e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Okołoporodowe dyskusje  (Przeczytany 1930 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Okołoporodowe dyskusje
24 listopada 2006, 22:29
Cytat: "Antalis"

P.S. Moja siostra jest położną - w szpitalu jak mąż jest przy porodzie to śmieją się że jak nie był przy poczęciu to niech aby przy porodzie będzie

Cytat: "asia-be"
-zarty troche niesmaczne. JA uwazam z to piekne jak tatus wita swoje dziecko,moze je odrazu ptzytlic,przecina pepowine-rodzi sie wtedy niesamowita wiez nietylko miedzy ojcem i dzieckiem,ale takze miedzy partnerami.

dokładnie...Nie lubię takich niesmacznych żartów podczas porodu względem rodzącej.Zresztą nie każda pacjentka może mieć takie poczucie humoru.A co kiedy naprawdę przy porodzie nie jest obecny biologiczny tatuś...? :?:

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Okołoporodowe dyskusje
24 listopada 2006, 22:34
Cytat: "Mariolka"
Cytuj
Antalis napisał/a:
P.S. Moja siostra jest położną - w szpitalu jak mąż jest przy porodzie to śmieją się że jak nie był przy poczęciu to niech aby przy porodzie będzie
-zarty troche niesmaczne. JA uwazam z to piekne jak tatus wita swoje dziecko,moze je odrazu ptzytlic,przecina pepowine-rodzi sie wtedy niesamowita wiez nietylko miedzy ojcem i dzieckiem,ale takze miedzy partnerami.

dokładnie...Nie lubię takich niesmacznych żartów podczas porodu względem rodzącej.Zresztą nie każda pacjentka może mieć takie poczucie humoru.A co kiedy naprawdę przy porodzie nie jest obecny biologiczny tatuś...? :?:


Nic dodać nic ująć!

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Okołoporodowe dyskusje
24 listopada 2006, 22:36
Boze czy Wy wszystko tak serio bierzecie ?? Straszne ...
Przeciez nikt nie mowi tego pacjentce ...
Przemilczając fakt, ze niektore przychodza do szpitala bo twierdza ze maja zapalenie jajników a po paru godzinach rodzi sie dziecko.Ojciec dziecka zachodzi w glowe jak to si emoglo stac ... no i czy to nie jest komiczna sytuacja ?? Polozne maja prawo komentowac tak jak i Wy macie prawo na nie psioczyć.

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Okołoporodowe dyskusje
24 listopada 2006, 22:41
Cytat: "Antalis"
Boze czy Wy wszystko tak serio bierzecie ?? Straszne ...
Przeciez nikt nie mowi tego pacjentce ...
Przemilczając fakt, ze niektore przychodza do szpitala bo twierdza ze maja zapalenie jajników a po paru godzinach rodzi sie dziecko.Ojciec dziecka zachodzi w glowe jak to si emoglo stac ... no i czy to nie jest komiczna sytuacja ?? Polozne maja prawo komentowac tak jak i Wy macie prawo na nie psioczyć.


Nie zrozumiałam tego wcale w ten sposób, że mówi połoznicy takie coś,ale to że nie mówi czegoś pacjentce tylko za jej plecami wcale nie oznacza, że dobrze robi i że tak być powinno.
Nie żartuj, że ktoś nie wie do 9 miesiąca, że jest w ciązy, to chyba wyobraźnia połoznych...

Często niestety jednak zdarza się tak, że komentarze położnych słyszą jednak rodzące i zapewniam Cię, że to miłe nie jest...

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Okołoporodowe dyskusje
24 listopada 2006, 22:45
Cytat: "Antalis"
Przeciez nikt nie mowi tego pacjentce ...

no chyba że...

Cytat: "Antalis"
Przemilczając fakt, ze niektore przychodza do szpitala bo twierdza ze maja zapalenie jajników a po paru godzinach rodzi sie dziecko.Ojciec dziecka zachodzi w glowe jak to si emoglo stac ... no i czy to nie jest komiczna sytuacja ??

A to , to już inna historia.Nawet nie komiczna, ale tragiczna... :twisted:

Cytat: "Antalis"
Polozne maja prawo komentowac

a między sobą niech komentują i gadają co chcą, ale niech nie mówią tego pacjentce...
Antalis nie denerwuj się tak...Przeceiż to nie do Twojej osoby ani do Twojej siostry, tylko tak ogólnie do położnych...(które wierz mi potrafią być wredne dla pacjentek.Nie jeden raz naczytałam się o takich przypadkach w gazetach, gdzie opisywano akcję "Rodzić po ludzku'(że nie wszędzie jest spełniana...)

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Okołoporodowe dyskusje
24 listopada 2006, 22:48
zrozum nas-Rodzące już-że położnice w ciężkich bólach po kilkunastu godzinach porodu, po prostu nie mają takiego poczucia humoru. My wiemy, jakie to są przeżycia, emocje, ból i inaczej to odbieramy

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Okołoporodowe dyskusje
24 listopada 2006, 22:50
Cytat: "merkunek"
Nie żartuj, że ktoś nie wie do 9 miesiąca, że jest w ciązy, to chyba wyobraźnia połoznych...


A to byś się zdziwiła...na własne oczy takie cudo widziłam...

Offline ~monika~ Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 06.08.2006
Okołoporodowe dyskusje
24 listopada 2006, 22:58
Cytuj
A to byś się zdziwiła...na własne oczy takie cudo widziłam...

O mamo!!!!!  :shock:
I pewnie dziecko się zdrowiutkie urodziło ......

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Okołoporodowe dyskusje
24 listopada 2006, 23:02
Cytat: "~monika~"
I pewnie dziecko się zdrowiutkie urodziło ......

chyba to był wcześniak...36 tydzień, czy jakoś tak...jak na wczesniaka, to miał się dość dobrze.

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Okołoporodowe dyskusje
24 listopada 2006, 23:10
Cytat: "liliann"
A to byś się zdziwiła...na własne oczy takie cudo widziłam...

ale to był chyba ktoś nie do końca sprawny intelektualnie...?I chyba z jakiegoś Wygwizdowa(albo z Ciemnogrodu) do was trafił...?

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Okołoporodowe dyskusje
24 listopada 2006, 23:10
Cytat: "liliann"
Cytat: "merkunek"
Nie żartuj, że ktoś nie wie do 9 miesiąca, że jest w ciązy, to chyba wyobraźnia połoznych...


A to byś się zdziwiła...na własne oczy takie cudo widziłam...


w takim razie ciekawe co to za kobieta była...

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Okołoporodowe dyskusje
24 listopada 2006, 23:11
Cytuj
w takim razie ciekawe co to za kobieta była...
i nie czuła ruchów płodu...?A jak dostała skurcze, to pewnie pomyślała,że to niestrawność? :roll:

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Okołoporodowe dyskusje
24 listopada 2006, 23:22
Post Liliann przeniesiony:

Cytat: "merkunek"
w takim razie ciekawe co to za kobieta była...

młoda dziewczyna, 18-20 lat, nie pracująca i nie ucząca się, wykształcenie góra zawodowe, panna, słowictwo faktycznie ograniczone, intelekt, tak na oko - dolna granica normy, ale na pewno nie upośledzona...
Myślała, że tyje...ruchów podobno nie czuła.
A to, że nie ma miesiaczki od kilku miesięcy jej nie zmartwiło, nawet się ucieszyła.
Związku rośnięcia brzucha i regularnego współżycia też jakoś nie zauważyła.
Ale fakt wielkiego brzuszyska nie miała...sama sie dziwiłam, gdzie jej się ten dzieciak zmieścił.

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Okołoporodowe dyskusje
24 listopada 2006, 23:26
no tak też myślałam, ale i tak nie wydaje mi się, zeby w porządku było żartowac sobie z takiej osoby.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Okołoporodowe dyskusje
24 listopada 2006, 23:38
Cytat: "merkunek"
ale i tak nie wydaje mi się, zeby w porządku było żartowac sobie z takiej osoby

i nikt nie żartował... generalnie trochę nas "osłupiło"...
Ale widok dnia nastepnego - całej rodziny wielce zdziwionej wraz ze swieżo upieczonym tatusiem był komiczny.
W duchu robił mi sie banan od ucha do ucha (nic na to poradzic nie mogłam), ale "na zewnątrz" zachowywałam kamienny spokój.

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Okołoporodowe dyskusje
24 listopada 2006, 23:42
Cytat: "liliann"
Cytat: "merkunek"
ale i tak nie wydaje mi się, zeby w porządku było żartowac sobie z takiej osoby

i nikt nie żartował... generalnie trochę nas "osłupiło"...
Ale widok dnia nastepnego - całej rodziny wielce zdziwionej wraz ze swieżo upieczonym tatusiem był komiczny.
W duchu robił mi sie banan od ucha do ucha (nic na to poradzic nie mogłam), ale "na zewnątrz" zachowywałam kamienny spokój.


Lila, o żartach nie było do Ciebie...

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Okołoporodowe dyskusje
24 listopada 2006, 23:46
Cytat: "merkunek"
Lila, o żartach nie było do Ciebie...

wiem Asiu....ale ta cała sytuacja naprawdę była komiczna.
Zachowanie tych ludzi, dziewczyny, jej chłopaka...ciężko było śmiechem nie parsknąć...A oni byli naprawdę najszczerzej w świecie zdziwieni!!!!!

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Okołoporodowe dyskusje
24 listopada 2006, 23:50
Rozumiem...

A wracając do powodu dyskusji, no cóz może i jestem trochę przewrażliwiona, ale zapewniam, że nie jest miło gdy człowiek się z bólu zwija, a personel asystujący przy porodzie w tym czasie świetnie się bawi żartując sobie.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Okołoporodowe dyskusje
24 listopada 2006, 23:54
Wiesz to zalezy jeszcze z czego się żartuje, jeśli z położnicy to faktycznie brak kultury i taktu.

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Okołoporodowe dyskusje
25 listopada 2006, 11:54
Cytat: "liliann"
Wiesz to zalezy jeszcze z czego się żartuje, jeśli z położnicy to faktycznie brak kultury i taktu.

i właśnie o tym piszemy  z merkunkiem. Zachować dla siebie żarty (niesmaczne) z połoznicy w trakcie porodu. A to o czym Ty pisałaś,to obok czegoś takiego nie da się przejść bez komentarza wśród personelu(oczywiście)...Widzę,że lekarz to bardzo ciekawy zawód. Pewnie Liliann nie jedno jeszcze  zobaczysz :shock:

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Okołoporodowe dyskusje
25 listopada 2006, 12:02
Widzisz Mariolu wszedzie są ludzie bez kultury.
Wracam właśnie z wykładów dla pielęgniarek - większość to dziewczyny z mojego oddziału i oddziału o podobnym profilu. W większosci są miłe i sympatyczne i dobrze się z nimi pracuje.
Dla mnie są partnerami - mamy co prawda inny zakres obowiazków, ale uzupełniamy się wzajemnie.
Ale są jednostki - szczególnie jedna z tych Pań - totalny brak kultury i taktu.
Nawet w stosunku do mnie, pomimo, że  w tym układzie ja wydaję polecenia.

O zachowaniu do pacjentów nie wspomnę.
I też mnie to cholernie drażni...ale nic poza zwróceniem uwagi zrobić nie mogę.

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Okołoporodowe dyskusje
25 listopada 2006, 19:10
Cytat: "liliann"
Wiesz to zalezy jeszcze z czego się żartuje, jeśli z położnicy to faktycznie brak kultury i taktu.


Lila, niekoniecznie... będący ze mną w sali porodów rodzinnych lekarz i połozna, no i jeszcze jakieś dwie babki też świetnie się bawili w czasie, gdy ja już miałam dość wszystkiego i wiłam się z bólu i nie żartowali ze mnie akurat, ale i tak miłe to nie było  :?

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Okołoporodowe dyskusje
25 listopada 2006, 22:26
Z jednaj strony Cie rozumiem, bolało Cię, cierpiałaś i uważałaś, że należy Ci się większe zainteresowanie ze strony personelu.

Z drugiej strony rozumiem też zachowanie personelu, chociaż nie moge sie do tego w pełni odnieść bo calej sytuacji nie widziałam, a w takim wypadku decydują szczegóły.
Dla nich to jest po prostu zwykły dzień pracy i nie widzę nic zdrożnego w pośmianiu sie z czegoś (nie z położnicy oczywiście) i oczywiscie jeśli sie przy tym nie zaniedbuje obowiązków.

Twój odbiór sytuacji był po prostu subiektywny (inny traczej nie mógł być) - ja cierpie, to wy nie powinniście się z niczego cieszyć.

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Okołoporodowe dyskusje
25 listopada 2006, 23:05
Cytat: "liliann"
Z jednaj strony Cie rozumiem, bolało Cię, cierpiałaś i uważałaś, że należy Ci się większe zainteresowanie ze strony personelu.

Z drugiej strony rozumiem też zachowanie personelu, chociaż nie moge sie do tego w pełni odnieść bo calej sytuacji nie widziałam, a w takim wypadku decydują szczegóły.
Dla nich to jest po prostu zwykły dzień pracy i nie widzę nic zdrożnego w pośmianiu sie z czegoś (nie z położnicy oczywiście) i oczywiscie jeśli sie przy tym nie zaniedbuje obowiązków.

Twój odbiór sytuacji był po prostu subiektywny (inny traczej nie mógł być) - ja cierpie, to wy nie powinniście się z niczego cieszyć.


Są sytuacje, w których nie wypada sobie żartować, nawet jeśli jest to normalny dzień pracy; tu nie wchodziła w grę  moja potrzeba bycia w centrum, a raczej potrzeba zachowania reszty godności, a w tej sytuacji dość trudne to było.



Z innej beczki (przepraszam, jeśli komuś to porównanie wyda się nie na miesjcu, ale nic innego do głowy mi akurat nie przyszło), ciekawe jakby ludzie odebrali żartujących sobie obok grobu grabarzy...toż to ich normalny dzień pracy i co z tego, ze ludziom wokół wcale nie do śmiechu?...

Uważam, że trzeba umieć zachowac się stosownie do sytuacji.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Okołoporodowe dyskusje
25 listopada 2006, 23:23
Jest dużo racji w tym co piszesz, ale...


Cytat: "merkunek"
nie wchodziła w grę moja potrzeba bycia w centrum, a raczej potrzeba zachowania reszty godności, a w tej sytuacji dość trudne to było


co miało to do Twojej godności, to nie bardzo rozumiem.
Co innego gdyby ktoś śmiał się z Ciebie.

Ale jak już napisałam, każdy z nas ma prawo do subiektywnej oceny sytuacji i trudno się ustosunkować do czegoś czego sie nie widziało.

Offline Kllusia Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 1.09.2007
Okołoporodowe dyskusje
26 listopada 2006, 00:14
Jako żem babsztyl stary, więc i doświadczony, to tez przykładów z zycia troche, ale raczej w obronie żartobliwych położnych i lekarzy. Wiele razy byłam w szpitalu i zdecydowanie wole uśmiechniętą - sorry Lilian - obsługe, niz nadentą siostrzyczke lub lekarza, który wyznaje teorie, że milczenie jest złotem.
Przy obu moich porodach było miło i właśnie dowcipnie, choc opinie o rodzeniu "w tamtych czasach" są jak najgorsze. Pan doktor, ktory mnie szył po porodzie miał katar, siedząc między moimi nogami co chwile sięgal po chusteczkę i wyrażnie do mnie sie zwracał z żartem, że ma strasznie zakichana robote, nie omieszkając zapytac - także żartobliwie - czy szyc jak  go uniwersytety wyszkoliły, czy specjalnie dla meża  :mrgreen:
Dwie studentki. które szkoliły sie przy moim porodzie - jak to młode dziewczyny - także chichotały co rusz. Mnie przez to tez było weselej i mniej nudno. Razem nawet naśmiewałyśmy się z kobitki rodzącej obok, bo był styczeń a ona miała nogi tak czarne z brudu. jakby dopiero wróciła z pola  :shock:  A rodziła 4 dziecko. akcja porodowa przebiegała bardzo szybko więc nikt ją pod prysznic nie zdążył wysłac.
O ile zarty są delikatne i na poziome - to ja jestem jak najbardziej ZA. Mogą bowiem rozładowac napięcie i poprawić humor rodzącej, nawet cierpiącej z bólu.
 :D

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Okołoporodowe dyskusje
26 listopada 2006, 11:46
Cytat: "Kllusia"
zdecydowanie wole uśmiechniętą - sorry Lilian - obsługe, niz nadentą siostrzyczke lub lekarza, który wyznaje teorie, że milczenie jest złotem.


A czego Ty mnie przepraszasz, jak ja sie z Tobą zgadzam.
W moim wykonaniu teoria złotego milczenia jakoś nigdy nie wychodziła.
Przy reanimacji nigdy nie świergolę, ale zdarzyło mi się iść po niej na wódke z anestezjologiem (po zakończonym dyżurze) w ramach odreagowania.
Przy nakłuwaniu opłucnej nie jest dobrym patentem opowiadanie kawałów (pacjent się smiać nie może), ale przy ściąganiu szwów, wyciąganiu drenów i cewników praktykuję ten proceder namiętnie.

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Okołoporodowe dyskusje
26 listopada 2006, 12:17
Cytat: "liliann"
Ale jak już napisałam, każdy z nas ma prawo do subiektywnej oceny sytuacji i trudno się ustosunkować do czegoś czego sie nie widziało.[/color]


Oki, więc po prostu skończmy dyskusję na tym własnie, bo po prostu są przeżycia i odczucia (subiektywne, a jakże), których się poprzez słowa oddać nie da...

Offline asia-be Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 8 wrzesień 2007
Okołoporodowe dyskusje
26 listopada 2006, 20:24
Cytat: "Kllusia"
O ile zarty są delikatne i na poziome - to ja jestem jak najbardziej ZA. Mogą bowiem rozładowac napięcie i poprawić humor rodzącej, nawet cierpiącej z bólu

o ile tak jst, to zgadzam sie wszystko ok.'
U mnie polozna byla bardzo bardzo kochana kobitka,za to pani doktor to babsztyl taki straszny(najgorsza w naszym miescie-wtajemniczone wiedza o kim mowa ;) )
Miedzy innymi uslyszalam,ze zrobic umialam a urodzic nie umiem i jeszcze cos w stylu ze ten porod bedzie trwal wieki,bo ja na sto procent nie cwiczylam i w ogole nie mam  pojecia o rodzeniu-rodzilam 50 minut !!
Chyba sie pani doktor spieszylo i miala kiepski dzien

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Okołoporodowe dyskusje
26 listopada 2006, 20:32
Cytat: "asia-be"
za to pani doktor to babsztyl taki straszny

taka stara sucha blondyna????