. Potem to już tragedia była.. Ale to już pisałam kiedyś.. Przesypia mi całe noce dopiero od 4.5 roku.. Chociaż wcześniej też były takie okresy że ładnie spała. Mam nadzieję, że z Adasiem będzie lepiej w tej kwestii...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 15 sierpnia 2014, 04:00
za bardzo lubię gotować i jesc ::)
I sie dziwisz, ze mlody tez lubi podjesc  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 15 sierpnia 2014, 08:08
[quote author=elisabeth81 link=topic=49395.msg2116867#msg2116867 date=1408053987

2 lata temu dokładnie tak "przesunięto" mojego syna...jedynego z grupy bo im się musiały dzieci zgadzać... ależ się wtedy wkurzylam i zabrałam dziecko z tego przedszkola...
[/quote]
ja tez się wkurzyłam, bo co prawda akurat mój syn został w swojej grupie (przyjęto kryterium przesuwania do starszych grup dzieci z pierwszej polowy roku), ale "zabrano" mu dwóch ulubionych kolegów....z tym, ze to nie było "widzimisię" samej dyrekcji przedszkola, ale nagle kuratorium doczytało obowiązujące przepisy....zresztą ja w czasie" kariery "  ;) przedszkolnej syna  to przeżyłam kilka rewolucji - i zmiana systemu opłacania, i próby robienia filii, ale że tworzą je super pedagodzy to nigdzie dzieci nie zabierałam, bo to były pewne wytyczne niezależne od nich  :)
loona no no karmienie prawie na czerwonym dywanie (a propo to jakis opel combi? bo tył znajomo wygląda  :) ), co do nadprogramowych kg ja tez przez dłuższy czas miałam po dwoch ciążach, ale wszystko kwestia motywacji, zdrowe odzywianie plus regularny ruch działąją cuda  ;)
sylwusia085 chyba Twój mąż to ma myslenie naszych babć, ze zdrowe dziecko to ciagle jedzące i takie pucowate  ;) jesli dobrze pamiętam to nam pediatra mówiła, ze  taki 1,5 roczniak  potrafi przespać całą noc nie odczuwając głodu (pod warunkiem treściwej kolacji ), a jesli się budzi to raczej z przyzwyczajenia (pomijam sytuacje typu choroba czy wychodzace ząbki, gdy jest rozdrażnione), no nic zycze powodzenia i konsekwencji  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 15 sierpnia 2014, 13:54
u nas Nadia mimo iż zjazdła pięknie kaszkę, dopiła cycka to i tak się w nocy budziła , i dziś to w ogóle miała noc kijową a przez to i ja nie wiem czy jakaś pełnia była czy co , ale stwierdzam, że jak chce cycusia to niech ma nie po to tyle walczyłam ,żeby się udało i widać nie jesteśmy gotowe na rozstanie :) , ale w nocy mogła by już spać ... , a i tak jak by jej zredukować czas urodzeniowy to powinna mieć dopiero roczek wiec niech jej będzie :)


a co do miejsc karmienia to ja ją nawet już w kosciele karmiłam i to nie raz , no jak mus to mus hehe
a ostatnio to wygadało tak :

(http://images67.fotosik.pl/84/7d13c9bc5a63c87dmed.jpg) (http://www.fotosik.pl)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 15 sierpnia 2014, 14:07
hi hi
wersja hard ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 17 sierpnia 2014, 03:32
Wątek umiera cz y jak? Nikt się nie nudzi w nocy? Ja od pierwszej walcze z Amelia. Laze po forum i się nudze  ::) z nudów zaczelam wyjadac czekoladę z szafki  :-\ dobrze ze niedaleko jest wesele to chociaż poslucham weselnych hitów. Ciekawe kiedy Amelia się podda i zasnie ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 17 sierpnia 2014, 05:32
szkoda, że wątek nie powstał jakieś 4 lata temu to bym bardziej towarzyszyła  ;) o jak jakieś wesele to się moze wkręce po bieganiu ;) a kysz od czekolady :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 17 sierpnia 2014, 09:20
Nadia mnie tak dzis wnerwila , ze mialam ochote polozyc ja do lozeczka i niech ryczy jak tak sobie chce . Zasnela mi o 22 ( bo po 17 do 19 zrobila sobie drzemke ) , wstala przed 2 z 5 min  ja lulalam po czym chciała jednak cyca ,zasnela za niecale 10 min znow sie odezwala ale to juz wstal N. Pospala 3 godz sie sie obudzila znow bez cmokania cyca sie nie udalo , kolejna pobudka za nie cala godz , znow wstal N . Ale sie nie udalo, wzielismy ja do lozka krecila sie mialczala znalazla sobie cycka , i tak sie krecila na lozku do prawie 6 , nawet chciala juz zejsc i sie bawic ale ja zawrocilam jak juz padla po 6 do wstala po 8 ahhh i mniej wiecej tak wygladaja nasze ostatnie dni , nie wiem o co jej chodzi , ze ona tak wstaje, ale juz mnie wneria zwlaszcza, ze wczoraj bylam niewsypana i zfochowana na N.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 17 sierpnia 2014, 21:48
znam to...
i tez mnie to denerwuje...
bo w nocy nie śpi w dzień nie śpi. . mia uczy brak
choć odpukać mój znów śpi w dzień. wiec często kładę się z nim..

za to dziś spadł z wózka i guz jak stąd do warszawy...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 18 sierpnia 2014, 11:28
Dla rozluźnienia, nasz wczorajszy dialog, po tym jak urządziłam Liwce pogadankę na temat sprzątania

mówię ja

- jak kiedyś będziesz miała swój dom i męża

ona

- a w życiu, żadnego męża, tylko dzieciątko bym chciała  :D

i dalej po chwili na ten sam temat

ona

- czy moglibyśmy na chwilę przerwać, bo mi się kupę zachciało od tego rozmawiania  ;D wrócimy do tematu  :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 18 sierpnia 2014, 12:18
Wie co dobre ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 18 sierpnia 2014, 13:40
hmmmm swój rozum ma...

u nas na wyjździe okazało się, że Ewa nie pozwoli się bratu ożenić...
Tyt jest kontaktowy, wygadany i przystojny skubaniec - czarne oczy, blond włosy
rwał w tej Bułgarii co popadło...Bułgarki, Rosjanki w przeróżnym przedziale wiekowym...
na dziecięcej dyskotece przyplątała się półtoraroczna Niemka... no i był mały romans...

maaatko jakiego Ewka spazmu dostała na hasło, że brat znalazł wakacyjną miłość  ::) ::) ::) ::)
darła się, że nie pozwoli, że on jest tylko jej itp itd
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 19 sierpnia 2014, 00:43
No u nas Noorbert walczy z NAdia ,bo jak zwykle po 4 godz sie obudzila a nie po 4,5 wow, siedzi z nia w salonie lula i ona ni y spi ale zaraz slysze ryk ale histerii nie ma wiec jest dobrze, wczoraj też N. Wstawał i udało sie przeciagnac jakos noc ,oby dzis tez sie udało, ale słysze, że walczy właśnie niby spi a zaraz daje znać, że jednak nie spi ahh
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 19 sierpnia 2014, 20:06
justynko, a czy Nadia spi w dzien? moze po prostu nie jest wystarczajaco zmeczona? albo to taki etap i przejdzie (cierpliwoscie Wam zycze)  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 19 sierpnia 2014, 21:59
Spi dzis spala prawie 3 godz wstala przed 16 i teraz zasnela o 20.30 , ja jej na chama nie usypiam sama przyszla sie tulic sostala cyca na dobranoc i odleciala i najlepsze ze nie wazne czy ona pojdzie spac o 20 czy 22 bo ok 7 wstanie ,bardziej bym obstawiala ze to taki etap , bo ona sie przebudza ale dalej zasypia i widac ze chce spac ale chce cyca albo sie potulic no dzis 3 dzien zmagan na razie idIe dobrze dwa dni dostala w nocy cyca raz a bywalo ze musialam dac 3 , ale nie wiem jak dzis bedIw bo slabo jadla i kaszki tez za duzo nie zjadla na kolacje
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 20 sierpnia 2014, 03:00
Marcelka :-*
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 20 sierpnia 2014, 08:46
Elemelka :* u nas dobrze.. Nawet bardzo dobrze :)  Adaś za dwa dni będzie miał trzy miesiące.. Jest wspaniały.. Jutro założą mu ostatni gips albo taką szynę.. Może się uda że jak zacznie chodzić będzie już szyna tylko na noc.. To takie moje małe marzenie..
Rehabilitacja też daje piękne efekty :)
Niestety nie mam pokarmu na tyle by go karmić piersią.. Nie sądziłam, że aż tak bardzo będzie mi na tym zależeć...
No trudno się mówi... Wracam do ściągania.. :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 20 sierpnia 2014, 09:06
a nie możesz na dwie mańki...
najpierw cyc, a potem dokarmiać butelką
Ewę karmiłam tak pół roku, Tyta az 9 miechów...

dziecko najedzone i zadowolone a Ty nie tracisz tego cudownego uczucia bliskości
poza tym mały ssak stymuluje lepiej jak laktator...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 20 sierpnia 2014, 10:31
Robię tak teraz ale często strasznie denerwuje się przy piersi i nie chce zjeść albo zje tylko troszkę i wtedy resztę z butli.. I wtedy zazwyczaj aż 100 chce.. A jak ściągam laktatorem przed jego jedzeniem to tylko 60 ml muszę mu dorobić.. Czasem tylko 100 ale też często ściągnę 120 lub 150 a on zjada tak ok 120-160..ta madela bardzo ładnie ściąga pokarm i pobudza.. Tylko mi czasami ciężko jest odciągnąć równo co trzy godziny..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 20 sierpnia 2014, 10:34
dokładnie...
moje się przy piersi nie wkurzały....
oba były przytulasy i potrafiły nawet głodnawe przykimać...
i wdzięczna im za to jestem...a ileż razy robiłam za smoczka... :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 20 sierpnia 2014, 10:49
może i w bagażniku karmisz ale na jakim dywaniku...fiu fiu ;)
;D mój P. na to mówi Pocahontas :) "Gacie" też Liwii w bagażniku przebieramy :)
Miśka - tak to Vectra :)
Justyna - Wy też się pięknie karmicie :) Teraz mamy frajdę jak pakujemy Liwię, mleko, wodę, podgrzewacz i w drogę, ale na początku Nią nie jeździliśmy bo nam sie wydawało, ze to cała wyprawa i pół domu trzeba ze sobą zabrać. Na szczęście szybko ogarnelismy logistyczne temat i jeździmy z przyjemnością. Zdarzyło nam sie także takie karmienie :) :

(http://naforum.zapodaj.net/thumbs/9ec459e3c974.jpg) (http://naforum.zapodaj.net/9ec459e3c974.jpg.html)

Marcella - rób tak abyście oboje byli zadowoleni  :-*
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 20 sierpnia 2014, 12:10
ja też już parę razy na tylnym siedzeniu karmiłam, a raz nawet w trakcie jazdy pokarm ściągałam żeby się już nie zatrzymywać na karmienie :P


oba były przytulasy i potrafiły nawet głodnawe przykimać...
i wdzięczna im za to jestem...a ileż razy robiłam za smoczka... :)

moja chwilę pociumka, drzemnie się z 20-30 minut i otwiera znowu pycholka, oczywiście wszystko na rękach przy cycusiu, bo piersi aktualnie nie mam ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: gagatka w 21 sierpnia 2014, 01:30
(...) Teraz mamy frajdę jak pakujemy Liwię, mleko, wodę, podgrzewacz i w drogę, ale na początku Nią nie jeździliśmy bo nam sie wydawało, ze to cała wyprawa i pół domu trzeba ze sobą zabrać.(...)

Fajnie się karmicie ;D Ja też karmiłam w różnych miejscach i pozycjach, bo niestety ssącej Młodzieży nie przetłumaczysz, że to nie miejsce ani pora na zupę mleczną ;)
Moja Kuzynka dłuuuuuugi czas nie jeździła do swojej mamy z dzieckiem, bo nie chciało Jej się tych wszystkich maneli zabierać (my jak jedziemy chociażby na weekend, to pakowanie całej piątki z Młodą u boku zajmuje mi cały dzień ::) ) 
Przy Emilce zamiast podgrzewacza sprawiłam sobie dobry termos (łatwiej i szybciej zrobić mleko "w plenerze"), bo zdarza mi się pół dnia jeździć gdzieś z Młodą i coś załatwiać, a nie lubię się babrać ze słoiczkami gdzieś na mieście (jak już się zdarzy pora obiadowa, to wlewam wodę z termosu do zakrętki i tak podgrzewam słoik czy też pojemniczek z zupką).
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 21 sierpnia 2014, 02:52
właśnie pojedzone. .
młodemu wyszedł 5 ząbek. ..
jak książkowo zeby wychodzą? które najpierw powinny się pokazać
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 21 sierpnia 2014, 04:14
Gagatka a ja mam nawet dwa małe termosy.. Jeden z zimną wodą, drugi z gorącą i też często dzięki temu pół dnia lub więcej poza domem jestem..  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 21 sierpnia 2014, 08:15
jak książkowo zeby wychodzą? które najpierw powinny się pokazać

dolne jedynki...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: nikola/23 w 21 sierpnia 2014, 23:37
dokładnie...
moje się przy piersi nie wkurzały....
oba były przytulasy i potrafiły nawet głodnawe przykimać...
i wdzięczna im za to jestem...a ileż razy robiłam za smoczka... :)

U mnie podobnie, przytulasy oby dwa cycusiowe. Za smoka też robię nie raz  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 22 sierpnia 2014, 14:42
a ja muszę pochwalić Nadię (nawet jak to jednorazowa akcja), bo od poniedziałku do Nadii w nocy wstaje Norbert , no i jakoś nam ładnie to idzie, że oczywiście budziła się kilka razy , ale cyca nie dostawała , i wczoraj pięknie zasnęła ok 20.30 jakoś po 22 się przebudziła , chyba smoczek wyleciał, (zresztą ona tak ma, że jak my się kładziemy to ona się "odzywa" ), ale poszedł do niej na chwile N. i obudziła się dopiero 5.30!! wziełam ją do siebie ,bo N. już nie było dostała cycucha powierciła się ze 40 min i spałyśmy do ok 8.30 :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: gagatka w 22 sierpnia 2014, 14:53
Super! Oby już Jej tak na stałe zostało :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 22 sierpnia 2014, 20:12
Wiecie co ja albo jestem inna albo sama nie wiem, nie obrazcie sie dziewczyny ale mnie np boli jak mama pisze ze dziecko ja wnerwia, jakos nie potrafie denerwowac sie na moje dziecko tyle na nie czekalam ze nie potrafie, nie przeszkadza mi ze sie budzi w nocy tak pragnelam maluszka i przygotowywalam sie psychicxnie na wszystko.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 22 sierpnia 2014, 20:15
Wiecie co ja albo jestem inna albo sama nie wiem, nie obrazcie sie dziewczyny ale mnie np boli jak mama pisze ze dziecko ja wnerwia, jakos nie potrafie denerwowac sie na moje dziecko tyle na nie czekalam ze nie potrafie, nie przeszkadza mi ze sie budzi w nocy tak pragnelam maluszka i przygotowywalam sie psychicxnie na wszystko.

 :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2:

Przecież to świadoma decyzja, a dziecko nie budzi się nam na złość. Ma swoje prawa, potrzeby, pragnienia.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 22 sierpnia 2014, 20:29
a ja moge zrozumiec. tez swoje wyczekalam i wycierpialam zanim urodzila sie Gabi, jednak jestem tylko czlowiekiem i takie uczucie jak zlosc tez mnie dopada. nie znaczy to ze zaraz wyzywam sie na dziecku, po prostu walcze z tym uczuciem tak aby Gabi nie widziala ze matce "para z uszu leci"

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka_B w 22 sierpnia 2014, 20:29
Wiecie co ja albo jestem inna albo sama nie wiem, nie obrazcie sie dziewczyny ale mnie np boli jak mama pisze ze dziecko ja wnerwia, jakos nie potrafie denerwowac sie na moje dziecko tyle na nie czekalam ze nie potrafie, nie przeszkadza mi ze sie budzi w nocy tak pragnelam maluszka i przygotowywalam sie psychicxnie na wszystko.

Pewnie masz racje, ale ja nie ukrywam, ze gdy synu budzil mi sie co godzine w nocy na jedzenie i w dzien tez jadl co godzine i tak dzien w dzien przez 3 miesiace to bywaly momenty ze moja cierpliwosc byla wystawiona na wielka probe. Oczywiscie wiedzialam ze to przejsciowe co nie zmienia faktu, ze bylam tak zmeczona, ze sie denerwowalam. Teraz inaczej do tego podchodze bo nawet jesli bedzie powtorka "z rozrywki" to damy rade  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 22 sierpnia 2014, 20:39
A ja to rozumiem. Nie ważne ile się czekało na dziecko, to oczywiste, że matka kocha je nad życie. Ale oprócz tego, że jest matką, nadal jest człowiekiem, kobietą, Anią/Kasią/Martą/Zosią. Przecież każdy chce się wyspać, najeść, zabawić i bycie matką nie robi z nas robotów gotowych żyć tylko i wyłącznie dla swojego dziecka. Ja też czasem się denerwuję, że mam mało czasu dla siebie i męża, że nie mogę, jak wcześniej, po prostu przespać całej nocy lub iść na piwo. Co nie znaczy, że okazuję złość dziecku, po prostu, mam prawo czasem mieć dość.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 22 sierpnia 2014, 20:50
Kazdy ma prawo miec swoje zdanie, ja tego nie rozumiem, czasami Igorasek tez budzi sie w nocy kilka razy i chce cyca, a przeciez wczesniej przesypialam jak nie bylo jego cale noce i nie denerwuje mnie to, nie zloszcze sie, ciesze sie ze moge to przejsc to sa uroki macierzynstwa ciesze sie ze jest mi to dane....bo moglam tego nigdy nie doswiadczyc...dlatego ja piszac o swoim przypadku nie denerwuje sie, cieszy mnie to ze moje dzieciatko mnie potrzebuje, za kilkanascie lat juz nie bedzie mnie az tak potrzebowalo.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 22 sierpnia 2014, 20:52
kurczaczek poczekaj jeszcze troche i sie zaloze ze i twoja cierpliwosci czasami bedzie wystawiona na probe  ;) moze po prostu nalezysz do tych wyluzowanych ludzi  ;)
moj m tez chyba sie nigdy jeszcze na Gabi nie zdenerwowal bo ma luz w genach  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 22 sierpnia 2014, 21:05
Bozenka ja to naleze do nerwusow i tych w goracej wodzie kapanych ale przy moim synku nic sie nie liczy tylko on i uwielbiam sie nim zajmowac nawet w nocy, a musze powiedziec ze dokucza mi bardzo kregoslup i czasami zanim sie podniose zeby przystawic malego to juz moja syrenka krzyczy glosno a ja mowoe do niego i nie denerwuje sie wtedy a wczesniej placzacw, wrzeszczace dziexi dzialaly na mnie jak plachta na byka :p
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 22 sierpnia 2014, 21:08
Wiecie co ja albo jestem inna albo sama nie wiem, nie obrazcie sie dziewczyny ale mnie np boli jak mama pisze ze dziecko ja wnerwia, jakos nie potrafie denerwowac sie na moje dziecko tyle na nie czekalam ze nie potrafie, nie przeszkadza mi ze sie budzi w nocy tak pragnelam maluszka i przygotowywalam sie psychicxnie na wszystko.

A ja ze zmęczenia czasem tez się zloszcze, zwlaszczavw nocy. Jak Amelia mi ostatnio za serwował a 2 tyg bezsennych nocy b dzac się co godzinę. A rano zloszcze się na siebie ze się zloscilam na dziecko
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 22 sierpnia 2014, 21:15
Martus widzisz ja jestem inna.
Szczerze powiem Wam ze boje sie nawet zloscic....no wiem jestem jaka jestem i tyle, kazda z nas jest na pewno inna i cale szczesxie bo inaczej nudno byloby i to bardzo.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 22 sierpnia 2014, 21:17
czuję się wywołana do "tablicy" , tak napisałam, że Nadia mnie wnerwia bo tak było,  bo tak jak dziewczyny piszą , jesteśmy tylko człowiekiem, jak Ty się cieszysz ,że Cię dziecko potrzebuje w nocy co godzina to jesteś niesamowita, ale ile tak pociągniesz?? ale masz prawo mieć swoje zdanie.
Bywają gorsze dni i to samo zachowanie, które nas nie rusza dziś ,wkurzy nas jutro. Pewnie , że ją kocham nad życie i czekałam na nią dość długo, dużo przeszliśmy i walczyliśmy o jej życie , ale to wszystko nie zmienia faktu ,że czasem się złoszczę co właśnie nie znaczy,że odreagowuję na Nadii i tyle,i tak jak Marta piszę , potem są wyrzuty sumienia ,ale ja tam za matkę idealną się nie uważam, i mam prawo do emocji tych dobrych i tych troszkę gorszych . :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 22 sierpnia 2014, 21:29
U mnie niestety przemeczenie daje o sobie znać w nocy. W dzień panuje nad emocjami. Tylko pozazdroscic Irminko takiego podejścia i nerwów na wodzy. Ja pierwszy tydzień niespania zniósł am godnie, w drugim tygodniu ryczalam po nocach i za dnia, pod koniec miałem juz nerwa na cały wszechświat ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 22 sierpnia 2014, 22:50
kurczaczek ja tez się czuje wywołana bo dyskutował am o tej złości z Justynka :)
ja tam jestem super mama bo robie wszystko co potrafię żeby seba był szczęśliwy.
niestety natura tak to wymyśliła ze człowiek potrzebuje regeneracji bo długo tak nie pociągnie. .
jak jestem zmęczona to jestem zła na cały świat :)

ja decydując się na maleństwo założyłam ze nie będę tylko matka.. będę nadal zona przyjaciółka koleżanka porostu sobą :))wiec czasem się złość ze że seba się drze a ja mam brudno i nie mam jak posprzątać czy ugotować obiadu.
do dziś uważam to za całkiem logiczne i życiowe :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: amuszta w 22 sierpnia 2014, 23:00
Wiecie co ja albo jestem inna albo sama nie wiem, nie obrazcie sie dziewczyny ale mnie np boli jak mama pisze ze dziecko ja wnerwia, jakos nie potrafie denerwowac sie na moje dziecko tyle na nie czekalam ze nie potrafie, nie przeszkadza mi ze sie budzi w nocy tak pragnelam maluszka i przygotowywalam sie psychicxnie na wszystko.

pogadamy za pól roku.... 😏
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: gagatka w 23 sierpnia 2014, 01:17
Ehhh... ja już nie pamiętam jak to jest przespać całą noc :P  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 23 sierpnia 2014, 04:26
U nas chyba na prawdę postęp.Nadia zasneła ok 21 i obudziła się dopiero teraz. Wstał do niej N. Przebrał pieluszkę i ululał, wszystko bez cycucha i histerii . No i ponad 7 godz bez pobudki :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 23 sierpnia 2014, 05:05
A my juz 1,5 h nie spimy ;/ urocze to bo za 2h budzi się starsza córka więc nie mam sans na wysłanie się
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 23 sierpnia 2014, 06:12
Wiecie co ja albo jestem inna albo sama nie wiem, nie obrazcie sie dziewczyny ale mnie np boli jak mama pisze ze dziecko ja wnerwia, jakos nie potrafie denerwowac sie na moje dziecko tyle na nie czekalam ze nie potrafie, nie przeszkadza mi ze sie budzi w nocy tak pragnelam maluszka i przygotowywalam sie psychicxnie na wszystko.

pogadamy za pól roku.... 😏
Juz takie teksty czytalam na poczatku macierzynstwa.

Ja pisze ze robie tak i sie nie denerwuje, ale ro ja kazdy jest inny i robi tak jak uwaza, dodatkowo wyraza swoje emocje tak jak wyraza.
Ja na Malucha nie denerwuje sie i nie potrafie.
Praktycznie caly czas sama sie nim zajmuje bo maz na okraglo w pracy a w nocy mu przciez cyca nie da i daje rade. Teraz np Igorek spi a ja juz nie moge doczekac sie kiedy wstanie ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 23 sierpnia 2014, 09:44
Justynka super! trzymam kciuki żeby tak już zostało.
czyli można wysnuć wniosek ze Nadia nie była głodna a chciała poci umknąć cycka?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 23 sierpnia 2014, 21:20
tak dokładnie, ona nie byłą głodna, ale to to ja w sumie wiedziałam, bo nawet czasem cyca tylko cmokała, no ale bez tego cmokania była histeria , ale jesteśmy na dobrej drodze :) zobaczymy jak dziś będzie, bo w sumie po południu spała tylko ok 40 min i to jak byliśmy w ikeii, zasnęła ok 19.30 więc zobaczymy ......
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 23 sierpnia 2014, 23:07
kurde bo mój w 3 sekundy wypija swoje mleko w nocy.. może jednak tego potrzebuje jeszcze ... sama nie wiem póki co dzielnie wstajemy na karmienie :))
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 23 sierpnia 2014, 23:15
no Nadia o całe 3 miechy starsza :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 24 sierpnia 2014, 04:00
młody wyrabia 200ml mleka i śpi ja za to mam bezsennik
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 24 sierpnia 2014, 04:11
Marta ja też zazwyczaj nie śpię od 3 do 4.. Dziś już od 2:30 nie śpię i też mam świadomość, że zaraz się córka obudzi.. Ale opłaca się położyć chociaż na te 1.5 godziny bo to zawsze troszkę snu...
Justyna trzymam kciuki..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Asiq w 24 sierpnia 2014, 23:11
Ja nie śpię od 3 do 8-9;-) W dzień tez Karolinka mało śpi, ale nie denerwuję się na nią w ogóle. Nawet jak zaczyna łóżeczkowy terror.
Denerwuje się za to na męża ;-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: lusi251 w 25 sierpnia 2014, 00:17
Dołączam   :)
jak sobie przypomnę te noce nieprzespane z okresu karmienia piersią to az się czuje zmeczona. Byl okres ze mała jadla co dwie godziny a w międzyczasie jeszcze mnie budził nawal pokarmu u musiałam ściągać ..czyli średnio 5min karmienia godz snu 20min ściągania pol godz snu i znów karmienie.
Ale jak z wszystkim: poprawi się.  Potem znów cos sie sypnie i tak w kolo
a maz juz w ciąży byl uswiadomiony ze będę czasem zła bo on się wyspi a ja nie.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: _patka_ w 25 sierpnia 2014, 04:11
Hej spicie? :)
Ja dzisiaj tezsobie przypomnialam czasy nocnego wstawania... U Nas co trzy godziny, czasami czesciej.
Akurat przed budzikiem Antos do Nas przydreptal do lozka, teraz spia z mezem, a ja zabieram sie za robienie kanapek na droge. :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 25 sierpnia 2014, 06:04
Adaśko spał od 9 do 5:30..w sumie to faktycznie nie opłaca mi się kłaść spać na te pół godziny..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 25 sierpnia 2014, 07:15
To pięknie spał!
A mój się w nocy budził dość często i o 6 wstaliśmy, może to brak K w nocy?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 25 sierpnia 2014, 10:16
A ja tak chwaliłam moją Zuzię i się chyba zepsuła :-\ Od kilku dni budzi się o 2:00, o 4:00 i jeszcze kilka razy i tylko cycem ją mogę uśpić. Do tego budzi się z płaczem. Czyżby skok rozwojowy? Bo nic nie zmieniałam, rytuał zasypiania ten sam od początku, wszystko po staremu... Oby się "naprawiła" bo jak tak czytam ile Wy nie śpicie to aż się boję... ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: lusi251 w 25 sierpnia 2014, 11:37
Nie pamiętam jak z tymi skokami było ale dosc często sa wiec może to to. Lub pochwalilas i jest chwilowy zwrot akcji ;) Mi sie zawsze dziecko psuje jak ja zaczynam chwalic na forum  ;D na szczęście na moment tylko.
Marcela swietnie Ci dal pospać synek. Buziaki dla Adaska
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 25 sierpnia 2014, 17:14
Asia a nie zęby?
U nas jak szły pierwsze przez dwa tygodnie wstawaliśmy średnio co 20-30min ;) Teraz tylko 5-7 razy w nocy, mniej więcej od 22-23 do 2-3 co godzinę i potem ok. 4-5  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 25 sierpnia 2014, 17:19
No właśnie nie wiem. Wszystko wskazuje na ząbki, marudzenie, obfite ślinienie się, budzenie się w nocy... Wszystko tylko nie dziąsła, które są różowiutkie i bez żadnych oznak :-\
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 25 sierpnia 2014, 17:22
U nas nie było oznak, dziąsła nie były inne niż zawsze, aż po 2 tygodniach takiej nocnej masakry minęły jakieś 3 dni i zobaczyłam kreskę a za chwilę poczułam ząbka :) A ślinienie się i gryzienie wszystkiego zaczęło się w 3msc, ząbek wyszedł kilka dni przed skończeniem 5msc
Widzę na szczęście, że nie tylko moje dziecko tak często budzi się w nocy bo już się zastanawiałam co z nim nie tak ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 25 sierpnia 2014, 23:51
Jak tak czytam ile Wy śpicie, a raczej nie śpicie na dobę to juz wiem dlaczego nie walczyłam o laktację  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 26 sierpnia 2014, 05:47
Loona a Twoja ile śpi? Mój do 5:20 znów :)  niech się jeszcze przestawi że ma spać do 7 rano i będzie cudnie hehe :)  i z ciekawości ile je? Mój odkąd znów na butli coraz więcej je i rozbujał się do 180 :) ale w dzień je od 120-160..  A co najdziwniejsze najmniej je o 20 przed spaniem..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 26 sierpnia 2014, 08:05
Liwia je 5 x po 150 ml. Usypia ok 20.30, budzi sie między 3 a 4 na jedzenie i potem śpi do 7.30 lub 8.00. Czekam kiedy juz nie bedzie sie w nocy budzić ale to jeszcze ;)
Dostawała przez chwilę 180 ml "na kolację", ale juz Jej sie odwidzialo i tylko 150 zjada.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 26 sierpnia 2014, 09:30
Loona, Lila dostawała pierś ok 23-24, bo tak chodziłam spać. Potem zasysało ją ok.5-6 i dalej spała.
Czasem drzemałyśmy sobie do 10  :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 26 sierpnia 2014, 09:40
W niedzielę po porannym karmieniu w okolicach 7.30, drzemałyśmy do 11.30  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 26 sierpnia 2014, 10:06
O to to  ;D Piękne czasy  ;D chociaż teraz nie mam na co narzekać.
W niedzielę wstałam, umyłam głowę, pomalowałam paznokcie (ręce, nogi), spiłam kawkę - a moje śpioszki drzemały.
Nazwisko mają chyba z przekory  :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 26 sierpnia 2014, 10:12
loona moje dziecko jest na mm od 2 msc, jedno karmienie tak jak wy mieliśmy jak weszliśmy w 3 msc, od jakiś 3 tygodni nie mamy karmienia ale co z tego jak najpierw męczyły nas kolki, potem zęby?
Moje dziecię jest jakieś nadwrażliwe widocznie ;D

Marcysia jak Adaś wstaje o 5:20 to już nici z dalszego spania? Bo jak mi tak Kuba kilka razy zrobił, zostawiłam w łóżeczku, że jeszcze noc etc. i śpi teraz do 6.30-7.00. BTW Adaś ma 3 miechy  :o
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 26 sierpnia 2014, 13:21
Jak tak czytam ile Wy śpicie, a raczej nie śpicie na dobę to juz wiem dlaczego nie walczyłam o laktację  ;)
jak to w życiu bywa - coś kosztem czegoś. Jakbym miała jeszcze na mm wydawać kasę to bym chyba osiwiała  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 26 sierpnia 2014, 15:41
Jak tak czytam ile Wy śpicie, a raczej nie śpicie na dobę to juz wiem dlaczego nie walczyłam o laktację  ;)
jak to w życiu bywa - coś kosztem czegoś. Jakbym miała jeszcze na mm wydawać kasę to bym chyba osiwiała  ::)
Dokładnie, ceny mlesia są przerażające.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dagmaral w 26 sierpnia 2014, 15:47
Moja też wcześniej na moim mleko potrafiła przespać "aż" 5 godzin ale ostatnio budzi się w nocy co 3 godziny, o dziwo w dzień potrafi dłużej wytrzymać na spacerze. Może to też wina zębów ma białe dziąsła na dole więc zobaczymy może coś się wykluje. Synek w jej wieku na moim mleku to juz przesypiał noc tzn od 23 do 7 a potem jeszcze zasypiał do 10-11 wiec dla mnie to byl najlepszy okres, a teraz przy drugim ona by jeszcze pospala to synek ja budzi o 8-9 i juz nie jest tak kolorowo :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 26 sierpnia 2014, 15:51
u mnie to było chyba w miare wypośrodkowane - bo laktacja sama się fajnie rozbujała, co prawda na początku syn się budził co niecałe 3 godziny i tez miałam trochę oczy na zapałki (córka już bardziej się dała wyspać  :)), ale jakoś tego okresu traumatycznie nie wspominam - zreszta szybko mija i pamięta się głównie te fajne momenty  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 26 sierpnia 2014, 18:44
Marta - jak dotąd (a Liwia ma już prawie 4 miesiące) my mleko kupiliśmy dokładnie 2 (słownie: dwa ;)) razy :)

Resztę to albo dziadkowie kupują albo jak ktoś nas odwiedza i pyta co kupić to każemy mleko :) i tym sposobem my na mleko narazie tylko te 100 zł wydaliśmy :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: MARTKA w 26 sierpnia 2014, 18:48
Nie przesadzajmy,  że mm tak strasznie drogie. W miesiącu szlo 5-6 puszek,  puszka 35 zł. Po roczku kartony po 16 zł.   Tańsze niż pieluchy :-D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 26 sierpnia 2014, 19:02
w najgorszym momencie wydaliśmy 650zl na mleko w miesiącu wiec dla mnie kosmicznie drogie
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: MARTKA w 26 sierpnia 2014, 19:07
To ile mleko pilo Twoje dziecko?
Mój pił od 6 miesiąca i nigdy więcej niż 6 puszek nie wypił.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 26 sierpnia 2014, 19:13
Martka ja ostatnio widzialam w rossmanie Enfamil za prawie 50zl za puszke w promocji...nie wiem ile puszka miala bo juz niw patrzylam ale to masakra tyle kasy.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: MARTKA w 26 sierpnia 2014, 19:32
Owszem, ale puszka starcza na 5 dni.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 26 sierpnia 2014, 19:35
pił hipp com fort na kołki i zaparcia puszka 30zl na dwa dni byla
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 26 sierpnia 2014, 19:35
Martka toni tak trzeba 6 puszek kupic na miesiac :p
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 26 sierpnia 2014, 19:40
Jak się skończą wydatki na mleko to się zaczną inne wydatki,większe, uwierzcie mleko to naprawdę nie jest największy wydatek
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 26 sierpnia 2014, 19:40
Jak tak czytam ile Wy śpicie, a raczej nie śpicie na dobę to juz wiem dlaczego nie walczyłam o laktację  ;)
jak to w życiu bywa - coś kosztem czegoś. Jakbym miała jeszcze na mm wydawać kasę to bym chyba osiwiała  ::)

Aaa to już wiem skąd mam 3 siwe włosy ???
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: MARTKA w 26 sierpnia 2014, 19:43
Puszka na 2 dni to ogrom mleka. Ale nawet jak tyle by szlo to 450 zł.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 26 sierpnia 2014, 19:45
No cóż ja porównuję do Nikoli. Nikola do 11 miesiąca była na piersi, więc nigdy nie musiałam kupować mm. Dla mnie cyckowanie jest tanie i wygodne - chociaż w nocy bywa czasem ciężko ;) no ale tak jak pisałam coś za coś więc Amelię planuję potraktować tak jak Nikolę

Ilona - to nic tylko pozazdrościć takiej rodzinki  ;) Nikola co chwilę coś dostawała, Amela nie dostaje prawie nic  ::) Wszyscy wychodzą z założenia że ma wszystko po siostrze. Nie narzekam, bo są plusy i minusy takiego podejścia  8)

Jak się skończą wydatki na mleko to się zaczną inne wydatki,większe, uwierzcie mleko to naprawdę nie jest największy wydatek
jedynie przy mleku patrzę na dziecko jak na "wydatek"  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 26 sierpnia 2014, 20:14
a my mamy 38,1 po szczepieniu ::) mam podać lek czy czekać do 38,5? dziwne bo nie jest jakoś ciepła
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 26 sierpnia 2014, 20:14

Jak się skończą wydatki na mleko to się zaczną inne wydatki,większe, uwierzcie mleko to naprawdę nie jest największy wydatek
jedynie przy mleku patrzę na dziecko jak na "wydatek"  ::)

Tzn ? nie zrozumiałam tego zdania
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 26 sierpnia 2014, 20:20

Jak się skończą wydatki na mleko to się zaczną inne wydatki,większe, uwierzcie mleko to naprawdę nie jest największy wydatek
jedynie przy mleku patrzę na dziecko jak na "wydatek"  ::)

Tzn ? nie zrozumiałam tego zdania

Jak można na dziecko patrzeć jak na wydatek? A przecież coś jeść musi. Jak zacznie jeść stałe pokarmy to tez będzie wydatek? Będzie musiała odrobić czy jak? ;-)
Tak to zabrzmiało,  Aleksandra ma rację,  mleko to pikuś. Potem zaczynają się wydatki. A ubrania ile kosztują!  A potem przedszkole, szkoła,  leki............
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 26 sierpnia 2014, 20:31

Jak się skończą wydatki na mleko to się zaczną inne wydatki,większe, uwierzcie mleko to naprawdę nie jest największy wydatek
jedynie przy mleku patrzę na dziecko jak na "wydatek"  ::)

Tzn ? nie zrozumiałam tego zdania

Mój mąż widzi w dzieciach "wydatek" bo pieluchy, szkoła, później mieszkania trzeba im kupić, dlatego nie chce trzeciego :P dla nie wydatkiem było by mm, bo wiem że mam "pod ręką" darmową opcję, reszty "wydatków" nie kalkuluję. Nie patrzę na to w ten sposób że dziecko kosztuje. Nie wiem czy rozumiesz bo nie do końca umiem to wyjaśnić :P jednak karmienie piersią odmóżdża  ::) :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 26 sierpnia 2014, 20:50
chyba za bardzo "uczepiłyście się"  słowa wydatek  :)  każdy logicznie myślący rodzic liczy się z tym, że dziecko to też nakłady finansowe, na początku stricto żywieniowo - pielęgnacyjne, a potem inwestycja w jego zainteresowania, pasje itp,kiedyś była chyba symulacja, że na pierwsze dziecko do momentu pójścia na studia to się "wydaje" ok 100 tys (jesli dobrze pamiętam), inna sprawa, że często rodzic sobie odmówi jakiejś przyjemności, a na dziecko się łatwiej wydaje  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 26 sierpnia 2014, 20:53
chyba za bardzo "uczepiłyście się"  słowa wydatek  :)  każdy logicznie myślący rodzic liczy się z tym, że dziecko to też nakłady finansowe, na początku stricto żywieniowo - pielęgnacyjne, a potem inwestycja w jego zainteresowania, pasje itp,kiedyś była chyba symulacja, że na pierwsze dziecko do momentu pójścia na studia to się "wydaje" ok 100 tys (jesli dobrze pamiętam), inna sprawa, że często rodzic sobie odmówi jakiejś przyjemności, a na dziecko się łatwiej wydaje  :)

No właśnie o to mi chodziło :P że ludzie patrzą na to jak na "wydatek" (tak podchodzi mój mąż) ja jak na naturalną kolej rzeczy ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 26 sierpnia 2014, 20:58
Gosiu no niestety budzi się tak głodny, że nie ma zmiłuj się :)  jak zasypia z powrotem o 6:30 to mam pół godziny do wstania Zuzi.. Zresztą Zuzia też mi tak pięknie spała od  3 msc do 9..a potem to szkoda gadać..
Adasia mleko puszka kosztuje 53 zł i mimo że tylko dokarmiam starcza na maks 10 dni..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 26 sierpnia 2014, 21:01
Marta pewnie Twój mąż nie ma nic złego na myśli, tylko podchodzi do tematu praktycznie - bo można mieć plany dużej gromadki dzieci, ale za tym powinny iść i możliwości mieszkaniowe i finansowe, niestety takie mamy realia.....chociaż to ja czasem muszę męża stopować, bo jeśli chodzi o dzieci to nie zna umiaru  ;) (w sensie inwestowania w ich zainteresowania  :) )
marcella jak potrzeba dokarmiać to siła wyższa, najważniejsze, żeby Adaś zdrowo sie chował  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 26 sierpnia 2014, 21:09
Marta pewnie Twój mąż nie ma nic złego na myśli,
no raczej  ;D

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kjp83 w 26 sierpnia 2014, 21:17
Dzieci to inwestycja dlugoterminowa, zwiazana z wieloma wydatkami. Jesli mozna zaoszczedzic na czyms to tylko in plus. Na mleku tym bardziej bo to oszczednosc z korzyscia dla dziecka.

Ja Leo sama budze w nocy bo potrafil mi ciurkiem 7h a wtedy laktacja miwariowala.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dagmaral w 26 sierpnia 2014, 21:22
A moja jak sie budzi w nocy do possie chwilke i zasypia a piersi dalej mam pelne i tak sie zastanawiam czy ona na pewno sie najada, nie płacze ale czasem budzi sie co 2-3 godizny wiec to chyba tez mzoe swiadczyc o tym z jednak jest glodna co?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 26 sierpnia 2014, 21:23
a my mamy 38,1 po szczepieniu ::) mam podać lek czy czekać do 38,5? dziwne bo nie jest jakoś ciepła
Ja bym podala.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 26 sierpnia 2014, 21:39
a my mamy 38,1 po szczepieniu ::) mam podać lek czy czekać do 38,5? dziwne bo nie jest jakoś ciepła
Marta a gdzie mierzone?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 26 sierpnia 2014, 21:43
my też dziś po szczepieniu (odra,świnka różyczka), mam nadzieję, że będzie bez gorączki
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 26 sierpnia 2014, 21:47
Puszka na 2 dni to ogrom mleka. Ale nawet jak tyle by szlo to 450 zł.
w najgorszym momencie...
złożyły się 3 mleka w miesiącu bo wszystkie mu drażni brzuszek. .

teraz pijemy hipp 3 i puszka na ok 5-dni
mój młody pije dużo mleka :))
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 26 sierpnia 2014, 21:49
Hej, proszę Was o pomoc.
Mały gorączkuje od wczoraj, ale dziś ma cały czas w granicach 39 stopni. Do lekarza już się nie załapaliśmy. Teraz znów 38,4, a dostał o 18 paracetamol i o 19 nurofen...dałam paracetamol teraz.
Poza tym brak objawów, w ciągu dnia delikatne rozwolnienie, ale w bardzo małych ilościach.
Co to może byc? Co robić?
Podaję mu dużo wody, żeby się nie odwodnił. Je normalnie, ma apetyt.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 26 sierpnia 2014, 22:08
Elemelka na noc też bym podała coś na zabicie..
Doksik przez neta to Ci nikt za bardzo nie pomoże.. Jedź na dyżur to się dowiesz jak się martwisz..
Ja będę szczepić dopiero we wrześniu pierwszy raz. Tzn był szczepiony przeciw żółtaczce..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 26 sierpnia 2014, 22:11
Hej, proszę Was o pomoc.
Mały gorączkuje od wczoraj, ale dziś ma cały czas w granicach 39 stopni. Do lekarza już się nie załapaliśmy. Teraz znów 38,4, a dostał o 18 paracetamol i o 19 nurofen...dałam paracetamol teraz.
Poza tym brak objawów, w ciągu dnia delikatne rozwolnienie, ale w bardzo małych ilościach.
Co to może byc? Co robić?
Podaję mu dużo wody, żeby się nie odwodnił. Je normalnie, ma apetyt.
Miał trzydniówkę?  Jeszcze jakiś zębów brakuje?
Jeśli to wykluczyłaś, to raczej udałabym się do jakiejś nocnej przychodni lub do szpitala, zwłaszcza gdy temperatura tak słabo spada.
Możesz też okłady zimne robić może to zbije nieco temperaturę
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 26 sierpnia 2014, 22:13
doksik może to na ząbki?

ja też będę szczepić na dniach. w koncu ::) tylko nie wiem. czy dr się zgodzi żeby było tak jak ja chcę. .
najwyżej zmienię dr ;)

dziewczyny co myślicie o fejsbukowej zabawie w nominacje?
kto się po leje woda przesyła kwotę x na konto fundacji.mto się nie polecę przesyła 100zl ;)
jakie macie zdanie
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 26 sierpnia 2014, 22:14
Zębów brakuje,  bo ma 8, ale nowe nie idą.
Podejrzewam właśnie trzydniowke,  ale temp imponująco wysoka. Okłady robiłam.  Jutro dzwonie po wizytę domowa żeby go nie ciagac.

Dziękuję za zainteresowanie.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 26 sierpnia 2014, 22:17
a co nominowali Cię Sylwia???

Doksik - przy trzydniówce gorączka jest właśnie wysoka. Ale lekarzem nie jestem.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 26 sierpnia 2014, 22:24
doksik wysoka temperatura  to pojęcie względne, zależy, jak dziecko się zachowuje, jesli pomimo regularnego zbijania nadal rośnie i dziecko"leje " się  przez ręcę to do razu pomoc medyczna....
mnie te nominacje prawdę mówiąc śmieszą, choć niby idea wyższa, ale jak ktoś ma chęć działań charytatywnych to robi to bez fejsbukowej pokazówki....
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 26 sierpnia 2014, 22:25
ha ha jeszcze nie  :D
ja jestem luzak wiec dla mnie  byłaby to dobra zabawa chyba :)
ba! podoba mi się każda akcja z jajem która może pomóc i zbierać kwotę na chorych ludzi.
ale już zauważyłam demoty i rozmowy wśród grup na fb ze to nienormalne głupie i np obrazem ze dzieci w Afryce za łyk wody by się pobili a świat wylewa ja hektolitrami. .
mnie osobiście to nie rusza bo takich przykładów jest mnóstwo. . np biedne dzieci z Afryki nie mają co jeść a dużo kobiet wywala mięso z rosołu bo nie lubi nikt w domu gotowane go. . takich przykładów jest mnóstwo i ciekawa jestem do waszego zdania na ten temat
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 26 sierpnia 2014, 22:29
Nie leje się,  raczej płacze i jest marudny,  budzi się nieco częściej,  ale w śnie rośnie mu najbardziej. Chce być na rękach i pezytulany.  Ma świadomość etc, nie leje się.  Na czole wychodzi np. 38,4, a na skroni 39,2... po lekach na trochę spada temperatura, ale jak łącze paracetamol z nurofenem. No i po 4 godzinach musze je powtarzać.
Trzydnowki często miała starsza córka,  ale temperatura aż tak nie skakala. ..ale co dziecko to inna relacja. ..przy braku objawów tez to obstawiam i pewnie wezwe lekarza, ale nie wiem, czy do końca jest sens. ..zaleci tylko zbijanie temp pewnie...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 26 sierpnia 2014, 22:40
 doksik pozostaje Ci zbijanie i obserwacja - na pewno ta noc nie będzie łatwa....
sylwusia   to lanie wody  ;)  jest zdecydowanie mniej "szkodliwe" niż swego czasu picie alkoholu na czas czy tam ilość, już nie pamiętam, jak ktoś ma taką potrzebę, to proszę bardzo, choć to póki co  chyba sposób na pokazanie sie celebrytów, bo podczas mojego biegania przezywali w jednej ze stacji radiowych, kogo potem nominować, bo sami zostali (tylko tam, jak się nie obleje wodą, to stawia się kolację)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 26 sierpnia 2014, 22:48
u nas Nadia taką gorączke przy zębie miała po ponad 39 przez 2 dni zbijałam ,ale za jakiś czas znów była , nasza lekarka zaufana mówiła, że paracetamol  do tyg. można podawać , na szczęście nie było takiej potrzeby
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 26 sierpnia 2014, 22:49
i ta kolacja już nie ma sensu bo mija się z założeniem akcji
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 26 sierpnia 2014, 22:51
chyba ze kolacja jest dla mnie a kasa i tak idzie na potrzebujących  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 26 sierpnia 2014, 22:54
za szybko wysłałam  ::) Myślę że akcja dzieli się na dwa fronty:
1. ci którzy wiedzą o co chodzi i robią to w szczytnym celu stosując się do wymyślonej formuły (wtedy zazwyczaj mówią na jaką fundację przekażą pieniądze)
2. Tych którzy robią z tego świetną zabawę i chcą zaistnieć w facebookowym świecie, przebierają się, wymyślają nietypowy pomysł na oblanie się wodą

 o ile pierwsza grupa jak dla mnie jest ok, o tyle druga jest żałosna ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 26 sierpnia 2014, 23:04
dla mnie obie grupy są fajne i mnie śmieszą :D
ALE warunek jeden- przeleja na ta fundacje chociaż kilka zlotych :)
jeśli tego.nie zrobią niech nie psują mojego światopoglądu heh bo ja wierzę w ludzi i ich dobre serca- a gdy można połączyć przyjemne z pożytecznym to już w ogóle bajka :-)))
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: nikola/23 w 26 sierpnia 2014, 23:10
My jutro szczepienie na rota, a ja przeziebiona, nie wiem co mogę wziąść ,mam tak zatkany nos że szok.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 26 sierpnia 2014, 23:18
teraz jest trend na wyciąganie od ludzi kasy on-line w różnej formie...

jak na coś jest trend to ja mam opór  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 26 sierpnia 2014, 23:21
Jest trend bo ludzie online spędzają większość swojego wolnego czasu. Łatwiej ich znaleźć w "internetach" niż w pobliżu teatru ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 26 sierpnia 2014, 23:23
mnie tam mierzi w tych akcjach co innego...
manipulowanie ludźmi...
ale na forum nie będę wnikać w szczegóły
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kjp83 w 26 sierpnia 2014, 23:30
Akcja fajna ale biorac pod uwage obecne temp. ciesze sie ze nie jestem nominowana  ;)
Niestety taki kraj ze trzeba zebrac o pomoc bo fundusz sie wypina  :-\
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 27 sierpnia 2014, 00:58
Ehh mały ma 39,7 stopnia, dałam paracetamol, o 22 był nurofen i nic nie dał,  robię okłady. .. :-(
Zeszło do 38....dzięki Bogu. ..
38,7....:-(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 27 sierpnia 2014, 01:07
Doksik, ja może jestem panikara, ale już bym do przychodni jechała... czasem lepiej dmuchać na zimne... Daj znać co zrobisz i co się dzieje :-*
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 27 sierpnia 2014, 06:06
Doksik taka wysoka gorączka może Ci się utrzymywać maks trzy dni.. Patrzyłaś do buzi?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 27 sierpnia 2014, 06:15
Doksik zdecydowanie za często podajesz mu leki przeciwgorączkowe. Na pewno bym pojechala na dyżur.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 27 sierpnia 2014, 07:46
Doksik 3dniówki nie można mieć kilka razy, mi lekarz mówił ze raz i zaznaczył w karcie że Igor już miał.
Jedź do szpitala/przychodni która ma dyżur bo za wysoka i szybko rośnie temperatura mimo zbijania.


Co do tej akcji oblewania wodą, dla mnie ludzie na fb robią sobie tylko z tego żarty i tyle, nie wierzę że od nich choć 1zl pójdzie na konto fundacji...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 27 sierpnia 2014, 07:57
Nie wiem o co chodziło z ta temperatura, bo po godzinie miała normalna.Mierzymy na prawej skroni.Najważniejsze ze wytrzymalam nerwowo i nie podalam od razu leku. W nocy miała normalna.
Dla mnie te nominacje to jakas blazenada, nawet jakbym jakąś dostała to raczej bym się nie przejęła
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 27 sierpnia 2014, 08:24
MArtuś może to była reakcja po szczepieniu i Malutka sama ją zwalczyła?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 27 sierpnia 2014, 09:23
Wróciłam od lekarza. Leki nie pomagały,  bo za małe dawki były.  Lekarz mówi,  że na ulotkach są dawki podprogowe i napisał jak mam obliczać właściwą dawkę.  Przepisał taki stezony paracetamol, mam dawać dwa dni na zmianę z nurofenem forte.
Generalnie dziecko zdrowe. I osluchowo i po obejrzeniu gardła,  reakcji etc. Obstawia zęby,  bo dziąsła rozpulchnione. Wiec w sumie źródło nieznane. Lekarzowi ufam, bo poleca go bliski kumpel, też lekarz, ale w Toruniu. Zobaczymy. W nocy juz panikowalam.  Robiłam okłady.  Lekarz mówi,  że okład na czoło nic nie da, tylko na główne żyły,  klata,  brzuch i pachwiny.  Po tym jak wam pisałam mały w końcu zasnął i spał do rana.
Bardzo Wam dziękuję za wsparcie, bylo naprawde potrzebne.
Aniu, jak się poda paracetamol to po godzinie można nurofen. Potem powtarzałam po 4 godzinach, no ale skoro dawki za małe. .. np.w nurofen forte zalecają podać 1,25 ml , a doktor zapisał 2,7-2,8...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 27 sierpnia 2014, 09:27
Doksik moj pediatra twierdzi ze po 30 minutach mozna podac inny lek przeciwgoraczkowy oby nie ten sam.
Noi mowi ze od zebow nienpowinno byc wysokiej temp moze byc podwyzszona ale nie wysoka.
A jak dzis z temp?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 27 sierpnia 2014, 09:30
Póki co w miarę opanowana, ma poniżej 37, ale wystarczy 5 minut żeby skoczyła,  wiec nie zapeszam.
Tak, można po pół godzinie podać inny lek, ale nie chciałam przesadzić.  Grunt, że w miarę ok. Rano miał ok. 38,8, po lekach o dziwo zeszło,  co nie udawało się ani wczoraj, ani w nocy, mam nadzieję,  że kryzys mija po prostu.
No ja też zawsze wiedziałam,  że od zębów na pewno nie prawie 40 stopni...ale jak nie ma przyczyny to się szuka gdziekolwiek. ..Ehh martwię się , że nie wiem.co mu jest. Taka gorączka bez żadnej przyczyny raczej jest niemożliwa.  Chyba ze faktycznie trzydniowka.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 27 sierpnia 2014, 09:33
U nas na gorączke pomagały tez kąpiele, trzeba stopniowo obniżać temp. wody.
Były skuteczniejsze niż okłady, które robię zawsze na przeguby, nigdy na czoło
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 27 sierpnia 2014, 09:53
Kąpiel tez robię,  w letniej wodzie, ale kryzys był w nocy jak mały spał. ..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 27 sierpnia 2014, 11:48
Jako dziecko rodzice robili mi okłady na łydki i przeguby, zawsze pomagało przy wysokiej gorączce.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 27 sierpnia 2014, 19:43
...od zebow nienpowinno byc wysokiej temp moze byc podwyzszona ale nie wysoka.

tak książki piszą, tyle, że życie ich nie czyta...
mój syn gorączkował pod 40stC jak ząbkował...
i na 100% jestem pewna, że nic innego mu nie było...
z tym, że gorączka była epizodyczna, nie miała toru hektycznego i dobrze reagowała na leki...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 27 sierpnia 2014, 20:39
Liliann a co to jest ten tor?
 Tak na prsyszlosc?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 27 sierpnia 2014, 20:46
wysokie wzrosty gorączki do 40stC lub ponad z następowym samoistnym spadkiem do wartości mniej jak 37st C
ze słaba reakcją na leki...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 27 sierpnia 2014, 21:04
Dziekuje za wyjasnienie ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 27 sierpnia 2014, 22:33
u nas też Nadia jak miała ponad 39 to było ewidentnie od zęba a właściwie trzech które jej szły w jednym czasie
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 28 sierpnia 2014, 07:07
A widzisz, mały ma już 8 zębów i ostatnio też szły dokładnie trzy jednocześnie,  ale nie miał gorączki nigdy. ..
Ale po wczorajszej wizycie u lekarza jak ręką odjal. Max 37,5....
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 1 września 2014, 04:48
Prawie 6 godzin snu- bezcenne :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 1 września 2014, 07:15
U nas znowu jest du..... spaniem, sama nie wiem o co chodzi. Nie wiem może przez zęby , bo chyba ida tylnie :/ . Dzis ok 3 co prawa bez cyca sie udało , ale dlugo ja lulałam na rękach , niby spała ale odłożyć sie nie dała , a musiałam stać, bo jak z nią tylko siadam to ona już gitowa jest na cycusia :/
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 1 września 2014, 07:28
Moje dziecko (22 miesiące) znowu domaga się mleka w nocy ::) a już tyle czasu ładnie spała...i nie wiem o co chodzi...wola mniam mniam przez sen, a ostatnio zasypia z butelką w ręku ::) jakieś nowe przyzwyczajenia nam się tworzą...dzisiaj ją przetrzymałam, powiedziałam, że już idę jej zrobić mleko i poszłam do toalety ;) jak wróciłam już spała :) ale czasami się nie da, dotąd będzie marudziła, aż pójdę i jej zrobię to mleko. Wypija trochę i idzie spać. Bez znaczenia ile zje na kolację (wcześniej wołała jak mało zjadała). A ja rano do pracy wstaję więc bez kawy ani rusz...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 1 września 2014, 07:52
to i ja się po żale. ..
3 razy w stawała z tego dwa była awantura o mleko..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 1 września 2014, 08:36
U nas też ciężka noc, Zuzia się obudziła z wielkim płaczem i nic a nic jej nie uspokajało. Posmarowałam jej dziąsła żelem i w końcu usnęła, ale chyba bardziej z wyczerpania ::) Nie wiem czy miała koszmar, czy to faktycznie ząbki, czy może jeszcze coś innego...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 1 września 2014, 13:19
chciałam przeprosić publicznie mojego syna za narzekanie. .
dziś mnie rozwalił na łopatki. .. zaczął chodzić. ..
wzruszył mnie na maksa...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 1 września 2014, 13:48
Bravo dla Sebusia :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 1 września 2014, 13:54
.. zaczął chodzić. ..
wzruszył mnie na maksa...
Wow, no to gratki! Piękna chwila!!! :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 1 września 2014, 14:06
Wspaniale!! Gratulacje! :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 1 września 2014, 15:00
Rewelacja.. Brawo dla Sebka!!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 1 września 2014, 16:32
chciałam przeprosić publicznie mojego syna za narzekanie. .
dziś mnie rozwalił na łopatki. .. zaczął chodzić. ..
wzruszył mnie na maksa...


poryczałaś się ???  8) Wiedziałam, że to kwestia dni - teraz już nic nie będzie takie samo. Wasze życie nabiera nowego tempa  :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 1 września 2014, 16:41
wzruszyła się ale nie poryczalam .. tylko piszczalam tulilam i śmiałam się na przemian
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 1 września 2014, 16:48
Brawo dla Sebusia, dzielny chlopczyk ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 1 września 2014, 17:38
Ekhm, ledwo co pogratulowałam Sylwi, a pół godziny później Zuzia pierwszy raz powiedziała ma-ma :D Mama!!! Też się wzruszyłam na maksa :Serduszka:
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 1 września 2014, 19:23
dzięki dziewczyny.
fiolka cudne uczucie co. super
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 1 września 2014, 19:50
A nam chyba na prawdę pomału idą zęby.Masakra ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 1 września 2014, 19:54
Fiolka gratulacje
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 1 września 2014, 22:01
Fiolka ale szybko.. Gratuluję bardzo!!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: lusi251 w 1 września 2014, 23:46
Sylwia gratki! Szybko sie doczekalas :) Fiolka fajna sprawa to pierwsze wolanie Serce rośnie prawda?  :D

Ale się nazarlam galaretki.. mm truskawkowej 8)chodzilo za mna od ponad tygodnia i w końcu sie poddalam i zrobiłam
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 2 września 2014, 00:06
fajna noc przede mną, Amelia budzi się od dwudziestej co 40 minut :mdleje:
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 2 września 2014, 00:09
Marta :) jestem z Tobą. Liwia też coś niespokojnie śpi i popłakuje czasem przez półsen  :-\ pogoda pewnie tak na nasze maluszki wpływa.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 2 września 2014, 00:43
Marta :) jestem z Tobą. Liwia też coś niespokojnie śpi i popłakuje czasem przez półsen  :-\ pogoda pewnie tak na nasze maluszki wpływa.

Ja wymieklam i stwierdzilam ze skoro i tak nie spimy tonie ma co marnowac czasu i wwłaśnie skończyłam myć wanne i prysznic. Amelia przyglądała mi się z fotelika samochodowego

A teraz łudzę się ze zaraz zasnie ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 2 września 2014, 00:57
z wielkim bólem ale wstałam. ..
seba wciąga mleko a ja odliczanie minuty aż znów zamknę oczy :')
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 2 września 2014, 08:04
U nas tez dzis jakas masakra , NAdia zasneła pięknie ok 20 :-) obudziła sie chwile po 2 ( wow całe 6godz) tutaj sie zlitowałam dała, cyca, ona ładnie zjadła i zamiast zasnać oczy miała jak 5 zl i tak sobie od 2 do prawie 4 walczyłysmy.... I żeby to sie przełożyło na dłuższy sen to ok ale gdzie tam, 6.40 pobudka....... wziełam ją do siebie z nadzieją , że zaśnie , no i tak zasneła po godz i teraz sie wierdzi i kreci u mnie w łóżku i śpi a mi się już śpać nie chce, zrobić też nic nie zrobie, bo jej nie zostawie. A jak przełoże do łóżeczka to sie obudzi....
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 2 września 2014, 08:43
ja w takiej sytuacji obkładam kocami poduszkami kołdrami czym się tylko da by dziecko nie spadło i wtedy mogę się czymś zająć ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 3 września 2014, 02:35
U nas zęby ida jak nic , i NAdia ma juz lekka goraczke, mam nadzieje, że to od zębow a nie jakieś choróbsko,bo ja jestem przeziębiona i mam nadzieję, że nic odemnie nie złapała :/.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 3 września 2014, 02:56
U nas też wszystko na raz.. Adaś się co chwilę budzi już trzecią noc.. Zuza ma rozwolnienie.. Aż strach się bać czy to nie jakaś jelitówka.. Do tego zapalenie spojówek ma i jest lekko przeziębiona.. Ja też przeziębiona.. Dobrze, że mały dostaje mój pokarm to jest szansa, że się nie zarazi.. Oby....
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 3 września 2014, 08:06
u nas?
tragedia...
Karol podsumowal- Sylwia nasz sebus zachowuje się ców jakby miał 3 miesiące...a chodziło mu o dacie się co godzinę u te sprawy...
jestem nie przytomny ;-(


Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 3 września 2014, 09:51
Jesuuu co z tymi dziećmi ze nie śpią normalnie ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Asiq w 3 września 2014, 09:58
Moja też nie śpi. Wczoraj nawet w dzień nie spała ani chwili.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 3 września 2014, 12:02
Moja Liwia tez wczoraj mało spała i marudzila... Dzwoniłam nawet po P. aby po nas do parku szybko przyjechał bo tak się w wózku darła jakby Ją w plecy palił! Pierwszy raz coś takiego miałam! Dziś mamy okulistę wiec liczę na to, ze bedzie spokojniejsza  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 3 września 2014, 15:58
U nas wczoraj też dzień marudy, za to nocka przespana od 21do 6.30, jestem w szoku ;D
A na spacer dziś poszlam  w foteliku i to był strzał w 10, dziecko pooglądało i zasnęło, jak się obudziła to też spokojna a w wózku byłaby histeria.
A słys ałyście o kryzysie 3 miesiąca?mam wrażenie ze u nas książkowo się zaczął 30 ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 4 września 2014, 05:37
My juz od 5 nie śpimy :-X najpierw mniam mniam córka się domagała. ..mąż zzrobił bo juz do pracy wstał.  Jak wypila mleko stwierdziła że chce gu gu :) zerwała się z łóżka i poleciała do ubikacji.  Szybkie cześć z tata,  powiedziała ma nocniku,  zrobiła siku i wróciła na łóżko. ...chciała żebym jej bajkę włączyła, nie mam siły na nic więc mnati ogląda mini mini a ja za 20 minut do pracy muszę się szykować :-X padne ma biurko dzisiaj. ..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 4 września 2014, 08:41
nocy nie komentuje..
od 20 do 24 spał ładnie.  później kosmos
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 4 września 2014, 08:48
nocy nie komentuje..
od 20 do 24 spał ładnie.  później kosmos

Witamy w kosmosie - proszę zapiąć pasy bo szykują się niezłe nocne loty (niestety niezbyt wysokie)
My też dziś słabo spałyśmy  8)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 4 września 2014, 09:24
To w tym kosmosie jest nas wiecej u nas jakas tragedia dzis była N. Skomentował jednym zdaniem " nie chce wiecej dzieci" , jak zaczeła swirowac po 22 to tak ok. 00,30 padła po ty by chywile po 5 wstac ale to przed 24 co sie dzialo to masakra jakas
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 4 września 2014, 09:41
mój Karol pierwszy raz od dawna tak prawdziwie się w nerwic ma młodego. ..
o sobie nie wspomnę bo aż się popłakałam ze złości zmęczenia i niemocy.
a dziecinna się bawiła os 4 do 6...
w krzyku rzecz jasna bo mu coś nie pasowało. .. oprócz tego wypił dwa razy mleko trzeci już za parlamentu się i nie dałam wiec pił jeszcze po łyk wody co 3 mi utylizacja która plus i się darl
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 4 września 2014, 10:00
Sylwia.... Ty i ten Twój słownik :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 4 września 2014, 10:03
Ania tesknilas?  :-)))
a tak serio- przepraszam kobitki :-)

ps... dziś mnie to nawet rozmieszczone. .
ten parlament i utylizacja  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 4 września 2014, 10:25
Mnie to też rozmieszczone  ;D ;D

utylizacja która plus ;D ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 4 września 2014, 10:41
oj tam zaczailas ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: lusi251 w 4 września 2014, 15:41
:D Sylwia  :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: lusi251 w 9 września 2014, 22:31
watek umarl :P wszyscy spia .. albo ..moze czytaja ksiazki?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 9 września 2014, 23:53
albo szyją po nocach a jak już się położą to ze zmęczenia zasypiają z dzieckiem w trakcie karmienia  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 10 września 2014, 00:02
Ja prasuję, myję naczynia i sprzątam w kuchni :) I czekam aż się Zuzia obudzi na karmienie, co nastąpi za 3... 2... 1... ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 10 września 2014, 02:42
My nie spimy, cos nie może zasnąć moja Panna
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 10 września 2014, 04:18
My też nie śpimy.. Adaś najedzony, oczy jak 5 złoty, uśmiech od ucha do ucha... I ani myśli spać.. :) w końcu znam datę chrzcin.. 12.10 :) będzie ok 30 osób.. Strach się bać :) jeszcze połowę osób muszę gdzieś położyć :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: gosiaczekk w 10 września 2014, 08:11
Jak tak czytam ile Wy śpicie, a raczej nie śpicie na dobę to juz wiem dlaczego nie walczyłam o laktację  ;)

hehe ja tak samo :) Moj maksio tez wlasnie zasypia ok 20. Budzi się o 3 wypija 200ml mleka i dalej spi do 7.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elisabeth81 w 10 września 2014, 10:29
eee tam...moja śpi w nocy bardzo ładnie - odpukać ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 10 września 2014, 20:28
u nas przez to, że Nadii ida wszystkie czwórki na raz ,to nawet nie będę pisać co się u nas dzieje..... do tego w dzień tylko mama ,mama no masakra wszędzie mnie za palec łapie i ciągnie ze sobą nic kompletnie nie mogę zrobić,. Na spacerach też tragedia, bo Nadia wózka ne lubi, na nogach to wiadomo nie wszędzie się da, bo a tu ulica itp, a zresztą teraz jak wyszłam bez wózka ,żeby na plac zabaw iść obok bloku to już jej się chyba nóżki znudziły i chciała na ręce prawie od razu. Dziś w wózku chwię pojechała, ale była spiąca i zamiast zasnąć , darła się jak nie wiem i chciała na rączki ahhhh dobrze, że mąż już był autem w drodze po nas bo bym zwariowała
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anka332 w 10 września 2014, 21:55
moge sie przylaczyc mimo tego ze moj synek od dobrych kilku miesiecy tfu tfu przesypia pieknie cale noce tfu tfu z malymi wyjatkami jak dzisiaj od 3.00-4.00 dziecko sie wyspalo i gadalo do poduszki wrrrrrrrr
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 11 września 2014, 05:24
A u nas dziecko śpi w najlepsze a matka za to ma oczy jak 5zl :-D chyba po mału przedstawiam się na tryb nocny ;-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: emm-a w 11 września 2014, 05:47
jaki fajny wątek - dla mnie idealny  :D dziecko jeszcze w brzuszku, a mnie już bezsenność męczy... ::) a ponoć w ciąży chce się spać... ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 11 września 2014, 08:00
My juz po śniadaniu i pierwszym praniu :mdleje: w nocy do 2 szylam, a gdy polozylam się spać Amelia postanowiła spać na mnie i nie dać się odłożyć ;) o 6:20 obudziła się Nikola, więc tyle b y było z mojego spania
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 11 września 2014, 08:57
Marta witaj w klubie, ja co prawda nie szyłam ale Nadia od 2 do 4 sie wiercila i krecila u nas w lozku na mnie oczywiscie lezac , z glowki dostalam chyba ze 3 razy, a jak juz padla to i tak wstala chwile po 6 :( i tak od poniedzialku masakraaaa i jeszcze u nas pogoda z rana taka na maxa jesienna szaro, buro i mgliście
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 11 września 2014, 09:34
Wiecie ja to chyba dorastam do macierzyństwa. Przy nikoli takie nocki mnie wkurzaly. Teraz jakoś spokojniej podchodze do sprawy ::) u nas tez mgliscie
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Asiq w 11 września 2014, 10:42
U nas trzy noce przespane, a teraz kolejne trzy prawie wcale. Od 2 Karolcia mi szaleje i za nic nie chce spać :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 11 września 2014, 11:06
Ostatnia noc to i ja mam nieprzespaną - chora jestem, gil mi spać nie daje i mam tylko nadzieję, że się Lila nie zarazi.
Profilaktycznie wcina rybki Mollersa - może to coś da
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 11 września 2014, 12:56
Marta ja sie przed ciążą zastanawiałam jak to będzie bo lubię spać, ale rodzice skądś tą siłę znajdują, ja też się mega przyzwyczaiłam do nocnych pobudek i nauczyłam funkcjonować, ciekawa sprawa  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 11 września 2014, 13:37
A u nas Liwia lekkiego kataru dostała i też Ją obudziłam o północy bo nosek czyscilam :( dziś ciąg dalszy inhalacji i siedzimy w domu.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 11 września 2014, 16:32
dziś ciąg dalszy inhalacji i siedzimy w domu.

Nie wychodzisz z nią przy katarze?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 11 września 2014, 16:44
Emmus klamia ze w ciazy chce sie spac....ja nie spalam w nocy i Eovina tez za to w dzien przy tv oczy sie zamykaly.

Marcelka dacie rade ze wszystkim.

Martus dzis Twoja Nikola ugadala sie z moim Igorasem i tez wstal o 6:20 :p
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 11 września 2014, 17:16

[/quote]

Nie wychodzisz z nią przy katarze?
[/quote]

Wczoraj byłyśmy, ale dziś postanowiłam nie wychodzić.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 11 września 2014, 18:40
U nas wszyscy chorzy od trzech tygodni.. Ale ja już na katar nie zwracamy uwagi.. Dopóki nie ma gorączki nawet się już nie denerwuję.. Taki nasz urok, że mało kiedy zdrowi w 100%.. Loona zdrowia dla małej.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anulla_p w 11 września 2014, 18:55
Loona wychodź na spacery, maluszkowi się wówczas łatwiej oddycha.

A tak przy okazji jak już tu jestem ;) to napiszę, że jak Hanka budziła się w nocy na karmienie o 3 to dla mnie był horror.
Nie było problemu jak karmienie wypadało o 2 lub o 4. Najwyraźniej nie jestem stworzona do niespania o 3 nad ranem :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 12 września 2014, 20:47
loona a te inhalacje skonsultowalaś z lekarzem ? 

Moja Jagoda ma fazę na "kocham" i na moje pytanie "kogo kochasz?" odpowiada "doda kocham " czyli Jagoda  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 14 września 2014, 07:02
No to teraz ja miałam masakryczną noc.. Adaś dostał kataru i co 15-30 minut się budził z płaczem.. No to się pożaliłam...

Wczoraj byliśmy na urodzinach na basenie.. Tzn Zuza była a my z nią.. I powiem Wam, że rewelacja!! Jedynie za krótki czas na jedzenie dla dzieci bo od wyjścia z basenu mieli tylko 45  minut a moja ma długie włosy i długo się suszy i na dole mogła być krótko. Ale na basenie przez godzinę istne szaleństwo..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 14 września 2014, 07:15
współczuję katarku, bo wczoraj Adaś wczoraj wyglądał zdrowo, a marcella kwitnąco  :)  i tak chyba mieliście pecha, bo była ta awaria prądu i pewnie nie włączyli laserów itp., ale faktycznie już była grupa przedszkolna wspomina do tej pory urodziny syna tam zorganizowane (choć ja sam nie nie wiem, jak przeżyłam ogarnięcie 23 sześciolatków  ;) )
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: gosiaczekk w 14 września 2014, 09:28
loona jak nie ma duzego wiatru to wychodź, teraz zapowiada się ładny dzien, mój tez ma katar, ale ja juz uwagi na niego nie zwracam :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 14 września 2014, 09:35
A u nas przerwa we śnie od 3 do 4.30..w tym czasie mleko ,  zwrot mleka,  sprzatanie,  mycie,  później dzieckuzzachciało się rysować i naklejac naklejki :-\ a w tym wszystkim ja sama bo mąż w pracy. . Teraz do rodziców się przeniosła. .
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 14 września 2014, 09:40
Prądu nie było faktycznie ale tym faktem denerwowała się tylko mama organizatorki urodzin. Ja ją pocieszałam, że dzieci nawet nie zauważyły tego.. Ale w wodzie naprawdę instruktorzy rewelacyjnie zajmowali się dziećmi.. Najbardziej podobało się im jak ich bardzo wysoko porzucali do wody i na koniec taki statek piracki mieli dmuchany.. Ale była zabawa.. No mega!!! A Adaś całe urodziny był na chodzie. Też mu się podobało bo cały czas na rączkach :) a ja kwitnąco? Oj nie czuję się tak.. Mam prawie 7 kg nadwagi.. Wczoraj nawet włosów nie zdążyłam zrobić..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: masumi85 w 15 września 2014, 11:10
wiecie co ja wstaje w nocy ostatnio 2 razy, przebijają się jedynki mojemu synkowi i powiem szczerze, że nawet nie myślę aby włączać tablet albo kompa.
Czasami mnie denerwuję to wstawanie, szczególnie wtedy gdy zdążę zasnąć a mały daje o sobie znak. Na szczęście je i odłożony do łóżeczka od razu zasypia.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: nikola/23 w 15 września 2014, 11:18
U nas dzis nocka w miare, ale dwie noce pod rząd było przebieranie z kupek ( 4 kupki pod rząd) nigdy sie to nie zdarzało, 4 tygodnie temu na rota go szczepiłam, a w srode mamy szczepienia 5 w 1. A tu wczoraj zielone 2 kupki i kurcze cos katarek małego złapał. Więc szczepienie będziemy musieli chyba przełozyc no chyba ze mu przejdzie a co najlepsze w tym wszystkim, starszemu synkowi przyszło wezwanie na szczepienie, ja nie wiem jak go zaszczepic bo on się nie da  :-\
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 15 września 2014, 23:10
Nikola jest taki plaster z środkiem przeciwbólowym.. To naprawdę działa i wkucia dziecko nie czuje w ogóle jedynie rozpieranie jak już szczepionkę podają... Kup mu też książkę o szczepieniu.. Jest taka seria o Zuzi.. Może dla chłopaków też coś jest.. Mój Adaś jeszcze nie szczepiony..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 16 września 2014, 03:27
Moja panna nadal "zepsuta", z dziecka przesypiającego całą noc, stała się dzieckiem budzącym się co trzy-cztery godziny na karmienie ::) Np. teraz właśnie się obudziła, najadła i ani myśli spać dalej. Tłumaczenie że jest środek nocy nie działa :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 16 września 2014, 07:27
Plaster lub maść Emla - ale jest na receptę! musisz iść do pediatry, żeby Ci przepisała przed szczepieniem. Naprawdę działa, ja smarowałam córce i było dużo lepiej niż na szczepieniu przed użyciem maści.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 18 września 2014, 04:59
Coś tu niezła cisza.. Nie mam gdzie to tutaj pochwalę się, że udało mi się ściągnąć 200 ml mleka :)  tylko Łobuz dalej piersi mi nie chce jeść.. A mówią, że synusie to takie cycusie mamusi :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 18 września 2014, 07:32
Super Marcela, laktacja pięknie się rozkręca! oby jak najdłużej :) odbije sobie pewnie w dorosłym życiu te piersi :P ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 18 września 2014, 07:49
Super Marcellka. ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 18 września 2014, 07:58
Brawo Marcysiu! Dzieciom łatwiej z butli więc cycek  chyba stracony ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: masumi85 w 18 września 2014, 09:40
Brawo :-)
u mnie strasznie cycowy maluch, butelka w ogóle nie wchodzi w gre. Jeśli piję to tylko z butelki plastikowej z dzióbkiem np. Kubuś
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 18 września 2014, 09:48
Dzięki dziewczyny. Coraz mniej mleka muszę mu dorabiać.. Ale jest to strasznie męczące. On jest taki że np po nocy złapie mi pierś ale w dzień to już nie da rady.. Chociaż na wyjeździe pierwsze trzy dni łapał i w dzień i go często przeglądałam.. A przecież to trzech dniach krzyki na całego i za nic piersi nie chce.. Z nakładkami próbowałam i ich za nic nie chce.. Ale najważniejsze, że je moje mleko..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: emm-a w 18 września 2014, 10:22
jeny, jak czytam o tych problemach z karmieniem, to dostaję gęsiej skorki  :P niegdy mi nie przyszlo do glowy, ze moglabym miec z tym jakikolwiek problem, a tu się dowiaduję, ze to calkiem możliwe... ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 18 września 2014, 10:38
Emma może u Ciebie nie będzie problemów.. Nie nastawiaj się źle, bo i tak nie masz na to za dużego wpływu..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 18 września 2014, 12:16
Właśnie - najlepiej nastawić się pozytywnie i z dużym luzem, wtedy jest większa szansa że będzie dobrze.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: lusi251 w 18 września 2014, 13:06
mi na psychike pomagala puszka mleka schowana w kuchennej szafce, tak na wszelki wypadek... bo ;) bedzie jak bedzie ale z glodu nie umrze
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elisabeth81 w 18 września 2014, 15:25
nastaw się na luzie...co ma być to będzie...
ja z takim nastawieniem karmię 3 dziecko bez najmniejszych problemów.. ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 19 września 2014, 02:42
Sołaczam po raz kolejny tym razem jako karmiąca mama :-) z Gabi karmiłam 2 tyg i to dokarmialam a zza Oliwką jesteśmy w 3 dobie i mała je zza piersi i jest cudnie :)
Naprawdę nie wierzyłam jak duże znaczenie ma głowa w tym wszystkim :) teraz podeszłam do tematu z luzem bo i proszę jak na razie super :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 19 września 2014, 02:44
Przepraszam za błędy :) pisze z komórki karmiąc Oliwcię :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 19 września 2014, 03:13
Bożena to gratulacje.. A mi się zepsuł laktator.. Cały dzień poza domem byłam... Bo z Zuzą jeszcze na basenie.. Masakrę miałam jak wróciłam.. A ten łobuz za nic piersi.. Myślałam że mi je rezerwie.. No masakra jakaś.. Znalazłam swój stary ręczny i ściągnęłam szybciej niż elektrycznym.. W szoku jestem.. A ja tyle kasy na madele wydałam........
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 19 września 2014, 03:32
I ja dołączam;) z ssakiem przy piersi
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 19 września 2014, 05:32
U nas pełno zmian wiec z nerwów spac nie mogę. Amelia nie SPI od 4:45 zaczeła dzień od wkładania mi palców di nosa
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 19 września 2014, 06:08
Bożena gratulacje  :) nic się nie pochwaliłaś w ciężarówkach
Martyna a jak synek ma na imię bo przegapiłam?
Marcella super z tym mlekiem, mam nadz, ze z laktatorem to nic poważnego.W ogóle to śńiłaś mi się dziś, że wyprawiałyśmy chrzciny w jednej knajpie nad jakimś jeziorem, pięknie było
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 19 września 2014, 06:08
Jakiś bunt chyba, bo mój od 5 szaleje, ale on z kolei ma zabawę w wyrywaniu mi włosów. ..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 19 września 2014, 06:20
Mój też o 4 się obudził i zabawa a.teraz napełnia pieluszke może.uda nam się.jeszcze położyć?
Ja już pije kawę i zagryzam zdrowymi chipsami :hahaha:

Emma wcale nie.musisz mieć problemów z.karmieniem.

Bożena i Martyna wielkie.gratulacje ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 19 września 2014, 07:28
chiquita_84 a co to za zmiany? napisz chociaż tu ;) bo tęsknię za twoimi postami :)
Dziewczyny gratuluję nowych ssaków ;D
U nas też noc straszna, przez chorobę! aż do pracy zaspałam bo o 5 udało mi się dopiero zasnąć. Obudził mnie domofon o 6.48 ;) a na 7 do pracy i jeszcze chleb musiałam kupić dla dziecka :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 19 września 2014, 07:54
Bozenko gratulacje!!!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 19 września 2014, 07:59
Bozena i ode mnie gratulacje. Czemu się nie chwalilas?
Ja jeszcze raz.

Elemelko, synek ma na imie Gucio:) ku zaskoczeniu calego szpitalnego personelu, z ktorym mialam styczność.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 19 września 2014, 08:09
Gucio tak po prostu czy August?  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 19 września 2014, 08:14
Gustaw.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 19 września 2014, 08:19
Trzymajcie kciuki ze wyjdziemy dziś do domu :/ znów mamy przed sobą widmo żółtaczki i zbyt dużego spadku wagi :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 19 września 2014, 08:22
Bożena trzymam kciuki.
Martyna a co ten personel tak się dziwi?
Martusia mi też brakuje Twojego watka napisz co to za.zmiany
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 19 września 2014, 08:34
A nie pomyślałam o Gustwie ;) zaćmienie.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 19 września 2014, 09:33
Bożenka trzymam kciuki!!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 19 września 2014, 09:34
zmiany niby banalne, ale ja od dwóch dni ryczę po kątach

Nikola zmienia przedszkole i dziś jej ostatni dzień w placówce do której poszła jak miała 1,5 roku
Ona znosi to dzielnie bo tak jej naświetliłam sprawę że na razie się cieszy, ale ja jestem przerażona jeszcze bardziej niż wtedy gdy posłałam ją do przedszkola pierwszy raz. Ja strasznie zżywam się z miejscem i ludźmi :( i liczyłam na to, że Nikola zostanie tam do samego końca, ale niestety tak się nie da :( więc drugi dzień ja wyję do poduszki a do Nikoli powoli zaczyna docierać co jest grane bo już dziś mi powiedziała, że przecież ona zna w tym przedszkolu dzieci od urodzenia :mdleje:
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 19 września 2014, 09:47
rozumiem, ze macie poważne powody, by zmienić przedszkole....Nikole jak i Ciebie rozumiem, bo u nas syn też prawie od urodzenia  ;) w przedszkolu i rok temu to nie chciał słyszeć o zerówce w szkole, ale tylko rozważałam taką opcję.... mam nadzieje, ze trafi na super Panią (bo to jest bardzo ważne) i fajną grupę, co na pewno jej pomoże w aklimatyzacji, powodzenia!!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 19 września 2014, 09:49
Teraz jako matka zupełnie Cię rozumiem, pewnie bym reagowała tak jak ty! Trzymajcie się dzielnie! oby to przedszkole było jeszcze lepsze niż poprzednie!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 19 września 2014, 09:49
z błahych nie narażałabym żadnej z nas na stres  ::) czasem życie decyduje za nas
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 19 września 2014, 09:54
nie napisałam błahe, tylko że właśnie poważne, a nawet  może bardzo poważne...tym bardziej mocno trzymam kciuki!! A to nowe przedszkole to też  niepubliczne?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 19 września 2014, 09:57
państwowe, zwolniło się miejsce a my byliśmy z polecenia więc nas przyjęli. Jeszcze negocjuję by do innej grupy Nikolę dali bo ona nie chce leżakować - a zapisali ją do 3-4 latków i będzie jej tam źle
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 19 września 2014, 10:12
Nie możesz się z góry nastawiać, że bedzie jej tam źle ;) może akurat Cię pozytywnie zaskoczy :)
U nas w większości przedszkoli zlikwidowali leżakowanie, ale jest leżaczek do dyspozycji dla chętnych dzieci.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 19 września 2014, 10:16
Nie możesz się z góry nastawiać, że bedzie jej tam źle ;) może akurat Cię pozytywnie zaskoczy :)
U nas w większości przedszkoli zlikwidowali leżakowanie, ale jest leżaczek do dyspozycji dla chętnych dzieci.
w tej grupie będzie jej źle. Nie zakładam :) po prostu to wiem bo znam swoje dziecko :P Ale już w równoległej szybko by się odnalazła i pięła dalej w górę. Zresztą pani dyrektor po poznaniu Nikoli sama rozważa przepisanie jej do innej grupy, więc czekam na ostateczną decyzję :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 19 września 2014, 11:02
No to znalazlam co chcialam, gratulacje bozenko :-* wiesz Ty co, przego nilas mnie :-X udusze, normalnie ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 19 września 2014, 11:28
Marta. Nie martw sie. Nikola nie da sobie krzywdy zrobić :)

Nie mam wątku wiec tu sie pochwalę:

Moje dziewczyny:

(http://naforum.zapodaj.net/thumbs/f9a214656b0c.jpg) (http://naforum.zapodaj.net/f9a214656b0c.jpg.html) (http://naforum.zapodaj.net/thumbs/698db69501b3.jpg) (http://naforum.zapodaj.net/698db69501b3.jpg.html)

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: agu-s w 19 września 2014, 11:36
Jeśli można to dołączę do wątku ;)

Marta, mi też brakuje Twojego wątku ::)
Co do przedszkola, to dobrze świadczy o nowej pani dyrektor, że po spotkaniu z Nikolą widzi Ją w innej grupie.
Mam nadzieję, że tam się Nikola świetnie odnajdzie i że Ty będziesz spokojniejsza :)

Loona, ślicznotki! :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 19 września 2014, 11:54
Dziękuje za gratulacje i trzymanie kciukiem :dziś idziemy do domu :)
Tak dla sprecyzowania Martuś, Oliwia urodziła się 16.09 tak wiec uprzedzilam tez Martynę :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 19 września 2014, 12:12
Ilonka, Liwia jest śliczna i chyba podobna do Ciebie :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 19 września 2014, 12:29
Marta zwolnienie się miejsca w państwowym przedszkolu już po rekrutacji to jak los na loterii  ;) wiec to musi być Wam pisane, jeśli mowa o mieszanej grupie początkującej 3/4 latków to zdecydowanie Nikola będzie się tam nudzić, powinna iść do swojej rówieśniczej grupy 4-latków  :) loona śliczne córeczki  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 19 września 2014, 12:31
Podobną sytuacje miałam w zeszłym roku ale finalnie, na pocieszenie - po roku Lila wraz z ulubiona koleżanką  :P jest w grupie, do której chciałam, żeby chodziła od razu.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 19 września 2014, 12:38
miśka wiem :)

Maja Nikola nie zna w przedszkolu nikogo a z obecnymi koleżankami jest zżyta i myślę że będzie za nimi tęsknić

decyzja podjęta a ja nadal mam milion wątpliwości. Jak ją pierwszy raz puszczałam do przedszkola to nie miałam takiego stresa jak teraz  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 19 września 2014, 12:50
nie da sie ukryć, że w tej młodszej grupie dzieci jeszcze nie zdażyły sie ze soba zżyć i teoretycznie byłoby jej łatwiej, ta starsza ma już za soba rok integracji - ale urok  osobisty Nikoli plus odpowiednie działanie Pani (bo raczej ma już doświadczenie wychowawcze w temacie wprowadzenia do grupy nowej osoby) na pewno zaprocentują szybka aklimatyzacją  :ok:
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 19 września 2014, 12:52
przyznam że myślę że łatwiej by się odnalazła w zżytej już grupie niż w nieogarniętej nowoutworzonej pełnej płaczących za mamą dzieci  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 19 września 2014, 12:58
no to tym bardziej nie rozumiem, czym się stresujesz  :P o ile uda się ją dac do tej starszej, jesli to w mlodszej zwolniło się miejsce (bo teraz dosyć rygorystycznie pilnuje się tej max. ilości 25 dzieci w grupie)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 19 września 2014, 23:19
loona rzeczywiscie jak siostry, blizniaczki ;) w tych bluzeczkach
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 20 września 2014, 04:41
Loona nie wiem czemu ale byłam pewna, że masz tylko 1 dziecko.. I jak starsza do młodszej? Moja dalej zakochana w Adasiu niesamowicie...
My męczymy się z szyną.. Coś okropnego.. Nie mogę patrzeć jak się w tym męczy :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 20 września 2014, 06:32
Loona ma jedno dziecko :) To córeczka siostry prawda? :) śliczne!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 20 września 2014, 07:41
Marcelko, a wlasciwie czemu on ta szyne nosi?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 20 września 2014, 08:03
Aaa.. Marta tak się leczy nóżkę końsko szpotawą.. Znalazłam lekarza który leczy inną metodą ale do końca roku prywatnie nie ma miejsc.. Będę w poniedziałek pytać jeszcze w jednym miejscu a jak się nie dostanie to będę szukać w Poznaniu.. Albo tutaj błagać żeby go przyjął.. Ta szyna jest straszna. Ach szkoda gadać..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 20 września 2014, 08:58
O, biedaczek, a  wiedzieliscie wczesniej, czy wyszlo po porodzie?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 20 września 2014, 09:19
Ilonka cudna Twoja córeczka :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 20 września 2014, 10:09
Nie wiedzieliśmy.. Mimo tylu usg robionych.. Gdybym wiedziała wybrałabym inny szpital do rodzenia..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 20 września 2014, 10:18
Marcella, my też tu mamy takiego "wybitnego" ortopedę, ponoć rzeczywiście zna się na rzeczy, jak chciałam się do niego dostać, to nie miał miejsc chyba na rok w przód, ale jak poszłam i dostał w łapę, to w ciągu tygodnia znalazło się dla mnie miejsce nawet na NFZ, także może ten, do którego chcecie się dostać, ma podobne zwyczaje.....
Można Wam jakoś pomóc? Potrzebujecie czegoś? Jakby co to krzycz, nie tylko ja, ale pewnie przynajmniej 90% forumek rzuci się do pomocy, a jak można jakoś pomóc maluszkowi to trzeba działać, im szybciej, tym lepiej.
Od początku mocno trzymam kciuki za Waszego malucha, czytałam nawet o tym, podobno da się to wyleczyć w zasadzie całkowicie? Tzn.jak uuda się przed nauką chodzenia to nie ma kłopotów ze stawianiem nóżek? Oby się udało.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 20 września 2014, 11:17
Ech, lipa. Wspolczuje Ci, ze musisz patrzec na swoje dziecko w tej szynie. On pewnie i tak jeszcze niewiele rozumie z tego.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 20 września 2014, 12:36
"Moje" dziewczyny dziękują za komplementy.

Tak, Ania ma rację. Moja "biologiczna" tylko Liwia, Lena to moja siostrzenica ale obie kocham jak swoje :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: amuszta w 20 września 2014, 15:15
Doksik jeszcze trochę i wyskoczysz mi z lodówki...  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 20 września 2014, 15:17
Doksik jeszcze trochę i wyskoczysz mi z lodówki...  ::)

życzę smacznego
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 20 września 2014, 17:30
Marta wiesz ja zdaję sobie sprawę, że są dużo gorsze i poważniejsze choroby.. Ta przypadłość jest do wyleczalna i to jest najważniejsze.. Widok szyny mi nie przeszkadza.. Ale, że on cierpi przez tą szynę to już nie mogę znieść.. W poniedziałek będę działać. Szynę ma od wczoraj dopiero.. Tzn od wtorku ale źle ją zrobili.. Teraz według mnie też jest źle zrobiona.. Ale lekarz Adasia ma urlop więc nic nie zrobię i tak. A w poniedziałek będę działać gdzieś indziej.. Adaś jest taki że bez powodu mi nie płacze więc teraz wiem, że go po prostu to boli.. Zresztą widzę co się dzieje z nóżką jak mu szynę zdejmuję do kąpieli..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 20 września 2014, 20:00
O to mi marcelko chodzilo,nie o sam wyglad, tylko o to co za tym idzie . Tak czy siak wspolczuje Ci
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 20 września 2014, 20:38
Adas to się naciecie:-(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 20 września 2014, 21:32
Adaś to dzielny chłopiec i za pięć lat już nie będzie pamiętał o gipsach szynach i lekarzach :-*

jejku dziewczyny.

mój mąż jeszcze kilka tygodni temu.nie chciał słyszeć o przeniesieniu Sebastiana do jego pokoju..
dziś skorzystaliśmy z tego ze dzień wolny ma mąż. i że ja lepiej się troszkę poczułam i zrobiliśmy przemeblowanie w mieszkanku które skończyło się przeniesieniem sebusia do własnego pokoju...
tyle na to czekałam a teraz... mąż spokojny a ja jak jakaś niepoważne. ..
chodzę do niego.. zaglądam. . poprawiam.. uruchomilam nianie.. kazała mężowi iść do pokoju i szeptac czy usłyszę np gdyby seba się Krztusil. . ::)

czy to normalne czy że mną coś nie tak?
przeżywam strasznie. ..
ba! czuję pustkę w naszej sypialni ::)

się wygadalam 8)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anka332 w 20 września 2014, 21:34
Adaś to dzielny chłopiec i za pięć lat już nie będzie pamiętał o gipsach szynach i lekarzach :-*

jejku dziewczyny.

mój mąż jeszcze kilka tygodni temu.nie chciał słyszeć o przeniesieniu Sebastiana do jego pokoju..
dziś skorzystaliśmy z tego ze dzień wolny ma mąż. i że ja lepiej się troszkę poczułam i zrobiliśmy przemeblowanie w mieszkanku które skończyło się przeniesieniem sebusia do własnego pokoju...
tyle na to czekałam a teraz... mąż spokojny a ja jak jakaś niepoważne. ..
chodzę do niego.. zaglądam. . poprawiam.. uruchomilam nianie.. kazała mężowi iść do pokoju i szeptac czy usłyszę np gdyby seba się Krztusil. . ::)

czy to normalne czy że mną coś nie tak?
przeżywam strasznie. ..
ba! czuję pustkę w naszej sypialni ::)

się wygadalam 8)

ja juz 3 miesiace wynosze sie z sypialni do salonu :P i jakos nie moge - zawze obiecuje sobie ze jak m bedzie mial sluzbe to na probe bede spala w duzym pokoju - ale jakos nigdy nie wychodzi :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 20 września 2014, 21:36
Anka nie dodałas mi siły  ;D
ciekawe jak u nas to wyjdzie
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 20 września 2014, 21:49
marcella trzymam kciuki, żeby udało ci się dostać do dobrego lekarza, który ulży Adasiowi. Masz dzielnego synka a ty jestes bardzo silną mamą. Kibicuję ci też przy karmieniu. Mnie się niestety udało pokarmić tylko niecałe 4,5 m-ca bo Jacek też odrzucił cycka całkowicie.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 20 września 2014, 21:49
Twoje zachowanie, sylwusia, jest w normie :) ja planuję przenieść małego przed 2 urodzinami dopiero....wolę mieć go na oku ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 20 września 2014, 21:54
no ja to chciałam po pół roku już. .  :D
taki hojrak byłam. . nabijalam się z męża ze jest "lalusiem" bo tak za synkiem będzie przez noc tęsknił a to ja lalusiuje. 

liczę na to ze młody będzie u siebie spał lepiej.. ja się budzę kilka razy w nocy o czasem mam wrażenie ze to moje kręcenie się budzi mojego synka..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 20 września 2014, 22:02
Marcelka dużo siły Ci życzę a Adaś dzielny chłopak
Aż nie potrafię sobie wyobrazić jakie to ciężkie dla mamy  :'(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 20 września 2014, 22:05
Sylwusia, chęci to ja też mam :D ale jednak coś mi nie pozwala, te dwa latka to jakaś taka granica ;) choć nie mówione, że zrobię to szybciej, ale nie prędzej jak przy 1,5 roku ;)
Ehh matki wariatki :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: mkarolinka w 20 września 2014, 22:07
Ja dołączę, chętnie was poczytam :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 20 września 2014, 22:26
doksik a córcia ma swój pokój? 
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 20 września 2014, 22:43
Sylwia, normalne ;) my przenieslismy Adaska jak mial 6 miesiecy, wtedy skonczylismy nocne karmienia i bylo uczenie przesypiania nocy. Na poczatku tez latalam, ale potem wszyscy lepuej spalismy w nocy, no i ta swoboda ;) teraz mam gorzej, maly spi juz w duzym lozku a ja na kazdy dzwiek lece sprawdzic czy nie zlecial, oczywiscie jeszcze ani razu nie spadl, to tylko moje schizy, a latanie siku co piec minut w nocy wcale mi nie pomaga w odgaszeniu ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 20 września 2014, 22:45
Sylwusia,  będą mieli pokój razem.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: lusi251 w 20 września 2014, 23:02
Marcelko  :-* trzymam kciuki zeby udalo sie poprawic szyne w poniedzialek. Zarowno Adas jak i Ty jestescie mega dzielni  :-* sciskam Was cieplo

Sylwia, ja mialam na odwrot :P wyrodna matka, od urodzenia chcialam mala w osobnym pokoju trzymac :D :D, wyszlo inaczej, ale jakos po pol roku ja eksmimtowalismy.. pierwsza noc spalam jak kamien, pierwszy raz chyba od zajscia w ciaze. cudownie! :P nie slyszalam nic, a mala byla glodna i ryczala az maz do niej wstal (normalnie nigdy nie slyszal jak spala w tym samym pokoju  ::))
ale nianie uzywalismy dlugo.. ;) w razie W. mimo ze to za sciana tylko
no i mala zaczela lepiej spac. mysle ze my ja budzilismy nie raz w nocy krecac sie itp
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 20 września 2014, 23:53
Się zaczęło czyli pytania o trzecie dziecko, rzecz jasna skoro SA dwie dziewczyny to trzeci musi być chłopak  ;D ludzie są przezabawni
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 21 września 2014, 01:25
U mnie żartem tezy już skomentowano ze trzeciego chłopaka nam trzeba bo same baby nie mogą być :/
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 21 września 2014, 05:16
Dzięki.. Kochane jesteście!!
Sylwia pewnie, że to normalne.. Moja Zuzia trzy msc miała jak spała w swoim pokoju i też miałam włączoną nianię... Przy Adasiu jak śpi w pokoju obok w dzień (od kilku dni tak robię bo Marcina nie ma już trzy dni)  to też włączam sobie nianię i jestem spokojna że go usłyszę.. U nas nie wiem kiedy Adaś pójdzie do pokoju Zuzi bo boję się, że będzie ją budził.. Chociaż ona ma twardy sen i może nie będzie tak źle.. Narazie mieści się do tej kołyski tak więc śpi w salonie :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 21 września 2014, 05:37
ja też dziś zawitam do nocnych, a raczej porannych marków  :)
loona sory, faktycznie Ty masz jedną córeczkę, ale nadal podtrzymuje, ze obie dziewczynki urocze  :)
marcella ja widziałam tylko przez chwilke Adasia, ale wtedy chyba jeszcze mial gips? Bo wyglądał bardzo pogodnie...na pewno już sama wiesz, że wczesna rehabilitacja i odpowiednie prowadzenie lekarskie w takich przypadkach jest bardzo istotne, więc trzymam kciuki za dostanie się do specjalisty najlepszego dla Adasia  :) doksik Ty tak oficjalnie popierasz łapówkarstwo??  ;D rozumiem, ze ten "wybitny" specjalista był na NFZ, z reguły takowi posiadają prywatne praktyki i łapówkami nie muszą się ratować....a że terminy oczekiwań są długie, to świadczy raczej o ich profesjonalizmie....
sylwusia reakcja raczej normalna, zwłaszcza, ze synek wczesniak.....u nas dzieci relatywnie długo były razem z nami  w sypialni ze względu na karmienie piersią (oczywiście spały w swoim łóżeczku), po odstawieniu do swojego pokoju zostali oddellegowani przed drugimi urodzinami i wtedy juz żadnych "schiz" nie miałam, wręcz poczucie radości z pełni odzyskanej sypialni  :)
chiquita_84 juz kiedys o tym pisałam - ludzie zawsze będa gadac, nawet jak namowisz meża na synka  :P to potem bedzie gadka, ze trzeba jeszcze jednego do kompletu "dorobić"  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 21 września 2014, 06:46
Miska, nie popieram, ale ratowalam się jak mogłam.  On przyjmuje i prywatnie i na NFZ,  widać ciągle mu mało. Chodzi mi o to, że jak brak koncepcji, to może spróbować ostateczności. ..w końcu zdrowie, zwłaszcza dziecka, jest najważniejsze.
A ortopeda najlepszy w mieście ;-)
A swoją drogą,  miska, to zaczynam Cię lubić ;-) nawet Twoje czepialstwo przestało mi przeszkadzać ;-) pocieszam dziewczynę,  piszę,  że może na nas liczyć,  że chętnie pomogę,  podsuwam pomysl- może ten Jej lekarz tez gnojek pod względem finansowym...a ty mi o lapowkach :-D :przytul: czy ja kiedykolwiek zrobię coś poprawnie w Waszej opinii? :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 21 września 2014, 07:45
Marcellka dasz radę silna babeczka jest z Ciebie i wiem ze walczysz dla Adasia o to co najlepsze  :-*

Loona fajne te Twoje  "córki"

Sywlusia pocieszyć Cię?
Ja nawet nie myślę o tym aby opuścić teraz sypialnię, ba nawet nie odkładam Igorka do łóżeczka bo mi tak go brakuje a dwa przy mnie śpi spokojniej, więc to normalne ze biegasz i sprawdzasz!!!

A ja miałam zamiar dokarmiać Igorka mm bo czułam że 2 poprzednie noce piersi były puste, no może nie puste ale tego mlesia było jak na lekarstwo i co?
Dzisiejsza noc super, mlesio było i to dużo bo piersi nabrzmiałe a dwa słyszałam jak Igorek łyka, dziecko się najadło i wstało pzed 7 a nie po 4 ani po 5 ;D może za mało na wieczór jadłam że tego mlesia było mało?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 21 września 2014, 07:59
Ja to sie tu nie nadaje, bo tylko w dzienpisac moge, ale, ze tematy ciekawe, no to coz poradzic :)

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 21 września 2014, 08:04
...długo te dzieci w sypialniach kisicie... ;D ;D ;D
Ewa śpi osobno od 42 doby życia...
Tyt później, ale tylko dlatego, że wciśnięcie jago łóżka do pokoju siostry było skomplikowane logistycznie...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 21 września 2014, 08:26
doksik mozesz to nazywać czepialstwem - ja tylko zwracam uwagę tam, gdzie Twoje wypowiedzi nie mają mertorycznego odniesienia, a tylko sieją zamęt  :) i  jak się uchodzi za forumowego alfa i omegę to zobowiązuje  :) inna sprawa, ze ja bym tez zrobiła wszystko dla swojego dziecka, by trafiło do najlepszego specjalisty, ale praktyka dawania dodatkowo w tzw. łapę zwłaszcza na prywatnej praktyce nie godzi sie z moimi zasadami, to juz bym wolała jechać do innego miasta na konsultację, bo dla naprawdę dobrego specjalisty to powinien się liczyć przede wszystkim pacjent, a dopiero kasa.... 
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 21 września 2014, 08:28
Zastanawiam sie kiedy Lenke oddelegujemy do Adasiowego pokoju, ale licze ze tez sie uda kolo 6 miesiaca
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 21 września 2014, 09:33
Ach dziewczyny dajcie na luz... Nudne to się robi takie babskie ciagle zwracanie uwagi.

My Gabi wydelegowalismy jak skończyła 3mż. Teraz tez tak planujemy :)

A co do karmienia piersią- wczoraj Oliwka na piersi wisiała z przerwami od 17ej do 19 i jak tylko przysnęła zaraz się budziła z płaczem. W akcie desperacji kazalam m rozróżnić mm noni co? Dziecko nie chciało ciagnąć butli, smoka tez nie...słońcu zasnęła i spała 4,5godz

Teraz mamy znów powtórkę z rozrywki, choć słyszę ze łyka mleczko to zaraz płacze.
Czy to kolka???
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 21 września 2014, 09:38
Na kolke chyba ciut za wcześnie... Choć wiadomo ze różnie może być... A kupki robi regularnie po każdym karmieniu?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 21 września 2014, 09:39
Kupki robi zazwyczaj w trakcie karmienia :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 21 września 2014, 09:52
nic nie najgorsza
w staliśmy tylko 3 razy  ;D
seba ewidentnie się bal ::) juz trochę go znam wiec moim celem jest teraz oswajanie go z pokojem całe dnie bo przyznaje ze jego pokój był pusty.. zabawki były w salonie do tej pory..

ja nie uznaje łapówek ALE gdy trzeba to trzeba :-)
takie zycie- taki swiat ;D

miska jaka trasa i w jakich godzinach biegasz?

któraś forum ka biega późnym popołudniami ok 18 i niżej?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: beta80 w 21 września 2014, 09:57
Wiecie co...to ja chyba wyrodna matka jestem :) moje dziecko od początku śpi w swoim łóżeczku we własnym pokoju. mamy nianię z kamerką więc mlody caly czas jest "na podglądzie"
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 21 września 2014, 10:01
BOZENA28 spoko, przecież to tylko wymiana zdań na jakimś  przyzwoitym poziomie :) mnie już życie nauczyło nigdy nie mów nigdy i na pewno bym szukała rozwiazań najlepszych dla mojego dziecka, ale łapówka to ostateczność.... a tak a propo marcella z dziadkiem  ;) Szczurem się konsultowaliscie? Bo to wybitny ortopeda...
sylwusia ja zasadniczo trasa z osiedla książąt na jasne błonia i z powrotem, do tej pory byly to wczesne poranki, teraz w weekend jak sie robi jasno czyli ok. 6.30-7.30, niestety póżne popołudnia u mnie odpadają ze względów organizacyjnych, ale masz z jasnych błoni wtorkowe wieczorne bieganie  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 21 września 2014, 10:05
Wiecie co...to ja chyba wyrodna matka jestem :) moje dziecko od początku śpi w swoim łóżeczku we własnym pokoju. mamy nianię z kamerką więc mlody caly czas jest "na podglądzie"

nie wyrodna, a wygodna...

a ja na dokładkę skąpa, bo szkoda mi kasy na nianię  :P :P :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: beta80 w 21 września 2014, 10:10
coś Ty :)  z pokoju na górze zbiegałam do malego go karmić w nocy  :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 21 września 2014, 10:13
Bożena, ja nie pomogę,  bo mój może być 24h na cycku. Fan moich piersi. Mleko jest, każą go dokarmiac albo napoić wodą albo herbatką. Dzisiaj mam nadzieje wyjdę do domu to poukładamy się po swojemu
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 21 września 2014, 10:19
coś Ty :)  z pokoju na górze zbiegałam do malego go karmić w nocy  :P

czyli fanka zdrowego trybu życia
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 21 września 2014, 10:43
coś Ty :)  z pokoju na górze zbiegałam do malego go karmić w nocy  :P

czyli fanka zdrowego trybu życia

Hehe, ja to za wygodna, dlatego maly byl do 6 mz u nas w sypialni :)

Bozenko, ja mysle, ze tak moze byc na poczatku. Pamietam, ze z Adaskiem pierwszy miesiac byl straszny. Karmilam non stop, bo co go odstawilam to on w ryk i tak sobie przysypial, budzil sie i w kolko. Mysle, ze taka natura. Laktacje trzeba odpowiednio rozbujac i sie przemeczyc. Potem na pewno bedzie juz tylko lepiej. Nie dokarmiaj skoro mleko jest i slychac jak polyka. Na pewno nie kwestia glodu. Pamietam, ze tez ktoras mi napisala, kiedy mialam ten problem, ze moze po prostu potrzebuje bliskosci no i ssanie uspokaja.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: beta80 w 21 września 2014, 10:54
Taaak. ..trzeba było zrzucić dodatkowe kg po ciąży  :) a tak naprawdę to jestem mega niezdarna.  Nie wyobrażałam sobie schodzić z góry z noworodkiem na rękach. Ja na prostej drodze potrafię się potknac i poturbowac  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 21 września 2014, 12:25
Bo właśnie chyba o tą bliskość chodzi bo pochodzilysmy po pokoju i dziecko w 3min zasnęło i dopiero teraz się wybudza :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 21 września 2014, 12:31
To super :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: _patka_ w 21 września 2014, 22:31
no ja to chciałam po pół roku już. .  :D
taki hojrak byłam. . nabijalam się z męża ze jest "lalusiem" bo tak za synkiem będzie przez noc tęsknił a to ja lalusiuje. 

liczę na to ze młody będzie u siebie spał lepiej.. ja się budzę kilka razy w nocy o czasem mam wrażenie ze to moje kręcenie się budzi mojego synka..
Ja przenioslam wlasnie jak mial pol roku i teraz nawet moge stwierdzic, ze owszem kocham aie tulic do niego, albo on do mnie, ale spac razem nie umiem... Ja wlasciwie wtedy czuwam, nie spie. :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 21 września 2014, 22:34
ale on spał obok naszego łóżka w swoim łóżeczku.
ale ja uwielbiałam na niego patrzeć. . a jak wzdycha przez sen to  się rozpkywam  ::) ;D
dziś po południu razem drzemalismy w naszym łóżku i .. popołudniowe drzemki wspólne Lubie ale noce nie ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: _patka_ w 21 września 2014, 22:36
Antek tez w swoim lozeczku. Ale to i tak bylo czuwanie ;)
Nie drzemie po poludniu ;)

Polska mistrzami!!!!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 21 września 2014, 22:49
ja za to drzemki popołudniu uwielbiam♡

póki co dzidziol śpi a ja się rozbudzilam od meczowych emocji
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: _patka_ w 21 września 2014, 22:51
Ja tak od zawsze mam, ze w dzien nigdy nie spalam.

Moj lobuz tez spi, poszedl ok 20, ale czuje, ze jutro i tak ciezko bedzie go obudzil z rana do zloba. :P spioch po tacie :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elisabeth81 w 21 września 2014, 23:44
marcella przykro mi że Adaś tak źle jednak znosi tę szynę.... a taki słodziak z niego i bardzo pogodny jest... przynajmniej przez ten czas kiedy go widziałam ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kjp83 w 22 września 2014, 00:03
Cytuj
Mleko jest, każą go dokarmiac albo napoić wodą albo herbatką
Martyna dobrze zrozumialam??!! Po co dokarmiac jak mleko jest? Masz parcie na kp? Bo jak tak to rada w szpitalu raczej kiepska. Czasami zastanawiam sie kto tam pracuje i skad pomysly bierze? Bo z jednej strony cisna na kp a z drugiej po kryjomu w nocy butle daja ( w szpitalu w stargardzie niczym lwica musialam bronic sie przed butelka i pomoglo tylko oswiadczenie na pismie ze sobie nie zycze)

A ja z Leo spie twarza w twarz i nie wiem jak zniose rozloke ( dostawiam kolyske do swojego lozka)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 22 września 2014, 00:20
Kasia czyli jesteś całkowicie "zabrana" :-)
wiecie ja myślę że jest coś w tym ze przy drugim dziecku kobieta jest bardziej hmmm dojrzała?  świadoma?  sama nie wiem jak to nazwać. .
ba! nie mam w temacie doświadczenia śle wnioski wysnulam patrząc na moje pierwsze pół roku macierzyństwa a na teraz.. wiele rzeczy zrobiłabym inaczej choć na szczęście z wieloma zrobiłabym podobnie lub tak samo.

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kjp83 w 22 września 2014, 00:27
Macierzynstwo przy drugim jest piekne. Przy pierwszym dzialalam bardziej zadaniowo, teraz moge sie wczuc w malucha :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 22 września 2014, 01:54
To co to by bylo przy trzecim?
Co nie Ela? ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: lusi251 w 22 września 2014, 02:10
Dzis ja na warcie.. coś core meczy bo ponad godz jeczy co rusz. Albo zęby albo brzuch albo katar  ::) :P wszystkie gadżety ratunkowe wykorzystalam czekam az padnie to ja przykryje trochę kocem  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 22 września 2014, 04:15
Cytuj
Mleko jest, każą go dokarmiac albo napoić wodą albo herbatką
Martyna dobrze zrozumialam??!! Po co dokarmiac jak mleko jest? Masz parcie na kp?

Kasia, chce karmic, nie mam parcia.
Słucham trochę ich, trochę swojej intuicji i póki co dobrze na tym wychodzimy. 
Tak naprawdę dopiero od wczoraj bar jest pelen.
Tak samo ze smokiem,  nawet neonatolog kazała przywieźć,  bo synek ma tak silny odruch ssania, ze ciagle mógłby tego cycka mielic, nie dał się odlozyc. Mogl "jeść" 2-3h.

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kjp83 w 22 września 2014, 06:46
No i super :) grunt to intuicja :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 22 września 2014, 06:56
U nas kolejna kiepska noc, Amelia je co chwila po kilka lykow, Nikola w nocy coś przeżywa. Podejrzewam ze zmianę przedszkola. Dziś pierwszy dzień. Ja jestem przerażona Nikola pewnie nadal będzie się cieszyć

W szpitalach czesto każą dokarmiac by dziecko nie traciło na wadze
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 22 września 2014, 08:18
Ja po tylu latach przerwy czuję się trochę jakbym po raz pierwszy została mamą.
Poza tym Młody jest troszkę odwodniony mimo tego wiszenia na cycku.
Trzymajcie kciuki zebysmy dzisiaj wyszli do domu. 
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 22 września 2014, 08:20
Sylwia ja też uwielbiam drzemki po obiadku :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kjp83 w 22 września 2014, 08:27
U nas Leo mial hipoglikemie wiec tez musial dojadac przed badaniem cukru, ale prosilam pielegniarki by dawaly mu ze strzykawki. Ale do szpitala nastawilam sie bojowo bo marcela rodzila 2 tyg wczesniej i Adasia przyniesli jej nakarmionego, swiezo po porodzie a ja z lekka schiza cyckowa  ;)
Martyna trzymam kciuki :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 22 września 2014, 08:29
Martynka, trzymam kciuki.

 U mnie tez noc byla dziwna, maly sie przeziebil i przywedrowal do nas okolo 4, potem sie rzucal nam po lizku, no ale przynajmniej spal do 8, chyba nie spalam tak dlugo juz od roku ;D

Kjo, co?marcela, serio? No nie moge z takiego podejscia. Ico jak ktos chce karmic a oni od samego poczatku wszystko niszcza?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 22 września 2014, 08:39
A u mnie w szpitalu terror cyckowy ;) i nie chcieli dokarmiać mi dziecka (ja pokarmu nie miałam po cc) ::) a jak już się tak darła, że w końcu któraś położna zrobiła jej mleko to taką ilość, którą na raz wypiła i nadal głodna była! nawet ta położna stwierdziła, że to za mało dla niej ::) potem moja mama przynosiła mm w butli i po kryjomu karmiłam! teraz inaczej bym postąpiła - wyjęła bym butle i karmiła nie przejmując się ich uwagami typu: a gdzie się pani nauczy karmić jak nie tu? może dobę dłużej pani zostanie i będzie się uczyła? kiedy ja marzyłam o wyjściu do domu!!! i w czwartej dobie jak wyszłam do domu, pojawił mi się pokarm! i przez 9 miesięcy karmiłam piersią! dopóki moja córeczka sama nie odrzuciła piersi.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 22 września 2014, 08:44
Dlatego uwazam, ze kazdy powinien samdecydowac, a nie, ze mu narzuca
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 22 września 2014, 08:53
Ja bym wybrała opcję dokarmiania. Dziecko przez dwa dni mi bardzo płakało...potem okazało się, że z głodu ::) a, że było to moje pierwsze dziecko nie domyśliłam się od czego to, bo cycka ładnie łapała i ssała. Ale co z tego jak prawie nic nie leciało ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 22 września 2014, 09:36
Mojej nikt nie chciał na siłę dokarmiać. Przy rozkręcaniu laktacji pielęgniarka przyniosła strzykawkę z cewnikiem do akrmienia wcześniaków. Lila dostała pierś, a kącikiem ust miała ten cewnik wsunięty i w ten sposób została trochę oszukana.
Po CC pokarm zazwyczaj pojawia się później więc taki układ był dla nas ok ale jakby mi ktoś wyskoczył z butlą bez pytania to chyba by mnie trafiło >:(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 22 września 2014, 09:40
Ja w pierwszej dobie jak chcialam zeby mi przynosily do karmienia zeby rozkrecic laktacje to zapominaly i karmily butla bez pytania a jak plakaz z glodu w 2 dobie to jedna z poloznych wcale nie chciala dac butli z mm jakby to jej bylo, walczylam,'dostalam a w 3 dobie pojawil sie nawal i mialam je gdzies, jakbym wiedziala ze tam tak jest to tez bym kupila mm i dokrmiala bo taki proszenie aie o mlesio i ciagle odmowy bo " a jak chcw pani karmic piersia jak pani mm daje" itp to tylko mnie wkurzaly i stresowaly.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 22 września 2014, 10:19
Jupi Nikola jest w tej starszej grupie, od października będzie miała zajęcia dodatkowe, jestem juz spokojniejsza   8)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 22 września 2014, 10:22
no i super Marta
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 22 września 2014, 10:39
Super Marta! wrócisz do nas z nowym wątkiem?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 22 września 2014, 10:41
Marta czyli kciuki się przydały  :) super, zawsze rodzice przezywają mocniej zmiany niż dzieci  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 22 września 2014, 10:45
Martuś super!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 22 września 2014, 11:21
pisałam z komórki więc nawet za kciuki nie podziękowałam  8)
a więc dziękuję :) okazało się że w grupie 4 latków odchodzi jedna dziewczynka więc nie trzeba nic kombinować po prostu /nikola wejdzie na jej miejsce. Od października będzie miała rytmikę i angielski. Ma też coś na kształt w-fu. Ładnie na śniadanie odmówiła zupy mlecznej i kakao i mamy umowę że będę jej robić w domu z mlekiem które może  8)

Chyba nie muszę pisać że jestem o wiele spokojniejsza  ::)
Za godzinę ją odbieram bo dziś ma dzień adaptacyjny

Dmonik44 - nie wiem. Cały czas się zastanawiam czy jest sens  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 22 września 2014, 11:23
Marta spoko, najwazniejsze, ze wszystko idzie po waszej myśli  :) ale coś zamiennie na sniadanie chyba dostała??
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 22 września 2014, 11:26
Poza zupą mleczną coś dostają :?:  Moja też by odmówiła  ;D Całe szczęście raz na sto lat mają płatki z mlekiem jako dodatek ale Lila nie lubi więc zjada jakies kanapeczki
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 22 września 2014, 11:26
chleb z nutellą :mdleje: a że ona przy nieodpowiedniej diecie ma problemy brzuszkowe to już zaliczyłam sklep ze zdrową żywnością

to jest np. menu z zeszłego tygodnia
PONIEDZIAŁEK 16.06.2014r.  

Śniadanie I: Zupa mleczna - płatki owsiane, herbata rumiankowa, pieczywo mieszane z masłem, szynka konserwowa, papryka świeża.  

Obiad I: Kotlet pożarski, ziemniaki, surówka z selera, napój owocowy.  

Obiad II: Zupa pomidorowa z ryżem i z zieleniną, pieczywo.

Podwieczorek: :  Banan, pieczywo z masłem.




WTOREK 17.06.2014r.

Śniadanie I: Kakao, herbata owocowa, bułka, pieczywo razowe z masłem, mielonka, ogórek świeży.

Obiad I: : Placki ziemniaczane ze śmietaną , napój owocowy.  

Obiad II: Zupa fasolowa z kiełbaską i z zieleniną, pieczywo.

Podwieczorek : Jabłko, pieczywo z masłem.




ŚRODA 18.06.2014r.  

Śniadanie I : Napój kawowy, herbata miętowa, pieczywo mieszane z masłem , pasztet drobiowy, pomidor. Truskawki.

Obiad I: Kotlet schabowy, ziemniaki, marchew na gęsto, napój owocowy.  

Obiad II: Zupa barszcz czerwony z zieleniną, pieczywo.  

Podwieczorek: Nektarynka , pieczywo z masłem













PIĄTEK 20.06.2014r.  

Śniadanie I  Napój kawowy, herbata owocowa, pieczywo mieszane z masłem, ser topiony, rzodkiewki. Owoc.

Obiad I: Makaron z sosem owocowym, napój owocowy.  

Obiad II: Zupa jarzynowa z zieleniną, pieczywo.  

Podwieczorek: Jabłko, pieczywo z masłem.

No mnie to menu nie powala, ba przeraża mnie :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 22 września 2014, 13:06
Marta serio serio.. Adasia nakarmili zaraz po wyjściu z brzucha.. Dopiero potem mi powiedzieli że nie chce jeść bo jadł ze strzykawki.. Ach szkoda gadać.. Ale macierzyństwo przy drugim dziecku dla mnie też jest wspaniałe. P
Adaś troszkę przyzwyczaił się do szyny.. W nocy mu spada więc wstaję co jakiś czas i mu zakładam.. 9 października mamy wizytę u innego specjalisty i liczę że będzie można go leczyć inną metodą.. Bo ciężko mi wyobrazić sobie tą szynę do 3 - 4 roku życia..
Ela on jest bardzo pogody.. Taki cudny synuś mamusi.. :)  odbiło mi zupełnie na jego punkcie.. :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: mkarolinka w 22 września 2014, 13:08
Mnie w tym menu to poraziła mielonka i pasztet...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 22 września 2014, 13:18
Mnie w tym menu to poraziła mielonka i pasztet...
mnie jeszcze ta szalona jak dla mnie ilość mleka, nie wiem skąd ta moda na wlewanie w dzieci mleka UHT  :-\
No i napój owocowy dziś okazał się być po prostu kompotem
Szkoda, że nie ma jakiś kasz, tylko makaron ziemniaki i ryż (nie łudzę się że są makaron pełnoziarnisty, czy ryż brązowy) no ale nie można mieć wszystkiego  ::)

Nikola nie chciała wyjść z przedszkola  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 22 września 2014, 13:19
No to chyba dobrze, znaczy że jej się podobało :) Dzieci bardzo szybko się adaptują :)

Marta weź otwórz swój wątek i nie świruj :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 22 września 2014, 13:21
nasze menu troche bardziej urozmaicone,  ale z drugiej strony za stawkę żywieniową  5,50 zł za dzień to nie ma co się cudów spodziewać.....najważniejsze, ze Nikola zadowolona, jakby co zdrowo będzie dojadać w domu  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 22 września 2014, 13:27
No to chyba dobrze, znaczy że jej się podobało :) Dzieci bardzo szybko się adaptują :)

Marta weź otwórz swój wątek i nie świruj :)

Może kiedyś :P

Nikola nie zdążyła kolorować i prawie był płacz, że do domu musi iść  ::)

Monika taki jest plan :) kupiłam mleko migdałowe, i nasiona chia ( http://organeoblog.pl/nasiona-chia-lecznicza-moc-ukryta-w-malych-nasionkach/ ) jeszcze kupię bakalie  uprażę z miodem  8)

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 22 września 2014, 13:34
to po co mamuśka tak wczesnie po nią wyskoczyłaś  :P gdzie są takie cuda?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 22 września 2014, 13:47
kupiłam to w tym eko sklepie koło kaskady - małe opakowanie chyba 13 zł kosztuje, ale to pęcznieje w wodzie/mleku i powstaje z tych nasionek taka galaretka więc jest wydajne

Odebrałam wcześniej bo tak się umówiłam z Nikolą i panią dyrektor jutro już zostaje do końca :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 22 września 2014, 13:50
No to chyba dobrze, znaczy że jej się podobało :) Dzieci bardzo szybko się adaptują :)

Marta weź otwórz swój wątek i nie świruj :)

Aniu ty też byś mogła swój założyć! szczególnie, że masz o czym pisać! oczywiście zawsze możesz skorzystać z mojego wątku ;) :) ale fajnie by było na co dzień poczytać co u Ciebie :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: lusi251 w 22 września 2014, 13:59
chia jest fajna. tylko nie przekraczaj dziennej dawki. bodajze do 2 lyzeczek od herbaty.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 22 września 2014, 14:01
o widzisz to tego nie wiedziałam  ::) ale tyle akurat wsypałam

A jeszcze znacie jakieś takie fajne zdrowe "jedzenie" coś do mleka?
Albo i nie do mleka co warto wprowadzić do diety?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 22 września 2014, 14:15
No to chyba dobrze, znaczy że jej się podobało :) Dzieci bardzo szybko się adaptują :)

Marta weź otwórz swój wątek i nie świruj :)

Aniu ty też byś mogła swój założyć! szczególnie, że masz o czym pisać! oczywiście zawsze możesz skorzystać z mojego wątku ;) :) ale fajnie by było na co dzień poczytać co u Ciebie :)

Oj nie ma opcji :) Ale czasem skorzystam z Twojego wątku jak pozwalasz :P :*
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kjp83 w 22 września 2014, 14:38
Ja Was podziwiam za te zywieniowe motywacje. Powaznie... chcialabym ale leniwa jestem. A w tym menu nie widze nic zlego... calkiem przyzwoite.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 22 września 2014, 15:00
normalne menu przeciętnego Polaka :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 22 września 2014, 15:04
Mnie w tym menu to poraziła mielonka i pasztet...
Oj tam mielonka i pasztet ale wytlumaczcie mi co to jest ten kotlet pozarski?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: beta80 w 22 września 2014, 15:14
no ale lepiej chyba do placków ziemniaczanych podać dziecku jogurt naturalny np z ziolami, zeby lepiej smakował zamiast śmietany :) menu takie sobie...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: mkarolinka w 22 września 2014, 15:14
U mnie robi się jak normalny kotlet mielony, tyle że z mięsa z kurczaka mielonego :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka_B w 22 września 2014, 15:43
Bez jaj, nie czepiajmy sie menu. Jestem ciekawa co kazda z nas by wymyslila majac taka a nie inna stawke zywieniowa w przedszkolu (to nie zlosliwosc tylko wiem ze sie musza nakombinowac). Moim zdaniem dają sobie rade.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kjp83 w 22 września 2014, 15:45
Sylwia mysle ze przecietny Polak nie odzywia sie tak zdrowo  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 22 września 2014, 15:49
Może jestem spaczona bo tyle lat w prywatnym przedszkolu, poza tym zdawało mi się ze te 5.50 to dopłata do tego co sponsoruje państwo.

Nikola niestety musi mieć pilnowana dietę bo ma zaparcia i alergie na nabiał.

Pozatym tyle sie mówi o zdrowym odżywianiu a w przedszkolach sama wysoko przetworzona pszenica.
Pierwszy raz mam styczność z taką placówka więc dla mnie jest to zaskoczenie
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 22 września 2014, 15:51
Marta to cie dobije. .
często w menu wygląda to wszystko jeszcze lepiej niż końcowo na talerzu ;D
wiec jak juz  ci się menu na papierze nie widzi to lepiej nie oglądaj jedzonka na talerzu córki ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 22 września 2014, 16:25
Marta sory, ale jak się płaci sporo wyższą stawkę w placówce prywatnej to masz prawo mieć i  inne wymagania....moim zdaniem też  przedszkola publiczne całkiem nieźle sobie radzą, u nas np. idziemy w stronę własnego ziołownika i warzywnika  :) poza tym to jest palcówka opiekuńczo-wychowacza i dla mnie priorytetem jest nastawienie kadry, nie wiem, na która prowadzisz Nikolę, ale zdrowe śniadanie moze zjeść w domu, to samo i obiado-kolację...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 22 września 2014, 17:29
byście zobaczyły co dzieci w przedszkolach jedzą to doceniły byście polskie placówki np. zupa pomidorowa z torebki jest normą ... , ciepłe jedzenie 1x  w tygodniu bo oszczędności i przygotowuje te posiłki ciepłe jedna z pań z opiekunek :) książeczki zdrowia oczywiście tu nikt nie wymaga ... :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: _patka_ w 22 września 2014, 17:37
To u Antka w zlobku nie jest tak zle choc i kwiatki sie zdarzaja jak np. Ogorek komserwowy :P paprykarz albo grochowka...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 22 września 2014, 18:50
Marta sory, ale jak się płaci sporo wyższą stawkę w placówce prywatnej to masz prawo mieć i  inne wymagania....moim zdaniem też  przedszkola publiczne całkiem nieźle sobie radzą, u nas np. idziemy w stronę własnego ziołownika i warzywnika  :) poza tym to jest palcówka opiekuńczo-wychowacza i dla mnie priorytetem jest nastawienie kadry, nie wiem, na która prowadzisz Nikolę, ale zdrowe śniadanie moze zjeść w domu, to samo i obiado-kolację...

Wydawało mi się ze właśnie to napisalam wyrażając jedynie swoje zrdziwienie wynikające ze zmiany placówki. Po prostu myślała m ze czasy które ja pamiętam ze swoich przedszkolnych lat minęły. Ale juz nie draze tematu bo robi się niebezpiecznie  :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 22 września 2014, 19:11
Marta spoko, przeżyłaś żywieniową terapię szokową, to teraz będzie z górki   :) (chociaż myślałam, ze może wcześniej sie orientowałaś w funkcjonowaniu tego przedszkola), z działki, na którą mamy realnie wpływ jako rodzice to polecam przyjrzeć sie działalności rady, bo przy współpracy z dyrekcją potrafi dla dzieciaków zrealizować wiele fajnych inicjatyw  :ok:
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 22 września 2014, 19:39
Miśka dostałam cynk że jest wolne miejsce więc nie było czasu na "orientowanie się" w czym kolwiek

Pewnie gdyby Nikola nie miała problemów brzuszkowych to menu nie zrobiłoby na mnie najmniejszego wrażenia :P
Ale, ponieważ wiem, co ją czeka przy takim menu to muszę mocno w domu pilnować jej diety

Coś tam o radzie rodziców było, ale to raczej o płatności niż działaniu na razie  ::)
cieszę się że nikoli się tam spodobało o resztę będę się martwić w trakcie

Dobra ja już się uciszam, bo temat Nikoli zdominował wątek a to przecież nie moje miejsce na forum :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 22 września 2014, 19:59
Marta. Cieszę sie, że sprawa zmiany przedszkola Nikoli zaczyna się układać :)

Ja Was podziwiam za te zywieniowe motywacje.

Kasia. Ja jeszcze ze 2 miesiące temu pukalam sie w czoło jak ktoś mi mówił,żeby gotować Liwii obiadki... Teraz sami robimy soczki, gotujemy na parze warzywa czy mus jabłkowy na deserek i ... sprawia mi to ogromną przyjemność :) szczególnie gdy widzę z jakim smakiem Liwia zjada przygotowane przez nas "żarełko" :)

I dumna jestem z siebie, że zaczęłam gotować :) a to tylko jakieś 5 minut mojej pracy. Resztę robi sokowirowka lub parowar :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 22 września 2014, 20:04
a to tylko jakieś 5 minut mojej pracy. Resztę robi sokowirowka lub parowar :)
:)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 22 września 2014, 20:07
:) bo wiesz, wcześniej obranie warzyw i owoców oraz w ogóle wyjęcie parowaru ze spiżarni to był dla mnie mega wyczyn i kuuuuupa roboty więc jest postęp :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 22 września 2014, 20:21
pamiętam jak pisałaś że nie będziesz gotować  ;)

u nas jeszcze tylko mleko cyckowe bo Amelia nic innego nie chce przełknąć
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 22 września 2014, 20:29
u nas jeszcze tylko mleko cyckowe bo Amelia nic innego nie chce przełknąć
I bardzo dobrze ;) My dopiero od trzech dni dajemy Zuzce marchewkę, bo już całą sobą dawała znać że jest gotowa. A wcześniej nic tylko cyc :D I szczerze mówiąc trochę przeraża mnie to całe wprowadzanie posiłków, mam nadzieję że gładko przez to przebrnieny. Karmienie piersią w porównaniu z tym jest takie łatwe, stanik w dół i już ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 22 września 2014, 20:33
Ilona szok, że Liwia już zająca marchewkę  ;D a kupiłaś tą matę dużą co wklejałaś, zadowolona jesteś?
A wprowadzilyście już gluten?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 22 września 2014, 20:39
Marta. No wcina jak szalona :) a sok marchewkowo-jabłkowy non stop by piła  ;D ciężko Jej butelkę z buzi wyjąć ;) Matę kupiłam z Canpola.

Glutem za około miesiąc, no może szybciej i to mnie nieco przeraża właśnie ...  :-\

Może któraś z Was napisze jak to u Was było?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 22 września 2014, 20:47
U nas gluten bez emocji poszedł  ;D
Bardziej mnie te pokarmy stałe przerażały i karmiłam pół roku tylko piersią.
Z czasem zaczęło mi się podobać ale Lila raczej bezproblemowo wciągała wszystko więc kiepski z nas przykład  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elisabeth81 w 22 września 2014, 20:58
loona w kwestii glutenu chcesz wersję dla ambitnych czy wygodnych (leniwych ;) ) ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: _patka_ w 22 września 2014, 20:59
Ja po prostu dalam bulke i tak wygladalo wprowadzanie glutenu do menu mojego dziecka.
To ta wersja dla leńiwych ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elisabeth81 w 22 września 2014, 21:02
dokładnie  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 22 września 2014, 21:07
Ilona szok, że Liwia już zająca marchewkę  ;D
Ach te słowniki :P miało być zajada ;D ale wyszło nawet tematycznie  :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 22 września 2014, 21:09
Loona, my właśnie od około tygodnia wprowadzamy gluten. Daję małej po łyżce kaszki "5 zbóż" z Nestle dziennie. Na razie wszystko ok, nie zauważyłam niepokojących sygnałów, a młoda wsuwa kaszkę jak szalona :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 22 września 2014, 21:10
Ja po prostu dalam bulke i tak wygladalo wprowadzanie glutenu do menu mojego dziecka.
To ta wersja dla leńiwych ;)

albo wersja skrócona...
starsza siostra jadła paluszki i się sam poczęstował...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 22 września 2014, 21:19
My jeszcze do wieczornego mleka dodajemy kleik ryżowy, ale on bezglutenowy jest.

 Ela. Dawaj obie wersje :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 22 września 2014, 21:20
U nas za gluten robi kaszka orkiszowa holle - ale nic do brzucha nie wpadło - wszystko wypłynęły w trakcie szerokiego uśmiechu wraz ze śliną (podobnie skończyło jabłko)  ::) tyle że ja łyżeczką podaję bo moje dziecię nie butelkowe
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 22 września 2014, 21:54
No ja też od razu łyżeczką podaję, nawet nie mam smoczka do gęstych pokarmów :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 22 września 2014, 21:56
Ela ja poproszę wersję dla ambitnych :)
Są w ogóle jakieś kaszki bez cukru? Nie chcę młodemu podawać kaczek typu bobovita...
Marta tą kaszkę hoole gdzie kupujesz?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 22 września 2014, 22:02
Są w ogóle jakieś kaszki bez cukru?


ale nie szukaj w marketach...
Holle albo przez internet, albo w sklepach ze zdrową żywnością...
ja miałam w warzywniaku w Czerwonej Torebce pod domem
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 22 września 2014, 22:07
Ela ja poproszę wersję dla ambitnych :)
Są w ogóle jakieś kaszki bez cukru? Nie chcę młodemu podawać kaczek typu bobovita...
Marta tą kaszkę hoole gdzie kupujesz?

Holle jest bez cukru i z pełnego ziarna - kupisz w zdrowej żywności na Felczaka (ok 16zł) koło kaskady (około 13zł) koło medicusa (chyba około 14 zł) i pewnie w każdym innym eko

Na allegro opłaca się kupić jeśli jest większe zamówienie bo dochodzą koszty wysyłki

Ja zawsze kupuję bezmleczne i rozrabiam z wodą
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 22 września 2014, 22:21
Lila w ogóle masz obłędnego synka :)
Małemu zacznę wprowadzać tak dopiero za 2-3 tyg i chce zacząć od kaszki.. Tą orkiszową można od którego msc? Muszę rozeznać się w temacie.. Mam zamiar sama gotować manną itd..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 22 września 2014, 22:22
A kleik ryżowy jest gorszy od kaszki, czy jak?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 22 września 2014, 22:23
manne odpuść ;) orkiszowa to kasza glutenowa, jest od 4 miesiąca
http://pl.holle.ch/pl_PL/our-products/ekologiczne-kaszki-dla-niemowl-t
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 22 września 2014, 22:33
Lila w ogóle masz obłędnego synka :)

dzięki...
powiem nieskromnie, że wiem o tym  :P :P :P :P
trenował na Tobie swój urok na basenie?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: lusi251 w 22 września 2014, 23:06
ktoregos dnia znalazlam kaszki Holle w irlandzkim sklepie 'eko' :) troche po czasie ;) ale zawsze.
Z bezcukrowych kupowalam Nestle Zdrowy Brzuszek "8 zbóz" (sa jeszcze inne wersje), do dzis dodaje odruchowo miarke do mleka.

Marta ze zdrowych sypanek do mleka polecam amarantus ekspandowany, lub quinoę (tez mozna dostac w wersji puffed). otreby, poza tym dorzucaj siemie lniane, sezam (ma duzo wapnia), jesli nie uczulaja to orzechy wszelakie, pestki, owoce..
a jak Ci sie chce troche gotowac, to dodawaj kasze jaglana, quinoe itp.
fajne tez w Polsce kupowalam platki Granex, w Selgrosie, nazywaja sie 'przekaska blonnikowa' (czy jakos tak) Moja mala je uwielbia na sucho i z mlekiem. Nie maja cukru, ale maja troszke soli z tego co pamietam.
o i kiedys w lidlu kupowalam taki mix do sypania do mleka (rozne sa do wyboru) bodajze z lnem, jagodami goi i czyms tam :P Tez pewnie sa w Pl
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 22 września 2014, 23:17
To co wymieniłaś znam i używam :) dzięki

nowością są dla mnie te nasionka chi a w połączeniu z mlekiem migdałowym, suszony jabłkiem i amarantusem - cudo jak dla mnie - zrobił się taki kleik/pudding ciężko to określić
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 23 września 2014, 01:58
Zaraz będę ryczec, 2 raz juz ja odkladam a ona nie śpi  :-\
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 23 września 2014, 02:19
Elemelka witam w klubie. Najgorsze ze ja w e mogłam te zasnąć do 1 w nocy
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 23 września 2014, 02:42
Lila tak.. Zgadywał mnie co chwilę. Twój mąż dopóki się nie przedstawiłam chyba się dziwił skąd znam jego imię :)  ale naprawdę świetny chłopczyk.. Bardzo otwarty i komunikacyjny... Zuzka chodzi na basen o 17:45 :)


Loona nie każde dziecko może jeść kleik ryżowy.. Moja Zuza wylądowała w szpitalu po nim bo tak jej zaszkodził.. Ale ona ma od zawsze problemy z brzuszkiem.. Mogła tylko kukurydziany kleik.. Ryżu do teraz nie je... Adaś nie ma takich problemów jak narazie :)

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 23 września 2014, 05:04
M y dzisvco godzine pobudka v;(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 23 września 2014, 06:00
My też nie śpimy od 5 tzn ja a syn już wcześniej bo na gadanie go wzięło :D myślałam ze głodny ale gdzie tam, bawić mu się chce :D

Co do glutenu my jedliśmy od czasu do czasu zupę z manną a później dałam małemu pół porcji gotowej kaszki manny później cała i było ok, dopiero n a8 i 9 dzień zwymiotował, no i zostaliśmy przy mannie tylko w zupie.
Nasz dostaje klei ryżowy i jest w porządku.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 23 września 2014, 08:56
Marcysia a jak Holle kupuje w Piotrze i Pawle ;D ale gluten to chyba na mm od 5msc? Choć nie wiem jak Wam tam wychodzi z mleczkiem i czy Adaś jest bardziej mm czy cycowy ;) Holle są super, u nas jest z 6 rodzajów stacjonarnie.
Od czwartego msca zaczęliśmy od sinlaca, ma dobry skład i to dzięki niemu Kuba je łyżeczką bo marchewki czy ziemniaka za chiny nie chciał, dopiero kaszka przekonała go do łyżeczki i zaczęły się warzywka :)
Bobovita to jakaś porażka, ostatnio spojrzałam na skład a tam na pierwszym miejscu 74% cukier...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: lusi251 w 23 września 2014, 13:59
Sinlac to tez cukier
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kjp83 w 23 września 2014, 14:36
A czy ktoras z Was wprowadzala inne jedzenie niz mleczko pozniej niz w skonczonym 6 miesiacu? Tak sie zastanawiam jak podejsc do tego glutenu bo wytyczne zmieniaja sie co jakis czas. Jak Szymek byl maly to byl to chyba 7 miesiac najwczesniej.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 23 września 2014, 14:55
Skład bobovita waniliowaSkład:
Kaszka ryżowa, mleko modyfikowane następne [odtłuszczone mleko w proszku, odmineralizowana serwatka w proszku (z mleka), tłuszcz roślinny (zawiera lecytynę sojową), węglan wapnia, witaminy (C, E, niacyna, kwas pantotenowy, B1, B6, A, kwas foliowy, biotyna, D3, K1, B12), dwufosforan żelazowy, siarczan cynku, siarczan miedzi, jodek potasu], cukier, odtłuszczone mleko w proszku (z mleka), maltodekstryna, tłuszcz roślinny (zawiera lecytynę sojową), naturalny aromat waniliowy, aromat - wanilina

Gdzie tu 74% cukru?????????????
A poza tym teraz kaszki bobovita są bez dodatku cukru i wszystkie, które mam w szafce mają na samym przedzie napis na zielonym tle BEZ DODATKU CUKRU.
Warto sprawdzić co się pisze zanim najpierw się stwierdzi ze dana kaszka ma 74% cukru...to chyba nawet niemożliwe :/
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 23 września 2014, 14:59
Kasia kiedyś był chyba 6 miesiąc

Najnowsze badania (czytałam jakąś anglojęzyczną publikację) sugerują, że im wcześniej wprowadzisz gluten (4-5 miesiąc życia) tym większa szansa na późniejszą tolerancję glutenu

My za tydzień wchodzimy w 6 miesiąc życia tylko na mleku  ::) Amelia nie wykazuje chęci zjedzenia czegoś innego

Doksik :) utwierdzasz mnie tym cytowanym składem, że dobrze robię, że nie podawałam i nie będę podawać dziecku takich kaszek  ::)

Któraś bobovity ma lub miała masę cukru w składzie bo kiedyś (3,5 lat temu) zostałam taką uszczęśliwiona i zużyłam ją chyba do jakiegoś ciasta bo była zbyt słodka dla dziecka. Dla mnie sam fakt że jest w kaszce cukier w składzie dla takiego malucha jest już nie do przyjęcia

No i fakt, patrz co piszesz  ;) bo w cytowanym składzie jest wymieniony cukier, więc nijak ma się to do napisu "bez dodatku cukru" chyba że jest tam gwiazdka która odsyła do odpowiedniej ustawy która reguluje ile cukru może zawierać posiłek dziecięcy
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 23 września 2014, 15:03
Marta, ten skład jest od kaszek standardowych bobovita,  ale są w sprzedaży takie bez dodatku cukru.

https://www.bobovita.pl/home/bobovita/aktualnosci/nowa-jakosc-bez-dodatku-cukru/
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: alinka692 w 23 września 2014, 15:04
to samo miałam pisać  ::)

Skład bobovita waniliowaSkład:
Kaszka ryżowa, mleko modyfikowane następne [odtłuszczone mleko w proszku, odmineralizowana serwatka w proszku (z mleka), tłuszcz roślinny (zawiera lecytynę sojową), węglan wapnia, witaminy (C, E, niacyna, kwas pantotenowy, B1, B6, A, kwas foliowy, biotyna, D3, K1, B12), dwufosforan żelazowy, siarczan cynku, siarczan miedzi, jodek potasu], cukier, odtłuszczone mleko w proszku (z mleka), maltodekstryna, tłuszcz roślinny (zawiera lecytynę sojową), naturalny aromat waniliowy, aromat - wanilina

Gdzie tu 74% cukru?????????????

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 23 września 2014, 15:05
Marta, ten skład jest od kaszek standardowych bobovita,  ale są w sprzedaży takie bez dodatku cukru.

https://www.bobovita.pl/home/bobovita/aktualnosci/nowa-jakosc-bez-dodatku-cukru/

myślałam że na tej konkretnej jest napis "bez cukru" i tak skład bobovity mnie nie przekonuje  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 23 września 2014, 15:09
Zgadza sie w bobovitach sa takie bez dodatku cukru, kupowalam jak bylismy w Pl, bo nie mialam czasu szukac zadnych wynalazkow.

Co do wprowadzania glutenu to najnowsze badania wykazuja, ze gluten nalezy wprowadzic miedzy 4-10 miesiacem zycia, im wczesniej, tym lepiej. Co ciekawe, zasada ta dotyczy tylko dzieci karmionych naturalnie, bo tylko u nich jest udowodnione znaczenie wczesnego wprowadzania glutenu, u tych na mm,ponoc nic nie wskazuje na taka koniecznosc, ale dopoki nie ma takich badan, polecaja ta sama zasade stosowac u wszystkich dzieci. ;) tak z kolei wyczytalam ja, z reszta jest o tympare slow w tym artykule, ktory wkleilamw mamusiach.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 23 września 2014, 15:15
aaa apropo cukru w składzie (jeśli mowa o nieprzyzwyczajaniu dzieci do słodkiego smaku) polecam poczytać o jednym ze składników kaszki bobovity http://zdrowie.wp.pl/zdrowie/wirtualny-poradnik/art1336,maltodekstryny-w-zywnosci-jest-sie-czego-bac.html

z ciekawości wygooglowałam bo nazwa nic mi nie mówiła
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 23 września 2014, 16:14
Ale z tym glutenem to chyba mm się tyczy bo najnowsze zalecenia polecają wprowadzać gluten na mm od 5msca ekspozycja 2-3g przez 2 miechy i przez trzeci bodajze 6gr, a przy cycu tylko 2 miechy i gluten wprowadzony,ja tam poszłam tym trybem z kaszki holle i wydaje się ok mimo że Kuba ma od małego ogromne problemy z brzuszkiem
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 23 września 2014, 17:18
Czy któraś widziała pacynki z krainy lodu?  Poszukuje pacynek albo jakiś ładnie wykonanych lalek. Mam juz jakieś na oku ale może widzialyscie cos ciekawego?

Właśnie oglądam Barbie i tajemnicze drzwi  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anulla_p w 23 września 2014, 18:18
http://pacynki.com.pl/2014/08/12/pluszowe-pacynki-na-palce-4-szt-kraina-lodu/
śliczne, tylko trochę drogie ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 23 września 2014, 19:26
Marta a Wy nie jesteście teraz w 6 miesiącu?jak to się liczy u dziecka?bo macie skończone 5?
Gluten teraz 5-6miesiąc jak Gosia pisała tylko jak to się właśnie liczy?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 23 września 2014, 19:28
5 miesięcy skończone to już 6 miesiąc życia dziecka. Jak coś się wprowadza w 6 miesiącu to nawet 1 dzień po skończonych 5 miesiąca pełnych.
Ja gluten dałam od razu, tzn.od razu całą porcja kaszki manny tak samo jak każda inna kaszkę jednemu i drugiemu dziecku.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 23 września 2014, 19:46
5 miesięcy skończone to już 6 miesiąc życia dziecka. Jak coś się wprowadza w 6 miesiącu to nawet 1 dzień po skończonych 5 miesiąca pełnych.
Ja gluten dałam od razu, tzn.od razu całą porcja kaszki manny tak samo jak każda inna kaszkę jednemu i drugiemu dziecku.

ryzykownie

Marta a Wy nie jesteście teraz w 6 miesiącu?jak to się liczy u dziecka?bo macie skończone 5?
Gluten teraz 5-6miesiąc jak Gosia pisała tylko jak to się właśnie liczy?

ja to kiepska jestem w tym liczeniu :P Próbę podjęłam chyba 2 tyg temu, Dziś Amela zassała ćwiartkę jabłka usiłując pozbawić je wszystkich soków. A siłę ssącą ma lepszą niż mój odkurzacz  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 23 września 2014, 19:47
http://pacynki.com.pl/2014/08/12/pluszowe-pacynki-na-palce-4-szt-kraina-lodu/
śliczne, tylko trochę drogie ::)

te pacynki są na mojej liście tylko czy one są gdzieś dostępne?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 23 września 2014, 19:52
Marta u Was też króluje kraina lodu? Paczki bomba!A Amelia nie chce nic z łyżeczki czy jak?Macie jakieś ząbki?
Tak Martusia to jest właśnie tak jak myślisz skończony 5mscy to aktualnie 6ty.Wiec my np jesteśmy teraz w 8mym:-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 23 września 2014, 19:56
kraina lodu to już rodzinna schiza :) Nikola teraz męczy barbie i tajenicze drzwi - ale z tej bajki podoba mi się tylko jedna piosenka  ::)

Amela nie jaży że jak jej coś do buźki wpycham to znak że trzeba to połknąć - ona myśli chyba że to zabawa i się śmieje  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: selena w 23 września 2014, 20:03
Maltodekstryna to też substancja słodząca... Ale mało kto wie, że jest także w prawie każdym mleku modyfikowanym...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 23 września 2014, 20:43
Marta, moze ona po prostu jeszczenie gotowa na nowosci? Bylo chyba cos takiego jak odruch wypluwania tego co mlekiem nie jest?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 23 września 2014, 20:54
Marta, moze ona po prostu jeszczenie gotowa na nowosci? Bylo chyba cos takiego jak odruch wypluwania tego co mlekiem nie jest?

tak też to tłumaczę i czekam z kolejną próbą :D
Dziś zassała to jabłko i się nie krzywiła, więc może za jakiś czas przełknie jak jej dam łyżeczką

Swoją drogą zastanawiałam się czy może dać jej jabłko do siateczki żeby sobie podgryzała i dziąsła od razu masowała? Czy jeszcze za wcześnie na to?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 23 września 2014, 20:58
Marta, to daj lepiej banana. Jablkiem chyba latwo sie zadlawic, bo jak uda jej sie rozpracowac kawalek to moze polknac. Ja wczesnie zaczelam dawac do reki jedzenie i nie przez siatke, tylko tak jak daje sie w blw, zaczelam od banana wlasnie. Ale moj juz wtedy jadl lyzeczka. Tylko jezeli dajesz jedzenie w calosci to dziecko musi juz siedziec.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 23 września 2014, 20:59
dlatego myślałam o tej siateczce, przecież tam żaden kawałek się nie przedostanie, a i tak w trakcie miałabym ją na rękach bo ona nie umie siedzieć :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 23 września 2014, 21:03
To Ci nie pomoge, bo takiej siatki to na oczy nie widzialam ;) w zaleceniach blw jest tylko to wlasnie, ze dziec musi siedziec. Jak Adaskowi zaczely wychodzic zeby to do masowania dziasel dawalam mu marchewke w calosci, dopoki sie nie wybily, wtedy tez jeszcze nie siedzial. Lubil to, smaku triche wyssal, a ja sie nie stresowalam, ze odgryzie kawalek.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anka332 w 23 września 2014, 21:05
ja polecam siateczke - chociaz moj banana nie umial jesc z tej siateczki - bo zawsze go tak rozmamlal, ze on byl caly w bananie, mieszkanie a w buzi malo- ale do twardszych owocow i warzyw rewelacja
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 23 września 2014, 21:06
Ania u nas banan też w siateczce przy Nikoli nie przechodził bo zapychał dziurki siatki :P

Marta - taka siatka http://www.calineczka.pl/sklep/canpol-siateczka-do-podawania-pokarmow-56105-p-13208.html
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 23 września 2014, 21:08
No widzisz, zawsze sie mozna czegos nauczyc.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 23 września 2014, 21:46
Oj tak jabłko w świąteczne i u nas łagodzi ząbkowanie :-)
A to myślicie że banana juz mogę podać tak w całości?(Kuba siedzi i ma 3 zęby)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 23 września 2014, 22:20
Dla mnie spokojnie,moj juz jadl w wieku Twojego. Tylko badz przy nim, ale powiem szczerze, ze choc wczesnie zaczelam dawac owoce i warzywa w calosci to nigdy nam sie nie zadlawil.  Jak mial gdzies z 9 miesiecy jadl juz wszystko samodzielnie (w calosci) do tej pory lyzeczka podaje tylko kaszke (jezeli mi sie nic innego przygotowac nie chce), a to ze wzgledu na balagan ;)
Tutaj mial jakies 9 miesiecy i kilka zebow wiec wcinal jablko ze skorka :)

http://www.benc.pl/pub/C6NSlXUxxv1tUk7QCLBaUtcnWNJKU6OsmXokv6WVo2w/
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 23 września 2014, 22:59
Marta :) Świetny Adaś  ;D aż sama sie skrzywiłam gdy Adaś sie krzywił, że kwaśne   ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 24 września 2014, 04:35
Dziewczyny czy macie sprawdzone rady na bolacą pierś? Jedna pierś ma grudki i zaczerwienieniy z boku No i o pokiereszowane sutek...
Smaruje purelą medeli ale jakoś nie widzę poprawy :(
Na sama myśl o przystawieniu dziecka do tej piersi przechodzą mnie ciarki :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: selena w 24 września 2014, 06:07
Mi pomagała maść Bephanten i wietrzenie...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 24 września 2014, 06:41
Jak robią sie grudki i zaczerwienienia zn ze jakieś zastoje się porobily. Na grudki vnajlepsza jest broda dziecka. Tzn prz stawiasz dziecko tak żeby broda w trakcie jedzenia rozmasowalo grudke. Ciepły strumień wody rozszerzy kanaliki i zlagodzi ból, podobnie jak oklad z liści kapusty. Liście wkladasz na chwile do zamrazarki, po wyjęciu obtlucz je tluczkiem by puściły trochę soku im zrób z nich okłady.

Jeśli bola sutki to kup kapturki.po karmieniu nie myj piersi tylko posmaruj sutki swoim mlekiem.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 24 września 2014, 07:04
Mi na piersi pomógł maltan i wietrzenie ale możesz też.smarować przed.karmieniem swoim mleczkiem podobno pomaga ;D

Martusia podaj Amelce siateczke. ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 24 września 2014, 07:05
Zwykła lanolina.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 24 września 2014, 07:06
dziekuje za rady  :-*

dzis sprobuje najpierw tez najpierw odciagnac troche mleka laktatorem aby wyciagnac sutek bo to tez nasz problem :/
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka_B w 25 września 2014, 06:04
A ja nie spie bo meczy mnie straszny kaszel. Wczoraj przed zasnieciem z pol godziny koncert , teraz tez zaczealm po 5, wiec w koncu wstalam i zeszlam do salonu zeby reszta domownikow mogla jakos pospac. Nic innego mi nie jest , wczoraj bylam u swojej ginki i kazala brac Flegamine, mam nadzieje, ze pomoze bo wczesniej chyba wnetrznosci wypluje razem z malenstwem.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 25 września 2014, 07:10
Jakis chorowity okres
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: masumi85 w 25 września 2014, 09:45
Agnieszka zdrówka życzę :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 25 września 2014, 10:44
A ja jadę jutro z Adasiem do Poznania do najlepszego specjalisty od szpotowości.. trzymajcie kciuki, żeby poszło po mojej myśli.. tzn żeby zgodził się na łuski..

Bożena i jak pomogło coś??

Tutaj taki wątek o wszystkim i o niczym więc pochwalę się jeszcze, że wczoraj Zuzka nakarmiła Adasia jabłuszkiem.. na razie parę łyżeczek.. zajadał się, że hoho :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 25 września 2014, 10:51
Marcelka :) ja już od wczoraj zaciskam kciuki :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 25 września 2014, 11:14
marcella super, że się  udało dostać do tego specjalisty, trzymam kciuki  :)
 
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 25 września 2014, 11:23
Kciuki zacisniete, no i gratulacje dla pomocniczki ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 25 września 2014, 11:28
Dzięki.. wizyta cudem załatwiona... terminy na maj i to prywatnie..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: agu-s w 25 września 2014, 11:39
Marcella powodzenia i trzymam kciuki :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 25 września 2014, 12:27
Marcysiu trzymamy kciuki!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 25 września 2014, 12:56
My też zaciskamy :-*
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: beta80 w 25 września 2014, 12:58
i ja :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 25 września 2014, 13:07
Ja też oczywiście mocno trzymam!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 25 września 2014, 13:18
I ja!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: mkarolinka w 25 września 2014, 13:32
I ja trzymam mocno mocno :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 25 września 2014, 14:20
Marcyś ja wierzę w sprzyjający los. Nasze spotkanie ostatnie, później moja bezsenna noc i szukanie lepszych rozwiązań :) Twój milion telefonów i jedno cudem wolne miejsce u lekarza :) Musi być teraz już wszystko po twojej myśli :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 25 września 2014, 15:12
Z takimi pozytywnymi myślami musi być dobrze :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Nika w 25 września 2014, 15:41
Marcelka a jak się ten lekarza nazywa? gdzie przyjmuje ?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 25 września 2014, 16:14
I ja trzymam kciuki ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 25 września 2014, 18:16
marcella trzymam kciuki z całych sił. Wierzę ze będzie dobrze.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: masumi85 w 25 września 2014, 19:29
Marcela i moje a raczej calej mojej rodzinki kciuki masz. Bedzie dobrze
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 25 września 2014, 20:29
Rownież trzymamy kciuki. Musi być dobrze :*

A u nas w sumie nie wiem jak jest :/
Mleko jest, pierś już lepiej ale ja za to się martwię ze Mała nie przyrostka na wadze :/ niby tylko od wczoraj ale waga stoi w miejscu :/
A mała cały czas chciałaby cycka - czyli się nie najada ???
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: _patka_ w 25 września 2014, 20:35
Tez trzymam kciuki!  :-*
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 25 września 2014, 21:14
Bożenko a ważysz ją codziennie, że wiesz na pewno?a Gabrysi nie karmiłaś piersią?
Miałam dokładnie te same obawy i wątpliwości,Lusia non stop wisiałaby na cycu a przybierała super. Ssanie nie jest tylko do jedzenia, wpływa na wiele innych funkcji organizmu dlatego pewnie dzieci to robią, no i wiadomo, że są blisko mamy więc im ciepło i bezpiecznie.
Możesz spróbować dać smoka,może Cię to trochę odciąży.
A moczy pieluszki i robi kupki?słyszysz przełykanie?bo czasami dzieci ciamkają a nie jedzą
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 25 września 2014, 21:28
U nas ostatnio jest jakas masakra , że aż ryczec mi sie chce :/
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 25 września 2014, 21:54
Bozena, dokladnie jak elemelka pisze, pewnie. Mala po prostu Cie potrzebuje. A jesli wazysz codziennie to przestan bo sie tylko stresowac bedziesz niepotrzebnie. Raz w tygodniu to az nadto, ale wtedy widac sensowny przyrost wagi. Spokojnie kochana, robisz wszystko dobrze,mala na pewno jest najedzona i szczesliwa. I faktycznie, jesli sika, znaczy sie jest oki.

U nas ostatnio jest jakas masakra , że aż ryczec mi sie chce :/

Justynka, a Tobie co?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 25 września 2014, 22:02
Dziękuje dziewczyny za pocieszenie :*
Siusiamy i kupciamy :)
Wiem ze nie powinnam jej ważyć codziennie ale to jest silniejsze ode mnie :/
 Gabi była karmiona mm dlatego karmienie piersią jest dla mnie czymś nowym.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 25 września 2014, 22:18
Wiem jak to jest. Jak dasz porcje mm to wiesz ile zjadla, a tak to nigdy nic nie wiadomo, alepociesz sie faktem, ze gdyby natura tego dobrze nie przemyslala, to bysmy dawno wygineli ;) takze na pewno wszystko dobrze. No i pierwszy miesiac najgorszy, ale juzCi o tym pisalam, co? Potem bedzie juz tylko pieknie
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 25 września 2014, 22:18
Marta, a Ty nie na porodowce??

Bozena, spokojnie. Moj czasami tez może trzymać w buzi mojego cycs non stop, a czasami 15min i po zabawie.
Ja z kolei walczę z zastojami w obu piersiach. Masakra. Bol niesamowity, cycki gorące.  Młody nie wyrabia, dlawi się  mlekiem, ja trochę odciągam żeby im ulżyć, ale niewiele pomaga. Czekam wciąż na woreczki do mrożenia, bo mi szkoda, że muszę wylewać:/
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 25 września 2014, 22:21
Marcys - trzymam kciuki i wierze, ze bedzie dobrze!

Bożena - nie waż Jej codziennie bo osiwiejesz.

Justyna - co sie dzieje ???
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 25 września 2014, 22:21
Zapomniałam,  spróbuj ze smoczkiem jak radziła elemelka. My już naszemu w szpitalu daliśmy za radą neonatolog.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 25 września 2014, 22:37
Martyna spróbuj zmrożoną kapustę a po karmieniu chłodna wodą żeby trochę zastopować laktacje
KP jest ciężkie na poczatku ale potem jest lepiej i myślę ze warto spróbować...a jeszcze 2 miesiące temu pisałam, ze jest prze reklamowane
Aaa, na poczatku dzieci mają mniej siły pewnie dlatego to tyle trwa
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 25 września 2014, 22:41
Nika Dr Napiontka.. Ul. Kosilińskiego czy jakoś tak.. Podobno znany na całą Polskę jeśli chodzi o tą konkretną wadę.. Mam stresa przed tą wizytą bo dr zadecyduje czy musi mieć tą cholerną szynę czy może mieć łuskę a ją wtedy tylko na jedną stopę.. W tej szynie co chwilę noga mu pachnie, sinieje na chwilę samego nie mogę go zostawić bo płacze i wcale się mu nie dziwię.. I spada z nóg co gorsza.. No nic.. Oby do jutra.. Idę spać bo w nocy ruszam w drogę..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 25 września 2014, 22:59
Jak juz dziec i mama sie do wszystkiego przyzwyczaja i naucza siebie nawzajem, to na prawde potem jest pieknie i karmienie daje sporo przyjemnosci.

Martyna, niestety. Wciaz skurcze sa, ale nie porodowe. Macica sobie cwiczy i tyle
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 25 września 2014, 23:02
Smoczka próbowałam iż pare razy i nie chce, wypluwa ... Mój palec w ostateczności jej odpowiada ale to na dłuższą metę nie przejdzie No i nie higieniczne :/
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 25 września 2014, 23:29
Marta, a Ty nie na porodowce??

Bozena, spokojnie. Moj czasami tez może trzymać w buzi mojego cycs non stop, a czasami 15min i po zabawie.
Ja z kolei walczę z zastojami w obu piersiach. Masakra. Bol niesamowity, cycki gorące.  Młody nie wyrabia, dlawi się  mlekiem, ja trochę odciągam żeby im ulżyć, ale niewiele pomaga. Czekam wciąż na woreczki do mrożenia, bo mi szkoda, że muszę wylewać:/

Martyna laktator może dodatkowo pobudzić produkcję mleka. Bezpieczniejszy jest ciepły prysznic na piersi. A jak się robią guzki to przykłada się maluszka tak by brodą rozmasował zastoje (tak przy Nikoli kazała mi działać pediatra, więc karmiłam w różnych dziwnych pozycjach)


Ja właśnie skończyłam szyć. Amelia jak padła o 20 tak śpi nadal, a moje cycki zaraz wybuchną, bo od tygodnia budziła się o 22 na karmienie  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elisabeth81 w 25 września 2014, 23:43
Marcela trzymam kciuki...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 26 września 2014, 04:24
Mój synek sobie od 4 śpiewa, gada i za nic myśli spać a ja o 5 wstaje.. No chyba się już nie kładę..
Elemelka czyli u Ciebie już super z kamieniem?
Ela dzięki!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 26 września 2014, 07:14
marcella owocnej wyprawy !!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 26 września 2014, 07:25
Marta, wiem ale teraz sciagam tylko do poczucia ulgi, choc jak napisal niewiele to daje:/ ja mam guzy, a raczej kamienie,
ale od spodu piersi nie ds rady, żeby on je wymasowal. Musiałabym starego przystawić;)
Mówisz, że sam cieply prysznic da rade?
Wczoraj po karmieniu okladalam się lodem. O kapuscie tez słyszałam.
 Najgorsze, że to w 2 piersiach.

Marcela, owocnej wizyty.

Marta, trzymam kciuki nadal.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 26 września 2014, 09:17
Martyna jak trzeba to i od dołu się wymasuje brodą dziecka :) Użyj wyobraźni :P Połóż się na plecach, malucha połóż na siebie i może się uda :)
Pediatra mi mówiła że samemu masować nie wolno, ale dziecko swoją brodą pięknie rozbija wszystkie guzki.

No i ja zauważyłam na sobie, że ważne jest by w różnych pozycjach przystawiać dziecko (w sensie pod różnym kątem) bo wtedy dziecko zasysa mocniej kanaliki których do tej pory nie zasysało  ::)

Ciepły prysznic rozszerza kanaliki mleczne i pomaga (dla mnie jest zbawieniem przy bólu i uczuciu skamieniałych piersi) albo samoistnie mleku wylecieć, albo czasem można nieco dopomóc sobie laktatorem lub ręką gdy piersi są już rozgrzane

Marcelka  :-*
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 26 września 2014, 10:33
u nas zastoje byly i juz nie ma po nich sladu  :)
pomogly: prysznic i czeste przystawianie do tej persi dziecka. .lasnie tak jak dziewczyny radza aby brodka masowala. rowniez myslalam ze Oliwka jest za mala zeby dosiegnac te zastoje ale jakos sobie poradzila  ;)

u nas nocka byla piekna. dziecko na piersi jadlo i spalo regularnie. za to nad ranem moje piersi sie wyplukaly a ona glodna  :-\ no i dalam mm.
po 2 godzinkach dalam piers i dziecko super spi i jest wyciszone  ;D

ach, jakie piękne uczucie ciepla w sercu mam jak moje DZIECI spia sobie smacznie w swoich pokojach  :serce: :serce:
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kjp83 w 26 września 2014, 11:11
Bozena jak zalezy Ci na karmieniu piersia nie dawaj mm w ogole. Jak wyjadla wszysyko niech ssie piersi na zmiane. Ona zwieksza swoje zapotrzebowanie a piersi nie maja szansy sie tego dowiedziec ;) u nas nie raz byly nerwowe wieczory z pustymi cyckami ale ssal dopoki nie padaismy ze zmeczenia, a mm ciagle stoi hermetycznie zamkniete.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kjp83 w 26 września 2014, 11:12
A w ogole musze sie pochwalic ze Leo przesypia cale noce. Nawet jak go nie wybusze ok polnocy, sam budzi sie o 6:30 :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 26 września 2014, 11:14
Zgadzam sie z kjp. I gratulacje z przesypianiem nocy
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 26 września 2014, 11:31
Kasia zazdroszczę nocek. ...
Sebastian wstaje dwa razy jak chodzi spać ok 20...
jak idzie o 23 to śpi do 5 rano...
ale wybieram opcje pierwsza- wole wstać w nocy i mieć wolny wieczór z mężem niż do 23 układać klocki od 7 rano :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 26 września 2014, 11:36
A co robi jak sie budzi?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kjp83 w 26 września 2014, 11:38
Sylwia on ma niespelna 4 m-ce wiec wszystko przede mna :) licze sie z tym ze przy zabkowaniu moze mu sie odmienic. Chociaz Szymek mial tak samo i nigdy nie budzil sie w nocy.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 26 września 2014, 11:41
Moj sie czasem obudzi, ale zaraz zasypia z powrotem, tak od 6tego miesiaca zycia
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 26 września 2014, 11:43
je i spi dalej
ostatnio chciał się bawić o 1.20 chyba pierwszy raz ale nawet lampki nie zapaliła. . co to to nie... noc jest od spania  ;D

ja odlicza łam najpierw do pół roku.. później do roku.. a teraz pogodził am się z myślą że minimum 3 lata jeszcze nie przespie całej nocy .. bo sebus zacznie to druga dzidzia będzie wojowac. .
poza tym ja od lat mam problem z samą sobą bo się budzę ok razy w nocy na siku plus picie.. wiec jak czasami młody nie wstaje w nocy to ja i tak wstaje. czasem on płacze i ja os razu załatwia swoje wtedy jest git ale są dni ze on wstaje inaczej jak ja i tak się koło kręci. ...



drugi dzień pęka mi lep... szczecinianki wam też?  to pogoda?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elisabeth81 w 26 września 2014, 11:48
Kasia a udało Ci się nie przyzwyczaić Leo do zasypiania przy piersi?

to jest mój problem...ja tego nie potrafię... :-[
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kjp83 w 26 września 2014, 11:51
nie no jak? tak sie nie da  ;) zasypia mi przy piersi, a nawet jak jest bardzo zmeczony to musze go przyłożyc, bierze cycka, pociągnie dwa razy i spi ;)
jakos nie czuje potrzeby zeby go od tego odzywczaic. Jemu daje to spokój i poczucie bezpieczenstwa a mi radoche bo rozczula mnie wtedy maksymalnie :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 26 września 2014, 11:59
Sylwia,to przestan mu dawac jesc w nocy,nie potrzebuje tego, to tylko kwestia przyzwyczajenia.

Moj tez zasypialprzy piersi, a potem jakos samo przeszlo.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 26 września 2014, 12:00
Moja też drzemała przy piersi. Uwielbiałam to i jak już ją odstawiałam, jak zasnęła - tak fajnie czasem pycha nie zamknęła.
Widok nie do przebicia  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 26 września 2014, 12:01
Amelia też zasypia w trakcie jedzenia  ::) Na początku pilnowałam by ją odlączyć gdy tylko zacznie przysypiać i odkładać, ale teraz cycek, albo spacer - tylko te dwie rzeczy ją usypiają
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 26 września 2014, 12:03
Mi sie wydaje, ze poki dziec taki malutki, nie ma co z tym walczyc :) czasem tylko trzeba tate zostawic wieczorem samego, niech mu przy butli zasnie, zeby mama nie byla kompletnie uziemiona
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 26 września 2014, 12:16
jedna butle w nocy musi zjeść bo ewidentnie jest głodny. . nawet w brzuszku mu się przelewa ::)
zjada jednym lykiem 180ml i od razu zasypia
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 26 września 2014, 12:20
jedna butle w nocy musi zjeść bo ewidentnie jest głodny. . nawet w brzuszku mu się przelewa ::)
zjada jednym lykiem 180ml i od razu zasypia

Sylwia w brzuchu się przelewa bo jest przyzwyczajony do jedzenia w nocy. Próbuj mu pomału zmniejszać porcje. Drastycznie bym go nie odstawiła z dnia na dzień bo ja bym nocnych histerii nie zniosła psychicznie. Ale powoli próbowałabym zmniejszać porcje. Np. 2 noce dawać o 10 ml mniej, kolejne 2 znów 10 mniej może tak go odzwyczaisz, bo to nawet dla jego zębów niezdrowe
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 26 września 2014, 13:47
Gdyby któraś była zainteresowana ciuchami w rozmiarze S/M to zapraszam https://plus.google.com/photos/115622766626666480868/albums/6063331459042153345?authkey=CNyFy4ammcjK3AE
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 26 września 2014, 14:21
Dokladnie, no a poza tym to brzuszektez musi troszke odpoczac od ciaglej pracy. A dziecko nie potrzebuje, fizycznie jesc w nocy po 6 miesiacu zycia.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 26 września 2014, 14:25
Mój mały budzi się dwa razy w nocy na jedzonko i wszystko wypija....czas chyba to skończyć,ale nie wiem jak a widać, że jest głodny, jak dam mniej, to po prostu budzi się za godzinę znów na pełną porcję (180ml plus kaszka to wychodzi ok. 210ml)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 26 września 2014, 14:31

Justynka, a Tobie co?

a u nas wszystko się zebrało po nie przespane ciągle noce po spacery

1. nocki- muszę wstawać 1-3-4razy i bez cyca się nie obędzie , walczy jak nie dostanie jest histeria i nie da się tego przeczekać jest nie zmordowana , tak samo jest jak N. do niej wstanie to pręży się , wygina ryczy więc w sumie nie może mi pomóc :/

2. spacery u nas to jakis kosmos i to mnie najbardziej wkurza i martwi i nie wiem jak to ogarnąć . Nadia za nci nie chce w wózku siedzieć , ostatnio myślałam, że jest ok bo nawet z godz. jak ją mocno zabawiłam a to chrupki, ksiażeczka , czy jak była śpiąca to się dało , ale teraz jakaś masakra widzi wóżek i się od razu do mnie klei, jak ją wsadzam to ryczy ,wygina się i generalnie masakra. Chciałam iść z nią ostatnio do otwartego przedszkola , ale gdzie tam taką akcję w wózku zrobiła, że wracałam do domu darła się ok 20min i się nie poddała , uspokajała się na sekundę po to by drzeć się dalej, wiedziałam że uspokoi ją wzięcie na ręce ale potem bym jej nei włożyła do wózka, a opcja ,że ona idzie a ja pcham wózek nie miała szansy przy ulicy ,bo Nadia zawsze chce chodzić tam gdzie nie powinna. wiem dzieci są ciekawe itp. dlatego też chodzę z nią bez wózka (innego wyjscia w sumie nie mam) ale wtedy to tylko koło domu ale ileż można? jestem na maxa uziemiona , ładna pogoda była ,aż mnei skręcało ,żeby pospacerować , no ale wyszłyśmy tylko własnie koło domu ale też bez scen się nie odbywa, bo Nadia uwielbia kamienie , których tu w koło pełno , a ja zawału dostaję , na myśl o połknięciu przy jej przełyku :/ , no ale jakoś czasem się bawi tymi kamieniami i ma frajdę ale czasem i tak włoży do buzi niby wypluwa albo jej od razu wyciągam ale przeciez wiadomo,że to jest sekunda ..., a kamieni to na prawdę jest peło no wszedzie są ... często chce do kogoś na posesję wchodzić jak ją zabieram to jest jazda.. albo nie chce iść ,w wózku też nei tylko n arączkach ale co to za interes ileż tak można???? po prostu już za dużo mi się nazbierało i brakuje mi pomocy, co prawda mąż bardzo mimo wszystko  mi pomaga i chce więcej ale  się nie da ...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 26 września 2014, 14:40
Justynka, mi sie wydaje, ze ona Zcie sprawdza. Chyba musisz sie zaprzec i przeczekac. Nasz tez po roku zaczal kombinowac, jakby tu po nas jezdzic. Nie daj sie i tyle. Ona juz duzo czai, wiec moze w koncu zrozumie, ze jazda wozkiem zwykle konczy sie czyms ciekawym (przedszkoe, czy nowy plac zabaw). Tylko sie nie daj. Wiesz, ze jej nic w tym wozku sie nie dzieje, to niech ryczy az jej sie znudzi
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 26 września 2014, 14:42
no właśnie ostatnio próbowałam przeczekać, i jechałam dalej a ona wyła ,aż zaczęła się zanosić i prawie wymiotować :/ 
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 26 września 2014, 14:54
I wygrala
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 26 września 2014, 15:01
no wygrała wygrała , bo jakoś uznałam, że chyba czas odpuścić, jak już kaszle i prawie  z tego wszystkiego wymiotuje , (ale nie wymiotowała), bo nie wiem do którego momentu "walczyć" , a kiedy odpuścić .....
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 26 września 2014, 15:07
Ja bym walczyla do konca, tak aby ona ustapila. Chociaz wiem, ze Ty jestes w innej sytuacji, w zwiazku z Wasza historia. Jak mi na czyms zalezy to nie ustepuje, chocby sie rzucal po podlodze. Swoja droga to rzuca sie tak aby przypadkiem sobie krzywdy nie zrobic ;D smiesznie to wyglada jak ze zlosci pada, a glowe kladzie w zwolnionym tempie
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 26 września 2014, 15:08
Justyna, a w wózku siedzi twarzą d Ciebie czy "do świata"?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 26 września 2014, 15:13
do świata, ale nie wydaje mi się,żeby tu o kierunek jej chodziło, ona jest po prostu na maxa mamusiowa :/ 
i np. dziś byliśmy w sklepie bez wózka bo to taka szybka akcja była, autem jechaliśmy no i po centrum ja ją musiałam nieść ,bo u tatusia nie chciała :/
ale ja czekam tylko,żeby jej te zęby wszystkie 4 co idą się przebiły i ja się za nią wezmę :P

Marta- taa rzucanie też przerabiamy hehe ona najpierw siada odchyla głowę i patrzy na mnie a ja delikatnie kładę jej głowę na podłogę/chodnik itp i stoję obok i czekam aż jej przejdzie, szbyko jej mija jak na razie
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 26 września 2014, 15:14
Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić z tą walką.

Jak byłam w domu to z Młodą mogłam walczyć. Mogła sobie wyć ile wlezie.

Ale na dworze już nie ma tak lekko. Chcesz coś zalatwic, gdzies iść itp.
Podpowiem jak zrobiłam ja i co pomogło:
1. Nagrywałam Zuze na kamerę kiedy miała ataki histerii i kiedy byla spokojna pokazywałam jej to. Była zawstydzona (a jak już powiedziałam, że pokarze to babci to w ogole) i po kilku prezentacjach akcje przestały się powtarzać.
2. Kiedy była zła/wsciekła itp. mówiłam jej "Chodź się przytulic, będzie ci lepiej i potem porozmawiamy".
Do tej pory, a ma już prawie 6 lat kiedy zaczyna wpadac w histerię szybko przybiega i z rykiem mówi "Chcę się przytulic", a potem się uspokaja i można z nią pogadać.

Życzę cierpliwości.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 26 września 2014, 15:15
No właśnie, Justyna, a może ona chce twarzą do mamy? Ja miałam taki problem teraz na dniach z młodym, wszystko było ok, ale nagle chce mnie widzieć na spacerze i wtedy ok. A też się wyginał, wykręcał i chciał wychodzić. Chrupki latały. Może właśnie mamusiowa chce widzieć mamusię? Mój młody też mamusiowy...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 26 września 2014, 15:17
Anusia, u nas za wczesnie na tlumaczenia. Juz widze jakby sie Adasko zasmiewal z filmikiem ze soba w roli glownej   ;D pewnie jeszcze z rok zanim zacznie odczuwac wstyd.

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 26 września 2014, 15:24
no chcę pożyczyć od koleżanki teraz wózek i zobaczymy czy zmienienie strony coś da ,chociaż nie wiem sama, bo ona od poczatku , jakoś nie lubi wózków :/ a ja zawsze marzyłam o spacerach z wózkiem , jak już byłam w ciąży to na widok mam z wózkami się cieszyłam, ze też tak będę a teraz i tak du...pa z tego :/

no u nas jau u Mart za wcześnie na akcje z tłumaczeniem . Nadia owszem lubi oglądać siebie na telefonie ale śmieje się przy tym zwłaszcza jak filmik jest jakiś śmieszny (jak robi a ku ku itp)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 26 września 2014, 15:25
Spróbuj, u nas zadziałało, a też nie wiedziałąm o co mu nagle chodzi :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 26 września 2014, 15:26
Może masz racje. U nas to się działo w wieku 2 lat - równiutko.

Ale szczerze, jak ja to oglądam to mam ciarki i nie chciałabym tego już nigdy przeżywać.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 26 września 2014, 15:29
no tylko, czy jak ona będzie mnie widzieć to czy nie będzie na rączki chciała ?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 26 września 2014, 15:31
no tylko, czy jak ona będzie mnie widzieć to czy nie będzie na rączki chciała ?

Raczej nie. Mów do niej, pokazuj coś, ptaszki etc., tłumacz, że na rączki nie i koniec. Tylko pamiętaj- jak raz ulegniesz i weźmiesz na ręce to już nie dasz rady jej nauczyć, że nie. Będzie chciała za każdym razem. Ale mam nadzieję, że Twój widok jej wystarczy :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anulla_p w 26 września 2014, 15:41
Dyscyplinę zaczęłam wprowadzać po roczku. Nie wydaje mi się, że to za szybko. W noszenie na rączkach nie dałam się wrobić nawet raz. Hanka zawsze ma wybór: nóżki lub wózek. I czasem tak stałyśmy na ulicy z 10 min bo ona skakała naokoło mnie a ja z uporem maniaka powtarzałam wózek czy nogi. A jak nogi to za rękę.
U mnie konsekwencja w stosunku do Hanki działa cuda. I moja jedna zasada, która sprawdziła również na innych dzieciach np mój chrześniak. Teraz ma już 10 lat ale jak rozmawiamy to do tej pory czasem usłyszę: Tak, pamiętam, ciocia mówi tylko RAZ ;D
Robiłam też dokładnie tak jak anusiaaa tylko zamiast kamerki robiłam foty. Oj Marta zdziwiła byś się jak taki roczniak potrafi się zawstydzić.
Punkt drugi również.
Justyna życzę Ci duuuuużo cierpliwości i konsekwencja, konsekwencja... bez tego mała na głowę wejdzie.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 26 września 2014, 16:45
Moja Liwka miała jakieś 9 miesięcy jak zaczaiła że w wózku można stanąć a później z niego wyjść, to był koniec spacerów w wózku, od tamtego momentu tylko na nogach a wózek tylko do usypiania na dworze. Pamiętam jak zazdrościłam na spacerach innym mamom że spacerują normalnie  ja jedną ręką pchałam wózek a drugą trzymałam stojącą Liwkę która siadała na sekundę i od razu wstawała znowu  :D Jak nie chce jeździć i nic jej nie przekonuje ja bym nie zmuszała.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 26 września 2014, 16:54
Moja Liwka miała jakieś 9 miesięcy jak zaczaiła że w wózku można stanąć a później z niego wyjść, to był koniec spacerów w wózku, od tamtego momentu tylko na nogach a wózek tylko do usypiania na dworze. Pamiętam jak zazdrościłam na spacerach innym mamom że spacerują normalnie  ja jedną ręką pchałam wózek a drugą trzymałam stojącą Liwkę która siadała na sekundę i od razu wstawała znowu  :D Jak nie chce jeździć i nic jej nie przekonuje ja bym nie zmuszała.

Dlatego ja się nie ruszam zanim nie przypnę małego gada pasami, bo pewnie też by cyrki urządzał :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 26 września 2014, 20:51
no u nas była właśnie próba nr.1  Nadia zawsze zasypia u mnie na rękach gł. przy cycku a dziś N. się nią zajął, ja się kąpałam ona widziała a Norbert zaczął ja lulać , oczywiście histeria ,ryk,wyrywanie itp. ja się szybko po kąpieli schowałam pod kołdrę w sypialni , N. puścił Nadię ta pędem i rykiem do łazienki i jak zobaczyła, ze mnie nie ma troszkę się uspokiła ale dalej ryk i szukanie mamy, a ja myśłalam, że mi serce pęknie pod tą kołdrą , ale tutaj od razu przypomniała mi się Marta ,że przecież wiem, że jej się nic nie dzieje itp. więc wytrwałam i i tatuś utulił Nadię dziś do snu ,ale biedna jeszcze się chwilę zanosiła od tego płaczu ahh moja mała jakoś tak mi dziwnie,że nie tuliłam jej do snu , no ale 1:0 dla nas :P hihi

co do zmuszania jej do wózka też nie mam zamiaru je zmuszać, ale kurczę, jest trochę za mała, żeby obyć się bez , bo ja jestem przez to na maxa uziemiona , ona za rączkę nie chce chodzić, tylko tam gdzie jej się podoba i co akurat sobie upatrzyła, więc jak wyjście gdzieś kawałek dalej odpada , bez wózka chodzimy tak o koło domu wtedy mogę też jej pozwolić pozwiedzać to co chce , no z wyjątkami cudzych posesji :P chociaż wtedy od razu jes zadyma i kładzenie się na ziemię ale mnie to wtedy nie rusza, chociaż to i tak cwaniak mały, bo jak ją wezme na recę i pójdziemy kawałek dalej to jak ją postawie, to ta zawijka i wraca :P
ale też już wózek pożyczyłam od koleżanki - stokke i zobaczymy jak będzie
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 26 września 2014, 20:52
Marcella jak po wizycie?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 26 września 2014, 21:06
no właśnie ostatnio próbowałam przeczekać, i jechałam dalej a ona wyła ,aż zaczęła się zanosić i prawie wymiotować :/ 

Nie odpuszczaj, bo wtedy te sceny rozpaczy na marne dziecko sobie funduje  ::)
U mnie pomogła moja mama. Została z Nikolą na dwie noce jeśli dobrze pamiętam i przeczekała ten najgorszy etap i udowodniła mi że nie jestem Nikoli potrzebna ani do zaśnięcia ani do spania  ::)

Więc kolejne noce ryczałam razem z Nikolą ale nie odpuszczałam, bo te kilka dni jej płaczu poszły by na marne ::)
Najgorsze było wołanie "mammmmaaaaaaaa" brrr aż mnie wzdryga na samą myśl  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 26 września 2014, 21:10
Świetnie. Jestem bardzo szczęśliwa, że tam pojechałam.. Adaś ma nową szynę z butami i już nie musi się męczyć.. Prof przez całą swoją karierę nie widział czegoś takiego... Aż zdjęcie sobie zrobił.. Jestem mocno zmęczona.. Jednak stres tuż przed był duży i teraz to wyszło ale najważniejsze, że z nóżka jest bardzo dobrze wyprowadzona..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 26 września 2014, 21:19
no będę się starać nie odpuszczać , co by właśnie jej nie stresować na darmo ,ale lekko nie będzie :/
jak by dziś jeszcze w tej rozpaczy powiedziała mama to bym chyba nie wytrzymała ...
u nas dziś pomogło to, że zobaczyła w sumie,że mnie nie ma i chyba tak będziemy robić na razie , chociaż zobacze jaka będzie nocka ,bo mam nadzieję, że nie będzie miała jakiegoś koszmaru przemnie :/ bo dziś miała 2w1 zaśnięcie bez mamy i cyca

Marcela , no i super ,że dobre wieści :) podróże są męczące i stresujące ale jak wynik jest po naszej myśli to nic innego się nie liczy :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: selena w 26 września 2014, 21:57
Dziewczyny, u nas wstydzić Adi zaczął się po 1,5 roku. Od tego momentu z każdą taką akcją coraz więcej rozumie z tłumaczenia i widać postępy. Ja też nie odpuszczam, pod tym względem jestem twarda, w przeciwieństwie do mojego męża - jemu Adi wchodzi na głowę...

Justyna, wypracujecie sobie z czasem te spacery. My najwięcej chodzimy na nóżkach, stricte spacerowo, na spokojnie, kamyki też są  ::). Ale jak idę coś załatwić, gdy nie będę mogła Adriana biegającego pilnować, biorę wózek i nie ma zmiłuj, siedzi w nim, nawet jak ryczy - wtedy tłumaczę, że na nóżki pójdzie niedługo, mama teraz jest zajęta itp.

Dlugo jeszcze chcesz karmić piersią? Powiem Ci, że nie zazdroszczę tych prob usypiania bez cyca, karmiłam 11 miesięcy i ten ostatni był już najcięższy, bo im więcej on rozumiał, tym 'boleśniej' dla mnie się go domagał.

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 26 września 2014, 22:07
ja to bym już chciała zakończyć, ale lekko nie jest :/ trochę nie wiem, jak się d tego zabrać czy jakoś tak "drastycznie" koniec i juz ? bo ona sama się domaga , czasem chce mi podwijać bluzkę i już gł. właśnie jak jest śpiąca, tyle że o zwykłym mleku ani mm nie ma mowy ani z kubka ani z butelki ,
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 26 września 2014, 22:11
marcella super. Najważniejsze, ze trafiliście w dobre ręce. Teraz potrzebujesz trochę odsapnąć bo duzo sie wydarzyło.
justyna dziewczyny maja rację. Staraj sie nie odpuszczac.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 26 września 2014, 22:19
Marcelko, swietnie :)

Justynko, powolutku odstawiaj, zrezygnuj z jednego, potem kolejnego. Na koniec zostaw ten najwazniejszy dla niej. Pojdzie jakos.

Fajnie, ze udalo sie uspic ja bez mamy.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 26 września 2014, 22:35
Marcelka, dzielna kobitka jesteś  :-* dobrze, że Adasiowi lżej teraz będzie i że to skonsultowałaś :-*
Justyna, oj nie zazdroszczę ::) u nas też zasypia w głównie przy piersi, zastanawiam się co będzie potem, ale na razie jeszcze mam czas :P
eh, ja to jakaś słaba jestem, ciężko mi słuchać płaczu Małej, dlatego na razie staram się go oszczędzić i sobie i jej, choć staram sobie powtarzać, że dzieci czasami płaczą i tyle ::)
u nas nocki też już były przesypiane, ale w tym tygodniu trochę gorzej, coś nad ranem budzi się z płaczem, pewnie przeżywa ;) no i wtedy zawsze ja biorę i przytulam, dziś ją wzięłam do łóżka o 3 to usnęła szybko :P

Justynka a może szelki pomogą Ci ją ogarnąć na spacerach? ja chodzę w nosidle samochodowym bo w gondoli się darła a teraz jest lepiej bo widzi więcej :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 26 września 2014, 23:12
Elemelko, Ty nie jestes slaba, Ty masz po prostu jeszcze malenstwo. Taki dzieciaczek jeszcze nie wymusza, placze kiedy czegos potrzebuje, co innego taki roczniak, ten juz wie jak rodzicow rozgrywac ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 26 września 2014, 23:29
tyle że o zwykłym mleku ani mm nie ma mowy ani z kubka ani z butelki ,

przy dobrze zbilansowanej diecie ani mm ani mleko zwykłe nie jest potrzebne :) jak to moja pediatra powiedziała gdy ostatnio miałam wątpliwości z tym związane "po prostu pani dziecko będzie zdrowsze od rówieśników"  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 27 września 2014, 07:35
Justyna powodzenia w wytrwałości!
Marcellka super wieści!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: MARTKA w 27 września 2014, 08:09
Mój też od roczku nie cchciał w wózku siedzieć. Albo chodził albo jeździł na stojąco.  Trzymał siębudy, oopierał się czasem całym brzuszkiem o oparcie i tak jeździliśmy. Tylko oczka mu zza budy wystawaly. Mnie to nie przeszkadzało.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 27 września 2014, 08:13
Moja córka miała jakoś 1,5 roku jak przestała jeździć w wózku i wszędzie chodziła ze mną na pieszo
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 27 września 2014, 08:27
marcella super, widziałam wcześniej wpis na FB i domyśliłam się, ze wizyta poszła po waszej myśli  :ok:
współczuję tych akcji wózkowych , u nas z tym akurat nie było problemu, bo dzieci  zasadniczo wózek lubiły, jedynie jak zaczęły chodzic to sporo więcej na nózkach, ale konsekwencja musi byc od poczatku, pamiętam nauke przechodzenia przez pasy ok 1,5 roczku gdzie  zwłaszcza syn chciał "siam", więc wtedy lądował w wózku nie nie bylo zmiłuj, kilka takich akcji i szybko załapał  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 27 września 2014, 10:15
Elemelko, Ty nie jestes slaba, Ty masz po prostu jeszcze malenstwo. Taki dzieciaczek jeszcze nie wymusza, placze kiedy czegos potrzebuje, co innego taki roczniak, ten juz wie jak rodzicow rozgrywac ;)

Ja się z tym nie zgadzam, 4 miesięczne dziecko już potrafi wymuszac i doskonale wszystko rozumie.
Marta dobrze wie ze nauczyła Łucja do spania na rękach i im.dalej tym będzie trudniej bo mała tylko to zna i nie rozumie dlaczego ktoś jej to zabiera...Marta musisz być silna ale ty to wiesz;-)

Mój Kuba znowu ładnie śpi ale widać 3 nowe zęby wiec mamy winowajcow.
Wiecie jaki mam problem? Kuba tak się w łóżku przewaga ze jest jakby za małe dla niego bo nie się zblokuje w szczeblach albo w poprzek i nie moze się odwrócić i się wścieka wiec trzeba mu w nocy pomoc... Nie wiem co z tym robić bo tylko to go obecnie przebudza...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 27 września 2014, 10:36
Mój synek się też blokował w tym wieku. Przeczekalismy miesiąc w łóżeczku turystycznym i teraz ładnie śpi w drewnianym :-) także to po prostu jeden z etapów.
Zgodzę się,  że nawet 4 miesięczne dziecko potrafi wymuszac. 
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 27 września 2014, 11:36
No moze i tak, nie pamietam ;) ale ja i tak bym tak wczesnie rygoru nie wprowadzala ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 27 września 2014, 12:46
Hm,wiem, że w czasie ciąży miałam określone poglądy, ale mi sie zmieniło  ;) nie traktuje tego w kategoriach wymuszania ale potrzeby dziecka.Widocznie tego potrzebuje więc staram się jej to zapewnić bo mogę.Pewnie, że nie jest łatwo ale teraz i tak jest lepiej bo mniej śpi a jest więcej aktywna.
Poza tym u nas spanie w dzień jest mocno powiązane z karmieniem piersią, a nie odmowie jej pokarmu
Poza tym czytalam dużo o noszeniu, lulaniu i wszystkie te potrzeby mają uwarunkowania biologiczne i ewolucyjne i sprzyjają rozwojowi dziecka.
Pewnie ze nie chce żeby mi weszła na głowę ale myślę ze do świadomego wymuszania zostało mi jeszcze trochę czasu.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 27 września 2014, 13:43
Dokladnie o to chodzi :) moj zaczal sam zasypiac jak mial gdzies z 9-10 miesiecy i wcale tonie bylo jakies drastyczne, po prostu sie stalo i tyle
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 27 września 2014, 13:44
Mojego lulamy na rękach chwilkę, ale lezy na poduszce rogalu, więc nie dźwigamy ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 27 września 2014, 15:56
Marta najważniejsze ze Ci to pasuje!Grunt to szczęśliwy rodzic:-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 27 września 2014, 16:02
ALE JA MAM OCHOTĘ NA TRZECIE DZIECKO! :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 27 września 2014, 16:20
no to rób... ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 27 września 2014, 16:24
no to rób... ;D ;D ;D

chciałoby się :D :P
najpierw mieszkanie muszę zmienić na większe :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 27 września 2014, 16:31
eee tam....
z własnego doświadczenia wiem, że nie trzeba zmieniać...
ja się tak przeprowadzam do większego już jakiś rok, lekko licząc...
no...
dzieciom ciasnota nie przeszkadza...nawet im dobrze...
a ja znalazłam sposób na jej unikanie  ;D ;D siedzę całymi dniami w robocie
może się mąż w końcu nade mną zlituje
podał nowy przeprowadzkowy deadline  ::) ::) ::) może się z niego wywiąże... ::) ::)
ale jak widzę jak mu to idzie, to gdybym odkładała drugą ciążę, to by mnie menopauza zastała...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 27 września 2014, 16:32
Cos w tym jest Gosiu bo wczesniej się bardzo spinalam, ze powinna odkładać bo przyzwyczaje, bo dom nieogarnięty, bo to i tamto.A jak to po prostu zaakceptowalam to mi łatwiej.Staram się odkładać ale jak się budzi to się nie denerwuje, w ogóle zrobiłam się o wiele bardziej cierpliwa niż na początku
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 27 września 2014, 16:41
hehe liliann,ale u mnie już i tak dzieci siedzą na jednym pokoju, to trzecie chyba by w salonie zamieszkało :P
Noo..ja też siedzę w robocie cały dzien, tylko że ja w domu pracuję, to trochę komplikuje sprawę :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 27 września 2014, 16:47
trzecie dopchniesz do wyżej wspomnianego pokoju...
są systemy pomocowe - np. łóżka piętrowe  :)

 
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 27 września 2014, 16:56
A ja już mam wyrzuty sumienia, że dwójka na jednym pokoju ::)
Ale pewnie, gdyby coś, to i rozwiązanie by się znalazło...świadomie się tego nie podejmę, żal mi dzieciaków :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 27 września 2014, 17:06
od razu wyrzuty...
wyrzutów nie mam, za to mam wku....a, ale to z mojego powodu...

dzieci zapytane czy są w związku z powyższym nieszczęśliwe zaprzeczają...
deklarują, że nawet po przeprowadzce chcą być w jednym pokoju... ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 27 września 2014, 17:08
Moje też chcą, oczywiscie :) ale mimo wszystko nie wyobrażam sobie trzeciego dziecka w 12 metrowym pokoju ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 27 września 2014, 17:11
trzeciego łóżka nie wstawisz...
chyba, że dwa skumulujesz w piętrowe...
ale na dłuższą metę to taka sytuacja nie ma sensu, na jakiś czas (rok-półtorej) jest do stolerowania...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 27 września 2014, 17:59
doksik a masz tylko salon i pokój dzieci??  Bo jeśli jeszcze sypialnię, to docelowo można ją poświecić dla rodziny  ;D
moje tez dobrowolnie póki co chcą być razem, ale nie mam złudzen, że w okresie dojrzewania trzeba będzie je rozdzielić, ale na pewno warunki lokalowe nie powinny być główna wytyczną, jeśli naprawdę chce się kolejnego dziecka....
liliann to co po przeprowadzce trzecie??  :brewki:
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 27 września 2014, 18:05
miśka, własnie nie mam sypialni, bo gdybym miała, to już dzieci miałyby osobne pokoje i problemu by nie było ;) Właśnie tego jednego pokoju mi brakuje w przyszłościowej wizji trzeciego dziecka :D hahaha, chyba mam płodne dni, bo mam dziś taaaakie ciśnienie na trzecie dziecko :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 27 września 2014, 18:12
liliann to co po przeprowadzce trzecie??  :brewki:

Miśka Ty wierzysz jeszcze w jakąś przeprowadzkę?
bo ja już tylko w rozwód...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 27 września 2014, 18:18
Haha, no niezle. Przeciez juz dom juz gotowy mozna powiedziec
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 27 września 2014, 18:21
liliann, no co ty....czemu zaraz rozwód...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 27 września 2014, 18:26
bo mnie stary legalnie irytuje


Haha, no niezle. Przeciez juz dom juz gotowy mozna powiedziec

Martuś to powiedz mi czemu ja jeszcze tam nie mieszkam co?

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 27 września 2014, 18:29
a tam, bo czekasz na marmury ;D trzeba bylo sie wprowadzac jak okna wstawili ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 27 września 2014, 18:34
No...to jeszcze nie powód do rozwodu....chociaz w sumie... ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 27 września 2014, 18:38
Cytat: liliann link=topic=49395.msg2128398#msg2128398 date=1411834333

[color=blue
Miśka Ty wierzysz jeszcze w jakąś przeprowadzkę?
bo ja już tylko w rozwód...[/color]
a po co  ja się wylaszczam - przecież na tą mega parapetówę na Twoich nowych włościach  :P
doksik ale jak jest wizja przeprowadzki, to może ciąża Ci męża zmobilizuje (taki noworodek - do roczku to bardzo dużo przestrzeni nie potrzebuje  :) )
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 27 września 2014, 18:44
Lila to wprowadź się sama  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 27 września 2014, 18:46
miśka, żeby to było takie proste ::)
z resztą póki co sie zabezpieczamy ::)
ale naprawdę...ach! niespełniona będe bez trzeciego :D
Ale tak za 3-4 lata, jak wizja mieszkania będzie bardziej realna ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 27 września 2014, 18:53
Lila to wprowadź się sama  ;D

chyba wyprowadż ;D


Miśka - laszcz się laszcz...
będzie na divorce- party  ;D   jak raz...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 27 września 2014, 18:55
nooo wyprowadź i wprowadź w sumie  ;D

a co wam stoi że tak zapytam na przeszkodzie ? :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 27 września 2014, 19:04
telefon do szacownego Ci dać? dowiesz się...
ja się nie dogaduję...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 27 września 2014, 19:10
Jak chałupa stoi i egzystować normalnie tam można to pakuj siebie i dzieci i się wprowadzaj, no przecież nie zostanie sam w mieszkaniu, za wami pójdzie  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 27 września 2014, 19:17
Nie wiem co ze sobą zrobić  ::) ::) mam w domu tylko jedno dziecko bo Nikola śpi dziś u babci  ::)
Najchętniej to bym po nią pojechała  :glupek: :glupek:
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 27 września 2014, 19:19
Jak chałupa stoi i egzystować normalnie tam można to pakuj siebie i dzieci i się wprowadzaj...
jakby się tam dało mieszkać to bym tam dawno była...


chiquita_84 kieckę jakąś uszyj....
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 27 września 2014, 19:20
Nie wiem co ze sobą zrobić  ::) ::) mam w domu tylko jedno dziecko bo Nikola śpi dziś u babci  ::)
Najchętniej to bym po nią pojechała  :glupek: :glupek:

Piątka, moja córa tez u dziadków :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 27 września 2014, 19:24
chiquita_84 kieckę jakąś uszyj....[/color]

chyba nic innego mi nie pozostaje  ::)

Doksik86 - tyle że moja ostatnio była po za domem na noc pół roku temu jak ja byłam na porodówce  8)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 27 września 2014, 19:25
masz czas...masz spokój ---SZYJ!!!!!!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 27 września 2014, 19:27
no moja ostatnio z miesiąc temu, a prędzej tez miała z pół roku przerwy....woli w domu cieszyć się mamą i bratem 8)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka_B w 27 września 2014, 19:28
jakby się tam dało mieszkać to bym tam dawno była...


Oj gdybys wiedziala na jakie my warunki sie wprowadzalismy to bys juz mieszkala  ;) Tylko ze my wtedy bez dzieci wiec rozumiem (choc do wykonczonego domu duzo nam brakuje jeszcze dzis)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 27 września 2014, 19:28
masz czas...masz spokój ---SZYJ!!!!!!
względny spokój bo mam ssaka który nie chce się dać odłożyć, a jak już się da, to może do 23 pośpi i później będzie się pewnie co 2h budzić  ::)

doksik - więc przybijam, bo moja też niechętna do opuszczania domu  8)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 27 września 2014, 19:30


doksik - więc przybijam, bo moja też niechętna do opuszczania domu  8)

i to jest BARDZO dobry znak, który niezmiernie cieszy.... ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 27 września 2014, 19:32
Oj gdybys wiedziala na jakie my warunki sie wprowadzalismy to bys juz mieszkala  ;)

wątpię, że wprowadzałaś się nie mając wylewek, pieca od ogrzewania i paru innych "drobiazgów"...

[/quote]
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 27 września 2014, 19:32


doksik - więc przybijam, bo moja też niechętna do opuszczania domu  8)

i to jest BARDZO dobry znak, który niezmiernie cieszy.... ::)
Mnie cieszy ale nie jestem pewna czy to dobry znak  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 27 września 2014, 19:34
Dobry, bo znaczy,że dziecko czuje się dobrze w swoim domu, ze swoją rodziną. czuje się wazne, a nie pomijane i spełniane są jej potrzeby emocjonalne i nie tylko ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 27 września 2014, 19:35
My się wprowadziliśmy bez schodów, bez kuchni i bez drzwi wewnętrznych jak byłam w 9 mscu ciąży, pózniej we czworo mieszkaliśmy wszyscy przez tydzień w jednym pokoju, ale byliśmy szczęśliwi bo u siebie  :) Ale fakt, "podstawę" czyli ogrzewanie, czynną łazienkę i miejsce do spania mieliśmy
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka_B w 27 września 2014, 19:36
Oj gdybys wiedziala na jakie my warunki sie wprowadzalismy to bys juz mieszkala  ;)

wątpię, że wprowadzałaś się nie mając wylewek, pieca od ogrzewania i paru innych "drobiazgów"...

[/quote]

No dobra juz sie nie odzywam , az tak zle nie bylo  :D choc spanie przez kilka tygodni na betonie na materacu z ktorego schodzilo powietrze bylo ciekawe
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 27 września 2014, 19:40
a ja mam zerówkę, a na niej rozłożoną podłogówkę...
podobno...
bo ja tam od października 2013 nie byłam

wylewek nie będę miała dopóki nie zrobią działówek z regipsów...
działówek nie mogli postawić bo nie było wózków do drzwi przesuwnych oraz samych drzwi...czyli tego co ma by w środku tych działówek...
no to drzwi doszły - w końcu - po nie wiem ilu tygodniach...
i podobno w tym tygodniu zaczną majstrować te dzialówki
tak twierdzi mój jeszcze obecny mąż...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 27 września 2014, 19:43
Lila, wspolczuje  ;) ale jak juz skonczycie to bedzie dopiero chata
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 27 września 2014, 19:45
Lila ale jaka jest wina w tym Twojego męża?  Z ciekawości pytam. Chodzi o kasę, o czas ze za mało go.poswieca budowie?

Jak w Tobie nie ma.wsparcia w tej materii to chyba nie jest mu lekko.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 27 września 2014, 19:59
...najwyraźniej nie ogarnia...

a co mam robić? za rączkę trzymać czy po głowie głaskać?
Ja się marnie nadaję na żonę wspomożycielkę...
 
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 27 września 2014, 22:36
Marta masz jedno dziecko kladz sie i wyspij.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 27 września 2014, 22:47
Marta masz jedno dziecko kladz sie i wyspij.

Akurat mam to które mi spać nie daje. Ehh marzy mi sięjedna pprzespana noc
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 27 września 2014, 23:03
Mi tez :/
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 27 września 2014, 23:25
Justynka, widze, ze masz dosc. Niech maz jedna noc powstaje, niech da butle, jak nie bedzie chciala to niech nie pije, a Ty wypocznij bo zwariujesz. Najlepiej przespij sie u znajomych, czy cos
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 27 września 2014, 23:27
Justyna ja mam identycznie jak ty..
i współczuję nam obu  :-*
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 28 września 2014, 04:14
No i po spaniu  ::)ale śpi od 18.30  :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: selena w 28 września 2014, 07:14
Wiecie co - z perspektywy czasu widzę, że wszystkie robimy ten sam błąd - nie śpimy z dzieckiem, kiedy możemy... Zawsze jest coś do zrobienia, a później chodzimy jak zombi... Z kolejnym będe spała, ile sie da, czy w dzień czy w nocy  ;)

Justyna, u mnie od odstawienia wstaje tylko mąż (jesli mały się obudzi).
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 28 września 2014, 07:22
Wiecie co - z perspektywy czasu widzę, że wszystkie robimy ten sam błąd - nie śpimy z dzieckiem, kiedy możemy... Zawsze jest coś do zrobienia, a później chodzimy jak zombi... Z kolejnym będe spała, ile sie da, czy w dzień czy w nocy  ;)

Justyna, u mnie od odstawienia wstaje tylko mąż (jesli mały się obudzi).

Tez tak mówiłam,  a roboty przybyło, a nie ubyło i śpię jeszcze mniej :-P
U mnie w nocy tez mąż wstaje. Ja karmię i oddaje małego mężowi.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 28 września 2014, 07:35
Selena przy drugim nie jest tak prosto spać kiedy dziecko śpi bo masz jeszcze drugie do opieki.. Mały kładzie się zazwyczaj spać ok  19 ale ja muszę wtedy jeszcze wykąpać Zuze dać jej kolację, przeczytać bajkę itd... Ona potrzebuje takiego kontaktu sam na sam tylko ja i ona.. Ja po tylu latach jakoś przyzwyczaiłam się do nie spania.. Zazwyczaj tak jak Sylwia nawet jak dzieci śpią to i tak muszę wstać na siku i napić się.. Ale mimo to jestem 100 razy bardziej wyspana niż przy Zuzi samej..
Justyś trzymaj się.. Mała widać ma silny charakter ale Ty musisz być bardziej konsekwentna w swoim działaniu a zobaczysz że będą tego efekty.. Współczuję tych nocek..

Lila kiedyś przyjdzie ten dzień, że się wprowadzicie..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: selena w 28 września 2014, 07:46
He he, dlatego z drugim poczekamy do czasu, aż mały będzie chodził do przedszkola... Z Adim nawet macierzyńskiego nie miałam, bo na działalności byłam  ::)

Doksik, ja nie wstaję w ogóle, czasem nawet nie wiem, że się obudził  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 28 września 2014, 07:50
Dlatego ja śpię ewentualnie leże bo nie zawsze mi się chce spać kiedy Igor śpi, ale poleżeć można troszkę, no i my nie śpimy od 6:20 :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 28 września 2014, 07:53
Zgadzam się w zupełności z Marcella. Nie da się na zapas wyspać a też zawsze jest to drugie dziecko któremu trzeba poświęcić uwagę.

Lila właśnie może by się czasem przydało po głowie pogłaskać, po plecach poklepac ale wiem ze to nie TY :p

Zresztą nie wiem jak to dokładnie wygląda u Was wiec nie wiem czy powinnam tak Krzycha 'bronić' bo może faktycznie nie ogarnia jak powinien :p
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 28 września 2014, 07:54
U nas pobudka w nocy na siku, wygląda na to że odpieluchowaniem Jagódki strzeliłam sobie w kolano  ;) bo w tej chwili panna siku do pampersa nie zrobi i jak jej się w nocy chce to się budzi, z nocnika nie korzysta więc wędrujemy do toalety  :)


Lila nie ma co debatować w necie bo wasz problem wprowadzkowy zapewne "wielowątkowy", ale za szybką wprowadzkę trzymam mocno kciukasy  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 28 września 2014, 09:20
My od 6:30 nie spimy, ale jeszcze nie wylazlam z łóżka bo bez starszej córki jakoś nie mam motywacji do niczego.

Nikola wczoraj po raz pierwszy dostała zabawkę z telewizyjnej reklamy "plastik fantastik róż" czyli zamek ikucyki filly. NNie posiadała się ze szczęścia ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: liliann w 28 września 2014, 15:32
Lila właśnie może by się czasem przydało po głowie pogłaskać, po plecach poklepac ale wiem ze to nie TY :p

... owszem, bo ja jestem zimna suka i męczę biednego faceta...tłamszę...znęcam się... itd.

I na dokładę jeszcze mam za dobrze zapewne - z godnie zresztą z zasadą, że mężczyźni kochają zołzy...
Coś w tym jest...bo mam parę koleżanek co nieba przychylały i ostatcznie dostały kopa w d....
No ale wszystko ma swój kres - jakby filozof powiedział - na zołzie też się przejechać można...

A z bezpośredniej relacji samego obmawianego tutaj (nieświadomego zresztą) to pewnych rzeczy się przyspieszyć nie da w tym trudnym budowlanie domu  ::) ::) ::) i muszą następować chronologicznie po sobie.
Jak przejdziemy ten etap, to będzie można wykańczać wielowątkowo - daj mi Boże tej chwili doczekać!!!!!
I podobno ogarnia - jak sam twierdzi.  
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 28 września 2014, 16:38
To już Ty powiedziałaś :P

To jak ogarnia, to wyluzuj i już. Nic więcej nie poradzisz.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 28 września 2014, 19:37
A ja myślę Lila, ze skoro Ty nie byłaś tam od października, ciągle małżowi kołki na głowie ciosasz i w ogole nie chwalisz to się wkurzył i też laskę na tą budowę położył :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 29 września 2014, 03:37
A my mamy nocne rozmowy do pieluszki  ::)nie wiem o co chodzi ostatnio z tymi pobudkami  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Absurd77 w 29 września 2014, 03:41
Ale jak miło sie potem będzie wspominać wiem to po sobie - te nocne pobudki .
 :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 1 października 2014, 10:49
My wczoraj do 24 mieliśmy gości a jak oni wyszli to Adaś zaczął się przebudzać i dostał w nocy zapalenie krtani i oskrzelików.. Kaszle strasznie. Całą noc go pilnowałam i nie spałam. Zuzia wyrosła mi z zapalenia krtani to teraz mały zaczął.. :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 1 października 2014, 10:51
Ojej.. Współczuję... Ale byliście u lekarza? Przerabiałam to synem...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 1 października 2014, 10:56
A my mamy nocne rozmowy do pieluszki  ::)nie wiem o co chodzi ostatnio z tymi pobudkami  ::)
U nas za to pobudki przed szóstą :o
Najgorsze, że zmiana czasu przed nami  ::)

Marcysia zdrówka dla Adasia!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 1 października 2014, 11:21
Tak tak Aniu. Z samego rana. W nocy już parę razy zastanawiałam się nad pogotowiem bo miał problem z oddychaniem ale szybko się poprawiało.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 1 października 2014, 11:49
o nieeeee :-[
współczuję. ..
a co na to wam przepisał Marcela?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 1 października 2014, 11:56
o rany, współczuję Marcelko :-\ zdróweczka dla Adasia :-*

hm, zmiana czasu to będzie wyzwanie :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 1 października 2014, 12:13
Zapalenie krtani to pewno wziewy trzeba robić?
I Marcelka pewno wiesz, że jakby tfu tfu coś się działo złego to głowa do lodówki albo na zimne powietrze - jak tak Młodą ratowałam przed uduszeniem ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 1 października 2014, 13:13
Tak dostał inhalacje z pulmicortu i soli.. Mam nadzieję że dobrze zrobiłam bo łatwo nie było..
Anusiaaa tak wiem wiem ale dzięki za podpowiedź.
Staram się ze spokojem podchodzić ale stresa mam. Do Zuzi raz pogotowie musiało przyjechać bo nie mogła oddychać ale ona na szczęście głównie dzienne zapalenie krtani dostawała.. Kurcze skąd to cholerstwo się bierze..
Zmiana czasu dla mnie to pikuś.. Po prostu jedna gorsza noc i dzień i tyle więc spoko.. Szybko dzieci się przedstawiają..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: selena w 1 października 2014, 13:27
Ojej, kłopoty z oddychaniem przy zapaleniu krtani? Ja miałam i nie miałam takich problemów...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 1 października 2014, 13:33
Oczywiście, że tak jest. Mój syn chorował na to kilka lat i to była masakra. Te duszności są strasznie stresujące...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 1 października 2014, 13:38
Ja całe dzieciństwo przechorowalam na krtan,  to mama ze mną na siedząco spala...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 1 października 2014, 13:38
Dzieci mają inną budowę krtani, naturalną wiotkość i stąd te duszności ;)
U dorosłych zapalenie krtani ma znacznie łagodniejszy przebieg
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: selena w 1 października 2014, 13:43
Dobrze wiedzieć, w życiu bym nie pomyślałam. O tym zimnym powietrzu także...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 1 października 2014, 14:02
Najgorsze dla mnie w tej chorobie było to, że nie pojawiają się wcześniej żadne symptomy... Syn potrafił iść na drzemkę zdrowy a budził się z płaczem i dusznością. Już wiedziałam co się święci i go szybko pod pachę i do przychodni czy na dyżur na pogotowie, od razu dostawał zastrzyk, nawet go nie badali, bo od razu było słychać co się dzieje...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 1 października 2014, 14:20
Dokładnie Aniu...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 1 października 2014, 14:25
Marcellka współczuję bardzo Ci choroby u Adasia. Mam nadzieje ze.inhalacje pomogą.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 1 października 2014, 14:39
Przerażające jest to co piszecie, ale dobrze wiedzieć jak postępować...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: masumi85 w 1 października 2014, 15:04
Zdrówka dla Adasia :-), wiem o czym piszecie bo sama przeszłam zapalenie krtani u średniego synka razem z zapaleniem oskrzeli. tylko u nas od razu był szpital i pobyt 8 dni
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 1 października 2014, 16:11
Oj biedny Adaś.. Strasznie oddycha :( aż się boję nocy..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 1 października 2014, 16:16
Warto pod materac włożyć złożony koc czy jaska,  żeby główka była wyżej,  nie na płasko,  to mu ułatwi oddychanie i zapobiega duszeniu sie. U nas zawsze działa,  z reszta moja mama miała zalecenia zeby tak robić. ..zdrówka dla malucha.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 1 października 2014, 19:58
Marcella zdrówka dla Adasia.

Warto pod materac włożyć złożony koc czy jaska,  żeby główka była wyżej,  nie na płasko,  to mu ułatwi oddychanie i zapobiega duszeniu sie. U nas zawsze działa,  z reszta moja mama miała zalecenia zeby tak robić. ..zdrówka dla malucha.

Ja pod nogi łóżeczka tam gdzie Jacek ma nogi daję książki, zeby łóżko było bardziej pochyłei to działa.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: _patka_ w 1 października 2014, 20:04
I u Nas noc zapowiada sie ciekawie...
Antek ma goraczke, poza tym strasznie ropieja mu oczy, taka mega zolta wydzielina. Cos czuje, ze bez wizyty u okulisty sie nie obejdzie, tylko ze ten dopiero w poniedzialek przyjmuje. Albo poczekam, albo pojade na pomorzany na pogotowie okulistyczne jak bedzie gorzej jutro.

Zdrowka dla waszych maluchow i mojego!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 1 października 2014, 20:08
Marcella zdrówka dla Adasia.

Warto pod materac włożyć złożony koc czy jaska,  żeby główka była wyżej,  nie na płasko,  to mu ułatwi oddychanie i zapobiega duszeniu sie. U nas zawsze działa,  z reszta moja mama miała zalecenia zeby tak robić. ..zdrówka dla malucha.

Ja pod nogi łóżeczka tam gdzie Jacek ma nogi daję książki, zeby łóżko było bardziej pochyłei to działa.

Chyba tam gdzie ma główkę???
Głowka powinna być wyżej ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 1 października 2014, 20:33
dziewczyny zdrówka dla waszych dzieci.
my też jutro kontrol u dr..

zmienię temat : jako ze gadamy o wszystkich to może któraś wie czy gesslerowa robiła kuchenne  rewolucję na trasie szczecin-warszawa?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 1 października 2014, 20:36
Sylwia :)

https://maps.google.com/maps/ms?msid=213860094550483119876.0004db41668ea8af01dee&msa=0&ll=51.672555,20.01709&spn=8.301576,14.128418&dg=feature

https://www.facebook.com/MapaKuchennychRewolucji

:)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 1 października 2014, 20:55
Pod głowę położyłam jeszcze jeden ręcznik.. Doktor jeszcze dodał berodual bo jest gorzej.. Strasznie się boję nocy. Miało któreś z Waszych dzieci atak duszności na drugą dobę?
Pati póki nie masz kropli do oczu to możesz zakropić solą fizjologiczną.. Spokojnej nocy życzę..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 1 października 2014, 21:05
ja miałam jak sebum miał 3.5 miesiąca..
choć u nas w dzień było gorzej
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 1 października 2014, 21:09
Pod głowę położyłam jeszcze jeden ręcznik.. Doktor jeszcze dodał berodual bo jest gorzej.. Strasznie się boję nocy. Miało któreś z Waszych dzieci atak duszności na drugą dobę?
Pati póki nie masz kropli do oczu to możesz zakropić solą fizjologiczną.. Spokojnej nocy życzę..


Ale, że jak na drugą dobę.

Mówisz,że dwie noce z rzędu? Tak, moja miała :( Jak zaczyna lekko to od razu dawaj Berodual, żeby się nie rozkręcił...kurcze on jeszcze taki maleńki.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 1 października 2014, 21:12
Pod głowę położyłam jeszcze jeden ręcznik.. Doktor jeszcze dodał berodual bo jest gorzej.. Strasznie się boję nocy. Miało któreś z Waszych dzieci atak duszności na drugą dobę?
Pati póki nie masz kropli do oczu to możesz zakropić solą fizjologiczną.. Spokojnej nocy życzę..

Jakoś nie wyobrażam sobie nawet o czym piszesz :( nawet nie chcę próbować sobie tego wyobrazić, trzymaj się Marcelka i zdrówka dla Adasia
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 1 października 2014, 21:36
Berodual dostał.. Lekarz ma mnie już pewnie dość bo dziś dzwonię do niego co chwilę.. Nie chciał za nic inhalacji mi brać ale wieczorem przetrzymałam go z dobrych  5 minut siłą na masce i się w końcu uspokoił... Po dłużej chwili ryczałam z nim.. Jeszcze Zuzia to wszystko widziała ale już nie potrafiłam się powstrzymać. Biedna powiedziała mi, że chwilowo kocha bardziej Adasia niż mnie... Mały załapał aż w końcu zasnął na tych inhalacjach.. Ale mam wrażenie że minimalnie jest lepiej. Chociaż słyszę jak mu świszczy przez sen.  Jestem umówiona z lekarzem na tel w nocy jakby coś się działo.. Zuzi zapalenia krtani zaczęły się później..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 1 października 2014, 21:43
Marcyś, ja Amelię Inhaluję tak: siadam na kanapie nogi opieram na stoliku, kładę Amelię na kolanach tak by była twarzą do mnie i przykładam jej maskę do twarzy (nasza lekarz nie każe nakładać dziecku maski, mówi że starczy by maska była blisko) i w trakcie inhalacji ją zabawiam
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 1 października 2014, 21:52
Marcela my mieliśmy boredual plus pulmicort i zyrtek.
niestety ryczałam z sebusiem ale Karol go trzymał a ja robiłam inhalacje..na sile..

trzymaj się i niestety ale zmieniaj się z Marcinem i  bądźcie czujni
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 1 października 2014, 21:56
ja sie starałam inhalować Nadię jak spała , a tak to też na siłę było nie raz :/
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: masumi85 w 1 października 2014, 22:13
I u nas bedzie kiepska noc. Nie ma goraczki, kataru ani kaszlu a co chwila placze. Stawiam na zeby bo smoczek strasznie gryzie. Spi kolo mnie w lozku bo co chwile nie chce wstawac a tak spi troszke spkojniej bo go glaszcze po glowce i miziam :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 1 października 2014, 22:17
Dzięki dziewczyny.. Przepraszam, że ja znów o chorobach.. Ale Marcin w takich sytuacjach zazwyczaj milczy a ja mam tak że muszę pogadać.. Mało kto rozumie takie sytuacje i ten stres..
Ja chyba też wezmę go do łóżka.. Spać i tak nie będę ale chociaż będę leżeć przy nim.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: masumi85 w 1 października 2014, 22:22
Ja w kazda chorobe spie/spalam  z dzieckiem (chodzi mi o male dzieci) i wiekszosc nocy czuwam/czuwalam
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 1 października 2014, 22:22
Kurczę Marcela :( szkoda mi Was :( myślę o Was ciepło bo nic innego nie mogę zrobić i trzymam kciuki aby nocka była spokojna. Trzymajcie sie!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elisabeth81 w 2 października 2014, 00:28
Marcela współczuję..trzymaj się
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 2 października 2014, 05:46
ja na szczęście póki co przeżyłam tylko raz takie początki ataku duszności (bo akurat było to rano i szybka interwencja w przychodni), jak sie okazalo na tle alergii wziewnej -  jesteśmy pod opieką alergologa i więcej się to nie powtórzylo, ale własnie pulmicort plus berodual jest zawsze pod ręką....zdrówka dla wszystkich dzieciaczków, ku pocieszeniu starszaki przedszkolaki i szkolniaki  :) już sporo mniej chorują, choć zaczynają się problemy innego rodzaju  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 2 października 2014, 06:48
Marcelka? Jak noc minęła?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 2 października 2014, 06:57
Marcella u nas się nawet wcześniej zaczeło bo Szymek miał 2,5mca.

Sylwusia my byliśmy w tej restauracji po Rewolucjach - http://www.gaumarjos.pl/

I powiem Ci, że jedzenie rewelacja!

Albo stolik zarezerwuj u Modesta Amaro, przy Łazienkach, hehe (Ps. Ponoć się bardzo długo czeka, nie byliśmy, przechodziliśmy jedynie).
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 2 października 2014, 07:51
Dobrze.. Naprawdę dobrze.. Adaś jeszcze śpi.. Aż tak długo jeszcze nigdy nie spał.. Do 2 w nocy ciężko oddychał i świszczał a później już cichutko spał.. Ooo właśnie się obudził więc lecę dać mu jeść i zrobię inhalacje.. Słyszę że mu rzęzi..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 2 października 2014, 08:11
dobrze ze nie było pogorszenia..


Ania coś ty.. u Amaro to bym pewnie nie wiedziała jak i z czym co jeść :-)
w samej Warszawie po knajpach nie przewiduje chodzić bo czasobrak. . planujemy tylko jeśli się uda to zoo, muzeum Kopernika,  Ikea , stadion... bo to spontan wyjazd i maluszki czasu będzie. .
ale myślałem ze gdzieś na trasie szczecin-warszawa coś robili i nie będzie trzeba zbaczac z trasy a zjemy po drodze obiad :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 2 października 2014, 08:32
Ehh u nas nieprzespana noc, pół na pół z mężem, bo młody marudził, a teraz ma 38,4 st.na skroniach.
Znów coś ;/
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: masumi85 w 2 października 2014, 09:11
u nas noc nawet, nawet, choć budziłam się co chwile. Młody troszkę popłakiwał przez sen. ALe nie miał siły zupełnie, bo jak usnął na jednym boku tak spał, wszystko go bolało bo jak go przekręcałam to płakał. Zjadł śniadanie i śpi teraz.
Ale na dwór nie pójdziemy, niby gorączki nie ma ale boję się z nim wyjść jak taki słaby
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 2 października 2014, 09:12
masumi, Twój Olek rodzony dokładnie tego samego dnia i roku co mój Hubert ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 2 października 2014, 09:14
Sylwia śmieję się :) Mi ciśnienia do Amaro też nie mieliśmy :)

A do Zoo i do CNK to rezerwuj kilka godzin, tam się szybko nie da :) Ale jedno i drugie super!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: masumi85 w 2 października 2014, 09:14
to się nam chłopaki z jednego dnia trafiły :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 2 października 2014, 09:15
to się nam chłopaki z jednego dnia trafiły :-)


haha, a nawet dotąd nie zwróciłam na to uwagi ;) fajowo :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: nikola/23 w 2 października 2014, 10:04
U nas dzis ciężka noc, starszy mi sie w nocy obudził bo chciał papier do nosa, oświeciłam światło a dziecko całą buzke zakrwawioną miało. Nie wiem czy uderzył o łózko ale raczej nie bo nosek cały nic go nie bolało, chyba sama mu sie krew puściła.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 2 października 2014, 11:16
Ojoj bidulek, nikola....z osłabienia pewnie.....?
A u nas wszystko jasne, wyszła czwórka...ale nadal gorączkuje, może wychodzi druga czwórka.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: _patka_ w 2 października 2014, 11:35
U Nas dalej goraczka, ale noc byla spokojna, nad ranem przyszedl do Nas i spalismy do 8.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 2 października 2014, 11:37
u nas nocka jak nocka w sumie bez rewelacji, ale musze się pochwalić, że właśnie uspałam Nadię bez cyka :) , co prawda walczyła chwilę i próbowała mi bluzkę podnosić co by się dobrać do cycucha , ale się nie dałam i przytulona zasnęła :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 2 października 2014, 11:42
dobrze ze nie było pogorszenia..


Ania coś ty.. u Amaro to bym pewnie nie wiedziała jak i z czym co jeść :-)
w samej Warszawie po knajpach nie przewiduje chodzić bo czasobrak. . planujemy tylko jeśli się uda to zoo, muzeum Kopernika,  Ikea , stadion... bo to spontan wyjazd i maluszki czasu będzie. .


jak chcesz to zobaczyć w 1 dzień to życzę powodzenia :D  My 6 h siedzieliśmy w samym Koperniku ;) Zoo - co najmniej 2 h. Stadion masz tylko w wyznaczonych dniach i godzinach z tego co pamiętam.

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: mkarolinka w 2 października 2014, 12:36
Myśmy byli w Gdyni w Eksperymencie, coś takiego jak Kopernik, i trzy godziny tam byliśmy, a to dużo mniejsze niż te centrum w Warszawie :)

Wy Sylwia jedziecie z noclegiem do Warszawy? Bo jednego dnia obskoczyć Ikea, ZOO i Kopernika to wyczyn :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 2 października 2014, 16:04
jedziemy na 4 dni ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 2 października 2014, 16:22
Mój synek ma 39,8...jak ma tyle teraz to boje się nocy...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 2 października 2014, 16:59
doksik86 to może skocz szybko do lekarza, bo przecież nie dawno też tak gorączkował (chyba ,że to drugi syn)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 2 października 2014, 17:01
Mam jednego syna ;)
nie, tamto było z miesiąc temu...a teraz zęby mu idą, jedna czwórka już się przebiła, druga chyba właśnie próbuje....dałam pedicetamol i zaczyna się zmniejszać, ma 37,5, spada, grunt, że mały zrobił się aktywny i broi....bo już był taki półprzytomny  :'(
On tak przeżywa zęby drugi raz, bo drugi raz przy wyrzynaniu ma krwawiące dziąsełka :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 2 października 2014, 19:44
Marcellka dobrze ze jest lepiej.
Chorowitkom życzę zdrówka.

Doksik to mierzysz na skroniach temperaturę? Pytam bo ostatnio Igor na czole miał 37,4 a na skroniach 38,2
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 2 października 2014, 19:53
Na skroniach zawsze więcej, wolę mieć kontrolę, więc na czole nie mierzę.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 2 października 2014, 21:12
A rozumiem i jak.na.skroniach ma 38,5 to wtedy zbijalo? Mój.właśnie tez.ma więcej.na.skroniach niż.czolku
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 2 października 2014, 21:21
Zbijam. Zbijam nawet przy 38 zwykle
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 2 października 2014, 21:23
jak dobrze że ja mierzę tylko pod pachą zawsze  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 2 października 2014, 21:33
Jejku wszędzie coś... 40 stopni to już nieciekawe..
U nas w dzień było źle i pojechałam jeszcze raz do lekarza.. Wyszło, że Adaś ma już zapalenie oskrzelików.. Poradził zmienić inhalator... I kupiłam taki który w ciągu bardzo krótkiego czasu podaje lek (Philipsa Pro)  i już po dwóch inhalacjach ogromna poprawa.. Że ja go wcześniej nie kupiłam... Ale kosztował 300 zł.. Chociaż wcześniejszy miałam z apteki i też tani nie był.. No ale ten jest genialny...
Sylwia kiedy jedziecie i jaką trasą? Bo jak przez autostradę i s3 to tylko McDonald's po drodze itp... No chyba że zajedziecie jak my na sushi do Poznania hehe :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 2 października 2014, 21:42
marcella zdrówka...o tym inhalatorze już było kilka razy w wątkach wspominane, ma bardzo szybki czas nebulizacji, ja kupowałam na spokoju na allegro i w promocji za niecale 230 zł...ale rozumiem, ze u Was była sprawa na już, przy alergikach czy czestych infekcjach tez go gorąco polecam!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 3 października 2014, 07:13
Dziewczyny a co kupić do inhalacji dla dziecka na katar i kaszel? jak pójdę do apteki to mi coś podpowiedzą? jak byłam u lekarza nie miałam jeszcze inhalatora i nie pytałam...a inhalator dziś lub w poniedziałek powinien dojść...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 3 października 2014, 07:30
Dmonik - sól fizjologiczna i wodę w ampułkach.  To na katar a czy na kaszel tezż, to niech sie inni wypowiedzą bo nie wiem.  Poza tym, w aptece Ci podpowiedzą.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 3 października 2014, 07:44
Ja polecam sól zabłodzką. Jest świetna. Trzeba rozcieńczyć z wodą.. Ale zwykła sól fizjologiczna wystarczy.
Dominik kupiłaś ten Philipsa?
U nas ciężka noc ale nie będę marudzić :)

Widziałyście takie cudo? Kurcze tylko strasznie drogie..... http://m.allegro.pl/parowar-blender-philips-avent-scf-87022-i4643903124.html
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 3 października 2014, 07:52
Niestety nie tan Philipsa tylko taki: http://www.elmedico.pl/product-pol-2188-Inhalator-dla-dzieci-Care-Life-Mis.html
Mam nadzieję, że się sprawdzi...zobaczymy.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 3 października 2014, 08:47
Ja polecam sól zabłodzką. Jest świetna. Trzeba rozcieńczyć z wodą.. Ale zwykła sól fizjologiczna wystarczy.


U nas sól zabłocka jakoś tak średnio działała ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 3 października 2014, 08:59
Dziewczyny a co kupić do inhalacji dla dziecka na katar i kaszel? jak pójdę do apteki to mi coś podpowiedzą? jak byłam u lekarza nie miałam jeszcze inhalatora i nie pytałam...a inhalator dziś lub w poniedziałek powinien dojść...

na suchy kaszel inhalacja jak najbardziej, na mokry nie bez zaleceń lekarza bo inhalacja zwiększy wydzielinę do kaszlu

sól zabłocka, sol fizjologiczna lub napar z majeranku tymianku i rumianku
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 3 października 2014, 09:09
Na kaszel to chyba wszystko na recepte jest , uzywalismy i nerodual i mucosolvan( nie wiem jak sie pisze) do inhalacji, ale to po konsultacjach z lekarzem. A tak to jak dziewczyny pisza sol fizjologoczna
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 3 października 2014, 09:13
Marclka ciekawe jak się ma ten parowaro-blender do faktu że nie powinno miksować się niczego gorącego bo tępią się nożyki


Ja mam problem w przedszkolu u Nikoli
Jedna dziewczybka (jak to tłumaczy mi pani wychowawczyni - dziewczynka jest chłopczycą i może stąd jej zachowanie :mdleje:) popycha Nikolę, bije - inne dzieci ponoć też obrywają

Co z tym zrobić? Nikola chętnie chodzi do przedszkola ale zrobiła się wobec mnie "agresywna" i dopiero jak ją wypytałam co się dzieje to przyznała się jaki ma problem z tą dziewczynką.

Co byście poradziły swoim dzieciom w takiej sytuacji?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 3 października 2014, 09:15
Mojej córce mucosolvan w inhalacji pogorszył sprawę....;/


Niech Nikola unika tę dziewczynkę, trzeba porozmawiać z jej rodzicami i poprosić nauczycielkę by stosowała kary wobec niej (np. do kąta), bo może to olewa.
Niech jej odda, mała zwątpi :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 3 października 2014, 09:17
Ja akurat nie popieram oddawania, bo to żadne rozwiązanie.

Porozmawiałabym z Panią, później z rodzicami. Najpierw własnie dałabym Pani się wykazać, niech ona to spróbuje załatwić a jak sie nie uda sama porozmawiałabym z rodzicami. U nas była podobna sytuacja i właśnie tak to wyglądało.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 3 października 2014, 09:19
Ja akurat nie popieram oddawania, bo to żadne rozwiązanie.


Aniu, to był żart. Wiadomo, że to mogłoby źle wpłynąć na Nikolę i mogłaby potem sama się zaczynać.
Co najwyżej mogłaby ją na głos skarcić, że brzydko robi, zawstydzić ją, bo zamykanie się w strachu rozwiązaniem też nie jest, nie powinna się jej bać nawet, jeśli tamta ją bije. No ale to dziecko, nie koniecznie da się wytłumaczyć. Niekoniecznie pokona ten strach i zwróci uwagę. Poza tym, powinni to rozwiązac przede wszystkim dorośli.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 3 października 2014, 09:20
Mojej córce mucosolvan w inhalacji pogorszył sprawę....;/


Niech Nikola unika tę dziewczynkę, trzeba porozmawiać z jej rodzicami i poprosić nauczycielkę by stosowała kary wobec niej (np. do kąta), bo może to olewa.
Niech jej odda, mała zwątpi :P

mój mąż jej wczoraj kazał oddać - Nikola nie wiedziała co to znaczy  ::) a gdy się dowiedziała oznajmiła, że przecież nie wolno bić

Ania - pani od tygodnia sobie nie radzi :( Zostaje mi jeszcze próba rozmowy z rodzicami, tylko jak ja mam się z nimi umówić?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 3 października 2014, 09:21
Ach, zapytałaś co bym dziecku poradziła :P

Więc na pewno żeby starało się unikać tamtego dziecka, tak jak Doksik pisze. A jeśli już dojdzie do konfrontacji to właśnie żeby nie oddawało, ale mówiło o wszystkim Pani. A jak piszesz, że Pani sobie nie radzi to poproś żeby ona porozmawiała z rodzicami a jak to nic nie da to poproś namiary do nich, niech Ci da albo Was umówi. U nas to zdało egzamin.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 3 października 2014, 09:23
doksik, Nikola jest asertywna - więc już tłumaczyła dziewczynce że nie chce się z nią bawić, że to ją boli itd. Dziś ma jeśli oberwie ma wziąć dziewczynkę za rękę mocno i powiedzieć jej groźnie, że ma przestać

Już nie wie co robić :( dotego dochodzi to, że nikola nie bardzo chce się integrować z dziećmi :( z towarzyskiej przewodniczki, zrobiła się w przedszkolu zosią samosią i bawi się sama :( ale lubi przedszkole i chętnie tam chodzi
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 3 października 2014, 09:26
Marta naprawdę - spróbuj to załatwić z rodzicami tego dziecka... Przykro mi, że Nikola tak reaguje :( Ale to też kolejna lekcja dla niej. Poradzi sobie.

Mój syn np. nie daje sobie wejść na głowę, nie jest też płaczkiem co go można bić i popychać, ale też bardzo podoba mi się w nim to, że on nie sadzi się do innych dzieci z łapkami. Zawsze starałam się go uczyć, żeby nie dotykał innych dzieci, nie popychał. Może nie jest zbyt wylewny (np. inne dzieciaki potrafią go przytulać itp, on tego nie robi sam z siebie), ale wolę żeby taki był niż miałby się bić z innymI :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 3 października 2014, 09:27
A w przedszkolu nie ma możlwiości konsultacji z psychologiemdziecięcym.

U nas jak był podobny problem zgłosilismy to p. dyrektor, która skonsultowala to z psychologiem i pania wychowawczynią i wyszło na to, ze dziecko w domu ma agresywnych rodziców więc czerpało z nich wzór.

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 3 października 2014, 09:28
Marcellko czy możesz mi podać dokładny model tego inhalatora?
Ja też się przymierzam do kupna i nie chcę kupić bubla....
No chyba ze któraś z dziewczyn ma tańszy i też się sprawuje?

Martuś porozmawiaj z rodzicami dziewczynki, w końcu tak nie może być
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 3 października 2014, 09:29
W naszym przypadku rodzice nie widzieli problemu i to był największy problem ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 3 października 2014, 09:29
O ja też bym chciała linka do dokładnie tego Waszego inhalatora Marcelko :)

Nasz to już stary przeżytek i przyda się nowy przed zimą.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 3 października 2014, 09:32
To ten?

http://allegro.pl/profesjonalny-inhalator-philips-respironics-pro-i4631469431.html
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 3 października 2014, 09:34
A w przedszkolu nie ma możlwiości konsultacji z psychologiemdziecięcym.

U nas jak był podobny problem zgłosilismy to p. dyrektor, która skonsultowala to z psychologiem i pania wychowawczynią i wyszło na to, ze dziecko w domu ma agresywnych rodziców więc czerpało z nich wzór.


Po pierwszym zdaniu myślałam, że ty moje dziecko chcesz wysłać do psychologa  ::)
Pojęcia nie mam czy jest. Może dziś będzie pani dyrektor to sobie z nią zagadam.  

Dla Nikoli to jest nowość bo w poprzedniej placówce raczej nie było przyzwolenia na takie akcje. A dziś po rozmowie z panią odniosłam wrażenie że dziewczynka sprawia nieco problemów.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 3 października 2014, 09:37
własnie miałam wklejać - model philipsa pro to chyba jest tylko ten, ma on prawie dwa razy szybszy czas podawania leku niz jego poprzednik medel family, u nas przy alergii jest często w użyciu i się super sprawdza
Marta raczej w przedszkolu na etacie pscyhologa nie ma, ale u nas jest zaprzyjaźniony, który przyjeżdża na cykliczne warsztaty, ale nie bylo do tej pory potrzeby z niego w takich problemowych sprawach korzystac, bo jak już Ci pisałam, na bieżąco było to rozwiazywane na linii wychowawca- rodzic 
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 3 października 2014, 09:40
Często, gęsto takie dziecko nie zdaje sobie sprawy, że to co robi jest zachowaniem złym, niewłaściwym.

Zachowuje się tak jak widzi zachowują się jego rodzice czy starsze rodzeństwo i nie jest łatwe takie dziecko "naprostować" ponieważ panie starają się wpajać mu pewne zasady, a ono idzie do domu i znowu widzi co innego ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 3 października 2014, 09:41

Marta raczej w przedszkolu na etacie pscyhologa nie ma, ale u nas jest zaprzyjaźniony, który przyjeżdża na cykliczne warsztaty, ale nie bylo do tej pory potrzeby z niego w takich problemowych sprawach korzystac, bo jak już Ci pisałam, na bieżąco było to rozwiazywane na linii wychowawca- rodzic  [/color]

U nas psycholog jest raz w tygodniu. Zawsze można przyjść, jezeli ma się jakiś problem.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 3 października 2014, 09:43
Tak Aniu to ten. Widzę że sporo przepłaciłam.. no ale nie mogłam czekać. Inhalacja idzie naprawdę ekspresowo.. Naprawdę polecam.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 3 października 2014, 09:44
Sylwia kiedy jedziecie i jaką trasą? Bo jak przez autostradę i s3 to tylko McDonald's po drodze itp... No chyba że zajedziecie jak my na sushi do Poznania hehe :)

No i do mnie  ;D ;D ;D

Dziewczyny a zakup inhalatora to rzecz konieczna? Chodzi mi o to, że i tak się kiedyś przyda? Czy poczekać jak będzie potrzebny? Dziewczynki nigdy nie używaly i zastanawiam się czy to nowy trend czy jak...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 3 października 2014, 09:45
No, to dobre, że chwycić ją za rękę i groźnie powiedzieć, że ma przestać. Tylko z kolei żeby to nie było mocno emocjonujące dla Nikoli w negatywnym znaczeniu, jak moja córa miała jakieś akcje np.na placu zabaw to w nocy przeżywała, bo strasznie wrażliwa jest ::)
marta, jak umówisz się z rodzicami dziewczynki to to wywoła tylko agresję z ich strony. Bo przecież "ich dziecko jest grzeczne i gdyby dzieci go/jej nie zaczepiał, to by nie bił(a)". Wszyscy rodzice tak mówią ;/ moja siostra miała taki przypadek z gówniarzem i jego rodzicami, bo jej córka też ani oddać, ani upomnieć, tylko zamykała się w sobie...A rodzice poradzili mojej siostrzenicy zmianę klasy, jak jej nie odpowiada ;/
Lepiej, tak czy siak, żeby to załatwiła nauczycielka lub dyrektorka, one mają w oczach rodziców większy szacunek (chociaż cholerka wie, czemu rodzice niby na niego AŻ tak nie zasługuję ??? )
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 3 października 2014, 09:47

Dziewczyny a zakup inhalatora to rzecz konieczna? Chodzi mi o to, że i tak się kiedyś przyda? Czy poczekać jak będzie potrzebny? Dziewczynki nigdy nie używaly i zastanawiam się czy to nowy trend czy jak...

Ja nie mam, u nas jest możliwość wypożyczenia z przychodni, ale był potrzebny tylko raz, w dodatku nie pomógł, a zaszkodził i odpuściłam temat. Teraz się zastanawiam nad kupnem, ale to chyba nie jest niezbędny bajer ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 3 października 2014, 09:48
Doksik nie generalizowala bym. Nie wszyscy rodzice są tacy.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 3 października 2014, 09:49
Doksik nie generalizowala bym. Nie wszyscy rodzice są tacy.

Nie wszyscy, ale niestety znakomita większosć zwłaszcza tych łobuzów :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 3 października 2014, 09:53
Muszę się zgodzić tym razem z dosik.

Na pewno nie wszyscy, ale wielu od razu reaguje agresywnie jak się zwróci uwagę, że ich dziecko jest niegrzeczne/bije/popycha itp.
Sama tego doświadczyłam.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 3 października 2014, 09:55
Gosia. Inhalacje to "nowy" a raczej powracający trend. Mnie mama leczyła inhalacjami pod ręcznikiem nad miską z wodą gorącą.

Na wyrost bym nie kupowała - chyba że cię stać na to. Lepiej leczyć inhalacją  niż lekami od razu ;)

Dzięki dziewczyny. Pogadam z dyrektor no i zobaczę co dziś nikola powie
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 3 października 2014, 10:01
No ja też pamiętam inhalacje z majeranku w wodzie i ręcznik na głowie ;) jak byłam nastolatką to sama tak robiłam, ale małemu dziecku się nie da. Ja bym jednak kupila inhalator - na własnym przykładzie. Był potrzebny, a nigdzie nie znalazłam...nie było w aptece. Przez internet można zawczasu zamówić dużo taniej i jest pewność, że będzie w razie potrzeby.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 3 października 2014, 10:02
Dla mnie to nie jest nowy trend.. Mam astmę od urodzenia i odkąd pamiętam byłam inhalowana.. Jak Ci mały nie łapie często kataru to nie jest niezbędny.. Możesz poczekać z zakupem.
Szczerze mówiąc miałam już dwa inhalatory i zawsze kupowałam w aptece.. Jakoś nie sądziłam że inhalator może być zły... I nie sądziłam też że długość inhalacji ma jakiekolwiek znaczenie ale wczoraj dr dokładnie mi wytłumaczył na czym to polega.. Tylko nie wiem czy bym potrafiła Wam to tak wytłumaczyć jak on mnie..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 3 października 2014, 10:11
Dlatego napisałam ze nie wszyscy :) Doksik w pierwszym poście napisała ze z rodzicami nie ma co gadać :)

Ja mam akurat inne doświadczenia i udało mi się sprawę rozwiązać ale wiem ze nie zawsze tak musi być. Jednak spróbować warto.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 3 października 2014, 10:12
Dla mnie to nie jest nowy trend.. Mam astmę od urodzenia i odkąd pamiętam byłam inhalowana.. Jak Ci mały nie łapie często kataru to nie jest niezbędny.. Możesz poczekać z zakupem.
Szczerze mówiąc miałam już dwa inhalatory i zawsze kupowałam w aptece.. Jakoś nie sądziłam że inhalator może być zły... I nie sądziłam też że długość inhalacji ma jakiekolwiek znaczenie ale wczoraj dr dokładnie mi wytłumaczył na czym to polega.. Tylko nie wiem czy bym potrafiła Wam to tak wytłumaczyć jak on mnie..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 3 października 2014, 10:21
nowy trend??? raczej świadomy powrót do metod wyprowadzania dziecka z infekcji bez antybiotyków, które jeszcze za czasów mojego dzieciństwa były nagminnie przepisywane.....nam poleciła pediatra, jak przy kontakcie z większą grupę rówieśnicza ok drugiego roku zycia syn zaczął łapać katar itp bo wczesniej prawie nie chorował....inhalacja ze steżonej soli bardzo szybko nawilza drogi oddechowe, jak sa nawet zmiany na pograniczu osłuchowych to tez nie raz nie dwa wyszliśmy samymi inhalacjami, tylko wtedy leki po konsultacji z pediatra na receptę....u nas używa cała rodzina i nie uważam tego za zbędny bajer...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 3 października 2014, 10:22
I dla mnie też by się przydal bo mi po jakimkolwiek przeziębieniu budzi się astma...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anka332 w 3 października 2014, 10:25
nam od razu doradzono zeby inhalator kupic, dwa razy go uzywalismy (ale moze dzieki temu nic wiecej oprocz kataru sie nie wyklulo) wole miec go w domu (to nie jest az tak duzy koszt) niz pozniej pluc sobie  w brode bo dziecko na antybiotykach
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 3 października 2014, 10:32
Ja również uważam ze inhalacje to coś wspaniałego. Tez mamy odkąd syn skończył 5 cy bo wtedy jakoś drugi raz zachorował na krtan. Lepiej mieć niż nie mieć.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 3 października 2014, 10:35
Inhalator mamy od narodzin Lili. W pierwszym roku nie bardzo nam się przydał (chyba dwa razy) ale później nawet przy katarze używałam bo jest super
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 3 października 2014, 10:36
Dziewczyny bez przesady jeśli dziecko nie choruje to nie ma co na wyrost kupować (chyba że ma się kasę na zbyciu to można wtedy kupić lepszy w dobrej cenie). Nam pierwszy raz potrzebny był gdy Nikola miała chyba 1,5 roku. OD tamtego czasu inhalator wyciągnął Nikolę z niemal wszystkich chorób z wirusowym zapaleniem płuc włącznie.

Ja natomiast nie wyobrażam sobie już nocy bez nawilżacza powietrza, który świetnie się sprawdza gdy dziecko ma katar - ułatwia oddychanie w nocy - zwłaszcza gdy można dolać olejków zapachowych
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 3 października 2014, 10:41
Inhalator mam od 3 miesiąca życia Zuzy, praktycznie nie jesy chowany  ::) Nawet mieliśmy go ze soba w Chorwacji i przydał się bo Zu zlapała katar, ktory po inhalacjach ustąpił po 3 dniach.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 3 października 2014, 10:47
No właśnie, dobrze Marta piszesz, jednak 300zł to spory wydatek, bo myślę że jakby kupować to już coś porządnego jak Marcysia pokazała, niż cokolwiek...
Ale ja inhalacji całe życie nie znałam, a chorować też specjalnie nie chorowałam, to samo córki siostry więc nigdy nikomu inhalator się nie przydał. Ale dobrze znać Wasze zdanie.
Nie wiem czy to kwestia nawilżacza powietrza u Kuby czy jak, ale on prawie nic katarku nie ma :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 3 października 2014, 10:49
To ten?

http://allegro.pl/profesjonalny-inhalator-philips-respironics-pro-i4631469431.html

Tez mamy ten inhalator i potwierdzam, ze jest ok
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 3 października 2014, 10:53
nawilżacz powietrza na pewno dużo daje - a masz do niego kostkę z jonami srebra?

Ja mam inhalator z lidla za 99 zł i moje dziewczyny dają z nim radę - Nikola inhaluje się przy bajce zawsze. A Amelia kocha inhalacje i te z maską na twarz i te z rhino clear
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: mkarolinka w 3 października 2014, 10:59
Ja używam inhalatora generalnie przy każdej chorobie, ale u mnie to już wyższa szkoła jazdy, bo leki przestają działać :P

I chyba powoli dojdzie do tego, że kupię go sobie na stałe :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 3 października 2014, 11:06
Gosiu jak nawet kupisz to oby Ci się nigdy nie przydał :)

Co do nawilżacza niestety też są zdania podzielone.... Jedni lekarze każą używać cały czas.. Zwłaszcza laryngolodzy inni zabraniają bo twierdzą że pleśń się tworzy...

Marta a po co ta kostka?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 3 października 2014, 11:18
Martuś a masz jeszcze instrukcje obsługi, jest tam specyfikacja? chciałoby Ci się przepisać?to porównalabym sobie z innymi bo nie wiem czy inwestować czy kupić ten lidlowski bo będzie niedługo
Czyli mówisz że dla niemowlaka się nada?
A nawilżacz masz jaki? A jaką powinna być najlepsza wilgotność?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 3 października 2014, 11:22
Nie mam tej kostki, mam filtr, trzymamy nawilżenie 50%, także nie używamy codziennie. Latem w sumie bardzo rzadko, zimą często chodził. Idę oblukać kostkę :D
Będzie w Lidlu ten inhalator? To może i ja zakupię!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 3 października 2014, 11:26
Gosiu jak nawet kupisz to oby Ci się nigdy nie przydał :)

Co do nawilżacza niestety też są zdania podzielone.... Jedni lekarze każą używać cały czas.. Zwłaszcza laryngolodzy inni zabraniają bo twierdzą że pleśń się tworzy...

Marta a po co ta kostka?
wkleję ze strony:

Srebro posiada silne właściwości sterylizujące i antybakteryjne. Działanie antybakteryjne srebra polega na działaniu bezpośrenio w błonę komórkową bakterii. Uszkadza ją powodując zniszcenie bakterii.

elemelka - gdzieś mam, poszukam i dam znać na pw później. Nasze inhalacje trwają około 15 minut - Marceli inhalator inhaluje szybciej. Amelia próbuje pożreć maskę od inhalatora, przy końcówce do nosa się chichra. Nikola miała 1,5 roku jak pierwszy raz była inhalowana, więc przekupiłam ją bajkami  ::)

My mamy psa, więc w grę wchodził tylko nawilżacz ewoporacyjny tu był najtańszy http://klima-sklep.pl/nawilzacze-ewaporacyjne/60-nawilzacz-ewaporacyjny-air-naturel-orion.html

a tu jest jego opis http://www.airnaturel.pl/produkty/nawilzacze-powietrza/orion-ekstremalnie-cichy-i-oszczedny-nawilzacz-ewaporacyjny-50m%C2%B2/

z tego co się orientuję to idealna wilgotność to 60%

Kostka Ionic Silver Cube wyprodukowana została przez Szwajcarską firmę Stadler Form.
Ionic Silver Cube jest doskonałym rozwiązaniem problemów z zachowaniem czystości wody w nawilżaczach powietrza. Uwalnia jony srebra, dzięki czemu eliminuje z wody do 650 rodzajów bakterii, zapogiega ich namnażaniu i rozpyleniu wraz z wodą.
Kostka działa niezależnie od urządzenia.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 3 października 2014, 11:29
a i jeszcze co do sklepu w którym kupiłam nawilżacz, to mocno go polecam., bo właśnie dostałam meila, że minął jakiś tam czas od zakupu nawilżacza i warto by było wymienić maty i pomyśleć o odkamieniaczu jeśli zebrał się kamień :) fajnie że dbają o klienta i przypominają o wymianie mat :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 3 października 2014, 11:31
Gosiu 11 października, ostatnia strona w gazetce

Martus dzięki.A to ważne ze pies przy tym nawilżaczu?bo ja mam koty  :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 3 października 2014, 11:34
przy zwierzętach nie kupuje się ultradźwiękowych (psy koty i myszy słyszą ultradźwięki)
są jeszcze parowe - wytwarzają ciepłą parę - bałam się że Nikola mogłaby się poparzyć
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 3 października 2014, 11:35
Jesteś skarbnicą wiedzy  ;D dzięki  :-*
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 3 października 2014, 11:40
bo sama przeczytałam chyba "cały internet" zanim wybrałam nawilżacz taki by mi i psu pasował, nie uszkodził dzieci i nie zabił mnie ceną bliską 1 tys zł  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 3 października 2014, 11:55
My mamy ten inhalator: http://www.apte.pl/2549,inhalator-microlife-neb-100-b-nowy-model-.html i zdaje egzamin.

Nawilzacz póki co mam taki zwykły, w biedronce chyba kiedyś kupiony i tez dał radę gdy wlałam do niego olbas.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 3 października 2014, 12:02
A gdzie tą kostkę kupiłaś?
Na allegro?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 3 października 2014, 12:18
Właśnie był kurier z Inhalatorem ;) dzisiaj zaczynamy ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 3 października 2014, 12:19
Marcelka ja ją kupiłam w tym samym sklepie co nawilżacz - jest link niżej
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anulla_p w 3 października 2014, 13:12
Optymalna wilgotność to 40-60%
Ja bardzo tego pilnuję, bo u mnie lubi sobie przekraczać te max 60% a wtedy grzyba się można szybko na ścianach spodziewać.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 3 października 2014, 15:33
No właśnie, optymalna 40-60%.
Kupiliśmy nawilżacz. B poszalał, chciał na pilota mieć :brewki:
Przyszedł, włączamy i mierzymy jaki poziom nawilżenia mamy w pomieszczeniu, a tam 58%
I to by było na tyle w kwestii nawilżacza  :P

Mieszkamy z domu budowanym przed wojną przez Niemca  ;D
Znał się na rzeczy
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 3 października 2014, 15:37
U nas, w blokach, jest zwykle w granicach 50-54% wilgotności i to bez względu na porę roku ;) nie wiem jak w nowym budownictwie :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 3 października 2014, 15:54
No to pogratulować.
Nie dodałam tylko, że pomiar był robiony w grudniu - czyli w sezonie grzewczym.

Latem, za to mamy przyjemny chłodek bez klimy  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anulla_p w 3 października 2014, 16:15
Najpierw zainwestowałam w urządzenie sprawdzające wilgotność :D
Niestety tydzień później z bólem (portfela) musiałam zainwestować w pochłaniacz wilgoci...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 3 października 2014, 17:45
My tez zamiast nawilzacza musimy uzywam odwilzacz.
Czesto wilgotnosc przekracza 80%, a latem siega nawet 100%. Tropik normalnie ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 3 października 2014, 18:15
musiałam zainwestować w pochłaniacz wilgoci...

My na działce mamy trzy te wielkie, bo tam też wilgoć spora, ale nie wiem jakiego rzędu.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anulla_p w 3 października 2014, 18:36
My tez zamiast nawilzacza musimy uzywam odwilzacz.
Czesto wilgotnosc przekracza 80%, a latem siega nawet 100%. Tropik normalnie ::)
U mnie do 80% nie dochodzi ale 70% to lekko. Tylko taka wilgoć to w UK dla odmiany zimą.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 3 października 2014, 21:19
U nas to samo. Tylko, ze u nas caly rok mamy okolo 70%.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: nikola/23 w 3 października 2014, 22:33
Dziewczyny czy mialascie taka sytuacje zeby dziecku spadala temperatura do 34, 5 stopni. Wczesniej mial 39 i byl caly goracy, podalam lek przeciwgoraczkowy i teraz leci w dół.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 3 października 2014, 22:56
Dziecku nie ale mężowi tak... Młodszy czy starszy syn?
U nas taka sinusoida że masakra.. :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: nikola/23 w 3 października 2014, 23:08
Starszemu teraz ma 34, 6 ,a jeszcze jak na zlosc mlodszy dzis ma kiepskie spanie i nie moze zasnac
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 3 października 2014, 23:10
U nas schyłek choroby i oby dłuuuuugo nie wracała
Za to za tydzień pierwszy zjazd  :-\ Harmonogram jakiś taki do D. Przed urodzinami Lili zjazd, w Mikołajki zjad - odechciało mi się.
Chcę być z dzieckiem ... Wiem, że to się może wydawać śmieszne ale tak czuję i nic na to nie poradzę  :-[
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 4 października 2014, 04:28
My juz od 2 godz sie " bawimy" :/
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: nikola/23 w 4 października 2014, 05:14
U nas calą noc temperatura spadala 33, 1 teraz dopiero cos sie ruszylo i jest 34, 8. Rano jedziemy na dyzur.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 4 października 2014, 05:58
Nikola u mojego syna tak było po podaniu leku przeciwgoraczkowego jak byłam na drugi dzień u lekarza i.zapytałam czy to.od leku powiedział ze nie bo lek.nie zbija aż.tak temperatury tylko mały był osłabiony z choroby. Ciekawe co Twój lekarz powie? Tylko u mnie aż tak temperatura nie spadła było chyba najmniej 35,2
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 4 października 2014, 06:45
No z osłabienia tylko dość skrajnie spadła. ..
U nas wczoraj było ok i nawet spacer a w nocy 39 stopni i zwymiotowal. ..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: nikola/23 w 4 października 2014, 07:04
U nas 34, 1 ale cos go noga boli, wczoraj tez cos narzekal ale na druga.Gdzies kolo 9 jeda z nim do lekarza.Jestem tak nie wyspana
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 4 października 2014, 08:08
Nikola daj znać po wizycie.. Ciekawe co powie lekarz..
Normalnie wątek nam się zamienił w chorobowy..
U nas noc w miarę ale dziś lekarz go też zobaczy.. Z zapaleniem oskrzelików nie ma żartów..
Doksik a tylko raz zwymiotował?
Zdrówka wszystkim i miłej soboty..
Podobno są rabaty w centrach handlowych.. Pomarzyć dobra rzecz :) sama z dwójką dziś jestem :)

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 4 października 2014, 08:14
Tylko raz. Karmiłam go i na koniec jak wypił całe mleko to chlusnal w górę,  zalal sobie oczy, nos i uszy...:-( normalnie fontanna. Pierwszy raz tak małe dziecko mi wymiotowalo.  Ciekawe czemu. Bo gorączkę podejrzewam od zębów. ..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: nikola/23 w 4 października 2014, 08:25
Temperatura zaczyna rosnac 35, 8 ufff ale bez lekarza sie nie obedzie.Boje sie zeby mi malego nie zarazil.Kolezanka w zeszlym tygodniu trafiła ze swoim niespelna 3 miesiecznym synkiem do szpitala z zapaleniem pluc, a zarazila go starsza siostra i mama maluszka
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 4 października 2014, 09:20
Czyli ma wirusowe zapalenie płuc. Nikole z zapalenia płuc lekarka wyciągnęła inhalacjami ze stężonej soli fizjologicznej

Zdrowka wsz ystkim

Ja dziś tez sama z dwójka. Amelia szału dostaje i nie daje się od kilku dni odłożyć :/ i w czarnej dupie jestem z szyciem, sprząta niem i gotowa niem.

A jeszcze zaraz mufinki mamy piec Z Nikola
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 4 października 2014, 09:30
Ja tez sama z dwójką...przynajmniej do 16:30 :mdleje: ale wczoraj i przedwczoraj to byłam sama od rana do wieczora :mdleje:
masakra, dziewczyny, co jest, że te dzieci tak cierpią ???
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 4 października 2014, 09:41
U nas też noc w plecy ale w końcu widać dwa kolejne zęby, nie wiem już jak ulżyć maluchowi w nocy z tymi zębami ehh
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 4 października 2014, 09:46
My też jakoś gorzej dziś spaliśmy. Jakaś pełnia czy co?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 4 października 2014, 09:55
Oo i my też dziś nocka do d +mnie rozkłada albo grypa albo to od piersi znów. Całą noc miałam dreszcze, zimne poty etc.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 4 października 2014, 10:07
No księżyc świecił mocno, ja wtedy zasłaniam żaluzje, bo rzeczywiście jak tak mocno świeci to młody w ogóle nie śpi, przy pełni jakiś czas temu była tragedia, a drugiej nocy jak zasłoniłam żaluzje to już znośnie.
Dziś jeszcze w dodatku mam ochotę po prostu udusić starszą córkę i nie wiem, jak się powstrzymać ;/ jest bezczelna dziś po prostu ;/;/;/;/;/;/;/
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: _patka_ w 4 października 2014, 10:57
Antek Ok. Goraczki ńie mial od wczoraj, za to ja sie czuje strasznie. Wszystko mnie boli, ledwo poodkurzalam do tego jeszcze zapalenie spojowki w jednym oku... :/
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 4 października 2014, 11:44
U nas Nadia jak wstala o 2;30 to zadneła po 5 i wstala o 8:30 :/  i nawet teraz na spiaca to ona nie wyglada
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 4 października 2014, 11:55
Dziewczyny mam pytanie...
Po tych przeziębieniu zauważyłam ze ta kropeczka po szczepionce na rączce u Igorka zrobiła się czerwona i jakby podeszła ropką (wygląda jak syfek z białą kropką) nie wiem czy mam to czymś przemyć, oczywiście tego nie ruszam tylko myję przy kąpieli bo ta ropka nie wycieka ani nic, no i zastanawiam się czy iść pokazać lekarzowi?
Czy poczekać jeszcze?

Justyna nasz wstał o 5 ale zaraz po 6 padł i spał do 8 a teraz spał od 10 do 11:50 :p
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: masumi85 w 4 października 2014, 12:02
U nas doszla wysypka wiec mamy trzydniowke i przez 2 dni bez spacerow
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 4 października 2014, 12:31
Dzieci biorą siłę z kosmosu  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 4 października 2014, 13:33
u mnie też średnia noc..
czuwalam bo mieliśmy problem z kominem ..
debile z dołu wstawili nielegalnie pięć do palenia i ściany nam wrzaly. .
była straż pożarna sprawdzali czy się nie zaczadzimy. ..
i już po tych słowach noc do bani. .
sebe przenieśliśmy do nas bo strach. okna poootwierane itp

a teraz zaczyna się przyjemny czas.. :-D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: nikola/23 w 4 października 2014, 15:46
My juz po wizycie, ludzi tyle ze szok. Nic wlasciwie nie wyszlo oprocz lekko zaczerwiononego gardla. Jak zapytalam lekarki od czego tak niska temperatura to mi nic nie odpowiedziala.Uwielbiam co poniektorych lekarzy.Stwierdzila ze widocznie rozwija sie jakis wirus.

Przypuszczam ze mlody mi tak zareagowal na paracetamol bo pierwszy raz podany mial.
Ja jako male dziecko tez termometr mi nic nie wskazywal itp cuda sie dzialy.
Jeszcze dobrze ze moja mama byla bo sama w nocy bym bie dala rady.aprzebieralam go chyba z 4 razy i kilka razy zmienialam poduszki bo tak sie pocil, a poznie byl wrecz lodowaty i nie dalo sie go ogrzac.Moja mama tylko stwierdzila ze miala mnie przed oczami jak bylam w jego wiek
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 4 października 2014, 18:10
U nas tez to było po paracetamolu ale nie aż tak
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 4 października 2014, 18:13
a my za około godzinę będziemy w wawie. ..
seba średnio znosi podróż. .
ale udało nam się chociaż zboczyc na poznań i uściskac pewna osóbke ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 4 października 2014, 18:30
sylwusia pozdrów ode mnie moją rodzinną ziemie mazowiecką  :) jechaliście autostradą? na bramkach ok? jeśli jutro macie w planach to zwiedzanie, to chyba trafiliście idealnie z pogodą...akcji  nocnych nie zazdroszczę...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 4 października 2014, 19:52
Ja jako male dziecko tez termometr mi nic nie wskazywal itp cuda sie dzialy.
Jeszcze dobrze ze moja mama byla bo sama w nocy bym bie dala rady.aprzebieralam go chyba z 4 razy i kilka razy zmienialam poduszki bo tak sie pocil, a poznie byl wrecz lodowaty i nie dalo sie go ogrzac.Moja mama tylko stwierdzila ze miala mnie przed oczami jak bylam w jego wiek

Też tak miałam całe życie, zero temp. Najgorsze było w szkole, bo jedynym wyznacznikiem choroby dla Pani Pielęgniarki była temp. a u mnie nic, wręcz zawsze 35, także kiedyś jak mi nie uwierzyła, że jestem chora to dopiero ja zwymiotowałam na środek klasy puścili mnie do domu  ;D

a my za około godzinę będziemy w wawie. ..
seba średnio znosi podróż. .
ale udało nam się chociaż zboczyc na poznań i uściskac pewna osóbke ;D

Aha Aha Aha :hopsa:
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 4 października 2014, 23:30
Ale mnie dziec dzis wymeczyl. Non stop na cycku, cale szczuescie teraz spi, wiec i ja ide w kimono. Pozdrowka dla tych co tu przyjda w nocy ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 5 października 2014, 02:19
obecna ;D

miska jutro Kopernik i Ikea bo niestety Kopernik w pon nieczynne. ..
poniedziałek ogólne zwiedzanie way,  wtorek zoo..
mąż będzie się doszkalal z tematu pomp ciepła a ja free time :-)))
pogoda rewelacja. .
autostrada jechaliśmy. .. jak po maśle wszystko ok ma trasie spokój

Gosia- jaram się wciąż  :D jakbyśmy sto lat temu już się znały i byłabym dziś w odwiedzinach u starej kumpeli :-D
mój k. mówi ze skądś zna Łukasza
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 5 października 2014, 02:31
Sylwia ale super macie.. A wizyty u Gosi zazdroszczę najbardziej.. :)

Marta pokaż swoją księżniczkę bliżej..

U nas wczoraj lepszy dzień . Nie jest jeszcze super ale widzę w końcu poprawę.. Niestety teraz coś młoda strasznie kaszle..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: masumi85 w 5 października 2014, 02:38
U nas co godz pobudka i placz. Tak swedzi go wysypka. Bylam nawet na pogotowiu aby wyklucczyc chorobe zakazna, bo pierwszy raz widze tak bardzo wielka i takk nasilona wysypke
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 5 października 2014, 05:28
A my nie śpimy od 4:40 wtedy zabawa jest najlepsza ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 5 października 2014, 06:05
U nas 2 pobudki w nocy i od 5.20 nie spimy  :P włączyłam karuzelkę żeby popatrzyła sobie na latające motylki a ona chyc na brzuszek ;D
Irminko Po nocy trzeba opowiedzieć mamie co się śniło  :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 5 października 2014, 06:11
Martusia oczywiście ze tak. Druga opcja to dziecko chciało pogadać do.tatusia nim wyjdzie.do pracy...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 5 października 2014, 06:48
Sylwia dokładnie! :-*
U nas o dziwo karuzela wciąż się sprawdza,Kuba nauczony że po jedzonku idzie do łóżeczka i jeszcze się na nią gapiów,słucha muzyki a my mamy chwile na dospanie;-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 5 października 2014, 07:35
sylwusia to trochę zabalujecie w tej Wawie  :) super, życzę udanego i pełnego wrażeń pobytu, aż mi się zatęsknilo za wyjazdem w tamte strony, ale póki co za tydzień w planach właśnie Poznań i okolice  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 5 października 2014, 08:38
U mnie dziś od 2 do 4:30 przerwa na nocne rozmowy i chichranie
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 5 października 2014, 09:38
Dziewczyny a jak zostawicie malucha w łóżeczku to nie przyśnie? Ja miałam kilka razy tak z Kubą w nocy, nie chodziliśmy do niego, co najwyżej pogłaskać i podać smoczka i on zasypiał i się nauczył, że jak się wybudzi to zasypia z powrotem.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: beta80 w 5 października 2014, 11:57
Gosia my wlasnie w taki sposob dziecko "usypiamy". Zostawiamy go w lozeczku od samego poczatku i w sumie nigdy nie marudzil ani nie plakal.po chwili sam zasypia.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 5 października 2014, 12:34
mój tak wyje ze sam nie zaśnie
próbowaliśmy tyle razy ze nie zlicze
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 5 października 2014, 12:43
Sylwusia, my też małego usypiamy na rękach.  Nie potrafię odmówić mu bliskości i matczynego ciepła.  To kształtuje dziecko i jego uczucia i poczucie bliskości z mamą. Szczególnie,  że widać,  że to taki typ, który potrzebuje przytulania i się uspokaja i wycisza. Nasze pieszczoszki :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: beta80 w 5 października 2014, 12:50
Moje dziecko rowniez czesto przutulam i nosze na rekach  :) to ze sam zasypia nie znaczy ze odmawiam mu bliskosci i stosuje tzw "zimny chow"
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 5 października 2014, 13:43
Sylwia Sebcio podobny do mojej przyjaciółki syna zatem,współczuję. My dość szybko wyczailismy ze Kuba czasem stęka czy gada przez sen i nie podchodzilismy jeśli nie zaczął płakać, często się sam uspokajal i widzę że mu to zostało. Tez miał akcje budzenia się o 3 w nocy:)
Marne pocieszenie to chyba to ze dzieci w końcu uczą się spać :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 5 października 2014, 20:07
Wiecie chyba nie jestem stworzona do karmienia piersią :/ oczywiście uwielbiam jak mała jest wtulony i ssie pierś lub gdy razem śpimy ale jak całymi dniami domaga sie piersi to mi sie odechciewa takiego karmienia.

Jakczytam ze wasze pociechy są nakarmione i w łóżeczku zasypiają to z chęcią tez bym tak chciała :/
Ja. One sie ja podnieść lub przenieść do łóżeczka a o odbiciu sie już nie wspomnę. Mały ssakzaeaz sie rozbudza i zabawa sie zaczyna od początku :/
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 5 października 2014, 20:28
Bozena, to nie odbijaj. Dzieci karmione piersia nie potrzebuja tego takbardzo, tylko jak odkladasz to na boczek, w razie jak uleje to obok siebie. Ja tak robilam z Adaskiem. Z Lenka jest inaczej, pki co niebardzo nam sie udaje zasypianie w lozeczku, no ale to dopiero tydzien
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 5 października 2014, 20:38
Bożenko pisałam to samo,miałam takie same myśli i problemy, z tym, ze mam ten komfort, ze to pierwsze dziecko.Z dwójka jest na pewno trudniej.
Moja też zasypia przy piersi i...nie odbijam.Na poczatku się staralam ale się rozbudzala, wiec chciała znowu ssać a sutki bolaly jak cholera, wiec jeśli nie płakała w trakcie i ładnie jadła to sobie dawałam spokój.Kladlam na boczku i podpierałam plecki, z tym, ze ona jakoś dużo nie ulewa.
Hm, wiszenie mija z.czasem bo dziecko je mniej i szybciej, jest wiecej aktywne, ale te 2-3 miesiące trzeba przetrawić.
Ja wierzę w przeciwciała i dobrą moc matczynego mleka choć nie jeden raz plakalam i miałam dość to jednak balam się też że na butelce dostanie kolek i zaparcia.
Karmienie jest ciężkie jeśli się trafia na takiego ssaka.Przyznam szczerze, ze nie wiem czy dalabym rade gdybym miała starszaka w domu.W chyba kulinariach w bebikowie jest wątek o KP myślę że warto poczytać żeby chociaż wiedzieć ze to co przeżywasz jest normalne.
A decyzja należy  do Ciebie  :-*
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 5 października 2014, 20:45
u nas Nadia też sama nie zasypia  ew. w nocy jak ją głaszcze ale to nie za często.

ale i tak chciałam się pochwalić, że Nadia jest już bez cyckowa :). poszło zadziwiająco łatwo , bo tylko jedno popołudnie , gdzie postanowiłam, że w dzień nie ma cyca i koniec i trochę powalczyła, ale tak bez strasznej histerii i na noc już sama nie chciała to ja się nie narzucałam :), nawet w nocy jak się przebudziła to się bałam,że będzie chciała ale nie chciała , jak zobaczyła butelkę z wodą to sama smoczka wyjęła napiła się i smok d buzi i dalej na cycuchu się tuliła :).
i wczoraj nawet nie dość, że bez cyca to jeszcze tata ululał, co prawda chwile płakała ale nie było też histerii jak ostatnio , zasnęła szybciej niż ja prysznic wzięłam . ja musiałam przez to , też wyciągnąć laktator co by po całym dniu nie dawania mleczka je odciągnąć, ale teraz tu mam pytanie co robić ? bo Nadia nie chciała wcześniej ani mm, ani zwykłego mleka mojego jak z nie cycka też nie chce , ale kaszki, jogurty itp je bez problemu , jutro jeszcze ze swoim spróbuję , może z kubeczka i zobaczymy , ale jak nie będzie chciała to chyba jej brak mleka jakoś nie zaszkodzi co? ( ja sama mleka nie piję , bo nie lubię i żyję  ) :)

tylko teraz też ciekawa jestem jaka będzie nocka ,bo nie można mieć wszystkiego, i Nadia 2 dni temu szalała w nocy tak i dziś wstała o 3:30 i zasnęła po 5 i bałam się, że będzie właśnie chciała cyca bo zgłodnieję, ale z butli nie chciała i jakoś i tak zasnęła, ale co ew. jej dać do jedzenia w o takich godz. jak by była głodna? kaszkę robić ?? (z łyżeczki je)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 5 października 2014, 21:01
emelka i Marta  :-* :-* dziekuję :)
nie ukrywam ze ze starsza corka w domu nie jest latwo takie karmienie, no ale moze przetrwamy :) Gabi ma chwile zazdrosci jak jestesmy same a Oliwka na piersi wisi non stop ;)
niestety musimy sie dokarmiac mm bo Oliwka malo przybierala na wadze ale jak na razie jest to tylko 2razy dziennie :) zastanawia mnie tylko jedno: dziecko na piersi jest prawie non stop i ciagle glodne, jak dalam jej druga piers to z drugiej mleko kapie :/ i badz tu madry :/

pocieszajace jest ze im dziecko starsze tym szybciej sie najada i mniej na cycku wizi ;-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 5 października 2014, 21:07
Justyna ja już w nocy jedzenia raczej bym nie dawała tylko próbowała najwyżej wodę. No chyba że to nie przejdzie.

Co do mleka to moja córka jest beznabiałowa. Wyniki krwi ma książkowe. A nasza lekarz twierdzi że dzięki temu że nie pije mleka będzie tylko zdrowsza od swoich rówieśników którzy mleko krowie piją. WIęc ja już jestem spokojna. Bo Nikola odkąd w 11 miesiącu odstawiła się od piersi nie dostaje żadnego nabiału. Teraz do jej diety włączyłam mleko migdałowe słodzone agawą i nasiona chia. Ale to z racji mojej nadgorliwości  ;)

Bożena
a czemu twierdzisz że jest głodna?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 5 października 2014, 21:10
Może nie na temat ale właśnie czytam, że nie żyje Anna Przybylska  :o
Troje dzieci osierociła  :-X
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 5 października 2014, 21:14
tez to czytałam. ..
straszne ; (
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 5 października 2014, 21:19
I ile przybiera, ze malo?
A co znaczy ze z drugiej kapie bo nie rozumiem  ;)
A była położna, sprawdzała jak ssie? Czy zassysa i połyka?
Moja to przynajmniej przybierała choć pierwsze 3 tyg myślałam, ze: mam chudy pokarm- bo ciągle ssie wiec pewnie nie dojada, mam mało pokarmu bo patrz.pkt 1.Masakra to była.A dzieci ssą bo to ich podstawowy odruch
No a pijesz dużo wody i jesz?

Jezu, straszne, taka fajna kobitka, jestem w szoku :'(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: masumi85 w 5 października 2014, 21:22
Jaks czas temu bylo info o jej smierci i byla afera bo ktos puscil plotke. Mam nadzieje ze tym razem tez to klamstwo.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka_B w 5 października 2014, 21:26
Jaks czas temu bylo info o jej smierci i byla afera bo ktos puscil plotke. Mam nadzieje ze tym razem tez to klamstwo.

Informacja jest na jej oficjalnej stronie wiec to raczej niestety nie plotka
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: masumi85 w 5 października 2014, 21:26
Kurka ale nawet na pasku tvn jest info i na glownej na wp.pl wiec jednak chyba to prawda. Az serce sciska jak to sie czyta, taka mloda i fajna kobieta.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: alinka692 w 5 października 2014, 21:35
 :'( nie moge sie uspokoic :-(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 5 października 2014, 21:41
Po przeczytaniu informacji o śmierci ani poszlam ucalowac moje córki
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: malinowa__mamba w 5 października 2014, 21:41
masakra :'(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: masumi85 w 5 października 2014, 21:41
Kurde ja tez nie moge, wielki niepokoj mna ogarna. Taka mloda kobieta, zostawila trojke dzieci. Bardzo to przykre
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 5 października 2014, 21:51
chyba sobie popłacze :'(
dawno mną nie wstrząsnęła tak informacja o śmierci osoby publicznej, której w sumie nie znałam przecież, ale ona była taka normalna i swojska...
żal, żal :'(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: _patka_ w 5 października 2014, 21:52
okropne jak ludzie za szybko odchodza...  :'(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 5 października 2014, 23:26
Aż ciarki przechodzą po plecach :( była taka młoda :(

Położna była i ona doradziła tez dokarmiania. Przybrała 110 g w tydzień.

Wiem ze jest głodna bo rączki do buzi wkłada No i ten płacz :/
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: malgosiask w 5 października 2014, 23:48
Czytałam, straszna wiadomość... Doczytałam, że osierociła m.in. 3latka :-X
Nie potrafię tego pojąć :'(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: nikola/23 w 6 października 2014, 03:47
A ja dzis drugą noc nie mogę spać tak mnie boli żołądek albo sie czym strulam ale mysle że w lczoraj jak bylam na dyżurze to byl chlopczyk ktory bardzo wymiotowal i nie wwiem czy nie podlapalam od niego.
Najgorsze ze Oskara zdążyłam zastrzepic tylko jedna dawką rotarixu a drugą ma mieć w środę.
Starszy synek mi poplakuje przez sen nie wiem czy mu sie cos sni czy boli, mam nadzieję że to pierwsze.Zreszta wc
Z resztą wczoraj miał tyle energi że nie wyglądał żeby dzień wczesniej mu sie cos działo  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 6 października 2014, 06:55
Ja wierzę w przeciwciała i dobrą moc matczynego mleka choć nie jeden raz plakalam i miałam dość to jednak balam się też że na butelce dostanie kolek i zaparcia.
Hmmm ale z drugiej strony dziecko z piersi ponoć "zasysa emocje matki" to chyba też nie do końca dobrze męczyć się z karmieniem,płakać tudzież nie lubić tego i przekazywać tą nerwowość dziecku?Ja znów jestem zdania że nic na siłe.
Bożenko trzymaj się dzielnie i rób jak czujesz,ważne żeby maluch był napędzany,mm mu.krzywdy nie zrobisz.

Szkoda mi Ani i szkoda Jarka,miałam przyjemność go poznać, strasznie sympatyczny facet i kochający te swoje dzieciaki i Anie.Na świecie naprawdę nie ma sprawiedliwości :-(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 6 października 2014, 06:56
*najedzony oczywiście :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 6 października 2014, 07:01
Bozenko rozumiem Twoje rozterki dotyczące karmienia piersią bo większość kobiet je ma, tez miałam. Przy corce nie raz chciałam rzucić i podać butlę ale w.koncu się uno mówiło czego i Tobie życzę. Ja z synkiem karmiłam mieszanie a córkę udało się tylko piersią.

Co do Ani to tez się splakalam,  taka "nasza" była... Straszne naprawdę :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: MARTKA w 6 października 2014, 07:16
Justyna ja już w nocy jedzenia raczej bym nie dawała tylko próbowała najwyżej wodę. No chyba że to nie przejdzie.

Co do mleka to moja córka jest beznabiałowa. Wyniki krwi ma książkowe. A nasza lekarz twierdzi że dzięki temu że nie pije mleka będzie tylko zdrowsza od swoich rówieśników którzy mleko krowie piją. WIęc ja już jestem spokojna. Bo Nikola odkąd w 11 miesiącu odstawiła się od piersi nie dostaje żadnego nabiału. Teraz do jej diety włączyłam mleko migdałowe słodzone agawą i nasiona chia. Ale to z racji mojej nadgorliwości  ;)

Bożena
a czemu twierdzisz że jest głodna?

Czemu dzieci pijące mleko mają być mniej zdrowe ood nie pijących?  Na co mleko szkodzi? Pierwsze słyszę o szkodliwości mleka krowiego.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 6 października 2014, 08:29
Co bym napisała jest to i tak niezgodne z promleczna polityka i zostanę tu zbojkotowana. Jeśli cie temat zainteresował to sobie poczytaj o mleku (na czele z mlekiem uht ktore kolo mleka nawet nie stalo) i sama sobie wyrób zdanie.

Odpowiedzialm tylko na pytanie Justyny :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 6 października 2014, 09:01
i ja Ci dziękuję Marta za odp :) ulżyło mi , bo Nadia będzie na razie nie pijąca mleko, bo jak jej przed chwilą dałam mojego z bidonu ze słomką to wzięła łyka zrobiła pfff i powiedziała "blee" i już więcej nie piła.

ps. nocka u nas dziś tragiczna ,wstawałam chyba milion razy ,strasznie nie spokojnie Nadia dziś spała :/
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 6 października 2014, 09:06
Przybijam piątkę z nocka. Jest 9 a ja marzę juz by iść spać ;( dziś dziewczyny na zmianę się budziły i budziły się wzajemnie po raz pierwszy od narodzin Amelii.

Nie wiem cz to jakaś "nie śpiąca" faza księżyca teraz jest czy co?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: malgosiask w 6 października 2014, 09:22
Pojutrze pełnia...
Też zarywalismy nocki właśnie w okolicy pełni, ale dziś było spokojnie. Może jutro? 8)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: nikola/23 w 6 października 2014, 09:42
Mój starszy syn też mleka nie pije bo ma skazę i z racji tego ja mam dietę bez mleczną, ale pije jak mi sie juz naprawdę bardzo chce mleka, mleko kozie badz sojowe bo starszy takie toleruje i jest ok.

Dalej mnie boli żołądek a mam dwójke dzieci dzis w domu  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 6 października 2014, 09:42
Ja spałam całe dwie godziny.. :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 6 października 2014, 09:45
Mleko krowie to z kartonu powoduje odwapnienie kości.....nie zawiera wapnia, nie wzmacnia kości etc.
Najzdrowsze jest mleko prosto od krowy, ale to z kolei tłuste ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 6 października 2014, 09:54
Mleko krowie to z kartonu powoduje odwapnienie kości.....nie zawiera wapnia, nie wzmacnia kości etc.
Najzdrowsze jest mleko prosto od krowy, ale to z kolei tłuste ::)

Tyle ze mleko krowie powoduje zaśluzowienie organizmu a człowiek nie trawi zawartej w mleku kazeiny która jest odpowiedzialna za porost rogów i kopyt. Ponadto jesteśmy jedynym gatunkiem który pije mleko poza okresem niemowlęctwa.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 6 października 2014, 10:08
Moja też mleka nie spożywa ale nabiał w jej diecie jest w postaci twarogu, jogurtu itd.
Aaa, kazeiny w mleku jest znaczniej mniej niż w serze ;) i trawimy ją. Najczęściej problem jest z nietolerancją laktozy ;)
Problem występuje w przypadku alergii ale wówczas nabiał w każdej postaci jest niewskazany.


Ze spaniem u nas ok - Lila wstała przed chwilą "na siku" i mnie to cieszy bo dla mnie to jedna z oznak, że jest zdrowa ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: MARTKA w 6 października 2014, 10:27
My nie pijemy mleka z kartonu tylko świeże butelkowane, ma 2 dni przydatności.  Maly wypija kubek dzienniei kubek mm. Po za tym ttwaróg,  ser żółty,  maślanke,  kefir, jogurt naturalny itp.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 6 października 2014, 10:36
Mamuski dziewczynek, czy Wasze corcie tez siuraly za kazdym razem kiedy je przewijalyscie? Normalnie nie wyrabiamjuz z pidkladami na przewijak... Chlopaki tak nie maja  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 6 października 2014, 10:37
Cytuj
czy Wasze corcie tez siuraly za kazdym razem kiedy je przewijalyscie?

myślałam, że to domena chłopców właśnie  ;D
Lili nie była wylewna
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 6 października 2014, 10:43
Mamuski dziewczynek, czy Wasze corcie tez siuraly za kazdym razem kiedy je przewijalyscie? Normalnie nie wyrabiamjuz z pidkladami na przewijak... Chlopaki tak nie maja  ;D

bywało :), nawet teraz jak jej ściągam pampersa to czasem mnie "oleje"
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 6 października 2014, 10:48
O nie Adaskowi to moze ze dwa razy sie zdarzylo, o to to male takie, a sika....
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: nikola/23 w 6 października 2014, 11:10
Mój starszy syn tak sikał nawet podczas kąpieli trzeba było uważa. Młodszemu się jeszcze nie zdarzyło  :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anulla_p w 6 października 2014, 11:15
Hance nigdy się nie zdarzyło, nigdy. Tyle się naczytałam o tym a ona grzeczna dziewczynka i ani razu nie olała mamusi ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 6 października 2014, 11:19
Przy mojej Zuzi tak mniej więcej do trzeciego miesiąca podkłady zmieniałam na równi z pieluchami ::) Co poczuła chłodek to puszczała siura ;) Ale już tak nie robi, więc to przejściowe.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 6 października 2014, 11:25
No cale szczescie Fiolka, bo juz prac nie nadazam i wlasnie to wyglada jakby od chlodnej chusteczki do pupy to bylo. Tylko przyloze i juz siurek leci.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 6 października 2014, 11:34
Mamuski dziewczynek, czy Wasze corcie tez siuraly za kazdym razem kiedy je przewijalyscie? Normalnie nie wyrabiamjuz z pidkladami na przewijak... Chlopaki tak nie maja  ;D

Ania, ja mam to samo z synkiem. Podklady idą jak woda, podczas prxewijania sika i...robi kupę. Dzisiaj w nocy musiałam go 2x przebierać,  kocyk do prania...do tego przesikuje pieluchy. Nie ogarniam tego małego siusiaka. W wannie wczoraj też poleciała fontanna. Starsza miała ubaw po pachy;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 6 października 2014, 11:39
A mi po chlopaku ciezko tez przestawic sie na inne metody podcierania. Teraz jeszcze pol biedy, ale co bedzie jak kupa zacznie byc kupa... ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 6 października 2014, 11:50
a ja melduje się z takimi przemyśleniami. ..
ze jednak szczecin to jest przyjazne miasto... ludzie są raczej życzliwi uśmiechnięci. ..
a warszawiacy? chyba nie do końca ogarnia ja zasady dobrego wychowania. .. chcesz wyjść np ze sklepy czy z windy itp.. a oni nie patrzą i juz na ciebie wlaza. ..
na Pradze w niedziele popołudniu taki jak u nas w szczecinie w godz szczytu w tygodniu.. ludzi tyle jakby coś za free rozdawali :-)
nie wspomnę o ogromnych korkach i zero zasad za kółkiem. .. podjeżdża ja na styk.. tylko szukają żeby w du. e komuś wjechać. ..
no zalamka normalnie
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 6 października 2014, 12:03
Sylwia myślę, że do wszystkiego idzie się przyzwyczaić :)

Ale jest dużo prawdy w tym co piszesz.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: nikola/23 w 6 października 2014, 12:32
Ja jak wróciłam z uk a mieszkałam tam kilka lat to jak wchodzilam do sklepu to sie tak wkurzałam brakiem kultury nawet tych starszych osob, np. brałam ziemniaki a starowinka nie patrzyla wepchała się i jeszcze buzią klepała.
Długo sie nie mogłam przyzwyczaić  ;)

Ale np. w zeszłym tygodniu miałam chyba jakiś dzień "dobroci dla mnie" w biedronce zawołano mnie z końca kolejki bo z dzieckiem malutkim jestem, ja w szoku kasjerka taka ok 35 lat.
Druga sytuacja w tym samym dniu, podjechałam zatankować auto, wyciągnęłam fotelik i zasuwam zapłacić, wracam a gościu( ten który mi tankował) do mnie "następnym razem proszę powiedzieć to ja przypilnuje, mam dzieci w tym samym wieku".
No ale to się rzadko spotyka niestety.
W Anglii to nawet staruszka ledwo trzymająca sie na nogach mnie przepuściła bo ja miałam tylko jedną rzecz. ;D
Już nie wspomne o ich kulturze jazdy, jak ktoś wyprzedza to wiadomo że raczej to obcokrajowiec  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 6 października 2014, 12:41
http://allegro.pl/kombinezon-tchibo-jak-nowy-74-80-i4633856014.html
dla zainteresowanych :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 6 października 2014, 16:45
Sylwaia, to jest raczej specyfika duzego miasta.
Im wieksze tym ludzie sa mniej "przyjazni".
W takim razie nie chciala bys przyjchac do NY :)
To jest dzungla, nikt nie ma czasu na uprzejmosci.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 6 października 2014, 16:47
Krawaciarze tacy nieuprzejmi  ;D
A my się wybieramy 26-go  :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: malgosiask w 6 października 2014, 17:01
Sylwaia, to jest raczej specyfika duzego miasta.
Im wieksze tym ludzie sa mniej "przyjazni".
Nie zgodzę się ;) Mam porównanie szczecin-poznań i muszę stwierdzić, że w sz-nie nigdy nie spotkałam się z taką życzliwością jak tu. Począwszy od małego sklepiku, poprzez listonosza po wizytę w urzędzie. A ile razy dziękują - dziękują nawet za to, że im dziękujesz! ;D no naprawdę są bardzo kulturalni i mili.
No i jaka kultura na drodze. Widzę sporą różnicę jeżdżąc po tutejszych drogach i po zachodniopomorskich.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 6 października 2014, 17:08
Myślałam, że mam spaczone zdanie nt. Poznania
Tam studiowałam i bardzo mi się to miasto podobało. Atmosfera, ludzie - wszystko na plus.
Jakbym miała mieszkać w mieście to byłby to Poznań właśnie :taktak:
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: malinowa__mamba w 6 października 2014, 17:39
A ile razy dziękują - dziękują nawet za to, że im dziękujesz! ;D
Też to zauważyłam  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 6 października 2014, 17:52
A mi nie chodzilo o bycie "przyjaznym" doslownie.
W NY uslyszysz "dziekuje", "przepraszam", "jak sie masz?" od kazdego. Az do wyrzygu :P
Bardziej chodzi mi o ogolne podejscie do innych ludzi w tlumie.
A im wieksze miasto, to porownalabym bardziej Szczecin - Warszawa, Warszawa-NY, NY- Manila.

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 6 października 2014, 18:28
U mnie mała miescina ale zapomnij żeby ktoś Cię w drzwiach przepuścić, często mi się zdarza żeby wyjechać np ze sklepu otwieram drzwi i trzymam je na plecach żeby z wózkiem wyjechać to potrafi starsza pani się wepchnac bo myśli ze jej te drzwi trzymam, albo widzi że wyjeżdżam to szybko wejdzie puści drzwi nie przytrzyma żebym.mogła wyjechać masakra....
Choć ostatnio.mi się zdarzyło ze miły młody pan w Biedronce przepuscil mnie w kolejce bo ja z dzieckiem :p
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 6 października 2014, 18:48
to u mnie dużo ludzi proponuje pomoc z wózkiem, i starsi, i młodsi ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 6 października 2014, 18:59
Martusia to masz szczęście ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anulla_p w 6 października 2014, 19:54
Z mojej londyńskiej perspektywy widzę, że w Szczecinie kultura zmieniła się na plus w ciągu ostatniej dekady.  Do szału mnie jednak doprowadza to, że jak ktoś mnie popchnie w autobusie lub tramwaju to przepraszam przez gardło ludziom niestety nie przechodzi. Przykre to bardzo.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 6 października 2014, 20:05
Oj tak przepraszam to bardzo trudne słowo.
A co do pomocy z wózkiem u mnie pół na pół ( zależy czy ktoś jest domyślny czy nie)chociaż ostatnio rano miałam auto u mechanika i do przedszkola zawoziłam córkę autobusem i nikt nie pomógł mi wnieść wózka do autobusu więc wsadziłąm Julkę a Jacka w wózku dźwigałam sama ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 6 października 2014, 20:21
A ja z Warszawy mam bardzo dobre wspomnienia. Kiedy bylam tam z trzymiesiecznym Adasiem, do pomocy przy wniesieniu wozka do pociagu rzucilo sie 4 panow, kiedy sie okazalo, ze wozek trzeba zlozyc,bo w drzwiach sie nie miesci, a panowie zlozyc go nie potrafia to jeden pan dziecko trzymal, drugi zabawial, ja wozek skladalam, a dwoch pozostalych go wnioslo do pociagu. I nic z tego nie bylo moim pomyslem, oni sami z siebie sie z ta pomoca zaoferowali, nawet z trzymaniemniemowlecia :) w Szczecinie to samo z reszta. W sumie to zauwazylam, ze jezeli jest sie w ciazy i z malutkim dzieckiem to szybciej z pomoca przyjdzie Ci mezczyzna niz kobieta. Jedyna niemila sytuacja jaka mnie spotkala (bylam juz wtedy w widocznej ciazy i z Adasiem niechodzacym na reku) to wlasnie kobieta zrobila mi awanture na lotnisku w Goleniowie, ze chce sie 'wepchac' w kolejke, pomimo tego ze mialam priority pass i jej o tym powiedzialam.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 6 października 2014, 21:56
To ja ostatnio mam szczęście do ludzi.. Jeśli chodzi o wózek to zawsze mi ktoś pomaga wnieść wózek po schodach.. Nawet bardzo wysokich jak w Colloseum gdzie Zuzia ma balet..
Ale ja też często po prostu sama proszę o pomoc.. I zazwyczaj ludzie z chęcią pomagają. Zawsze kilka razy wtedy dziękuję :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka_B w 6 października 2014, 23:40
Ja bylam dzis w szoku, ze kasjerka w Biedronce dzis specjalnie dla mnie otworzyla kase mimo ze nie bylo duzo ludzi w kolejce. W ogole w tej ciazy tyle razy zetknęłam sie z "opieprzaniem" mnie przez kasjerki czemu sie nie domagam własnych praw, które mi się należą.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 6 października 2014, 23:45
Aaaa normalnie wystrzele w kosmos to moje dziecko ;/ leży kolo mnie i gada zamiast spać ::) to SE pospalam. Zwariuje kolejna noc bez snu
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 7 października 2014, 02:24
To może niech ona leży a Ty zamknij oczy i spróbuj po prostu leżeć... Ja tak przetrwałam kilka ostatnich nocy.. Dobrze, że mam matę monitorującą oddech bo bym nawet na chwilę zasnąć nie mogła.. Chociaż dziś oddycha już dużo lepiej.. Ale jeszcze uważać na Niego muszę..

Marta masz rację, że do pomocy bardziej chętni są faceci.. Ale coś najlepsze jak tylko Marcin jest z wózkiem to od razu Panie rzucają się do pomocy...  Grrrrrr :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 7 października 2014, 03:50
Marca staram sie ale nie chcę. Tez nikoli  budzić

Jak amela w końcu zasnela to nikoli się coś przsnilo krzyknęła i było po spaniu Amelii
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 7 października 2014, 04:23
Osiwieje. Amelia budzi się dziś co 20 minut :'( juz mi nerwy ze zmęczenia siadają
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 7 października 2014, 07:21
Boże, Martula współczuję
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: beta80 w 7 października 2014, 07:21
też współczuje takiej nocki...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 7 października 2014, 07:43
MArtusia współczuję nocki.

A co do jeszcze uprzejmości, stałam jakiś miesiąc temu na przystanku żeby podać klucze do pracy jak autobus podjedzie i co najlepsze ludzie odchodzili w drugą stronę odwracali się plecami bo stałam z wózkiem na przystanku.

W dodatku częściej ktoś młody otworzy mi drzwi niż starszy, nie mówię że ma nadskakiwać, ale jak otwieram drzwi a chcę wejść/wyjść to babci czy dziadkowi która też akurat wchodzi/wychodzi nic by się nie stało jakby przytrzymała drzwi a nie wpycha się jakbym dla nich trzymała te drzwi.... ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 7 października 2014, 08:13
Marta nocki nie zazdroszcze, bo wiem jak to jest co prawda dzis u nas spoko Nadia na chwile ok 3 sie przebudzila i dalej spi :-) chyba odsypia za wczoraj , chociaz i tak troche nie spokojnie spi , wierci sie po tum lozku , że masakra ( od 3 z nami spi)

Co do uprzejmosci to mi np. sama raz taka pani w okolicach 55lat zaproponowala , ze wezmie mi moj podreczny bagaz a ja Nadie, jak z goleniowa lecialam do NO, i ona niosla i swoj i moj plecak , glupio mi bylo i mowilam , że dam rade ale sie uparla i mi pomogła
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 7 października 2014, 08:24
Marta miałam podobną noc.. Adaś od 2 do  5 w ogóle nie spał.. Coś go bolało.. Strasznie mi płakał.. Nie wiem jakim cudem nie obudził Zuzi.. W końcu o 5 dałam mu pół dawki nurofenu bo już nie mogłam patrzeć jak się męczy i zasnął po 15 minutach i do teraz śpi.. Nie wiem co go tak bolało.. Za to ja po  6  i tak musiałam wstać żeby do przedszkola Zuze wyszykować..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 7 października 2014, 08:29
Do mojego zmęczenia dorzucam nikole w gratisiw w domu z katarem i zakazem oglądania bajek. Oszaleje ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: nikola/23 w 7 października 2014, 09:09
Czy przy karmieniu piersią można no-spe zażywać  ???
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 7 października 2014, 09:14
Czy przy karmieniu piersią można no-spe zażywać  ???

Poinformuj lekarza: Gdy masz uczulenie na składniki preparatu, schorzenia wątroby, nerek, schorzenia serca, niedociśnienie, nietolerancję laktozy.   Gdy przyjmujesz lewodopę.   Jeśli jesteś lub przypuszczasz, że jesteś w ciąży, a także gdy karmisz piersią.

Zakazane nie jest, ale lekarz musi najwyraźniej wydać taką zgodę.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: nikola/23 w 7 października 2014, 09:18
To to wiem bo ulotkę czytałam  ;) tylko czy któraś z Was przyjmowała, tak mnie boli żołądek już kolejny dzień pije smecte
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 7 października 2014, 09:26
Spróbuj pić miętę, często pomaga :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 7 października 2014, 10:01
Dziewczyny to mnie zdziwiłyście tym Poznaniem, ja aż takiej różnicy tu nie zauważam...Co prawda w ciąży spotkałam się tylko z samymi miłymi zachowaniami, ale tak to nie jest jakoś milej niż gdzie indziej ;)

U nas dziś także taka sobie noc i przeciągnęlo się na dzień;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: masumi85 w 7 października 2014, 10:07
Marta współczuję nocek, bo ja po dwóch takich w weekend miałam serdecznie dość.
Mój księciunio właśnie zasnął, ale i się namęczyłam. Wstawał i wstawał - w sumie nie stało by się nic jakby nie poszedł spać, ale on jak zmęczony to zaraz się wywraca i coś sobie robi.
A jak go położyłam to zasnął w 20 sekund dosłownie :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 7 października 2014, 11:02
U nas dzień marudy
Dobrze, że dziś nie mamy jednak szczepienia
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 7 października 2014, 11:05
Żeby nie zbzikowac my juz od 1,5h na dworze jesteśmy ;) Amelia dala rano takiego czadu ze się prawie poplakalam
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 7 października 2014, 11:21
Coś wisi w powietrzu, mój kawaler spał aż 20min w ramach drzemki i teraz jęczy  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 7 października 2014, 11:31
u nas jau pisałam , nocka ok ,ale i tak jakaś taka marudna jest Nadia, ale teraz jest z tatusiem na dworze :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 7 października 2014, 11:35
U nas pierwszy dzień w przedszkolu - po chorobie.
Rano płacz i marudzenie straszne. Dziecko nieprzytomne zawiozłam  :-\
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 7 października 2014, 15:40
A my w szpitalu na pulmonologii. Adasiowi się pogorszyło :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 7 października 2014, 15:51
u nas tez fatalnie...
dziś wracamy i liczę na spokój bo osi wieje. .
3 noc pod rząd do bani.. dni nie lepsze :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 7 października 2014, 15:52
o kurczę....Marcella trzymajcie się dzielnie  :przytul:
sylwusia ale atrakcje warszawskie zaliczone?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 7 października 2014, 15:55
Zdrówka dla Adasia :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anka332 w 7 października 2014, 15:56
marcella zdrowka dla synka
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 7 października 2014, 16:00
byliśmy w Kopernika,  zoo, na starym mieście,  pod Sejmem i na mega *cenzura* jedzonko w libanskim fast foodzie :-) mega pyszny kebab z humusem :-))

mój młody chyba spać nie lubi jak jest dużo ludzi w jednym miejscu. .

Marcela doczytałam. . trzymajcie sie
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 7 października 2014, 16:03
Dostał gorączki 39. Dr kazał jechać do szpitala. Przestał mi też jeść..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 7 października 2014, 16:04
Marcyś trzymaj się. Daj znać później jaką diagnozę postawili

Nasz Armagedon ma swój początek w zębie. Dolna jedynka daje czadu. Dziaslo rozpulchnione. Mogę nurofen dac na noc żeby się młoda nie meczyla?

Najgorsze ze ona nie chce gryzaka, ani jabłka by pomasowac dziąsło tylko cycek i cycek. Do tego wodnisty katar - no miodzio  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anka332 w 7 października 2014, 16:06
Marcyś trzymaj się. Daj znać później jaką diagnozę postawili

Nasz Armagedon ma swój początek w zębie. Dolna jedynka daje czadu. Dziaslo rozpulchnione. Mogę nurofen dac na noc żeby się młoda nie meczyla?

Najgorsze ze ona nie chce gryzaka, ani jabłka by pomasowac dziąsło tylko cycek i cycek. Do tego wodnisty katar - no miodzio  ::)

katar czesto jest polaczony z wychodzeniem zebow - przynajmniej u nas. Ja bym dala nurofen po co ma sie meczyc. A moze kupisz taka szczoteczke do masowania dla niemowlakow- u nas pomagala
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: mkarolinka w 7 października 2014, 16:39
Marcella trzymaj się tam. Zdrówka dla Adasia  :-*
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 7 października 2014, 16:56
Ojej Marcela przykro mi :( Dawaj znać.

Marta ja bym podała nurofen.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 7 października 2014, 17:47
Marta pewnie, że możesz podać lek. Nam się też ostatnio zdarzyło jak już był maks,żeby młody cokolwiek pospał. Kuba też specjalnie gryzaków nie lubi, już różnych próbowaliśmy.
Może piętka chleba coś pomoże?

Marcysia trzymamy kciuki za Was!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 7 października 2014, 18:34
Dziewczyny a znacie viburcol czy coś takiego?właśnie na stany niepokoju przy ząbkowaniu,używała któraś? A myślałam, ze dzieciom tylko paracetamol się daje, a to nurofen też?
Marcelka trzymajcie się dzielnie :-*
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anka332 w 7 października 2014, 18:37
ja viburcolu nie znam ale uzywalam i bardzo sobie chwale "bolesne ząbkowanie" http://www.ceneo.pl/10689864
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Justys851 w 7 października 2014, 19:00
Viburcol podobno fajnie działa
Karol dobrze reagował też na camilię  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 7 października 2014, 19:29
U mnie zero różnicy po virbucolu i camili  ::), jedynie dentinox doraźnie pomaga...
Martusia nurofen jest już po 3 msc, paracetamol od pierwszych dni.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: masumi85 w 7 października 2014, 19:38
Ja sredniemu  synkowi podawalm virbucol (o ile dobrze pamietam jest w czopkach) i u nas pomagalo
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 7 października 2014, 19:44
O dzięki Gosiu za info ;)
My się właśnie usypiamy i karmimy i przeczytałam Małej pierwszą bajkę na dobranoc  :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: malgosiask w 7 października 2014, 19:54
Czopki viburcol działały, ale najlepiej sprawdził się u nas żel orajel.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 7 października 2014, 19:58
dałam trochę nurofenu - zobaczymy czy coś da  ::)
jeśli będzie ją dalej męczyć to jutro kupię coś w aptece
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 7 października 2014, 20:34
Zdrówka dla Adasia!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 8 października 2014, 07:44
Marcela i co u was? jak Adaś?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: masumi85 w 8 października 2014, 09:33
Zdrówka Adasiu :-)
Marta jak Amelia po nocy???
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 8 października 2014, 10:26
Narazie potwierdzają zapalenie oskrzelikow, mocno wzrosła mu crp i w moczu ma drobnoustroje ale antybiotyku nie dostaje. Zjadł mi rano po długiej walce 150 ml :) bo od dwóch dni prawie nic nie jadł.. gorączka spadła bo w nocy znów miał 38.5..  Dobrze, że przyjechałam jednak..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 8 października 2014, 10:30
Nadal w szpitalu czy Was wypuścili :?:
Rozumiem, że inhalacje cały czas.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 8 października 2014, 11:46
Nadal w szpitalu.. Wypuszczą jak wyniki się poprawią..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 8 października 2014, 13:53
Zdrówka dla Adasia

A z.Zuzia mąż jest? Czy macie kogoś do pomocy?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 8 października 2014, 13:56
Mój inhalator Philips PRO niedawno przyszedł i syn wypróbował juz bo zachrypniety jest. Faktycznie fajny!
 
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 8 października 2014, 14:15
Z Zuzą babcia. Mąż wczoraj w pracy cały dzień, jutro też a w piątek ślub ma. Dopiero w sobotę wyjdzie.. Chociaż mam nadzieję, że do soboty i ja wyjdę.. Mały w końcu zaczął jeść. Teraz nie może już gorączka wrócić i wyniki muszą się poprawić i będzie dobrze :) inhalacje ma z ventolinu i widać że mu pomagają..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 8 października 2014, 14:25
W ogóle taka sytuacja.. Jestem z Adasiem w szpitalu w Zdrojach.. Pogotowie odmówiło zawiezienia do szpitala mimo wysokiej gorączki i oddechu przyspieszonego ponad normę.. więc pojechałam własnym samochodem na izbę przyjęć.. Zostaliśmy w szpitalu no więc auto też na terenie szpitala.. Mąż wieczorem przyjechał i chciał wykupić bilet na auto na dłużej... 12 h kosztuje 15 zł a za godzinę 3 zł.. Oczywiście po 9 h stanie naliczyli mi 27 zł.. Mąż pyta się czy może wykupić z góry na kilka dni.. Odmówili i kazali co 12 h przychodzić mi i kupować nowy bilet na 12h....paranoja!!!! 
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marta082008 w 8 października 2014, 14:30
Wspolczuje marcellko, teraz bedzie juz tylko lepiej
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 8 października 2014, 15:10
Marcysia  :-*

Marta i jak Amelka? Nurofen pomógł?

Mój badyl spał dzisiaj całą noc, a jak się obudziłam za 5 szósta i go usłyszałam bo miałam wrażenie, ze jest 2 w nocy, szok przeżyłam!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: masumi85 w 8 października 2014, 15:26
Marcella ja bym chyba tak tego nie zostawiła, karetka odmówiła przyjazdu to paranoja.
Ja pamietam jak mój syn miał kaszel szczekający i problemy z oddychaniem i sama pojechałam z nim na pogotowie, to od razu dostałam opieprz, że nie zadzwoniłam po karetkę, bo przy zwlekaniu dziecko mogłoby się udusić. I właśnie im to powiedziałam, że jakby wyszło ze nieuzasadniono wezwałam karetkę to musiałabym płacić. Lekarka powiedziała mi wtedy, ze nie ma opcji że do dziecka karetka nie przyjedzie.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: malgosiask w 8 października 2014, 15:34
Pogotowie odmówiło przyjazdu? Do tak małego dziecka?
W zeszłym roku syn miał max 39,6 i za chiny nie mogliśmy mu zbić, cały czas wracała. Nawet kąpiel w chłodnej wodzie nie pomogła. Pogotowie przyjechało chwila moment i od razu nas wzięli do szpitala najbliższego.
Nasz miał wtedy 2 lata, a Adaś przecież to jeszcze niemowlak!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 8 października 2014, 15:36
Zgodnie z obwiązującą ustawą pogotowie absolutnie nie ma prawa obciążyć kosztami pacjenta za wezwanie karetki. Gdyby taki rachunek został wystawiony, to pacjent może wystąpić momentalnie do prokuratury, bo to są niedopuszczalne praktyki

 Pogotowie nie ma prawa odmówić wzywającemu pomocy. Jeżeli ktoś wezwie pogotowie w sytuacji nieuzasadnionej, to jego pracownicy pogotowia rozmawiają i tłumaczą takiej osobie, że tak nie powinno się robić. Gdyby ktoś w sposób permanentny nadużywał wezwań pogotowia w sytuacjach nieuzasadnionych to informuje się o tym odpowiednie służby i poucza te osoby.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 8 października 2014, 15:38
JA BYM Z NIMI O ODSZKODOWANIE POWALCZYŁA, BÓG WIE, CO MOGŁO SIĘ STAĆ W TYM CZASIE...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 8 października 2014, 15:40
Ale chyba przyjechało tylko nie widzieli konieczności od więzienia do szpitala?tak to zrozumiałam
Strasznie Marcelka współczuję, mam nadz, że wyjdziecie tak szybko jak to możliwe
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 8 października 2014, 15:44
Ja w ogóle pierwsze słyszę o czymś takim, żeby płacić za przyjazd pogotowia ;) Przecież nie ma nic takiego.
Ale Marta ma racje, Adasia po prostu nie chcieli zabrać.

Dziewczyny w Biedronce od 13.10 będzie jakiś inhalator Philipsa za 139zł, myślicie że spoko?
http://www.biedronka.pl/pl/press,id,169,title,stylowe-mieszkanie (str. 5)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 8 października 2014, 15:47
Ja w ogóle pierwsze słyszę o czymś takim, żeby płacić za przyjazd pogotowia ;) Przecież nie ma nic takiego.


Jest. Dotąd, jeżeli pogotowie uznało, że wezwanie karetki nie było niezbędne i można było samemu dojechać/odwieźć dziecko na izbę przyjęć bez żadnych zastrzeżeń, pacjent obciążany był kosztami dojazdu, a to już nie były śmieszne kwoty np. tylko paliwa. I niestety dośc często uznawali, że ich przyjazd nie był absolutnie konieczny.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 8 października 2014, 15:53
Ja w ogóle pierwsze słyszę o czymś takim, żeby płacić za przyjazd pogotowia ;) Przecież nie ma nic takiego.


Jest. Dotąd, jeżeli pogotowie uznało, że wezwanie karetki nie było niezbędne i można było samemu dojechać/odwieźć dziecko na izbę przyjęć bez żadnych zastrzeżeń, pacjent obciążany był kosztami dojazdu, a to już nie były śmieszne kwoty np. tylko paliwa. I niestety dośc często uznawali, że ich przyjazd nie był absolutnie konieczny.

A to ciekawe? Z czego to wynika? Wiesz może w jakich przepisach tego szukać? Bo naprawdę pierwsze słysze, myślałam że to jakieś zabobony, tak zresztą mi kiedyś powiedział lekarz, że nic takiego nie ma ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 8 października 2014, 16:04
Po nurofenie (dalam tylko 1,5ml) noc o niebo lepsza. Dziecko się wyspalo to i dzień milszy mamy. No ale my od 9:30 do 14 bylysmy na zakupach i spacerze i Amelia prawie cały czas spala. Teraz buszu je ale niedługo pewnie pójdzie spać bo musimy oddać w Tesco smierdzacego kurczaka a później capoeira Nikoli i koniec dnia. tylko amela zasmarkana, nie wyrabiam z wycieraniem jej noska
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 8 października 2014, 16:31
Ja w ogóle pierwsze słyszę o czymś takim, żeby płacić za przyjazd pogotowia ;) Przecież nie ma nic takiego.


Jest. Dotąd, jeżeli pogotowie uznało, że wezwanie karetki nie było niezbędne i można było samemu dojechać/odwieźć dziecko na izbę przyjęć bez żadnych zastrzeżeń, pacjent obciążany był kosztami dojazdu, a to już nie były śmieszne kwoty np. tylko paliwa. I niestety dośc często uznawali, że ich przyjazd nie był absolutnie konieczny.

Aktualnie pogotowie MUSI przyjechać i NIE MOŻE pacjenta obciązyć kosztami. Ale to wg aktualnej ustawy.
Jeszcze kilka lat temu pacjenci byli obciążani, z resztą dużo było takich przypadków nagłaśnianych w mediach, gdy kwota ta sięgała np. 8 tys w przypadku matki 2-latka z zapaleniem płuc. Można by mnozyć. NIe wiem, jaka to była podstawa prawna, a nie będę szukała ;) grunt, że ktoś zrozumiał, że to nie było dobre rozwiązanie. Teraz karetka ma prawo NIE PRZYJECHAĆ, jeżeli dyspozytor uzna, że nie jest to konieczne
(brak zagrożenia życia) lub jeśli dany pacjent nadużywa tej możliwości.

A to ciekawe? Z czego to wynika? Wiesz może w jakich przepisach tego szukać? Bo naprawdę pierwsze słysze, myślałam że to jakieś zabobony, tak zresztą mi kiedyś powiedział lekarz, że nic takiego nie ma ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 8 października 2014, 17:07
Doksik a jak to się ma do tego: jakiś.czas temu było głośno w tv ze.facet dzwonił na pogotowie mówił ze go w klatce boli, ma duszności i karetka Przyjeżdża i zabiera go do szpitala a on odmawia w szpitalu przyjęcia i wychodzi i tak kilka razy było i wypowiadają się jakaś babka że nic mu zrobić nie mogą a tu ewidentnie traktuje pogotowie jak taxi.

Marcellko życzę Adasiowi szybkiego powrotu do zdrówka i do domku.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 8 października 2014, 17:28
Doksik a jak to się ma do tego: jakiś.czas temu było głośno w tv ze.facet dzwonił na pogotowie mówił ze go w klatce boli, ma duszności i karetka Przyjeżdża i zabiera go do szpitala a on odmawia w szpitalu przyjęcia i wychodzi i tak kilka razy było i wypowiadają się jakaś babka że nic mu zrobić nie mogą a tu ewidentnie traktuje pogotowie jak taxi.


Nie wiem, nie znam się na tym ;) mieli prawo nie jechać po raz n-ty
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: masumi85 w 8 października 2014, 19:24
Dziewczyny jakis czas temu, pewnie juz kilka lat minelo od tego, ale bylo tak ze za nieuzasadniony przyjazd karetki mial placic pacjent. Z tym ze zaznaczam to bylo na pewno jakis czas temu. Teraz pewnie sie to juz zmienilo
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 8 października 2014, 19:51
Później opowiem Wam.. Bo to dłuższa historia.. Mam problem z Adasiem  nie chce mi nic jeść od 13..już nie wiem co robić.. Na widok butli szału dostaje..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 8 października 2014, 20:21
A może by mu podpasował jakis kubek niekapek
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 8 października 2014, 20:27
A jakaś strzykawka? Łyżeczka? Ja tak próbowałam z siostrzenicą jak nie chciała z butli...Moja mama karmiła mnie od 3 miesiąca łyżeczką bo butli nie akceptowałam ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 8 października 2014, 20:36
a może inna butla? mówiłaś że z tej musi się mocno nassać by mu mleko leciało, może mu się nie chce tak wysilać?

co lekarze na to, że Adaś nie chce jeść?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: masumi85 w 8 października 2014, 20:39
Marcella moj Olek od uroodzenia nie uznaje butli. Wszystko podaje mu lyzeczka, nawet jak bardzo glodny to placze wygija aale zz butli nie pociagnie.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 8 października 2014, 21:20
Ty masz Marcelka medele?może faktycznie zmienić na zwyklejszą?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 8 października 2014, 21:28
No że jak chory to nic dziwnego że nie je.. Ale on chory od tygodnia a wcześniej jadł.. Na noc zjadł 80 ml. Zmieniłam mu i butelki i smoczki i nie ma poprawy.  A tutaj nie karzą karmić na siłę.. No nic może jutro będzie lepiej.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 8 października 2014, 21:42
Może ma taki dzień.  Mój jak chory potrafi cały dzień i noc nic nie jeść i potem wraca do normy. Organizm reguluje. Głowa do góry,  poczekaj do jutra
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 8 października 2014, 22:07
Marcyś, ja Ci ostatnio mówiłam, że ja bym się chyba tak mocno tym słabszym jedzeniem tak nie martwiła. Jak nie chce teraz, spróbowałam bym znów za pół godziny. Ale mi łatwo ocenić z boku.

A ty rób tak jak Ci podpowiada intuicjia
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 8 października 2014, 23:51
Amelia nie śpi. Ma szampan ski nastrój. Gada jak najeta ;/ do tego mocno kaszle i martwie się czy to dalej od zębów czy przeziębienie
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 9 października 2014, 01:08
Ten watek to dla mnie reklama maciezynstwa ;D

Mam nadzieje, ze dzisiejszej nocy wszystkie Wasze dzieci zdrowo spia.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 9 października 2014, 03:05
Edzia racja.. Ale i tak za nic nie zmieniłabym tego na coś innego.. Mały zjadł 120 w nocy.  Gorączki brak.. Ale powiem Wam, że warunki tutaj są fatalne.... Ale na szczęście lekarze i pielęgniarki bardzo sympatyczne :)
Dzięki wielkie za trzymanie kciuków za nas.. :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 9 października 2014, 05:37
marcella trzymam kciuki za dalszą poprawę....
Edzia dla to mnie to głównie " reklama " wspaniałych mam, które potrafią aż tyle znieść dla swoich pociech...ja dzięki Bogu do tej pory byłam z dziećmi w szpitalu tylko, jak je rodziłam....
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 9 października 2014, 06:52
Spalam 2h z dzieckiem na klacie. Obie b
Dziewczyny pokasluja wiec dziś próbujemy umówić się do lekarza
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 9 października 2014, 08:24
marcella trzymam kciuki za dalszą poprawę....
Edzia dla to mnie to głównie " reklama " wspaniałych mam, które potrafią aż tyle znieść dla swoich pociech...ja dzięki Bogu do tej pory byłam z dziećmi w szpitalu tylko, jak je rodziłam....

To masz na prawde wielkiego farta.

Marcela trzymam kciuki za Adasia i szybkie wyjście ze szpitala.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 9 października 2014, 08:27
anusiaaa tzn. w sensie jakiegoś dłuższego pobytu, bo np. na zszywaniu brody z synem to już byłam  :) ale zdaję sobie sprawę, że mało chorujące dzieci to wielkie szczęście...
Marta mam nadzieję, ze osłuchowo bedzie ok i to tylko drobna infekcja
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 9 października 2014, 10:54
Jest znaczna poprawa dziś.. I może jutro wyjdziemy :)  wszystko zależy od dzisiejszych wyników :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 9 października 2014, 10:56
będą dobre, wierzę w to :-* :-*
dużo siły Marcelko :-* :-* jesteś wielka :-*
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 9 października 2014, 12:22
Dobrze ze pojechalam do lekarza bo Nikola jest bliska zapaleniu komórek sitowych (katar widać nawet w uszach)

Amelia osluchowo czysta. Mam jej mlekiem nos zakrapiac. I nieartwic sie ze nic procz mleka nie je bo ma na to masę czasu
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 9 października 2014, 14:52
Wyniki lepsze tak więc jutro do domku.. Szkoda, że nie dziś bo widzę po Adasiu że zdrowieje dziś w oczach... Ale przynajmniej będę wiedzieć czy bez leków dalej jest dobrze.. Jestem sama w pokoju.. Oby mi nikogo z nowym wirusem nie dołożyli.. Niestety łazienki nie mam więc na korytarz muszę wychodzić.. Ale staram się mało i unikam innych bo tu wszyscy kaszlą :)
Marta zdrówka dla dziewczyn.. To do kiedy masz czas na wprowadzanie pokarmu? Dziś dałam Adasiowi parę łyżek kleiku kukurydzianego z moim mlekiem..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 9 października 2014, 15:06
Cieszę się że was wypuszcza jutro. Zuza pewnie steskniona

Lekarz powiedziala ze ogólnie z uwagi na zainteresowanie u dziecka i teoretyczne zmniejszenie szans na alergie fajnie gdyby się udało do 8 miesiąca, ale tez bez spinania sie., bo cyckowe mleko wystarcza. Amelia wazy ok 7 kg ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kjp83 w 9 października 2014, 15:36
Jak mi sie uda to tez chcialabym zaczac rozszerzac diete po skonczonych 7 miesiacach. Jakos nie spieszno mi. Gluten dopiero wtedy gdy sam bedzie potrafil trzymac pietke i gryzc. Czyli musi miec zeby... czy ktoras z Was miala podobny system?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 9 października 2014, 15:42
To mój Adaś 6,440 a wydaje mi się taki drobny.. Wszystko co było dobre teraz na nim wisi.. Byłam się spytać czy wypiszą mnie dziś ale nie zgodzili się.. Oby tylko nikt do mnie nie doszedł.. Zuzia nie tęskni podobno ale ja już strasznie...
Kasiu dziecko nie musi mieć zębów żeby ciumkać piętkę lub biszkopta..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 9 października 2014, 15:54
Kasia u mnie pewnie tak wyjdzie. Po rozmowie z lekarzem wiem ze tak można bez szkody dla dziecka ;) jak dzis uslyszalam mleko matki jest wystarczające i nie ma tak, ze po magicznych 6 miesiącach dziecku mleko matki juz nie starcza,, gdyby tal było to dzieci w Afryce by po umierały bo tam mleko matki jest długo jedynym pokarmem. Ja jestem spokojna i nie bede Dziecka męczyć. Raz na jakiś czas spróbuje cos podać ale bez pośpiechu. Na razie obu nam jest wygodnie

A no i mamy juz ostre dziaslo. Dolna lewa jedynka wita  8)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 9 października 2014, 16:16
Marcelka  super, że z Adasiem  lepiej i jutro do domu :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 9 października 2014, 16:59
Aniu super suwaczek  ;D
Z glutenem najlepiej trafić w jakieś okno immunologiczne które jest między 16 a 28 tygodniem i chodzi o to żeby karmić piersią jak się zaczyna podawać bo to pomaga zmniejszyć ryzyko nietolerancji i celiakli - informacje z netu  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 9 października 2014, 17:13
jak dzis uslyszalam mleko matki jest wystarczające i nie ma tak, ze po magicznych 6 miesiącach dziecku mleko matki juz nie starcza,, gdyby tal było to dzieci w Afryce by po umierały bo tam mleko matki jest długo jedynym pokarmem.

A no i mamy juz ostre dziaslo. Dolna lewa jedynka wita
To mnie zdziwiłaś, bo mnie wszyscy lekarze i "specjaliści" mówili, że właśnie 6. miesiąc jest magiczny :) No, ale moja Zuza całą sobą dawała do zrozumienia że jest gotowa i teraz pewnie wsuwa wszystko co jej dam :) Ale przynajmniej nie będę się schizować że jak czegoś jej nie dam lub jak za mało zje to coś się stanie, póki cyc na każde zawołanie (człek nie czuje jak mu się rymuje).

Przybyj piątkę, u nas też lewa dolna kłuje :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 9 października 2014, 17:27
Głównie chodzi o żelazo dla dziecka, zapasy ma średnio na pół roku, ale nie ma co schizować.Moja się gapi na jedzenie więc do końca miesiąca chcę wprowadzić gluten bo to trwa 2 miesiące i mi się pokryje z rozszerzaniem diety
A mam to konsultować z pediatrą, jak Wy robiłyście?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 9 października 2014, 17:34
Ja po prostu podałam porcję kaszki manny jak był na to czas, nie wprowadzałam stopniowo, a już tym bardziej nie konsultowałam sie z lekarzem, skoro i tak już był na to czas ;) dzieci zdrowe, nie są alergikami, nie mają nic z brzuszkami ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 9 października 2014, 17:56
Doksik tylko nigdy nie wiesz czy masz zdrowe dziecko które nie ma skłonności do alergii.

Pediatra nic o żelazie mi nie mówiła. Co do glutenu i innych alergenów badania wciąż trwają by potwierdzić kiedy i czy podanie alergen u zmniejsza ryzyko alergii.

Amelia na jedzenie patrzy ale za wiele jeść nie chce. A mi jakoś chwilowo nie po drodze z rozszerzaniem diety.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 9 października 2014, 18:03
Elemelka z tym żelazem to chyba nie prawda do końca.. To czemu mój Adaś miał anemię.. Bardzo szybko stracił zapas z ciąży a za wolno odbudował nowy.. Najgorsze że co chwilę coś zmieniają... Ja z glutenem jeszcze poczekam. Narazie wprowadzam kaszkę kukurydzianą i powoli owoce i warzywa..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kjp83 w 9 października 2014, 18:19
Ja czytalam ze do roku dziecku nie potrzeba nic wiecej poza mlekiem a rozszerzanie diety kolo 6 mz to bardziej dla nauki i zabawy, zeby po skonczonym roku potrafil jesc cos poza cyckiem/ butla.
A tak na prawde wytuczne zmieniaja sie co chwile i najlepiej ufac swojej intuicji bo te badania ktore sa na bank zostana obalone przez inne za jakis rok, dwa.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 9 października 2014, 21:09
Ja dziś się dowiedziałam ze mam zapomnieć o tabeli zywieniowej i po prostu jak jem cos co maluch może i chce spróbować to mu dać  ::) wiec rozszerzanie diety Amelii będzie inne niż nikoli

Lekarz mi powiedziała ze ten 6 miesiąc to dlatego ze dziecko wtedy uczy się nawyków i można uczyć go ze je śniadanie obiad itd
Elemelka - ty chyba ostatnio pytałaś o inhalator lidlowy? Niestety nie mam już pudełka i nie mogę odnaleźć instrukcji :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elisabeth81 w 9 października 2014, 22:06
Jak mi sie uda to tez chcialabym zaczac rozszerzac diete po skonczonych 7 miesiacach. Jakos nie spieszno mi. Gluten dopiero wtedy gdy sam bedzie potrafil trzymac pietke i gryzc. Czyli musi miec zeby... czy ktoras z Was miala podobny system?

Kasia ja tak zrobilam przy Madzi.... bardzo na luzie, na spokojnie i z lekka systemem BLW...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kjp83 w 9 października 2014, 22:33
A z Milenka jakim systemem pojdziesz?
Strasznie podoba mi sie to spokojne, na luzie i lekko naturalne macierzynstwo :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 9 października 2014, 22:34
Wiecie, że ja też nie miałam parcia na rozszerzanie diety  ;D
Gdyby nie mój powrót do pracy to czekałabym dłużej. Wygodnie mi było karmić tylko piersią.
Lodówka na dwóch nogach ma sporo plusów   8)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 9 października 2014, 22:38
Jak to fajnie mieć dwójkę dzieci  ::) wczoraj zajmowalam się w nocy Amelia, dziś Amelia i Nikola bo kaszle jak gruzlik i budzi się z płaczem, a w aptekach które obskoczylam nie mieli przypisanego dla niej leku i zamówili mi dopiero na jutro
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elisabeth81 w 9 października 2014, 23:47
Kasia zrobię tak samo na pewno.... dłuższe karmienie piersią jest wygodne, współgra z moim lenistwem ;) ;)

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 9 października 2014, 23:59
Oj tego spokojnego macierzyństwa Wam zazdroszczę... :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 10 października 2014, 07:08
Ja przy drugim czułam większy luz, zastanawiam się jak będzie przy trzecim :p
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 10 października 2014, 07:46
A ja zaczęłam rozszerzać dietę przed skończonym 6 miesiącem - bo wszyscy naciskali!!! czemu jeszcze nic innego nie je? czemu nic jej nie dajesz? zacznij czymś normalnym karmić dziecko itp.!!! cały czas takie teksty słyszałam od każdego kto do nas przychodził ::) w sumie nie żałuję, ale wkurza mnie ta presja otoczenia! To moje pierwsze dziecko, mam mało doświadczenia, więc miałam ogromne wyrzuty sumienia, że krzywdzę dziecko podając mu tylko pierś! teraz byłabym mądrzejsza i wiedziała bym jak postępować...ale nie chcę już tego przechodzić ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 10 października 2014, 08:23
Aniu ja przy drugim mam też większy luz... O inne spokój mi chodziło :)  ale już dziś stąd wychodzimy.. Czekam na obchód..
Mnie też cisneli o rozszerzenie i teraz też się pytają..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: selena w 10 października 2014, 08:30
Ja czytalam ze do roku dziecku nie potrzeba nic wiecej poza mlekiem a rozszerzanie diety kolo 6 mz to bardziej dla nauki i zabawy, zeby po skonczonym roku potrafil jesc cos poza cyckiem/ butla.


Bez przesady. W miarę normalnie dziecko je mając już 9-10 miesięcy...

Myślę, że najważniejsze to ufać matczynej intuicji, ale nie popadać w paranoję... Pewnie zobaczycie po dzieciach, kiedy będzie ten moment, gdy mleko nie będzie wystarczało.

Ale pamiętajmy, że od tego 7 miesiąca dziecko właśnie uczy się poznawać nowe smaki. Moja kuzynka karmiła tylko piersią do 10 miesiąca i teraz ma 4 latka niejadka, i ciągłą walkę, żeby zjadł cokolwiek... Robiła tak właśnie za namową pediatry. Nie wiem, na ile ma to wpływ, może mały i tak byłby niejadkiem, a może nie  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 10 października 2014, 08:32
Mi raz w miesiącu zadają takie pytanie od 3 miesięcy ;) teście rzecz jasna

Kolejna czarująca noc za mną. Całą noc czarowalam obie panny by jedna drugiej nie obudziła kaszlem lub gada niem

Spalam 2x po 1,5h o ile można to snem nazwać  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 10 października 2014, 08:48
Współczuję Marta...
U nas dzisiaj fajna noc. Młody zjadł o 22, później o 3 i 6.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 10 października 2014, 09:01
Nic więcej nie napisze o tesciach bo mąż właśnie oznajmił ze jedziemy na noc do jego rodziców ;(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kjp83 w 10 października 2014, 09:08
Marta wspolczuje
Doksik moj starszy mial rozszerzana diete po skonczonym 4 mz, jadl przepieknie. Czesto na raz wsuwal dwa sloiczki... do 8 miesiaca. Od tamtej pory najwiekszy niejadek jakiego znam.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 10 października 2014, 09:59
Marta współczuję ci tych nocek. Oby szybko wszystko wróciło do normy.
Co do rozszerzania to mój zaczął jak miał 6 m-cy i jadł wszystko czy to słoiczek czy gotowane przeze mnie ( najpierw warzywa a po dwóch tygodniach  jabłuszko i potem resztę). Po 1,5 miesiąca się synowi odwidziało i przestał jeść obiadki. Jadł tylko deserki. Teraz jest na etapie jedzenia jarzynki pokrojonej w paski rączkami, z mięskiem jest problem bo dopiero tydzien temu wyszedł mu drugi ząb ::) Mięsko dostaje w rosołku. Wczoraj jadł pierwszy raz kalafiorową w wersji light :D To jest jedyny sposób żeby jadł coś konkretnego. A pediatrzy mi powiedzieli, ze mam sie nie trzymac sztywno schematu bo on musi coś jeść.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 10 października 2014, 10:04
Ja się schematu nie trzymałam mocno bo Kuba nie chciał jeść pojedynczych warzyw, za to teraz obiadki są jego ulubionym posiłkiem, tak buziaka otwiera, że chyba nie umiałabym zabrać mu tej radości z jedzenia  ;D Tak samo ciumkania chrupki kukurydzianej która nota bene bardzo mu zęby uspokaja czy kromki chleba.
Czy jak mamy 6 zębów to możemy podawać warzywka czy coś do łapki?

A mieliśmy masakryczną noc, od 2 miesięcy taka nie była, miał nawet 37.7 pierwszy raz w życiu ale samo zeszło, myślałam że dalej zęby, bo druga dwójka się pojawiła ale patrzę rano a tam wysypana krostkami pupa...
Jakich maści używacie na pupę? Czy zasypki też? Bo ja nie wiem czy to nie po paskudnym sudocremie którego pod naciskiem bliskich użyłam...I teraz dopóki mi maści w aptece nie wyrobią nie wiem czym mu ulżyć. Szwagier mówi, że musi go to mocno boleć bo strasznie wygląda.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 10 października 2014, 10:11
A u nas sudocrem jest niezastąpiony...kiedy tylko pojawia się zaczerwienienie, smaruje sudocremem, wietrzę i na drugi dzień wszystko wraca do normy :) nigdy niczego innego nie stosowałam...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 10 października 2014, 10:15
Ciri, spróbuj Linomag - a co z pupą, odparzona ? Samo zaczerwienienie czy ranki?
Przemywaj i wietrz ile się da.

Zasypek nie stosowałam - raz chyba mąką ziemniaczaną pojechałam, jak Lila była po szpitalu.
Sudocrem miałam i używałam, nie jakoś stale ale miałam. Miałam też Nivea
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 10 października 2014, 10:19
Odparzona to raz, dwa że ma taki wysyp małych, białych, płaskich krostek, dziwnie to wygląda nawet dla lekarza :D I najdziwniejsze, że to się musiało w nocy zrobić, wczoraj po kąpieli pupa ładna. I ponoć od tego może być stan podgorączkowy.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 10 października 2014, 10:24
Na taki wysyp to ja Lilę clotrimazolem posmarowałam
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 10 października 2014, 10:29
ja na dzień linomag a+e a na noc bepanten, zasypki żadnej, ale kartoflana ponoć dobra na takie rzeczy,może krochmal zrób i przemywaj?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 10 października 2014, 10:53
u nas mąka i puder z rossmana. .
raz mieliśmy mega oparzenia aż krew była i któraś dziewczyna z forum mi poleciła maść. . niby nie wskazania dla dzieci ale pani w aptece mówiła ze to dlatego że są inne wytyczne i.zebym ja kupiła bez stresu.. na T. nazwy nie pamietam
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 10 października 2014, 10:57
Tribiotic  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 10 października 2014, 11:01
A nie tormentiol? Też właśnie myślałam o tym clotrimazolu! Kurcze ma 38 chyba jednak muszę mu nurofen podać  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: malgosiask w 10 października 2014, 11:06
Nam w szpitalu dali to http://www.doz.pl/apteka/p3853-Neo_Tormentil_masc_20_g (http://www.doz.pl/apteka/p3853-Neo_Tormentil_masc_20_g)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 10 października 2014, 11:12
Gosiu spróbuj starym sposobem, bez pampersa i mąka ziemniaczana
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 10 października 2014, 11:13
tormentiol o to to
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 10 października 2014, 11:33
Gosia najpierw spróbuj mąką zanim kupisz jakieś leki
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 10 października 2014, 11:37
Czy jak mamy 6 zębów to możemy podawać warzywka czy coś do łapki?

Gosia my z jednym zębem nie mieliśmy wyboru. Z marchewką, ziemniakiem, pietruszka, kalafiorem i brokułem Jacek nie miał problemów z jednym zębem ;)

Na pupę polecam Linomag a maść w najgorszych przypadkach u nas pomaga mąka ziemniaczana.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 10 października 2014, 11:47
Już bym kupiła tą maść ale niestety znów sroka mnie odwodzi...
http://www.srokao.pl/2013/02/uwaga-szkodliwy-tormentiol.html
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anulla_p w 10 października 2014, 12:24
niby nie wskazania dla dzieci ale pani w aptece mówiła ze to dlatego że są inne wytyczne i.żebym ja kupiła bez stresu..
Sylwia wiesz co zmień aptekę za takie głupie rady. Naprawdę. Są inne wytyczne bo jest ku temu poważna podstawa jak nie używanie kwasu borowego u dzieci poniżej 12 roku życia.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 10 października 2014, 19:12
Spieszę donieść, że : MAMY PIERWSZY ZĄBEK  ;D ;D ;D

Prawa dolna jedynka wyszła a lewa też lada dzień się pojawi :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 10 października 2014, 19:16
Gratulacje ;D my ciągle czekamy  :P choć ten tydzień dał się we znaki  :P a Wy jak sobie radzicie Ilonka?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 10 października 2014, 19:47
Gratuluję! Moja Zuzia też kilka dni temu wykiełkowała :) U Was też tak lajtowo poszło że nawet się nie zorientowaliście?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 10 października 2014, 21:32
anulla napisałam ogólnie i może to zabrzmiało jak ignorancja ale uwierz mi ze wyjaśniła mi dokładnie o co chodzi a później gadałem z dr nasza o problemie i to był niestety taki stan pupy ze nie obeszloby się z mąka maścią itp
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 10 października 2014, 21:54
Od kilku dni bardzo sie śliniła i wkładała wszystko do buzi i ze 3 noce pod rząd popłakiwała przez sen. Smarowałam dentinoxem i ewidentnie  było widać, że przynosi Liwii ulgę. I to tyle z sygnałów zębowych wiec uznaję, że poszło lightowo :) zobaczymy jak z resztą pójdzie :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 10 października 2014, 21:58
to faktycznie spoko ;) moja wkłada i ślini sie od 2 miesięcy, popłakiwała jakiś tydzień temu w nocy a zęba dalej niet ::) a najlepszym gryzakiem jest marchewka ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 11 października 2014, 00:30
Długo nie musiałam czekać jak padło pytanie czy Amelia juz coś je poza mlekiem. Gdy ppeiedzislam ze nie, to padła propozycja podania jej jako pierwszego posiłku startej na tarce marchwi z jabłkiem ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 11 października 2014, 03:14
A mój dostał jabłko z bananem i mu bardzo smakowało.. Byliśmy też na spacerze.. Jak to małe rzeczy potrafią cieszyć. Nawet sprzątanie wczoraj sprawiało mi radość :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 11 października 2014, 06:50
Nic więcej nie napisze o tesciach bo mąż właśnie oznajmił ze jedziemy na noc do jego rodziców ;(
Marta chyba nie jest tak źle, bo na fotce na FB to jesteś uśmiechnięta  :)
marcella super, że już w domku....i masz rację, trzeba doceniać takie "drobnostki", nawet  z biegającego, rozrabiajacego dziecka powinniśmy się cieszyć , bo niektórzy rodzice to tylko o tym marzą....
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 11 października 2014, 07:10
Nic więcej nie napisze o tesciach bo mąż właśnie oznajmił ze jedziemy na noc do jego rodziców ;(

Jak to: oznajmił?
Nie rozmawiacie,  nie podejmujecie wspólnie decyzji?
mój ostatnio wyskoczył z pomysłem noclegu u jego dziadka. Szybko mu wybilam go z głowy. ..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 11 października 2014, 07:35
Wspólna decyzja jest taka ze jeździ my raz w miesiącu. Jak miałam wizje tylko 24h u teściów to nie protestowalam. Lepsze 24h niż np za tydzień cały weekend ;)

Miska - złe czy nie złe to nie temat na rozmowę tu ;)

Amelia dossala się do gruszki ostatnio, trochę ja pociumkala a później dostała jakiegos szału i zapila ja cyckiem ;)

Dziś ugryzła nikole swoim pierwszym zębem

A teściowa mimo ostatnich komentarzy o złym doradzaniu e wyborze prezentu dla nikoli, dala 100zl bym cos kupiła  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 11 października 2014, 07:42
Marta  przecież to było przewrotne stwierdzenie (choć cały czas trzymam kciuki, żeby teściowa w końcu się odnalazła w  roli prawdziwej babci ), korzystajcie z pięknej pogody i nawdychajcie się jodu  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 11 października 2014, 07:51
A my mamy pierwszą przespana cała noc :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 11 października 2014, 08:50
Justyna takie noce dają nadzieje  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Justys851 w 11 października 2014, 09:14
Odparzona to raz, dwa że ma taki wysyp małych, białych, płaskich krostek, dziwnie to wygląda nawet dla lekarza :D I najdziwniejsze, że to się musiało w nocy zrobić, wczoraj po kąpieli pupa ładna. I ponoć od tego może być stan podgorączkowy.


Clotrimazolem posmaruj  ;)
Maka ziemniaczana i wietrzenie
Możesz tez wykąpać w krochmalu
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 11 października 2014, 09:31
Justyna takie noce dają nadzieje  ;)

A potem przychodzi kolejna noc i po nadziei ::) ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 11 października 2014, 09:53
Marta  przecież to było przewrotne stwierdzenie (choć cały czas trzymam kciuki, żeby teściowa w końcu się odnalazła w  roli prawdziwej babci ), korzystajcie z pięknej pogody i nawdychajcie się jodu  :)

Nie wierze w cuda  ::)
Pogoda się zepsuła, pada desz więc jest lipa byle do obiadu bo po nim jedziemy do domu ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 11 października 2014, 10:26
W ostatnią noc w szpitalu chyba straciłam pokarm.. Ale tak dziwnie bo tylko w jednej piersi.. Marcin jest w domku to będę próbować ratować ale nie wiem czy się uda.. I okres wczoraj dostałam.. Może mieć to coś wspólnego ze sobą?
Marta moi teście nawet nie zadzwonili do mnie jak byłam w szpitalu.. Ja już tym się nie przejmuje..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 11 października 2014, 10:45
Marcyś okres i pokarm nie mają ze sobą nic wspólnego. Można karmić i Nie mieć okresu przez cały czas, a można karmić i mieć okres.

Spróbuj Adaska do tej piersi przy stawiać. Wiem ze on się wścieka ale jest najlepszym pobudzaczem  ::)

Ja musialam nikoli włączyć bajki bo muszę uśpić Amelie a tu się nikt nią nie zajmie. TESCIOWA od 2 h stoi w kuchni i robi obiad  ::)

Marcys - teście za pewne nie chcieli cię niepokoić ;)   ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 11 października 2014, 15:38
Loona gratuluję zęba a Justynce przespanej nocy.

Martusia a może Amelia zje schabowe  (żart) nie lubię jak mi ktoś wtrąca się w wychowanie dziecka ale oby Kochana do obiadku i w drogę.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 11 października 2014, 15:57
Justyna takie noce dają nadzieje  ;)

A potem przychodzi kolejna noc i po nadziei ::) ;)

ja nie mówię, że tak nie będzie bo to całkiem możliwe, Nadia przesypiała noce jak miała 6miesięcy a potem du...pa aż do wczoraj/dzisiaj ,zobaczymy jak będzie , ale też od tygodnia jest bez cycka no i ciągle idą zęby :/
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 11 października 2014, 17:24
Loona gratuluję zęba a Justynce przespanej nocy.

Martusia a może Amelia zje schabowe  (żart) nie lubię jak mi ktoś wtrąca się w wychowanie dziecka ale oby Kochana do obiadku i w drogę.

Padła propozycja makaronu z kurczakiem, ale to chyba był żart.

Tez nie Lubie gdy ktoś mi się wtrąca. A była tez propozycja soku z marchwi. Rodzina męża w życiu dziewcz n nie uczestniczy, ale w żywieniu by chcieli  :D

TESCIOWA na zaproszenie na urodziny nikoli od razu rzuciła ze nie przyjedzie bo pracuje. Nie wiem po co tak gada bo pewnie przyjedzie ale pogadac musi

Mam pytanie czy za 100zl kupie jakiś ciekawy zestaw lego friends? Ogladalam na Allegro
Ale Nir wiem czy te w okolicach 100 zł to duże są?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 11 października 2014, 17:26
To będzie taki średni zestaw. Myślę że w sam raz dla Nikoli  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 11 października 2014, 17:32
No czemu by nie makaron z kurczakiem :p
A mam nadzieję że o tych urodzinach nie powiedziała przy Nikoli?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 11 października 2014, 18:00
Hmm Nikola wtedy chyba była w innym pokoju

Podejde sobie jeszcze do tego nowego sklepu z lego w Szczecinie i zerkne
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 12 października 2014, 05:10
Totalne szaleństwo, Amelia zasnęła o 20, obudziła się o24:30, i tteraz o 5

Coby nie było tak kolorowo to dla równowagi Nikola płakała bo miała złe sny i kaszel ja mecz
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 12 października 2014, 07:29
To Amelia pięknie podpalił szkoda ze Nikola miała złe sny i kaszel bidulka mała.

A my wstalismy o 6 a ja dopiero przed 5 zasnęła ale czuje się jakbym spala cała noc bez pobudki o to do 11 :p
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 12 października 2014, 10:17
u nas Gabi budzial sie co chwila  :-[ ma katar i kaszel  :-\ kurcze byla bylko dwa razy w przedszkolu i juz przeziebiona  :-[

Oliwka za to nadal karmiona mieszanie. juz myslalam ze bedzie sam cyc lub wiekszosc karmien z cyca, no i niestety znow zaczela spadac z wagi... kurcze mleko mam bo zadko jej sie udaje wypic do konca. szybko zasypia a butle w mig oproznia  :P moze jak podrosnie i bedzie silniejsza lepiej bedzie jej sie z cycka jadlo... albo je odrzuci calkowicie  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 12 października 2014, 12:54
Bożena ciężko powiedzieć czy potem będzie chciała ssać.. Mój niestety nie chciał. Ale jak chcesz spróbować to ściągaj pokarm jeśli nie je do końca to Ci nie zaniknie.. Chyba że nie masz takiego ciśnienia to spoko :)

Loona gratuluję pierwszego zęba :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kjp83 w 12 października 2014, 14:36
Bozena dziecko nie bedzie glodne skoro mleko jest. Jak zasypia to po prostu szybciej glodna bedzie i zje nie po 3h a po 1,5- 2h. Szkoda ja dokarmiac skoro masz pokarm. Nic lepszego jej nie dasz jak wlasnie cycka :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 12 października 2014, 14:57
Kasiu to nie zawsze tak jest.. Mój nie budził się na jedzenie i spał bardzo długo a masa mu spadała.. Chyba że będziesz go wzbudzać częściej na jedzenie..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 12 października 2014, 15:43
No właśnie u nas tez Oliwka sie nie wybudza. Szczerze mówiąc to nie mam ciśnienia na karmienie piersią. Nie ukrywam ze czasami jest cieżko gdy młoda na cycku do godziny a Gabi wtedy chce gdzieś iść z mamą lub na kolana itp

Odciągać ręcznym mi sie nie udaje. Nawet jak z cycka kapie to je udało mi sie odciągnąć nawet 20ml :-/ a na elektryczny nie chce wydać tyle kasy jak nie mam pewności ze sie przyda :-/

Zobaczymy co czas pokaże, najważniejsze aby dzieci zdrowe rosły :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 12 października 2014, 17:06
Na rocznym pokarm się nie pobudza bo pod ciśnieniem głównie leci.. Na elektrycznym dłużej trwa ale pobudza podobnie jak dziecko.. Na pewno nie tak dobrze jak mały sssak ale jednak pobudza na 100%... Gdybym miała czas ściągać częściej to wiem że bym rozkręciła sobie mocniej.. Wiem jakie to trudne ściągać przy dwójce dzieci więc nie dziwię Ci się że nie chcesz..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: lusi251 w 12 października 2014, 23:37
Bozena nie chce Cię martwic ale moja Klaudia jak zaczela przedszkole to po paru dniach zaczela chorować i ciągnęło się to dobry miesiąc.  Potem sie troche uodpornila chyba.. poczatki moga byc takie zwłaszcza ze teraz sezon na choroby. 
Marcelka pobudzaj ta piers jak nie malym to medela rozkreci Ci się na pewno.  Ten system 3-5-7 czy jak to bylo byl dobry pamietam. Duzo wody do picia i uda sie.
Pamietam ze jak mialam cyckowe kryzysy to czytalam wątki cyckowe na gazeta.pl i to mi zawsze podnosilo morale i pomagalo uwierzyc że sie uda. 
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 13 października 2014, 02:19
Nikola dziś SPI spokojnie natomiast Amelia nie daje się odlozyc pd godz 22 ;/
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 13 października 2014, 03:29
Dzięki Lusi.. Już jest troszkę lepiej niż przedwczoraj :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: _patka_ w 13 października 2014, 06:16
Bozenko trzymam kciuki zeby mala nie chorowala. Moj odpukac nie choruje co chwile w zlobku wiec jest szansa i u Ciebie :*
Marcelko trzymam kciuki za pokarm.
Antek ostatnio przychodzi do Nas nad ranem do lozka... Nie wiec co zrobic. Na szczescie jest zdrowy.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 13 października 2014, 10:05
my dziś mieliśmy jakaś masakrę, Nadia zasnęła przed 20 (ale czułam, że będzie "jazda") no i po 23 się obudziła i się zaczęło 2godz "zabawy" , nie wiem czy to akurat ząb się przebijał czy co, ale sama nie wiedziała co chce ,chyba chciała spać ,bawić się ,pić wszystko na raz. w łózeczku ryk, na rękach ryk no sama nie wiedziała co chce, po ponad godz walki dostała viburcol , zęby jej wcześniej smarowałam no i już chyba się zmeczyła po 2 godz i zasneła po 1 i po 8 wstała
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: selena w 13 października 2014, 13:18
Heh, my już mamy w całości wszystkie zęby, no i nie mam na co zwalić takich różnych akcji...  8). Przeważnie zdarzają się rzadko, raczej Adi jest grzeczny, a jak ni, to szybko reaguje na różne metody, ale od tygodnia jest jazda. Średnio co drugi dzień ma dzień płaczu, a właściwie ryku o wszystko. Nie chce dosłownie wszystkiego, wszystko jest na nie, nie chce się ubrać, nie chce iść na dwór, z dworu nie chce do domu, nie chce wstać, nie chce się położyć, zmienić pieluchy itp, co by to nie było, to nie  ::). A przy tym ryczy, jak mu nie dam jakiejś dziwnej rzeczy, którą akurat chce. Cudnie jest  :).
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 13 października 2014, 13:26
A moja córka już się nauczyła mną sterować ;) wczoraj dopiero to zauważyłam, a właściwie dzisiaj ;)
Wczoraj nie chciała spać (była już 22), co chwilę coś chciała...a to iść do pokoju a to do kuchni, może herbaty by się napiła i tak wymyślała ::) jak mąż powiedział, że koniec i ma nie wychodzić z łóżka, to się rozpłakała i nie zanosiło się, że przestanie - a, że ma łatwość do wymiotów w trakcie płaczu to ją wzięłam i mówię, do męża czy chcesz, żeby wymiotowała??
A dzisiaj jak wychodziłam do pracy moje dziecko zaczęło płakać i próbowała udawać, że wymiotuje 8) proszę jak szybko załapała o co chodzi ;) oczywiście nie ustąpiłam, wytłumaczyłam i chyba zrozumiała. Ale muszę uważać na wszystko co przy niej mówię!!!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: MARTKA w 13 października 2014, 13:34
Moj tez pare razy tak wyl, ze zwymiotiwal. Ktorwgos razu jak dostal szalu, powiedzialam, ze jak zwymiotuje to go nie umyje i nie przebiore, bedzie chodzil taki. Moment sie uspokoil :-). Do tej pory mu to mowie jak zaczyna i na razue dziaka :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: selena w 13 października 2014, 15:55
Dmonik, oj tak, trzeba bardzo uważać, co się mówi, one wszystko rozumieją, co dzień mnie to zaskakuje. Mój mąż wczoraj nagrał histerię Adriana na kamerę, jak ja wróciłam do domu obejrzałam to razem z Adim i pytam go dlaczego płakał, a on mi pokazuje co chciał, że tata nie dał... W szoku byłam, że pamięta.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: masumi85 w 13 października 2014, 20:14
Haha Natalka jest cwana, wie jak mame urobic.
U nas najlmlodszy jest na antybiotyku, smialam sie dzis z doktorka ze tak zabalowal na swe pierwsze urodziny ze az sie rozchodowal. Jest slabiutki i juz spi. Dobrze ze nocki sa ok i przesypia.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 13 października 2014, 21:26
Muszę bo inaczej się uduszę :(

Duszę to w sobie od wczoraj i dziś chyba musze wykrzyczeć bo inaczej znów nie będę spać i kolejną noc będą mnie koszmary męczyć.
Moja babcia wczoraj, niby mimochodem, niby z dobrego serca oznajmiła mi że któegoś teraz dnia o takiej i siakiej godzinie odbędzie się na cmentarzu msza za dzieci nienarodzone i że może chcę pójść :(

Jakim prawem ludzie w ogóle takie rzeczy sugerują? Po co rozdrapywać wciąż sączące się rany. Od wczoraj znów co chwila ryczę :(
Ja nie wiem. Może jestem przewrażliwiona, może to jeszcze jakaś burza hormonów, ale zła jestem na babcię :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 13 października 2014, 21:43
Marta pewnie w jej mniemaniu chciała dobrze - to niech sama idzie i się pomodli....a Ciebie tulam  :przytul:
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 13 października 2014, 21:47
Czasem nasze intencje są źle odbierane przez odbiorców, moze nie miała niczego złego na myśli, może chciała dobrze. Poza tym ludzie w tym wieku często coś "palną", a dopiero potem przemyślą i bynajmniej nie zależy to od ich dobrej czy złej woli. Może jej intencje były jak najbardziej dobre...słabe pocieszenie, skoro Tobie i tak przykro...ale może własnie tak było...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 13 października 2014, 21:59
Myślę, że jest to temat w którym kto i co by nie powiedział zrobił, to i tak będzie źle. Bo fakt że wszyscy dalej żyją jak gdyby nigdy nic tez mnie wkurzał  ::)

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 14 października 2014, 11:30
Szczecinianki w listopadzie macie u siebie bardzo dobry koncert, dla fanek dobrej i ciężkiej nuty jak znalazł, nasi polscy chłopcy z Afromental. Zostawcie więc "zupy i kupy" i idzcie się trochę pobawic  ;)

Taki "przerywnik" przy życiowych tematach
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: beta80 w 14 października 2014, 11:31
Marta ja też uwazam, ze taka uwaga jest nie na miejscu. Tym bardziej, ze pamiętam, ze babcia do najbardziej empatycznych osób się nie zalicza..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 14 października 2014, 11:33
Marta, jeśli wyglądało to tak, jak napisałaś

Cytuj
niby mimochodem, niby z dobrego serca oznajmiła mi że któegoś teraz dnia o takiej i siakiej godzinie odbędzie się na cmentarzu msza za dzieci nienarodzone i że może chcę pójść

to myślę, że w dobrzej wierze i bez narzucania. Inna sprawa, jak Ty to odbierasz ale wiesz - nikt w człowieku nie siedzi  ::)




Ola, 16-go :?:
Nawet zjazdu nie mam  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 14 października 2014, 11:34
Marta, jeśli wyglądało to tak, jak napisałaś

Cytuj
niby mimochodem, niby z dobrego serca oznajmiła mi że któegoś teraz dnia o takiej i siakiej godzinie odbędzie się na cmentarzu msza za dzieci nienarodzone i że może chcę pójść

to myślę, że w dobrzej wierze i bez narzucania. Inna sprawa, jak Ty to odbierasz ale wiesz - nikt w człowieku nie siedzi  ::)




Ola, 16-go :?:
Nawet zjazdu nie mam  ;D

To dawaj, poskaczemy razem  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 14 października 2014, 11:48
Marta, jeśli wyglądało to tak, jak napisałaś

Cytuj
niby mimochodem, niby z dobrego serca oznajmiła mi że któegoś teraz dnia o takiej i siakiej godzinie odbędzie się na cmentarzu msza za dzieci nienarodzone i że może chcę pójść

to myślę, że w dobrzej wierze i bez narzucania. Inna sprawa, jak Ty to odbierasz ale wiesz - nikt w człowieku nie siedzi  ::)




Ola, 16-go :?:
Nawet zjazdu nie mam  ;D

Wiem, że nie zrobiła tego w złej wierze. Ale może trafiła w mój słaby punkt i zły dzień. Musiałam się wygadać, bo na żywo nie rozmawiam o tym z nikim. Padło na forum. Już mi lepiej mimo, że znów z tyłu głowy siedzi odświeżony ból i żal.

Beta80 - to nie ta babcia :) Druga od mojego i męża ataku po pytaniu czemu nie zrobiliśmy pogrzebu i kilku innych pytaniach, tematu już nie rusza.

A na mnie, w sumie to na Nikolę czeka tort z okazji 40 lecia Kinder niespodzianki - a w środku są małe figurki z jajek, chociażby z bajki dzwoneczek :D  :skacza:
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 14 października 2014, 11:54
skąd masz taki tort Marta?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 14 października 2014, 11:57
skąd masz taki tort Marta?
Wysłany do gazety przez same "jajka z niespodzianką"
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 14 października 2014, 12:29
Ja chciałam strasznie iść z Natalią na tą imprezę Kinder Niespodzianki, ale już nie ma biletów...gdyby ktoś miał bilet i nie chciałby korzystać chętnie odkupię ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 14 października 2014, 12:39
Ja chciałam strasznie iść z Natalią na tą imprezę Kinder Niespodzianki, ale już nie ma biletów...gdyby ktoś miał bilet i nie chciałby korzystać chętnie odkupię ::)
Jeśli w mojej paczce będą bilety - a zapowiedziano mi że będą. To chętnie ci je prześlę :) Daj adres na priw ;) Około 15 odbieram paczkę, więc jak mi się uda dziś z dziewczynami to skocze na pocztę od razu ,jeśli nie dziś to jutro z rana  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 14 października 2014, 13:07
KOCHAM CIĘ!!!! ja marzę o zabraniu córki na tą imprezę!!!wysyłam priv!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 14 października 2014, 13:25
Pojęcia nie mam co to za impreza wiec będzie mi Milo jak zdasz relacje ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 14 października 2014, 13:41
Marta wrzucić tu fotkę tego tortu?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 14 października 2014, 14:21
Sylwia wieczorem wrzuce  :D

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 21 października 2014, 03:22
Co tak pusto i cicho  :P
Czyżby wszyscy spali  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 21 października 2014, 05:02
Nie śpią,
nie :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 21 października 2014, 05:23
Marzę o spaniu
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 21 października 2014, 10:44
do 3.30 czytałam forum z nudów. ..
o 5.30 seba znów był z nami.. dzięki temu dostaliśmy do 8.30
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 21 października 2014, 11:04
miałam już nic nie pisać ale jestem dziś tak wkurzona że chyba zaraz wybuchnę  :-\

W sobotę robimy Nikoli urodziny i co się okazuje? Rodzina męża nie przyjedzie. Ciocia z wujkiem pracują i nie mają jak się zamienić. Szkoda, ale zdarza się. Rozumiem. U teściowej dużo zmian w pracy i też ponoć nie ma jak się zamienić i nie przyjedzie. (chociaż dla mnie to dość dziwne, bo urodziny Nikola ma co roku tego samego dnia  ::) dość łatwo zaplanować wolne na ten jeden dzień) No ale ok. Może faktycznie coś wypadło.

No ale co się okazuje. Siostra męża i teść tez nie przyjadą. O ile nieobecność teściowej wyjaśniłam Nikoli o tyle dziadek i mama chrzestna będą się tłumaczyć sami. Jak można nie przyjechać do dziecka na urodziny bo się nie chce ruszyć? Bo teściowej będzie przykro że oni pojechali a ona nie? Paranoja jakaś :(

Mąż jest wściekły. Powiedział że mam nie tłumaczyć Nikoli tylko dać telefon i niech się rodzina męża sama tłumaczy.

Szkoda mi Nikoli bo psują jej jedyne święto w roku. Nie dość że nas nie odwiedzają a gdy nikola pyta o odwiedziny to odwracają kota ogonem, to jeszcze na urodziny nie przyjadą :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 21 października 2014, 11:13
Pieprznięte zachowanie, przepraszam.
U nas jak ktoś nie moze to chociaż przedstawiciele rodziny idą/jadą. Jak moja mama nie może, tata idzie, jak moja siostrzenica była chora, szwagier z nią został, a siostra z synkiem przyszli, zawsze da się znaleźć rozwiązanie, o ile nad urodzinami  dorosłego bym nie kombinowała, o tyle dziecko takich rzeczy nie rozumie i jest mu zwyczajnie przykro ;/
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 21 października 2014, 11:16
no ciężka sytuacja...chociaż my zapraszaliśmy wszystkich na urodziny Natalii miesiąc wcześniej, żeby każdy miał wolne/nic nie planował...a Artura siostra powiedziała, że raczej nie przyjadą z narzeczonym bo jego brat ma imieniny i już wcześniej im mówił :mdleje: no jasne....teraz chyba już na przyszły rok ustalę termin i na następne lata, żeby wszystkim pasowało. Zresztą co to za problem przyjechać do nas chociaż na kawę na chwilę i później jechać? po co dziecku robić przyjemność...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 21 października 2014, 11:21
U nas jest tak samo. Nawet w sprawie urodzin dorosłego. Jeśli ktoś nie może danego dnia to reprezentacja idzie. Chociaż rzadko się zdarza że ktoś nie może, bo tak jak pisałam urodziny to stała data i można ją zaplanować odpowiednio wcześniej.

Monika no właśnie. Dziecku czasem wystarczy 15 minut. My mieliśmy już nie raz taką sytuację że komuś coś nagle wyskoczyło, i wpadał na inną godzinę, albo tylko na chwilę. Ale wpadał. Pokazywał że mu zależy, że pamięta. A tu myślę, że wyszli z założenia że po co, skoro za tydzień święto zmarłych i pewnie spodziewają się nas na noc. I tu niespodzianka. Mój mąż jest tak zły, że już mi zapowiedział, że noc spędzimy u jego cioci  ::)

Pod tym względem mąż jest raczej nieugięty i wiem, że mimo że mi nie pokaże to strasznie jest mu głupio i jest zły że tak wszyło. Zły na swoją rodzinę. Dla mnie teścia i siostry męża nic nie tłumaczy  :'( a najgorsze że to ja musze dziecku przekazać że jej ulubiona ciocia nie przyjedzie :(

Swoją drogą ostatnio w innym wątku była rozmowa o prezentach :) Mój brat wpadł na pomysł prezentu urodzinowego dla Nikoli :) Chce ją zabrać do najwyższej kawiarni w mieście na 22 piętrze :D Nikola posika się ze szczęścia bo marzy by tam iść :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 21 października 2014, 11:30
Przykro mi że dziadek i ciocia tak się zachowali, a co teściowa to małe dziecko i będzie jej przykro ze ona w pracy a oni na urodzinach?
Paranoja, to Nikoli będzie przykro i to o niej powinni pomyśleć, samoluby jedne!
Chociaż u mnie podobna sytuacja, nie wiem czy Martuś pamiętasz, byłam w ciąży a mojej mamy sis pytała się kiedy my robimy chrzciny bo oni pod koniec marca jadą do jej rodziny męża bo tam dziecko kuzynki ma urodziny i oni już 6 miesięcy wcześniej salę zamówili itd....no tak ja miałam iść załatwiać chrzciny jak jeszcze Igora nie urodziłam, a jak się później okazało że zmarł teść mojej mamy siostry to jakoś nigdzie nie pojechali i nagle można było odwołać imprezę na sali wcześniej twierdzili ze nie mogą....paranoja z tą moją rodziną....
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Justys851 w 21 października 2014, 11:32
Dziewczyny współczuje...
jak dobrze, że u mnie nie ma takich paranoji  8)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 21 października 2014, 11:33
Irminko przykre to jest wszystko. Bo gdyby to moich urodzin dotyczyło to bym się nie wściekła. Ale że dotyczy to mojej córki - ponoć najkochańszej najwspanialszej wnuczki i chrześnicy.. bla bla bla...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 21 października 2014, 11:37
Ja nie wiem ze są na tym.swiecie ludzie którzy mają przyjemność z komplikować innym życia. I wiecie co? Naprawdę jest ich sporo. Tak jakby jaralo ich to z robią problemy...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 21 października 2014, 11:42
faktycznie przykra sytuacja i szkoda Nikoli....dobrze, że Twoja rodzinka staje na wysokości zadania  :)
na pewno takie zachowanie rodziny męża "zaprocentuje" w przyszłości w ich relacjach  z wnuczką i chrześnicą....bo dziecko im starsze, tym bardziej koduje sobie takie podejście dorosłych i wyciąga odpowiednie wnioski...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 21 października 2014, 11:43
właśnie zawsze bardziej boli jak dotyczy to dzieci niż nas....jestem ciekawa jak to będzie z urodzinami Igora....pewnie też jakieś cyrki.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 21 października 2014, 11:47
faktycznie przykra sytuacja i szkoda Nikoli....dobrze, że Twoja rodzinka staje na wysokości zadania  :)
na pewno takie zachowanie rodziny męża "zaprocentuje" w przyszłości w ich relacjach  z wnuczką i chrześnicą....bo dziecko im starsze, tym bardziej koduje sobie takie podejście dorosłych i wyciąga odpowiednie wnioski...

Miśka będą mieli takie relacje jakie sobie wypracują, tylko i tak, kiedyś gdy zreflektują się, że wnuczka nie wskoczy za nimi w ogień, i tak o wszystko obwinią mnie :P bo przecież utrudniam im kontakty z wnuczką  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 21 października 2014, 12:00
Marta ale fakty mówią same za siebie ....zaprosiłaś na urodziny??- zaprosiłaś....to oni olali temat - oni....dla mnie sprawa jasna, mam nadzieję, że Twój mąż przejrzał w tym momencie na oczy i parę słów prawdy też im przy okazji powie....przestań się przejmować i skup na radosnym świętowaniu tego dnia z ludźmi,  którzy się pojawią bez żadnych "ale"  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 21 października 2014, 12:04
W dniu urodzin się nie będę przejmować :D Mniej jedzenia muszę zrobić :P A i tak Nikola świętuje 3 dni więc roboty trochę będzie :D

Monika, są ludzie którzy błędów dopatrują się tylko w innych  ;)

Nie wiem czy mąż im coś powie, bo mi się nie przyzna, tak jak nie chce powiedzieć czym uzasadniają swoją nieobecność. Nie wnikam. Może i lepiej żebym nie wiedziała bo z moim niewyparzonym językiem... ::)

A swoją drogą, czy ktoś się orientuje gdzie kupię opłatek z księżniczkami w szczecinie? Bo z Amelią u boku nie porywam się w tym roku na szaleństwo tortowe :D idę na łatwiznę :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anulla_p w 21 października 2014, 12:55
Marta współczuję i rozumiem co czujesz.
Moja matka nie odezwała się do swojej "ukochanej" rzekomo, jedynej zresztą wnusi i swojego "cudownego sreberka" (ble, ble, ble) od końca czerwca a mamy już końcówkę października.
Teraz naprawdę mam już na to "wywalone" ale poczekam sobie, poczekam do naszego następnego przyjazdu do Szcz-a... Zresztą ja zawsze uważam, że jak sobie pościelisz tak się wyśpisz i babcie "pięknie" sobie pracują na kontakt w przyszłości
są na tym świecie ludzie którzy mają przyjemność z komplikować innym życia. I wiecie co? Naprawdę jest ich sporo. Tak jakby jaralo ich to z robią problemy...
Ania, święte słowa a jeszcze jak się ma takiego osobnika w rodzinie to nie raz człowieka trafia. Osoba, która uważa się za pępek świata
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 21 października 2014, 12:59
Nie zawsze da się zaplanować dany dzień. Lili 2 i 3 urodziny robiliśmy 11.11 zakładając, że każdy ma wolne i co ?
W zeszłym roku mój tata musiał być w pracy. Lili Chrzestnego na drugich urodzinach nie było bo był w sanatorium, teściowa za granicą przebywała.
Trochę zrozumienia. Nie zawsze ktoś nam robi na złość, czasem na prawdę nie może być.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 21 października 2014, 13:01
Tak, Maju o Marta wykazała zrozumienie dla tych którzy pracują i nie mogą...ale ciocia i dziadek zostają w domu, żeby babci nie było przykro ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 21 października 2014, 13:10
Nie pisałam do Marty  ;) tylko ogólnie bo kilka osób się odniosło do tematu
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 21 października 2014, 13:14
ja tez pisałam konkretnie o sytuacji u Marty....bo co innego, jak ktoś deklaruje przyjazd/przyjście , a nagle wypada naprawdę losowa sprawa...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: masumi85 w 21 października 2014, 13:16
straszne Marta to co piszesz.
Ja też robię tak aby każdemu pasowało, rozumiem jak coś komuś wypadnie - życie toczy różne scenariusze i czasami nie da się przewidzieć wszystkiego. Ale właśnie na kawę czy herbatę powinni przyjechać, skoro teściowa ma być w pracy to teściu może sam podjechać w ten czas.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 21 października 2014, 13:26
Maja pewnie że w życiu róznie bywa i jak ktoś jest za granica, w pracy, w sanatorium lub chory to zrozumiałe, ale widzisz jak ktoś pracuje na 2 zmianę a dziecko jest w domu to można podskoczyć do południa a dziecko szczęśliwe będzie. Teść patrzy na za przeproszeniem starą babę a nie na dziecko....
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anulla_p w 21 października 2014, 13:27
Jak najbardziej możemy sprawę potraktować ogólnie, piszę na podstawie doświdczeń własnych
Maju zrozumienie to jedno ale jeżeli ktoś mówi "kochana wnusia" a jego czyny pokazują zupełnie co innego. Nie raz, nie dwa tylko ciągle, ciągle i wciąż  wymówki to jak długo można w to wierzyć?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 21 października 2014, 13:28
Do teściowej też mam mały żal ale to byście zrozumiały jakbyście usłyszały jak mnie poinformowala że nie przyjdzie. Jakbym ja zapraszał na wyprzedaż w supermarkecie. Byłam skłonna negocjować datę urodzin w innym terminie by jej pasowało ale mąż się nie zgodził. Wiecie, nawet nie było jej przykro :( i to nie tylko moje odczucie

okazuje się że męża to na prawdę zabolało
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 21 października 2014, 13:30
To tak jak u mnie- robiłam chrzciny syna w 1 dzień świąt BN i dzwoniłam po swoich dziadków to babcia bez żalu stwierdziła, że nie, tego dnia akurat idą na urodziny do swojej "znajomej"! Więc ich nie bedzie, nawet nie było żalu czy przepraszam. Jakby stara baba, z którą widują się dwa razy do roku była ważniejsza niż chrzciny najmłodszego wnuka ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 21 października 2014, 13:31
Mnie już nic nie zdziwi  ;D

Cytuj
jeżeli ktoś mówi "kochana wnusia" a jego czyny pokazują zupełnie co innego. Nie raz, nie dwa tylko ciągle, ciągle i wciąż  wymówki to jak długo można w to wierzyć?

eee tam, ja wierzę - moja teściowa od początku Lilę tytułuje "serce moje", a jak jest na miejscu przez 2/3 miesiące to prawie siłą widzimy się max.2 razy i to raczej z naszej strony inicjatywa wychodzi ale co mam zrobić.
Na razie ja się staram, mam nadzieję cały czas i robię wszystko, żeby sobie kiedyś nie zarzucić, że coś zawaliłam i Lila ma takie, a nie inne kontakty z babcią.
Nie można mieć wszystkiego, a jak ktoś nie wyraża chęci to żadna dyskusja tego nie zmieni  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 21 października 2014, 13:49
Maja mój teść widział może Igora ze 4 razy...i tak pierwszy raz przyszedł do nas jak wróciliśmy ze szpitala, później na chrzcinach, na świetach (był u babci czyli swojej mamy) i na pogrzebie....dalej cisza, ja nie naciskam, jak sobie wypracuje tak będzie miał. Igor jak go widział to patrzył spod byka a do mojego taty smieje się i wyciąga ręce!
A jeszcze wracając do tematu jak ludzie potrafią zepsuć innym dzień. Chrzciny....my pojechaliśmy do zdjęcia a reszta gości na salę mojej mamy siostra weszła i stwierfziła że idzie do domu bo ja głowa boli i nie ma gdzie siedzieć (dla wszystkich było miejsce, po 1 krzesełku na dupę za przeproszeniem) a moja babka po stwierdziła że ją na końcu posadziłam....każdy sobie sam miejsce wybierał...no więc nikomu się nie dogodzi...ale przyjdzie dzień i zemsta będzie słodka ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: MARTKA w 21 października 2014, 13:57
To tez sie moja babcia pochwale :-)  na chrzciny jedynego prawnuka nie mogla przybyc, bo pojechala do sanatorium. Ok, rozumiem, ale obiecala, ze jak tylko wtoci to przyjdzue z prezentem. Do tej poey jej nie widzuelismy :-) :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 21 października 2014, 15:03
Ja na rodziców ani teściów skarżyć się nie mogę, ale trochę wiem o czym mówicie. Mój brat cioteczny, bardzo bliska rodzina, z którą spędzamy wszystkie święta i uroczystości rodzinne, olał chrzciny Zuzi, bo było za gorąco i mu się przyjechać nie chciało ::) Kij z nim, jak się Zuzia kiedyś spa spyta czemu wujka nie ma na zdjęciach to jej powiem prawdę ::)

Z innej beczki - ja ostatnio prawie nie sypiam w nocy, bo Zuzka budzi się co godzinę. Możliwe że to przez zęby? Ma już dwa, a te jej pobudki wyglądają tak, że tylko stęka i pojękuje, krótkie karmienie wystarczy żeby ją uśpić z powrotem. Ale za godzinę znów to samo. Oprócz tego nic, żadnej gorączki, płaci ani nic - mogą to być kiełki?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 21 października 2014, 15:06
Ja na rodziców ani teściów skarżyć się nie mogę, ale trochę wiem o czym mówicie. Mój brat cioteczny, bardzo bliska rodzina, z którą spędzamy wszystkie święta i uroczystości rodzinne, olał chrzciny Zuzi, bo było za gorąco i mu się przyjechać nie chciało ::) Kij z nim, jak się Zuzia kiedyś spa spyta czemu wujka nie ma na zdjęciach to jej powiem prawdę ::)

Z innej beczki - ja ostatnio prawie nie sypiam w nocy, bo Zuzka budzi się co godzinę. Możliwe że to przez zęby? Ma już dwa, a te jej pobudki wyglądają tak, że tylko stęka i pojękuje, krótkie karmienie wystarczy żeby ją uśpić z powrotem. Ale za godzinę znów to samo. Oprócz tego nic, żadnej gorączki, płaci ani nic - mogą to być kiełki?
u mnie to samo ze spaniem zęby idą
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 21 października 2014, 15:24
U nas na górne czwórki była masakra gorączka i noce do niczego...teraz idą dolne bezobjawowo poza luźniejszą kupką ::)
Zna ktoś jakiegoś MEGA rewelacyjnego lekarza od kręgosłupa/przepukliny międzykręgowej/nawracającej rwy kulszowej? Gdziekolwiek, ale musi być naprawdę specjalistą?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 21 października 2014, 16:55
Marta współczuję i doskonale rozumiem.. mam podobnie z rodziną Marcina.... Na chrzest Adasia praktycznie wszyscy od jego strony odmówili. Na urodziny Zuzi teść też nie chciał przyjść bo to sobota i szkoda mu nie pojechać na działkę........
Nawet nie zareagowałam. Na szczęście chyba mama Marcina mu nagadala i przyjechał..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: selena w 21 października 2014, 18:05
Dziewczyny, szkoda życia na myślenie o ludziach, którzy nie myślą o nas...  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 21 października 2014, 18:24
Japcio jak w pracy? I jak Karola bez Ciebie?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 22 października 2014, 00:13
Dziewczyny kiedy zmienia sie u Was czas na zimowy? W ten weekend czy za tydzien?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 22 października 2014, 00:15
W ten weekend
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anulla_p w 22 października 2014, 02:14
Edzia to w US nie zmieniacie czasu?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 22 października 2014, 09:24
Edzia, z letniego na zimowy w ostatni weekend października; a z zimowego na letni - ostatni weekend marca  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 22 października 2014, 12:31
Zmieniaja, ale w innych terminach.
A mam problem z interpretacja godziny przylotu I nie wiem czy to juz na Wasz nowy czas.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 22 października 2014, 13:00
Na bilecie będziesz miała nowy czas lądowania zapewne ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 22 października 2014, 13:06
No wlasnie jest 7.50 (+1) I co to jest to +1?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 22 października 2014, 13:16
+1 :drapanie: teraz czas cofamy i dłużej śpimy więc nie wiem, o co chodzi
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 22 października 2014, 13:35
No ja wlasnie tez jestem tym zdziwiona.
A musze sobie busa zamowic.
Chyba poprostu zaloze, ze bede o 7.50. Jak sie okaze 6.50, to nie bedzie zle. Gorzej z 8.50 ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anulla_p w 22 października 2014, 13:55
Nie wiem o co chodzi, jak kupuję bilet to na bilecie jest podana godzina przylotu tak jaka będzie wtedy aktualna w PL. A może zadzowoń na infolinię do nich?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 22 października 2014, 16:48
Nie wiem o co chodzi, jak kupuję bilet to na bilecie jest podana godzina przylotu tak jaka będzie wtedy aktualna w PL. A może zadzowoń na infolinię do nich?

ale Edzia leci z US i ma zmianę czasu.

Moim zdaniem będziesz o 8:50....ale pewności to ja nie mam :P
Edzia...edit,

Bedziesz o 7:50, a + 1 znaczy, że dzien później niż wyleciałaś ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 22 października 2014, 16:56
Edzia...edit,

Bedziesz o 7:50, a + 1 znaczy, że dzien później niż wyleciałaś ;)

Noo, bo się strefa czasowa zmienia  :brawo_2
A jak sięleci z Polski do Stanów, ma się "dzień świstaka".
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anulla_p w 22 października 2014, 17:09
ale Edzia leci z US i ma zmianę czasu.
Tak? no popatrz, popatrz nie wiedziałam ;) Sama się pytałam Edzi kilka postów wyżej czy w US przesuwają zegarki na czas zimowy/letni. Ja latam z UK więc też jest zmiana czasu. Co prawda tylko o godzinę ale na bilecie ta godzina jest dodawana już przez linie lotnicze.
Anusia ja naprawdę nie wiem czego Ty nie rozumiesz w mojej wypowiedzi :cool:
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 22 października 2014, 17:59
Jakos nigdy nie zwrocilam uwagi, ze tam jest to +1. A zawsze "dolatuje" na drugi dzien. I skojarzylam to z ta zmiana czasu ::)
No nic, wychodzi na to ze 7.50. Tak czy inaczej srodek nocy dla mnie i jet lag przez najblizsze dni ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 22 października 2014, 18:54
Edzia...edit,

Bedziesz o 7:50, a + 1 znaczy, że dzien później niż wyleciałaś ;)
Noo, bo się strefa czasowa zmienia  :brawo_2
A jak sięleci z Polski do Stanów, ma się "dzień świstaka".
Tu nie chodzi o strefę czasowa tylko o dzień kolejny po dniu wylotu.
Sprawdziła na innych biletach i na europejskich polaczeniach z lądowaniem po północy tez tak jest.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 23 października 2014, 09:53
Ja się na tym nie znam to nie doradzę.. Edzia na długo wracasz? Szkoda że nie wiedziałam.. Może w stanach te buty Adasia są tańsze.. Bo są ze Stanów sprowadzane.. Ale to teraz za późno by szukać :( w Anglii znalazłam ale są tylko troszkę tańsze http://www.c-prodirect.co.uk/clubfoot-supplies/sandals/ponseti-afo-standard-sandals/afo-sandals-per-pair.html

A ja kończę dziś zabawę z ciągniem mleka Adasiowi.. Dostałam inne leki na astmę i nie mogę przy nich karmić.. Troszkę mi smutno z tego powodu no ale co zrobić.. 5 msc to i tak długo walczyłam.. A mały nie toleruje mi ryżu jak Zuzia.. Dziwne to trochę..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 23 października 2014, 10:01
O matko marcela prawie 1000zł za te specjalne buty płacicie :o a nie ma żadnego dofinansowania na nie? może warto zapytać w NFZ?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 23 października 2014, 10:18
Zapłaciłam z szyną 1800... Ale same buty teraz 1200 będą kosztować.. On szybko mi z nich wyrośnie więc rozglądam się już za rozmiarem 1. Bo teraz ma 0. Dofinansowanie jest 200 zł raz na pół roku i juz wykorzystałam na te pierwsze buty polskie za 500 zł....
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: eovina w 23 października 2014, 10:50
Marcela starszne co piszesz z tymi cenami. Ja naprawdę stwierdzam, że chorowanie w tym kraju to jest dla zdrowych i bogatych bo inaczej to sie nie da . Ręce opadają żeby dla takiego maleństwa nie były buty w pełni finansowane prze państwo.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 23 października 2014, 13:16
Marcella, bede w PL 3 tygodnie.

Z ciekawosci zgooglowalam te buty i same strony w UK mi wyszly. Dziwne, jezeli jest to produkt amerykanski. Czyli dostepne sa pewnie na zamowienie przez lekarza. Jak Ci sie uda je znalezc, to moze beda tansze nawet z przesylka?

Marcela starszne co piszesz z tymi cenami. Ja naprawdę stwierdzam, że chorowanie w tym kraju to jest dla zdrowych i bogatych bo inaczej to sie nie da . Ręce opadają żeby dla takiego maleństwa nie były buty w pełni finansowane prze państwo.
Chorowanie w Stanach, to jest dopiero masakra ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 23 października 2014, 20:47
Marcelka i tak pięknie dałaś radę ściągać mleczko!
Masakra z tymi cenami  :-\
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 24 października 2014, 14:44
To może jakieś większe spotkanie zrobimy?? Np bez dzieci :D
Ja mam cudowne wieści.. Adaś od dziś tylko w szynie ma być do spania.. czyli na całą noc i w dzień jak śpi.. jestem bardzooo szczęśliwa!!
Kurczaczku dzięki wielkie.. :*
Edzia dziękuję za chęci..
Eovina masz rację u nas tylko zdrowi albo bogaci mogą chorować.. ale i pieniążki czasem nie pomogą :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 24 października 2014, 17:25
jestem za spotkaniem przy piwie/winie/wódce  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 24 października 2014, 18:03
Marcelka super ;D jeszcze trochę i wszystko wyprostujecie  :-*
Ja Cię podziwiam za to odciąganie  :-* i tak pięknie dała ś radę
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anulla_p w 24 października 2014, 18:33
jestem za spotkaniem przy piwie/winie/wódce  ;D
Mogę też być chętna? może być wino lub wódka. Ale chętna jestem nawet po bożemu znaczy z dziećmi ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 24 października 2014, 18:41
Anulla no pewnie.. Kto jeszcze chętny?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: _patka_ w 24 października 2014, 18:49
Jak alkohol to ja zawsze ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anulla_p w 24 października 2014, 18:50
Tylko ja zaraz po Edzi dobijam do Szcz-a
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 24 października 2014, 18:56
jak cos zorganizujecie, to z chcecia wpadne
bede do 19 listopada
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 24 października 2014, 19:25
Anulla ale do 19 też będziesz?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anulla_p w 24 października 2014, 19:28
No własnie tak patrzę, bo Rdzia napisał, że będzie do 19 listopada więc chyba się to rozjedzie bo ja będę po 19 listopada.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 24 października 2014, 19:59
Ja to tylko z dziećmi :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 24 października 2014, 21:16
Dla mnie może być i z dzieckiem.. Chociaż tego mojego małego szkraba wolę nie zabierać w tłum ludzi.. Szkoda tylko, że dziewczyny się miną..

Elemelka tak już został teraz ostatni etap z nóżką.. Oby tylko nawrotów nie było a będzie super.. W końcu ma szansę się normalnie rozwijać.. Turlać, przewracać i nawet jeść stopę jak ma na to ochotę :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anulla_p w 24 października 2014, 21:48
Napisałam odpowiedz i mi znikła.
to jeszcze raz :D
Dla mnie może być z dziećmi jak najbardziej, ja i tak z reguły wlekę wszędzie za sobą moją Hankę. A poza tym Hania uwielbia takie maluszki jak Amelia czy Adaś ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 24 października 2014, 23:56
mam nadzieje ze Hanka polubi się z seba :-))
mogą być dwa spoty.
z anulla i dziećmi. .
i drugi z edzia i piwem  :D

tylko pytanie mam. jak z dziećmi to spacer czy jakaś bawialnia?
może Madagaskar. .? do południa są tam pustki.
 dzieci puszczamy "w kolki" i możemy. bleblac :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 25 października 2014, 00:31

i drugi z edzia i piwem  :D

niezle polaczenie :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 25 października 2014, 00:38
Ostatnia godzina to 7 prób odłożenia do łóżeczka,o by to była ostatnia
A Wy tu o piwku  :P a co to jest? bo zapomniałam  :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka_B w 25 października 2014, 04:29
Od 1 nie spimy chyba ze na raczkach. Po odlozeniu do lozeczka po 2 minutach ryk. Padam
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 25 października 2014, 05:20
Wlasnie spijam piwo o smaku dyni, jak przystalo na ta pore roku ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ricardo w 25 października 2014, 08:12
Ja będzie spotkanie przy piwku to piszcie tez do mnie :) a ta bawialnia w tygodniu czy w weekend?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anulla_p w 25 października 2014, 09:48
Właśnie spijam piwo o smaku dyni, jak przystalo na ta pore roku ;)
Edzia właśnie mi przypomniałaś, że jaszcze w tym sezonie nie piłam kawy z syropem dyniowym mmhhhh pycha :)


a ta bawialnia w tygodniu czy w weekend?
ja się dostosuję i w weekend i w tygodniu może być ale z Tobą Pati to już mam i tak zaklepane widzenie chyba ;D


Ostatnia godzina to 7 prób odłożenia do łóżeczka,o by to była ostatnia
A potem jak zacznie chodzić to będzie 7 razy wyłazić z łóżeczka bo ona chce jeszcze tylko się przytulić i dać buziaczka na dobranoc ;D
i co pogonisz? No nie i dajesz tego 7 buziaczka z myślami typu "Idź już dziecko wreszcie spać" ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: alinka692 w 25 października 2014, 09:57
ja też bardzo chętnie :) i obojętnie kiedy  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 25 października 2014, 11:58
Jestem zła dziś a może bardZiej smutna, wczoraj rodzina męża dzwoniła z życzeniami dla Nikoli i tak jej nakreśli sprawę ze Nikola jest przekonana ze oni dziś przyjadą tylko muszą się namyslic :( i to znów ja wieczorem będę ocierac łzy nikoli :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 25 października 2014, 12:09
Marta co za kombinatorstwo.....szczerze wspolczuje....daj znac jak ten torcik , jesli go w  koncu robisz, bo tez sie na niego czaje na urodziny syna :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anulla_p w 25 października 2014, 12:34
Ręce opadają, szkoda słów i tylko biednej Nikolki żal :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 25 października 2014, 12:38
A nie możesz już jej wytłumaczyć, że ich nie będzie, zamiast pozwolić jej czekać bez skutku? Będzie łatwiej.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 25 października 2014, 13:33
Doksik czy ty mnie masz za idiotke która znęcanie się nad dzieckiem? Nikola od jakiś 3 dni albo nawet więcej była informowana tłumaczyłam jej. A po wczorajszych telefonicznych rozmowach wywnioskowala że prZyjadą :( tłumacze ale ona swoje
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 25 października 2014, 21:08
Kurcze co za idioci. Mam nadzieje ze uda Ci sie Nikoli jakos wytlumaczyc i obejdzie sie bez lez...
ja w nocy nic a nic nie spalam ale tez nie mialam ochoty na neta...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 25 października 2014, 22:08
Nikola miała tyle wrażeń i atrakcji że nawet nie spytała gdzie reszta gości - cieszę się bo wystarczy jej już łez

Bidula dziś bawiąc się, wpadła na łóżko i przetarła sobie skórę na żebrach. Mąż panikował że żebro jej pękło - kocham go :P panikarz z niego straszny w takich sytuacjach.

Nikola dziś pokazywała gościom książkę od nas i powiedziała, że dostanie jeszcze 18naście takich i każda będzie inna :D Nie wiem jak na to wpadła  ::)
Zatem sprawa została rozwiązana :D Dzień dziecka mamy nie prezentowy. A urodziny - przewidywalne - bajka + zdjęcia  8)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 26 października 2014, 03:51
A ja nie śpię bo... robię fotoksiążkę ::) Tak, jestem nienormalna ::) Ale już się ogarnęłam i kładę się spać :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 26 października 2014, 05:25
Marta, najważniejsze ze jubilatka zadowolona, sama zazdroszcze jej takiej ksiazki :)
ja nie spie bo corka wstala na stary czas  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 26 października 2014, 05:40
Super ze obeszło sie bez łez, choć mogę sie założyć ze mimo iż nie dała po sobie poznać to zapamięta brak cioci i dziadków.

A co do spotkania to ja bym sie z miła chęcią pisała. Może w końcu uda mi sie Was poznać na żywo :) tylko czy data już jakaś wstępna jest? Bo niedoczytam ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 26 października 2014, 07:15
Jeja a mojemu dzisiaj nie wiem co,obudził się o 5.30 starego czasu czyli o 4.30 nowego masakra,ale przytuliłam go i zasnął jeszcze z nami do 7 uff.Jakaś dziwna akcja!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 26 października 2014, 07:25
I mnie Amelia właśnie wstała, Nikola jeszcze śpi.
Miśka chciałam żeby Nikola miała lepsze babcie niż ja. I jedną ma lepszą. A druga umie tylko gadać. Wiesz nawet w tej książce widać jakie będzie miała wspomnienia bo z moja mamą spędza masę czasu aktywnie

Pytalas o tort czekoladowo-malinowy. Krem jest Obledny. Spód wilgotny ale bez fajerwerków. Dałam kakao Wedla to ciemne więc spod smakował jak z gorzkiej czekolady
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 26 października 2014, 07:30
Marta pozostaje Ci tylko olać ten temat. Babci nie zmienisz i trudno. Nikola jest coraz starsza i coraz więcej będzie rozumieć.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 26 października 2014, 07:35
Ania masz ra cię. Chociaż nadal będę pewnie to przeżywać bo oni robią dużo szumu. Wiesz wszystkim opowiadają jak to nikole kochają, jaką jest super. A w ogóle jej Nie znają. To mnie wkurza
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 26 października 2014, 07:50
Eeee, to jak u mnie. Teściowa jest raz na miesiąc,  dzieci przed nią uciekają,  ale piszę maile do kuzynki z Niemiec,  że ona tak nam pomaga i tak zajmuje się naszymi dziećmi. ..szlag trafia.
A moja mama jest prawie codziennie i dzieci ja uwielbiają.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 26 października 2014, 07:57
Marta dzieki za odpowiedz, czyli biszkopt chyba do modyfikacji :)
ja w takiej sytuacji bym ukrocila nawet te comiesiecze wyjazdy do Swinoujscia, jak tak niby kochaja wnuczke, to niech sie wysila i sami czesciej przyjada...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 26 października 2014, 08:33
Ehh miśka nie mogę   ::) w końcu to dziadkowie dziewczyn, rodzice męża. Jacy by nie byli.

Czy spód wymaga modyfikacji? Hmm nie wiem. Nikola jest zachwycona. Właśnie je sałatkę zagryzajac tortem :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 26 października 2014, 09:09
ok to zrobie wersje probna z  oryginalnego przepisu :)
w takim razie ja jestem hardcorowa wersja synowej ;) ale mam tez meza po swojej stronie, ja nie jestem za ograniczeniem kontaktu czy to dzieci z babcia czy syna z matka, ale niech ma to miejsce  na zdrowych zasadach...i u nas ta terapia wstrzasowa zadzialala :) ale kazdy robi jak uwaza....
aha jakby co na jakies spotkanie, najchętniej bez dzieci ;) to tez sie pisze, tylko ustalcie kiedy i gdzie  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 26 października 2014, 11:38
Martuś najważniejsze że Nikoli zaoszczędzili łez, ale widzisz kiedyś jak urośnie potraktuje ich tak samo!
Ja nie walczę z teściem żeby przychodził, jak sobie wypracuje tak będzie miał jak Igor będzie płakał na jego widok to to tylko jego sprawa, ja dziecka zmuszać nie będę do niczego!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anulla_p w 26 października 2014, 15:20
A co do spotkania to ja bym się z miła chęcią pisała. Może w końcu uda mi się Was poznać na żywo :) tylko czy data już jakaś wstępna jest? Bo niedoczytam ;)
Daty nie ma ale nic nie stoi na przeszkodzie zacząć się wstępnie określać i przenieść możemy się wtedy do wątku spotkaniowego ;) http://forum.e-wesele.pl/index.php?topic=46952.690
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ricardo w 26 października 2014, 22:10
Aneta tak, tak :) wszystko sie zgadza :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 27 października 2014, 01:09
Kurcze Nadie meczy kaszel i biedna nie może dobrze spac, dalam sinecod zrobilam inhalacje no teraz slysze ze trzoszke lepiej ale co moge wiecej ew. zrobic??
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 27 października 2014, 03:00
Wyć mi się chce  :'( o co chodzi, nigdy nie było takich problemów. a ja znowu od godziny próbuje ją usypać, masakra. Uśnie i po 2 minutach się budzi w łóżeczku
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 27 października 2014, 05:51
A ja dla świętego spokoju wszystkich domowników śpię z małą w łóżku :-)
Cycek pod ręką i mama tez czego więcej chcieć :-)
Jednak widzę ze m nie jest zachwycony. Już mi mówił żeby sie tylko dziecko nie przyzwyczaiło :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 27 października 2014, 07:30
Kurcze każdy ma jakiś kłopot.. U nas jest taki, że Adaś nie ma w dzień butów tylko do spania i w nocy budzi się co chwilę.. Nie może się przyzwyczaić że w dzień butów nie ma a w nocy są.. Masakra dziś była.
Elemelka może jakiś skok rozwojowy.. Ciężko powiedzieć.. Oj te dzieciaki nasze..
Justyna a nawilżacz masz włączony?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 27 października 2014, 07:31
Mój bąbel dziś przez sen dwa razy płakał, tak że musiałam na ręce go wziąć.
A po 24 jak zasnął tak spał do karmienia :p
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 27 października 2014, 09:08
Martusia może te ząbki? U nas jak wychodziły różne jazdy były w nocy.

A mój synek znów dzisiaj postanowił wstać o 5:30 i ja to podejrzewam, że on z głodu się budzi, ale jest takim żarłokiem, że już nie wiem ile on więcej może zjeść ::)

A ja znów padam jak Kuba zasypia i się śmieje na głos przez sen  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 27 października 2014, 09:31
Co by to nie było muszę się przyzwyczaić  :P po prostu do tej pory nie było większych problemów w nocy i dlatego tak to przeżywam.
A powiedzcie mi, wstają Wasi mężowie/niemężowie w nocy? Bo ją śpie na razie osobno i w nocną opiekę mój mąż nie jest zaangażowany bo głównie się to sprowadzało do karmienia, ale teraz to się zmienia. Tzn. I tak najlepiej uspokaja ja pierś ale chce żeby i u taty umiała zasnąć. No i chyba pomału wyniosła bym się z jej pokoju, możecie polecić jakąś nianię w rozsądnej cenie a w miarę oki? Może któraś Formuka chce sprzedać?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 27 października 2014, 09:34
Elemelka u nas jest wstawanie na zmianę.. Nie ma opcji takiej bym sama walczyła w nocy.. Nianię mam Angel Care ale tą z monitorem oddechu. Ta bez monitoru nie jest tak dobra więc może ktoś inny Ci poleci lepszą..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 27 października 2014, 09:38
A po co niania? Nie usłyszysz małej przez drzwi? Łucja ma już prawie 5mscy, jest przecież duża.
U mnie od początku tatuś jest zaangażowany nocami, kiedyś karmił małego, teraz wstajemy na zmianę  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 27 października 2014, 09:40
Ja używam nianię Tommee Tippee....rewelka....zastanawiam się nad sprzedażą, ale trudno się z nią rozstać :) niesamowicie czuła jest i ma zasięg 300 m...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 27 października 2014, 09:58
mój seba znów przeziebiony/chory
zielone gile kaszel i 37.8
w nocy charczal. . inhalacje robiłam
podaje mu  vit c. jakiś syrop na kaszel. kropla olbasu na plasterku. .
młody nie chce jeść i mało pije.. jedynie mleko wiec dostaje kilka butli dziennie byle pił i jadł w miarę. ..


Marta ja mam nianie z Fisher price forum ki chwalił i mi się sprawdzila
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 27 października 2014, 10:06
Moja Natalia była na piersi, więc tylko ja do niej wstawałam jak była mała, bo tylko na pierś się budziła i szła spać dalej :) nie widziałam potrzeby udziału męża w karmieniu czy odbijaniu, szczególnie jak rano szedł do pracy. A jak mała przeszła na mm, to z przyzwyczajenia też ja wstawałam, ale teraz już na zmianę robimy mniam mniam w nocy ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 27 października 2014, 10:08
Sylwusia zdrówka dla Sebulka :-* Może by mu coś na odporność podać między tymi chorobami?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 27 października 2014, 10:13
Ja mam nianię Snuza z kamerką i monitorem oddechu, sprawdza się rewelacyjnie już przy drugim dziecku (wcześniej używała jej moja siostra).

A w nocy wstaję tylko ja, karmię młodą piersią, więc też nie widzę sensu zrywać męża tylko po to żeby mi ją podał. Za to rano, kiedy panna jest gotowa do psot, max ją zabiera z sypialni i daje mi jeszcze godzinkę-dwie na sen :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 27 października 2014, 10:37
Moja Natalia była na piersi, więc tylko ja do niej wstawałam jak była mała, bo tylko na pierś się budziła i szła spać dalej :) nie widziałam potrzeby udziału męża w karmieniu czy odbijaniu, szczególnie jak rano szedł do pracy. A jak mała przeszła na mm, to z przyzwyczajenia też ja wstawałam, ale teraz już na zmianę robimy mniam mniam w nocy ;)

Ja to uważam za największy błąd kobiet.
Nie rozumiem tego, że facet ma sobie spać, a ja kobieta mam karmić, odbijac itp bo ON wstaje rano do pracy....a ja co, leżę i pachnę ::)
Zrobiliśmy dziecko wspólnie- wspólnie jesteśmy za nie odpowiedzialni i wspólnie sie nim musimy opiekować.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 27 października 2014, 10:41
Ale skoro on pracuje, a ja jestem w domu z dzieckiem i mogę po południu się z tym dzieckiem zdrzemnąć, to czemu mam go budzić? dla zasady? no bez przesady!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: masumi85 w 27 października 2014, 10:46
przy pierwszym wszystko robiłam sama przy dziecku w nocy, choć mąż się budził i tak, ale kazałam mu iść spać i nie wstawać.
przy drugim już taka "głupia" nie byłam i w nocy mąż był angażowany.
a teraz przy trzecim jak sie przebudza z płaczem bo smoka szuka to też na zmianę ogólnie, choć częściej ja
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 27 października 2014, 11:09
Ale skoro on pracuje, a ja jestem w domu z dzieckiem i mogę po południu się z tym dzieckiem zdrzemnąć, to czemu mam go budzić? dla zasady? no bez przesady!

Ja mam to samo zdanie , ale w weekendy nie ma przebacz :p , ale mój N. I tak nie raz wstawal zwlaszcza na poczatku jak byla sonda itp , zreszta on mi i tak duzo pomaga wiec nie niech sobie czasem pospi :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 27 października 2014, 11:19
Myślę tak samo. Zresztą też zależy jaką pracę mąż wykonuje. Mój ma bardzo odpowiedzialną i musiał być choć trochę wyspany.

A wstawać miał po co? Żeby mi dziecko podać i odbić? Skoro i tak nie śpię to bez sensu żeby dwoje wstawało.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: beta80 w 27 października 2014, 11:53
u nas tez w sumie od początku na zmianę wstajemy do dziecka. nasz maluch od urodzenia był karmiony i moim mlekiem i mm więc na każde karmienie mm wstawał mąż, zebym ja mogła troszkę odespać. na szczęscie synek szybko zaczął przesypiać nocki, ale w razie choroby czy jakiegos przebudzania w nocy również wstajemy na zmianę..

a nianię mamy z monitorkiem motorolę. jesteśmy bardzo zadowoleni
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 27 października 2014, 11:54
Tak dokładnie, po to, żeby np. odbić dziecko - nasze trzeba bylo nosić ok 15 min, żeby się odbiło, ja już wtedy smacznie spałam do nastepnego razu.

Ale to nie tylko kwestia samego wstawania.

Ostatnio na FB bylo pytanie u jakiegoś użytkownika "Mamo to ja" czy cos w ten deseń. Kto kąpie Twoje dziecko, Kto karmi twoje dziecko itp. 99% odpowiedzi było "Mamusia" bo tatuś musi sie wyspać, bo tatuś nie ma czasu, bo tatuś nie potrafi, bo tatuś się boi, bo tatuś robi źle....no cholera nie bierze jak to czytam....ale każdy robi jak uważa i jak  mu wygodnie.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 27 października 2014, 11:54
Moja Natalia była na piersi, więc tylko ja do niej wstawałam jak była mała, bo tylko na pierś się budziła i szła spać dalej :) nie widziałam potrzeby udziału męża w karmieniu czy odbijaniu, szczególnie jak rano szedł do pracy. A jak mała przeszła na mm, to z przyzwyczajenia też ja wstawałam, ale teraz już na zmianę robimy mniam mniam w nocy ;)

Ja to uważam za największy błąd kobiet.
Nie rozumiem tego, że facet ma sobie spać, a ja kobieta mam karmić, odbijac itp bo ON wstaje rano do pracy....a ja co, leżę i pachnę ::)
Zrobiliśmy dziecko wspólnie- wspólnie jesteśmy za nie odpowiedzialni i wspólnie sie nim musimy opiekować.
cały czas to mężowi powtarzam ale on ani jednej ani drugiej nie chce karmić piersią i wmawia mi ze to rola mamy - laser jeden :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 27 października 2014, 11:59
Mój od początku wstawał, przebierał, ja karmiłam, on odbijał i tak do następnego. Tata moim zdaniem powinien byc zaangażowany, nawet jeśli następnego dnia idzie do pracy to przecież mama w tym samym czasie też wykonuje bardzo odpowiedzialne zajęcie.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: beta80 w 27 października 2014, 11:59
każdy robi jak uważa :) jeśli mamie to nie przeszkadza to luz..jesli chodzi o karmienie piersią to może nie mam jakiegoś wielkiego doświadczenia, ale moja siostra karmiła prawie rok i też na zmianę wstawali z mężem do synka. ona mleko ściągała i mąż podawał dziecku w nocy jej mleko butelką. tyle też, ze dzieci są różne. ona np nie miała problemu i dziecko mimo, że było karmione butelką nocami to pierś też chętnie ssało.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: beta80 w 27 października 2014, 12:03
Mój od początku wstawał, przebierał, ja karmiłam, on odbijał i tak do następnego. Tata moim zdaniem powinien byc zaangażowany, nawet jeśli następnego dnia idzie do pracy to przecież mama w tym samym czasie też wykonuje bardzo odpowiedzialne zajęcie.

zgadzam się w 100 % :) u nas właśnie tak było...przy drugim dziecku tez tak będzie.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 27 października 2014, 12:07
Dokładnie, niech każdy robi jak uważa :)

Mój mąż mega dużo przy dzieciach robi, ale w nocy dawałam mu spać. Bo tak jak pisałam - zależy też jaką pracę wykonuje mąż. Mój wozi ciążki sprzęt, jakiś mini błąd może kosztować ogromne pieniądze lub nawet ludzkie życie.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 27 października 2014, 12:37
Dokładnie, niech każdy robi jak uważa :)

Mój mąż mega dużo przy dzieciach robi, ale w nocy dawałam mu spać. Bo tak jak pisałam - zależy też jaką pracę wykonuje mąż. Mój wozi ciążki sprzęt, jakiś mini błąd może kosztować ogromne pieniądze lub nawet ludzkie życie.

dokładnie ,mój wozi ludzi więc też nie ma mowy o zmęczeniu w pracy , ale na początku jak własnie sonda to też wstawał bo ja musiałam ściągnać mleko on już karmił , jak był okres samego cyca gł. ja wstawałam , teraz zdarza się,że wstaje i tak nawet w tyg ale to sam z siebie, ale jak Nadia nie chce zasnąć tylko się tulić to już ja idę bo czasem tak ma ,że obudzi się ok 4-5 i tak z godz 1,5 się chce tulić no ale na to nie narzekam :)
kąpać to 99% mój N. kąpie , na spacery zabiera,żebym mogła sobie porobić co tam chcę, w domu się z nią bawi jak ja chce sobie na zakupy skoczyć , więc mnie serce nie boli jak mąz w nocy spi :)

ps. teraz śpi i mąż i Nadia :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 27 października 2014, 12:40
Też uważam, że każdy powinien robić jak jemu pasuje :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 27 października 2014, 12:45
. Mój wozi ciążki sprzęt,

A nie miał być związany z autami ???  :drapanie:
Bo albo ty kręcisz, albo ja się pogubiłam  :blant:

Mój pomaga w domu bardzo dużo, przy dzieciach szczególnie, a w nocy wstajemy razem: idę robić mleko i karmię małego, jeżeli nie śpi i trzeba go usypiać, to już jest broszka męża ;) chyba, że się przedłuża, to mu pomagam ::)
podobna dyskusja chyba była niedawno....  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 27 października 2014, 12:54
Karmiłam piersią więc do karmienia B nie budziłam. Lila odbijała szybko, później nawet jej nie nosiłam do odbicia.
Był jednak czas, że trzeba ją było w nocy nosić po kilka godzin i tutaj nie było mowy, żebym sama temu podołała. B bardzo się angażował, czasem nawet zabierał Lilę na parter, żebym to ja mogła się zdrzemnąć. Bywało, że walczyliśmy do 6 rano, a godzinę później B wstawał do pracy. Pracę ma mobilną więc sporo jeździ, do tego jeszcze odpowiedzialność finansowa (wtedy miał bezpośredni kontakt z gotówką i tak, jak piszecie - jeden głupi błąd i kryminał) ale mimo wstawał do małej. Nie budziłam go, nie zmuszałam - sam chciał.
B ją kąpie od początku, ja parę razy (najczęściej jak B nie było w domu  :P).



To wszystko kwestia naszych potrzeb i wymagań. Jak tatuś chce się opiekować dzieckiem w nocy to będzie to robił i nie trzeba go prosić, wołać. Jak nie ma takiej potrzeby albo jest przeganiany przez mamę doskonałą  ;) to nie będzie tego robić i tyle.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 27 października 2014, 12:57
Doksik - dla Twojej wiadomości nasza firma jest sprzętowo -transportowa. Jak nie wiesz czym się zajmuje to już Twój problem :) Aut Ci u nas pod dostatkiem.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: malinowa__mamba w 27 października 2014, 12:58
laser jeden :D

hyhy ;D a nie leser?   :drapanie:

Doksik..pogubilas sie :brawo_2:
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 27 października 2014, 12:59
 ;D

Malina a może właśnie laser hehe :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 27 października 2014, 13:00
Wnikliwy taki  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 27 października 2014, 13:00
Aut Ci u nas pod dostatkiem.

I to go specem czyni  :-X :-X :-X :brawo_2:
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 27 października 2014, 13:02
Znasz go?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 27 października 2014, 13:03
Nie muszę, wystarczą mi głupoty, które wypisujesz  :-X :-X :-X
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 27 października 2014, 13:04
Ciebie nikt nie przebije :) Jesteś fachowcem  ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 27 października 2014, 13:06
Doksik, chyba za krótko jesteś na forum, żeby znać wszystkie forumki.
Ania jest od kilku lat i niektóre z nas znają ją osobiście, dzięki temu wiemy czym zajmuje się jej mąż i - jak to ujęłaś - głupot nie wypisuje  ;)

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 27 października 2014, 13:07
Maju, chodzi dość ściśle o coś innego ;) wypisała już taaaką głupotę, że jest nie do przebicia ;) to mi wystarczy ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 27 października 2014, 13:08
Polać tej Pani :) Za to auto.co ma tak wyjątkowe w szczególności :) ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 27 października 2014, 13:09
A co, starasz się zakamuflować swoją głupotę :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 27 października 2014, 13:10
 :disco:
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: selena w 27 października 2014, 13:13
Że się tak wtrącę między te komplementy  8)

Karmiłam 11 miesięcy, do pół roku wstawaliśmy oboje przewinąć, odbić, ja karmiłam, po 6 miesiącach mąż wstał przynieść mi małego i potem go odnieść, a od roczku jeśli Adi się obudzi to mąż wstaje :-D. A właściwie odkąd Adi przekroczył 10kg  ;)

Widzę, że sporo mam dzieci powyżej roku daje jeszcze mleko w nocy  :o.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: malinowa__mamba w 27 października 2014, 13:18
Doksik a czego Ty sie teraz uczepilas tak w zasadzie? Z czym masz problem  ???
Dziewczyny sobie normalnie gadaja a Ty przyszlas popuszczac brzydkie baki :Blee: :Naciaga:
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 27 października 2014, 13:21
Maila no juz napisała przecież :) Jak śmiałam poddać pod wątpliwość wyjątkowość jej auta...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 27 października 2014, 13:23
Malina, ech ten słownik :p

Dobra, żeby wątku nie zaśmiecać - wierze w to wszystko doksik, tak się z Tobą drocze, już się nie gniewaj :P  ;D po co ten bulwers  :) :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 27 października 2014, 13:30
selena ja daje mleko w nocy i to czasem dwa razy choć już praaaawie ograniczylam do razu
i szczerze?  mam już dość...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 27 października 2014, 13:33
Sylwia wiem ze to męczące ale wbrew pozorom Sebek jeszcze mały jest i musisz uzbroić się w cierpliwość... Widocznie potrzebuje jeszcze.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 27 października 2014, 13:34
Dokładnie Sylwia jeszcze chwile i mu przejdzie :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 27 października 2014, 13:36
wiem dziewczyny. ..
ale mój charakter ny synek ostatnio z nami pogrywa w innych kwestiach np spania z nami i jestem kompletnie zagubiona zmęczona i mam chwilowy kryzys ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: selena w 27 października 2014, 13:37
No właśnie podziwiam, bo ja ukróciłam zaraz po roczku, dla własnej wygody właśnie. I dla zdrowych zębów... W dzień jadl wystarczająco dużo + dwie porcje mleka, porządna kolacja i tyle... nie licząc kilku pojedynczych razy, gdy np była jazda przez zęby, nie daję w nocy...

Teraz to nic nie zrobisz, jak mały chory, zdrówka!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 27 października 2014, 13:39
Sylwia, powiem Ci tak: w kwestii spania z Wami nie możesz ulec nawet raz. Jak przy córce raz uległam i spała ze mną do 3 r. ż. ... masakra.
A mleczko...ja karmię w nocy i nie mam nic przeciwko, widocznie ma taką potrzebę, a za to jak ładnie rośnie :) przyjemność tulić i karmić takie śpiące skarby :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 27 października 2014, 13:40
Moje dziecko je w nocy, nie każdą ale często. Nie widzę w tym nic złego, zęby ma zdrowe. Na kolację nie mogę jej za dużo dać, bo wszystko zwróci. Wybieram mniejsze zło.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 27 października 2014, 13:54
Sylwia, powiem Ci tak: w kwestii spania z Wami nie możesz ulec nawet raz. Jak przy córce raz uległam i spała ze mną do 3 r. ż. ... masakra.



eee tam ....

Wystarczy trochę konsekwencji i dzieć będzie spał sam.

Syliwa - taki los matek, raz pod górkę, raz z górki ale suma sumarum dzieciaki to sama radość 8)

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 27 października 2014, 13:54
wiem dziewczyny. ..
ale mój charakter ny synek ostatnio z nami pogrywa w innych kwestiach np spania z nami i jestem kompletnie zagubiona zmęczona i mam chwilowy kryzys ::)
wystaw na balkon albo wprowadź w stan hibernacji (zamrażarka może wystarczy do tego zadania)

Słownik oczywiście mąż leser miało być.

Dawno żadnej zadymy nie było :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 27 października 2014, 13:55
Nie ma zadymy jest nuda 8)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 27 października 2014, 14:14
myślę że konsekwencją zdziałam wiele ale styrana jestem i chyba chwilowo mi się nie chce  ::)
i tak nie ma tragedii chyba..
kładziemy młodego do jego łóżeczka ok 20
wstaje na mleko ok 1. odkładam go do łóżeczka znów.  ok 3 wstaje daje wodę i znów łóżeczko.  i ok 5 ładuje u nas..
od kilku dni juz o 3 się wybudują co chwile i  chce do nas.bo tak odkładam go na kilka minut kilkanaście razy i za którymś bardziej się mecze i sama wybudzam lazac do jego pokoju i z braku cierpliwości biorę go do nas..
choć dziś byłam twarda .. od 3.30 do 4.15 inhalacje tulaski itp i do lozeczka. .
ja w nocy to lubię się tuli ale do męża  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 27 października 2014, 14:38
eeeeeee takie spanie od 5 z wami to nie takie spanie nocne.... w ogóle bym sie tym nie przejmowała ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 27 października 2014, 15:07
Ee tak to i NAdia czasem z nami spi :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: MARTKA w 27 października 2014, 15:45
Mój ma 4 lata i czasem nad ranem do nas przyjdzie i chce mleczko. Daje, bo nie widzę powodu do odmowy.
Czasem wieczorem jęczy,  że chce spać z nami, ale nie ma takiej opcji.

Nianie miałam Angel Care razem z monitorem oddechu i polecam.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 27 października 2014, 16:12
Mój ma 4 lata i czasem nad ranem do nas przyjdzie i chce mleczko. Daje, bo nie widzę powodu do odmowy.
Czasem wieczorem jęczy,  że chce spać z nami, ale nie ma takiej opcji.

Nianie miałam Angel Care razem z monitorem oddechu i polecam.

Nasza, 6 lat prawie tez chce z nami spać. Wiem, jak uwielbia się tulić i być przy nas.
Ustaliłyśmy, że moze zasypiac w naszym łóżku w każdy piątek :) i tak się dzieje. Jak my się kładziemy "na noc" mąż ją wynosi. I wilk syty i owca cała
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 27 października 2014, 16:31
to my tak mamy ze zasypia z nami.. chwila zabawy razem stopniowo wyciszenie aż dostaje butle i zasypia w tulony w nas.. po czym go wynosimy do lozeczka
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: MARTKA w 27 października 2014, 16:42
Anusiaaa świetny pomysł  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 27 października 2014, 18:54
Mój już teraz nie kąpie, bo uważa że nie wypada, bo to małe kobiety już są  ;) no chyba że mnie nie ma w domu, ale w sumie Liwka umyje już i siebie i Jagodę, więc M pilnuje  żeby się nie potopiły  ;)

Jak Liwka była mała M dojeżdżał do pracy ok 100 km w jedną a i tak wstawał jak się budziła ( muszę też swojego pochwalic  ;D) . Inna sprawa że odkąd dzieci się urodziły my nie śpimy tylko czuwamy  :D jesteśmy zawsze zwarci i gotowi  :D

Moje nie chcą z nami spac, w ogóle to stwierdzam że nie mam małych dzieci, z etapu dzidziusiowego tylko łóżeczko Jagodzie zostało, szkoda mi trochę  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: martusia-sc w 27 października 2014, 18:57
coś mało znam to forum chyba...omijają mnie takie ciekawe wątki;) zaległości nie nadrobię, ale chętnie się przyłączę:)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 27 października 2014, 19:31
A ja śpię z Liwią od samego początku i dobrze mi z tym :) ba! Ja już nawet przeżywam, ze bede musiała się kiedyś wreszcie z Jej pokoju wyprowadzić, ale odsuwam ten dzień jak tylko mogę :)

Na początku, gdy Liwia jeszcze jadała w nocy, mąż wstawał do Niej tylko wtedy gdy miał 2 zmianę. Teraz nie jemy w nocy wiec z racji tego, że śpię z Liwią w pokoju, mąż nie karmi.  W dzień dużo pomaga, kąpiemy Liwię zawsze razem, jak ma 1 zmianę to mimo iż wstaje wtedy o 3.15 to w weekendy  nie snuje sie po domu i nie marudzi, że musi odespać tylko zawsze stara się nas gdzieś zabrać abym nie oszalała, więc chyba jest ok. Jedyne co mogę mu zarzucić to to, ze nie chodzi z Liwią na spacery,małe taka praca niestety...

Nianię mamy Motorolę z kołysankami, nocnym światełkiem oraz funkcją głośnomówiącą i jesteśmy bardzo zadowoleni.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 27 października 2014, 19:41
Aleksandro zawsze się możecie postarać o powrót dzidziusiowych czasów :p
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 27 października 2014, 19:50
właśnie oglądałam wiadomości i mówili o badaniach w ciąży w kierunku maloplytkowosci krwi.
ze badania robi się między 8-20tc i sa bezpłatne ale jest brak chętnych na nie..
slyszalyscie o tym?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 27 października 2014, 19:53
Nie... Musze się zaznajomić z tematem. Zapytam się gina co o.tym myśli.  Ale czy to nie wyjdzie przy kontrolnej morfologii?  W ciąży co.druga wizyte mam mieć świeże wyniki.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 27 października 2014, 19:58
Loona ze spaniem jest tak samo u nas :p
Maz nie wstawal w nocy bo ja karmilam piersia i Igor prawie od razu odbijal to nie bylo sensu, ale ostatnio nam sie w nocy obudził i plakal jak byl chory to maz mimo ze mial na rano wstal i nosilismy Igora na zmiane, kapiemy razem, usypiamy na zmiane no chyba ze przy piersi zasnie, K zabiera Igora na spacery a jamoge isc spac wtedy albo cokolwiek innego robic :p
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 27 października 2014, 19:59
Aleksandro zawsze się możecie postarać o powrót dzidziusiowych czasów :p

Anula aż tak mi nie szkoda  :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 27 października 2014, 20:01
 ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: _patka_ w 27 października 2014, 20:22
Ciebie nikt nie przebije :) Jesteś fachowcem  ;D ;D ;D
Sorki musze...
 :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2:

Doksik brzydko sie zachowujesz na naszym forum.
Fajnie bylo jak cie nie bylo.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: gosiaczekk w 27 października 2014, 20:24
noo właśnie tez tak pomyślałam dzisiaj  :-\ :-\
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 27 października 2014, 20:30
Ciebie nikt nie przebije :) Jesteś fachowcem  ;D ;D ;D
Sorki musze...
 :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2:

Doksik brzydko sie zachowujesz na naszym forum.
Fajnie bylo jak cie nie bylo.

Ale nikt Cię tu nie trzyma  :drapanie:

Przypominam, że to ty wtargnęłaś do mojego wątku urządzać burdy, nie ja do twojego 8)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: _patka_ w 27 października 2014, 20:33
Ciebie nitk tu za to nie zapraszal.
A z twoim watkiem nie chce miec nic wspolnego.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 27 października 2014, 20:33
to po co tam włazisz :o
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 27 października 2014, 20:34
Ania ja o tym pierwszy raz usłyszałam i dr mówiła ze o tym mało się mówi nie wiedzieć czemu a w najgorszym przypadku prowadzi do bardzo poważnych komplikacji m.in wylewa krwi do mózgu.

i teraz nie chce nic namieszać ale zamysł był taki ze ojciec posiada przeciwciała matka nie i płód jest przez to upośledzony
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 27 października 2014, 20:44
W takich chwilach jak ta myślę sobie "jak dobrze, że nie mam swojego wątku już, nikogo nie muszę zapraszać wypraszać. Oceniać czy ktoś głupi czy mądry" ufffff :D

Dziewczyny. Trochę więcej kultury. Strzelcie sobie po razie i wyluzujcie bo wam żyłki popękają.
Jakoś co chwila ktoś psuje miłą atmosferę na forum czepianiem się i wytykaniem palcami błędów/pomyłek czy czego tam jeszcze innym.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 27 października 2014, 21:02
Dokładnie przez te awantury to aż się nie chce tu wchodzić...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 27 października 2014, 21:07
A ja długo Doksik nic do Ciebie nie miałam. Uważałam nawet, ze niektóre forumki bezpodstawnie się Ciebie czepiają (np. przytoczona tu akcja z AniOlkiem w Twoim wątku,poczytałam wątek i akurat wtedy Tobie przyznałam rację) ale ...

Obserwuję Twoją aktywność na forum. Czytam Twoje wpisy i dochodzę do wniosku, że Ty sie na wszystkim znasz, każdy cytowany tu przypadek choćby nie wiem jak skrajny i drastyczny przezylaś osobiście i w ogóle jestes wszechwiedząca... A jeszcze dziś, gdy zaatakowalaś Anię to juz się zbulwersowalam ;) ...

Powiedz jasno. Kim jesteś, skąd przybywasz i po co tu jesteś ???
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: _patka_ w 27 października 2014, 21:09
Loona wiesz, moje podejrzeńia co do tamtej sprawy tez nie wziely sie z nikad.
Akurat sie jej udalo ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: amuszta w 27 października 2014, 22:20
Juz kiedys pisałam, ze mam wrażenie, ze niedługo Doksik wyskoczy mi z lodówki z jakąś mądrością. ::)
A tak w ogóle to juz niestety nie to samo forum albo ja za stara...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 27 października 2014, 23:12
Amuszta? A jak długo znasz forum?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: amuszta w 27 października 2014, 23:14
Rybkę i Anjuszke pamiętam.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 27 października 2014, 23:32
To długo bo ani jedna ani druga już tu nie bywają ;) Przynajmniej oficjalnie :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 28 października 2014, 01:49
S szkoda że nie bywają.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 28 października 2014, 05:50
Amuszta  a zawsze pod tym nickiem byłaś?

Laski ja chciałam przypomnieć jedna rzecz - nikt nikogo do żadnego wątku nie musi zapraszać. To nie jest prywatne forum, że trzeba mieć zaproszenie itp. I każdy może czytać, wypowiadać się. Ten kto się na to nie godzi może wątek zamknąć albo.przyjac ten fakt "na klatę" i pisać dalej.

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 28 października 2014, 07:03
Ania ja o tym pierwszy raz usłyszałam i dr mówiła ze o tym mało się mówi nie wiedzieć czemu a w najgorszym przypadku prowadzi do bardzo poważnych komplikacji m.in wylewa krwi do mózgu.

i teraz nie chce nic namieszać ale zamysł był taki ze ojciec posiada przeciwciała matka nie i płód jest przez to upośledzony
ja slyszalam wczoraj o tym w tv, z tym, ze Ty Sylwia piszesz  o niezgodnosci w zakresie czynnika rh plus potencjalny konflikt serologiczny i tutaj profilaktyka w postaci monitorowania  Coombsa jest znana, jesli dobrze zrozumialam,to małopłytkowosc moze wystapic niezależnie od grupy krwi i czynnika rh :drapanie:
i dajcie laski na luz, jak to mówi staropolskie przysłowie "madry głupiemu ustepuje, a głupi sie z tego raduje"  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 28 października 2014, 07:46
Aniu i właśnie wielka szkoda, że nie można zrobić prywatnych wątków i zapraszać tylko te osoby, które się chce.. Na ale to nie od Was zależy.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 28 października 2014, 08:28
Dziewczyny możecie polecic coś na pamięc ? 

Jagoda mi dzisiaj rano przyniosła z garderoby stanik do łóżka i mówi " mama posie cycy twoje"  :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 28 października 2014, 09:12
Marcelko była już taka dyskusja na forum, ale niestety to się nie sprawdzi... Podałabym linka, ale nie pamietam gdzie to było..

Aleksandro mój mąż coś brał, ale zapomniałam co :P

Jagoda jest udana! hahaha :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 28 października 2014, 09:15
Ola, moja mama też coś brała i twierdzi, że bardzo dobre ale nie pamięta nazwy  ;D
Za to B ma ksywkę Bilobil więc może to byłby dobry środek. Za najlepszy uważam mały notes  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 28 października 2014, 10:19
Dziewczyny to może wy też coś łyknijcie na tą pamięc  ;)

Jakbyście mogły zapytac co to było i czy była poprawa to będę wdzięczna.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 28 października 2014, 10:21
Ola,  ja na pamięć nie narzekam - pamiętam za siebie i za B bo u niego kiepsko  ;D
Dziwię się, że do domu trafia  :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 28 października 2014, 11:13
Maja, mamy tego samego męża?  ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: mkarolinka w 28 października 2014, 11:14
O pamięci mojego męża można książki pisać :P hahaha
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 28 października 2014, 11:21
B kiedyś zapomniał o mnie.
Po pracy miał po mnie podjechać do fryzjera i mieliśmy razem wrócić. Siedzę, czekam - nie ma go. Zadzwoniłam - dojeżdżał do domu i dopiero jak zobaczył, że dzwonię to sobie przypomniał :mdleje:
Wychodził z domu i nie zamykał drzwi (mieszkaliśmy w bloku), wczoraj szukał kluczyków od auta i w końcu pojechał z zapasowym ale to już norma  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 28 października 2014, 11:25
Dostałam na imieniny tą książkę
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/67647/mozg-mezczyzny

aż się boję czytać  ;D ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 28 października 2014, 11:27
Mojego wysyłam do sklepu po banany wraca z pomidorami i mówi że zapomniał co ma kupic to wziął na chybił-trafił  :D

Ja do tej pory miałam pamiec rewelacyjną, zdaniem M nawet za bardzo  :D ale od paru tygodni masakra, tzn kłopot mam z pamięcią "tu i teraz" bo dlugoterminowa dalej jest ok. Wczoraj szukałam kluczyków od samochodu jadąc  :mdleje:
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: mkarolinka w 28 października 2014, 11:29
Wczoraj szukałam kluczyków od samochodu jadąc  :mdleje:

Gratuluję :D Jesteś mistrzem :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: martusia-sc w 28 października 2014, 11:30
Wygląda na to, że mamy chyba jednego męża dziewczyny:P mój też nigdy nie pamięta gdzie zostawił klucze ... mówię mu, żeby kładł w tym samym miejscu to nie będzie problemu ... wczoraj chciałam jechać do carrefoura i co ? zawiózł mnie do auchana ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 28 października 2014, 11:34
Ola, masz pamięć wyjątkowo krótkotrwałą  ;D

Lista zapomnień B jest tak długa, że musiałabym chyba osobny wątek założyć ale u nich to rodzinne. Jeden z braci zapomniał iśc do pracy   8)
Pracuje wg grafiku i tego dnia miał popołudnie ale pojechał z rodzinką nad jezioro. W pracy myśleli, że coś się stało   ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: mkarolinka w 28 października 2014, 11:35
Myślałam, że tylko mój taki wyjątkowy :P

Odetchnęłam z ulgą, że nie jest jedyny  8)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: martusia-sc w 28 października 2014, 11:38
Mój małż ma taki problem, że nie słucha co się do niego mówi. Proszę go, zadzwoń do teściowej i zapytaj czy ma jakąś zupę dla Alana, okej dzwoni, rozmawiają, za chwilę pytam: "co gotowała?" odp: "a nie wiem..."

Trzeba by osobny wątek założyć, bo u nas to też temat rzeka;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 28 października 2014, 11:43
Słucha, tylko nie słyszy  ;D
Za dużo informacji w jednym zdaniu  :P


Mówię do B.
- zapakowałam obiad dla dziadka
- mam zawieźć przed pracą?
- tak (dziadek mieszka parę domów dalej w tej samej miejscowości)
- dobra, jak nie zapomnę
- hmm, stawiam przy butach
- dobra
z pracy dzwonię kontrolnie ze dwa razy zanim wydzie z domu  ;) kolejny telefon
- wziąłeś obiad dla dziadka
- tak
- zawiozłeś
- zapomniałem ale schowam w pracy do lodówki i po południu zawiozę
-   ::) ok
po pracy wraca do domu
- zawiozłeś obiad dziadkowi
- zapomniałem zabrać z pracy
 ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 28 października 2014, 11:49
Poczytałam i poprawiłyście mi humor z tymi zapominalskimi mężami :p
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: martusia-sc w 28 października 2014, 11:50
Maja chyba tak :D
Widzę, że z Twoim mężem też masz wesoło :D
Mojemu kiedyś zrobiłam śniadanie do pracy i położyłam na stole. Wchodzę do kuchni za jakiś czas i co widzę? śniadanie leży. Za niedługo dostaję od męża sms-a, że zamiast woreczka z kanapkami wziął woreczek z bułką tartą, która leżała obok :P Z tego raczej sobie śniadania nie ulepił:P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 28 października 2014, 11:51
na pamięć lecytyna
mama brała i mówi że może gdyby była 10 lat młodsza to by działalo
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: malgosiask w 28 października 2014, 11:51
Maju, współczuję ;) A kto wozi Lilę do przedszkola? 8)

Mój namiętnie zapomina wyjąć kluczy z bramy garażowej. Czasem schodzę i wyciągam, ale częściej to ochroniarz podrzuca ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 28 października 2014, 11:54
Spoko, przyzwyczaiłam się.
Lilę wożę ja  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: masumi85 w 28 października 2014, 12:19
ojej to tak jak u mego męża, wiecznie o niczym nie pamięta.
fakt ja też zapominam czasami i dla pewności zawsze zapisuje co ważniejsze na tablicy lub w kalendarzu, ale mając na głowie dom, trójkę dzieci i męża, babcie to rozumiem.
ja jak mężowi nie wtyknę pod nos ręcznika dla dziecka do przedszkola, to nie weźmie. choć rano powtarzam kilka razy że trzeba wziąć. strasznie zapomina, a co będzie za kilka lub kilkanaście lat - strach pomyśleć.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 28 października 2014, 12:23
Mój rozmawiając przez telefon szuka.... telefonu :P

Jedziemy do domu, w prawo wjazd na parking, oczywiście jedzie prosto :P

Co do sklepu, to u nas też na tapecie :)

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: masumi85 w 28 października 2014, 12:26
mój to nawet zakupów nie robi bo i tak kupi nie to co potrzeba, jedynie o czym nie zapomni to piwko dla siebie.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: martusia-sc w 28 października 2014, 12:36
Taaak, ja nawet jak napiszę mojemu na karteczce co ma kupić, to zawsze o czymś zapomni...pomijam fakt, że kartki też często nie zabierze:P wtedy dzwonię do niego, a telefon w domu leży. Ach te chłopy;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: malinowa__mamba w 28 października 2014, 12:49
Powiem Wam dziewczyny tak...cieszcie się ;D mój pamięta WSZYSTKO aż za dobrze ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: masumi85 w 28 października 2014, 12:50
malinowa o to też źle, bo czasami pewnie CI z czymś wypali
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 28 października 2014, 13:00
zapominanie u facetów to chyba wada wrodzona :P , mój ostatnio szedł do sklepu po herbate ,kupił wszystko inne jakieś duperele które ot tak wsadził do koszyk ale herbaty zapomniał
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 28 października 2014, 13:07
Zakupy :brewki: temat rzeka.
Wracam w piątek do domu i psioczę, że B wrócił wcześniej i obiadu nie zrobił. Ten na swoją obronę
- zakupy zrobiłem
- taaak, a co kupiłeś?
- piwo, wino, colę i whiskey
- aaa, no super  ;D takie typowo weekendowe produkty   :-*

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: _patka_ w 28 października 2014, 13:08
Moj tez nie raz dzwoni po 5 min od rozmowy ze mna i pyta sie co mial kupic ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 28 października 2014, 19:10
pomocy!
dziewczyny od soboty seba ma ok 37.5-38.3
gile gęste zielone
kaszel

walczę odciagajac friko
inhalacje
syropy
vit c
olbas na plasterek
tamtun verde
i siedzimy w domu
 
od kilku dni jedyna poprawa to taka ze dziś zjadł 1.5 parówki a od soboty tylko mleko.. co dostał kawałek czegoś to płakał i płuc

czy myślicie że bez antybiotyku nie da rady?
chciałam go sama wyciągnąć z choroby bo widać ze jest coś na rzeczy... ale obawiam się ze  nie da rady.
co robić. .
moja dr nie ma numerów na ten tydz.. myślimy czy iść na dyżur zaraz ale tam na bank antybiotyki beda
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 28 października 2014, 19:17
Sylwia. Podstawa to dobra diagnoza. Antybiotyk daje się tylko przy bakteryjnych infekcjach!!!!
Przy wirusowych antybiotyk robi więcej szkody jak pożytku.

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 28 października 2014, 19:19
Marta na crp nie dadzą skierowania
nie wiem co robić. .
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 28 października 2014, 19:21
Marta na crp nie dadzą skierowania
nie wiem co robić. .

czemu nie dadzą? to na Wojciecha idź i zrób odpłatnie
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 28 października 2014, 19:23
A prywatnie do waszej dr nie da rady?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 28 października 2014, 19:27
nigdy nie  dawała
zawsze jak po kilku dniach było gorzej lub bez zmian  to antybiotyk szedł w rych
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: milcia w 28 października 2014, 19:33
My na takie dostałyśmy ostatnio we wtorek zachowawcze jak Ty dajesz, w czwartek Baktrim, ale Blanka astmatycza a gil zrobił się żółto -zielony.
Dziś już ok.
Z czego robisz inhalacje?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 28 października 2014, 19:41
nigdy nie  dawała
zawsze jak po kilku dniach było gorzej lub bez zmian  to antybiotyk szedł w rych

Sylwia to lekarka starej daty? Nie dawaj antybiotyku jeśli nie ma pewności że to bakterie. Żądaj skierowania. Tak jak pisałam na Wojciecha idziesz do lab, płacisz (chyba max 20zł) i za jakiś tam czas w internecie sprawdzasz wyniki. Antybiotyk podany bezpoidstawnie osłania organizm i za chwilę Seba znów coś złapie
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 28 października 2014, 19:45
milcia u nas tez żółto zielone i gęste
czyli u was skończyło się antybiotykiem.. heh

Marta jak raz coś wspomniałam to dziwnie na mnie spojrzala
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: selena w 28 października 2014, 19:49
Jak wirus nie odpuszcza, to może zrobić się nadkażenie bakteryjne i stąd antybiotyk... Lekarz najlepiej oceni.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 28 października 2014, 19:53
Temperatura jak przy wirusówce (przy bakteryjnych jest wyższa) ale kolor gila wygląda na bakteryjne (przy wirusowym smark wodnisty).
Wiadomo, że decyzja należy do pediatry i Ciebie  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 28 października 2014, 19:56
A ja właśnie bym powiedziała ze to bakteryjnie wygląda. Przy wirusie szybko.rosnie i wysoko. No i te gile.

Ja bym poszła do lekarza albo chociaż tak jak Marta pisze CRP.

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: milcia w 28 października 2014, 20:02
Dokładnie, Maja pisze to co mówiła nasza pediatra.

U nas we wtorek właśnie gil był wodnisty dostała nebbud do nebulizacji, calcumi, clemastin  i  stałe leki które przyjmuje na co dzień.
Ale tak jak pisałam w czwartek temp i kolor gila przeważył, no i Blanka ma obciążający wywiad :/

Ona bardzo łatwo z takich wchodzi w zapalenie oskrzeli i ostrą obturację dlatego nie zwlekałyśmy dłużej. A CRP przy zapaleniu wychodzi idealne :)
Przy Tymku bym się tak nie śpieszyła, on inaczej choruje.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 28 października 2014, 20:05
Lila ostatnio miała ponad 40 i pediatra stwierdziła, że przy wirusie aż tak wysokiej temp nie powinno być. Poza tym jak dziecko gorączkuje po ar trzy dni to już się powinno zgłosić do lekarza
Niech osłucha, wywiad przeprowadzi i stawia duagnozę
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 28 października 2014, 20:06
Lila ostatnio miała ponad 40 i pediatra stwierdziła, że przy wirusie aż tak wysokiej temp nie powinno być. Poza tym jak dziecko gorączkuje po ar trzy dni to już się powinno zgłosić do lekarza
Niech osłucha, wywiad przeprowadzi i stawia duagnozę
Amen  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anulla_p w 28 października 2014, 20:38
moja dr nie ma numerów na ten tydz.. myślimy czy iść na dyżur zaraz ale tam na bank antybiotyki będą
niepojęte to dla mnie jest, że dla dziecka nie ma numerków :mdleje:
nieważne...
Sylwia tak czy siak podpiszę się pod dziewczynami, że dzisiaj już bym była u lekarza przynajmniej na osłuchanie malucha
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 28 października 2014, 20:44
Sylwia idź z małym do lekarza.

Ja sama nigdy nie włączam inhalacji, tylko po konsultacji z lekarzem.


Dla M zakupy tygodniowe to przede wszystkim " dwunastopak"  :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 28 października 2014, 21:19
po drzemie 37.2 i gile
mąż kazał się wstrzymać do jutra i idę na wydrę z awanturą w razie wu
do naszej dr. jak ma za dużo pacjentów to niech przepisze do innych lekarzy
wrrrr
ja w sumie nie panikuję choć pewnie tak to zabrzmiało bo tak jak milczą napisałaś wiem już w miarę jak seba choruje i czekam cierpliwie

ps. byliśmy dziś u dr która jest neurolog-pediatra i ona powiedziała tylko ze Sebastian widać ze jest przeziębiony no ale ona go nie pod tym kątem badała. .
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: selena w 28 października 2014, 21:28
No nie, co to znaczy że go nie pod tym kątem badała... Przecież też mogła go zbadać i coś przepisać?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 28 października 2014, 21:42
Gorączka u dziecka to min 38. Stan podgoraczkowy 37,5 wiec tu bym nie panikowala bo Sebek jakoś wysokiej nie ma.
Czym inhalujesz? Przy zielonym gilu i kaszlu sama sol juz nie wystarczy jak dla mnie.
Moim zdaniem lekarz konieczny i tez nie mogę zrozumieć koncepcji "numerkow" u dzieci...dla mnie to jakas paranoja.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 28 października 2014, 21:54
Ej dziewczyny wy jesteście specjalistki,my mamy od piątku katar ale nie przechodzi, głównie woda bez innych objawów wydaje się od ząbków ale zastanawiam się czy jest sens sie pakować w chore dzieci na osluchiwanie?

Sylwusia walcz o miejsce dla Setka jakiś lekarz musi Was przyjąć
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 28 października 2014, 21:59
Sylwia ale niekoniecznie musi od razu antybiotyk dostać przynajmniej taki ustny. Jak dobry lekarz i w oskrzelach czysto to może dać antybiotyk miejscowy tylko do nosa np bactroban. Ale żółty katar jest przez cały dzień czy tylko rano?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 28 października 2014, 22:05
Sylwia, a wizyta domowa?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 28 października 2014, 22:12
myslalam, ze w kazdej przychodni praktyki sa takie same...u nas dzieci chore rejestruje sie danego dnia, nawet jak nie ma numerkow to  lacza z pediatra i ona z reguly wyraza zgode, by przyjsc z dzieckiem na koncu jej dyzuru...
przy przezroczystym katarze pomagaja ihalacje ze stezonej soli, tez na recepte, ale mamy zawsze w zapasie, ale juz zielony katar i do tego kaszel to koniecznie wymaga obejrzenia przez specjaliste
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 28 października 2014, 22:16
dziewczyny jutro zażąda przyjęcia i mnie to guzik obchodzi..
ja to taki lalus jestem ale odkąd jest z nami seba to w przychodni jestem jak lwica. .

zielone gile są naprzemiennie z przezroczystym bardzo gęstym

selena ona go badała pod kontem neurologicznym.   przy okazji rozmowy zagaila ze widać ze zaziebiony.

sorki za marudzenie. zmęczona jestem kolejna noc do bani. dzień podobnie. młody się drze. mąż w robocie. nic tylko iść się napić :-D
póki co herbaty z miodem bo i mnie rozbiera

inhalacje z soli tylko robie
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 28 października 2014, 22:53
No idź koniecznie jutro..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ricardo w 28 października 2014, 23:28
Sylwia chodzimy do tego samego lekarza, mówisz że dziecko czuje się tak i tak. Jak kobiety z rejestracji mówią, że nie ma numerków to prosisz o przełączenie do doktor. Mi się zdarzyło kilka razy że musiałam mieć przyjęcie dziecka na "już" i dawało radę. To że nie ma numerków to raz, a dwa że właśnie dzieci przyjmują jak coś się dzieje. Tylko musisz to powiedzieć, bo jak nie powiesz to jasne że spławią Cię na inny dzień.

A na zielone gile albo poproś o bactroban do nosa albo najpierw wymaz z nosa.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 28 października 2014, 23:42
Nienawidzę ząbkowani a bo w nim upatruje to że Amelia od godziny Nie śpi mimo iż jest zmęczona. Do tego Nikola kaszle a mnie drapie w gardle i coś czuję żewvkoncu i mnie rrozłożył :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 29 października 2014, 08:46
Ej dziewczyny wy jesteście specjalistki,my mamy od piątku katar ale nie przechodzi, głównie woda bez innych objawów wydaje się od ząbków ale zastanawiam się czy jest sens sie pakować w chore dzieci na osluchiwanie?

Ponawiam ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 29 października 2014, 08:48
Sylwia lwico idz i walcz, dla mnie to tez niepojete ze nie ma nr dla dziecim jakie to sa praktyki ja sie pytam....dziecko ma poczekac czy jak?

Gosia z katarkiem niw pomoge czy masz isc czy nie....troszke dlugo ten katarek a kaszelek jest?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: beta80 w 29 października 2014, 08:48
ja bym poczekała. jeśli nie ma innych objawów to odciągałabym katarek fridą i poszła do lekarza gdyby stan sie pogorszył. ewentualnie zadzwonilabym do lekarza. Lepiej maleństwa nie narażac na choróbska w poczekalni..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 29 października 2014, 09:04
zadzwoniłam.
o tym.ile razy dzwoniłam pisać nie będę bo śmiech na sali. ale od lat ten sam problem wiec luz

Patrycja sek w tym.ze tym razem robią mega problem proponuja
na jutro lub piątek wkurwilam się i pancia ma iddzwonic bo ma 16 dodatkowych numerów.  a co mnie to kuzwa obchodzi ? :/
ja potrzebuje dziś.
absurdem jest ze kkazałm do innej dr to nie może bo moja dr jest w pracy wiec nie można do kogoś innego...
szlak ..
między 10-12 ma oddzwonic. . zobaczymy

a na haslo: proszę połączyć z dr pancia odpowiada. "przykro mi nie możemy łączyć z dr. proszę powiedzieć o co chodzi ja zapytam i oddzwonie"
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ricardo w 29 października 2014, 09:10
Sylwia powiedz że przyjedziesz do przychodni po to, aby dala Ci na piśmie odmowę przyjęcia do lekarza. Dziecko od jakiegos czasu źle się czuje, leczenie domowe nic nie daje, no muszą przyjąć dziecko.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 29 października 2014, 09:12
ciri, katar u dziecka to może nawet dłużej nie przysłowiowe 7 dni trwać. Jak to tylko katar i jeszcze wodnisty to nie ciągnij dziecka do przychodni.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 29 października 2014, 09:13
O matko :mdleje: ja chyba moja przychodnie bede chwalic pod niebiosa, fakt ciezko sie dodzwonic ale z przyjeciem nie ma problemow, wczoraj dodzwonilam sie szczesliwym trafem o 8:09 i zarejestrowalam Igorana 9 do lekarza...nie wiem dlaczego inne przychodnie takie problemy robia, to ile one maja nr na dzien 3?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 29 października 2014, 09:14
Sylwia powiedz że przyjedziesz do przychodni po to, aby dala Ci na piśmie odmowę przyjęcia do lekarza. Dziecko od jakiegos czasu źle się czuje, leczenie domowe nic nie daje, no muszą przyjąć dziecko.
Oj tak to zawsze działa  ;D

Dzięki dziewczyny tak też właśnie myślałam, poczekam do weekendu na osłuchanie zatem :D A Maja dobrze wiedzieć, że tyle może trwać katar :)
Najważniejsze, że w nocy już nie przeszkadza  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 29 października 2014, 09:20
Zgodnie z zasadą, że katar leczony trwa tydzień, a nieleczony - 7 dni  ;D
U dzieci zazwyczaj dłużej gile się utrzymują. Podobnie kaszel - nawet do trzech tygodni  :-\


W mojej przychodni to ja dzwonię dzień wcześniej i się umawiam na wizytę. Jeszcze sobie godzinę wybieram. Najbardziej lubię dni, kiedy moja pediatra jest do 18-stej  :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 29 października 2014, 09:35
Ja dzwonię rano i się umawiam na ten dzień kiedy dzwonię, jak Mała bardzo chora zdarza się że wizyta dosłownie za "parę minut". I to co mnie "urzeka" w naszej przychodni to to że nigdy nie ma poślizgu i zawsze wchodzę od razu jak przychodzę.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 29 października 2014, 09:38
System "na godzinę" zamiast "numerek"  ;) u nas też funkcjonuje i uważam, że się sprawdza.
Danego dnia rano też można dzwonić bo wiadomo, że jak mi dziecko w nocy gorączkuje to dzień wcześniej tego nie przewidzę  ;D

Bez względu na to czy to internista, czy pediatra można też z tygodniowym wyprzedzeniem umawiać wizyty - tak robię z dziadkiem, żeby mi pasowało bo uczestniczę w wizytach  ;)

Teraz jest rejonizacja czy można sobie wybrać dowolną przychodnię :?:
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 29 października 2014, 09:43
U mnie tak samo, na godzinę i tego samego dnia rejestracja a dzieci zdrowe tydzien wczesniej ale i tak się da wcisnac za 3 dni :D
Nie ma już rejonizacji, można gdziekolwiek mieć lekarza, gdzie indziej położną i jeszcze w innym miejscu pielęgniarkę ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 29 października 2014, 09:54
na 12 mamy przed pacjentami zapisanymi

a ja zaraz zwariuje. ..
dziewczyny jak wy sobie radzicie jak dziecko non stop wyje

i wszystko jest na nie?
mi jedynym sensownym rozwiązanie wydaje się wyjść z chaty i wrócić za 3 dni.. lub założyć słuchawki na uszy i muzyka na full- choć to średnie rozwiązanie jaj się samemu jest zazuebionym. .

oby mu chociaż goraczka przeszła to spacer choć 15minutowy zaliczymy
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 29 października 2014, 10:09
Sylwia, mały jest chory. Jak chory to marudny. Jemu jest po prostu źle i w ten sposób to komunikuje.
A jak go nosisz, przytulasz to się uspokaja :?:

Jak wysoka ta temperatura :?:
Jak poniżej 38,5 to możesz wyjść na spacer
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: _patka_ w 29 października 2014, 10:41
Jak moj Antek jest chory to nie moge mic zrobic wiec lezymy caly dzien i go tule. Chyba, ze zasnie to wtedy szybki obiad i ogarniecie chaty ewentualnie.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 29 października 2014, 10:43
Moje nie wyją bez powodu, jak wyją mocno to kierunek lekarz niezwłocznie.

Sylwia ja bym z nim nie wychodziła, poczekaj spokojnie do wizyty u lekarza.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 29 października 2014, 10:47
mój chce na ręce biorę go po czym od razy się wyrywa.  odkładam go za 2 sekundy chce znów biorę tule luka głaszcze jest neeeeeee.  wyrywa się odkładam biorę książeczkę minute n chce poczytać posłucha pokazać obrazki po minucie bierze książeczkę wali mnie nią w twarz.wrzeszczy chce na ręce i od początku.

padam..
teraz od godziny usunął darł się tulipan glaskalam aż padł

o dziwo wczoraj musiałam wyjść z młodym do neurologa bo czekałam 4 miesiące i znów bym tyle czekała gdybym odwołał i co? w poczekalni były dzieci i młody był w raju.. może nie był taki rzeki itp ale był w raju


ola idziemy o 12..
gorączka między 37.3-38.3
na codzień ma 36.4-36.6
wiec dla mnie powyżej 37 juz jest powód do obserwacji.
zbijam od 37.8 ale wtedy młody juz jest wymeczony i wiem ze dzięki syrop kwi usnie i sam złapie sile
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: _patka_ w 29 października 2014, 10:48
Tez bym siedziala w domu, bo na dworzu teraz duzo zarazkow fruwa w powietrzu i jeszcze cos podlapie.

Jak placze to cos go boli.   :-[

Bajki oglada?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 29 października 2014, 11:01
taaaaa bajki ::)
marzenie
Pati sebus to żywe srebro wszystko go szybko nudzi itp :-D

no nic dzięki za wsparcie i nie zaśmiecam juz wątku  swoimi sprawami

miłego dnia dla wszystkich! 
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 29 października 2014, 11:02
Sylwia normalnie CIę uwielbiam!!! :)

Darł się tulipan wygrywa :) Hahaha :) ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 29 października 2014, 11:06
w sumie darł się tulipan nieźle brzmi  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 29 października 2014, 11:36



gorączka między 37.3-38.3
na codzień ma 36.4-36.6
wiec dla mnie powyżej 37 juz jest powód do obserwacji.
zbijam od 37.8 ale wtedy młody juz jest wymeczony i wiem ze dzięki syrop kwi usnie i sam złapie sile

Sylwia, uwierz, że temeratura powyżej 37 u dziecka to normalna temeratura ciała.
Jak ma np. 38.3 to tez bym nie zbijała tylko dawala organizmowi powalczyc z chorobą.

U nas nie ma zapisywania w przychodni ani na numerek, ani na godzine, ani rejestracji na telefon. Przychodzisz, rejestrujesz się i czekasz na swoją kolej. Tylko w poniedzialki jest sajgon wiec nie chodzę, ale bylam wczoraj z Młodą i czekałyśmy 20 min wiec jakoś nie długo.
Na Wizyty po południu to zazwyczaj czeka się 10 min bo mało ludzi chodzi. Pediatra jest codziennie od 8 - 17.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 29 października 2014, 11:54
Laski które robiły mikrodermabrazję, jak wyglądała wasza skóra po ?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 29 października 2014, 12:05
Ja nie wiem czy normalna temperatura u dziecka to powyżej 37stopni, kto tak powiedział?
Mój ma zawsze 36,6 a jak ma powyżej 37 to już coś się dzieje.
Mój lekarz zabrania wychodzić na dwór nawet jak jest tylko stan podgorączkowy.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anulla_p w 29 października 2014, 12:10
Laski które robiły mikrodermabrazję, jak wyglądała wasza skóra po ?
Mocno zaczerwieniona, podrażniona, często łuszcząca się do wieczora i następnego dnia
Ale ostatnio jak robiłam tona twarzy nie było wdać kompletnie NIC, wiec chyba pani coś nie koniecznie dobrze zrobiła.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 29 października 2014, 12:13
Ja nie wiem czy normalna temperatura u dziecka to powyżej 37stopni, kto tak powiedział?


Lekarze, nie jeden.
Moja córka ma bogatą historię niestety medyczna i miałam kontakt z niejednym pediatrą z różnych dziedzin (nie tylko taki zwykły pediatra z przychodni) stąd taka moja opinia.

Zresztą wpisz na necie to przeczytasz.
Niemowlęta i małe dzieci mają wyższą temperaturę ciała aniżeli dorosły i starsze dzieci.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 29 października 2014, 12:15
anulla_p a makijaż mogłaś robic normalnie ?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anulla_p w 29 października 2014, 12:30
No właśnie tak nie koniecznie bo jak kładzesz puder on podkreśla się ten łuszczący naskórek i wygląda to beznadziejnie. Nauczyłam się umawiać na wizytę w pt wieczorem i sobota w miarę wolna żeby nie trzeba było nic na twarz nakładać.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 29 października 2014, 12:59
Ola u mnie był sajgon po mikro,skóra się tak łuszczyła ze nic nie pomagało, zrobiłam dwa razy i nigdy więcej.I uważaj na to słońce które teraz świeci po mikro.

Kurczaczku moi lekarze tez wszyscy mówią ze prawidłowa temp u niemowlaka to 36-37.5 i każda literatura która czytałam tez tak rzecze.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: MARTKA w 29 października 2014, 13:19
Moja rwarz po mikrodermabrazji tragedia. Czerwona i luszczaca przez pare dni. Pieklo i swedzialo. Nie wolno na slonce wystawiac.
Nie zrobie juz wiecej.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 29 października 2014, 14:09
To mnie nastraszyłyście. A powiedzcie jakie efekty po "wygojeniu" ? Widziałyście "spektakularną" poprawę ? Jakiś krem stosowałyście po ?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 29 października 2014, 14:34
Laski które robiły mikrodermabrazję, jak wyglądała wasza skóra po ?

Ja robię w domowym zaciszu sama (jak piling) skórę mam jak pupa niemowlaka. Napięta gładka. Po samym zabiegu jest wrażliwa i trochę się przetluszcza ok 2 dni
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 29 października 2014, 14:44
Laski które robiły mikrodermabrazję, jak wyglądała wasza skóra po ?

Ja robię w domowym zaciszu sama (jak piling) skórę mam jak pupa niemowlaka. Napięta gładka. Po samym zabiegu jest wrażliwa i trochę się przetluszcza ok 2 dni

Ale jak w domu ?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: malgosiask w 29 października 2014, 14:45
Marta, czego używasz?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anulla_p w 29 października 2014, 14:53
To mnie nastraszyłyście. A powiedzcie jakie efekty po "wygojeniu" ? Widziałyście "spektakularną" poprawę ? Jakiś krem stosowałyście po ?
Nie ma się czego bać ;D u mnie wyrównuje kolor skóry, dodatkowo ja mam bardzo tłustą cerę i zabieg powoduje, że ona przestaje się tak przetłuszczać. Bardzo wygładza mi cerę i dobrze robi na zmarszczki :) Po zabiegu pani w gabinecie powinna Cię wyposażyć w kremy do pielęgnacji i mycia na 3-4 dni a potem już normalnie wracasz do swoich.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: MARTKA w 29 października 2014, 15:14
Owszem efekt fajny. Skóra wyrównuje kolor, znikają przebarwienia.  Krem kupiłamu kkosmetyczki,  ona dobrała.  Ne pamiętam jaki.
Mnie długo swedziala buzia.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 29 października 2014, 15:15
Ola ty masz chyba tłusta cerę?
Moja sucha skóra dochodziła do siebie jakieś 2 tygodnie,mocno ja musiałam nawilzac i filtrować.
Za to u mnie nie było spektakularnych efektów :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 29 października 2014, 15:19
po wizycie jesteśmy
dr zakazała zbilansowana tempki do 38.5.. kazała dać organizmowi walczyć.

na moje protesty powiedziała ze 37.5 to nie gorączka i mam z dzieckiem wyjść na spacer bo takie powietrze dobrze mu zrobi..

gardło oskrzela płuca czyste.
ewidentne przeziębienie plus charakter sebusia. .

gdyby się pogorszyło to w piątek przyjsc
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 29 października 2014, 15:30
No to Sylwia ufff :)

Irminko oczywiście, że powyżej 37 to nie podwyższona temperatura. Tak jak Sylwia napisała  - czeka się do 38.5.  Organizm musi mieć szansę żeby zawalczyć.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 29 października 2014, 16:01
Laski które robiły mikrodermabrazję, jak wyglądała wasza skóra po ?

Kupuję na allegro proszek do mikrodermabrazji, mies zam z żelem do twarzy i robię jak piling. Tam jest instrukcja z czym można to wymieszać

Ja robię w domowym zaciszu sama (jak piling) skórę mam jak pupa niemowlaka. Napięta gładka. Po samym zabiegu jest wrażliwa i trochę się przetluszcza ok 2 dni

Ale jak w domu ?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 29 października 2014, 16:10
Ola ty masz chyba tłusta cerę?
Moja sucha skóra dochodziła do siebie jakieś 2 tygodnie,mocno ja musiałam nawilzac i filtrować.
Za to u mnie nie było spektakularnych efektów :-)

Gosiu suchą w kierunku mieszanej. Wybieram się w przyszłym tygodniu, zobaczymy czy to dla mnie  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 29 października 2014, 16:18
To jak zwykle zalezy od skory.
U mnie mikro duzo nie pomoglo, a kazalam kosmetyczce sie nie oszczedzac ;)

Dziewczyny gdzie kupie mleko migdalowe albo kokosowe? Tylko nie sojowe.
Dzis z braku napilam sie krowiego do kawy i myslalam, ze zejde :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 29 października 2014, 16:21
W sklepach Eko. Np koło kaskady na tym krótkim odcinku kaszubskiej. Mają słodzone agawa lub nieslodzone z cukrem chyba też jest
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 29 października 2014, 16:24
Ok, dzieki. Bo nie chce mi sie sama robic ;)
Najlepiej takie bez dodatkow, ale slodzone tez moze byc.

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 29 października 2014, 16:45
w almie :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 29 października 2014, 16:55
To jak zwykle zalezy od skory.
U mnie mikro duzo nie pomoglo, a kazalam kosmetyczce sie nie oszczedzac ;)

Dziewczyny gdzie kupie mleko migdalowe albo kokosowe? Tylko nie sojowe.
Dzis z braku napilam sie krowiego do kawy i myslalam, ze zejde :P

Kokosowe jest nawet w Tesco.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 29 października 2014, 16:58
To jak zwykle zalezy od skory.
U mnie mikro duzo nie pomoglo, a kazalam kosmetyczce sie nie oszczedzac ;)

Dziewczyny gdzie kupie mleko migdalowe albo kokosowe? Tylko nie sojowe.
Dzis z braku napilam sie krowiego do kawy i myslalam, ze zejde :P

Kokosowe jest nawet w Tesco.
mleko czy mleczko? Bo to chyba różne rzeczy są? Czy coś mieszam?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 29 października 2014, 17:32
Mleko, rzadkie. Nie krem ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ika3w w 29 października 2014, 19:02
Widzę, że przegapiłam wątek, który jako jeden z niewielu na forum żyje :) Nie nadrabiam, ale dołączam :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 29 października 2014, 19:10
Spać nie możemy to wątek żyje :p
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 29 października 2014, 19:13
Spać nie możemy to wątek żyje :p

Nie śpimy w dzień i w nocy :) zombie wątek :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 29 października 2014, 19:17
u nas tez póki co zrobiony lampion z dyni, bo potrzebny na parade przed balem wszystkich świętych, to taka szkolna alternatywa u syna zamiast Halloween ;) ale córka strój czarownicy ma, bo ona uwielbia wszelkie przebieranki  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: _patka_ w 29 października 2014, 19:36
Mialy byc rozmowy noca, ale sa dniami i nocami hehe
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 29 października 2014, 19:44
Marta, uśmiałam się z zombie wątku :D Trzeba zmienić nazwę :D

Za mną koszmarna noc, Zuzi idą górne jedynki, więc nie śpimy tylko płaczemy. Ale nie mam siły tu pisać, na nic nie mam siły ::) Dla odmiany w dzień jest pełna rozkosz, dziecko szczęśliwe i uśmiechnięte, za to w nocy dziecko Rosemary ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 29 października 2014, 19:52
Ja wiem ze literatura mowi ze do 37,5 u niemowlaka to normalna temperatura ale tak jak moj ma caly czas 36,6 to chyba juz 37,5 jak dostanie to nie jest normalna tylko podwyzszona i tak moj pediatra twierdzi, w stosunku do mojego, dwa w literaturze tez przeciez pisze ze zabki ida to temperatura do 38 stopni a jak slyszy sie w praktyce dzieci czasami maja wyzej :p tak wiec literatura literatura a kazde dziecko inne jest :p

Sylwus super ze osluchowo czysto :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 29 października 2014, 19:54
Marta, uśmiałam się z zombie wątku :D Trzeba zmienić nazwę :D

Za mną koszmarna noc, Zuzi idą górne jedynki, więc nie śpimy tylko płaczemy. Ale nie mam siły tu pisać, na nic nie mam siły ::) Dla odmiany w dzień jest pełna rozkosz, dziecko szczęśliwe i uśmiechnięte, za to w nocy dziecko Rosemary ;)
przybij piątkę a nawet dziesiątkę, nie wiem co nam idzie ale pierwszy raz od narodzin dziś były 3 kupy + jedna w nocy. Dwie dolne jedynki mamy a w nocy nie śpimy. Nawet mój mąż widząc mnie rano w makijażu powiedział "uuu ty dziś nie wyglądasz"  ::)

Fajny ten wątek bo o wszystkim i o niczym :) i nikt na razie zamętu tu nie sieje "akyyyszzz"

Nasza dynia jest w serduszka i kwiatuszki  :serce:
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 29 października 2014, 20:13
Właśnie dlatego lubię ten wątek, że jest o wszystkim i o niczym ;-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: lusi251 w 29 października 2014, 20:24
chiquita pokaz dynie :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 29 października 2014, 20:26
Można zmienić nazwę właśnie na ROZMÓW NOCĄ I DNIEM  :) Hehe :)

Marta wklejaja dynie :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 29 października 2014, 20:36
dynieczkę  raczej bo to maleństwo :) Jutro może obfocę bo na razie walczę z maluchem i zaraz chyba polegnę by chociaż chwilę się przespać
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 29 października 2014, 20:43
U nas dynia jedna, została z zakupów męża, który do siebie do firmy kupił ich z 10 ;D "Jego" dzieciaki będą dzisiaj robić lampiony, ciekawa jestem jak im pójdzie. Mąż ma jakąś przynieść jeżeli fajnie im wyjdzie :) A z tej naszej, co została, dzisiaj zamierzam zmontować zupę-krem :Kucharz:
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 29 października 2014, 20:51
Gdyby któraś chciała spróbować - na pewno efekt nie jest tak spektakularny jak po zabiegu w salonie, ale mnie osobiście zadowala - http://allegro.pl/mikrodermabrazja-korund-peeling-spa-1-kg-polecam-i4670110054.html mają też małe opakowania
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 29 października 2014, 20:56
Właśnie chciałam napisać o korundzie:-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elisabeth81 w 29 października 2014, 21:29
skoro to wątek o wszystkim i o niczym... to zapytam koleżanki szczecinianki ;)
szukam mieszkania do wynajęcia niestety na krótki czas bo od grudnia do lutego - 3 miesiące... najlepiej 3 pokoje i stan w miarę w miarę ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 29 października 2014, 21:48
Ela, dzisiaj była inna wersja.
P.s. a pokoik w spokojnej wsi interesuje koleżankę? W porywach dwa. Dostęp do kuchni i wc nieograniczony;)
wymagania: ręce do noszenia w godzinach wieczornych. Nie, nie mnie,  synka.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elisabeth81 w 29 października 2014, 21:58
Martyna wersja się zmieniła... tata nie może przyjmować "maryśki" ;)

ps. chyba nie wiesz co mówisz ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 29 października 2014, 22:16
Macie TTV ?
Właśnie oglądam Kossakowskiego, facet chce się piczuć jak kobieta rodząca
Czadowe  8)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 29 października 2014, 22:18
Martyna wersja się zmieniła... tata nie może przyjmować "maryśki" ;)

ps. chyba nie wiesz co mówisz ;)


Ale ja Marię chętnie przyjmę. Może wtedy warunek będzie zbędny, bo i syn ją polubi.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: lusi251 w 29 października 2014, 22:19
nikt mu nie powiedzial ze - jak w przyslowiu - niewiedza jest w tym przypadku blogoslawienstwem? :D :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: nikola/23 w 29 października 2014, 22:25
Macie TTV ?
Właśnie oglądam Kossakowskiego, facet chce się piczuć jak kobieta rodząca
Czadowe  8)

ja to ogladałam w ddtvn jakis czas temu i uwazam ze kazdy facet/maż powinien być temu poddawany  :brewki: :brewki:
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Asiq w 29 października 2014, 23:57
W angielskich szkołach rodzenia podłączają pod ten symulator. Widziałam chłopaka, który po kilku minutach  ułożył się z rozwalonymi nogami "na rozgwiazdę" :) Poza tym na wszystkich strasznie krzyczał i zabronił się dotykać :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 30 października 2014, 03:06
Nie wiem czy panikowac :) Amelia ma kaszel, głównie po karmieniu, do tego ma wodnista kupę, a może raczejsluzowa - ppojęcia nie Mam jak ja określić bo Nikola Nie miała takich. Czy to wszystko może być od zębów? Dwie dolne jedynki przebite, palce gmeraja w buzi nerwowo ale nie widze by coś tam próbowało się przebić

Po nurofenie panna przespala 4h co ostatnimi czasy się nie Zdarzało
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: masumi85 w 30 października 2014, 09:45
tego Kossakowskiego też już oglądałam i powiem szczerze, że troszkę się uśmiałam z niego. ALe już pod koniec tego eksperymentu jak patrzyłam na niego to wcale do śmiechu mi nie było.
Każdemu facetowi powinni choć w najmniejszym stopniu zafundować takie doznanie.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 30 października 2014, 09:48
Odważny gość - a babeczki na oddziale miały z niego ubaw.
Na koniec stwierdził, że jak facet twierdzi "rodziliśmy razem", to nie wie o czym mówi  ;D se se (tak apropos porodów rodzinnych).
Przyznaję, że eksperyment bardzo ciekawy - w SZR by się przydał  :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: beta80 w 30 października 2014, 11:15
to tak jak moja koleżanka, mówi ostatnio do męża, ze wolałaby cc bo tak traumatyczny poród miała...krótki ale intensywny...na to jej mąż odpowiada, że jak to..przecież tak fajnie było i krótko...trzymałem cie za ręke i teraz jak drugie dziecko "będziemy" rodzic to też ci pomogę  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: lusi251 w 30 października 2014, 11:22
Moj to jeszcze sie zalil ze tak ze mna parl ze mial potem zakwasy  :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: beta80 w 30 października 2014, 11:23
 ;D ;D Lusi dobre  :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 30 października 2014, 11:28
Mam fragment  :P

http://facet.onet.pl/przemyslaw-kossakowski-poddaje-sie-symulacji-porodu/6xtpx
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ika3w w 30 października 2014, 11:44
Mój mąż twierdzi, że gorzej przeżył moją cc, bo stał za drzwiami i nie wiedział co się dzieje, niż 10 godzin sn. Ja z resztą też gorzej zniosłam cc, więc wybory niektórych kobiet, które tego jeszcze nie przeżyły mnie czasem śmieszą :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 30 października 2014, 11:47
Mój mąż twierdzi, że gorzej przeżył moją cc, bo stał za drzwiami i nie wiedział co się dzieje, niż 10 godzin sn. Ja z resztą też gorzej zniosłam cc, więc wybory niektórych kobiet, które tego jeszcze nie przeżyły mnie czasem śmieszą :)

Mojego też wyprosili na chwilę w trakcie porodu Liwki, mówił że to były najgorsze minuty z całego porodu, właśnie te "za drzwiami".

Ja osobiście nie rozumiem po co facet ma poznawac "smak porodu"  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 30 października 2014, 11:52
U nas pierwsza cesarska była straszna bo strach był o nikole i o mnie bo nie chciałam się po narkozie obudzić
. Przy drugiej mąż już był spokojniejszy
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: selena w 30 października 2014, 13:12
Nie wiem jak Wasi mężczyźni, ale mój bardzo przeżył poród. Rodziłam całą noc, jego obecnosć była niezastąpiona, w trakcie oaza spokoju, ale po - on wyglądał jakby to on rodził  8). Ja miałam mnóstwo energii (tak to sprytnie matka natura urządziła), a o niego bałam się, że padnie w drodze do domu  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 30 października 2014, 13:16
Mój po moim CC wyglądał jak cień  ;D
Po twierdził, że najgorsze było to czekanie. Najdłuższe w jego życiu i nawet, jak już Lilę dostał to i tak go nie uspokoiło.
Dopiero jak mnie przywieźli na salę to odetchnął.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 30 października 2014, 13:39
Jak mnie wywieźli z sali operacyjnej po cc jak zobaczyłam twarz K to się przeraziłam aż zielony był na twarzy :p
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 30 października 2014, 13:49
Mój nie wiedział że mam już cc ;D Wprowadzili go do sali i zajął się rozpakowywaniem moich rzeczy do szafek, myślał, że mi robią jakieś badania czy coś. Aż tu nagle przywieźli mu Zuzię :D To się chłop zdziwił :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anulla_p w 30 października 2014, 14:13
Ponieważ mój był na sali razem ze mną przy cięciu i wszystko widział to uznał, że najgorszy dla niego był widok jak mi tą końskiej wielkości igłę wbijają w kręgosłup. Potem mówił, że już luzik :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 30 października 2014, 14:20
B mdleje na widok krwi - z tego względu jego obecność przy krojeniu została wykluczona  ;D
Ja na salę szłam sama, tylko kroplówkę mi położna niosła więc buziaka B dostała - nie powiem, że na pożegnanie  8) ale on później opowiadał, ze tak się martwił, jak nigdy wcześniej.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 30 października 2014, 14:31
mój opowiadał świeżo po porodzie ze on bardzo cierpiał i był wściekły na samego siebie ze widział mój ból niemoc i nie mógł tego bólu wziąść  na siebie..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 30 października 2014, 16:44
ja nawet nie chce wiedzieć co mój N. przeżywał, najpierw był ze mną podczas cc ,calutki czas a jak wyciągneli Nadię to był cały czas z nią i widział jak o nią walczyli,że coś jest nie tak ahh też nie mają łatwo :)


lusi tekst o zakwasach też dobry hehe :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 30 października 2014, 17:36
Justynka ja do dziś pamiętam twój post i panikę. .
najpierw pomyślałam że sobie z nas jaka robisz .. później ze na bank nie bo to byłoby głupie. . i tak mocno trzymałam kciuki..
no i dobrze że tak mocno trzymałam prawda? :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: malinowa__mamba w 30 października 2014, 17:39
Ja tez to pamietam :tak_2:
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 30 października 2014, 18:30
Mój P. też przejęty był. Najgorsze było jak najpierw cały zespół wszedł na salę operacyjna tuż po mnie ,a po 5 minutach wyszli, zaczęli sie rozbierać, mnie nie było i nic nie chcieli powiedzieć  :o
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 30 października 2014, 19:08
Sylwus pewnie, że dobrze że trzymałas kciuki Ty i inne dziewczyny, forumkowe kciuki jak widać zdziałały cuda po raz kolejny :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 30 października 2014, 19:11
Mój, mam wrażenie parł razem ze mną;) Przed tą fazą siedział z komórką, bo ja nie bylam zbyt rozmowna ;) Informował mnie tylko jak silny mam skurcz, jakbym tego sama nie wiedziała;P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 31 października 2014, 03:50
Noo to my juz nie spmy :/ , co prawdaNAdia zasnela o 18.30 no ale kurde do 5 to mogla pospac .....
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: masumi85 w 31 października 2014, 05:53
Dzieci spia, za oknem ciemno a ja tez spac nie moge. Pewnie mi sie zachce jak dzieciaki zaczna wstawac a w tedy napewno sie juz nie zdrzemne
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: eovina w 31 października 2014, 07:31
Nasz dzień też radośnie zaczelismy o godzinie 4:30  :mdleje:
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: malgosiask w 31 października 2014, 07:33
Właśnie wstałam, syn nadal śpi 8)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: MARTKA w 31 października 2014, 08:10
My od 6 niespimy, a mialam nadzieje na sen chociaz do 7. Wczoraj usnal przed22, bo bal przezywal i dynie konczylismy.
Ja ide z kolezankami do kina namaraton grozy i pospalabym jeszcze :(  bo od 23 do 7 rano mam zamir sie bac :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 31 października 2014, 08:19
Amelia spała do 22 później już była masakra, do tego rozkłada mnie przeziębienie i ledwo żyje
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 31 października 2014, 08:31
Moje nie oswoiły jeszcze zmiany czasu, więc chodza spac ok 18.30 i wstają 6.30  :) Powiem że bardzo mi to pasuje  :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 31 października 2014, 08:40
Nasz dzień też radośnie zaczelismy o godzinie 4:30  :mdleje:
Ooo to Zosia wygrała bo Kuba się obudził o 5.30 :-( Ala jak ty dajesz rade w pracy?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 31 października 2014, 08:54
Wow Martka ja bym na bank usnela :) zdaj.relacje później jak było.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: eovina w 31 października 2014, 09:02
Cytuj
Ooo to Zosia wygrała bo Kuba się obudził o 5.30 Sad Ala jak ty dajesz rade w pracy?

W pracy mam tyle roboty, że nawet o tym nie mysle. dzień sam leci a zmęczenie czuje dopiero po powrocie do domu. Najgorzej koło czwarku piatku bo wtedy jestem juz bardzo zmęczona
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: beta80 w 31 października 2014, 09:42
współczuje Wam tych nocek :-[ Mati przesypia nam nocki od 3 mc życia. Ciekawe jaka będzie córeczka...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: eovina w 31 października 2014, 09:53
Ja szczerze moge się przyznać, ze na liście moich marzeń wysokie miejsce zajmuje punkt pod tytułem:"Przspać ciągiem całą noc"  ;) :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: MARTKA w 31 października 2014, 10:13
Wow Martka ja bym na bank usnela :) zdaj.relacje później jak było.
To juz tradycja, co roku chodzimy we 4 :-)
Zawsze przysypiam na nudniejszym, ale jak sa porzadne to ogladam  :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 31 października 2014, 10:40
Ja śpie ciągiem bo Kuba już prawie w nocy się nie budzi ale za to wstaje przed 6ta ehh nie wiem co lepsze wstać dwa razy w nocy ale spać do 7 czy spać ciągiem do 5.30 ;-)
Ala a Zosia w nocy nie śpi?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: eovina w 31 października 2014, 10:57
Bardzo, bardzo kiepsko spi. Ma bardzo lekki sen, kręci się, wierci, płacze, wstaje w łożeczku, siada. Ja teak lekko licząc wstaje do niej 3 razy na godzinę. Nie wiem może zęby jej ida bo mamy dopiero jednego
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: masumi85 w 31 października 2014, 11:05
moi chłopcy dziś poszli do przedszkola, ale po 30 min wrócili, bo w przedszkolu maja wodę, chyba jakaś rura pękła.
Pani dyrektor od drzwi mówi rodzicom co i jak i prosi aby kto może zabrał dziecko do domu.
Mąż stwierdził, że nie ma sensu aby szli na zbiorówkę do jednej sali.
Młodszy sie popłakał, że nie będzie ze swoim dziećmi :-). Od ką wrócili to malujemy i bawimy sie w szkołę - mam im stawiać same szóstki i serduszka za pomalowane prace.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 31 października 2014, 11:25
mój wstał dziś o ..
10.15
spał z nami od 1.40 w nocy...
szczerze ? zawsze o tym marzyłam ale teraz mnie to mega martwi bo np wczoraj spał do 10.30! i o 14 zasnął i spało do 18.. wstał i poszedł spać o 21.30....

no kurde za dużo spania. .. malutko pije. bardzo mało. . mało je.
i cały czas się tuli.. od zawsze marzyłam o tulasku a on nigdy nie chciał aż do tego tygodnia :))

zachowuje się zupełnie inaczej niż zawsze.. zawsze pobudki ze 2-3 razy.. pobudka max 7 rano. dużo jedzenia duuuuzo mleka zero przytulania hm
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 31 października 2014, 11:28
Sylwia jak nikoli coś Dolega to jest taka jak o pisałaś sebusia
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 31 października 2014, 12:06
Sylwusia może coś się zaczyna u niego dziać, jeśli jest taki nieswój. Moja Julka też tak ma jak zaczyna się choroba.
oby to był tylko gorszy dzień a nie poczatek choroby.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 31 października 2014, 20:24
Sylwusia i jak Sebus?
Ja na sen Igorka nie moge narzekac, tfu tfu zeby nie zapeszyc, zasypia miedzy 19-20 ok 23-24 zje cycusia i pozniej ok 5 rano zje i spimy do 7 lub po 7
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 31 października 2014, 21:24
Lila dziś przed snem
- jestem zmęczona, jutro śpię długo, do 13-stej
-  8)

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 31 października 2014, 22:02
Maja daj znać, czy się udało;)
Moja ostatnio wstaje o 4...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 31 października 2014, 22:03
Nie sądzę, jej rekord to coś koło południa
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 31 października 2014, 22:04
U nas dziś wesoło. Starsza niewyspans
A więc poszła spać o 18:30. Młodsza nadal nie śpi, gada śmieje się i Tuli. A ja ledwo zipie bo to kolejna taka noc do tego boli mnie gardlo bo mnie chorobsko rozkłada :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 31 października 2014, 22:09
Maja a o której chodzi spać?

Marta współczuję. Ale jak gada i nie płacze to nie ma tragedii. Później sama zaśnie, czy musisz ją uśpić? .
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 31 października 2014, 22:17
Ja już się psychicznie nastawiam na niespanie do 3 roku życia Adasia. Źle znosi te buty.. Zresztą co się dziwić.. Też bym się wściekła z czymś takim przy spaniu. Odkąd ma szynę nawet jednej nocy nie było żeby przespał ciągiem a odkąd ma tylko na sen to już w ogóle ciężko jest.. Ale co tam już 5 msc zleciało.. Więc trzy lata szybko miną.. Budzi się co jakiś czas z płaczem.. Żal mi go no ale co mam zrobić.. Może w końcu się przyzwyczai.. :)
Sylwia jak mało pije to średnio.. Pilnuj żeby się nie odwodnił tylko..
Lila to oby tylko dotrzymała słowa :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 31 października 2014, 22:30
Maja a o której chodzi spać?

Marta współczuję. Ale jak gada i nie płacze to nie ma tragedii. Później sama zaśnie, czy musisz ją uśpić? .

Tragedia jest bo mi się chce płakać krzyczeć i uciekać. Niestety umiejętność samodzielnego zasypiania minęła. Muszę uśpić co od kilku godzin nie wychodzi. Co odkładam to ona gada
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 31 października 2014, 22:39
Maja a o której chodzi spać

Około 20-stej zazwyczaj już śpi
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 31 października 2014, 22:50
A ja obejrzałam właśnie kolejny odcinek Przyjaciolek i ... spłakałam sie jak głupia  :o

starzeje sie ... jak nic! Nigdy na żadnym filmie ani serialu nie płakałam!!! :) się narobiło ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 31 października 2014, 22:50
my mamy dwie opcje do wyboru.
albo młody śpi z nami i śpimy do min 9 rano albo śpi sam i mamy noc w plecy  :D
pomimo mojej miłości do snu wybieram.opcje numer 2 :-)

a do tego zrobiłam tatar który niestety jest nie smaczny. . jakiś taki jakby mięso było naście razy moczone mrożone i Bóg wie co jeszcze. ..
a taka miałam ochotę brr
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 31 października 2014, 22:52
Ja bym opcje nr 1 brała :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 31 października 2014, 23:04
Ilona mój mąż też. .
wiec chyba śpię w salonie  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elisabeth81 w 31 października 2014, 23:54
jejku a co to znaczy wyspać się? ;) nie ma tego w moim słowniku ;) śpię ok 5 godzin z przerwami... czuję że wyglądam odpowiednio do ilości godzin przespanych ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 1 listopada 2014, 03:55
Ja mam dziś atrakcyjn a noc. Dreszcze wymioty moje, Amelia ma nocnego Marka i nie śpi. JuŻ 3 razy mi zwiala i wspina się gdzie popadnie i nabija sobie guzy. Ciągle nikole budzi a ja mam nerwa :( chcę spać
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 1 listopada 2014, 06:52
Marta współczuję. Zdrowiej.

Ela nie kokietuj;) wiesz dobrze, że nie wyglądasz na matkę 3 dzieci z tyloma obowiązkami :p

Maja, rewelacja. Ja marzę, żeby moja pospała chociaż do 8...a teraz od 5 już śpiewa i się bawi.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 1 listopada 2014, 07:34
Jejku Martus zdrówka Ci życzę!

A co tam w przyjaciółkach było, jak Zuza?
Powie ktoś bo nie oglądałam  >:(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: _patka_ w 1 listopada 2014, 08:03
Moje dziecko wyspane, ja nie.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 1 listopada 2014, 08:22
No właśnie to jest najdziwniejsze, ze maluch po takiej nocy tryska energią i samopoczuciem a my mamy dość dnia już o 7 rano :D :D
Mój mnie dzisiaj zaskoczył, krzyk o 5:20 dopiero i potem spał do 7:10 :D Nigdy nie odkryje z czego wynika ten dziwny tryb spania dzieci...

Marta zdrówka dla Was :-*
Sylwusia trzymaj się dzielnie!! :-*
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 1 listopada 2014, 08:24
Ja wyspana, reszta śpi dalej   :-[
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: selena w 1 listopada 2014, 09:45
Mój brzdąc standardowo wstał o 7, ale mama o 9 (pierwszy raz od 2 lat  8)), bo kochany tatuś zrobił synkowi śniadanie i fikali :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 1 listopada 2014, 09:56
My dzisiaj mieliśmy jechać do Kamienia, po drodze na cmentarze i du.pa, Zuzia od rana kaszle i kicha  :-\ A dziecko karmione piersią zdrowsze miało być ::) :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 1 listopada 2014, 10:04
I kaszel i kichanie wyklucza jazdę?


Maja, to się ciesz.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 1 listopada 2014, 10:09
Jazdę i spacery po cmentarzach - tak. Nie chcemy znowu zapalenia oskrzeli czy płuc.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: eovina w 1 listopada 2014, 10:28
Cytuj
my mamy dwie opcje do wyboru.
albo młody śpi z nami i śpimy do min 9 rano albo śpi sam i mamy noc w plecy  Cheesy
pomimo mojej miłości do snu wybieram.opcje numer 2 Smile

ja dzisiaj pękłam i wybrałam opcje nr 1 dzięki czemu nocka cudownie przespana tylko z dwoma pobudkami na żarełko i parę razy na smoka. Jest cudnie  :D  Choć wizja spania z dwójką dzieci w łóżko z lekka mnie przeraża
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 1 listopada 2014, 10:29
nasz syn spał z nami  od ok 4-5 do 9 rano :-)
wyspałem się. . chyba mi się w głowie od tego snu poprzewraca :-)))

nasz nadal pokasluje i ma gluta ale na cmentarz idziemy bo gorączki juz 2 dni brak
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: _patka_ w 1 listopada 2014, 10:38
My niedlugo jedziemy do Swinoujscia.
U Antka tezakis gil ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 1 listopada 2014, 11:27
Dziewczyny współczuje Wam tych nocnych karmień ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 1 listopada 2014, 11:31
Ja wyspana, reszta śpi dalej   :-[

Maja ale co sie dziwsz Lila zapalwiedziala ze do 13 dzisspi :p
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 1 listopada 2014, 18:46
Dziewczyny współczuje Wam tych nocnych karmień ::)

Mimo niewyspania lubię nocne karmienia :)

My już w domku. Moja babcia uprzykrzyla nam dziś dzień, odstawiajac szopki, grożąc setny raz ze ze sobą skończy i informując nas ze nie ma dzieci i wnuków. Czyli dzień jak co roku. Kolejna depresja przed Bożym NarodZenie

Dziś wybrała mnie jako słuchacza swoich żali i smutków. Ehh dla mnie by Ł to ciężki dzień :( na sZczęście Nikola już śpi, Amelia mam nadzieję zaraz zaś nie o ile nie obudzr jej kichaniem
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: beta80 w 1 listopada 2014, 19:28
oj to Marta podziwiam  :) ja nie lubiłam nocnych karmień i cieszę się,z ę tak szybko się skończyły. Chociaz może jeszcze wszystko przed nami :D nie wiem jaka córeczka będzie.
A co do babci to współczuję. to taki smutny dzień w sumie i niezbyt przyjemne są takie akcje
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Justys851 w 1 listopada 2014, 19:46
Oj to ja mam dobrze
Gdy nie było przedszkola Karol wczesniej niż o 8 nie wstał....
Jak go karmilam to ok 8 i potem do 10 jeszcze kimal.
A teraz nawet jeśli wstanie w weekend wczesniej ( w tyg wstaje po 6 ) to ja mogę spać dalej bo malo wychowawczo ogląda bajki  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Isabel w 1 listopada 2014, 20:56
Irminko, Zuza poroniła i wyjechała zaszyć sie w jakimś pensjonacie na zadupiu sama, nie mówiąc nikomu,gdzie pojechała.  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 1 listopada 2014, 21:34
Justys, ja też to stosuje odkąd córa ogląda bajki. Nie wyobrażam wstać o tej godzinie co ona. Niewychowawcze to byloby sie wyzyc ns niej za niewyspanie;) Teraz wie, że do 7 nie może nam przeszkadzać, a od 7 schodzi do salonu i włącza bajki, robi sobie śniadanie etc.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: mkarolinka w 1 listopada 2014, 21:38
My już w domku. Moja babcia uprzykrzyla nam dziś dzień, odstawiajac szopki, grożąc setny raz ze ze sobą skończy i informując nas ze nie ma dzieci i wnuków.

Ja mam to codziennie, tylko, że ja mieszkam z dziadkiem...
Za szybko.

Także szczerze Ci współczuje takie zachowania. Powiem tylko, że starość jest straszna ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 1 listopada 2014, 21:53
Za szybko.

Także szczerze Ci współczuje takie zachowania. Powiem tylko, że starość jest straszna ::)

Wiesz co u mojej babci to nie tylko starość, Babcia próbowała różnych "sztuczek" gdy moja mama była jeszcze nastolatką. Teraz tak szantażu je wszystkich. Babcia jest hipohondryczka i egoistka. Mój dziadek zmarł jak ja miałam 7 lat więc w mojej pamięci był zawsze ideałem, Babcia już kilka razy próbowała go mi oczerniac. Przykładów można by było mnożyć.

Szkoda mi mojej mamy bo ona to przeżywa :(

No i współczuję obcowania z takimi akcjami na codzień
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: mkarolinka w 1 listopada 2014, 22:03
U mojego dziadka to starość, bardzo się zmienił w przeciągu 5 lat... Ja już się przyzwyczaiłam, i nie zwracam uwagi.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elisabeth81 w 1 listopada 2014, 22:44


Ela nie kokietuj;) wiesz dobrze, że nie wyglądasz na matkę 3 dzieci z tyloma obowiązkami :p



na matkę trójki nie... jak wiesz, podobno na matkę trójki w ciąży z czwartym ;) ;)

tacy to są ludzie uprzejmi  ;) ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Edzia w 1 listopada 2014, 22:57
Nie gadaj Ela, ze ktos Ci tak powiedzial? :o
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 1 listopada 2014, 23:22
Patrzylyscie na ten film o Agacie Mroz co to byl dzis na TVN -ale sie zryczalam :'(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elisabeth81 w 1 listopada 2014, 23:23
Edzia mąż jednej matki z przedszkola (tak w ogóle moja koleżanka, dotąd miałam ją za fajną dziewczynę ;) ) - tzn ona mi powtórzyła że mąż się zastanawia czy jestem w kolejnej ciąży.. ::) ;) ;)

anusia - ja nie oglądałam. nie chciałam się dołować/wzruszać/emocjonować..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Justys851 w 1 listopada 2014, 23:26
Ja ogladalam - tez ryczalam ...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 1 listopada 2014, 23:32
też oglądałam ale już dawno temu i też ryczałam
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 1 listopada 2014, 23:48
oglądałam kiedyś i tak wylam ze aż mąż się wzruszył. .
dziś nie pozwolił włączyć :)

Ela oni po prostu zazdroszczą ci dobrej organizacji- olać ich.. w ogóle zastanawiam się po co ta znajoma ci w ogóle to przekazała  ::)
tez mam taką koleżankę która chyba próbuje się dowartościować w taki sposób np taka akcja..
ja noszę bardzo duży biust.. i ona kiedyś do mnie z tekstem wiedząc że to mój kompleks " oglądaliśmy z r. program o operacjach plastycznych.. babka miała wielkie cyce no i mój r. powiedział ze taki rozmiar to kalectwo i by się chyba brzydzil. . nie muszę mówić że rozmiar podała taki jaki noszę ja ::)

pochwałę się. . jutro idę z mężem na randkę. . juz nie pamiętam jak to było :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 2 listopada 2014, 00:18
Właśnie przy okazji tego filmu o A.Mróz zastanawiałam się, czy ta moja nadwrażliwość minie ::) Bo przed ciążą byłam raczej twarda, wiadomo, czasem się zryczałam na jakimś Titanicu lub Królu Lwie, ale generalnie nie byłam filmową płaczką. A teraz? Film o Mróz - wyję, przełączam na TV4, tam Pianista - ja wyję już w pierwszych minutach, przełączam na inny kanał - tam znowu coś co mnie wzrusza... czasem to nawet na reklamie albo jakimś filmie na youtube ryczę... minie to kiedyś czy nie? :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 2 listopada 2014, 01:39
Właśnie przy okazji tego filmu o A.Mróz zastanawiałam się, czy ta moja nadwrażliwość minie ::) Bo przed ciążą byłam raczej twarda, wiadomo, czasem się zryczałam na jakimś Titanicu lub Królu Lwie, ale generalnie nie byłam filmową płaczką. A teraz? Film o Mróz - wyję, przełączam na TV4, tam Pianista - ja wyję już w pierwszych minutach, przełączam na inny kanał - tam znowu coś co mnie wzrusza... czasem to nawet na reklamie albo jakimś filmie na youtube ryczę... minie to kiedyś czy nie? :P

Męczy mnie to od pierwszego porodu i niestety  Nie przeszło
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 2 listopada 2014, 02:10
Anusia zaczęłam, ale nie skończyłam. Za słaba jestem.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: eovina w 2 listopada 2014, 02:54
Bardzo chciałam zobaczyć ten film ale jakoś mi dzisiaj uciekło.MMuszę na TVN player poszukać prawnie tam mają.


 My oczywiście nie spimy. Dla odmiany Olka tak kaszle jakby pluca miała wypluć
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 2 listopada 2014, 06:57
Ja byłam w kinie i tez strasznie się splakalam. Wczoraj mąż nie pozwolił oglądać :p
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 2 listopada 2014, 07:00
Amelia zasnela o 3 w nocy i z przerwami spała do 6:30
Ja już zupełnie zaniemoglam, więc chwilowo na śniadanie jemy chrupki kukurydziane i oglądamy bajkę
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 2 listopada 2014, 07:32
Irminko, Zuza poroniła i wyjechała zaszyć sie w jakimś pensjonacie na zadupiu sama, nie mówiąc nikomu,gdzie pojechała.  ::)
O nie!!!!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 2 listopada 2014, 07:37
PRzepraszam za posto pod postem ale nie można edytować.
Też oglądałam o A. Mróz wczoraj i ryczałam jak głupia...no i na końcu ten list....wiecie co człowiek naprawdę powinien cieszyć się tym co ma....nic nie jest ważne, zdrowie to wszystko!

Martuś babcią się nie przejmuj.
My wczoraj zabraliśmy na cmentarz babcię K wsiadając do auta to prawie umierająca była, aż musieliśmy jechać pod sam cmentarz mimo korków itd. bo ona nie dojrze.....a jak oblecieliśmy groby to ona stwierdziła ze zostaje bo idzie na mszę i odszukać znajomych i na następny cmentarz pójdzie, ozdrowiała!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 2 listopada 2014, 08:34
U nas idą dolne czwórki,  górne trójki i dolne trójki tez chyba się szykują ::) kawaler biega jak szalony juz nawet na soacerkach,  wiec wózek jest mało istotny ::)
Najlepsze jest to, że mały śpi i budzi się dwa razy na mleko, a znacznie częściej wola mnie córka. ...
kurczaczku ja juz oglądałam ten film i wczoraj nie daladałam rady oglądać go znów,  tylko początek i koniec, bo łzy same się cisną. ...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 2 listopada 2014, 08:48
Doksik ja go nie ogladalam,  mielismy isc do kina na niego i cale szczescie ze nie poszlismy...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: malgosiask w 2 listopada 2014, 09:03
Oglądałam wczoraj ten film, ale od połowy. Też się wzruszyłam... Potem przełączyłam na inną stację a tam "Kwiat pustyni" i scena z obrzezaniem dziewczynki i tu się dopiero poryczałam...
Serio, przed ciążą nie byłam taką płaczką...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Justys851 w 2 listopada 2014, 10:05
Ja przelaczalam na reklamach właśnie na kwiat pustyni i tez ryczalam. Muszę w całości obejrzeć ten film.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 2 listopada 2014, 10:10
Oglądałam, B przy końcówce stwierdził, że ten film jest zbyt dołujący. Imię córki Mróz tak na niego zadziałało ;)

Z nami wczoraj jechał dziadek ale on z tych bezproblemowych. Nigdy się nie skarży, nie narzuca, nie wymaga i mimo 86 lat i chorób dreptał dzielnie
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 2 listopada 2014, 11:08
Maja zazdroszczę takiego dziadka!
Babcia k to zawsze chora jak jakieś święta są!!!  >:(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 2 listopada 2014, 12:01
filmu nie ogladalam bo zasnelam  :) a placze nawet na wiadomosciach  ;D
m sie smieje ze moj jedyny serial na dobre i na zle to jaks tragiczny bo co oddcinek rycze jak bobr  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 2 listopada 2014, 17:00
Ja się na tym odcinku przyjaciółek, który dopiero w czwartek bedzie emitowany, tak zryczalam :( dlatego nawet nie próbowałam oglądać filmu o A. Mróz.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: lusi251 w 2 listopada 2014, 17:02
ej no nie piszcie co bylo/bedzie w serialu bo psujecie ogladanie. napiszcie na pw
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 2 listopada 2014, 19:17
Jak przeżyje dzisiejszą noc to chyba cud będzie. Niby tylko 37,5 st mam ale czuję się tak jakby mi się białko w organizmie scinalo. Kaszle, nosem oddychać nie mogę, oczy mi lzawia. Jutro wszsystkie 3 idziemy do lekarz - jak dożyję bo Amelia nie ma litości.

I z takim samopocUciem na dobranoc musiałam nikoli odpowiedzieć na milion pytań o Boga, Jezusa i diabła. Pół pisma musiałam opowiedzieć i wyjaśnić
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 2 listopada 2014, 19:23
Dlatego cieszy mnie religia w przedszkolu, w przyszłym roku  8)
Jak mi czasem z czymś wyskoczy to cała głupia jestem. Chociaż o Diabła nie pyta
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 2 listopada 2014, 19:26
Nikola drazyla temata czemu na świecie są źli ludzie, czemu Jezus wisi na krzyżu, co to krzyż, czemu Jezus ma opaskę na głowie itd itp
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 2 listopada 2014, 19:30
Zdrówka Marta..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 2 listopada 2014, 19:34
Dlatego cieszy mnie religia w przedszkolu, w przyszłym roku  8)


Moja w szkole ma taka Katechetkę, która chyba chce dzieciaki do seminarium powysyłać. Gabryśka zna więcej modlitw ode mnie, ciągle musze się czegoś uczyć. A komunia dopiero za rok...już się boję.

Marta, zdrówka. Ja też mając temp. 37 ledwie zipię...a moje dziecko jak było młodsze przy 38 potrafiła biegać jakby nigdy nic.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 2 listopada 2014, 19:35
Dzięki Marcys przyda się. Zwłaszcza że jutro teść u nas cały dzień b będzie siedział

Na urodziny nikoli nie przyjechali bo ponoć kasy nie mieli (prezent za 200zl kupili) ale teraz jak teściowa ma szkolenie to nie przyjedzie pociągiem, tylko teść nie idzie do pracy tylko ja przywozi :)

Co mogę wziąć na zabicie gorączki bo pięknie rośnie. Mam w domu nurofen dla dzieci i chyba paracetamol dla dzieci :/
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 2 listopada 2014, 19:41
Nie masz czegokolwiek innego? Apap, ibuprom, nurofen, metafen, paracetamol w tabletkach?
Dla dzieci też możesz wziąć, tylko popatrz jak największa dawka i pewnie trochę więcej.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 2 listopada 2014, 19:43
Nic a nic :P cud ze mam te dla dzieci w ogóle
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 2 listopada 2014, 19:58
A pyralgina? U mnie na gorączkę tylko metamizol  ::) Z tymi dziecięcymi to chyba faktycznie musisz sporo tego wypić  ;D
Zdrówka dla wszystkich :-*
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 2 listopada 2014, 20:00
Nic a nic :P cud ze mam te dla dzieci w ogóle

A ja mam dwie duże apteczki w domu ::) prawie wszystko :P
weź dziecięce ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 2 listopada 2014, 20:01
Marta współczuję, dużo siły i zdrowia :-*
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 2 listopada 2014, 20:06
Marta a może masz lipę? Bo też dobrze zbija gorączkę...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 2 listopada 2014, 20:08
Znalazłam apap, mąż musiał kupić. Dziecięcego musiałabym chyba pół butelki wypić bo do 40kg jest 15ml a ja waze ponad 60kg.

Zresztą nie wiem jak dzieci to piją mnie na wymioty brało jak spróbowałam. Oby dotrwać do jutra

Dziś już piłam bez, lipe, imbir syrop z czosnku cebuli soku z cytryny i skórki z cytryny już mi niedobrE od tych mikstury

A teraz muszę się czymś zaj ać (czytaj. Buszowac na forum) by nie zasnąć przed Amelia
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anka332 w 2 listopada 2014, 20:13
martusia zdrowka
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 2 listopada 2014, 20:23
a mnie zaraz coś trafi Nadia jest taka marudna ,że mnie normalnie aż trzęsie idą jej te czwórki i wyjść nie mogą jeszcze dolne zostały ale chyba to kwestia dni i oby tak było, bo jak nie to ja wyskoczę normalnie przez balkon
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 2 listopada 2014, 20:34
Rozumiem Twój ból, u nas czwórki już prawie wyszły (wystają już), ale trójki się wyrzynają....tylko mały jest ok, kilka kupek dziennie to jedyny- odpukać- "mankament"
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 2 listopada 2014, 21:03
Tak na marginesie: wiecie co można zrobić najgorszego usypiając dziecko? Kichnąć podczas karmienia ::) True story, jakieś dwie godziny mam z głowy, a jeszcze nic nie jadłam...

Marta, zdrówka! Łączę się w bólu, chyba podłapałam coś od Zuzki bo boli mnie gardło i z nosa leci.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 2 listopada 2014, 21:12
Ech Asia, znam to ::) moja jak sezon się zaczął budziła się jak dmuchalam nos albo kaszlalam, strasznie frustrujace

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: lusi251 w 2 listopada 2014, 21:52
A mnie dzis cos polamalo w plecach zupelnie. :'( Ledwo sie ruszam. Sadzalam mala na wc itak mnie zabolalo w krzyzu ze ja prawie upuscilam. Nie moglam sie ruszyc w zadna strone. Dzieki Bogu maz byl w domu i przejal mala." Pójście" siku kosztowalo mnie tyle bolu i lez ze szok.
Juz jest troche lepiej. Moge siedziec, chodzic na czworakach co sie przydaje przy malej, a jak sie trzymam krzeselka do karmienia to nawet "chodze" powoli. Wygrzewam i probuje sie powoli rozruszac. Jak jutro nie bedzie poprawy to chyba lekarz mnie czeka. Masakra
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 2 listopada 2014, 21:56
A ciągnie Ci do nogi? Może rwa kulszowa? Albo przepuklina między dyskami.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elisabeth81 w 2 listopada 2014, 22:25
Tak na marginesie: wiecie co można zrobić najgorszego usypiając dziecko? Kichnąć podczas karmienia ::) True story, jakieś dwie godziny mam z głowy, a jeszcze nic nie jadłam...


to nie jest najgorsze... ;)
 najgorsze rzeczy robi starsze rodzeństwo... uśpisz dziecko, patrzysz jak słodko śpi, chwilę się rozczulasz nad tym widokiem,już w myślach planujesz co za chwilę zrobisz....i wpada nie wiadomo skąd starsze rodzeństwo bawiące się w Indian wydające przy tym charakterystyczne dźwięki ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: lusi251 w 2 listopada 2014, 22:39
Nie ciagnie mnie. Boli mnie caly odcinek plecow na wysokosci miednicy czyli ta czesc krzyzowa. Nie wiem co to rwa kulszowa wole nie googlowac. Najgorsze jest to ze trochekaszle i kazde kaszlniecie boli. Lezenie tez boli. Noc bedzie piekna. Zaraz zaczne googlowac jakichs fizjoterapeutow chyba


z tym kichaniem tez pamietam ze sie mala tak okrutnie przerazila jak byla przy piersi akurat, ze ciezko ja bylo uspokoic
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 3 listopada 2014, 01:13
Ja kicha m co 5min

Jak to człowiekowi mało do szczęścia trzeba, 4h przespane, budzolam się by przykryć Ameli e, wysmarkac nos itd. Ale bez nerwów ze mi dziecko ciągle płacze. Od razu inny humor mam.

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 3 listopada 2014, 04:16
całe 4 godz snu za mną
sebus śpi w najlepsze i to jest najgorsze.. bo on będzie wyspany a ja nieee  :D

w ogóle są tu mamy których dzieci piją skrajnie mało?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 3 listopada 2014, 04:36
Niestety i u nas powtórka z rozrywki.. Adaś ma znów kaszel krtaniowy i katar.. Oby zapaleniem oskrzelików się znów nie skończyło.. Co zapiszę małego by go zaszczepić to mi choruje. Zuzaczka też coś rozkłada..
Sylwia mówisz o piciu czy mleku? Mój młody nie chce pić.. Ale niby przy karmieniu sztucznym nie trzeba dopajać więc może Twój też pragnienie zaspokaja mlekiem..
Eliza i nawet za bardzo złym nie można być na to starsze.. Ale mój nauczył się spać w hałasie.. Zuza zdecydowanie nie należy do cichych dzieci :)
Lusi to może do ortopwdy idź..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 3 listopada 2014, 04:43
o nieee krtani jest okropna wiec współczuję Marceli na. . 
szkoda bo miałam nadzieję na spacer w tym tygodniu. . ; (

o piciu mowie ogólnie- biorąc nawet mleko pod uwagę
seba od kilku dni bardzo mało je ale też pije. nawet mleka nie chce. w ciągu doby wypija ok 600ml.. waży ok 11kg a czytałam ze powinienem pić ok 10% masy ciała. .. a on nic nie je i tylko tyle pije ze aż strach :/
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 3 listopada 2014, 06:25
Marcys zdrówka dla dzieciaczkow

Sylwia to może jakieś soki mu podawaj to słodkie to może wypije? Albo zupy

My już nie śpimy, ale narzekacc dziś nie mogę, Amelia w sumie spała 2x po 2h

Nikola od rana mnie zaskoczyła bo stwierdziła że fajnie że dziadek dziś przyjedzie bo nie był na jej urodzinach tylko prezent dał a przecież mógł jej tylko laurke narysować ale przyjechać bo ona cZeka la na niego a nie na prezent

Moje dziecko zaczyna mnie przerażać swoją rezolutnoscoa
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka_B w 3 listopada 2014, 07:58
Moja córa przestała dziś 9 h ciągiem . Jak zobaczyłam na budzik która godzina wstałam jak opatrzona.  Od dziś znów muszę nastawiać budzik na nocne karmienie. Drugie dziecko całkowite pprzeciwieństwo pierwszego. Mam nadzieje ze nie odbije sięto ddługie spanie na małej.  O 6  zjadła bardzo ładnie i dalej śpi.  A właśnie kiedy będę  mogła japprzestaćw wzbudzać bo pediatra wspominała ze ważne jes wybudzanie przez pierwszy miesiac
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 3 listopada 2014, 08:11
Agnieszka moja przesypia nocki od urodzenia i nie wybudzałam jej w nocy,ale też nie kazano mi wybudzac, natomiast cały czas kontrolowałam wagę, przybierała książkowo więc nie było potrzeby. Inna sprawa że ona spała a ja "wisiałam" nad łóżeczkiem i słuchałam czy na pewno oddycha  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 3 listopada 2014, 08:13
Mój Igor dziś pospał do 7:01 ;D wyspana jestem na maxa, ale zasnęłam wczoraj po 21 :p

Martusia zdrówka!
Szkoda ze teraz teście przyjadą a na urodzinach nie byli.

MArcella oby to nie było zapalenie oskrzelików!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 3 listopada 2014, 08:15
Teść, teściowej myślę że nie będzie się chciało po szkoleniu wpaść już. Zazwyczaj jak jest w Szczecinie to nie wpada  :D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anka332 w 3 listopada 2014, 08:40
widze ze wiekszosc wyspana :) super ja tez chociaz dzisiaj pawel dwa razy plakal przez sen bo sie zablokowal w lozeczku i nie mogl sie dalej krecic :P moj m wyjechal do piatku i modle sie zeby nie zwariowac :P i zeby pawel mial dobre dni- chociaz na tyle po kolei nie mam co liczyc :P milego dnia dziewczyny
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 3 listopada 2014, 08:48
A mi cos strzeliło w szyi i ledwo ruszam głową, do tego katar. Dziecko też zakatarzone, po drzemce idziemy się osłuchać do lekarza.Nasz pierwszy raz na chorych.
Nie lubię takich poniedziałków

Zdrówka wszystkim naszym dzieciaczkom i mamom  :-*
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 3 listopada 2014, 09:21
rówiez duzo zdrówka dla wszystkich, taki teraz paskudny chorobowy okres, ale juz wspominalam, ze ze starszakami jest z górki, bo mają wiecej odporności, u nas od wrzesnia poszla w ruch domowa mikstura plus acerola i tran i póki co trzymają  sie zdrowo...
Marta dzieki za inspiracje tortową, krem faktycznie rewelacja,  ciasto dzieciom srednio podeszlo, wiec na poprawiny ;) zrobie  chyba z tradycyjnym biszkoptem rzucanym  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 3 listopada 2014, 09:44
ja sie przeziebilam na wszystkich swietych  >:( >:(
obym nie podzielila sie z domownikami  :-\

a spotkanko forumkowe to bedzie czy nie??
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: lusi251 w 3 listopada 2014, 09:46
Z tego co kojarze to wlasnie przy sztucznym mleku trzeba dopajac, no chyba ze znowu sie cos pozmienialo wg nowych wytycznych. Dotad bylo ze kp-nie trzeba a mm-trzeba.

z tym ortopeda tutaj nie jest tak latwo, musze isc do zwyklego (gp) a ten daje skierowanie do szpitala, tam sie siedzi pol dnia i wtedy jest szansa na specjaliste w stylu ortopedy. samemu 'z marszu' nie da sie isc, nawet placac.  GP otwiera ok 9 wiec przedzwonie i wypytam co poleca, bo chwilowo jestem uziemiona i sciagac meza z pracy zeby jechac do gp, tam kwitnac z godzine a potem jeszcze jechac dalej i czekac, a na koniec uslyszec cos w stylu zeby brac tabsy przeciwbolowe i wylezec plus moze dostac zwolnienie.. to srednia pomoc. przeswietlenia i tak mi nie zrobia, wiec nie wiem czy jest sens.

wszyscy choruja. Co za sezon. ZDROWKA dziewczyny! Dla Was i wszystkich pociech
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 3 listopada 2014, 09:59
Zdrówka chorowitkom.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 3 listopada 2014, 13:38
O chorobach już mi się gadac nie chce, ja chora od 2 mscy, Liwka znowu głucha i walczymy laryngologicznie, słowem masakra.

Dziewczyny zmieniając temat możecie polecic jakieś rolki ? O firmę mi chodzi, nie znam się kompletnie, a szukam prezentu dla męża. Na pewno muszą byc szybkie i wytrzymałe, bo on lubi sobie poskakac, poświrowac.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: eovina w 3 listopada 2014, 13:40
U nas też w pełni chorobowo. Obydwie Młode tak kaszlą, że aż żal słuchać do tego gile po pach a Młodsza ma w pakiecie jeszcze gorączke. Na 17 lekarz i zobaczymy co to za cudo znowu nam się wykluło.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: _patka_ w 3 listopada 2014, 19:47
Zdrowka wszystkim zycze! U Nas na razie spokoj.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 3 listopada 2014, 19:55
My po wizycie. Amelia oczekuje górnych jedynek i dlatego serwuje nam katar i kaszel przeokrutny. A Nikola dochodzi do siebie po przeziębieniu - obie osłuchowo czyste. Zalecenia - dla Amelii by ułatwić jej noc pulmex baby na klatę i plecy, i jakieś homeopatyczne krople do nosa. Dla Nikoli mikstura cytrynowo miodowo czosnkowo cebulowa i moje mleko do nosa, plus czosnkowa miazga wokół nosa kilka razy dziennie na chwilkę  ::)

Takie tanie leczenie to ja lubię  ;D
Mi znów gorączka uderza do głowy więc idę spać póki Amelia śpi.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 3 listopada 2014, 20:10
Marta, Nikoli będziesz aplikować swoje mleko?

Macie jakieś sposoby na wieczorne marudzenie 1,5 m-cznego malucha? Czasami myślę, że to kolki, ale raczej stawiałabym na przemęczenie i niemożność zaśnięcia...Syn jest raczej śpiochem, dalej przesypia mi ok 19-20h dziennie. Ostatnią drzemkę dzienną kończy ok 17 i o 18 jest  już tak padnięty, że nie wie co ma ze sobą zrobić. Nie wcisnę mu już smoczka, piersi, nic. Na chwilę pomaga kąpiel. I tak wrzeszczy 30-60min aż padnie...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 3 listopada 2014, 20:18
Tak :) takie jest zalecenie - co by nie brzmiało to tak dramatycznie, mam mlekiem nasączyć płatki kosmetyczne, zwinąć i takie tampony mleczno watowe wsadzić jej do noska by sobie to wdychała. Nikola jest przeszczęśliwa bo w końcu na coś się jej przyda mamy mleko a nie tylko Amelce :P

Amelii z kolei zakrapiałam strzykawką swoje mleko do noska i zębowy katar szybko ustąpił ostatnio.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 3 listopada 2014, 20:22
Tak tak, położna mówiła mi  o tym, ale myślałam, że tylko u takich maluszków to się stosuje. Dobrze wiedzieć.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 3 listopada 2014, 20:34
Marta, do kogo chodzisz z dziewczynkami? Ten Twój pediatra wydaje się naprawdę zaufanym lekarzem, a ja nadal nie znalazłam odpowiedniej opieki dla Zuzi. Pewnie do Szczecina nie opłaca mi się jej zapisywać, ale może przyda mi się kiedyś to nazwisko?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 3 listopada 2014, 20:38
Ziujko chyba
Marta, ja bym z tym czosnkiem uważała. Z tym naokoło nosa bo może podrażnić
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 3 listopada 2014, 20:46
Aleksandra to podobnie jak u mnie.. W dodatku Adaś ma znów zapalenie oskrzelików.. Wystarczył katar a już chory.. Mimo, że zrobiłam jak kazała pulmonolog i od razu przy samym katarze włączyłam inhalacje z ventolinu ale i to nie pomogło.. Tzn pomogło bo nie jest taki mocny stan jak ostatnio i mam nadzieję, że szybciej wyzdrowieje.. Ach brak słów na te choroby :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 3 listopada 2014, 20:49
Tak ziujko Beata. Tylko ona z takim leczeniem wychodzi tylko do tych co wie że nie pukna się w głowę :) dziś dała nikoli sloiczek miodu :) ostatnio maliny z krzaka i kwiaty na prawdę wspaniał a kobieta. Nikola zajmuje się od urodzenia prawie. Leczyla nawet zapalenie płuc nikoli przez telefon bo byliśmy w zakopcu :) znajomi ze Świnoujścia do niej przyjeżdżali gdy mieli problem z córką. Wmawiano dziecku cukrzycę i inne schorzenia, a po konsultacji z naszą pediatra okazało się że dziecko po prostu spo żywa za dużo słodyczy i wystarczyło to wyeliminować by wyniki wróciły do normy.

Maj a pytałam o ten czosnek i niby nie powinien podraznic. Ale jeszcze to rozważa m. Chociaż ja jak mam katar to wkładam ząbki czosnku do nosa jak tampony i oddycham nosem :)

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 3 listopada 2014, 20:54
Chociaż ja jak mam katar to wkładam ząbki czosnku do nosa jak tampony i oddycham nosem :)


Brrr...mnie by dawno wyżarło do krwi :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 3 listopada 2014, 20:57
Marta, dorosły to co innego.
U dziecka czosnek potrafi podrażnić. Kiedyś Ela stópki natarła smykowi i strasznie go podrażniło, a przy nosie jednak delikatna skóra


Fiolka, ta pediatra dojeżdża do domu. U nas na telefon jest np. Szagdaj
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 3 listopada 2014, 21:00
Marta, gdzie ona przyjmuje?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 3 listopada 2014, 21:04
Chociaż ja jak mam katar to wkładam ząbki czosnku do nosa jak tampony i oddycham nosem :)


Brrr...mnie by dawno wyżarło do krwi :(
święta prawda bo mimo ze do tej pory nic mi nie było to dziś się dowiedziałam ze niszczenia w ten sposób blone sluzowa nosa

A tak z innej beczki. U mnie pod blokiem jest parking, ale ileś samochodów parkuje pod ścianą budynku, jakiś dupek kilka dni robił zdjęcia i zgłosił to straży miejskiej ze jeździmy autem po chodniku - grozi mi ponoć mandat 300zl. Nasz sąsiad nie wiemy który, mandatu nie przyjął i idzie do sądu. Czy znacie jakieś przepisy które mogę poczytać zanim pójdę na rozmowę strażą miejską?

Maj a w sumie to chodzi o wdychanie więc dam jej na łyżeczce i niech wdycha.

Martyna, na NFZ na Przecławiu koło poczty, dojeżdża też do domu-150zl wizyta, przyjmuje w swoim gabinecie w Dąbiu -100zl wizyta i w centrum mama razem z mężem.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 3 listopada 2014, 21:06
Przejechać po chodniku, by dostać się w jakimś tam celu do domu, możesz. podjechać wypakować zakupy- możesz. Parkować na chodniku też mozesz, o ile zostawisz przynajmniej 1,5 metra przejścia na chodniku.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 3 listopada 2014, 21:06
Marta a ja bym Nikoli normalnie zakropliła.. Swojego pokarmu na tyle mam jeszcze i jutro też tak zrobię przy Zuzi..
Fiolka w Stargardzie gdzieś dr Wysiecki przyjmuje no i też do domu.. Świetny lekarz.. Podobnie jak Ziujko leczy. Antybiotyk to naprawdę ostatność u Niego..
Marta jeszcze są takie krople robione izopatyczne. W aptece na Kaszubskiej.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 3 listopada 2014, 21:14
Doksik, ale ja nie mogę w straży miejskiej powiedzieć "Doksik z forum e-wesele powiedziała ze mogę jeździć po chodniku" obawiam się że nic nie wsk Iran tym i się ośmiesze. Dzięki za chęci i jakbyś przypadkiem wiedziała zgodnie z jaką ustawa mogę to zrobić to błagam podpowiedź co mam wykuc na blachę bo kolejny mandat plus dwa poprzednie męża tO kawał pieniądza
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 3 listopada 2014, 21:21
A widzisz
Art. 47.
1. Dopuszcza się zatrzymanie lub postój na chodniku kołami jednego boku lub przedniej osi pojazdu samochodowego o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 2,5 t, pod warunkiem że:

na danym odcinku jezdni nie obowiązuje zakaz zatrzymania lub postoju;
szerokość chodnika pozostawionego dla pieszych jest taka, że nie utrudni im ruchu i jest nie mniejsza niż 1,5 m;
pojazd umieszczony przednią osią na chodniku nie tamuje ruchu pojazdów na jezdni.


Przy czym nie mogę znaleźć tego, że możesz dojechać do klatki schodowej/posesji, jedyny mądry art. mówi, że zakazane jest poruszanie się wzdłuż po chodniku.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 3 listopada 2014, 21:21
Marta ja miałam takie wezwanie do straży miejskiej bo nienormalny sąsiad chodził i robił zdjęcia.. Zaparkowałam teoretycznie w miejscu gdzie nie można parkować ale jak wiesz koło mnie nie ma innej możliwości.. A ten debil przez tydzień codziennie wysyłał strażnikom zdjęcie mojego auta.. A oni mają wtedy obowiązek odpowiedzieć na to więc zostałam wezwana.. Dostałam tylko upomnienie jak wyjaśniłam, że tam nie ma możliwości inaczej parkować..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 3 listopada 2014, 21:26
Marcys mąż był dziś niestety na upomnieniu się nie skończy, chcą gadać ze mną.

Doksik dzięki tyle że stoję 4kołami no i jadę wzdłuż chodnika, ale nawet ci którzy parkują na parkingu jadą wzdłuż chodnika bo jest wysoki krawężnik i parkujac z ulicy można podwozie zgubić.

Zastanawiam się czy przejąć mandat czy iść do sądu. Swoją drogą ludziom to się nudzi
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elisabeth81 w 3 listopada 2014, 21:28
że się wtrącę... Zujko a nie Ziujko...nas obsługuje mąż ;)

a z czosnkiem jak sobie przypomnę stopy mojego syna... brr... tak go podrażnilo że z miesiąc miał otwarte rany..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 3 listopada 2014, 21:30
Marta, nie chcę straszyć, ale w sądzie dowalą Ci znacznie więcej.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 3 listopada 2014, 21:36
Pewnie ze Zujko :) zaczynam pisać jak Sylwia jak piszę z komorki :)

Przekonalyscie mnie z tym czosnkiem nie będę ryzykować z nacieraniem nosa

Doksik dlatego szukam przepisów by wiedzieć co zrobić :) swoją drogą obym gościa nie spotkała na ulicybo cczymś w niego rzucę :/ 7lat tak parkujemy już

A strażnik powiedział że ten gość chciał też tak pod budynkiem stanąć i ktoś go przegonił i od tego czasu robi zdjęcia innym au tom. A ja nawet widziałam jak taki pijaczek przegonił jakieś auto bo chciał żebym ja miała gdzie zaparkować
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 3 listopada 2014, 21:43
No jak widzisz przepisy raczej są przeciwko Wam, ale spróbuj się dogadac na miejscu, bo w sądzie mogą dać nawet 1 tys+koszty procesu (nawet 600).
U nas parkujemy na takim kółku i 4 samochody stają na środku, zawsze, ale czasem stanie ktoś tak, że nie da się wyjechać, dotąd byłam 3 razy świadkiem, że ktoś wezwał straż i posypały sie mandaty, straż dać musi, bo reaguje na wezwanie, sami z siebie nie przyjeżdżają, bo wiedzą, że brakuje miejsc.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 3 listopada 2014, 21:59
U mnie z telefonu to się ZUJKO na zupki zamienia i inne cudaki  :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 3 listopada 2014, 23:24
Pewnie ze Zujko :) zaczynam pisać jak Sylwia jak piszę z komórki
najpierw napisze- malpa ;D
później "kto z kim przystaje. .." :-)
a ba koniec- dowiedz się kto robił te foty daj znać i razem go zniszcxymy :-)))

a ci lekarze Zujko to homeopaci?
jaki mają stosunek do szczepień?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kjp83 w 3 listopada 2014, 23:33
Zujko jest proszczepiebny. Kiedys w dyskusje sie qdalam... 1,5 h obsuwa w kolejce sie zrobila.
Homeopate mam dobrego, kiedys Szymka tak leczylam. Teraz wrocilam do niej bo krew mnie zalewa jak widze jak lekarze lecza lojotokowe zapalenie skory Leosia.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 3 listopada 2014, 23:37
e to nie idę do nich :-)
moja stara poczciwa dr która ma mnie wczesniaka od urodzenia teraz wzięła pod swoje skrzydła sebola i w sumie mimo że nie daje skierowan na crp to jest w porządku. . :) antybiotyk w ostateczności. ..opierniczy jak chce sebum banki postawić :)
no cóż. . komuś musze ufać. ..
ja w życiu malutko chorowalam. . mało antybiotyków brałam i mam nadzieje ze seba będzie miał podobnie..

Kasia Leos tez ma azs?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 4 listopada 2014, 06:21
A moja pediatra na moje stwierdzenie, że chce inhalator kupic stwierdziła, ze niepotrzebny  ::) ale dziś i tak zamowie bo jej tak bulgoce i charczy w tym nosku, że aż mam Ciarki jak tego slucham. Kupiłam tez katarek bo fridą to ja się od malej zarazilam no i płuca idzie sobie wypluć
Tak czytam Was to jeszcze mlekiem jej będę zakrapiac
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 4 listopada 2014, 07:51
MArta zdrówka dla dziewczynek i dla Ciebie, współczuję takiego super sąsiada!

Elemelko zdrówka dla Łucyjki!

Marcelka zdrówka dla Adaśka, jejku bidulek mały!

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 4 listopada 2014, 07:57
Dzięki. My po ciężkiej nocy. Amelia obudziła się o 22i zasnela dopiero po 1
Teraz Nikola je kanapk i z miodem i kostka gorzkiej czekolady roztopioną na chlebie a Amelia pożera chrupki kukurydziane
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 4 listopada 2014, 08:13
Może przyniosę dzieciaki do tej Zujko...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 4 listopada 2014, 08:31
Może przyniosę dzieciaki do tej Zujko...
Ja jestem zadowolona, mi ja poleciła dziubasek. I mimo że mój mąż czasem się wscieka "co to za lekarz ze ciągle zaleca cebulę, inhalacje zamiast leczyć lekami v dziecko szybko wyzdrowialo"

Ale ja ja właśnie za to cenię. No i wizyta u niej potrafi trwać nawet godzinę jeśli mam masę pytań
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 4 listopada 2014, 08:37
Mi głównie o to chodzi. Pójdę ze 2-3x prywatnie i zdecyduje. Podałabys mi do niej nr?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 4 listopada 2014, 08:46
Dziewczyny ile w lodówce można trzymać syrop z cebuli, czosnku, cytryny i miodu?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: :martyna: w 4 listopada 2014, 08:48
Marcella ja po 3 dniach już wywalam.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 4 listopada 2014, 08:56
Dzięki.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: MARTKA w 4 listopada 2014, 08:58
Tez trzymam 2-3 dni.

Mój wstał dziś 5.20 i rysował list do Mikołaja  ;D
Chce kolejne zestawy duplo i zastanawiam się czy nie za duży juz?
 Ile lat Wasze dzieci bawią się duplo?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 4 listopada 2014, 09:11
cebula faktycznie ma swoje wlasciwosci do ok 3 dni, ale juz mikstura z miodu, czosnku i cytryny moze stac w lodowce, poki sie nie wypije  :)
MARTKA z duplo to jeszcze rożne kreatywne rzeczy buduje i moj 7latek i 4latka  ;D maja caly duzy kosz i chyba zostawie go nawet dla wnukow  ;)
od pediatry, ktora twierdzi, ze inhalator jest zbedny, to bym sie trzymala z daleka...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: lusi251 w 4 listopada 2014, 09:19
tu w irlandii zaden gp nie poleca inhalatorow. Dla nich to jest przydatne tylko przy astmie. zawsze jak wspominalam ze mam inhalator to slyszalam ze to strata pieniedzy
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 4 listopada 2014, 10:44
Martyna wieczorem jak do kompa siade to ci podam numer chyba że wcześniej sobie zdążysz wygoglowac

A teraz ważne pytanie. Gdzie zrobię nikoli na cito prEswietlenie szczęki?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: .caril. w 4 listopada 2014, 10:50
Marta, najbardziej dokładne masz tu: http://rtg.szczecin.pl/ (nie trzeba się rejestrować, wchodzisz i czekasz w kolejce, drukują na miejscu lub dostajesz na płytce).
Druga opcja to szpital na Pomorzanach, ale nie korzystałam.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 4 listopada 2014, 11:07
Dzięki na razie na hasło ryb dla 4latki zostałam zjechana jak bury pies ze chcę dziecko napromieniowac. Czekam do 13 i dzwonię do naszej dentystki bo koniecznie vdzis musimy zęba skonsultować chyba znów coś się dzieje :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: MARTKA w 4 listopada 2014, 11:20
Miśka28 dziękuję  :-* Mójma ogrom duplo i kmyślałam,  że już niedługo raczej city,  a on chce kolejne zestawy.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: .caril. w 4 listopada 2014, 11:25
Robiłam tam dwa razy pantomogram i widziałam, że mają oddzielne urządzenie dla dzieci. Nawet tą płachtę zabezpieczającą przed promieniowaniem w wymiarze mini - błękitną z ząbkiem ;)
Ja zawsze mam skierowanie od stomatologa, ale nie wiem, czy ma to jakieś znaczenie.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 4 listopada 2014, 11:27
Marta ten co ciril podała to ten sam co mój.. I naprawdę polecam dentystów z Inkadent..
Moja duplo do tej pory bardzo lubi się bawić..
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 4 listopada 2014, 11:29
chiquita_84 nasza  dentystka ma rtg na miejscu, ale poki co tylko maz mial koniecznosc skorzystac....wiec tez bym zaczela od konsultacji u waszej dentystki :)
MARTKA oczywiscie zestawy typu lego kreator starszy syn tez sklada, ale moim zdaniem duplo to jest tak uiwersalna rzecz, ze powraca sie do niej w rożnym wieku  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 4 listopada 2014, 11:37
Ale to nie mój wymysł tylko zalecenie dentystki tylko ponowe sskierowanie muszę jechać bo Stare Zgubiłam

No nic dzięki

Marcys chyba nie będziemy zmieniać dentysty mam do nich zaufanie to ci sami co na pomorzanach przyjmują
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: MARTKA w 4 listopada 2014, 11:39
Dziękuję.  Czyli dalej uzupełniamy kolekcje duplo  ;D
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 4 listopada 2014, 11:44
chiquita_84 nie napisalas, ze masz skierowanie :) myslalam, ze cos Cie zaniepokoilo i chcesz robic na wlasna reke...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 4 listopada 2014, 11:49
A no widzisz wydało mi się to oczywiste  ::) a jak zobaczyłam zęba to nieco spanikowałam. Ale już się wyciszyłam kilkoma oddechami i zadzwonię do dentysty pojadę po skierowanie nowe
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: loona w 4 listopada 2014, 13:36
Marta. Ze szczecińskich dentystów, którzy mają fajne podejście do pacjentów, a w szczególności do dzieci, polecam dr Martę Gałęską.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 4 listopada 2014, 13:40
Dzięki ale nie będziemy zmieniać dentysty, dzięki aktualnemu Nikola ma jeszcze zęba i sporą szansę że gdy martwy mleczak wypadnie to urośnie w to miejsce zdrowy ząb stały
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 4 listopada 2014, 13:43
o 15:45 mamy wizytę ja już jestem przerażona, bo od razu mi się przypomina kanałówka 3 lata temu :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Maja w 4 listopada 2014, 13:47
Czekaj Marta bo nieco wypadłam z tematu - masz już rtg :?:
Pewna jesteś tej kanałówki :?:
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 4 listopada 2014, 13:59
Czekaj Marta bo nieco wypadłam z tematu - masz już rtg :?:
Pewna jesteś tej kanałówki :?:

Chaotycznie? przepraszam, nie sypiam i stresuje się zębem

Nikola kanałówkę miała - ząb jest już martwy. Kontrolujemy co 6 miesięcy chyba że "blizna" na dziąśle lub kolor zęba mnie niepokoi. RTG nie robię jeszcze bo zgubiłam skierowanie. Wygląda mi na to, że znów gdzieś przy zębie zbiera się ropa, więc jadę do dentystki, niech zerknie i oceni czy potrzebuje rtg nadal i co się dzieje z zębem. Możliwe że trzeba będzie rozwiercić plombę wyczyścić zęba i znów zaplombować

no ale to moje podejrzenia - ocenią dentyści
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: MARTKA w 4 listopada 2014, 14:14
Współczuję takich przejść z zabkiem.
Mogę zapytać czemu taki Maluszek miał kanałowe?  Ropa się zbiera?
Trzymam kciuki za ta wizytę.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 4 listopada 2014, 14:30
Zab wyszedl już z krwią w miazdze zebowej, Nikola musiała uderzyć się w dziaslo gdy jeszcze nie miała zęba
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ciriness w 4 listopada 2014, 14:44
Biedna Nikola, takie przejścia :( Jak ona to znosi?
Marta Amelka skończyła 7 miesięcy! Wszystkiego najlepszego :) Ale to leci!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: miśka28 w 4 listopada 2014, 14:57
kurcze to faktycznie "atrakcje" zębowe juz  u takiego  przedszkolaka ::) trzymam kciuki za wizyte i rowiez gratuluje szczęsliwej siódemki :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 4 listopada 2014, 15:12
Dzięki Gosia, nie wiem kiedy to zlecialo.

Nikola lubi dentystę na sZczęście prócz wewnętrznego niepokoju który zagluszamy opowieściami o tympamięta swojej kanalowkientysta jest super (bo jest) to nie pamieta. Teraz w aucie już milion razy spytała kiedy w koncu będziemy u dentysty
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: MARTKA w 4 listopada 2014, 15:59
Takie przezycia od maluszka. Biedna Nikola, ale wazne, ze zabek uratowany.
Teraz tez bedzie dobrze.
Powodzenia.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 4 listopada 2014, 16:09
Dentyst ka przyjęła nas między pacjentami. Blizna na dziasle się powiększyła ale mam nie panikowac. Rtg szczęki mamy Zrobić dla pewności bo ząbek jest bardziej ruchliwy niż inne. A musi się jeszcze chociaż pół roku utrzymać i będzie można odetchnąć z ulgą i czekać na stałego zęba
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: MARTKA w 4 listopada 2014, 17:28
Czyli dobre wieści.
Który to ząbek?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 4 listopada 2014, 17:32
Górna jedynka. Wieści dobre bo cały czas walczymy by ten ząb siedział w dziasle i wytyczyl szlaki dla stałego zęba. Gdybyśmy te kilka lat temu nie trafiły do tego konkretnego dentysty to możliwe że Nikola nigdy nie miałaby stałego zęba w tym miejscu
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 4 listopada 2014, 17:35
Dentyst ka przyjęła nas między pacjentami. Blizna na dziasle się powiększyła ale mam nie panikowac. Rtg szczęki mamy Zrobić dla pewności bo ząbek jest bardziej ruchliwy niż inne. A musi się jeszcze chociaż pół roku utrzymać i będzie można odetchnąć z ulgą i czekać na stałego zęba

Dlaczego pół roku ? Wychodzą jej już ząbki stałe
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 4 listopada 2014, 17:38
Pół roku minimum, chyba chodzi o zawiazki korzenia zeboweg o bo coś o korzeniu dentystka wspomniała, ale pewna nie jestem
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 4 listopada 2014, 17:44
U nas podobna sytuacja, tyle że nasza Pani Doktor uważa że najlepiej zachowac tego mleczaka do momentu wyjścia stałego ząbka. 2 mleczaki na dole już wypadły teraz czekam na górę.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 4 listopada 2014, 17:53
Bo zachowanie mleczaka zgodnie z naturą jest najlepsze
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: MARTKA w 4 listopada 2014, 18:56
Górna jedynka- nieciekawie byłoby ja stracić.
Dobrze, że o nią walczycie.
Już w wieku 5 latek mogą iść stałe ząbki?  Szybko :-D
Wytrzymacie,  trzymam kciuki.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 4 listopada 2014, 19:06
Marta a robiliście prześwietlenie, widac już stałego ząbka na nim ? Mi to spędza sen z powiek, bo to że przez 4 lata zachowaliśmy szczątki ząbki mlecznego nie oznacza że stały wyjdzie bez problemu.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: imaginacja2 w 4 listopada 2014, 19:13
  5 groszy  wrzucę  ;D       mogę  :)
 najlepiej  obrazowo  wytłumaczone to jest  tu
http://pediatria.mp.pl/prawidlowyrozwoj/jamaustna_zeby/show.html?id=67452

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 4 listopada 2014, 19:41
Marta a robiliście prześwietlenie, widac już stałego ząbka na nim ? Mi to spędza sen z powiek, bo to że przez 4 lata zachowaliśmy szczątki ząbki mlecznego nie oznacza że stały wyjdzie bez problemu.
Właśnie teraz mamy skierowanie na rtg i 18 listopada konsultacja u dentysty ze zdjęciem. Chociaż nasza dentystka mówiła ze jakutrzymamy zęba mleczaka to. A pewno wyjdzie stały
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 4 listopada 2014, 19:49
Moja tez ma.juz dwa stałe na dole i niedawno wypadła górna jedynka :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 4 listopada 2014, 19:55
Aniu jakie Ola ma te ząbki na dole ? Takie jakby "pofalowane" ?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 4 listopada 2014, 19:58
Tak. I takie powinny być :) Bo nie są jeszcze zdarte.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: imaginacja2 w 4 listopada 2014, 19:59
  robiłam  rtg  4 latkowi po to własnie, by ocenić czy są zawiązki zębów stałych   zlecenie od ortodonty, bo wada w zgryzie (genetyczna jak się  okazało  po dziadkach zgryz identyczny  ) jak się okazało nie mamy zawiązka  górnej  2   i mleczak utrzyma  się ile sam będzie  w stanie   (istnieje możliwość ,że na mleczaku można  zrobić koronkę   są ponoć dorośli   mający mleczaki  )  ale ponieważ nie mamy wszystkich zębów stałych   i przednie są mleczne   dużego pola do popisu nie ma  mamy ruchomy aparat   i   czekamy   na zęby,  by założyć aparat stały   w między czasie  się okaże   czy  z braku zawiązka   zostanie  koronka na mleczaku  czy aparatem tak się   zsunie zęby,  że  szpary nie będzie widać    dlatego  sprzeczałabym się, że  jeśli się utrzyma mleczaka  to stały wyjdzie na pewno
i też przykłady można mnożyć , bo  córka koleżanki  dostawała żelazo (po fakcie   wiemy, że lepiej  podawać przez rurkę unikać  kontaktu z zębami  i  zęby myć od razu po aplikacji)  po przednich mleczakach    były tylko czarne  plamy w dziąsłach   a teraz idą  piękne zdrowe zęby stałe,    bo jak widać przy pięknych zdrowych mleczakach może się okazać ,że nie ma zawiązków a zniszczone do zera mleczaki nie mają wpływu aż takiego  na zdrowe  zęby stałe
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Ola888 w 4 listopada 2014, 20:04
Tak. I takie powinny być :) Bo nie są jeszcze zdarte.

No tak też usłyszałam, ale mimo wszystko jestem ciekawa innych ząbków  ;)

  robiłam  rtg  4 latkowi po to własnie, by ocenić czy są zawiązki zębów stałych   zlecenie od ortodonty, bo wada w zgryzie (genetyczna jak się  okazało  po dziadkach zgryz identyczny  ) jak się okazało nie mamy zawiązka  górnej  2   i mleczak utrzyma  się ile sam będzie  w stanie   (istnieje możliwość ,że na mleczaku można  zrobić koronkę   są ponoć dorośli   mający mleczaki  )  ale ponieważ nie mamy wszystkich zębów stałych   i przednie są mleczne   dużego pola do popisu nie ma  mamy ruchomy aparat   i   czekamy   na zęby,  by założyć aparat stały   w między czasie  się okaże   czy  z braku zawiązka   zostanie  koronka na mleczaku  czy aparatem tak się   zsunie zęby,  że  szpary nie będzie widać    dlatego  sprzeczałabym się, że  jeśli się utrzyma mleczaka  to stały wyjdzie na pewno
i też przykłady można mnożyć , bo  córka koleżanki  dostawała żelazo (po fakcie   wiemy, że lepiej  podawać przez rurkę unikać  kontaktu z zębami  i  zęby myć od razu po aplikacji)  po przednich mleczakach    były tylko czarne  plamy w dziąsłach   a teraz idą  piękne zdrowe zęby stałe,    bo jak widać przy pięknych zdrowych mleczakach może się okazać ,że nie ma zawiązków a zniszczone do zera mleczaki nie mają wpływu aż takiego  na zdrowe  zęby stałe

Nasza Pani Doktor też uważa że dobrze jest utrzymac mleczaka, ale zawiązki ząbków stałych to inna sprawa, dlatego zapytałam czy na rtg było widac ząbki.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 4 listopada 2014, 20:06
Nie stresujecie mnie takimi opowieściami :)

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 4 listopada 2014, 20:10
Całe szczęście, że u Nikoli jest wszystko dobrze..

Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 4 listopada 2014, 20:12
Olu mój syn ma takie same wiec spokojna jestem ze jest ok :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: imaginacja2 w 4 listopada 2014, 20:16
  dlatego  ja  tego linka wrzuciłam ,bo dokładnie tam wyjaśnione jest  kiedy powstają zawiązki zębów .
Mleczaki jak najdłużej owszem  tym bardziej ,że u nas zdrowe  i równiutkie  doktor tłumaczy  to  tak ,ze one  torują drogę  zębom stałym   no ale nic nie mają wspólnego z  tym,  że jak on dłużej posiedzi  to wyjdzie  stały  ząb.
Rtg nic strasznego  ;) żyjemy :)
  i nie ma co się stresować na początku  mi się wydawało ze to  koniec świata ale   doktor  tak wytłumaczy i podniesie  na duchu  ,że technika  tak poszła  do przodu i  nawet w najgorszym wypadku  są w stanie tak  wypełnić brak ,że  nic nie widać   ale na najgorsze nie ma co się nastawiać   od  razu   będzie dobrze  :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 4 listopada 2014, 20:20
  robiłam  rtg  4 latkowi po to własnie, by ocenić czy są zawiązki zębów stałych   zlecenie od ortodonty, bo wada w zgryzie (genetyczna jak się  okazało  po dziadkach zgryz identyczny  ) jak się okazało nie mamy zawiązka  górnej  2   i mleczak utrzyma  się ile sam będzie  w stanie   (istnieje możliwość ,że na mleczaku można  zrobić koronkę   są ponoć dorośli   mający mleczaki  )  ale ponieważ nie mamy wszystkich zębów stałych   i przednie są mleczne   dużego pola do popisu nie ma  mamy ruchomy aparat   i   czekamy   na zęby,  by założyć aparat stały   w między czasie  się okaże   czy  z braku zawiązka   zostanie  koronka na mleczaku  czy aparatem tak się   zsunie zęby,  że  szpary nie będzie widać    dlatego  sprzeczałabym się, że  jeśli się utrzyma mleczaka  to stały wyjdzie na pewno
i też przykłady można mnożyć , bo  córka koleżanki  dostawała żelazo (po fakcie   wiemy, że lepiej  podawać przez rurkę unikać  kontaktu z zębami  i  zęby myć od razu po aplikacji)  po przednich mleczakach    były tylko czarne  plamy w dziąsłach   a teraz idą  piękne zdrowe zęby stałe,    bo jak widać przy pięknych zdrowych mleczakach może się okazać ,że nie ma zawiązków a zniszczone do zera mleczaki nie mają wpływu aż takiego  na zdrowe  zęby stałe

Skąd jesteś? Ze Sz-cina?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 4 listopada 2014, 20:20
Wydawało mi się że to samo pisałam co ty teraz. Dentystka nam dziś powiedziała ze A te pół roku to nawet będzie można mleczaka wyrwać. Nie znam się, ale jej ufam bo to co proponowali nam inni dentyści wolalo o pomstę do nieba. Odwiedziłam wtedy chyba 5gabinetow dziecięcych
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: imaginacja2 w 4 listopada 2014, 20:25
  Nie  jestem ze Szczecina   z    Wrocławia  a czemu  pytasz?

 
  Chiquita  to może ja  źle odebrałam ale nie chciałam    Cię  broń  panie   straszyć czy coś   raczej  utwierdzić w tym ,ze  to nie  koniec świata  i rtg nie zabija  ;)
przepraszam jak coś
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 4 listopada 2014, 20:56
Nie czuję się dotknięta :) tylko wydawało mi się że o tym samym piszemy. Ale mój przekaz może być niejasny bo ledwo dziś żyje.

rtg się nie boję o bo nie robię govraz wvtyg. Chociaż pani w rejestracji nagadala bo tym promieniiwaniu tak jakby mi dziecko miało potem świecić, albo stracić rękę czy nogę

Zmieniając temat. Dostałam zakupy z Tesco znów mi nie wnieśli wszystkich toreb i muszę wydzwaniac bo najjutro się umawiać. Do tego dostałam jogurt vz data ważności do 2.11 A dziś już 4
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: .:Anka:. w 4 listopada 2014, 21:11
Cytuj
są ponoć dorośli   mający mleczaki  
ja mam. prawie  35 lat i mleczaka ...niestety bez szans na stałego zeba  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: imaginacja2 w 4 listopada 2014, 22:41
o dzięki wielkie   podnosi na duchu  czyli  można   z tym żyć  i w niczym nie przeszkadza i  się długo  trzyma  ;)
 a mogę zapytać  masz naturalnego  czy   koronka  bądź licówka  ?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: MARTKA w 5 listopada 2014, 07:00
Moja koleżanka ma górna2 mmleczka swojego bez żadnych koron licówki. Nie wygląda zźle :-)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: kurczaczek83 w 5 listopada 2014, 07:02
Martus trzymam kciuki za zabka aby posiedzial tyle ile trzeba.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: _patka_ w 5 listopada 2014, 08:00
dziewczyny potrzebuje higrometru do domu, bo u Nas niestety grzyb atakuje ::)
jakie macie?

no i pozniej bede potrzebowala pochlaniacz wilgoci ::)
polecicie cos?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 5 listopada 2014, 08:10
  Nie  jestem ze Szczecina   z    Wrocławia  a czemu  pytasz?



Szukam ortodonty dla mojej córki, bo na razie nie trafilismy na idealnego. Myslalam, ze jestes ze śląska ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: .:Anka:. w 5 listopada 2014, 08:12
o dzięki wielkie   podnosi na duchu  czyli  można   z tym żyć  i w niczym nie przeszkadza i  się długo  trzyma  ;)
 a mogę zapytać  masz naturalnego  czy   koronka  bądź licówka  ?
niech się trzyma kolejne 35 lat  ;)
ja mam mleczaka jakąs czwórkę czy poiątkę (dolną) - naturalny
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: imaginacja2 w 5 listopada 2014, 10:00
 Anusiaaa niestety  na śląsku pojęcia nie mam zielonego o lekarzach
 .:Anka:.    to za następne 35 lat  ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: BOZENA28 w 5 listopada 2014, 10:38
dziewczyny potrzebuje higrometru do domu, bo u Nas niestety grzyb atakuje ::)
jakie macie?

no i pozniej bede potrzebowala pochlaniacz wilgoci ::)
polecicie cos?
a coz to takiego higrometr???
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 5 listopada 2014, 10:59
Ja mam higromet w telefonie :) mam samsung galaxy s4 :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: martusia-sc w 5 listopada 2014, 14:57
Kuuuuurcze ... zamówiłam do pokoju młodego taką firankę sznurkową z pomponikami o wymiarach wysokość 150 cm szerokość 240 cm i co? przysłali mi wymiary na odwrót :/ no taka jestem zła :/ już zadzwoniłam do gościa, na szczęście był bardzo uprzejmy i nie robił problemów. Mam czekać na kuriera z ponowną przesyłką tym razem dobrego zamówienia. Zobaczymy ...
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anulla_p w 5 listopada 2014, 15:13
dziewczyny potrzebuje higrometru do domu, bo u Nas niestety grzyb atakuje ::)
jakie macie?

no i pozniej bede potrzebowala pochlaniacz wilgoci ::)
polecicie cos?

Anio0lku jest już nawet wątek na ten temat ;)
http://forum.e-wesele.pl/index.php?topic=27969.0
Higrometr mam jakiś pierwszy lepszy z media markt kosztował coś około 40zł (ale to rok temu) i jest ok. Tylko musisz dobrze wiedzieć co chcesz kupić bo będą Ci chcieli sprzedać barometr ;D Ci ludzie kompletnie nie mają pojęcia co sprzedają ::)
Wątku nawet jest wklejony link, który ciągle działa to zobaczyć możesz jak pochłaniacz wilgoci orientacyjnie wygląda.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 5 listopada 2014, 15:43
Pochłaniacz z Henkela METYLAN STOP jest dobry, posiadam trzy, na działce użytkuję przede wszystkim.
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: mkarolinka w 5 listopada 2014, 16:20
Dziewczyny, powiedzcie co myślicie o chrupkach filpsach o smaku toffi dla 10 miesięcznego dziecka?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: _patka_ w 5 listopada 2014, 16:23
Ja mam higromet w telefonie :) mam samsung galaxy s4 :)
A on dziala przez telefon? :)

dziewczyny potrzebuje higrometru do domu, bo u Nas niestety grzyb atakuje ::)
jakie macie?

no i pozniej bede potrzebowala pochlaniacz wilgoci ::)
polecicie cos?

Anio0lku jest już nawet wątek na ten temat ;)
http://forum.e-wesele.pl/index.php?topic=27969.0
Higrometr mam jakiś pierwszy lepszy z media markt kosztował coś około 40zł (ale to rok temu) i jest ok. Tylko musisz dobrze wiedzieć co chcesz kupić bo będą Ci chcieli sprzedać barometr ;D Ci ludzie kompletnie nie mają pojęcia co sprzedają ::)
Wątku nawet jest wklejony link, który ciągle działa to zobaczyć możesz jak pochłaniacz wilgoci orientacyjnie wygląda.
Dziekuje Ci bardzo za pomoc :* ide szukac :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 5 listopada 2014, 16:51
a mogę zrobić inhalacje nosa wodą morską jeśli mam w ampułce?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anusiaaa w 5 listopada 2014, 16:57
Dziewczyny, powiedzcie co myślicie o chrupkach filpsach o smaku toffi dla 10 miesięcznego dziecka?

Cukier, tłuszcze, E i inne. Zobacz sobie skład i odpowiedz na pytanie czy chcesz to dziecku dać.
Ja sama bym tego nie wzieła do ust ;)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 5 listopada 2014, 16:58
Ale zwykłe kukurydziane możesz :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: mkarolinka w 5 listopada 2014, 17:03
anusiaaa Ja nawet nie mam dziecka :P

Po prostu spytałam matki dziecka czy na pewno chcę to dać, no i oberwałam po uszach ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 5 listopada 2014, 17:54
Dziewczyny, powiedzcie co myślicie o chrupkach filpsach o smaku toffi dla 10 miesięcznego dziecka?

Cukier, tłuszcze, E i inne. Zobacz sobie skład i odpowiedz na pytanie czy chcesz to dziecku dać.
Ja sama bym tego nie wzieła do ust ;)

kiedyś uwielbiałam, nikola spróbowała kilku w wieku 3 lat  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 5 listopada 2014, 17:56
Martuś a woda morska nadaje się do inhalacji nosa?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: doksik86 w 5 listopada 2014, 17:57
Martuś a woda morska nadaje się do inhalacji nosa?

krople psik-psik z wody morskiej sa bardzo pomocne, więc inhalacje na pewno też :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 5 listopada 2014, 18:00
Martuś a woda morska nadaje się do inhalacji nosa?
Morską nigdy nie inhalowałam, zawsze solą fizjologiczną. Ale wiem, że można solą przepłukiwać nos, więc myślę że i inhalować można
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 5 listopada 2014, 18:01
Martuś a woda morska nadaje się do inhalacji nosa?
Morską nigdy nie inhalowałam, zawsze solą fizjologiczną. Ale wiem, że można solą przepłukiwać nos, więc myślę że i inhalować można

Edit: wiem że solą można przepłukiwać nos, więc i inhalować chyba można - tak miało być  ::)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: marcella w 5 listopada 2014, 18:14
Aniołku wystarczy włączyć odpowiednią aplikację i zostawić w danym pomieszczeniu na ok 10 minut.. I Ci pokaże wilgotność.. Fajna sprawa :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: sylwiq w 5 listopada 2014, 23:16
Aniołku wystarczy włączyć odpowiednią aplikację i zostawić w danym pomieszczeniu na ok 10 minut.. I Ci pokaże wilgotność.. Fajna sprawa :)

potwierdzam tez mamy w galaxy s4
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: _patka_ w 6 listopada 2014, 13:48
Sprobuje w swoim iphonie :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: elemelka w 6 listopada 2014, 14:39
ten program sie pobiera ze sklepu googla czy samsunga? bo mąż ma 5 to chyba też powinien być?
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 6 listopada 2014, 15:21
Szaleje już. 2 tyg z dziewczynami w domu w normalnych warunkach byłyby radością największą al z moim złym samopiczuciem to katorga. Nikola obejrzała już tyle bajek ze chyba na rok jej wystarczy Amelia w dzień nie chce spać, ja mam wyrzuty sumienia i zawroty głowy, najchętniej bym spała całe dnie :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: anka332 w 6 listopada 2014, 15:50
ja mam dzisia mega spadek formy -musialam sie wyryczec bo nie dalabym juz rady- mam dosc wszystkiego a szczegolnie Pawla :(
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: dmonik44 w 6 listopada 2014, 17:01
Praca was uratuje :D trzymajcie się dziewczyny!
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 6 listopada 2014, 17:05
Czy tylko u mnie odciaganie gili zakrawa o przemoc w rodzinie?

Matko ja się starzeje nie chcę wracać do pracy :p
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: mkarolinka w 6 listopada 2014, 17:52
Czy tylko u mnie odciaganie gili zakrawa o przemoc w rodzinie?

Nie tylko. Chrześniak K. tak się drze, jakby go ktoś go normalnie katował :P
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: justyna85 w 6 listopada 2014, 17:57
u nas też tak było, moja mama nie mogła na to patrzeć , ale za to teraz jestem dumna z Nadii sama podchodzi do odkurzacza odsysa sobie buzie oswaja potem ja biorę i odsysam nosek i bez krzyku i szarpania :)
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: Fiolka* w 6 listopada 2014, 18:49
Moja Zuza też reaguje na aspirator jakbym ją mordowała :-\ W ogóle tak reaguje na wszystko co z jej nosem robię :-\
Tytuł: Odp: Rozmowy nocą :-)
Wiadomość wysłana przez: chiquita_84 w 6 listopada 2014, 18:52