Spoko, jak się ktoś postara to da radę.
Mnie strasznie irytuje jak mi skracają nazwisko - nie po to wzięłam podwójne, żeby mnie teraz go pozbawiano.
Jestem zagorzałą przeciwniczką patriarchatu i nawet tak błaha sprawa jak nazwisko jest dla mnie istotna.
Już kilka razy się zastanawiałam czy by nie odłączyć mężowego i zostawić tylko swoje. Przecież to całe zamieszanie z nazwiskami przy ślubie to jakiś sen wariat. Kto to wymyślił
Ślub ślubem ale każdy mógłby mieć swoje nazwisko i nie byłoby kłopotu z wymianą dokumentów.