e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: "Kocie mamy" palec do budki  (Przeczytany 320322 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Sylvi Kobieta

  • Administrator
  • maniak
"Kocie mamy" palec do budki
7 maja 2007, 17:33
Cytat: "Maja"
gdzieś czytałam, że koty wolą pić z wysokich naczyń tak, żeby lustro wody było jak najmniejsze :drapanie: [/url]


Tak - mojej kici najlepiej smakuje woda z wanny, albo ze zlewozmywaka w kuchni(nawet jak w środku stoi pokrywka od słoika napełniona wodą).

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
"Kocie mamy" palec do budki
7 maja 2007, 17:40
Sylvi, moj kocik tez lubi sobie popijac wode z kranu
ale generalnie bardzo malo pije bardzo mało

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
"Kocie mamy" palec do budki
7 maja 2007, 19:25
Martini - trzy kuwety? :mdleje:

Royal Caninem ostatnio się kilka kotków uczuliło (w tym brytek wujostwa), a Bąbel za tą karmą od początku nie przepadał, więc zmieniliśmy na Hillsa (o tyle fajnie, bo ma on dwie wersje smakowe do wyboru dla kociąt - tuńczyka i kurczaka).

Z krytymi kuwetami jest tak, że ponoć koty potrafią mieć traumę już po jednym razie, gdy się tam załatwią i coś im nie podpasuje np. ktoś je w trakcie sikania przestraszy, albo coś załomocze o kuwetę, a one nie wiedzą co. Nasz Bąbel zawsze wystaje głową jak coś robi, żeby lepiej widzieć na wszelki wypadek co się dookoła dzieje :D

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
"Kocie mamy" palec do budki
7 maja 2007, 20:19
A to widzisz - ja powinnam mieć dwie :) Ale Wy macie wielkie mieszkanie w porównaniu do naszych 30m2 i jedna wystarczy. Zwłaszcza, że teraz kupiliśmy ogromną firmy Marchioro i zajmuje dobry kawałek powierzchni :)

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
"Kocie mamy" palec do budki
7 maja 2007, 21:44
Cytat: "martini"
dzwoneczek przeszkadzalby mu w lowach

a i tu sie nie zgodze bo moja kocica przez pewnien czas nosiła obróżke z dzwoneczkiem i nic jej to nie przeszkadzało
nawet jak sie zapytała weta co zrobic zeby nielowiła tylu myszy a on na to "zawiesić jej dzwoneczek" a ja mu na to zadzwoniłam tym dzwoneczkiem z obrózki
uznałam ze mamy poprostu głuche myszy na wsi :skacza:

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
"Kocie mamy" palec do budki
7 maja 2007, 22:00
Cytat: "martini"
To faktycznie Twoja kotka opanowala lowienie myszy z dzwoneczkiem do perfekcji

oj tak jesli chodzi o jakas jej ceche to perfekcja to dobre okreslenie

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
"Kocie mamy" palec do budki
8 maja 2007, 08:37
Kilka zdjęć Bąbelkowych jeszcze:

Tutaj w domu u Rodziców najpierw na tarasie, potem w salonie, a na koniec pod stołem :)



A tu normalnie jak figurka:


Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
"Kocie mamy" palec do budki
8 maja 2007, 08:58
Beth, śliczny ten Twój Bąbel - kawał kota, jakby to ujął mój małż :hahahaha: on wygląda, jak z pluszu - trudno uwierzyć, że jest prawdziwy

Dziewczyny, dziękuję Wam za tak szybki odzew i za pomoc - na pewno będę Was stale napastować i zasypywać pytaniami.

Myślę, że miseczki faktycznie kupimy metalowe - i ładne to i, jak się okazuje praktyczne; w kuchni mamy płytki więc kociak może tam bezstresowo posiłki spożywać - na razie kupimy matę a potem zobaczymy....z obrożą się wstrzymam, bo to maluszek jeszcze będzie (nie wiem tylko, czy potem nie dostanie "kota" na taką nowość ;) ). Na razie kupimy jedną kuwetę na parter, a potem jak trochę podrośnie i zacznie poznawać piętro, to na górze postawimy drugą - jesli okaże się potrzebna.
Mamy spory teren i kote bedzie wychodził na dwór - oczywiście wyłącznie pod kontrolą - na początku ze względu na Brutusa a potem zobaczymy czy będzie na tyle zdyscyplinowany, żeby biegać przy nas "luzem".

Małż trochę się boi o meble  :drapanie: bo mają boki z rattanu i to może być ulubiony drapak  :mdleje: podobnie z osłonkami na kwiaty-też plecione; myslę, że kwiaty mogę mieć spokojnie, bo nasi sąsiedzi mają dom w kwiatach a koty nie są  nimi zainteresowane :los:  

Jedno wiem na pewno - kociaka weźmiemy w piątek a i tak wezmę kilka dni wolnego - taki kocierzyński :brewki: , a co :skacza:  

Zapomniałabym, odwiedziny zawsze mile widziane  :brewki:

Offline pyh Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: mężatka od 7.7.7
"Kocie mamy" palec do budki
8 maja 2007, 10:05
kocierzynski,hehe,ubawilam sie :)
a z tym rattanem tez mnie to ciekawi,czy nie pomysli,ze to dla niego specjalnie...

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
"Kocie mamy" palec do budki
8 maja 2007, 10:25
W domu Rodziców są rattanowe meble, dokładniej w moim pokoju :) Bąbel niestety traktował je jako drapak, ale powiem Ci, że na nich (meblach) nie robiło to wrażenia. Zależy jaki rattan. Ale wydaje mi się, że pazurki nic mu nie zrobią :)

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
"Kocie mamy" palec do budki
9 maja 2007, 16:24
Beth piekny jest ten twój kociak.  :Zakochany: ja też kocham koty. w domu u rodziców mieliśmy kocurka(niestety po 10 latach musiał zostać uspiony z powodu choroby.  :Placz_1: ).rok temu przeprowadziłam się z mężem do innego miasta i urodziłam dziecko. A terazx zastanawiam się nad wzięciem kotka. Ale pomimo miłości do nich nie chce się tak tym "podniecać". tzn. chcę wszystko świadomie przemysleć,przeanalizować, przeliczyć ( bo nie ukrywajmy to jest wydatek i kot kosztuje- karmy, szczepienia, witaminy, żwirki itp,). A druga sprawa dziecko. Ma dopiero roczek. Kiedy najlepiej wziąc kota?Jeśli chodzi o dziecko. Czy dziecko może mieć jakąś alergię i kiedy ona by się ujawniła?Krótko mówiąc, nie chcę wziąc kota a okaże się np.,że mój synek jest uczulony na sierść. I jak może cie napiszcie mi ile na pocztaek kosztuje teraz opieka weterynaryjna? Jak wezmę kociaka, to ile zapłacę na początek u weterynarza?szczepienia, odrobaczenie itp?Bo zanim się zdecyduję chcę wiedzieć czy mnie stać. Bo niestety malutkie dziecko też mnie kosztuje. A nie chcę potem karmić kota np. odpadkami z obiadu. A propos ja nawet nie miałam pojęcia,że te karmy whiskasa to takie dziadostwo. Poprzedniego kota rodzice karmili tym i myśleli,że dostaje właśnie najlepsze jedzenie :drapanie: Może to reklama? A jak ktoś nie ma rasowego to po prostu nie czyta książek o kotach i ich żywieniu. Ja dopiero teraz jak przeczytałam cały ten wątek to zdałam sobie sprawę,że to nie taka łatwa rzecz. dzięki. i pozdrawiam kocie mamy

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
"Kocie mamy" palec do budki
9 maja 2007, 16:36
Mariolka, najlepiej jakbys spotkała sie z kims kto ma kota w domu i poszła tam z małym i poobserwowała
kot jest jednym z najbardziej uczulających zwierząt
nie tyle jego siersc co slina a wiadomo te czyscioszki non stop sie liża
jesli maly miałby stycznosc z kotem to mogłabys zaobserwowac czy maly sie nie dusi np w nocy bo objawy alergii moga wyjsc dopiero po kilku godz albo i kilkunastu

jesli chodzi o koszty to w kazdym miescie stawki sa inne
ja ostatnio za odrobaczenie i kropelki na pchły zaplacilam 25,-

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
"Kocie mamy" palec do budki
9 maja 2007, 17:00
Cytat: "jagodka24"
Mariolka, najlepiej jakbys spotkała sie z kims kto ma kota w domu i poszła tam z małym i poobserwowała
kot jest jednym z najbardziej uczulających zwierząt
wiem,że to by było najlepiej. Ale ja tu mieszkam od około roku-1,5. i nie mam żadnych znajomych z kotem. I analizuję wszystko:ewentualne wyjazdy( a raczej problem co wtedy ze zwierzakiem?). itp

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
"Kocie mamy" palec do budki
9 maja 2007, 17:10
Cytat: "Mariolka"
I analizuję wszystko:ewentualne wyjazdy( a raczej problem co wtedy ze zwierzakiem?).

no wlasnie wiem to jest pewnien problem
moja kocica zostaje poprostu sama w domu chociaz to nie zdarza sie czesto poniewaz mieszkaja tam tez tescie
najlepiej to  miec kogos zaufanego do opieki nad kotkiem
i tak jest z nimi mniej problemu niz z psem
a moze jak pojedziecie do twojej mamy to tam zaiscenizujesz jakies spotkanko z kocikiem?

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
"Kocie mamy" palec do budki
9 maja 2007, 17:29
Cytat: "jagodka24"
moze jak pojedziecie do twojej mamy to tam zaiscenizujesz jakies spotkanko z kocikiem?
tylko,że kotek u mojej mamy został uspiony. Poza tym nikt z moich znajomych nie ma kota. Ludzie nie za bardzo lubią kotów, często ich wręcz nie lubią. Nie rozumiem dlaczego? I zastanawiam się czy roczne dziecko nie jest za małe na zwierzaczka? W sensie takim,że nie chcę żeby kot służył za zabawkę do przytulania( czyt. męczenia). Bo na to nie chcę pozwolić. Poza tym nie każdy kot lubi głaskanie. Takiego miałam w domu, który nie pozwalał się głaskać ręką. Tolerował jedynie nogą. Serio!!!To jakiś dziwny przypadek chyba był. Żadnego głaskania ani przytulania, ani wskakiwania na kolana czy noszenia na rękach

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
"Kocie mamy" palec do budki
9 maja 2007, 21:55
Cytat: "Mariolka"
Ludzie nie za bardzo lubią kotów, często ich wręcz nie lubią.

nie wiedza co tracą
Cytat: "Mariolka"
I zastanawiam się czy roczne dziecko nie jest za małe na zwierzaczka? W sensie takim,że nie chcę żeby kot służył za zabawkę do przytulania( czyt. męczenia).

no to mozesz np poczekac jeszcze pol roku
ja mam szanse obserwowanie dziecka 2 latniego jak bawi sie :) kotkiem ale na codzien ucze go ze to nie jest zabawka i mozna kotka glaskac ale nie wolno ciagnac za ogonek i inne rzeczy destrukcyjne tez sa zabronione
jestesm twarda i to skutkuje
najbardziej mnie wkur... jak moja tesciowa pozwala mu sie uganiac za ta moja biedna kocica a ona ucieka po calym domum  :boks_4:
przeciez to zywe stworzenie

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
"Kocie mamy" palec do budki
9 maja 2007, 22:15
i boję się,że jednak kot w nocy będzie mi budził Małego.Tzn. miałaczał pod drzwiami. Czy wszystkie koty tak mają? Że drapią w drzwi i miałczą pod nimi?Jak jest z waszymi?

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
"Kocie mamy" palec do budki
9 maja 2007, 23:13
Cytat: "Mariolka"
Tzn. miałaczał pod drzwiami. Czy wszystkie koty tak mają? Że drapią w drzwi i miałczą pod nimi

ciezko powiedziec bo  jednak kazdy kot to indywidualnosc

Offline Yukari-chan Kobieta

  • uzależniony
    • Photoblog
  • data ślubu: 26.09.2009
"Kocie mamy" palec do budki
9 maja 2007, 23:29
A może faktycznie jeszcze trochę poczekasz? Mały kotek jest bardzo rozbiegany i może dziecku niechcący zrobić krzywdę - te pazurki jak szpileczki...

Jeśli zaś chodzi o miałczenie i drapanie po drzwiach. Tak jak Jagódka napisała - każdy kociak to indywidualność. Mój tak się właśnie zachowywał na początku - wiadomo chciał żeby go wpuscić. I w takich wypadkach nie wolno kotu ustępować bo się nauczy, że jak zamiauczy, to drzwi się otworzą i koniec.
Jak zrozumie, że nic z tego to i hałasy się skończą ;)

Offline asiaItomek Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 21.07.2007
"Kocie mamy" palec do budki
9 maja 2007, 23:53
O rany! Ja jak jakaś sierota dopiero zauważyłam, że jest taki temat!!!!!!!!! No to ja też daję palec do budki!!!!!!! Mam Kicię :)

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
"Kocie mamy" palec do budki
10 maja 2007, 07:20
to chyba jednak zaczekam trochę.przynajmniej tyle,żeby dziecko zrozumiało,że kot to nie zabawka.Że to żywe stworzenie.

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
"Kocie mamy" palec do budki
10 maja 2007, 08:12
Mariolka, widzisz-dlatego my chcemy kota teraz, czyli zanim jeszcze zostaniemy rodzicami...myślę, że u nas największym problemem będzie nasz pies ale i z nim damy radę..opiekuna na wyjazdy już mamy - moją mamę, ona sama chciałaby kitka w domu .... u nas przygotowania pełną parą - w drugiej połowie czerwca mamy zabrać malucha do nas..już się doczekać nie mogę :brawo_2:

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
"Kocie mamy" palec do budki
10 maja 2007, 09:21
Ale wiecie co - nie można przesadzać w żadną strone. Ja przecież mam kota i prawdopodobnie będę miała drugiego jak tylko dorobimy się własnego mieszkania. A dlatego dwa koty, żeby po pojawieniu się dziecka Bąbel nie czuł się bardzo odepchnięty na dalszy tor i żeby miał towarzysza zabaw. Znam wielu kociarzy, którzy mają futrzaki, rodzą im się dzieci i te dzieci wspaniale wychowują się z kotami - żadna ze stron nie robi drugiej krzywdy. Koty wręcz uwielbiają spać koło noworodków w łóżeczkach, w wózkach itp :) To są czasami niesamowite i ciepłe widoki :) Jeśli dziecku tłumaczy się od najmłodszego, że kotek też czuje i że nie jest zabawką, to nie będzie problemu. Dlatego Mariolka - ja bym na Twoim miejscu wzięła kotka jak najszybciej, bo wtedy jest szansa, że Marcel nauczy się poprawnych zachowań względem kota wcześniej i będą one w nim bardziej zakorzenione.
Odnośnie uczulenia - ja bym zrobiła po prostu na początku testy na sierść i ślinę kota w laboratorium. Jeśli będą negatywne to nie ma co się zastanawiać :)
A koszty utrzymania kociaka na poziomie takim bardzo przyzwoitym czyli dobre jakościowo karmy i zapewnienie kotu wszelkich wygód to jakieś 100-150zł/m-c. Koszt szczepienia to ok. 35zł, odrobaczenie waha się od 10-35zł (zależy jakim środkiem). Tak jak pisałam - jeśli bierzesz kota rasowego z hodowli to jest on już zaszczepiony dwukrotnie i odrobaczony. Wtedy tylko musisz pamiętać, żeby zaszczepić go ponownie po roku od ostatniej szczepionki i odrobaczyć po 3m-cach od wzięcia go z hodowli. A z kolei kociaka-dachowca szczepi się raz po skończeniu przez niego 10 tygodni, potem co roku również. Odrobaczanie klasycznie - do roku co 3m-ce, a potem co pół roku albo nawet co rok jeśli kot nie wychodzi samopas.

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
"Kocie mamy" palec do budki
10 maja 2007, 11:23
Mam kolejnego entuzjastę kotów - mój fryzjer, a własciwie to nasz - okazało się, że mieli wziąć rosyjskiego ale zakochali się w syberyjskim. Puzon-bo tak się zwie to kocię, jest przeliczny. Jak na kota przystało, śpi tam, gdzie mu się podoba. Na początku była to głowa jego Pani :hahahaha: a teraz łózko ich syna...w nocy zdarza się, że np. ugryzie w ucho  :los: jak to maluch...w związku z połamamnym drapakiem - dzieło synka - postanowił (kot) sprawdzić tapety, kwiaty go nie interesują...za to uwielbia gości i zawsz pierwszy wszystkich wita...ot co się dwiedziałam podczas strzyżenia mojego małża :afro:

oto on, prawda, że słodziak

 

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
"Kocie mamy" palec do budki
10 maja 2007, 11:58
Mma pytanko do Was, jaki drapak wybrać na początek dla malucha bo oglądam teraz i mam zagwodzkę...tak na początek dla malucha, co będzie ciekawsze - dla kota rzecz jasna...chciałabym już coś kupić teraz bo mamy sporo wydatków i wolałabym w czasie to rozłożyć :drapanie:

Oto co oglądałam

1. z rolką i myszką - podoba mi się nawet :taktak:



2. z budką-taki niby wizualnie ładniejszy ale nie wiem czy dla kota :los:



3. Do zawieszania na ścianie - też wyjątkowo do mnie przemawia, chociaż tapet nie mam więc chyba ściany mam bezpieczne :drapanie:



4. z piłeczką, taki prosty



5. Fala



6. Ten mnie po prostu rowalił




sama nie wiem, tyle tego jest - a jakie drapaki preferują Wasze koty :?:

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
"Kocie mamy" palec do budki
10 maja 2007, 12:13
Maja - to ostatnie to normalnie pierwszy raz w życiu widzę :) I nie zdziwiłabym się, gdyby kot coś takiego olał.
A co do tych drapaków, któe wkleiłaś - my mieliśmy taki malutki (połączenie 2 i 4) na samym początku. Baaaaaaardzo szybko przestał wystarczać i go oddaliśmy. Teraz mamy drapak do sufitu. Te małe są fajne, bo zajmują mało miejsca. Ale dla kota, który lubi się wyciągnąć w górę jak drapie (jak na zdjęciu 3) to takie małe stojaki się nie nadają. Jak już - jeśil nie chcecie wysokiego drapaka - to ten do przybicia na ścianę, a najlepiej 2-3 koło siebie.
No i pamiętaj, że kota trzeba nauczyć drapania :)

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
"Kocie mamy" palec do budki
10 maja 2007, 12:26
Mnie ten ostatni przypomina maty dla niemowlaków :drapanie: ... nam jest obojętne czy będzie wysoki czy niski - wazne, żeby kot był zadowolony. Mamy spory dom i raczej nie ma problemu z dużym drapakiem, myślałam o kilku-na początek dwa. Jeden taki przywieszony do ściany i jeden z budką stojący...a jak ja mam go nauczyć drapania tego drapaka a nie np. boków naszych mebli :drapanie:

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
"Kocie mamy" palec do budki
10 maja 2007, 12:48
martini, ten, który wlepiłaś jest na prawdę super....tylko, że nie wiem czy dla malego kociaka to on nie będzie przerażający :drapanie: na pewno kupię na ścianę w przedpokoju na dole...taki spory bym chciała - przy okazji zasłonię drzwiczki do węzła c.o. ;) a ten duży byłby na górze ale to już na później, jak kocię zacznie zwiedzać piętro...czy ja dobrze kombinuję :drapanie:

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
"Kocie mamy" palec do budki
10 maja 2007, 12:51
No i nawet brytek na samej górze się uśmiecha ;)
Ja popieram Martini w całej rozciągłości - też tak Bąbla uczyłam (bardziej sposób nr 1). Kot powinien drapać po każdej drzemce i gdy jest mocno ogarnięty szałem zabawy. To rozładowuje napięcie :)
Piękne drapaki można kupić na niemieckim e-bayu (są super wykonany) i jest też firma w Polsce, która robi drapaki na wzór niemiecki - mają także hodowlę brytków i nasz następny drapak w nowym mieszkaniu będzie właśnie od nich.
Maja - Ty chyba nie wiesz co koty potrafią i gdzie wskakują ;) Jeśli macie możliwość - kupujcie drapak do sufitu! :)

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
"Kocie mamy" palec do budki
10 maja 2007, 12:52
Ooo znalazłam coś w rozsądnej cenie - bo te duże to niektóre są powyżej 500zł, a ten kosztuje ok.200zł

Nadaje się :?:



a na ścianę taki