Oh, Dziewczyny! Jestem tak zniecierpliwioną panną młodą, że musiałam się tu wpisać i z tego zniecierpliwienia jeszcze nie zdążyłam przeczytać wszystkich postów
Nadrobię, bo na pewno pisałyście tu bardzo ciekawe rzeczy.
Mam ponad rok do godziny zero, ale jestem tak nakręcona, że już nie śpię i o niczym innym nie myślę, a jeszcze rok temu broniłam się rękami i nogami przed ślubem.
Może powinnam założyć wątek "Zniecierpliwione 2008"?
Ogromnie to fajne, że możemy się na tym forum powymieniać doświadczeniami, pomóc sobie nawzajem i po prpstu podzielić się szczęściem
