e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: "Miłość to jest to, co pozostaje gdy zabrane jest już wszytko...nawet nadzieja."  (Przeczytany 7353 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline frezyjka81 Kobieta

Witajcie!!!
Relacji ze ślubu nadszedł czas. Pozwólcie, że zacznę ją 2 moimi ulubionymi cytatami:

"Miłość jest jak tama. Jeśli pozwolisz, aby przez szczelinę sączyła się strużka wody, to w końcu rozsadza ona mury i nadchodzi taka chwila, w której nie zdołasz opanować żywiołu. A kiedy mury runą, miłość zawładnie wszystkim. I nie ma wtedy sensu zastanawiać się, co jest możliwe, a co nie, i czy zdołamy zatrzymać przy sobie ukochaną osobę. Kochać - to utracić panowanie nad sobą."
P. Coelho

M. Hillar -Miłość
Jest czekaniem
na niebieski mrok
na zieloność traw
na pieszczotę rzęs

Czekaniem
na kroki
szelesty
listy
na pukanie do drzwi

Czekaniem
na spełnienie
trwanie
zrozumie
nie

Czekaniem
na potwierdzenie
na krzyk protestu

Czekaniem
na sen
na świt
na koniec świata

Zapraszam ;)

Offline wiśniowa Kobieta



Offline andzelika Kobieta

  • Małżeństwo jest zgodne, kiedy żona panuje nad mężem, a mąż nad sobą.
  • Chuck Norris
  • Total likes: 17
  • data ślubu: 19.09.09
[/url]
[/url]


Offline paooolka Kobieta


Offline ejotek Kobieta





Offline Castia Kobieta




Offline oleandro Kobieta


Offline anulla_p Kobieta




Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy to im się zbiera

Offline madzia_n Kobieta


Offline frezyjka81 Kobieta

Kochane!!!!
Witam Wszystkie razem i każdą z osobna  :hello:
Cieszę się, że jest Was tu tak dużo!!!
Czas zacząć:
10 października 2009 roku rozpoczął się dla mnie ok. 2:30 nad ranem - przebudziłam się, świecił mocno księżyc. Wstałam na chwilę, mój kot ze zdziwieniem poszedł za mną do kuchni. Napiłam się wody i usłyszałam głos mojego PM: wracaj tu do mnie moja księżycowa czarownico i tak mi się już nie wywiniesz. Przytuliłam się do niego i od razu zasnęłam. Pobudka nastąpiła parę minut po ósmej, zjedliśmy śniadanie i pojechaliśmy na spowiedź, która poszła szybko i gładko. Kiedy wróciliśmy do domku przyjechali moi Rodzice, była też moja siostra ze swoim narzeczonym i zaczął się: "włoski dom". Wszyscy gadali jeden przez drugiego - moja mama zabrała się za prasowanie mojej sukni (bo suknia leżała w kanapie, żeby kwiaty na sukni nie oklapły - hihihi), zabroniła mi dotykać żelazka (bo jeszcze coś spalisz - usłyszałam). W tym całym ferworze - chciałam mieć chwilkę dla siebie ale było tak głośno i tłoczno, że tylko w... kuchni znalazło się spokojne miejsce i tam ze stoickim spokojem zaczęłam... myć naczynia po śniadaniu!!! Tak od razu wiedziałam, gdzie jest miejsce żony w domu - hihihi. O 12:30 byłam już u fryzjera i tam zaczęłam się denerwować bo dziewczyny miały opóźnienie - fryzura i makijaż skończyły się chwilę przed 15 - tą. Tu byłam już kłębkiem nerwów - że nie zdążę. W domu uspokoiłam się zupełnie - byłam tylko z siostrą, która wcisnęła we mnie talerz ciepłej zupy, po której poczułam się zupełnie dobrze, wzięłam jeszcze garść witamin i poszłyśmy do łazienki robić ostatnie poprawki. Kiedy byłyśmy w łazience otrzymałam kilka smsów od mojego PM, który ubierał się w hotelu. Były to niesamowite smsy. Kiedy czytałam te smsy - usłyszałyśmy z siostrą huk, wpadamy do pokoju a to spadł karnisz, na którym wisiała moja sukienka!!! Na szczęście nic się nie pogniotło. Ubrałyśmy się i o 16:00 siostra zeszła na dół zobaczyć czy przyjechał nasz kierowca. O 16: 10 siedziałyśmy już w samochodzie i jechałyśmy przez miasto. Było super samochodzik to była DKFka z 1937 roku - wszyscy się oglądali, do wszystkich machałyśmy. Pogoda trochę się zepsuła, słoneczko zaszło i zrobiło się pochmurno ale niczym się nie przejmowałam. Z tego mojego pośpiechu i strachu, że nie zdążę do Kościoła - pod Kościołem znaleźliśmy  się o 16:30.
cdn

Offline madzia_n Kobieta


Offline Olucha Kobieta

Monia nie uwierzę dopóki nie zobaczę, dawaj dowody, foty znaczy  :P

Offline frezyjka81 Kobieta

Zdjęcia - proszę bardzo tak na początek  ;) - z domu nie mam, bo nie chciałam.

Oto samochodzik z naszym bardzo eleganckim i sympatycznym kierowcą (już przed Kościołem):


Ostatnie wskazówki: z moim ojcem, świadkową - siostrą, agentką ślubną i naszymi aniołkami (kuzynkami Leszka):



Ten makijaż (nie wiem czy jeszcze będzie zdjęcie make upu - z profilu) to dzieło Pani Lilii:


A to tak na smak - hihi - dekoracja Kościoła:

Offline madzia_n Kobieta

O, foteczki :skacza:
No, ale oryginalny makijaż! :) I cudowne aniołki :)

Cudny ten makijaż!  :o :o :o

Naprawdę... niespotykany i bardzo mi się podoba!  :)

Offline wiśniowa Kobieta

ale cudny makijaż  :o :o :o coś pięknego :)

Offline Olucha Kobieta

Cudny miałaś makijaż, bardzo niespotykany i piękny zarazem  :)

Offline andzelika Kobieta

  • Małżeństwo jest zgodne, kiedy żona panuje nad mężem, a mąż nad sobą.
  • Chuck Norris
  • Total likes: 17
  • data ślubu: 19.09.09
Tak makijąz bardzo orginalny
czekamy na wiecej fotek  :D
[/url]
[/url]

Offline ejotek Kobieta

fakt, bardzo oryginalny makijaż :)
więcej fotek :) więcej fotek :)

Offline nikaa Kobieta

Makijaz naprawdę orginaly... świetny ;)
A poza tym widac na twojej twarzy stoicki spokoj....nie denerwowalams sie w ogole?

Morgan

  • Gość
WOW! Naprawde super makijaz! Bomba!

Offline kaarolinka Kobieta

świetny makijaż :brawo_2:
czekam na więcej fotek :-*

No nie mogę się już doczekać, szczególnie więcej fotek z tym make-upem. Chyba sobie wydrukuję i pójdę do kosmetyczki pokazać. Ja też chcę!   ;D