e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: 8.VI.2007 Nasz dzień - dlaczego tak szybko ten dzień mija?????  (Przeczytany 2379 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Aneczka 7 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 08.06.2007
Więc i ja jestem już po..
Minęły 2 tygodnie od tego dnia a ja mam wrażenie jakby to było z 2 miesiące temu.. Mój Krzysiek odbiera to jakby był u kogoś na weselu a nie u siebie.. Tak jak mówią koleżanki „po” mają rację: Ten dzień mija baaaardzo szybko i trzeba go przeżyć tak żeby go pamiętać i niczego nie żałować  Trzeba słuchać bardziej doświadczonych..

Więc:

SOBOTA PRZED

Na pomysł zorganizowania wieczorów panieński i kawalerski wpadliśmy w piątek. Dla niewtajemniczonych przypominam że finansowaliśmy sobie całą imprezę i budżet był mocno wyczerpany więc wieczorów imprezowych miało nie być. WIELKĄ niespodziankę zrobiła mi koleżanka która zamieszkuje U.K. (Nie Ukraina). Smsem poinformowała mnie że niestety nie będzie na naszym ślubie ale jest w Polsce bo jej wujek zmarł i czy na chwilę nie mogłaby do nas wpaść. I dosłownie była 15 min.. Zostawiła telegram i paczuszkę, którą mięliśmy otworzyć w dzień ślubu. Ciekawość zżarła nas (czyt. Mnie) i paczuszka została rozpakowana a w niej było 100 funtów. Gałki oczne trzymałam żeby mi na dywan nie spadły!! Szok!! Niezapowiedziana niespodzianka!! Aż mi głupio było że tyle kasy nam dała jak sama wiele nie ma bo kupiła właśnie mieszkanie!! Ale cóż… Sfinansowało nam to wieczory. Gorąco jej podziękuje przy najbliższym spotkaniu. W razie czego POZDRAWIAM I ŚCISKAM MOJĄ ANECZKĘ!!

Wieczór kawalerski

Obecnych : 3 facetów (reszty żony nie puściły) i mój Krzyś. Trochę zawiedziony był że nie przyszła reszta.
Miejsce: knajpa i w międzyczasie McDonalds.
Towarzystwo dodatkowe: Dziewczyny z rogami na głowie które miały wieczór panieński.
Efekt: Meldował mi się Krzysiu co 1 h i stwierdził że pójdzie spać do kolegi
6 rano: telefon od Krzysia i treść rozmowy:” Kochanie wiesz.. tego.. Czy ja mógłbym przyjść spać do domu??”
Skutki uboczne: zionący nocą Krzyś i kac gigant nazajutrz

Wieczór panieński:

Obecnych : 4 koleżanki + ja oraz laseczki flaszeczki. Koleżanka od kapelusza o której przeczytacie dalej (żabka) robiła drinki baaardzo mocne. Były cygarety, tańce i kuupa śmichu.
Prezenty: winko, kolczyki i 5 par sexi majtek.
Striptizer: niestety brak…
Efekt: 4 rano oddalają się 3 laski, ja z kumpelą gadam dalej ale padamy na ryj i idziemy spać..
No i kilka zdjęć:
Żabka i cygaret:

Kumpela przymierzająca kapelusz:

Myśląca Iwonka:

I kumpela sprawdzająca czy nocą jej mąż nie czatuje:


PONIEDZIAŁEK

Plan obmyślony i podejrzany u jednej z forumek - kapelusz. Oto dzieło naszej forumki (mam nadzieję, że nie będzie zła):

Kapelusz kupiłam tydzień wcześniej i w poniedziałek zaciągnęłam koleżankę krawcową (żabkę) do sklepu z tkaninami żeby kupić odpowiedni materiał, lamówkę i perełki.
Następnie koleżanka, która upierała się że nie ma wizji jak zrobić kapelusz, obszyła lamówką materiał. I tak na próbę go dopasowała do kapelusza i podszyła trochę i …. Po ok. 2 godzinnych zabawach z jej córką stwierdziłam że jej wizja kapelusza jest BOSKA a kapelusz gotowy!! Hmm Dobra koleżanka i jaka zdolna! O Dżizys jakie ja mam koleżanki!!

WTOREK
Byłam z bratową odebrać sukienkę… Taaa Była piękna. Jak oglądałam sukienki innych dziewczyn to moja już mi się nie podobała ale jak ją zobaczyłam… Się zakochałam znowu. I ładnie wyglądała z kapeluszem i biżuterią i z bucikami itp. Itd. I wróciłyśmy do Bydzi i pogadałyśmyy (brak czasu na dłuższe gadki) i było bardzo miło!!
Oto ja w pełnej przymiarce:

i od tylca:

no i w kapeluszu i niezdecydowana czy brać rękawiczki czy nie:

i z boku:

Zdjęcia tyłu kapelusza brak ale będą w dniu ślubu  ;D
A teraz do zobaczyska
zostawię coś na deserek bo tak mnie nie odwiedzicie  ;D

Offline kuchasia Kobieta

  • Szczęśliwa Pani W.:)
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.04.2007 godz.18.00 Sakramentalne TAK zostało wypowiedziane:)
Odwiedzamy odwiedzamy...zapowiada sie pieknie wiec czekam na dalsza relacyjke:)

Offline katarzyna_84 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2.8.2008
W zupełności zgadzam się z Asią  ;D

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
no witam kolezanke z bydzi :)

widze, ze salon w Zninie ma powodzenie  ;D

czekam na dalsze fotencje i relacje.. jestem bardzo ciekawa, w jakim kosciele mialas slub  ;)

Offline grubcio Kobieta

  • zapaleniec
ja też się melduję do oglądania!
no i przede wszystkim wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!!! :)

Online aniuska25 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 22.09.2007
 :hello: Witam kolejna bydgoszczankę ;D
Wszytskiego najlepszego na nowej drodze zycia ;)
Relacja zapowiada się bardzo ciekawie :D

Offline tete Kobieta

  • "Nikt nie lubi samotności. Ja tylko nie próbuję się z nikim na siłę zaprzyjaźniać. To prowadzi do rozczarowań."
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2.06.2007
i jestem i ja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ;D ;D ;D ;D relacja zapowiada się cudownie!!!! 8) 8) 8) 8) GRATULACJE!
"-To wódka?- słabym głosem zapytała Małgorzata. Kot poczuł się dotknięty i aż podskoczył na krześle. -Na litość boską, królowo- zachrypiał- czy ośmieliłbym się nalać damie wódki ? To czysty spirytus. "

Offline Elcik Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.06.2007
Jestem jestem, wszystkiego najlepciejszego :D

Offline Kasia* Kobieta

  • Chuck Norris
świetnie zapowiadająca sie relacja , fajnie sie czyta.
No i ja równiez pozdrawiam koleżanke z Bydgoszczy :)
Wszyscy mówią mi - kiedyś przyjdą lepsze dni, ktoś na dobre zmieni mnie, czekam na ten dzień

Offline złotko Kobieta

  • entuzjasta
ach, czekam na jeszcze!!! no i oczywiście witam serdecznie!!!

Offline Aneczka 7 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 08.06.2007
Jestem!!
Bardzo dziękuje Wam dziewczyny za zainteresowanie i życzonka. Jest mi bardzo miło!!! Fajnie że ktoś to czyta i miłym słowem rzuci… DZIEKI  ;D ;D ;D ;D
Kochasiu! Jeszcze niedawno czytałam Twoje przygotowania i opis Twojego dnia. Dlaczego ten czas tak zasuwa!!!! No i fajnie że tak duuuużo nas jest z Bydzi i okolic. Może jakieś spotkanko?? Ja piszę się na nie pierwsza jakby coś wypaliło i ktoś miał chęci organizacji.
No cóż…

CDN WTORKU (skleroza starcza)

Zapomniałam dodać, że we wtorek robiliśmy zakupy alkoholu i napojów. Dopiero we wtorek bo była promocja że do 0,5 wódki dodawali 1l soku gratis. Kupiliśmy też wina i szampany. Zrobiliśmy zakup 2 razy taki napojów i prawie wszystko zostało wypite!!
Małego zawieźliśmy do babci (czyt. Teściowej)  mały wykorzystał moment aby być kierowcą i zrobił z tatą kółko na około bloku. A jaki był dumny!! I mały i duży:

Shot with Canon PowerShot A510. at 1969-12-31
No i przyszła laska mi fryzurę ślubną zrobić to mało nie ryczałam jak zobaczyłam jej efekt… Nawinęła mi włosy na wałki, rozpuściła je, rozdzieliła pama, spięła po bokach i się spieszyła do pracy…. Mam wysokie czoło i za dużo włosów to nie mam i efekt blee. Przypominam że mam kręcone włosy i tylko taka fryzurka wchodziła w rachubę. Bdyby je wyprostować to min. Spocenie się albo wilgoć niszczą fryzurę… Załamka - zobaczcie same jej efekt.
Zatuszowanie wysokiego czoła:

Shot with Canon PowerShot A510. at 1969-12-31
i prześwity z boku:

Shot with Canon PowerShot A510. at 1969-12-31
Tył może być:

Shot with Canon PowerShot A510. at 1969-12-31
Skończyłam na wtorku więc przechodzimy do……

ŚRODA

Jak niektóre  z Was wiedzą, a niektóre nie miałam zaplanowany kolor wiodący bordo. I tak zaproszenia, wizytówki, podziękowania, wystrój sali, balon strzelający, dekoracja auta, kwiaty i musznik były wybrane w tonacji BORDO. Kwiatki takie wymarzone, wyśnione od 3 miesięcy wybrane:

Shot at 1969-12-31
Poranek spędziłam u dziewczyny robiącej mi pazurki. No wyszły suuuper i zdobienie też śliczne. Wracając od niej kupiłam truskawki i je pochłonęłam w zastraszającym tempie. W domu mój Krzysiek wpadł na genialny pomysł że może by kupił JEDNAK nowy garnitur…. W październiku zeszłego roku szliśmy na ślub do mojej psiapsiółki żabci (tej od kapelusza) i kupił sobie wtedy śliczny brązowy gajerek, który ślicznie komponował się z bordo. I butki też miał cacy  No właśnie… MIAŁ!!
Więc zapuściliśmy się na miasto i w 2 godziny kupiliśmy nowy garnitur w prążki, koszulę ORANGE (czyt. POMARAŃCZOWĄ) i krawat w tonacji pasującej do całości… O Kamizelce ozdobnej i muszniku mowy nie było bo Krzysiek twierdzi że to takie „disco polowe”.. Negocjować siły nie miałam… O dziwo po 30 min od zakupu garnituru kupiliśmy jeszcze buty i to całkiem całkiem..
Więc poszłam do mojej kwiaciarki zmienić zamówienie na pomarańczową, romantyczną wiązankę, i zadzwoniłam do kobitki od organizacji wesela, że dekoracja auta ma być jednak pomarańczowa…
A z autem też był przebój! Ponieważ ceny wynajmu auta są zabójcze (800-1400 zł za 1,5h) w związku z powyższym (hmmm zalatuje tu hasłem Dody) do ślubu miał nas wieźć brat mój i świadek w jednej osobie swoją corolla. Jednak oświadczył, że w piątek pracuje i przewozi jakieś towary i po 4 jego dzieci to tapicerki nie dało rady wyprać i będzie kibel…. Więc we wtorek Krzysiek poprosił kolegę z pracy o bycie naszym kierowcą. A że niedawno zakupił Audi A6 z klimą i wypasem zapowiadało się całkiem nice… Nawet kolega specjalnie z Włocławka przyjechał.
W środę:
- zawiozłam mojego Krzyśka do pracy (bo autobusem to on nie pojedzie..),
- kupiłam zabawkę dla dziecięcia kierowcy (w podzięce za trud),
- zawiozłam zabawki na salę (mięliśmy 5 dzieci do 5 lat i zorganizowany dla nich kącik w którym mogły się bawić i rysować),
- pojechałam do kumpeli po tablice na auto,
- zamówiłam kwiatki (wiązanka, na kapelusz i do butonierki),
- zakupiłam dodatkową parę pończoszek
- odebrałam naszego Misia pysia od opiekunki (dla niewtajemniczonych mamy już 2-letniegi syna)
- wykąpałam Sebka
I się zmęczyłam…
Stresu BRAK!! - o dziwo

CZWARTEK

Dzień zapowiadał się normalnie. Wstaliśmy i zaczęliśmy BIG sprzątnie chaty - a było co sprzątać!! Potem poszłam z Sebą na spacer, poszliśmy na lody:

Shot with Canon PowerShot A510. at 1969-12-31
potem mały spał, zjedliśmy obiad i rozsiedliśmy się w fotelach. I się zaczęło. Gilanie w brzuchu i nerw!! I hasła: Czy mamy już to… czy załatwione to… Jutro o tej porze to… Dopadł nas stres. W lampki nanaliśmy wina co by go przepędzić. Nie pomogło. Nagle HUKKKKK! Sąsiedzi powychodzili na piętro, a i z innych pięter dochodziły głosy co się dzieje i czy dzwonić na policję. A to nasi znajomi przyszli z worem słoików itp. Itd. Seba się cieszył jak szalony! Przyszła jego narzeczona starsza o rok.
Krzysiek zabrał się sprzątanie szkła (!) bo ja przebierałam juniora. Było miło widzieć jak zasuwa z miotłą.

Shot with Canon PowerShot A510. at 1969-12-31
Koledzy przyszli z napisami na rękach:
I love You BALCEREK (ksywa Krzysia)

Shot with Canon PowerShot A510. at 1969-12-31
I I love BALCERKOWA:

Shot with Canon PowerShot A510. at 1969-12-31
Polało się małe co nie co i zżarło się też cio nie co. Stres nie dał po sobie znać i się wyluzowaliśmy. Miło było zasnąć (o dziwo szybko) i czekać na WIELKI DZIEŃ!!
Na kartce było rozpisane co o godziny co mamy robić więc spokój zawitał w naszychch sercach.
C.D.N.
Trochę w napięciu Was potrzymam
A tak propo to mam wrażenie jakby ten ślub był z 2 miesiące temu… Czemu tak jest???? W też tak miałyście????


Offline ricardo Kobieta

  • Patrycja
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.09.2007
Prześliczna panna młoda w prześlicznej sukience!!
Wszystkiego najlepszego :)

Offline złotko Kobieta

  • entuzjasta
rewelacyjnie sie czyt a jeszcze jeszcze jeszcze!!!

Offline Lara_Croft Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 4 sierpnia 2007
"Gdyby człowiek miał świadomość, co traci przez to, że nie może mieć dzieci, to by tego chyba nie zniósł tak po ludzku."



Marcel - 8.01.2017

Offline stewe_griffin Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 28.09.2007
ale fajna relacyjka  ;D
bardzo mi się podoba i nie mogę się doczekać na resztę  :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot:

Offline Oleńka81 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.07.2006
i... gdzie reszta...?

Offline froogunia Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 16 września 2006r.
i... gdzie reszta...?
Ja też się pytam :?: :Tupot: :Tupot: :Tupot:

Offline sandrunia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18.08.2007
ciekawie...ciekawie...  :tupot: :tupot: :tupot:

Offline dosiado Kobieta

  • uzależniony
Juz nie mogę sie doczekać reszty relacji :)

Offline Netula Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.10.2007
i ja czekam na reszte:)

Online aniuska25 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 22.09.2007
 ;DJe tez czekam na ciąg  dalszy... :tupot: :tupot: :tupot:

Offline ricardo Kobieta

  • Patrycja
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.09.2007

Offline Aneczka 7 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 08.06.2007
Jestem!!!!
Nie wszyscy wiedzą, że przerwałam urlop wychowawczy i poszłam na etaci :hopsa:k  To konkurencja mojego szefa dla której od roku pracowałam w domu. Więc ciągle brakuje czasu….
Ale co nie co w pracy wypociłam i tylko wkleję to co lubicie najbardziej i lecimy dalej!!
P.S. Miło mi BARDZO że to czytacie i chcecie jescesce jak to mówi mój Seba
 :skacza:

Offline Aneczka 7 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 08.06.2007
Więc moi drodzy (mniemam że zaglądają tu też mężczyźni) dotarliśmy do MOJEGO WIELKIEGO DNIA czyli nadszedł:

PIĄTEK

Dzień zaczął się niepozornie. Byczyliśmy się w wyrku, mały oglądał bajki, zjedliśmy śniadanko, wypluskaliśmy się i zaczęła się nerwówa kto ma ubrać małego, kto go spakuje bo czas leci. Jakoś dało radę i tylko 15 min spóźnienia według planu dnia  :skacza:Krzysiek z miśkiem i ubiorem juniora ruszyli do dziadków. Mały miał zakupione na tą okazję 2 garnitury:
1. biały gajerek (spodmie, kamizelka, marynarka) z białą muchą i granatową koszulą (uwierzcie mi - znalezienie bordowej bądź pomarańczowej jednolitej koszuli na rozmiar 92 graniczy z cudem) 
2. hmm jak nazwać ten kolor.. zgniło zielono-brązowy gajerek (dposnie, kamizelka, marynarka) z krawatem w tonacji gajera i z białą koszulą.

Uzgodniliśmy że na ślub będzie wybrany wariant 1 a na poprawiny wariant 2. Teoretycznie jak się okazało…

Krzysiek miał za zadanie:
- zawieźć małego do babci,
- zostawić auto rodzicom,
- objechać z kierowcą trasę dom-USC-sala (przypominam że kierowca za bardzo Bydzi nie zna, gdyż się niedawno przeprowadził)
- odebrać kwiaty (śliczne!!!!)

Na dowód że kwiaty ładne zamieszam ich fotę jak grzecznie czekały nie w pełnej okazałości:

Shot with Canon PowerShot A510.

Za to ja udałam się do fryzjera. Babeczka zawinęła mi włosy na wałki a potem siedziałam pod suszarą (przypomina mi się obraz plotkujących bab pod suszarkami a ja pod nią nic nie słyszałam). W tym czasie dostałam sms-a od kumpeli, że przepraszają ale nie przyjdą bo byli u lekarza i stwierdził u niej martwą ciążę. Poryczałam się jak głupia.. Jeszcze wczoraj byli u nas i było ok… Bardzo czekali na to maleństwo. Mają już 10-letniego syna i bardzo chcieli następne bobo (czyt. dziewczynkę). Była w 9 tygodniu…. Słów mi brakło i ryczałam. Potem zaczęłam sobie tłumaczyć że może tak miało być, że może mają wykończyć budowany dom i dopiero wtedy maleństwo ma przyjść.. Brakuje słów w takich momentach.. Z tego wszystkiego łaziłam bez suszenia i włosy były mokre. Fryzjer w planie był od 11 do 13 a tu była 13:30 a ja z wałkami na głowie i mokrymi jeszcze kudłami latałam i robiłam użytek z telefonu komórkowego.. Po ochrzanie fryzjerki dalej siedziałam pod kopułą i suszyłam kudły. Dzień jak co dzień… Potem Eliza (przeszłam z fryzjerką na TY) zdjęła wałki, natapirowała włoski i pojedynczo zawijała na palec nakładając na nie pastę.
EFEKT OSIGNIĘTY: Dużo włosów i błysk

Po powrocie do domu był już Krzysiek i mówił, ze jego rodzice z moim tatą i prawujkiem (bratem zmarłego dziadka) przyjadą już pod USC. W sumie niezręcznie nam było żeby przyjechali do nas bo tak dziwnie by było z błogosławieństwem i całowaiem Krzyża.. Jak niektóre pamiętają Krzysiek jest po rozwodzie i jesteśmy przeklęci przez kościół Każda spowiedź to katorga i ochrzan ze strony kleru.. Słów brak.. 
Więc zmieniliśmy tradycję!

Zrobiliśmy sobie kawę i czekaliśmy co się wydarzy. Miała przyjechać wizażystka, moja bratowa z bratanicą i fotograf. Kamerzysta miał być w USC. No i  czekaliśmy… Zupełnie na luzie, bez nerwów. Dzień jak co dzień..
Pierwsza zjawiła się wizażystka. Po godzince miałam makijaż na twarzy i poszłam jeszcze pod prysznic.
Fota z pracą wizażystki dla niecierpliwych:

Shot with Canon PowerShot A510.

Przybył fotograf, po nim przyjechała moja kochana bratowa Kaama. Zaczął się śmich, żarty i zarażała nas stresem.. O wszystko wypytywała.. Fotograf w między czasie podniecał się widokiem z naszych okien. A nie ma co - panorama na niemal pół miasta:

Shot with Canon EOS 350D DIGITAL.

O 16 zaczęliśmy się ubierać. I tak po kolei:
- bielizna,
- pończoszki,
-  halka,
- spódnica, -
- gorset
I buty, których przez spódnicę nie miałam jak założyć.
Pamiętajcie laski: NAJPIERW buty potem SUKNIA tudzież SPÓDNICA.
Więc buty założyła mi i zapięła bratanica. Podwiązkę założyła bratową. I zaczęła się jazda z kwiatkami do gajerka i do kapelusza. Przymocowanie ich wcale nie było łatwe.. Efekt sukienki, kapelusza i wszystkiego razem był SUPER!! Ze wszystkiego byłam bardzo zadowolona.

Oto fotorelacja z ubierania:

Shot

Shot with Canon EOS 350D DIGITAL.

Shot

Shot

Shot

Shot with Canon EOS 350D DIGITAL.

Shot with Canon EOS 350D DIGITAL.

Shot with Canon EOS 350D DIGITAL.

Wiedziałam że z małym może być różnie i wrzuciliśmy ten dzień na luz. Aby było bez nerwów, na luzie i nie przejmować się jak coś nie będzie tak jak miało być!!

O 16:30 miał być kierowca i świadek. Jak dzieciaki zobaczyły auto to zaczęły ustawiać bramę. Więc świadek do sklepu pobiegł po czekolady. Więc byliśmy ubrani i czekaliśmy i śmialiśmy się i ogólnie był luz. Krzysiek zjechał pierwszy (mieszkamy na IX piętrze) bo nie zmieściliśmy się razem do windy przez moją suknię.

Shot with Canon EOS 350D DIGITAL.

Shot with Canon EOS 350D DIGITAL.

Wsiedliśmy do auta i ruszyliśmy.

Shot with Canon EOS 350D DIGITAL.

Shot with Canon EOS 350D DIGITAL.

Shot with Canon EOS 350D DIGITAL.

Jakoś szybko ta droga minęła. Miło było jak ludzie się zatrzymywali, pokazywali nasze auto palcami i nas obserwowali. Sama też tak reaguje na widok ślubnych aut. Droga minęła bardzo szybki i znaleźliśmy się przed USC. Przywitałam się z ciocią, bratem i znajomymi, którzy już byli na miejscu.
Skorzystaliśmy z wolnego czasu i pstryknęliśmy kilka fot w parku przed Urzędem.
Moim marzeniem był ślub w czerwcu bądź sierpniu gdyż jest kolorowo, ładnie, pogodnie itp. Itd.
Podczas robienia zdjęć zobaczyłam mojego Sebka z babcią i dziadkami. Łza mi się w oku zakręciła. Nie miał granatowej koszuli z muchą (babcia pomyliła koszule) ale to nie miało znaczenia. Trochę się nas przestraszył i nie wiedział biedny co się dzieje.. Zapozował z nami do kilku zdjęć i pobiegł do babci (jakby rozumiał że ma być grzeczny i pod opieką babci).
A oto fotki tuż przed:

Shot with Canon EOS 350D DIGITAL.

Shot with Canon EOS 350D DIGITAL.

Shot with Canon EOS 350D DIGITAL.

Shot with Canon EOS 350D DIGITAL.

Shot with Canon EOS 350D DIGITAL.

Shot with Canon EOS 350D DIGITAL.

Shot with Canon EOS 350D DIGITAL.

Wejście po schodach w sukience nie było łatwe....
C.D.N. Mam nadzieję, że nieco Waszej ciekawości zaspokoiłam  ;D
Niektóre z Was zapewne są wściekłe na odcinkowość relacji ale wybaczcie - brak czasu...





Online aniuska25 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 22.09.2007
 :brawo_2: Fajnie się czyta Twoją relacyjkę ;D I fajnie,że tak obficie opatrzona fotkami :brewki: :brewki: :brewki:
Ślicznie wygladaliście, tak radośnie ;D
Oczywiście czekamy na ciąg dalszy :D

Offline grubcio Kobieta

  • zapaleniec
ale się zaczytałam!! nie mogłam się oderwać! a synulek jaki słodki! tylko pogratulować zostaje.

no i czekam niecierpliwie na dalszą relację ;D

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
bardzo orinalny opis rejestracji : "Koniec Wolnosci "  ;D ;D ;D

wygladaliscie swietnie :) czekam na dalsze fotki

Offline Lara_Croft Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 4 sierpnia 2007
od razu wściekłe za odcinkowość :) super tak, jak jest
a zdjęcia świetne :)
"Gdyby człowiek miał świadomość, co traci przez to, że nie może mieć dzieci, to by tego chyba nie zniósł tak po ludzku."



Marcel - 8.01.2017

Offline tylunia Kobieta

  • You are my person brand of heroine
  • Chuck Norris
Sliczie wygladaliscie bardzo pieknie ;D a bedzie ciag dalszy 8)

Offline kitki82 Kobieta

  • uzależniony
Cudnioe wygladaliście, ahh ten kapelusz... Czekamy na dalszą relacje i oczywiście foteczki.


GRATULACJE!!!!!!!!!!!