e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: NIEPŁODNOŚĆ..... częste schorzenia starających się, diagnostyka, leczenie.....  (Przeczytany 11110 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ooppoonnkkaa Kobieta

  • Traktuj ludzi tak jak byś sam chciał być traktowany...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.07.2006
Tak naprawdę nikt kto nie przeżył sytuacji, w której w chwili gdy postanawia wraz ze swoją długą połówką mieć dziecko i stwierdza iż jest gotowy aby powiększyć rodzinę napotyka na swojej drodze największą przeszkodę. Okazuje się bowiem, że mijają kolejne miesiące konkretnych już starań o dziecko a tu nic się nie zmienia. Nikt kto nie przeżył smutku stojąc w aptece z ogromną nadzieją i kupując kolejny test ciążowy nie jest w stanie nas zrozumieć.

Podzielmy się tu naszymi obawami, wątpliwościami i doświadczeniami.

Ja postaram się na wstępie wytłumaczyć parę najważniejszych aspektów takich jak:
• Co to jest niepłodność?
• Kiedy iść do lekarza?
• Czy warto wybrać się do przypadkowego miejscowego ginekologa czy może poszukać prawdziwego specjalisty w dziedzinie niepłodności?
• Jakie są najczęstsze schorzenia powodujące lub w jakimś stopniu wpływające na niepłodność?
• Czy warto tracić nadzieję? Tu od razu odpowiadam, NIE!
• Jak radzić sobie z tą trudną, niezrozumiałą dla innych sytuacją?


1. Co oznacza termin "NIEPŁODNOŚĆ"?

Termin niepłodność oznacza niemożność zajścia w ciążę. Według Amerykańskiego Towarzystwa Płodności parę należy uznać za niepłodną, jeżeli roczne, regularne współżycie bez stosowania środków antykoncepcyjnych nie doprowadza do zajścia w ciążę.
- niepłodność pierwotna - dotyczy par, z których kobieta nigdy nie była w ciąży
- niepłodność wtórna - występuje u par, które posiadają już dziecko (dzieci), obecnie jednak nie dochodzi do zajścia w kolejną ciążę.

2. Niepłodność żeńska - diagnoza

- czynnik jajnikowy - jajeczkowanie - uwolnienie komórki jajowej z jajnika. Istnieje szereg przyczyn zaburzeń jajeczkowania, a więc pośrednio przyczyn zaburzeń płodności. Należą do nich: choroby jajników, choroby przysadki mózgowej i/lub podwzgórza (podwzgórze jest częścią mózgowia), choroby tarczycy, choroby nadnerczy, zaburzenia emocjonalne, otyłość, niedożywianie (intensywne odchudzanie, anoreksja), nadmierny wysiłek fizyczny (sporty wyczynowe)
- czynnik szyjkowy - szyjka macicy i wytwarzany przez nią śluz stanowi ważne ogniwo w procesie rozrodczym. Przejście plemników przez szyjkę macicy może być utrudnione w przypadkach jej nieprawidłowego położenia, po przebytych zabiegach na szyjce macicy, w przypadku jej zapalenia, zakażenia, w przypadku braku śluzu
- czynnik maciczny - macica jest miejscem, gdzie rozwija się prawidłowo ciąża. Zanim jednak zapłodniona komórka jajowa znajdzie się w macicy, plemniki muszą przez nią się przedostać do jajowodu. Wady rozwojowe macicy (np. przegrody), stany zapalne błony śluzowej macicy utrudniają lub uniemożliwiają wędrówkę plemników nie dopuszczając do zapłodnienia
- czynnik jajowodowy - jajowody odpowiadają za wychwycenie komórki jajowej zaraz po jajeczkowaniu, umożliwiają wędrówkę plemników, wreszcie wprowadzają zapłodnioną komórkę jajową do macicy. Jeśli (np. w wyniku stanów zapalnych, zabiegów operacyjnych, wad wrodzonych) jajowody są niedrożne, bądź zaburzona jest ich funkcja, zapłodnienie może być niemożliwe.

3. Niepłodność męska - diagnoza

- czynnik męski - do zapłodnienia konieczne są zdrowe, dojrzałe plemniki. Do zapłodnienia prawdopodobnie nie dojdzie jeśli: objętość płynu nasiennego w jednej porcji jest za mała (norma - 2,5 - 6 ml), liczba plemników w płynie nasiennym jest za mała (norma - 20 mln/ml), plemniki się nie ruszają (norma - ponad 75% ruchliwych), wykonują nieprawidłowy ruch - drgający zamiast postępowego, plemniki mają nieprawidłową budowę (norma - ponad 70% form prawidłowych).

4. Niepłodność kobiety i mężczyzny

- czynnik stosunku płciowego - technika i częstotliwość współżycia mogą również mieć istotny wpływ na problemy z płodnością

Każdy przypadek niepłodności musi być rozważany osobno i indywidualnie, najlepiej w ośrodku wyspecjalizowanym w leczeniu niepłodności i posiadającym pełne możliwości diagnostyczne i lecznicze. Dlatego nie warto tracić czasu wybierając się do miejscowego ginekologa, który może mieć nawet bardzo dobrą opinię, pamiętajmy, że standardowe prowadzenie ginekologiczne lub prowadzenie ciąży to co innego niż leczenie niepłodności. Wybierajmy zawsze specjalne ośrodki Leczenia Niepłodności!


5.Wizyta w ośrodku

Trzeba pamiętać, że do ośrodka leczenia niepłodności NALEŻY wybrać się we dwoje! Kobieta i mężczyzna pragnący mieć dziecko. Jest to bardzo ważne, ponieważ kobieta nie może powiedzieć "Panie Doktorze, nie mogę zajść w ciążę" Jest to fizycznie niemożliwe. Aby kobieta zaszła w ciążę potrzebna jest do tego zarówno kobieta jak i mężczyzna!
Szczegóły dotyczące zdrowia kobiety związane m.in. z charakterystyką cykli miesięcznych, objawami owulacji, historią poprzednich ciąż, przebytymi chorobami i operacjami brzusznymi oraz zdrowiem mężczyzny takie, jak przebyte operacje, choroby ogólne i zakaźne czy problemy seksuologiczne mają determinujący wpływ na proces diagnozowania przyczyn niepłodności. Warto więc wyczerpująco odpowiadać na wszelkie pytania lekarza przeprowadzającego wywiad.

6. Badania potrzebne do diagnozy przyczyny niepłodności
Jeśli istnieje podejrzenie, że partnerzy mogą mieć problemy z płodnością, lekarz zleci dodatkowe badania. Na początku mogą to być badania takie jak:

→ Analiza nasienia - w badaniu ocenie podlegać będą m.in. takie parametry, jak: objętość i jakość nasienia oraz ruchliwość i morfologia plemników.
→ Testy hormonalne - określenie poziomu hormonów pomoże w identyfikacji przyczyn ewentualnych zaburzeń owulacji u kobiety, a także w produkcji nasienia u mężczyzn.
→ Test PCT (test po stosunku - ocena śluzu szyjkowego) - badanie wykonuje się w okresie po stosunku i określa prawidłowość oddziaływania pomiędzy śluzem szyjkowym i plemnikami.

W dalszej kolejności jeśli lekarz nie stwierdzi widocznej przyczyny lub ma wątpliwości czy aby tylko to jest problemem może zalecić następujące badania i zabiegi:

→ Ultrasonografia (HyCoSy)
- po wprowadzeniu środka kontrastowego oraz sondy dopochwowej, w oparciu o bardzo dobrej jakości obraz, możliwa jest dokładna analiza narządu rodnego.
→ Histerosalpingografia (HSG) - badanie o niewielkiej inwazyjności. W badaniu do jamy macicy wprowadzony zostanie płyn kontrastowy, który pomoże w wizualizacji narządów rodnych kobiety i umożliwi wykonanie zdjęcia Rtg.
→ Laparoskopia - badanie o większej inwazyjności, bardzo pomocne przy lokalizacji źródła problemów z płodnością. Laparoskopię najczęściej zaleca się przy rozpoznawaniu przyczyn niepłodności pochodzenia jajowodowego i endometriozy.

7. Leczenie niepłodności
Jeśli lekarz zdiagnozuję przyczynę niepłodności zaleci leczenie. Najczęściej jest to:

→ Terapia hormonalna - polega na przyjmowaniu leków hormonalnych. Często zalecana przy zaburzeniach owulacji (celem jej wywołania lub normalizacji) lub celem stymulacji produkcji nasienia.
→ Inseminacja domaciczna (IUI) - wczesną metodą w rozrodzie wspomaganym jest inseminacja nasieniem partnera. Która polega na wprowadzeniu specjalnym przyrządem plemników do narządów rodnych kobiety. W uzasadnionych przypadkach przeprowadzana jest inseminacja nasieniem innego dawcy (AID).
→ Zapłodnienie pozaustrojowe i transfer zarodka (IVF-ET) - powszechnie nazywane też zapłodnieniem in-vitro. Po zakończonym procesie stymulacji jajników w wyniku przyjmowania leków hormonalnych następuje pobranie komórki jajowej kobiety celem jej zapłodnienia nasieniem partnera w warunkach laboratoryjnych. Następnie prawidłowo zapłodnioną komórkę jajową umieszcza się w jamie macicy, gdzie nastąpić powinien dalszy jej rozwój.




« Ostatnia zmiana: 21 kwietnia 2008, 20:46 wysłana przez ooppoonnkkaa »

Offline ooppoonnkkaa Kobieta

  • Traktuj ludzi tak jak byś sam chciał być traktowany...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.07.2006

Czy masz regularne cykle miesiączkowe? Trwają prawidłowo 28-30dni? Są bolesne lub bardzo obfite? Jeżeli na któreś z tych pytań odpowiedziałabyś nie to powinnaś wybrać się do lekarza ginekologa w celu znalezienia przyczyny tego zjawiska i wyleczenia. Bowiem zaburzenia miesiączkowania i związane z tym zaburzenia hormonalne są najczęstszą przyczyną niepłodności u kobiet.


Diagnostyka hormonalna

Jeżeli stwierdzi się brak owulacji, można rozpocząć diagnostykę endokrynologiczną (hormonalną). Bezpośrednią przyczyną niewystępowania jajeczkowania jest nieprawidłowe dojrzewanie pęcherzyka jajnikowego, zależne od stymulacji hormonami podwzgórza i przysadki. Dlatego też w początkowej fazie cyklu miesiączkowego (fazie folikularnej) ocenia się stężenia gonadotropin przysadkowych (hormonów produkowanych przez przysadkę):
• FSH - folikulostymuliny, odpowiedzialnej m. in. za wzrost i dojrzewanie komórki jajowej,
• LH - lutropiny, powodującej również dojrzewanie oraz (w uproszczeniu) uwolnienie komórki jajowej z pęcherzyka Graafa.
Istotne znaczenie dla prawidłowego przebiegu owulacji ma również hormon produkowany przez przysadkę:
• prolaktyna (PRL). Nieprawidłowe jest zarówno podwyższone stężenie tych hormonów, jak również zbyt niskie poziomy FSH i LH we krwi oraz ich nieprawidłowy stosunek ilościowy (powinien być bliski 1).


Leczenie zaburzeń owulacji (zaburzeń miesiączkowania)
W hiperprolaktynemii
W przypadku stwierdzenia wysokich stężeń prolaktyny we krwi u kobiet z niepłodnością - w hiperprolaktynemii - leczeniem z wyboru jest zastosowanie leków hamujących jej wydzielanie z przedniego płata przysadki mózgowej, takich jak bromokryptyna (bromergon, bromocorn, parlodel) czy quingolidyna (norprolac), kabergolina i lizuryd.


W hipogonadyzmie hipogonadotropowym
Częstą przyczyną braku owulacji jest obniżone stężenie gonadotropin przysadkowych, zwane hipogonadyzmem hipogonadotropowym. Skutecznym leczeniem u tych pacjentek jest stosowanie gonadotropin egzogennych uzyskiwanych z moczu kobiet pomenopauzalnych (które produkują duże ilości tych hormonów), tzw. HMG (human menopausal gonadotropins).
Zastosowanie tych preparatów (takich jak humegon, metrodin, pergonal) powoduje wzrost i dojrzewanie komórki jajowej, natomiast po uzyskaniu optymalnej wielkości pęcherzyka Graafa (około 18-20 mm) podaje się preparaty gonadotropiny kosmówkowej (HCG - human chorion gonadotropin), np. biogonadyl, pregnyl, profasi, zawierające duże ilości LH. Uruchamiają one mechanizmy jajeczkowania i następnie wspomagają funkcję ciałka żółtego.

W hipogonadyzmie normogonadotropowym

U niektórych pacjentek mimo prawidłowych lub nieznacznie obniżonych wartości FSH i LH nie występują owulacje (hipogonadyzm normogonadotropowy).
W tych przypadkach sukces przynosi stymulacja jajeczkowania cytrynianem klomifenu (clomid, clostilbegyt) - lekiem o działaniu antyestrogennym - który w wyniku hamowania sprzężenia ujemnego osi podwzgórze-przysadka-jajnik wywołuje uruchomienie rezerw czynnościowych przysadki i wyrzut dodatkowej ilości gonadotropin wywołujących jajeczkowanie.


W hipogonadyzmie hipergonadotropowym

U kobiet, u których stwierdzano wysokie poziomy FSH i LH we krwi, jeszcze do niedawna nie było możliwości leczenia niepłodności. Zaburzenie to, zwane hipogonadyzmem hipergonadotropowym, przypomina zmiany występujące w układzie endokrynnym w okresie przekwitania. Leki wywołujące owulację powodowały wzrost i tak już wysokich stężeń tych hormonów.
Nadzieję przyniosło odkrycie analogów GnRH - gonadoliberyny, hormonu wydzielanego przez podwzgórze, regulującego funkcję przysadki i produkcję gonadotropin. Podawanie tego leku w odpowiednich odstępach czasowych powoduje powrót cyklicznego wydzielania FSH i LH w prawidłowych ilościach, takich jak u kobiet zdrowych.
Prawidłowe dawkowanie GnRH (lutrelef) umożliwia pompa infuzyjna odmierzająca dawki i czas ich podania (Zyclomat). Niestety, zarówno lek, jak i aparatura umożliwiająca jego zastosowanie są drogie i dostępne tylko w wysoko specjalistycznych ośrodkach.


W niewydolności ciałka żółtego

Często spotykamy się również z sytuacją, gdy owulacje występują w większości cykli miesiączkowych, jednak ze względu na zbyt małą produkcję progesteronu przez ciałko żółte (niewydolność ciałka żółtego) kobieta nie zachodzi w ciążę. U kobiet tych obserwujemy obniżenie stosunku LH do FSH poniżej 1.
Leczeniem jest wtedy suplementacja gestagenowa, najlepiej przy użyciu pochodnych czystego progesteronu (progesteron, duphaston).


Przy zaburzeniu stosunku LH do FSH

U niektórych kobiet stwierdzamy podwyższone stężenie LH w porównaniu z FSH - stosunek LH/FSH wynosi wtedy 1,5-2. Często u tych pacjentek obserwujemy wtórny brak miesiączki, nadmierne owłosienie i otyłość. Sugeruje to możliwość występowania zespołu palicystycznych jajników (PCOS).
U tych kobiet leczeniem z wyboru jest cytrynian klomifenu lub stosowanie samego FSH (metrodin) w celu wywołania jajeczkowania. Dobre efekty daje również leczenie operacyjne (laparoskopowe), u nich bowiem jajniki są pokryte grubą otoczką uniemożliwiającą komórce jajowej "przebicie się".

Metod wywoływania jajeczkowania jest wiele. Wybór metody należy do lekarza, który na podstawie wywiadu, badania ogólnego, ginekologicznego i badań dodatkowych, analizując współistnienie wielu czynników i zaburzeń wybierze optymalny sposób leczenia dla konkretnej pacjentki.
Jeżeli jednak próby leczenia farmakologicznego zawiodą, postępowaniem z wyboru pozostają techniki wspomaganego rozrodu, popularnie zwane sztucznym zapłodnieniem (inseminacja i zapłodnienie In Vitro).


Napiszę tu troszkę więcej o jednym z częstych schorzeń kobiecych wpływającym znacznie na wystąpienie u nich niepłodności - zespole policystycznych jajników (PCOS):


Częstym kobiecym schorzeniem jest zespół policystycznych jajników, czyli zwyrodnienie pęcherzykowate jajników. Jeszcze do niedawna sądzono, że to choroba o podłożu wyłącznie hormonalnym. Obecnie zespół policystycznych jajników uważa się za chorobę polimetaboliczną, czyli związaną z zaburzeniami przemiany materii.

W chorobie tej w jajnikach wzrastają liczne i drobne pęcherzyki, w których dochodzi do nieprawidłowej przemiany materii. Pęcherzyki te zaburzają pracę jajników, które zaczynają produkować więcej androgenów - męskich hormonów. Konsekwencją podwyższonego poziomu androgenów są nieregularne cykle miesięczne, zanik owulacji i miesiączki. Innym objawem jest hirsutyzm - czyli owłosienie typu męskiego. Włosy mogą wówczas rosnąć na odcinku między wzgórkiem łonowym a pępkiem, wokół sutków, na piersiach, ramionach, plecach, udach i podudziach, a także na twarzy, zwłaszcza na brodzie.

Kolejnym objawem zespołu policystycznych jajników jest podwyższony poziom hormonu insuliny i jednocześnie insulinooporność - czyli brak reakcji organizmu na zwiększone wydzielanie tego hormonu. Dzieje się tak dlatego, że receptorów insuliny jest za mało lub są one nieaktywne.

Na skutek tych zaburzeń kobiety z zespołem policystycznych jajników są zagrożone cukrzycą (głównie typu 2), otyłością, miażdżycą, nadciśnieniem tętniczym, chorobą wieńcową, zawałem serca, i hiperlipidemią (czyli podwyższonym poziomem tłuszczów we krwi).

Aby wykryć zespół policystycznych jajników, trzeba zrobić szereg badań. Nie wystarczy tutaj jedynie badanie ultrasonograficzne, w którym można by zobaczyć zmiany pęcherzykowate jajników. Okazuje się bowiem, że ok. 20 proc. kobiet ma różne zmiany w jajnikach, które oglądane na obrazie USG mogłyby świadczyć o zespole policystycznych jajników. Tak jednak nie jest. Aby prawidłowo rozpoznać chorobę, trzeba jeszcze wykonać dodatkowe badania hormonalne.

Bezpłodność spowodowaną zespołem policystycznych jajników można leczyć. Jedną z metod jest stymulowanie owulacji przez podawanie antyestrogenów (tzn. takich sztucznych hormonów, które blokują działanie estrogenów). Jednak niektóre kobiety są na taką terapię "odporne". Pacjentkom podaje się też analogi GnRH (syntetycznie wytwarzane substancje, które są podobne do jednego z hormonów wytwarzanych w mózgu, ale działają od niego dłużej). Analogi podaje się po to, by najpierw całkowicie wytłumić cykl miesięczny, a potem go sztucznie wywołać. Można też podawać leki hipoglikemizujące, czyli takie, które obniżą insulinooporność i zwiększą wrażliwość na insulinę. Kolejną metodą jest operacja, np. przy użyciu laparoskopu - zabieg wykonuje się przez małe nacięcia w ciele i pod kontrolą kamery i zestawu optycznego. Można wówczas dokonać perforacji, czyli dziurkowania otoczki jajników, tak by jajeczko mogło się przecisnąć na zewnątrz. Można też perforować lub wyciąć fragment zrębu jajników (czyli ich wewnętrznej części), w którym dochodzi do nadmiernej produkcji androgenów - męskich hormonów.

Jeśli kobiecie chorującej na zespół policystycznych jajników uda się jednak zajść w ciążę, musi liczyć się z ryzykiem poronienia.

Pacjentka taka jest ponadto zagrożona cukrzycą ciężarnych (czyli taką jej odmianą, która występuje po raz pierwszy w czasie ciąży), nadciśnieniem tętniczym indukowanym w ciąży (czyli takim, które pojawia się wówczas po raz pierwszy). Konsekwencją nadciśnienia w ciąży może być z kolei rzucawka - napady drgawek, które grożą śmiercią zarówno dziecku, jak i kobiecie.

Nalegam jednak by traktować te informacje jako orientacyjne "informacje". Podałam tu zarówno te dobre jak i gorsze sytuacje związane z PCOS. Proszę jednak o nie zamartwianie się szczególnie z powodu ostatnich zdań napisanych tutaj, że gdy uda mi się zajść w ciążę to napewno poronię! To nie prawda!! Uwierzcie mi ponieważ ja choruję na zespół policystycznych jajników i jak widać, jestem w ciąży i to już minęłam połowinki  Jestem w 21 tygodniu ciąży. Więc dziewczyny spokojnie. Dużo wiary i nadzieji bo Ona zawsze pomaga! 


Następnym częstym kobiecym schorzeniem jest hiperprolaktynemia. Co nieco o tym problemie:


Jedną z przyczyn kłopotów z poczęciem jest hiperprolaktynemia. W chorobie tej przysadka produkuje za dużo hormonu prolaktyny. Może to być spowodowane zaburzeniem czynności samej przysadki, albo też przyczyną zewnętrzną - np. mechanicznym uciskiem przysadki przez makrogruczolaki (czyli najczęściej łagodne guzy przysadki). Ich objawem może być zaburzenie widzenia albo bóle głowy.
Wysoki poziom prolaktyny prowadzi do zaburzenia gospodarki hormonalnej w organizmie kobiety, a w konsekwencji do cyklów bezowulacyjnych lub do całkowitego zaniku miesiączki. Hiperprolaktynemię leczy się farmakologicznie, podając leki, które powodują zmniejszenie produkcji prolaktyny przez przysadkę (bromokryptyna, lizuryd, pergolid, chinagolid i kabergolina).
Bromokryptyna skutkuje u ponad 70% pacjentów, ale jej skutkiem ubocznym często są nudności. Wtedy stosuje się pergolid lub bardziej selektywne: chinagolid i kabergolinę.
Leczenie neurochirurgiczne stosuje się, gdy leki okazują się niewystarczająco w obniżaniu stężenia prolaktyny, stwierdza się nietolerancję lub oporność na leki, stwierdza się duże guzy z pojawieniem się objawów uciskowych, stwierdza się znaczną dynamikę wzrostu guza oraz u kobiet z guzem typu macroprolactinoma planujących ciążę. W niektórych przypadkach stosuje się radioterapię jako uzupełnienie leczenia neurochirurgicznego.


Jeszcze innym schorzeniem jest Endometrioza:


Endometrioza to choroba, w której śluzówka jamy macicy (czyli wyścielająca ją błona) jest obecna poza jamą macicy. Oznacza to, że komórki śluzówki są wszczepione w różnych miejscach organizmu (np. w jajnikach czy w jamie brzusznej), ale zachowują się tak samo jak w macicy - czyli złuszczają się w cyklu miesięcznym, powodując krwawienie. Endometrioza jest jedną z częstszych przyczyn niepłodności. Nie oznacza to jednak, że każda kobieta chora na endometriozę nie może mieć dziecka.
Problemy z zajściem w ciążę mogą się pojawić wtedy, gdy komórki śluzówki macicy pojawią się np.:
na jajnikach zaburzając ich działanie, na jajowodach powodując ich niedrożność, w macicy uniemożliwiając zagnieżdżenie się jajeczka.
Przy opisywaniu endometriozy lekarze stosują stopniowanie. I tak choroba w początkowym stadium to endometrioza I stopnia, a w zaawansowanym - IV stopnia. Jednak stopień zaawansowania choroby nie przesądza o tym, że kobieta jest bezpłodna. Np. jeśli endometrioza zaatakowała jelita, a nie ma jej w macicy, to choć lekarz uzna chorobę za zaawansowaną, kobieta nie musi mieć problemów z zajściem w ciążę.
Endometriozę można leczyć, jednak terapia nie zawsze jest skuteczna.


Problem z zajściem w ciążę mogą wywołać też infekcje i stany pozapalne

Przyczyną kłopotów z płodnością mogą być stany zapalne i pozapalne narządu rodnego kobiety. Zdarza się, że infekcja przebiega bez objawów. Pacjentce nic nie dolega, nie chodzi do lekarza, a o problemie dowiaduje się od ginekologa dopiero wtedy, gdy nie udaje się jej zajść w ciążę.
Następstwem infekcji może być np. zarośnięcie kanału szyjki macicy. Objawem tego są skąpe, bolesne miesiączki i kłopoty z poczęciem dziecka. Zarośniętą szyjkę można jednak operacyjnie udrożnić.
Na skutek infekcji w jamie macicy mogą pozostać blizny. Takie zabliźniałe miejsca są gorzej ukrwione, zarodek może więc mieć problemy z zagnieżdżeniem się. Równie niebezpieczne dla zarodka są zrosty, które mogą znacznie zmniejszyć objętość jamy macicy albo całkowicie ją wypełnić uniemożliwiając zarodkowi przeżycie. Zrosty mogą się tworzyć również w jajowodach, czy też na jajnikach. W tym ostatnim przypadku jajniki mogą być zrośnięte z okolicami, np. z jajowodami, z macicą, z jelitem grubym, czy z miednicą. Owulacja jest wówczas praktycznie niemożliwa. Zdarza się też, że zrosty tworzą się na powierzchni jajników, a jajeczko nie może się przebić przez ich grubą warstwę.
Zrosty powstają nie tylko na skutek infekcji np. wirusowej lub bakteryjnej. Organizm niektórych kobiet ma po prostu skłonność do zrostów.
Zrosty można likwidować chirurgicznie - przez operację. Czasem po zabiegu pozostawia się jamie brzusznej płyny. Spływają one do narządu rodnego i zmniejszają ryzyko ponownego zrastania się tkanek. W USA stosuje się syntetyczne tworzywa, które wchłaniają się w tkanki i stanowią barierę - np. otaczając jajniki i nie pozwalając im zrosnąć się z jajowodami.
Jednak gdy zrostów jest bardzo dużo, operacja może być nieskuteczna.
« Ostatnia zmiana: 21 kwietnia 2008, 20:47 wysłana przez ooppoonnkkaa »


Offline ooppoonnkkaa Kobieta

  • Traktuj ludzi tak jak byś sam chciał być traktowany...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.07.2006
Dziękuję kochana ;D Mam nadzieję, że wiele dziewczyn znajdzie tu coś dla siebie. Będę systematycznie odpowiadać na pytania bo sporo się naleczyłam i interesuje się tym tematem. A kochana Gabiśiu ty też masz jakiś problem? Mąż już po badaniach?

Gabiś

  • Gość
Aguś u nas źle. Własnie wrócilismy z badań. NArazie płaczę bo nie umiem zebrac myśli. Nie wiem co robić.  :'( :'(
Badania męża wyszły źle. Chyba nawet bardzo źle.

Offline ooppoonnkkaa Kobieta

  • Traktuj ludzi tak jak byś sam chciał być traktowany...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.07.2006
Gabiś jakby co my też mamy. Jakbyś chciała porównać bo Jacka były dobre. Może być na privie jak wolisz. A narazie spokojnie. U mężczyzn gdy jest źle to trochę gorzej. Ale jeszcze do końca nie jest powiedziane co i jak. Jakość plemników można poprawić, spokojnie :)

Offline :martyna: Kobieta

  • Chuck Norris
Nie bylam w takiej sytuacji jak Wy, ale uwazam, ze jak facet ma slabe żołnierzyki to lepiej, bo kobiete mozna zaplodnic in vitro plemnikami innego dawcy, a jakby kobieta byla bezplodna, pozostaje tylko adopcja.

Offline rajdowka Kobieta

  • Chuck Norris
    • Rajdówkowe życie jako Żonka! ;D
tak naprawde to jest tak skomplikowany problem, ze czasami trudno okreslic przyczyny...


no i martyna to zalezy co oznacza "bezplodnosc" kobiety - bo in vitro jest tez w przypadkach gdy zolnierzyki sa okej.

Gabiś

  • Gość
Nie bylam w takiej sytuacji jak Wy, ale uwazam, ze jak facet ma slabe żołnierzyki to lepiej, bo kobiete mozna zaplodnic in vitro plemnikami innego dawcy, a jakby kobieta byla bezplodna, pozostaje tylko adopcja.
Kobieta musi jeszcze brać taką opcję pod uwagę. A ja takeij opcji nie biorę pod uwagę. Każdy ma inne poglądy, ja na cos takieg się nie zgodzę - nawet gdyby było juz całkeim źle.

Offline :martyna: Kobieta

  • Chuck Norris

no i martyna to zalezy co oznacza "bezplodnosc" kobiety - bo in vitro jest tez w przypadkach gdy zolnierzyki sa okej.

No tak, ale zeby przeprowadzic in vitro u kobiety nasieniem meza, to "z nia" musi byc po czesci ok, zeby plemnik mial gdzie sie umiejscowić? Nie wiem, ja tak biore na  moj rozum:)

Offline rajdowka Kobieta

  • Chuck Norris
    • Rajdówkowe życie jako Żonka! ;D
martyna to jest bardzo dlugi temat.... naprawde ;) dla kobiet jest to czesto ogromne obciazenie hormonalne... caly proces kosztuje ogromne pieniadze i nie mowie tu tylko o samym zabiegu...........

Offline :martyna: Kobieta

  • Chuck Norris
martyna to jest bardzo dlugi temat.... naprawde ;) dla kobiet jest to czesto ogromne obciazenie hormonalne... caly proces kosztuje ogromne pieniadze i nie mowie tu tylko o samym zabiegu...........


wiem wiem rajdowko , ze to temat rzeka...ok, juz nic sie nie odzywam, bo wiem, ze nic nie wiem nt temat.

Nie mniej jednak trzymam kciuki!!

Offline rajdowka Kobieta

  • Chuck Norris
    • Rajdówkowe życie jako Żonka! ;D
martynko przeciez mozesz pisac :) ja tez nie wiedzialam kiedys w ogole na czym to polega :) jest to bardzo skomplikowane... tymbardziej podziwiam bardzo pary, ktore na to sie decyduja ...

Offline :martyna: Kobieta

  • Chuck Norris
martynko przeciez mozesz pisac :) ja tez nie wiedzialam kiedys w ogole na czym to polega :) jest to bardzo skomplikowane... tymbardziej podziwiam bardzo pary, ktore na to sie decyduja ...

nie pisze, bo moge urazic kogos swoja niewiedzą, a tego nie chce.

Ja tez podziwiam te pary i chyle im czola za wytrwalosc.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Nie bylam w takiej sytuacji jak Wy, ale uwazam, ze jak facet ma slabe żołnierzyki to lepiej, bo kobiete mozna zaplodnic in vitro plemnikami innego dawcy, a jakby kobieta byla bezplodna, pozostaje tylko adopcja.

uuuuu wybacz, ale to zbyt duże uogólnienie....
...bezpłodnośc, a niepłodnoc to nie to samo...
...zeby uciekać sie do dawstwa plemników, to trza mieć naprawdę dramatyczne wyniki nasienia - azoospermię np...a i tu można pokombinować...

Offline ooppoonnkkaa Kobieta

  • Traktuj ludzi tak jak byś sam chciał być traktowany...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.07.2006
Dziewczynki Lila ma rację. Nie można tu mówić o bezpłodności. KObietę można latami leczyć na niepłodność ale zawsze nadzieja jest. Bezpłodna kobieta jest naprawdę wtedy gdy nie ma narządów rodnych. A mężczyzna niestety może być bezpłodny i dość często się to zdarza, ale o takim mówimy też tylko wtedy gdy nie produkuje plemników. Gdy są słabe nie jest to dobrze ale nie jest również bardzo źle.
A gdy mówici o zapłodnieniu in vitro nasieniem obcego dawcy to czy któraś pomyślała co czuje mąż? Jest to tak samo trudna sytuacja jak adopcja, bo mówiąć łopatologicznie to gdy adoptujemy dziecko to jest ono biologicznie nie nasze i musimy oboje nauczyć się je kochać. Natomiast gdy kobieta jest zapłodniona nasieniem innego mężczyzny to jest to dla niej sytuacja o sto procent lepsza niż dla męża, bo ona jest w ciąży, jest szczęśliwa. Jednak mężczyzna będzie zawsze cierpiał, że nie jest jednak tym "biologicznym ojcem" co niby nie jest aż tak baaaardzo ważne, bo najważniejsze jest kochać i być całe życie rodzicem ale "mój nosek, moje oczy....." Każdy o tym marzy i tego pragnie. Mój mąż gdy kiedyś o tym rozmawialiśmy stwierdził, że on chciałby żebym ja spełniła sie jako matka przez pełne M czyli żebym była w ciąży, czyli wolał in vitro nasieniem innego dawcy niż adopcje. Natomiast ja jednak wolałabym raczej po równo z mężem dźwigać ten ciężar, że nie możemy mieć dziecka i adoptować małą dzidzię.

Gabiś

  • Gość
I tu sie zgodzę z Agnieszką.... Chciałąm to wcześniej napisac ale balam się zlinczowania... DLa mnie zapłodnienie plemnikami ppochodzącymi od innego mężczyzny to zdrada. Jesteśmy ze sobą na dobre i na złe. Skoro pojawia się problem to dźwigamy go razem. Poza tym bałabym się że małżeństwo mogłoby porpsotu nie przetrwać takiego ciężaru. MAtka na pewno pokocha takie dziecko ale ojciec?? No nie wiem... W takim przypadku również jestem za adopcją.

Offline ooppoonnkkaa Kobieta

  • Traktuj ludzi tak jak byś sam chciał być traktowany...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.07.2006
Gabiś Myślę, że udane małżeństwo przetrwa taką próbę, napewno. Natomiast czy to zdrada..? Myślę, że to za dużo powiedziane. Ja poprostu nie chciałabym, żeby mój mąż poświęcał się dla mnie, żebym mogła być w ciąży. Aczkolwiek uważam, że każdy mężczyzna który zaproponowałby takie rozwiązanie żonie jest prze prze prze wspaniałym mężem. Ponieważ to ból dla niego ale On mimo tego chce żeby jego żona mogła czuć się prawdziwą kobietą. Jednak tak jak mówiłam, ja raczej wolałabym adopcje. Ale myślę, że nikt nie ma pewności co by zrobił póki dana sytuacja go nie spotka. Więc już nie rozważajmy co by było gdyby.... 

Jeśli ktoś ma jakieś problemy z zajściem w ciążę piszcie, może uda się coś na ten temat znaleźć i pomóc.

Offline rajdowka Kobieta

  • Chuck Norris
    • Rajdówkowe życie jako Żonka! ;D
ale dlaczego od razu rozpatrujemy kwestie innego dawcy?


bez urazy Dziewczyny ale mysle, ze tak naprawde jak to wszystko wyglada musialyby napisac te, ktore to przeszly to raz.. a dwa - najlepiej porozmawiac z lekarzem... w takich klinikach..


skoro mowimy tu o leczeniu, diagnostyce to nie zakladajmy od razu adopcji... pary lecza sie latami i czasami sie udaje a czasami nie.. ale naroslo tyle bajek wokol tego wszystkiego ze trzeba uwazac co sie pisze, zeby nie zrazic par, ktore maja problemy.



Offline ooppoonnkkaa Kobieta

  • Traktuj ludzi tak jak byś sam chciał być traktowany...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.07.2006
Rajdówka Ja piszę właśnie dlatego, że przeszłam przez leczenie niepłodności i będę przechodzić znowu bo mam niestety takie schorzenie, które mi nie minie i całe życie muszę je zaleczać, bo wyleczyć się go nie da. Więc napewno nie zrażam innych par. A jeśli chodzi o temat adopcji i  in vitro to rzeczywiście ktoś niepotrzebnie go zaczął bo nie o to w wątku chodzi. Ale to zwykłe rozmowy i każda wypowiada swoje zdanie na ten temat. A powiem Ci, że my gdy się leczylismy to również rozmawialiśmy z mężem na takie tematy bo człowiek zawsze woli wiedzieć co druga połowa sądzi o najgorszej sytuacji (ostatecznej). I to normalne!! Więc mogę się założyć, że 90% par, które mają problemy i się leczą na niepłodność rozmawiały na takie tematy przynajmniej raz. A napewno im dłużej problem będzie trwał to napewno będą o tym rozmawiać. To normalne. Więc nie gańmy nikogo za to.

Jednak wolałabym aby w tym temacie były rozważane konkretne schorzenia, przebieg leczenia danej osoby itp. Tak jak w moich pierwszych postach tutaj.

Gabiś

  • Gość
Karola tylko wyrażamy swoje opinie ;D Ilu ludzi tyle ich jest pewnie...
I masz rację że tylko kobieta która to przeszła może się w pełni obiektywnie na ten temat wypowiedzieć.. A temat na pewno jest ciężki... I nie ma co się zrażać.  ;) ;)

Offline rajdowka Kobieta

  • Chuck Norris
    • Rajdówkowe życie jako Żonka! ;D
Gabiś tu nie chodzi o to czy wyrazac opinie czy nie... tylko sama wiesz pewnie jak mozna sie przyblokowac czytajac rozne rzeczy... kazdy przypadek jest inny ale w kazdym ogromna role ma nastawienie psychiczne..

Sama stanowie wsparcie dla pewnych par, ktore przeszly juz bardzo wiele i wiem ile szkody moga zdzialac pewne informacje wyczytane w internecie, plotki itp..

Gabiś

  • Gość
Gabiś tu nie chodzi o to czy wyrazac opinie czy nie... tylko sama wiesz pewnie jak mozna sie przyblokowac czytajac rozne rzeczy... kazdy przypadek jest inny ale w kazdym ogromna role ma nastawienie psychiczne..

Sama stanowie wsparcie dla pewnych par, ktore przeszly juz bardzo wiele i wiem ile szkody moga zdzialac pewne informacje wyczytane w internecie, plotki itp..
Oj pewnie masz rację... takie informacje mogą zdziałąć bardzo dużo. W ogóle uważam że takie tamaty są bardzo indywidualne. Każdy ma inne zdanie...

Offline rajdowka Kobieta

  • Chuck Norris
    • Rajdówkowe życie jako Żonka! ;D
I kazdy organizm jest inny... a ze jest to tak osobista i bardzo wplywajaca na psychike sprawa...

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
no ja zaglądma jako osoba ktora walczyla ponad 3 lata z hiperpolaktynemia, brakiem owu i nie pękającymi pęcherzykami - ale jako ta ktora wywalczyla swoję :)

będe tu zagladac - bo wiem co znaczy walczyc o to czego sie pragnie...


Offline ooppoonnkkaa Kobieta

  • Traktuj ludzi tak jak byś sam chciał być traktowany...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.07.2006
Vall to zupełnie jak ja ;D I uważam że wszystkie informacje zawarte w moim artykule są jak najbardziej prawdziwe i nic złego zdziałać nie mogą co najwyżej mogą pomóc.

Rajdówka W moim artykule jest wszystko to co o niepłodności powinno się wiedzieć i o różnych schorzeniach bardzo często występujących. Ale jest tam wielokrotnie napisane, żeby się nie martwić od razu ponieważ każdy organizm czy przypadek jest inny. I, że mimo tych różnych przeszkód, chorób itp. można zajść w ciążę!! Ja byłam tego przykładem. A inne posty dziewczyn to poprostu wyrażanie swojego zdania. Na tym polega forum. Nie widzę tu postu, który dołowałby innych z problemami. Nie ma co przesadzać. A mój artykuł powstał po to by innym pomóc więc nie wiem skąd tyle krytyki ciągle.

Offline rajdowka Kobieta

  • Chuck Norris
    • Rajdówkowe życie jako Żonka! ;D
Jakiej krytyki ciagle?

tez wyrazam swoje zdanie, skoro to jest forum - i chcialam rowniez pomoc dziewczynom, ktore moga sie tym przerazic - czytajac o adopcji czy in vitro od razu - szczegolnie w obliczu szumu jaki wokol tego jest ostatnio robiony.

Offline ooppoonnkkaa Kobieta

  • Traktuj ludzi tak jak byś sam chciał być traktowany...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.07.2006
Rajdówka   Aaaaajjjjjj bo pomyślałam, że krytykujesz ten wątek :( Może się pomyliłam, przepraszam. teraz to jestem jakaś nadwrażliwa. :(    tak mi sie tylko pomyślało :(

Ale to jedna dała taki temat o adpocji i tak kontynuujemy. A wiem, że taki temat jest naprawdę normalny dla ludzi którzy mają problemy z niepłodnością. Każdy zawsze zakłada lub chociaż poprostu sobie myśli a co by było gdyby.....? Tacy jesteśmy i stąd to.

Dobra już skończmy. Ja staram się wszystkim pomóc i zdaje się, że jednej forumce troszkę już pomogłam ;D

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
...tak dygresja do adopcji...

Jabym wybrała IVF nasieniem dawcy, niż adpocję.

Nie umiałabym pokochać obcego dziecka jak własne....mój mąż tak. To wszystko zależy o prostu od pary...

Offline Ania P. Kobieta

  • Dopóki miłość nas dwoje łączy, świat się zaczyna, świat się nie kończy...
  • uzależniony
  • data ślubu: 11.08.2007 :*
Dobra już skończmy. Ja staram się wszystkim pomóc i zdaje się, że jednej forumce troszkę już pomogłam ;D

Jeśli mnie miałaś na mysli to z całą pewnością :taktak: zabieram się za szukanie odpowiedniego lekarza