my zbieramy sami.
Na razie wszystkie zaliczki i wydatki pokrywamy w pełni z własnej (wspólnej) kieszeni.
Wiemy,że jesli zbraknie nam jednak funduszy, rodzice się dołożą na pewno.
(oboje wciąż studiujemy, utrzymujemy się głównie ze stypendium i mojej wypłaty,bo dodatkowo pracuję, ale zaznaczam,że rodzice pokrywają nam koszty utrzymania się w Szczecinie -czyli dają na mieszkanie i na rachunki)
Obliczyliśmy,że spokojnie uzbieramy 3/4 wszystkich kosztów, a reszta to zależy ile wyniesie nas np moja suknia (nie mam jeszcze wybrane, w ogóle nie orientuje się jaką bym chciała,więc nie wiem,ile na nią wydam) ,narzeczonego garnitur itd.
Dodam,że wszystkie kwoty w naszym cenniku wpisywaliśmy maksymalne, więc z pewnością na niektóre rzeczy wydamy mniej,niż planujemy (już np tak jest z zaproszeniami).
Bardzo chcielibyśmy sami za wszystko zapłacić, z tego względu, żeby rodzice się nie wtrącali i żebyśmy naprawdę to my zapraszali gości na NASZE wesele. Poza tym moi rodzice sa mniej zamożni od przyszłych Teściów i nie chcę, żeby oni pokrywali resztę kosztów. Będę bardzo zadowolona, jeśli uda nam się uzbierać całą kwotę:) aczkolwiek nie ukrywam,że byłoby trochę łatwiej, gdyby nam ktoś podarował choć z 10tys;)