smoczyca dzięki za wiarę w moje możliwości
To nawet nie chodzi o wiarę... Trenujesz, masz już ten dystans za sobą, więc czemu miałby Ci się nie udać?

Kciuki oczywiście będą

tak jak pisałam, podchodzę do tematu na spokoju, ale też nie na zasadzie, ze organizm sam sie przygotuje
O, widzisz, to tak jak ja

Dziś ma iść pierwszy raz na marszobiegi, a mnie skręca z zazdrosci 
Mnie skręca, jak mój A. biega 2 lata krócej ode mnie, a jest na mecie przede mną... Grrrr...

Choć muszę przyznać, że na dłuższe dystanse wychodzę na prowadzenie (na półmaratonie to ja byłam pierwsza). Sesese
