e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Rzucanie welonem inaczej  (Przeczytany 24142 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Rzucanie welonem inaczej
1 grudnia 2004, 09:44
:idea: Bierze się stroik z głowy panny młodej i chowa w bukiecie na stole, lub pod klapą wodzireja albo pod krzesłem. Przedtem wyprasza się panny z sali. W tym czasie gdy one szukają goście śpiewają, żeby nie podpowiadać...

 :idea: Inna wersja dla panów: stają w kole, Pan Młody podaje muchę i pokolei "idzie" z rąk do rąk tyle razy ile lat w sumie mają Młodzi. Na kogo wypadnie na tego bęc

 :idea: Jeszcze jedna propozycja: bierze sie sto balonów wkłada do nich karteczki, ale tylko na dwóch jest napisane "pan młody" i "panna młoda". Ten kto znajdzie nakłuwając balony wygrywa...

 :idea: Jeszcze jedna wersja: sadza się na stole i na krześle Państwa Młodych. Tańczą wkoło nich panny i kawalerowie, gdy przestaje grać, muszą się wdrapać na stól. Facet na kolana Panny Młodej, Kobieta na kolana Pana Młodego. Oni zostaja nową Parą Młodą.


Offline zibi Mężczyzna

  • Administrator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 31.07.1999
Rzucanie welonem inaczej
2 grudnia 2004, 15:44
też ciekawe wersje - w obecnych czasach młodzi najczęściej preferują różne alternatywne formy oczepin,
bo to że oczepiny być muszą każdy potwierdza - Tradycja
ale ludzie nie chcą klimatów sielsko ludycznych...
bez dotykania się w kolanka, przekładania jajek przez spodnie partnera...
bez tańców z rurą od odkurzacza....
ma być elegancko i zabawnie ale ze smakiem

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Rzucanie welonem inaczej
3 grudnia 2004, 08:08
Ta ostatnia taka sobie :) ale nad resztą można się zastanowić, szczególnie nad 1 i 2


Offline zibi Mężczyzna

  • Administrator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 31.07.1999
Rzucanie welonem inaczej
6 grudnia 2004, 16:34
A co zrobić jak goście są z zagranicy i nie bardzo rozumieją...
same oczepiny to jeszcze drobiazg...
ale jakikolwiek rozbudowany konkurs, albo np. konkurs z tekstem... np. kareta - i mamy trouble..

macie jakieś doświadczenia w tej materii?

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Rzucanie welonem inaczej
7 grudnia 2004, 08:15
Najlepiej uniakć wtedy takich konkursów, szczeglnie karety, gdzie tłumaczenie spowalnia zabawę i staje się nudna  :? Lepiej wybrać konkursy/zabawy gdzie wystarczy wytłumaczyć ich sene na początku  :)
A swoją drogą to rzeczywiście problem  :?
U mnie był irańczyk, ale on mówi po polsku więc nie było problemu  :D
A tak w góle to wysłac ich na przyspieszony kurs polskiego  8)


Offline pszczółka

  • forumowicz
Rzucanie welonem inaczej
8 grudnia 2004, 11:45
:D

Offline Sylvi Kobieta

  • Administrator
  • maniak
  • data ślubu: 1999-07-31
Rzucanie welonem inaczej
8 grudnia 2004, 11:56
Na weselach, na ktorych ja bylam , nikt nie bil sie ani o welon, ani o muszke  :? Wszyscy jakby chcieli uniknac zlapania ....
Na naszym weselu byl 10-letni syn mojego kuzyna,ktory zostal wtajemniczony w caly obrzadek oczepin, dzielnie maszerowal z panami i jako jedyny , metoda "na slizg" rzucil sie po muszke :!:  Byl bardzo szczesliwy,ze ja zdobyl (strasznie serio podszedl do zabawy :P ).
Po zakonczeniu oczepin Marcinek podszedl do swojej babci i zaczal ja wypytywac
"co dalej :?: "
a ona na to:  "Noooo,bedziesz musial sie ozenic..."
Marcinek  :shock:  "Z kim :?:  :?: "
Babcia:  " Z Ela" (Ela-moja przyjaciolka -  zlapala kwiatek)
Marcinek  :shock:   :shock:  "A kiedy :?: "
Babcia:" W przeciagu roku ..."
 :mdleje:  

Smiesznie bylo. Najfajniejszy byl powrot Marcina i Eli (pochodza z poludnia Polski,jechali jednym pociagiem). Marcinek poczul sie do obwiazku i zajal miejsce w przedziale dla "swojej narzeczonej"  :brawo: Jest kochany :!:

Najwiekszy  :shock: szok przezylizmy ogladajak kasete po slubie. Okazalo sie ,ze Marcinek podczas oczepin maszerowaz dziarsko rowniez z pannami :!:  :!:  :skacza:  Co by bylo, gdyby zlapal kwiatek?? :hmmm:

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Rzucanie welonem inaczej
8 grudnia 2004, 12:16
No to suuper, musiałby spędzić resztę życia z samym sobą  :lol: U mnie była podobna sytuacja, welonik złapały dwie dziewczynki -moja 8 letnia chrześnica i rok starsza dziewczynka  :boks1: i żadna nie chciał odpuścić.
Ten który złapał musznik - nasz świadek i brat mojego męża - musiał zatańczyć z obiema  :D


Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Rzucanie welonem inaczej
16 stycznia 2005, 19:38
 Ciekawe pomysły, choć ja jestem całkiem zadowolona z oczepin z mojego wesela:
siedzieliśmy z mężem na krzesełkach przodem do siebie na wzajem, a tyłem do panien i kawalerów, którzy stali odpowiedni za moim i za męża krzesłem. Rzucaliśmy (on musznikiem, ja podwiązką) równocześnie do kucających za nami niezamęznych naszych rówieśników. I to co spodobało mi się bardzo, osoby które złapały musznik i podwiązkę nie musiały tańczyć ze sobą, tylko wybierały sobie partnera (np. osobę, z którą przyszły) i następnie tańczyliśmy w trzy pary na parkiecie.

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Rzucanie welonem inaczej
17 stycznia 2005, 07:50
Ha fajnie tylko z tego co piszesz to te osoby były z kimś na weseleu.
Gdyby ktoś z nich był sam mogło by być mu przykro ale chyba u Was wszyscy mieli partnerów i nie groził nikomu taniec solo  :wink:


Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Rzucanie welonem inaczej
17 stycznia 2005, 13:23
Nie wszyscy Maju mieli "swoją parę" :calus: , ale frajdę tak :brawo_2: , bo można przecież poprosić kogoś z kim na przykład chciało się zatańczyć, a nie było okazji :cancan: ; albo też z kimś kogo chce się poznać; przyjaciela; itp. Miłe jest to, że nie ma żadnego przymusu tańczenia z osobą, która też złapała to co "leciało", albo co gorsza całowania się na hasło "gorzko" co nie raz już widziałam...

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Rzucanie welonem inaczej
17 stycznia 2005, 13:36
Tak ale ja byłam na weseleu, gdzie poproszono do tańca osobę, która miała baaardzo zazdrosną połówkę i cóż  :? nie było miło, chyba wiesz o czym mówię

Goście niestety nie zawsze są całkiem "normalni"  :roll:


Offline Agnieszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.08.2005
Rzucanie welonem inaczej
25 marca 2005, 11:46
Ja byłam na weselu gdzie mój Grzesiu złapał
muszkę a jakaś ddziewczyna
złapała welon (ja niestety nie złapałam).
Zatańczyli i oczywiście wszyscy gorzko, gorzko... moj Grzesiu nie myśląc wiele wziął obcą dziewczynę przechylił ją do tyłu i moćno pocałował w...
policzek  :D
Liczy się zabawa, a nie zazdrość o taniec czy całus w policzek...

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Rzucanie welonem inaczej
29 marca 2005, 14:06
No wiesz różnie bywa, nasz świadek też ma bardzo zazdrosną Panią i jak tylko się zgodził na "świadkowanie" to zastrzegł sobie, że żadnych tańców zw świadkową nie odbębni  :? - uprzedziliśmy orkiestrę  :P


Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Rzucanie welonem inaczej
13 kwietnia 2005, 12:56
Cytat: "Agnieszka"
Ja byłam na weselu gdzie mój Grzesiu złapał
muszkę a jakaś ddziewczyna
złapała welon (ja niestety nie złapałam).
Zatańczyli i oczywiście wszyscy gorzko, gorzko... moj Grzesiu nie myśląc wiele wziął obcą dziewczynę przechylił ją do tyłu i moćno pocałował w...
policzek  :D
Liczy się zabawa, a nie zazdrość o taniec czy całus w policzek...


w policzek to Ja jeszce rozumiem, ale byłam na weselu ,gdzie goście wołali do świadków( mój narzeczony byl świadkiem i atrakcyjna siostra panny młodej)"gorzko, gorzko. I nie mieli na myśli całusa w policzek. To już przegięcie. Jeszce ,żeby był sam na tym weselu... A tu Ja siedzę obok!To i tak bezczelność, bo z początku myśleli, że jestem jego żoną!!! :boks1:
ale twarda byłam
"Dwie rzeczy są nieskończone:Wszechświat i głupota ludzka, chociaż przy tym pierwszym nie upierałbym się" A.Einstein

Offline asiek

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2004
Rzucanie welonem inaczej
15 kwietnia 2005, 23:15
Zawsze jest (a przynajmniej najczęściej - na wielu byłam i zawsze było) gorzko dla świadków. Nie szokuje mnie to, to normalne i nic nieznaczący całus

Offline Elzu

  • użytkownik
Rzucanie welonem inaczej
8 sierpnia 2006, 15:49
Ta propozycja z wdrapywaniem sie na stol troche niezbepieczna :) fajne sa filmy w smiechu warte jak panna mloda w sukni spada skads.. ale sama nie chcialabym tego doswiadczyc, a przy natloku panien i kawalerow to bardzo latwo o wypadek i podeptanie sukni tez :)

Offline Netula Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.10.2007
Rzucanie welonem inaczej
2 listopada 2006, 17:19
ja niedawno bylam na weselu gdzie moj T byl jedynym kawalerem;) i musznik grzecznie sobie tylko przekazano;0

Offline .monia. Kobieta

  • * * * * *
  • Chuck Norris
Rzucanie welonem inaczej
8 listopada 2006, 23:57
Na ostatnim weselu na którym byliśmy (wesele mojej siostry) to ja złapałam welon, a mój Damian musznik. Wszyscy mówi, że było to ukartowane, ale był to zupełny przypadek. Więc z buziakami nie było problemu ;)

Offline ika3w Kobieta

  • Ilona
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23.08.2008r
Rzucanie welonem inaczej
8 lutego 2007, 01:28
Ja też mam juz za sobą złapanie welonu... i chyba troche dzieki temu zdecydowaliśmy sie z moim TŻ na ślub. Otóż niedawno byliśmy na weselu siostry mojego TŻ, doborowe towarzystwo i troche % mnie rozluzniło i na welon rzuciłam sie jak lwica. No i mój luby nie miał wyjścia i musiał sie ostro starac o krawat bo chetnych było kilku :)
Zabawa była przednia sama nie wiem jak on to zrobił. Na dodatek w góre oprócz krawata młodego poszedł krawat od gości, gdyż któryś wujek myślał ze to ukartowane :)
A moja mamcia popłakała sie ze śmiechu jak oglądała kasete :) Byliśmy rewelacyjni :)

A najgorzej jak nikt sie nie odwarzy i welon ląduje na podłodze...


Offline ika3w Kobieta

  • Ilona
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23.08.2008r
Rzucanie welonem inaczej
8 lutego 2007, 01:30
Cytuj


Offline ika3w Kobieta

  • Ilona
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23.08.2008r
Rzucanie welonem inaczej
8 lutego 2007, 01:46
Cytat: "asiek"
Zawsze jest (a przynajmniej najczęściej - na wielu byłam i zawsze było) gorzko dla świadków. Nie szokuje mnie to, to normalne i nic nieznaczący całus



Jeśli chodzi o świadków to jeśli oboje są singlami to wszystko ok, ale problem pojawia sie gdy któres ma ta druga połówke obok siebie.
Widziałam gdzies na jakiejś kasecie (w czasie poszukiwan orkiestry):) zamiast Gorzka wódka... śpiewali cos takiego "nie bedziemy pili, ani smakowali, póki starszy drużba..." no i starszy miał pocałowac wszystkie panie n weselu a starsza orkiestre :) Wyglądało bardzo sympatycznie


Offline ewak

  • bywalec
Rzucanie welonem inaczej
8 lutego 2007, 04:11
Cytat: "ika3w"
Widziałam gdzies na jakiejś kasecie (w czasie poszukiwan orkiestry):) zamiast Gorzka wódka... śpiewali cos takiego "nie bedziemy pili, ani smakowali, póki starszy drużba..." no i starszy miał pocałowac wszystkie panie n weselu a starsza orkiestre  Wyglądało bardzo sympatycznie


No nie wiem, Ika3w czy Swiadkom bylo w tym momencie do smiechu. Osobiscie nie chcialabym sie znalezc na ich miejscu :mdleje: Ale zdaje sie, ze troche odbieglysmy od tematu watku

Offline Joasia Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 04.08.2007
Rzucanie welonem inaczej
5 kwietnia 2007, 20:42
Ja też z moim narzeczonym złapaliśmy muszkę i welon ale to było ukartowane, bo wszyscy mają juz dość naszego osmioletniego związku i to miał być pretekst to przyśpieszenia ślubu  :brewki:

Offline ...milunia... Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 20.09.2008
Rzucanie welonem inaczej
27 kwietnia 2007, 20:02
Ja się uśmiałam będąc na weselu kuzynki. Kawalerowie przechodzili tzw. kurs... Mieli już troszkę % więc nikt nie grymasił. Tańczyli w kółku a orkiestra zadawała im różne figury do wykonania. np. Obróć się 2 razy w prawo, podskocz,  udawaj Małysza itd.. Fajnie to wyszło:)


         

Offline pileczka22 Kobieta

  • Aga
  • Chuck Norris
Odp: Rzucanie welonem inaczej
2 sierpnia 2007, 20:48
Dobrze, że mojemu Misiowi nikt się nie kazał całować ze świadkową. . .  Nie była wcale fajna, ale to w końcu MÓJ Miś  :-\

Offline wild_rose Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: sierpień 2010
Odp: Rzucanie welonem inaczej
1 września 2008, 00:33
No właśnie. . .  Dlatego uważam, że pomysł "wybrania sobie" osoby, z którą chciałoby się tańczyć po złapaniu "tego czym się rzuca"  ;) (welon, bukiet, podwiązka, krawat, muszka, musznika whatever. . .  ;) ) jest świetny :)

Chociaż sama byłam ostatnio na weselu, gdzie bukiet złapała siostra Panny Młodej (12-letnia), a musznik mój Narzeczony (w zasadzie bardziej go podniósł, bo nikt nie był zainteresowany  ::) ).  Okazało się, że nie wiedział, że jest jakiś "ciąg dalszy"- myślał, że to po prostu oznacza, że on pierwszy spośród kawalerów na weselu się ożeni a ona pierwsza wyjdzie za mąż.  Troszkę się zdziwił, kiedy kazali im tańczyć  :hahaha:
Wyszło fajnie- wziął ją na ręce i zasuwali po sali.  Goście mieli niezły ubaw  :D
Później orkiestra zaczęła krzyczeć "gorzko", goście się przyłączyli (ja zresztą też) i nie było wyjścia ;) cmoknięcie w policzek musiało być zaliczone :) (troszkę się tylko Jego "nowa partnerka" zawstydziła ;) )

Wydaje mi się, że wszystko zabawnie wyszło- a przecież o to chodziło :) (ale nie wiem, czy byłabym podobnego zdania, gdyby ten bukiet złapała osoba w zbliżonym do nas wieku ;) )

Offline asashia Kobieta

  • entuzjasta
Odp: Rzucanie welonem inaczej
1 września 2008, 12:24
ja juz tez kilka razy złapałam welon-a mój luby musznik:) a na ostatnim weselichu-razem złapaliśmy- i musieliśmy odtańczyc nasz "pierwszy taniec"
niewielu ludzi wiedziało-że niedługo staniemy na ślubnym kobiercu-więc wszyscy podchodzili-i żartowali-że musimy się szykowac...a my na to-że już wyznaczyliśmy nawet datę slubu-śmiesznie było  ;)
ale myślę, że troche niezrecznie jest-gdy trzeba odtanczyc caly taniec-a wszyscy wokol sie przygladaja-w koncu nie jestesmy głownymi bohaterami wieczoru-wiec wodzirej lub dj-powinien zacheci od razu inne pary by również wyszły na parkiet...
fajna sprawa sa tez fanty za złapanie welonu i musznika-wtedy czesto mozna uniknac sytuacji-ze nikt nie chce ich zlapac :)
my dostalismy mini butelki wina....ale moga byc tez smieszne fanty-np wałek dla "nowej panny młodej", "kapcie i gazeta dla nowego pana młodego" itp albo na odwrót;)
 :-*
Niezmiennie rozczula mnie etykietka-którą zabrałam z porodówki z łóżeczka córeczki: "Tam, gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba." Algernon Charles Swinburne... Zostałam Mamą! Mam w końcu swoje upragnione niebo!

Offline malgosiask Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10 czerwca 2009r.
Odp: Rzucanie welonem inaczej
27 listopada 2008, 15:07
Żeby wszystkie "przyszłe panny młode" miały równe szanse podczas łapania welonu, można zamiast siedzieć na krześle w środku koła tańczyć w tym kole w rytm muzyki.  I nie koniecznie rzucić welonem gdy zamilknie muzyka - trochę zaskoczenia :)

Offline madziara07 Kobieta

  • uzależniony
Odp: Rzucanie welonem inaczej
25 października 2009, 19:40
odświeżę watek
A jak wam się podoba takie rzucanie welonem jakie obserwowałam na ostatnim weselu:
wszystkie panny i kawalerowi wspólnie robią koło i tańczą wokół młodych, młodzi w środku koła w pewnym momencie jednocześnie rzucają welonem i muchą i Ci co je złapali tańczą z młodymi, potem te "ozdoby" są przekazywane kolejnym pannom i kawalerom dopóki wszyscy z młodymi nie zatańczyli.
mi szczerze mówią to tak dziwnie wyglądało.. jednak w taki sposób to się wybiera następców młodych o nie?