e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: [*] zapalcie świeczkę dla ANIOŁkA kurczaczka  (Przeczytany 4059 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline kurczaczek83 Kobieta

Wczoraj był najgorszy dzień w moim życiu!!
Pojechaliśmy na isg i okazało się że nasza Fasolka umarła!
Znowu zostaliśmy sami i zamiast dzidziusia to mamy Aniołka w niebie!!
W czwartek jadę do szpitala i tam dopełnią wszystkiego poprzez zabieg.............. (nie krwawiłam i nie krwawię). Jest mi bardzo ciężko i źle! Nie wiem jak sobie z tym poradzę, nie daje już rady,na pewno na trochę znikne z forum bo nie wiem ile będę przebywać w szpitalu ale mam nadzieje ze o mnie nie zapomnicie i jak tylko się pozbieram to znajdzie się znowu tu dla mnie miejsce?? Całuję Was wszystkie i mocno ściskam. Dbajcie o siebie i o swoje maluszki!! Kurczaczek mama ANIOŁKA
P.S. Przepraszam ze tutaj piszę ale nie wiedziałam jak i gdzie mam Was o tym powiadomić!!!!!!

Offline Jagna77 Kobieta

kurczaczek83 w takich chwilach czlowiek nie wie co stosownego powinien napisac aby chcoc w minimalnym stopniu solidaryzowac sie z Toba w takiej chwili. Jest mi strasznie przykro  :glaszcze: Trzymaj sie kochana i badz dzielna. Wiem ,ze zadne slowa nie wyraza tego co sie chcialo by powiedziec ale wiedz ,ze jestem z Toba i napewno nie zapomne o Tobie.

 W kazdym momencie mozesz tutaj zagladac do nas i pisac jak sie czujesz , tu zadna z foremek Cie nie odrzuci . Teraz musisz byc dzielna i silna.

  [ * ]  [ * ]  [ * ]

Offline Gosiaaa Kobieta

kurczaczek tak mi przykro. Nie wiem co można więcej powiedzieć czy napisać. Trzymaj się ... jeszcze będziecie mieć swoje szczęście. Aniołek Wam w tym pomoże.

Offline demka Kobieta

Kurczaczku tak strasznie mi przykro....zawsze gdy ktoś odchodzi pozostaje ból, żal i smutek...ale widocznie tak być musiałao, może to przed czymś uchroniło to Maleństwo...

Nie załamuj sie tylko...niedługo szczęście się do Was uśmiechnie...

  [ * ]
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline Antalis

Demka ma racje.
Kurczaczku tak widocznie miało byc i nic tego nie zmieni  :( Tam na gorze Wasz Aniołek był szybciej potrzebny.
Trzymajcie sie , wierze ze do Was szczescie sie wkrotce uśmiechnie !!

["]


Offline met Kobieta


Trzymajcie się dzielnie i bądźcie dla siebie opraciem w tych trudnych chwilach.

Całym serduszkiem jestem z Wami.

Offline .:Anka:. Kobieta


kurczaczek...bądźcie dla siebie oparciem...
i czekam na ciebie na forum

Kurczaczku, przeszlam to samo jakiś czas temu. jeśli będziesz chciala porozmawiac - napisz na privie...

Offline Kasia* Kobieta



kurczaczku  :przytul:
Wszyscy mówią mi - kiedyś przyjdą lepsze dni, ktoś na dobre zmieni mnie, czekam na ten dzień

Offline Vall Kobieta

[ * ] [ * ] [ * ]

Offline AndziaK Kobieta

Kurczaczku współczuję, będziemy tu na Ciebie czekać....

Mocno ściskam... trzymaj się !!!!  :przytul:

Dla ANIOŁKA [']


Offline Lea Kobieta

Kurczaczku...rozumiem Twój ból, bo sama też to przeszłam...ale nie załamuj się kochana...Zawsze możesz na nas liczyc..Wiem,że żadne słowa nie ukoją Waszego bólu, ani dziś ani jutro......Ale trzymajcie się, bądżcie dla siebie oparciem, okazujcie sobie miłość- to jest teraz Wam bardzo potrzebne

Za jakis czas na pewno szczęście się do Was uśmiechnie i będziecie mieli swojego skarba


Offline asia Kobieta


Offline *Mimi* Kobieta

tak mi przykro...
« Ostatnia zmiana: 14 Sierpnia 2007, 12:15 wysłana przez *Mimi* »

Offline olkahof

Wiem, ze zadne slowa teraz i tak cie nie pociesza... Strasznie mi przykro...


Offline gosiaczekk Kobieta

Kurczaczku, tak mi przykro,  ale mimo wszystko musisz być silna, a na pewno w przyszlości zostaniesz szcześliwa mamusią. Wiem, że żal zawsze pozostaje, ale na niektore wydarzenia nie mamy wpływu i Bóg jeden wie, co nam jeszcze jest pisane. Trzymaj sie kochana!
Ja  sama przez to przeszłam i wiem co to za ból. U mnie w pierwszej ciąży stwierdzono puste jajo płodowe :( łudziłam się, że może ciąża jest za młoda, żeby cos tam zobaczyć. Ginekolog proponowała zakończenie ciąży, ale ja nie chciałam słuchać mimo, że miałam złe przeczucia. W końcu zakończyło się marzenie...

Zadziwiające ile nieznanych sobie kobiet przechodzi przez podobne tragedie...
Dla wszystkich Aniołków, które odeszły za wcześnie (*)(*)(*)
"Jedną malutką duszą tak wiele ubyło"

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 04.06.2005

Offline ricardo Kobieta

Kurczaczku trzymaj się cieplutko i mocno...

Ciężko mi pisać bo już sama ryczę, widocznie tak miało być

jeszcze się doczekacie fasolki

tutaj zawsze jest dla ciebie miejsce

 :przytul:


Offline SaTine Kobieta

Strasznie mi przykro :( :(

Offline Mariolka Kobieta

bardzo mi przykro... :'(

Offline ela Kobieta

bardzo mi przykro :(

Offline kurczaczek83 Kobieta

Kochane dziękuję że mnie wspieracie!!!
Nie mogę znależć sobie w domu miejsca wszystko na co patrzę kojarzy mi sie z tymi pięknymi dniami kiedy nasza istotka , nasz mały Aniołek był jeszcze z nami!!! Moje serduszko wypełnia ból i żal, ze nie potrafiłam ochronić mojego dzieciątka przed samą sobą.....Dzień zaczynam ze łzami i kończe we łzach....to tak strasznie boli....mam już dość....chcicałabym zasnąć i obudzić sie jak już wszystko minie jak przestanie tak bardzo boleć.......jutro szpital,pierwsza moja wizyta w szpitalu i to w dodatku taka smutna. :Placz_1: :Placz_1: :Placz_1: :Placz_1: :Placz_1: :Placz_1: :Placz_1: :Placz_1: :Placz_1:
Gdyby można było cofnać czas i uratowac naszą dzidziusię to zrobiłabym wszystko.......

Offline aagaa

Pamiętamy...
Myślimy...
Przytulamy...





Powtarzam to zawsze - po każdej burzy świeci słońce
Oby dla Was zaświeciło jak najszybciej!

Gabiś

  • Gość
Bardzo mi przykro:(:(:(:( 

Offline Kastor (Olcia) Kobieta

  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 29.04.2006cywilny 28.04.2007kościelny
Kurczaczku bardzo mi przykro
musisz byc silna...

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 30 września 2006
Jesteśmy z Tobą...i przesyłamy nasze ciepłe myśli...
wierzę, że Bóg wynagrodzi Ci cierpnienia....

Offline agaga Kobieta

Kurczaczku trzymaj się cieplutko !!
Sama niedawno przeżywałam podobne cierpienie. Wiem, że nic nie jest w stanie pocieszyć, ukoić bólu, ja kurczowo trzymałam się myśli, że niedługo znowu będę miała dzidzię pod serduszkiem.
Teraz z jednej strony pełna strachu czy wszystko będzie w porządku a z drugiej bardzo szczęśliwa oczekuję z niecierpliwością na kwiecień przyszyłego roku.
Wierzę że nad nami z mężem czuwa nasz malutki aniołek, który nie był jeszcze gotowy przyjść na ten świat.