e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: "Kocie mamy" palec do budki  (Przeczytany 326456 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Sylvi Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
7 maja 2007, 17:33
Cytat: "Maja"
gdzieś czytałam, że koty wolą pić z wysokich naczyń tak, żeby lustro wody było jak najmniejsze :drapanie: [/url]


Tak - mojej kici najlepiej smakuje woda z wanny, albo ze zlewozmywaka w kuchni(nawet jak w środku stoi pokrywka od słoika napełniona wodą).

"Kocie mamy" palec do budki
7 maja 2007, 17:40
Sylvi, moj kocik tez lubi sobie popijac wode z kranu
ale generalnie bardzo malo pije bardzo mało

Offline Beth Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
7 maja 2007, 19:25
Martini - trzy kuwety? :mdleje:

Royal Caninem ostatnio się kilka kotków uczuliło (w tym brytek wujostwa), a Bąbel za tą karmą od początku nie przepadał, więc zmieniliśmy na Hillsa (o tyle fajnie, bo ma on dwie wersje smakowe do wyboru dla kociąt - tuńczyka i kurczaka).

Z krytymi kuwetami jest tak, że ponoć koty potrafią mieć traumę już po jednym razie, gdy się tam załatwią i coś im nie podpasuje np. ktoś je w trakcie sikania przestraszy, albo coś załomocze o kuwetę, a one nie wiedzą co. Nasz Bąbel zawsze wystaje głową jak coś robi, żeby lepiej widzieć na wszelki wypadek co się dookoła dzieje :D

Offline Beth Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
7 maja 2007, 20:19
A to widzisz - ja powinnam mieć dwie :) Ale Wy macie wielkie mieszkanie w porównaniu do naszych 30m2 i jedna wystarczy. Zwłaszcza, że teraz kupiliśmy ogromną firmy Marchioro i zajmuje dobry kawałek powierzchni :)

"Kocie mamy" palec do budki
7 maja 2007, 21:44
Cytat: "martini"
dzwoneczek przeszkadzalby mu w lowach

a i tu sie nie zgodze bo moja kocica przez pewnien czas nosiła obróżke z dzwoneczkiem i nic jej to nie przeszkadzało
nawet jak sie zapytała weta co zrobic zeby nielowiła tylu myszy a on na to "zawiesić jej dzwoneczek" a ja mu na to zadzwoniłam tym dzwoneczkiem z obrózki
uznałam ze mamy poprostu głuche myszy na wsi :skacza:

"Kocie mamy" palec do budki
7 maja 2007, 22:00
Cytat: "martini"
To faktycznie Twoja kotka opanowala lowienie myszy z dzwoneczkiem do perfekcji

oj tak jesli chodzi o jakas jej ceche to perfekcja to dobre okreslenie

Offline Beth Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
8 maja 2007, 08:37
Kilka zdjęć Bąbelkowych jeszcze:

Tutaj w domu u Rodziców najpierw na tarasie, potem w salonie, a na koniec pod stołem :)



A tu normalnie jak figurka:


Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
"Kocie mamy" palec do budki
8 maja 2007, 08:58
Beth, śliczny ten Twój Bąbel - kawał kota, jakby to ujął mój małż :hahahaha: on wygląda, jak z pluszu - trudno uwierzyć, że jest prawdziwy

Dziewczyny, dziękuję Wam za tak szybki odzew i za pomoc - na pewno będę Was stale napastować i zasypywać pytaniami.

Myślę, że miseczki faktycznie kupimy metalowe - i ładne to i, jak się okazuje praktyczne; w kuchni mamy płytki więc kociak może tam bezstresowo posiłki spożywać - na razie kupimy matę a potem zobaczymy....z obrożą się wstrzymam, bo to maluszek jeszcze będzie (nie wiem tylko, czy potem nie dostanie "kota" na taką nowość ;) ). Na razie kupimy jedną kuwetę na parter, a potem jak trochę podrośnie i zacznie poznawać piętro, to na górze postawimy drugą - jesli okaże się potrzebna.
Mamy spory teren i kote bedzie wychodził na dwór - oczywiście wyłącznie pod kontrolą - na początku ze względu na Brutusa a potem zobaczymy czy będzie na tyle zdyscyplinowany, żeby biegać przy nas "luzem".

Małż trochę się boi o meble  :drapanie: bo mają boki z rattanu i to może być ulubiony drapak  :mdleje: podobnie z osłonkami na kwiaty-też plecione; myslę, że kwiaty mogę mieć spokojnie, bo nasi sąsiedzi mają dom w kwiatach a koty nie są  nimi zainteresowane :los:  

Jedno wiem na pewno - kociaka weźmiemy w piątek a i tak wezmę kilka dni wolnego - taki kocierzyński :brewki: , a co :skacza:  

Zapomniałabym, odwiedziny zawsze mile widziane  :brewki:

Offline pyh Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
8 maja 2007, 10:05
kocierzynski,hehe,ubawilam sie :)
a z tym rattanem tez mnie to ciekawi,czy nie pomysli,ze to dla niego specjalnie...

Offline Beth Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
8 maja 2007, 10:25
W domu Rodziców są rattanowe meble, dokładniej w moim pokoju :) Bąbel niestety traktował je jako drapak, ale powiem Ci, że na nich (meblach) nie robiło to wrażenia. Zależy jaki rattan. Ale wydaje mi się, że pazurki nic mu nie zrobią :)

Offline Mariolka Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
9 maja 2007, 16:24
Beth piekny jest ten twój kociak.  :Zakochany: ja też kocham koty. w domu u rodziców mieliśmy kocurka(niestety po 10 latach musiał zostać uspiony z powodu choroby.  :Placz_1: ).rok temu przeprowadziłam się z mężem do innego miasta i urodziłam dziecko. A terazx zastanawiam się nad wzięciem kotka. Ale pomimo miłości do nich nie chce się tak tym "podniecać". tzn. chcę wszystko świadomie przemysleć,przeanalizować, przeliczyć ( bo nie ukrywajmy to jest wydatek i kot kosztuje- karmy, szczepienia, witaminy, żwirki itp,). A druga sprawa dziecko. Ma dopiero roczek. Kiedy najlepiej wziąc kota?Jeśli chodzi o dziecko. Czy dziecko może mieć jakąś alergię i kiedy ona by się ujawniła?Krótko mówiąc, nie chcę wziąc kota a okaże się np.,że mój synek jest uczulony na sierść. I jak może cie napiszcie mi ile na pocztaek kosztuje teraz opieka weterynaryjna? Jak wezmę kociaka, to ile zapłacę na początek u weterynarza?szczepienia, odrobaczenie itp?Bo zanim się zdecyduję chcę wiedzieć czy mnie stać. Bo niestety malutkie dziecko też mnie kosztuje. A nie chcę potem karmić kota np. odpadkami z obiadu. A propos ja nawet nie miałam pojęcia,że te karmy whiskasa to takie dziadostwo. Poprzedniego kota rodzice karmili tym i myśleli,że dostaje właśnie najlepsze jedzenie :drapanie: Może to reklama? A jak ktoś nie ma rasowego to po prostu nie czyta książek o kotach i ich żywieniu. Ja dopiero teraz jak przeczytałam cały ten wątek to zdałam sobie sprawę,że to nie taka łatwa rzecz. dzięki. i pozdrawiam kocie mamy

"Kocie mamy" palec do budki
9 maja 2007, 16:36
Mariolka, najlepiej jakbys spotkała sie z kims kto ma kota w domu i poszła tam z małym i poobserwowała
kot jest jednym z najbardziej uczulających zwierząt
nie tyle jego siersc co slina a wiadomo te czyscioszki non stop sie liża
jesli maly miałby stycznosc z kotem to mogłabys zaobserwowac czy maly sie nie dusi np w nocy bo objawy alergii moga wyjsc dopiero po kilku godz albo i kilkunastu

jesli chodzi o koszty to w kazdym miescie stawki sa inne
ja ostatnio za odrobaczenie i kropelki na pchły zaplacilam 25,-

Offline Mariolka Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
9 maja 2007, 17:00
Cytat: "jagodka24"
Mariolka, najlepiej jakbys spotkała sie z kims kto ma kota w domu i poszła tam z małym i poobserwowała
kot jest jednym z najbardziej uczulających zwierząt
wiem,że to by było najlepiej. Ale ja tu mieszkam od około roku-1,5. i nie mam żadnych znajomych z kotem. I analizuję wszystko:ewentualne wyjazdy( a raczej problem co wtedy ze zwierzakiem?). itp

"Kocie mamy" palec do budki
9 maja 2007, 17:10
Cytat: "Mariolka"
I analizuję wszystko:ewentualne wyjazdy( a raczej problem co wtedy ze zwierzakiem?).

no wlasnie wiem to jest pewnien problem
moja kocica zostaje poprostu sama w domu chociaz to nie zdarza sie czesto poniewaz mieszkaja tam tez tescie
najlepiej to  miec kogos zaufanego do opieki nad kotkiem
i tak jest z nimi mniej problemu niz z psem
a moze jak pojedziecie do twojej mamy to tam zaiscenizujesz jakies spotkanko z kocikiem?

Offline Mariolka Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
9 maja 2007, 17:29
Cytat: "jagodka24"
moze jak pojedziecie do twojej mamy to tam zaiscenizujesz jakies spotkanko z kocikiem?
tylko,że kotek u mojej mamy został uspiony. Poza tym nikt z moich znajomych nie ma kota. Ludzie nie za bardzo lubią kotów, często ich wręcz nie lubią. Nie rozumiem dlaczego? I zastanawiam się czy roczne dziecko nie jest za małe na zwierzaczka? W sensie takim,że nie chcę żeby kot służył za zabawkę do przytulania( czyt. męczenia). Bo na to nie chcę pozwolić. Poza tym nie każdy kot lubi głaskanie. Takiego miałam w domu, który nie pozwalał się głaskać ręką. Tolerował jedynie nogą. Serio!!!To jakiś dziwny przypadek chyba był. Żadnego głaskania ani przytulania, ani wskakiwania na kolana czy noszenia na rękach

"Kocie mamy" palec do budki
9 maja 2007, 21:55
Cytat: "Mariolka"
Ludzie nie za bardzo lubią kotów, często ich wręcz nie lubią.

nie wiedza co tracą
Cytat: "Mariolka"
I zastanawiam się czy roczne dziecko nie jest za małe na zwierzaczka? W sensie takim,że nie chcę żeby kot służył za zabawkę do przytulania( czyt. męczenia).

no to mozesz np poczekac jeszcze pol roku
ja mam szanse obserwowanie dziecka 2 latniego jak bawi sie :) kotkiem ale na codzien ucze go ze to nie jest zabawka i mozna kotka glaskac ale nie wolno ciagnac za ogonek i inne rzeczy destrukcyjne tez sa zabronione
jestesm twarda i to skutkuje
najbardziej mnie wkur... jak moja tesciowa pozwala mu sie uganiac za ta moja biedna kocica a ona ucieka po calym domum  :boks_4:
przeciez to zywe stworzenie

Offline Mariolka Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
9 maja 2007, 22:15
i boję się,że jednak kot w nocy będzie mi budził Małego.Tzn. miałaczał pod drzwiami. Czy wszystkie koty tak mają? Że drapią w drzwi i miałczą pod nimi?Jak jest z waszymi?

"Kocie mamy" palec do budki
9 maja 2007, 23:13
Cytat: "Mariolka"
Tzn. miałaczał pod drzwiami. Czy wszystkie koty tak mają? Że drapią w drzwi i miałczą pod nimi

ciezko powiedziec bo  jednak kazdy kot to indywidualnosc

Offline Yukari-chan Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
9 maja 2007, 23:29
A może faktycznie jeszcze trochę poczekasz? Mały kotek jest bardzo rozbiegany i może dziecku niechcący zrobić krzywdę - te pazurki jak szpileczki...

Jeśli zaś chodzi o miałczenie i drapanie po drzwiach. Tak jak Jagódka napisała - każdy kociak to indywidualność. Mój tak się właśnie zachowywał na początku - wiadomo chciał żeby go wpuscić. I w takich wypadkach nie wolno kotu ustępować bo się nauczy, że jak zamiauczy, to drzwi się otworzą i koniec.
Jak zrozumie, że nic z tego to i hałasy się skończą ;)

Offline asiaItomek Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
9 maja 2007, 23:53
O rany! Ja jak jakaś sierota dopiero zauważyłam, że jest taki temat!!!!!!!!! No to ja też daję palec do budki!!!!!!! Mam Kicię :)

Offline Mariolka Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
10 maja 2007, 07:20
to chyba jednak zaczekam trochę.przynajmniej tyle,żeby dziecko zrozumiało,że kot to nie zabawka.Że to żywe stworzenie.

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
"Kocie mamy" palec do budki
10 maja 2007, 08:12
Mariolka, widzisz-dlatego my chcemy kota teraz, czyli zanim jeszcze zostaniemy rodzicami...myślę, że u nas największym problemem będzie nasz pies ale i z nim damy radę..opiekuna na wyjazdy już mamy - moją mamę, ona sama chciałaby kitka w domu .... u nas przygotowania pełną parą - w drugiej połowie czerwca mamy zabrać malucha do nas..już się doczekać nie mogę :brawo_2:

Offline Beth Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
10 maja 2007, 09:21
Ale wiecie co - nie można przesadzać w żadną strone. Ja przecież mam kota i prawdopodobnie będę miała drugiego jak tylko dorobimy się własnego mieszkania. A dlatego dwa koty, żeby po pojawieniu się dziecka Bąbel nie czuł się bardzo odepchnięty na dalszy tor i żeby miał towarzysza zabaw. Znam wielu kociarzy, którzy mają futrzaki, rodzą im się dzieci i te dzieci wspaniale wychowują się z kotami - żadna ze stron nie robi drugiej krzywdy. Koty wręcz uwielbiają spać koło noworodków w łóżeczkach, w wózkach itp :) To są czasami niesamowite i ciepłe widoki :) Jeśli dziecku tłumaczy się od najmłodszego, że kotek też czuje i że nie jest zabawką, to nie będzie problemu. Dlatego Mariolka - ja bym na Twoim miejscu wzięła kotka jak najszybciej, bo wtedy jest szansa, że Marcel nauczy się poprawnych zachowań względem kota wcześniej i będą one w nim bardziej zakorzenione.
Odnośnie uczulenia - ja bym zrobiła po prostu na początku testy na sierść i ślinę kota w laboratorium. Jeśli będą negatywne to nie ma co się zastanawiać :)
A koszty utrzymania kociaka na poziomie takim bardzo przyzwoitym czyli dobre jakościowo karmy i zapewnienie kotu wszelkich wygód to jakieś 100-150zł/m-c. Koszt szczepienia to ok. 35zł, odrobaczenie waha się od 10-35zł (zależy jakim środkiem). Tak jak pisałam - jeśli bierzesz kota rasowego z hodowli to jest on już zaszczepiony dwukrotnie i odrobaczony. Wtedy tylko musisz pamiętać, żeby zaszczepić go ponownie po roku od ostatniej szczepionki i odrobaczyć po 3m-cach od wzięcia go z hodowli. A z kolei kociaka-dachowca szczepi się raz po skończeniu przez niego 10 tygodni, potem co roku również. Odrobaczanie klasycznie - do roku co 3m-ce, a potem co pół roku albo nawet co rok jeśli kot nie wychodzi samopas.

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
"Kocie mamy" palec do budki
10 maja 2007, 11:23
Mam kolejnego entuzjastę kotów - mój fryzjer, a własciwie to nasz - okazało się, że mieli wziąć rosyjskiego ale zakochali się w syberyjskim. Puzon-bo tak się zwie to kocię, jest przeliczny. Jak na kota przystało, śpi tam, gdzie mu się podoba. Na początku była to głowa jego Pani :hahahaha: a teraz łózko ich syna...w nocy zdarza się, że np. ugryzie w ucho  :los: jak to maluch...w związku z połamamnym drapakiem - dzieło synka - postanowił (kot) sprawdzić tapety, kwiaty go nie interesują...za to uwielbia gości i zawsz pierwszy wszystkich wita...ot co się dwiedziałam podczas strzyżenia mojego małża :afro:

oto on, prawda, że słodziak

 

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
"Kocie mamy" palec do budki
10 maja 2007, 11:58
Mma pytanko do Was, jaki drapak wybrać na początek dla malucha bo oglądam teraz i mam zagwodzkę...tak na początek dla malucha, co będzie ciekawsze - dla kota rzecz jasna...chciałabym już coś kupić teraz bo mamy sporo wydatków i wolałabym w czasie to rozłożyć :drapanie:

Oto co oglądałam

1. z rolką i myszką - podoba mi się nawet :taktak:



2. z budką-taki niby wizualnie ładniejszy ale nie wiem czy dla kota :los:



3. Do zawieszania na ścianie - też wyjątkowo do mnie przemawia, chociaż tapet nie mam więc chyba ściany mam bezpieczne :drapanie:



4. z piłeczką, taki prosty



5. Fala



6. Ten mnie po prostu rowalił




sama nie wiem, tyle tego jest - a jakie drapaki preferują Wasze koty :?:

Offline Beth Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
10 maja 2007, 12:13
Maja - to ostatnie to normalnie pierwszy raz w życiu widzę :) I nie zdziwiłabym się, gdyby kot coś takiego olał.
A co do tych drapaków, któe wkleiłaś - my mieliśmy taki malutki (połączenie 2 i 4) na samym początku. Baaaaaaardzo szybko przestał wystarczać i go oddaliśmy. Teraz mamy drapak do sufitu. Te małe są fajne, bo zajmują mało miejsca. Ale dla kota, który lubi się wyciągnąć w górę jak drapie (jak na zdjęciu 3) to takie małe stojaki się nie nadają. Jak już - jeśil nie chcecie wysokiego drapaka - to ten do przybicia na ścianę, a najlepiej 2-3 koło siebie.
No i pamiętaj, że kota trzeba nauczyć drapania :)

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
"Kocie mamy" palec do budki
10 maja 2007, 12:26
Mnie ten ostatni przypomina maty dla niemowlaków :drapanie: ... nam jest obojętne czy będzie wysoki czy niski - wazne, żeby kot był zadowolony. Mamy spory dom i raczej nie ma problemu z dużym drapakiem, myślałam o kilku-na początek dwa. Jeden taki przywieszony do ściany i jeden z budką stojący...a jak ja mam go nauczyć drapania tego drapaka a nie np. boków naszych mebli :drapanie:

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
"Kocie mamy" palec do budki
10 maja 2007, 12:48
martini, ten, który wlepiłaś jest na prawdę super....tylko, że nie wiem czy dla malego kociaka to on nie będzie przerażający :drapanie: na pewno kupię na ścianę w przedpokoju na dole...taki spory bym chciała - przy okazji zasłonię drzwiczki do węzła c.o. ;) a ten duży byłby na górze ale to już na później, jak kocię zacznie zwiedzać piętro...czy ja dobrze kombinuję :drapanie:

Offline Beth Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
10 maja 2007, 12:51
No i nawet brytek na samej górze się uśmiecha ;)
Ja popieram Martini w całej rozciągłości - też tak Bąbla uczyłam (bardziej sposób nr 1). Kot powinien drapać po każdej drzemce i gdy jest mocno ogarnięty szałem zabawy. To rozładowuje napięcie :)
Piękne drapaki można kupić na niemieckim e-bayu (są super wykonany) i jest też firma w Polsce, która robi drapaki na wzór niemiecki - mają także hodowlę brytków i nasz następny drapak w nowym mieszkaniu będzie właśnie od nich.
Maja - Ty chyba nie wiesz co koty potrafią i gdzie wskakują ;) Jeśli macie możliwość - kupujcie drapak do sufitu! :)

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
"Kocie mamy" palec do budki
10 maja 2007, 12:52
Ooo znalazłam coś w rozsądnej cenie - bo te duże to niektóre są powyżej 500zł, a ten kosztuje ok.200zł

Nadaje się :?:



a na ścianę taki