e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Delikatna sprawa!!!  (Przeczytany 7294 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline aguś.g

  • nowicjusz
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 14:18
Może zacznę w skrócie od początku! Z Grzesiem poznalam się 2,5 roku temu na wakacjach. Byłam wtedy jeszcze w związku z cudownym chłopakiem jednak z kłopotami rodzinnymi ciągnącymi się przez całe jego życie. Wszystkie zdarzenia z jego dzieciństwa niestety wpłyneły na jego psychikę. Nie dało się z nim żyć. Miewał różne nastroje, popadał w skrajności ale bardzo go pokochałam. Próbowałam z nim zerwać rok- bezskutecznie. Wkońcu poznalam bardzo nieśmiałego Grzesia, który od początku mnie zafascynował, jednak myślałam o nim jak o odskoczni od walącego się związku. Wkońcu na wakacje zawitał mój chłopak-Tomek przyjechał pijany. Miarka się przebrała postanowilam z nim zerwać definitywnie. Wtedy przeżyłam pieklo. Tomek zaczoł się kaleczyć i inne okropne rzeczy. Na moich wakacjach był 3 dni a przez to wszystko pomógł mi przejść Grześ. Był wtedy cudowny. Tomek wyjechał a ja zostałam z Grzesiem. Z Tomkiem byłam od 14-18 roku życia, więc trudno mi się bylo pozbierać. Ale był Grześ- który zresztą bardzo się we mnie zakochał. Ja nie byłam na to gotowa, jednak nie mogłam mu tego tak poprostu powiedzieć bo stał się dla mnie kimś wyjątkowym. Było duż imprez tego roku stódniówka, wesele- musiałam z kimś być. Na początku to było straszne nie potrafiłam z Grzesiem złapać kontaktu. Jednak miał coś w sobie,ż e trwałam razem z nim. Poznałam jego rodziców- miałam różne chwile zwątpienia, jednak coś mnie przy nim trzymało. Wszystko działo się za szybko- nagle Grześ przyjechał z wojska i mi się oświadczył. yłam tak zaskoczona. Zgodziłam się.

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 14:25
Aguśka....ale tak w środku czujesz, że to nie ten człowiek?

Offline aguś.g

  • nowicjusz
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 14:28
Raz myślę, że to on-jest cudowny a innym razem, że to jakieś nieporozumienie

Offline aguś.g

  • nowicjusz
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 14:31
Raz myślę, że to on-jest cudowny a innym razem, że to jakieś nieporozumienie. Ślub już w pażdzierniku. Ciesze się- wszystko razem organizujemy. Ale czym bliżej tym więcej rozterek

Offline evee

  • użytkownik
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 14:31
:hello:  Witam Cię serdecznie.

Napisz dokładniej czego się boisz, jakie są Twoje wątpliwości? Może któraś z forumek miała podobne doświadczenia? W każdym razie przemyśl sprawę ślubu jeszcze raz na spokojnie i jeśli się zdecydujesz, że ten mężczyzna będzie trwał przy tobie na dobre i na złe i że Wasza miłość się rozwija i jest silna - to do dzieła!!! :serce: Nie bój się - to Twoje życie i nikt Cię nie może popędzać z takimi decyzjami - nawet ty sama.

Życzę spokoju i powodzenia!

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 14:41
Wiesz....kiedyś wydawało mi się, że miałam już swoje 5 minut w życiu na miłość (toksyczną, ale jednak miłość) i że nie ma sensu czekanie na "drugą połówkę", "księcia z bajki" ani inne dyrdymały. Doszłam do wniosku, że z bajeczek o elfach to ja wyrosłam ładych kilka lat temu i zdecydowałam się na tzw. "związek z rozsądku". Facet był miły, kulturalny, wykształcony, samodzielny, przystojny i jeszcze kilka innych zalet posiadał, więc myślę sobie "a co mi zależy, może miłość przyjdzie poźniej, a nawet jak nie przyjdzie, to postaram się oprzeć związek na tych wszystkich wartościach, które wymieniłam powyżej i będzie cool....".....Może i było cool, ale tylko wtedy, gdy sobie to wmówiłam...nie będę tu opowiadała szczegółów, w każdym razie też były oświadczyny. Wtedy pojęłam, że nie da się oszukać samego siebie i odeszłam. Czy wtedy skrzywdziłam tego faceta? Pewnie tak, bo w zasadzie nic się nie stało i on nie rozumiał o co mi chodzi. Dzisiaj wiem, że gdybym podjęła inną niż podjęłam decyzję, zniszczyłabym pewnie i siebie i jego. Czasami spotykamy się gdzies na ulicy i gadamy chwilkę...związał się z kimś, jest szczęsliwy i twierdzi, że to kobieta jego życia. I chyba tak własnie to powinno wyglądać.
Nie mówie, że powinnaś odejść od Grzeska, ale nigdy przenigdy nie pozwól na to, by bazą pod udane małżeństwo była względna sympatia, wdzięczność bądz litość. Musisz pogadać sama ze sobą tak naprawdę serio.

Offline aguś.g

  • nowicjusz
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 14:42
Jedno jest pewne nie wyobrażam sobie bez Grzesia życia. Z drugiej strony wiem, że nigdy go tak w 100% nie będę kochać, zresztą nikogo.

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 14:48
To, że przyjełaś oświadczyny, nie oznacza, że musi być szybko ślub....poczekajcie jeszcze, tak, żebyś miała czas na zastanowienie się, czego tak naprawdę chcesz.

Offline okruszek

  • maniak
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 14:51
aguś, nie chcę nic złego wrózyć, ale ten związek się rozleci.... przepraszam
Może powinnas przełozyc decyzje o slubie za rok, za dwa. Pomieszkajcie ze sobą razem, wtedy zobaczysz jak jest i czy warto pobierac się tylko dlatego, żeby się pobrać. Ja bym na twoim miejscu poczekała ze ślubem - zawsze będzie na niego czas. To jest jedna chwila - żebys potem nie żałowała jej przez całe zycie, bo jeśli tak sie stanie to będzie sie wlec latami ... do końca.

Offline aguś.g

  • nowicjusz
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 14:54
Ja poprostu nie potrafię nawet wyrazić tego co do niego czuję bo od początku naszej znajomości nie wiedziałam. Gdy byłam z Tomkiem nie mialam takich wątpliwości. Bo to była ta jedyna miłość, ale niemożliwa do zrealizowania. Najgorsze jest to , że Tomek czul to samo. Po naszym zerwaniu nie dawał mi i Grzesiowi jeszcze 2 lata spokoju, ale robił to w sposob okropny. Teraz dowiedziedziałam się, że będzie ojcem.

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 14:57
Cytat: "aguś.g"
Na początku to było straszne nie potrafiłam z Grzesiem złapać kontaktu. Jednak miał coś w sobie,ż e trwałam razem z nim. Poznałam jego rodziców- miałam różne chwile zwątpienia, jednak coś mnie przy nim trzymało. Wszystko działo się za szybko- nagle Grześ przyjechał z wojska i mi się oświadczył. yłam tak zaskoczona. Zgodziłam się.


Mnie tylko zastanawia, czy Grzesiek o tym wie...
Bo jest jeszcze jedna sprawa aguśko...czy to wszystko (o swoich rozterkach) powiedziałaś tylko nam, czy też rozmawiacie o tym z Grześkiem.

Offline aguś.g

  • nowicjusz
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:03
Ja wiem to z boku wygląda okropnie- ale zabrnełam w to wszystko za daleko. Goście powiadomieni, wszyscy szczęśliwi a najbardziej Grześ. Gdybyście spojrzeli mu teraz w oczy- jaki on jest szczęśliwy. A mi chodzi tylko o to, że ta miłość nie jest tak ogromna jak była z Tomkiem. Jestem o Grzesia zazdrosna i kocham go ale nie tak jak bym tego chciała.

Offline aguś.g

  • nowicjusz
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:11
Grześ o niczym nie wie. Usłyszał bardzo dużo kłamstw z moich ust. Ale sam też się na ten temat zamyka- nigdy nie chciał nic ode mnie dowiedzieć, może nawet wiedział ale udawal że to nie prawda. Zresztą panowie nie raz mieli ze sobą niezbyt mile spotkania i nie nawidza się. Zawsze marzyłam o idealnej miłości może dlatego te rozterki.

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:15
Wszystko, co jest idealne, jest nudne :wink:
Ale wiesz co....jednego się przeskoczyć nie da....jeżeli budujecie związek na kłamstwach, bądz niedomówieniach, to na dłuższą metę sie nie uda i nie trzeba być ekspertem od trwałości związków, by przewidzieć senariusz.

Offline aguś.g

  • nowicjusz
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:17
Nikt nie wie o moich rozterkach i dopiero wam to opowiedzialam. Bardzo dziękuję za wszystkie rady. Już samo napisanie tego sprawilo, że mi ulżyło.

Offline aguś.g

  • nowicjusz
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:21
Nie mam pojęcia jak to się dalej potoczy. Czuje się tak jak bym w tym wszystkim nie uczestniczyla. Na dzień dzisiejszy wiem, że nic z tym nie zrobie. Jak bym to wszystko odwolala to mogla bym go stracić, a tego to bym chyba nie przezyła.

Offline Sylvi Kobieta

  • Administrator
  • maniak
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:22
Cytat: "aguś.g"
Raz myślę, że to on-jest cudowny a innym razem, że to jakieś nieporozumienie. Ślub już w pażdzierniku. Ciesze się- wszystko razem organizujemy. Ale czym bliżej tym więcej roztere

aguś.g, jak na osobę, która ma w bliskiej perspektywie ślub, Twoje stwierdzenia brzmią dziwnie ......
Raz piszesz, że
Cytat: "aguś.g"
kocham go ale nie tak jak bym tego chciała

zaraz potem, że czasami myślisz, że to nieporozumienie ..... Wydaje mi się,że jesteś strasznie zagubiona i sama nie wiesz czego tak naprawdę chcesz. Z twoich postów bije (i to mocno) brak zdecydwania.... :roll: Mam wrażenie, że chcesz tego slubu, żeby zrobić przyjemność Grzegorzowi ... Ślub i związanie się sakramentem z ukochaną osobą to nie pralinki, którymi ofiarowuje się drugą osobę .....
Tłumaczenie, że zabrnęłaś za daleko i dlatego decydujesz się na ślub jest totalnie bezsensowne.
Przemyśl to sobie na spokojnie.....
No i oczywiście serdecznie Cię witam w naszym gronie!

P.S. Możesz mi zdradzić ile masz lat?

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:24
Na pewno nie rób nic wbrew sobie, trzeba być w zyciu czasem egoistą. To powazne decyzje, na całe życie. Musisz byc pewna i brać ślub z radością, bez obaw o przyszłość. Jeśli jest inaczej to to jest bez sensu, wiem że łatwo to mówić osobom trzecim ale chyba tak właśnie jest jak piszę. Trzymaj się i bądź dzielna

Offline aguś.g

  • nowicjusz
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:28
Mam lat 22. Raz próbowałam rozstać się z Grzesiem. Gdy tylko wyszedl z domu nie potrafilam wytrzymać bez niego ani chwili dlużej. Grześ przyjoł to jak mężczyzna. Nie błagał, nie plakał, po prostu wyszedł. On jest calkowicie inny niż faceci, których znam. Zaraz po noego zadzwoniłam żeby wracał- wtedy mi serce powiedzialo, że go kocham.

Offline aguś.g

  • nowicjusz
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:33
Czasem marze żeby mi wkońcu powiedzial do rozumu, nawet nie przychodził jakiś czas. Bo ta sytuacja niejako odbija się na naszym związku- to on prawie zawsze przeprasza, przychodzi, przytula. Pare razy powiedział mi że czuje, że ja nie kocham go tak mocno jak on mnie- nic mu nie odpowiedziałam, obróciłam to w żart

Offline okruszek

  • maniak
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:37
aguś ... napisze jedno: daj sobie spokój ze ślubem. prędzej czy później odejdziesz i zmarnujesz Grzeskowi życie. Ty go nie kochasz, więc co Cie tak pcha?

Offline aguś.g

  • nowicjusz
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:38
Ważne w tej całej sprawie jest jeszcze to, że ja się blokuję przez nieudany związek. Czasem złapie się na tym, żemówię sobie ja nie mogę bezgranicznie go kochać bo co jak mnie kiedyś rzuci, zdradzi...

Offline aguś.g

  • nowicjusz
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:41
Okruszku. Ty mi tylko uświadamiasz, że ja go kocham! Nie wyobrażam sobie życia bez niego!

Offline okruszek

  • maniak
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:41
raczej ty pierwsza zdradzisz i rzucisz  :|
aguś, Twoje decyzje sa jeszcze nie przemyslane, nie dojrzałe. Ślub to nie zabawa, to jest bardzo powazna decyzja.

Offline aguś.g

  • nowicjusz
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:46
Wcześniejszy chłopak wydawało by się, że świata poza mną nie widzial- byłam go pewna w 100% a gdy ja musialam się uczyć i nie moglam z nim spędzić czasu to mnie zdradził

Offline madziulek Kobieta

  • Chuck Norris
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:48
Skoro go kochasz to  daj wam czas :) poczekajcie jeszcze troche, odwołać wszystkie przygotowania to nic w porównaniu do zmarnowania komuś życia :) zastanów się czy Ty jesteś gotowa do małżeństwa a nie zgodziłaś się tylko dlatego że poprostu Ci się oświadczył bo czasem młode osoby tak reagują :) choć nie mówię oczywiście że Ty tak zrobiłaś ale radze Ci się porządnie zastanowić nad wszystkim i odłożyć ślub - ja nie mówie o zerwaniu tylko o tym aby przełożyć. W nowy związek a tym bardziej małżeństwo nie wchodzi się ze wspomnieniami i myślami o kimś innym tylko z miłością do tej drugiej osoby :)POWODZENIA

Offline okruszek

  • maniak
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:52
Cytat: "madziulek"
W nowy związek a tym bardziej małżeństwo nie wchodzi się ze wspomnieniami i myślami o kimś innym tylko z miłością do tej drugiej osoby :)

aguś,  weż sobie te słowa mocno do serca, wydrukuj i powieś w każdym kącie. Ładnie jest napisane.

Cytat: "madziulek"
radze Ci się porządnie zastanowić nad wszystkim i odłożyć ślub

Offline aguś.g

  • nowicjusz
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:53
Zgadzam się z tobą, że to jest za szybko. Tylko na datę ślubu wplynela jeszcze jedna sprawa. Moi rodzice są konserwatywni. Grzes mieszka 150 km ode mnie, więc czasem u mnie spi(oczywiście nie ze mną-sam). Ja jeżdżę do niego na wakacje i moi nie potrafią tego przeboleć, że my u niego możemy razem spać. Potem zaczynaLy się gadki jak ty tak możesz- jak chcecie być razem to bierzcie ślub. A Grześ tylko jeszcze się bardziej upewniał, że już czas

Offline asia Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10.09.2005r.
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:54
Aguś....
Nie znam Ciebie i nie znam Twojego życia ale myślę, że masz zachwiane poczucie bezpieczeństwa i dlatego tak kurczowo trzymasz się Grześka - bo on Ciebie kocha, przy nim czujesz się bezpiecznie.... Mówisz, że go kochasz.... Ja myśle, że mylisz kochanie z przyjaźnią, poczuciem bezpieczeństwa właśnie...
Moim zdaniem powinnaś dać sobie czas - jesteś jeszcze taka młodziutka!
Spróbuj żyć pełnią życia, spotykaj się ze znajomymi (nie zawsze przy boku Grześka), baw się.
Sama musisz podjąć decyzję ale mogę Tobie tylko powiedzieć, że miałam kiedyś podobną sytuację. Byłam wtedy w Twoim wieku i baaardzo zranił mnie jeden chłopak, z którym byłam. Rozstaliśmy się i zjawił się M. - kochany, dobry, patrzący we mnie jak w obraz... Byliśmy ze sobą przez jakis czas ale zrywaliśmy w miedzyczasie chyba z 5 razy... Jak z nim byłam - czułam, ze to nie to a jak zrywałam - tęskniłam za nim i mówiłam "kocham go". Teraz wiem, ze to nie była MIŁOŚĆ dojrzała - kochałam go jak przyjaciela i był mi potrzebny... i tyle...

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:54
O Matko z Corkami!!! Szok....czy Ty widzisz, co piszesz aguś??? Bierzecie ślub, żeby razem legalnie sypiac?!?! :shock: