e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: 23 maj 2009 najszczęśliwszy dzień w życiu Karoliny i Arka  (Przeczytany 9145 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Karolla77 Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 23.05.2009  :serce:
"Miłośc nie jest całkowicie gotowa.
Ona się staje.
Nie jest solidnym zakotwiczeniem w porcie szczęścia,
ale podniesieniem kotwicy i kursem na pełne morze
w czasie łagodnej bryzy czy burzy.
Nie jest triumfalnym TAK
wielkim punktem w muzyce pośród śmiechów i braw, ale jest mnóstwem TAK,
które wypełniają życie, pośród mnóstwa NIE,
które się skreśla po drodze."
 


Dziękuję wszystkim za bycie ze mną podczas przygotowań do ślubu i wspieranie w odliczanku a teraz
jeśli znajdzie się ktoś chętny do czytania tego wątku z przyjemnością opowiem jak wyglądał nasz dzień i ostatnie przygotowania do niego
Pozdrawiam  ;)
Zuzanka 06.03.2010 godz. 20:30 2950 g, 51 cm
Antoś 11.06.2013 godz. 8:15 3230 g, 55 cm
Pola 21.04.2015 godz. 8:40 3000 g, 53 cm
Moje dzieci - moje najwieksze szczescie


http://www.ziabka.pl/ ART. DLA NIEMOWLĄT

Offline missmax Kobieta

  • entuzjasta
kolejna z majówek 2009 założyła relacyjkę :-)
Chętnie dołączę i będę podczytywać.

No to czekamy na opis tego wielkiego, pamiętnego dnia :-)

Offline edyta9915 Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 25 lipiec 2009

Offline AniaRomek Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 21.08.2009
To i ja będe zaglądać ;D ;D
Gratulacje i wszystkiego dobrego!!!!! :bukiet: :bukiet:

Offline alikaj Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 4.07.2009r.
Chociaz nie bylo mnie w odliczanku to chociaz chetnie dolacze tutaj :)


Jestem szczęśliwą mamą.....

Offline pamela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 05.09.2009
witam ponownie i z niecierpliwoscia czekam na relacje.  :-*

Offline evelaz Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.06.2009
melduję się w relacji :)


Offline Karolla77 Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 23.05.2009  :serce:
Witam Was wszystkie
na dobre zaczniemy od jutra
  :-* :-* :-* i dziękuję że jesteście tu  :)
Zuzanka 06.03.2010 godz. 20:30 2950 g, 51 cm
Antoś 11.06.2013 godz. 8:15 3230 g, 55 cm
Pola 21.04.2015 godz. 8:40 3000 g, 53 cm
Moje dzieci - moje najwieksze szczescie


http://www.ziabka.pl/ ART. DLA NIEMOWLĄT

Offline alikaj Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 4.07.2009r.
Dobrze ze do jutra juz tak blisko :P


Jestem szczęśliwą mamą.....

Offline malavi Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 3.06.2010
Ja co prawda nie ujawniałam się w odliczanku, ale zaglądałam do niego :) i tutaj tez będę, jeśli można

Gratuluje młodej żonce!

Offline wiśniowa Kobieta

  • forumowy
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.05.2009
i ja się melduję :D nie mogę się już doczekać  :tupot: :tupot: :tupot:

Offline madzia_n Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22 sierpnia 2009
ja tez jestem :) i nie mogę się doczekać ;D

Offline Madziulka83 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19.09.2009

Offline marta86star Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 18.07.2009

Też z chęcią się dołączę :)

Offline Karolla77 Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 23.05.2009  :serce:
Na początku chciałam się z Wami podzielic moją refleksją... otóż jesteśmy z moim już mężem 8 lat i myślałam że ten ślub to formalność i w naszym związku niewiele się zmieni oprócz zmiany nazwiska i pięknych wspomnień i przeżyc ze ślubu i wesela bo  mieszkamy też razem od ponad roku a tu wielka miła niespodzianka jest takie dziwne uczucie i zupełnie inaczej się zachowujemy jest wyjątkowo i magicznie.Ogarnia nas spokój a nasze uczucia do siebie nabrały większych mocy.Nie denerwujemy się na siebie za byle co ...  i te słowa MĘŻU ŻONO  :serce: Zwariowac ze szczęścia można  :Serduszka:

A teraz ponieważ nie było mnie w odliczanku w ostatnich dniach przygotowań wiec troche je streszcze.
Od poniedziałku zaczął się nam urlop i na dobre zaczeliśmy załatwiac wszystkie ostatnie sprawy.
I tak w pierwszy dzień zrobiłam podziękowania dla rodziców nasze zdjęcie z sesji narzeczeńskiej oprawione w ramke, z tekstem podziękowań (wkleje zdjęcie jak bede w domku),
w środe kolejna przymiarka sukni myślałam że już ją odbiorę a tu jeszcze małe przeróbki(doszycie hafcików, przeszycie guzika i skrócenie przodu)
Czwartek wizyta u kosmetyczki i pięknie zrobione paznokcie,
Piątek zaczą się koszmarnie, rano pojechaliśmy na giełde po owoce wracając mieliśmy stłuczkę samochodem i przez to zupełnie zapomnieliśmy o spowiedzi na którą mieliśmy jechac. Arek szybko zagadał z sąsiadem który ma warsztat czy może u niego zrobic nasz samochód bo przecież był nam potrzebny na wesele, poprawiny i wogóle. Dobrze miec takiego męża w 3 godziny nasze auto wyglądało jakby nic się z nim nie stało.Ja w tym czasie zajęłam się pożądkami w mieszkaniu bo przecież goście po weselu mogą chciec obejrzec nasze mieszkanko. Tak wiec w końcu się zamotałam że przypomniało mi się o spowiedzi ale myślałam że jest czwartek i mamy czas aż w końcu olśnienie ślub już jutro! Popołudnie i wieczór odpada bo musze odebrac suknie zawieźc ją do rodziców, zawieźc napoje na sale i owoce, a jeszcze trzeba się spakowac  na dwa dni no i wyspac... Wiec pojechaliśmy szukac gdzie w takich godzinach pasownych spowiadają w końcu wyszło tak że nigdzie zaczekałam do 15 na spowiedz i spóźniłam się po odbiór sukni.Całe popołudnie przebiegło tak jak pisałam wcześniej za wyjątkiem wyspania bo położyliśmy się spac o 1 byłam wściekła na siebie tym bardziej że cały ten przed ślubny tydzień kładliśmy się o 1-2 a bardzo wcześnie wstawaliśmy i byłam okropnie zmęczona. W międzyczasie skończyłam jeszcze pakować płatki róż w woreczki, cukierki na bramy, podziękowania dla gości za przybycie i kokardy na strojenie wejść do naszych domów. Zrobiłam też prezent dla PM wygrawerowałam wizytówkę na nasze drzwi do mieszkania. Przez ten brak czasu nie przygotowaliśmy balona strzelającego i musieliśmy z niego zrezygnowac na szczęście nasi wspaniali goście szwagier z narzeczoną przygotowali niespodziankę zastępującą balon. Oczywiście cały czas trenowaliśmy nasz taniec.

Następna część  już wkrótce...
Zuzanka 06.03.2010 godz. 20:30 2950 g, 51 cm
Antoś 11.06.2013 godz. 8:15 3230 g, 55 cm
Pola 21.04.2015 godz. 8:40 3000 g, 53 cm
Moje dzieci - moje najwieksze szczescie


http://www.ziabka.pl/ ART. DLA NIEMOWLĄT

Offline wiśniowa Kobieta

  • forumowy
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.05.2009
dobrze wiem o czym piszesz.... uwielbiam słuchać jak Kocur mówi do mnie żono.... mam ochotę skakać ze szczęścia  :Serduszka:

Offline paooolka Kobieta

  • Niufomaniaczka
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 05.09.2009
jestem i ja!!!!! ale opisujesz, czulem poddenerowanie :)

Offline majcia Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 18.07.2009
Wszystkiego Najlepszego!!!  :Daje_kwiatka:

To mieliście przeżycie z tą stłuczką :/ No, ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło!  ;D

Offline Castia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: sierpień 2009
Karolla, w końcu relacyjki się doczekałyśmy :)
przykro, że mieliście taki tydzień zabiegany zamiast się po relaksować...
jeszcze ta stłuczka...
czekamy co dalej :)

Offline missmax Kobieta

  • entuzjasta
Nio to mieliście przygotowania na pełnych obrotach, minimum relaksiku . Jeszcze ta stłuczka  :o. Dobrze, że nic powaznego to nie było! No ale nic nie przeoczyliście, no - najwazniejsze że spowiedzi nie :)

A o której godzinie wstałas w dniu ślubu? To pewnie będzie w Twoim nastepnym poście relacyjki  ;D

Offline Karolla77 Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 23.05.2009  :serce:
Tak wyglądały podziękowania dla rodziców



a na odwrocie był tekst:

Kochani rodzice!!!
Było kiedyś tak dobrze...
Długie fałdy sukienki i klamerki u spodni...
Dni były pełne Was i sny jak Wy ciepłe.
Każda radość miała Wasz głos, Wasze imię...
Nie wiedzieliśmy co znaczy nienawidzić i cierpieć...
Byliśmy z wami, Wy byliście przy nas.
Dziś macie juz oczy nie tak jak kiedyś,
Gdy na ręce braliście nas uśmiechnięci
Tyle chwil złych i dobrych rodziło się i gasło...
a tylu już nie pamiętamy...
Pewnie nigdy nie myśleliście o nas nosząc pod sercem, a potem tuląc do piersi,
że urodzicie i wychowacie płomień...
Myśleliście - Będą silni ...szczęśliwi ... bez trosk...
Kochani rodzice ! Cóż Wam o sobie powiemy...
Nauczyliśmy się cierpieć i walczyć, otwarcie i wprost...
I kochać, kochać tak mocno jak tylko potrafi człowiek...
Dlatego w dzień tak szczególny pragniemy Wam z głębi serca podziękować...
... za to że znosiliście to czego nie sposób było znieść...
... robiliście coś z niczego...
... że dawaliście mając nieraz puste kieszenie....
... że kochaliście nas, nawet wtedy gdy kochać nas się nie dało ...
Dziękujemy za wierszyki, melodie, które już zawsze rozbrzmiewać będą w naszych myślach
Dziękujemy za to, że zawsze byliście ... nie natrętni ... nie natarczywi... wolni o każdej porze, aby poradzić coś - na katar, - na gardło, - na plamę...
Za to że byliście ramieniem w które można było się wypłakać,
osobami z niewyczerpanym kapitałem miłości....
Żyjcie więc rodzice długo, byście w sędziwe lata szczęście z szacunkiem zyskali u świata ...
By każda chwila którą spędzicie w świecie przebiegła słodko w pomyślności kwiecie ...
Niech wam zdrowie zawsze  nieprzerwanie służy,
cieszcie się życiem swoim, dzieci, wnuków jak najdłużej !!!
DZIĘKUJEMY !!!!!


Karolina i Arek
23.05.2009 r.


W sobotę wstałam o 6 najpierw długi prysznic, obudziłam PM wspólna kawka  i małe śniadanko.Ostatnie upewnienie się czy wszystko zapakowałam i czy wszystko gra, polecenia dla rodziny wydane. Tylko  niepokój co z fryzurą  ???  próbna nie do końca mi sie podobała a szkoda mi było kasy żeby jeszcze raz iśc na próbe wzięłm dwa zdjęcia i z mętlikiem w głowie pojechałam do salonu.Najpierw o 9 czesanie, fryzjerka nakręciła mi włosy na wałki wiec pozostało czekac i tu na moment wpadł mały stresik...  w tym czasie PM z świadkiem i bratem zawieźli alkohol na sale i pojechali do domu teściów skąd właśnie wychodził PM. Po 30 minutach siedzenia z wałkami na głowie przyszedł czas na czesanie i jakoś tak samo wyszło że fryzura wyszła inna niż na próbie i inna jak na zdjęciach ta fryzjerka chyba wiedziała co ma robic a ja byłam zadowolona  ;D  szybko poszło z fryzurą wiec następne 40 minut musiałam czekac na makijażystkę i tu pojawiło się uczucie "jejku to już dziś!"
Makijaż był mocniejszy niż ten który nosze na codzień ale bardzo mi się podobał, pani dokleiła mi jeszcze kępki rzęs i tak gotowa z fryzurą i makijażem poczułam  ten dzień  :D Deszcz lał okropnie ale nie daleko miałam zaparkowany samochód także nie zmokłam, razem ze świadkową pojechałyśmy do domu moich rodziców...
Zuzanka 06.03.2010 godz. 20:30 2950 g, 51 cm
Antoś 11.06.2013 godz. 8:15 3230 g, 55 cm
Pola 21.04.2015 godz. 8:40 3000 g, 53 cm
Moje dzieci - moje najwieksze szczescie


http://www.ziabka.pl/ ART. DLA NIEMOWLĄT

Offline madzia_n Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22 sierpnia 2009
Szkoda że się nie wyspałaś, ale i tak był to najpiękniejszy dzień Waszego życia :)
Hehe, nie wyobrażam sobie mówić do mojego A. - Mężu, a on do mnie - Żono :D
Podziękowania bardzo ładne... I ten tekst, ja to mam ciary jak czytam piękne teksty podziękowań dla rodziców, od razu łzy w oczach mi się pojawiają...
Super, ze bylas zadowolona z fryzurki i makijazu :)

Offline Olka1983 Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 11.07.2009

Offline maja175 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 02.05.2009

Offline majcia Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 18.07.2009
Czekamy na zdjęcia  ;D

Offline justyna85 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 01.08.2009
i ja jestem i czekam na ciag dalszy i foki :)

Offline missmax Kobieta

  • entuzjasta
bardzo ładny portrecik w darze dla rodziców :)

Offline Olucha Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11 lipiec 2009r.

Offline margolka Kobieta

  • Chuck Norris
Karola nie każ czekać, pokaż jak wyglądałaś  :D