dziewczyny, ja to mam problem z butami. miałam juz kupione-ale oddałam, bo jak posiedzialam w domu to stwierdzilam, ze chyba nie wytrzymam w nich nawet siedząc w kosciele - bo strasznie mi sie stopa spociła.... yghm... nie miłe, a wrecz denerwujace uczucie-jeszcze jak mam długa , szeroką suknię, to bym się chyba cała skraplała...

Poza tym trochę obcas się chwiał??? (pewnie zła jakość buta). Buty zapewne ze skóry nie były (bo cena nie az tak wysoka była), choc moze miały wkłądkę skórzaną.. ale obudowę raczej nie...
nie no stopa musi oddychać.Dlatego teraz (szkoda, ze dopiero teraz), poluję na wygodne buty, dobrej jakości. Byłam w kilku sklepach, ze skórzanym obuwiem ślubnym, ale jakoś tak jedne za duże, drugie za małe.... Poza tym, już jest mniejszy wybór - więc zaczynam się lekko stresować, bo maj już nie długo. A buty to podstawa.
Myślę, by popatrzec teraz w salonach slubnych. Bo dotychczas byłam na ks. Bogusława i w Ryłko. Się zdziwiłam, ze przymierzając kilka par skórzanych butów - jakoś w żadnych tak dobrze się nie czułam, by je kupić.
czy ktoś miał podobny problem?

Ja sprostuję, że mam szczupłą stopę, no i mam problem z dobraniem obuwia.