Wiecie, myślę, że kiedy przygotowania wchodzą w bardziej zaawansowany etap, również sprawa finansowania się wyjaśnia... Jeszcze 2 miesiące temu martwiłam się potwornie jak to będzie... A teraz już wszystko nabiera pomału bardzo REALNYCH kształtów. My z Przemkiem oszczędzamy, i dużej części pokryjemy koszty wesela. Też stwierdziliśmy, że nasze święto nie może odbyć się bez naszych przyjaciół, więc liczba gości oscyluje koło 100....

)) Ale się nie martwimy, przesunęliśmy termin na wrzesień, żeby mieć więcej czasu, a tyle ile mogą, wspomogą nas rodzice. Poza tym w 9 miesięcy do ślubu można znaleźć oszczędności i wiele rzeczy zrobić samemu:

zaproszenia

przystrojenie sali

"własny" ośrodek, więc i koszty przenocowania gości znacznie się zmniejszą, również wesela, bo i jedzenie z hurtowni więc taniej, w tym obsługa i kuchareczki znajome:)

samochód znajomych, żadnych limuzyn:)

sukienka może wypożyczona, jeszcze nie wiem...
Także nie jest tak źle...

))))))))))))))))
Trzymam kciuki, tak jak Wy wcześniej za mnie, że wszystkim z was tak się pomału będzie układało...
