
No i stało się. A Mój Mężczyzna jest mistrzem romantyzmu!
Ponieważ we wtorek miałam urodzinym, mój M zaproponował, że w piątek po pracy pojedziemy gdzieś na dobrą kolację z tej okazji no i jeszcze z tej, że dostałam pracę. Ja chciałam iść na rybkę i tak kombinowaliśmy gdzie by pojechać. I tak to jakoś wyszło, że w końcu ustaliliśmy, że do Czarciego Kopyta na Równicy (Anusia będzie wiedzieć gdzie to

A ponieważ tej nocki miały spadać gwiazdy postanowiliśmy zostać do wieczora i sobie popatrzeć. No i kiedy tak staliśmy wpatrzeni w niebo szukając spadających gwiazd Mojemu M nagle zaczęło strasznie mocno walić serce - poczułam bo przytulał mnie od tyłu. Zaczął delikatnie całować mnie po uszku i szeptać, że chciałby być tak szczęśliwy ze mną do końca życia i naglę przed sobą zobaczyłam pudełko z pierścionkiem! Nawet nie widziałam jak ten pierścionek wygląda, bo było ciemno. Rozpłakałam się ze szczęścia, no i Mój M zapytał czy zostanę jego żoną. Oczywiście zgodziłam się! Ale to nie był koniec niespodzianek na ten wieczór. M. powiedział że zostajemy na weekend w Wiśle. A ja na to, że przecież nic nie mamy do przebrania, do mycia itd. A on na to, że wszystko jest! Okazało się, że tego dnia nie był wcale w pracy. Rano podwiózł mnie do pracy a potem myślałam, że jedzie do swojej, a on pojechał najpierw do siebie do domu, potem do mnie żeby uprzedzić moją mamę i zabrać moje rzeczy, potem do tego pensjonatu w Wiśle, żeby wszystko przygotować, bo to też jeszcze nie był koniec niespodzianek. Gdy dojechaliśmy do pensjonatu powiedział, że jak wejdziemy mam mieć zamknięte oczy i nie podglądać. Mówił, że chce zapaliś świeczki. A kiedy wreszcie mogłam otworzyć oczy stał przedemną z ogromnym bukietem czerwonych róż, pokój migotał mnóstwem świec i wszędzie porozstawiane były wazony z różami! Było ich 200!
No powiedzcie, czy Mój M nie jest najwspanialszym facetem pod słońcem? No dobra, dobra, wasi też są wspaniali

Zostaliśmy tam do niedzieli i było przecudownie!
A to mój pierścioneczek, wymarzony i wyśniony i dokładnie taki jak chciałam:
