e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Jak powiedziałyście najbliższym o ciąży  (Przeczytany 12762 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Właśnie, pytałam jak w pracy a teraz jak to było w domu - od razu po zrobieniu testu, a moze zanim go zrobiłyści bo już coś tam czułyście...była kolacja, jakieś mini buciki czy smoczek a może sponton - a rodzicom jak? Jak zareagowali - strasznie jestem ciekawa, naookoło namnożyło się mamusiek i takie tematy mnie ciekawią - nam znajomi powiedzieli, że się starają a potem , że już nie :jupi: inni umówili się i przywieźli szampana :kawa:

Offline Agutka

  • maniak
no to teraz cosik moge napisac :) Zrobilm test bedac sama w domku-dodajmy zupelnie przez przypadek,ale mniejsza o to. Jak zobaczylam dwie kreseczki to lezki same poplynely mi z oczu. Oczywiscie korcilo mnie jak nie wiem aby zadzwonic do Andreasa i mu o wszystkim powiedziec ale bylam dzielna :mrgreen: Kupilam szybciutko malenkie buciki i tak na niego czekalam :D Jak wrocil z pracy dostal prezencik :D Najpierw byla chwila analizowania faktow, a potem wybuch jego ogromnej radosci  :jupi:  
A dla mojej Mamusi z racji odleglosci powiedzialam przez telefon :D poplakala sie ze wzruszenia :D najlespsza byla moja 10 letnia siostra, jak uslyszala, ze jestem w ciazy glosem pelnym zdenerwowania poniecenia radosci i przerazenia w jednym powiedziala : o Matko Boska bede ciotka :mrgreen:  :mrgreen:  :mrgreen:

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
ja zrobiłam test i powiedziałam mężowi od razu pokazując mu dwie kreski.

Offline Martaxyz11 Kobieta

  • Chuck Norris
Maja, oj Kochana  :serce: widze ze jak nic to Ty przyciągniesz dzidzię do swojego brzyuszka :):):)  z taką wiedza i zapałem to będziesz SUPER MAMĄ :)

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Kto wie... :roll:

Offline Martaxyz11 Kobieta

  • Chuck Norris
Cytat: "Maja"
Kto wie...

JA wiem  :) teraz bede codziennie zaglądać do Działu Bebikowo :):):)

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Ojjjj Maju widzę, że coś sie w Tobie rusza....a jeszcze nie \dawno odkładałaś macierzyństwo na półeczkę...
chyba je zdejmiesz z niej niebawem...

Agutko Twój sposób poinformowania męża o zostaniu ojcem bardzo mnie wzruszył...

Offline azzurra

  • maniak
Maju, a może Ty nam chcesz coś powiedzieć? ;)

Offline Agutka

  • maniak
Cytat: "liliann"
Agutko Twój sposób poinformowania męża o zostaniu ojcem bardzo mnie wzruszył...


 :D w pierwszej wersji chialam go gdzies zabrac na kolacje albo zrobic takowa romantyczna w domku, ale w zyciu nie wytrzymalbym do wieczora :mrgreen: mialalm w sobie tyle emocji, tyle szczescia, ze chcialam to jak najszybciej mu powiedziec :D Nawet obiadku nie dalam mu zjesc-tylko najpierw byl prezencik :serce:  :serce:  :serce:

Offline okruszek

  • maniak
Maja tajemnicza, albo tyle sie stara i nie może :(

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
aj tam..

poprostu narazie zbiera info jak zaskoczyć resztę..


Cytat: "okruszek"
Maja tajemnicza


no popatrz.. też znam taką jedną co się bunkruje jak moze  :twisted:


Cytat: "okruszek"
tyle sie stara i nie może


no.. wiele dziewczyn się stara i nie może.. jakoś tak robi się z tego choroba cywilizacyjna  :roll:

Offline martulka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18-06-2005
U nas było tak. Test robiliśmy razem więc Tomuś od razu się dowiedział, a rodziców powiadomiliśmy telefonicznie. Reszta rodzinki dowiedziała się troszkę później. Najlepszy był mój brat, który o mojej ciąży wiedział wcześniej niż ja :) Zanim zrobiłam test on już się mnie pytał czy ja czasem nie jestem w ciąży :)

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Jak powiedziałyście najbliższym o ciąży
29 października 2006, 07:48
No dziewczynki - tyle ciezarowek na forum a tu zalednie 2 historyjki ... podzielcie sie znami tym wspanialym dniem :)

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
Jak powiedziałyście najbliższym o ciąży
29 października 2006, 08:28
Pisałam o tym juz u siebie, ale co tam, wkleję i tutaj:

O dzidzię staraliśmy sie już kilka miesięcy (no tak ze dwa  ) bez większych sukcesów. okres i tak przychodził jak na złość...dlatego kiedy zaczął mi się spóźniać wzięłam to za dobry znak. W niedzielę poszliśmy na Dni Morza...piwko wypiłam, ale jakoś intuicyjnie "chroniłam" brzuch...jakbym się obawiała, że ktoś może mnie uderzyć... wracając kupiliśmy test ciążowy...
z samego rana w poniedziałek wykonałam test...gdy zobaczyłam dwie kreski łzy szczęścia stanęły mi w oczach, zaparło mi dech w piersiach...zaraz obudziłam Grzesia...był tak urodaowany, że cały czas przytulał się do brzuszka i powtarzał, że jeszcze w to nie wirzy, ale będzie Tatą... po południu zrobiłam jeszcze jednen test...wynik sie powtórzył...

zaraz po szkole kupiłam dwie grzechotki, przyszłam do domku i wydrukowałam dla dziadków list od maleństwa. "Kochani babciu i Dizadku już za dziewięć miesięcy się spotkamy, bardzo się cieszę na to spotkanie, tymczasem przesyłam Wam grzechotkę, abyście przypomnieli sobie jak to jest bawić małe dziecko. Do zobaczenia po tamtej stronie brzucha...Wasz(a) Wnuk/Wnuczka" rodzice popłakali się ze wzrusznia, radościom nie było końca...rodzeństwo zarówno moje jak i Grzesia również bardzo się ucieszyło...
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline Tajusia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 17.09.2005
To i ja się podzielę :)

Zrobiliśmy test razem i były oczywiście łzy szczęścia  :oops:
Potem poczekaliśmy na wyniki beta HCG żeby mieć większą pewość i wypaplaliśmy wszystko naszym rodzinkom  :mrgreen:

Ale najpierw poszliśmy do sklepu dla maluszków kupiliśmy 2 komplety takich malusieńkich skarpetuś z pomponikami (słodziutkie) w pudełeczkach dla moich rodziców i męża, no i jak przyszliśmy do nich, wypiliśmy herbatkę to mówimy że mam dla nich prezencik i w tym momencie pudełeczko na stół  :mrgreen:  :mrgreen:  :mrgreen:
nie trzeba mówić że od razu wiedzieli o co chodzi, a Mamusie od razu miały łezki w oczach - to bardzo wyczekane dzięciątko  :lol:

potem żartowaliśmy sobie że każdy podłapał nową fuchę: Mamusia, Tatuś, Babcia, Dziadek, Wujek i Ciocia  :lol:  :lol:  :lol:

...no i wstyd się przyznać ale byliśmy przyczyną bólu głowy, co niektórych na dzień następny  :twisted:

Eva*

  • Gość
U mnie było tak, że zrobiłam teścior i akurat na sam wynik do domu wszedł mój ówczesny narzeczony... Więc nie oglądając się na nic wręczyłam mu test i instrukcje obsługi, mówiąc do niego prosze bardzo tatusiu... Po czym się rozpłakałam :cry:  troche ze szcześci, troche ze wzruszenia i przerażenia. Marcin objał mnie i pocałował. Stwierdził: "nie martw sie...Rybcia...będzie dobrze" No skoro on tak mówił...
Potem przyszedł czas na oznajmnienie rodzicom... (kazdym z osobna.) Najpierw moim...nie ucieszyli się, dla nich odbywało się to wszystko nie w tej kolejności... :evil:  Potępili mnie :oops:  Na dzień dzisiejszy nie rozmawiam z nimi, nie zakceptowali Marcina i jego dziecka. Nawet widok maleństwa ich nie złamał. :cry: Na nasz slub nie przyszli...
 Po niezbyt entuzjastycznej reakcj moich staruszków byłam zrezygnowana... :cry:  ale trzeba było w końcu powiedzieć jego rodzicom. Zrobilismy to w impreze urodzinową mojego M. Ku mojemu zdziwieniu, oni baaaardzo się ucieszyli. Tesciowa nawet pozwoliła sobie na okrzyk radości: "Ale fajnie będziemy dziadkami!!" :mrgreen:  I to właśnie w nich znalałam oparcie, i oni udzielili nam pomocy gdy jej potrzebowaliśmy.

Offline wendy

  • forumowicz
Tajusia, powiem ci, ze z opowiadań moich znajomych i z tego co obserwuje w rodzinie, to ten ból głowy jest normą po takiej informcji :D

Offline Tajusia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 17.09.2005
Cytat: "wendy"
Tajusia, powiem ci, ze z opowiadań moich znajomych i z tego co obserwuje w rodzinie, to ten ból głowy jest normą po takiej informcji

ano :) raz nie zawsze :)

Eva* - jakoś trudno mi wyobrazić sobie że moi rodzice postąpili by tak jak Twoi, ciężka sprawa... współczuję Ci z całego serca, przecież jesteś ich córką, a dzieciątko to zawsze radość, pomimo wszystkich innych spraw... i żeby na ślub nie przyjść własnego dziecka  :? strasznie
Dobrze że masz oparcie chociaż w teściach i oczywiście w mężu i malutkiej  :mrgreen:

Eva*

  • Gość
Cytat: "Tajusia"
Eva* - jakoś trudno mi wyobrazić sobie że moi rodzice postąpili by tak jak Twoi, ciężka sprawa... współczuję Ci z całego serca, przecież jesteś ich córką, a dzieciątko to zawsze radość, pomimo wszystkich innych spraw... i żeby na ślub nie przyjść własnego dziecka  strasznie

Dzięki...Czasem mam dziwne wrażenie, ze to wszystko było im a rekę. Pozbyli sie dodatkowej gęby do wykarmienia...przykre, ale prawdziwe :cry:
Cytat: "Tajusia"
Dobrze że masz oparcie chociaż w teściach i oczywiście w mężu i malutkiej

tak...chociaż ktoś mnie przyganął i się mną zaopiekował. Nie powiem... potrzebowałam tego, bo traktowanie rodziców baaaaaardzo mnie zabolało. Powiem Ci szczerze, że teściowie są mi jak rodzice...

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
Eva*, Kochana moc uscisków ode mnie na osłodę zycia... Smutno mi się zrobiło, jak przeczytałam Twoją historię... mam nadzieję jednak, że kiedyś Twoi rodzice się opamietaja i zobacza jak wiele stracili...
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline agulkaaa Kobieta

  • Chuck Norris
no to ja nie będę orginalna bo trochę odgapiłam od demki i Eli
test zrobiłam w pracy
potem kazałam Markowi czekać na mnie koniecznie żeby się nigdzie nie ruszał że ja tam zaraz będę na szybko wydrukowałam list co ma w wątku Ela kuppiłam grzechotkę
najpierw dałam list mój mąż oczywiście przeczytał po łepkach bo się domyślał potem pokazałam mu test
on mnie uściskał mocno i poszliśmy na pizze ( hehehe romantycznie)
potem wydrukowałąm 2 wierszyki ( te co miała demka) i razem z tą samą grzechotką powędrowaliśmy do moje mamy ( akurat miała 50 urodziny) oczywiście lepszego prezentu nie mogła sobie wymażyć
potem chyba 2 dni póżniej po zrobieniu bety i utwierdzeniu się że to prawda znowu z tą samą grzechotką poszliśmy do rodziców Marka
teściowa poryczała się ze szczęścia ( powiedziała tylko że się domyślała bo inaczej wyglądam - teraz to każdy może mówić że się domyślała jak już wie hehehe)
no i tak to się odbyło
grzechotka przechodnia jest u nas w domku i czeka na swojego właściciela-cielkę

Eva*

  • Gość
demka,  dzięki kochana jestes :!:  :) Tez mam cichą nadzieję, że przejrza na oczy, ale wtedy ja nie będę wiedziała jak sie zachować :cry:  :evil:

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
Cytat: "Eva*"
ale wtedy ja nie będę wiedziała jak sie zachować

nie denerwuj sie na zapas, serce Ci wszystko podyktuje  :serce:
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Eva*

  • Gość
Cytat: "demka"
nie denerwuj sie na zapas

już nię będę...ale Ty nie smuć się tą moją przykrą historia...nie chciałabym Cię mieć na sumieniu :wink:

Cytat: "demka"
serce Ci wszystko podyktuje

jak narazie to :serce:  jeszcze się nie zagoiło....cały czas cierpi, ale cierpi w ukryciu :cry:

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Eva*, ściskam mocno :przytul:

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
Eva, zobaczysz, ze Twoi rodzice kiedys bedą bardzo mocno zalowac swojego postepowania...

i zycze, zebyscie sie pogodzili bo w koncu rodzinka jest najwazniejsza  :wink:

Eva*

  • Gość
aneta_81, dziubasek,  dziękuje wam :!:  Jesteście kochane  :serce:  :serce:  Od czasu do czasu potrzebuję czyjegoś wsparcia, bo az mnie żal i gorycz w środku ściska :cry: , to tak jakby ktoś kochany odszedł umarł...  :pogrzeb:  
Z moim mężem wolę o tym nie rozmawiać, bo twierdzi, ze sama sobie rozgrzebuje rany :cry:  :serce: I wiecie co on ma trochę racji :roll:  :cry:

Eva*

  • Gość
chyba troche odbiegłyśmy od tematu :roll: ...No dziewczyny opowiadać jak to było z tą cudną wiadomością :?:  :!:  :mrgreen:  :serce:

Eva*

  • Gość
Cytat: "martini"
Eva - po pierwsze, sliczny avatar

 :wink:  Dziękuje bardzo :mrgreen:
Co do rodziców to są jak najbardziej dorośli i to był ich swiadomy wybór...  sama już nie wiem...przecież jestem ich cholerna córką :!:  :!:  :!:  :!:  :!:  :!:  :!:  :!:  :!:

Offline Kllusia Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 1.09.2007
Eva*, czas leczy wsyzstkie rany i... dokłada rozumu. Na pewno jeszcze i Tobie nieraz zaświeci słoneczko, a rodzice przejrzą na oczy   :glaszcze:    :glaszcze:    :glaszcze:  
Boże, co ja robie w Bebikowie   :glupek:  
No. ale juz jestem...
Za pierwszym razem wyprowadziłam męża (ups,  :oops: jeszcze nie męża) na plac zabaw, pokazałam mu słodkie dzieciaczki. a wtedy w piaskownicach było jak w ulu i powiedziałam. że też niebawem będzie miał okazje tu przychodzic. Był bardzo szczęsłiwy, ocziwście zaraz odbzła sie wielka impreza rodzinna, a w jej trakcie mój mąż co chwilę głaskał mnie po brzuchu i wołal Ty. ty Ania. wychodż!  Tak bardzo chciał pierwszą córkę!
No i jest Ania   :calus: Ania. która niebawem wyjedzie, ale tym razem za mąż...