e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: macierzyństwo to ściema  (Przeczytany 1679 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
macierzyństwo to ściema
25 lipca 2006, 13:57
znalazłam na innym forum linka....przeczytałam....mam mieszane uczucia....

matką być wg piosenkarki rockowej

Offline Agutka

  • maniak
macierzyństwo to ściema
25 lipca 2006, 14:07
i to jest wlasnie to czego ja sie obawiam z poczatkami macierzynstwa :roll: sadze, ze wiele kobiet to przezywa, tylko niewiele ma odwage sie do tego przyznac.... co do mojej osoby wypowiem sie za kilka miesiecy

Offline asia Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10.09.2005r.
macierzyństwo to ściema
25 lipca 2006, 14:12
Ja myślę, że dużo też zależy od dziecka... Mam koleżankę, której synek nie dał przespać ani jednej nocy do czasu aż skończył prawie 3 latka... :x
Kocham dzieci i myślę, że moja cierpliwość jako taka jest ale powiem szczerze, że spać też lubię a jak jestem zmęczona to robię się drażliwa... :evil:
I prawdę mówiąc też się boję swoich reakcji... Ale tekst Agnieszki Chylińskiej też biorę przez pryzmat tego jaką osobą ona jest  :wink:  Do spokojnych nigdy nie należała  :D

Offline madziulek Kobieta

  • Chuck Norris
macierzyństwo to ściema
25 lipca 2006, 14:34
a ja nie widze żadnego artykułu  :evil:

Offline Brahypelma5 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 15.10.2011
macierzyństwo to ściema
25 lipca 2006, 14:45
w sumie tak jak napisała asia wszystko zależy od dziecka, ale o takich rzeczach jak niewyspanie, bóle piersi z czasem na szczęście sie zapomina, tak samo jak ból porodowy, ja np. miałam cieżki poród ale mimo wszystko chyba zdecyduje sie na drugie dziecko :wink:

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
macierzyństwo to ściema
25 lipca 2006, 14:50
już to wcześniej czytałąm

chylińska zaistniala dzięki głosikowi i .. kontrowersyjności..

będąc w ciąży przysiadła na doopie.. teraz chce wrócić i znów musi zdobić troszkę dymu..  :roll:

Offline Anielka Kobieta

  • maniak
    • Relacja z naszego ślubu:)
  • data ślubu: 15.08.2006
macierzyństwo to ściema
25 lipca 2006, 15:02
Moniu czy ten bociek w podpisie zwiastuje nam dobr¹ wiadomoœć :D , jak zobaczyłam tego boćka to serducho mi podskoczyło i normalnie widzę jak tam niesie w zawini¹tku mał¹ Monię juniorkę. Coœ mi się zdaje, że zostaniemy ciociami :wink:

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
macierzyństwo to ściema
25 lipca 2006, 15:04
bociek to tylko prośba o niego...

odliczanie moze i będzie.. ale jeszcze kilka tygodni do tego...  :roll:

Offline madziulek Kobieta

  • Chuck Norris
macierzyństwo to ściema
25 lipca 2006, 15:09
moniu trzymam kciuki

Offline Anielka Kobieta

  • maniak
    • Relacja z naszego ślubu:)
  • data ślubu: 15.08.2006
macierzyństwo to ściema
25 lipca 2006, 15:14
Cytat: "martini"
hehe Anielka, mi tez az serce w gardle stanelo, ale pamietalam posty Moni o oczekiwaniu na wrzesien...


Ja też Martini :D  w każdym razie ja już widzę tam jak bociek niesie t¹ mał¹ Monię i teraz szuka dużej Moni, aby mała Monia mogła bezpiecznie wyl¹dować u dużej Moni pod serduszkiem :serce:

Offline Olaa Kobieta

  • Chuck Norris
macierzyństwo to ściema
25 lipca 2006, 15:51
Cytat: "Anielka"
Cytat: "martini"
hehe Anielka, mi tez az serce w gardle stanelo, ale pamietalam posty Moni o oczekiwaniu na wrzesien...


Ja też Martini :D  w każdym razie ja już widzę tam jak bociek niesie t¹ mał¹ Monię i teraz szuka dużej Moni, aby mała Monia mogła bezpiecznie wyl¹dować u dużej Moni pod serduszkiem :serce:


Się gdzieś szwenda durny bocian...BOCIEK, jak chcesz, to mogę Ci powiedzieć gdzie monia (mniej więcej) mieszka i podać nr tel na priv  :mrgreen:

Trzymam kciuki bardzo mocniutko!!
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
macierzyństwo to ściema
25 lipca 2006, 22:06
odnośnie artykułu"
normalna to ona nie jest.Jak matka tak może pisać o swoim dziecku?Aż strach,żeby je wychowywała.Opieka społeczna powinna się nią zająć... Moje zdanie.Wariaci nie powinni mieć dzieci.

Offline Agnieszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.08.2005
macierzyństwo to ściema
25 lipca 2006, 22:26
Cytat: "Mariolka"
Jak matka tak może pisać o swoim dziecku?


Dokładnie Mariolka, odniosłam takie samo wrażenie, aż się normalnie oburzyłam...Owszem rozumiem pewne stany załamania, bo noce nie przespane i jeszcze w dzień też trzeba się dzieckiem opiekować, ale żeby zaraz takie rzeczy mówić....

Cytat: "lady_yes"
Się gdzieś szwenda durny bocian...BOCIEK


Chyba o Nas zapomniał....

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
macierzyństwo to ściema
26 lipca 2006, 13:37
chyba,że ona jest tylko taką pozerką i pisze te bzdury dla potrzeb show biznesu.Bo normalna matka w ten sposób nie wyraża się o swoim nowonarodzonym dziecku!

Offline Kiatek Kobieta

  • użytkownik
Chylińska
26 lipca 2006, 16:25
oj dziewczyny, Chylińska nie zmyślała, ona poprostu użyła dosadnych słów i pisała będąc pewnie w koszmarnej formie
ja się z nią zgadzam i nie boję się tego napisać, ani do tego przyznać
ale prawdą jest również to, że wszystko zależy od dziecka
mój Mikołaj niestety też dał nam popalić
ważne jest jednak to, by podkreślić, że dziecko nie "drze ryja" bez powodu
my mieliśmy 4,5 m-ca kolki, tak mówili lekarze, a potem okazało się, że w pupie zrobił się nam ropień
kiedy zbiera się ropa-bardzo boli, a on miał jej aż 5 cm!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
chirurdzy byli zaskoczeni, wzięło się to znikąd ( pytałam! )
4 godziny robił codziennie kupy, po tych 4 godzinach płaczu była maleńka kupka, przed każdym pierdnięciem płakał!!!!!!!!!!!
wszyscy mówili kolki, niedojrzały układ pokarmowy, faszerowałam go syropami na jelita i przeczyszczającymi i miałam często serdecznie dość, a to był ropień no i równocześnie kolki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
płakałam razem z nim i choć nie miałam problemu z piersiami, tzn. z ropieniami itd. miałam za mało pokarmu, i też walczyłam z tym
brakowało sił, chęci do czegokolwiek, spałam po 2 godziny na dobę i czasami musiał mąż zabrać mi go z rąk, bo już byłam u kresu, to jednak teraz z perspektywy czasu wiem, że zgodziłabym się przeżyć to jeszcze raz, bo warto
Chylińska też tak później zacznie myśleć!
na to trzeba czasu, momentu na złapanie oddechu
pierwszy uśmiech, a potem świadome szczerzenie bezzębnych dziąseł ukoi cały ból, uciszy każdą złość
a potem.... no cóż bolesne ząbkowanie
zdążyliśmy wyjść ze szpitala, po operacji, zaczęło się ząbkowania
i znowu ból, znowu krzyk, płacz
a moje nerwy?! każdy grymas dziecka wywołuje u mnie stres, bo przecież może znowu zbiera się ropa? tfu, tfu......
i tak już będzie do końca, bo to jest macierzyństwo, a nie kolorowa kartka w gazetce
poza tym jak patrzę na zdjęcia roześmianego Misia, to wiem, że nikt nie domyśla się ile razem przeszliśmy
Chylińska zapomni, a teraz miała poprostu odwagę to z siebie wyrzucić i nie miejcie jej tego za złe, napisała prawdę, jej prawdę, niejedna mama się pod tym podpisze, i niejedna, która tego nie przeżyła, tego nie zrozumie....


pozdrawiam

Offline groszek

  • maniak
macierzyństwo to ściema
27 lipca 2006, 11:42
Zgadzam się z Chylińską, zgadzam się z Kiatek i dlatego tak się boję macierzyństwa. Boję się bólu, depresji poporodowej (może Chylińska ją ma, a wy komentujecie "wariaci nie powinni mieć dzieci"). Nie wiem, czy chcę się stać "ropiejącą mleczarnią", pękniętą w kroczu, z oczami sinymi z niewyspania, "atrakcyjną inaczej" dla moje męża.
Niekiedy chcę mieć dziecko, z leciutką zazdrością czytam pełne miłości opisy młodych matek. Ale nie wiem, czy ja potrafiłabym taka być. Może to dążenie do macierzystwa to efekt propagandy, wmawiania mi, że taka jest kolej losu, że to jest sens małżeństwa, że dziecko=szczęście.

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
macierzyństwo to ściema
27 lipca 2006, 11:50
dziecko,jak już się urodzi-to jego obecność wszystko ci wynagrodzi.Nie ma porodu bez bólu(chyba,że w znieczuleniu lub pod narkozą).Wiadomo,że pierwsze tygodnie po porodzie są ciężkie,że ciągną szwy na kroczu,że piersi bol.ą,brodawki krwawią.Ale nie można mówić,że macierzyństwo to coś strasznego.Najgorssy jest 1-szy miesiąc.potem wszystko się unormuje.Ale mi bardziej chodziło o wypowiedź Chylińskiej typu:"że dziecko drze ryja", Ze się chowa,aby jej nie wypatrzył,by go nakarmiła".O to! To jest człowiek.Mimo,że maleńki to jakiś szacunek mu się należy.A Chylińska tak do końca nie jest normalna(mówię to na podstawie jej wizerunku medialnego.Tego jak się sama pokazuje.Może w rzeczywistości jest inna.Ale sama tak się sprzedaje).

Offline PumoRi Kobieta

  • maniak
macierzyństwo to ściema
27 lipca 2006, 12:24
Cytat: "Mariolka"
To jest człowiek.Mimo,że maleńki to jakiś szacunek mu się należy


masz absolutną rację! Nie chcę myśleć jak to dziecko będzie cierpieć i na kogo wyrośnie jak własna matka będzie go tak traktować  :(  Jesteśmy chyba ludźmi myślącymi, mamy zmysł obserwacji. Ja jeszcze nie mam dziecka, ale widzę jak to przeżywają dziewczyny wokół mnie. Jedne łatwiej inne ciężko, ale zawsze z troską o maleństwo. Nikt nigdy nie obiecywał, że macieżyństwo to łatwa sprawa, a jeśli pani Chylińska wierzy w to co się naczytała w czasopismach (że miało być lajtowo), to gratuluję jej dobranej lektury  :?

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
macierzyństwo to ściema
27 lipca 2006, 12:35
dikładnie.Każdy może to inaczej odczuwać(chodzi o macierzyństwo). Ale nie można tak wyrażać się o swoim dziecku.jej artykuł brzsmiał tak jakby żałowała,że się zdecydowała na urodzenie swojego synka.Zobaczymy , co jej Rysio powie,jak kiedyś to przeczyta. Ja osobiście nie chciałabym, aby tak o mnie pisała moja matka...

Offline PumoRi Kobieta

  • maniak
macierzyństwo to ściema
27 lipca 2006, 12:41
najsmutniejsze jest to, że ona ma swoje dzieciątko, które tak traktuje  :(  a inne dziewczyny wszystko by dały, żeby mieć dziecko i te wszystkie "niedogodności" młodej matki, a z różnnych przyczyn nie mogą  :(

Offline Kiatek Kobieta

  • użytkownik
Chylińska
27 lipca 2006, 13:56
dziewczyny, a może Chylińska jest tak agresywna bo się zwyczajnie boi ....?
ma doła, może nawet depresję, jest zła, wściekła, musiała napisać artykuł!
wyżaliła się na łamach prasy, a że zrobiła to bez owijania w bawełnę...
poza tym rozmyślanie w typie "co autor miał na myśli" jest niepotrzebne
nie oskarżajcie i nie potępiajcie jej tak łatwo, przecież nie wiecie jaką jest tak naprawdę matką
wygadała się i pewnie jej ulżyło
ja też myślałam, że będą "wyrodną" mamą, byłam załamana i płakałam, bo nie kochałam synka od początku, a może nie wiedziałam, że kocham?
i jeszcze jedno, te cierpienia poporodowe ( jedna cierpi, inne prawie od razu wracają do formy-np. ja ) to sprawa indywidualna i nie ma na to ani recepty ani złotego środka
każdą inaczej boli, każde dziecko inaczej ssie, i blu moony też bywają różne
nie wolno oczywiście oskarżać o obłudę i mamienie czasopisma, coś takiego napisała Chylińska, ale prawdą jest, że reklama potrafi nas omamić...
dajcie już spokój Chylińskiej
urodziła, ciężko jej i tyle, niejedna to przeszła i żyje
niejedna się wściekała, a teraz płacze ze szczęścia
oby i ona tak to kiedyś odbierała
trzymajcie za nią kciuki

aha, moim zdaniem strach przed takimi problemami ( macierzyństwem i jego trudami ) świadczy o niedojrzałości/niegotowości ( to do Groszka )
nie myśl kategoriami "ropiejąca mleczarnia", bo to zapędzi Cię w ślepy zaułek i możesz tego żałować
uświadom sobie pewne rzeczy, czytając wypowiedzi na forum i spotykająć się z koleżankami-mamami
pamiętaj o jednym: ludzie lubią koloryzować!

Offline Kiatek Kobieta

  • użytkownik
Chylińska
27 lipca 2006, 17:09
Martini, ja uważam, że Chylińska napisała samą prawdę i bardzo się z tego cieszę
opisała drugą stronę medalu

pisząc o niedojrzałości/niegotowości miałam oczywiście na myśli macierzyństwo ( to moim zdaniem było jasne samo przez się ) ale ważne jest by podkreślić, że chyba nie bardzo można się do tego przygotować....
no bo jak? opieka nad obcymi dziećmi to jednak inna bajka.....
macierzyństwo/bycie rodzicem, to coś czego nie nauczy nas żaden podręcznik
trzeba spróbować żeby wiedzieć/czuć/myśleć tak jak rodzic i nie trzeba być do tego rodzicem biologicznym ( tak myślę )
ja długo myślałam i mówiłam, że zła będzie ze mnie matka, ale tak nie jest, czuję to i słyszę

żałować można zawsze i wszystkiego, i nikt nie powie nam ( my sami przed sobą też nie zawsze potrafimy zdobyć się na szczerość i odwagę ) czy podjęte kroki były właściwe czy nie
nie należy też nikogo oceniać, nie wolno powiedziałabym nawet
to czy ktoś na macierzyństwo się decyduje czy nie, to tylko jego sprawa
o tym, że być się matką nie zamierza, ciężko się jeszcze mówi, jest się często potępianym, nie powinno tak być
 ja nie potępiam, nie oceniam, ale jedną moją koleżankę namawiam( ? ) choć ona twierdzi, że wcale nie agituję, tylko dzielę się z nią moimi radościami i smutkami
bo choć było, czasami jest i pewnie jeszcze będzie momentami ciężko, to zawsze powiem, że warto-ale to tylko moje osobiste zdanie
nie wiem też czy można żałować urodzenia dziecka, może .... ja nie żałuję ale podkreślam znowu, że to moje zdanie

koloryzowanie ma oczywiście dwie strony Martini, jak wszystko lub prawie wszystko w naszym życiu
ale przecież, tak na chłopski rozum, każdy wie, że opieka nad dzieckiem to zadanie okupione radościami i smutkami, sukcesami i porażkami
( a może mi się tylko wydaje, że wszyscy to wiedzą? )
poza tym zakładanie, że gazetka lub książka podaje prawdę niezmienną i że tak jest z każdym dzieckiem jest błędem samo w sobie ( to znowu tylko moje zdanie )

dyskutować nad tekstem Chylińskiej można w nieskończoność, "czepiać się" każdego zdania i słowa także
wiem jedno, inaczej patrzy się na dziecko i macierzyństwo gdy się rodzicem nie jest i zupełnie inaczej gdy się nim już jest
wiem to z własnego doświadczenia

pozdrawiam

Offline PumoRi Kobieta

  • maniak
macierzyństwo to ściema
27 lipca 2006, 18:57
tak czy tak, uważam, że nie powinna pisać "ssak" o swoim dziecku! On to może za parę lat przeczytać, a jako mężczyzna na pewno tego nie zrozumie. Rozumiem ból, rozgoryczenie i czasem złość, ale nie rozumiem takiego podejścia do dziecka  :(  Tak jak już napisałam, dojrzałe osoby zdają sobie sprawę, że macieżyństwo to nie tylko kolorowa bajka, nie trzeba o tym pisać tak dosadnie. No chyba, że są kobiety, które nie zdają sobie z tego sprawy... Wydaje mi się, że jak się pragnie dziecka, to zagłębia się w temat a nie leci na żywioł. Szkoda tylko, że traci na tym niewinne dziecko :(

Offline groszek

  • maniak
macierzyństwo to ściema
27 lipca 2006, 23:56
Cytat: "PumoRi"
tak czy tak, uważam, że nie powinna pisać "ssak" o swoim dziecku!


To określenie akurat najmniej mnie zbulwersowało, bo z biologicznego punktu widzenia człowiek jest ssakiem. Bardziej jest ssakiem niż... fasolką. A przecież używacie takiego określenia.
Chylińska chciała podkreślić zależność między nią a dzieckiem, a raczej panujący układ. Dziecko- ssak nie jest zainteresowane niczym, poza zaspokajaniem swoich potrzeb, w tym największej- potrzeby ssania. W sumie, decydując się na dziecko, decyduję się na przyjęcie "pasożyta", który bierze ze mnie, co najlepsze, nic nie dając w zamian (to by było jeszcze dobrze), a najczęściej przysparzając fizycznych cierpień.
Jednak to się musi jakoś "opłacać" i nie mam tu na myśli "bo kto poda szklankę wody na starość", tylko przekazywanie swoich genów. Taki jest sens życia wszystkich organizmów. Od pantofelka do człowieka. (nie wnikam w metafizykę)

Ot, taka biologiczna dygresja. Proszę mnie nie linczować, że nie rozpływam się w zachwytach nad "tymi malusieńkimi stópeczkami", "usteczkami, jak u aniołka", "oczkami, jak spodeczki". A propos... rysy twarzy dziecka tez są ewolucyjnym przystosowaniem, bo przyciągają uwagę dorosłych i roztkliwiając "zmuszają" do opieki, póki "ssak" nie dorośnie.

Dobra, kończę, bo zaraz mnie mamuśki zakrzyczą. ;) Oby nie.

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
macierzyństwo to ściema
28 lipca 2006, 08:10
Cytat: "PumoRi"
Wydaje mi się, że jak się pragnie dziecka, to zagłębia się w temat a nie leci na żywioł. Szkoda tylko, że traci na tym niewinne dziecko

Też mi się tak wydaje, przynajmniej jeśli chodzi o kobiety powyżej, no powiedzmy, 22-25 roku zycia. Natomiast inaczej na ciążę, macierzyństwo patrzą nastolatki, które po prostu wpadły. One nie mają odwrotu,mimo iż nie zawsze chciały mieć JUŻ bobasa, nie zachwycały się zawartością wózków, małych stupek itd.

Pare miesięcy temu, przeczytałam w jakiejś gazecie (może to była gala?), że Chylińska jak dowiedeziała się o ciąży to żuciła papierosy, alkohol i dragi. I że w tedy po raz pierwszy  (chyba po bardzo długim czasie) spojrzała trzeźwo na świat.  Bez rzadnego omotania umysłu jakąś używką wpadła od razu w intensywne życia bycia matką. Czyżby się rozczarowała? Czyżby brakowało jej zwyczajnego zycia bez dragów, alkoholu i bez powiększajacego sie brzuszka, który raz na zawsze odmieni jej zycie ?

Dla mnie wniosek jest taki, że jej ciąża nie była planowana (co nie wyklucza miłości do dziecka), a ona mogła być nie dojrzała do macierzyństwa. Ale właśnie ciąża po to trwa 9 miesięcy aby przygotować psychikę na poajawienie się małego człowieka. Poza tym tyle jest różnych gazet, czasopism.... owszem mogą one wprowadzać  w błąd przez zbytnie idealizowanie. Nie piszą o płaczu, bólu ( ból jest bardzo subiektywnym odczuciem). A może ona nie chodziła do szkoły rodzenia ? (tylko ja nie wiem czy w szkole rodzenia przygotowują na te gorsze dni macierzyństwa ). A może ona po prostu ma depresję po porodowa?

Offline PumoRi Kobieta

  • maniak
macierzyństwo to ściema
28 lipca 2006, 08:20
Cytat: "groszek"
Ot, taka biologiczna dygresja.


taaaa.... całe szczęście, że nie tylko biologia w życiu się liczy. Ja wolę te bardziej metafizyczne aspekty życia (patrz: uczucia). I nie sądzę, żeby Chylińska miała na myśli uświadamianie nas jakie biologiczne powiązanie ma kobieta i jej dziecko. Ale jeśli tak, to przepraszam panią profesor...  :roll:

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
macierzyństwo to ściema
28 lipca 2006, 14:25
generalnie jest tak,że niektóre kobiety myślą,że dziecko to śliczny bobas z reklamy.A tak nie jest.Przynajmniej na początku.Ale jak chcemy ślicznego bobasa, to kupmy sobie płacząco-sikającą lalkę. Owszem niektóre kobiety jeszcze niedojrzały do macierzyństwa.U każdej może to nastąpić w innym okresie.czasem właśnie nastolatka jest bardziej dojrzalsza (mam na myśli dojrzałość do macierzyństwa) niż niektóre 30-stki. Każda ma prawo decydować,kiedy chce zostać matką.po to jest antykoncepcja. i np.Groszek teraz się może nie zachwyca nad
Cytat: "groszek"
tymi malusieńkimi stópeczkami", "usteczkami, jak u aniołka", "oczkami, jak spodeczki

ale zakilka lat być może będzie.młoda jest jeszcze. :lol:  ja w jej wieku też nie chciałam być jeszcze matką

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
macierzyństwo to ściema
31 lipca 2006, 14:29
Pamiętajmy, że to jest felieton i chyba nie należy czepiać się określeń, należałoby raczej skupić się na treści a nie na formie....wiele w tym przekazie prawdy, sądząc po opiniach pod tektem i sugerując się kilkoma wypowiedziami znajomych mam czy też forumowych mamuś :roll:

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
macierzyństwo to ściema
18 sierpnia 2006, 14:43
znalazłam kolejny felieton piosenkarki, tym razem Anity Lipnickiej-jest znacznie delikatniejszy, taki normalny....poczytajcie sobie - wg mnie ciekawy

Matka Polka w kryzysie....

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
macierzyństwo to ściema
19 sierpnia 2006, 09:24
pod tym artykułem jestem w stanie się podpisać. Prawdziwe życie...