Autor Wątek: jak to jest ztym szyciem na miare????  (Przeczytany 3253 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline agulkaaa
  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 8211
  • Płeć: Kobieta
  • MISIO 13.05.2007, MACIUŚ 21.10.2009
jak to jest ztym szyciem na miare????
« dnia: 29 Lipca 2005, 17:03 »
czesc wszystkim tak sie zastanawiam jak to jest z tym szyciem sukienki na miare bo wersje sa rozne.Czy jest takze mozliwosc zostawienia  pozniej tej sukni w salonie? i czy faktycznie wtedy placi sie polowe ceny??? i kiedy najlepiej zglosic sie do salonu tzn ile wczesniej przed slubem????

Offline Julia
  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 2755
jak to jest ztym szyciem na miare????
« Odpowiedź #1 dnia: 29 Lipca 2005, 17:12 »
Z pewnością w CMŚ na Kaszubskiej możesz uszyć suknię na swój rozmiar, a potem wypożyczyć ją, zdaje się że Mariolka tam właśnie załatwiała to w ten sposób. Z kolei w ''Justynie'' szyjesz kieckę, ale później możesz zostawić ją w komis. Część salonów ślubnych przyjmuje w komis suknie u nich zakupione. Najkorzystniej jednak chyba jest na Kaszubskiej-masz nową uszytą na siebie sukienkę za połowę ceny.

Offline demka

  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 9604
  • Płeć: Kobieta
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
jak to jest ztym szyciem na miare????
« Odpowiedź #2 dnia: 30 Lipca 2005, 10:25 »
Julia ja tez tak uważam i w sierpniu ruszam przymierzać kiecki :D
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline asia

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • *****
  • Wiadomości: 9607
  • Płeć: Kobieta
  • data ślubu: 10.09.2005r.
jak to jest ztym szyciem na miare????
« Odpowiedź #3 dnia: 30 Lipca 2005, 17:44 »
Ja mam szytą suknię na miarę w salonie "Wera" w Policach. Mogę ją kupić lub wypożyczyć - kupno - około 1000 zł a wypożyczenie - 700 zł. Mogę ją również po ślubie wstawić do komisu w tym salonie.

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • *****
  • Wiadomości: 12228
  • data ślubu: 04.06.2005
jak to jest ztym szyciem na miare????
« Odpowiedź #4 dnia: 31 Lipca 2005, 08:29 »
ehhhhhhhhhhh.. i po jaka ch..usteczkę kupowałam tą la sposę....  :roll:
przyjaciel gdy powiesz "zabiłem", odpowie "gdzie go zakopiemy"

Offline agulkaaa
  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 8211
  • Płeć: Kobieta
  • MISIO 13.05.2007, MACIUŚ 21.10.2009
jak to jest ztym szyciem na miare????
« Odpowiedź #5 dnia: 31 Lipca 2005, 10:57 »
wielkie dzieki za informacje dziewczyny teraz to juz chyba wszystko wiem i jestem spokojna pozdrawi :D am

Offline Sophia
  • zapaleniec
  • *****
  • Wiadomości: 454
jak to jest ztym szyciem na miare????
« Odpowiedź #6 dnia: 31 Lipca 2005, 13:27 »
Monia wyglądałaś prześlicznie, więc myślę, że warto było. piszę to z punktu widzenia mojej cymbelinki. kosztowała kupę kasy ale nie żałuję ani złotówki, choć normalnie staram się być bardziej oszczędna :wink:



Offline asia

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • *****
  • Wiadomości: 9607
  • Płeć: Kobieta
  • data ślubu: 10.09.2005r.
jak to jest ztym szyciem na miare????
« Odpowiedź #7 dnia: 31 Lipca 2005, 17:39 »
Monia!
Tylko mi nie marudź!!!  :evil:  Wyglądałaś prześlicznie i naprawdę nie masz czego żałować!
A poza tym byłaś umówiona z jedną osobą, że odkupi od Ciebie suknię - i wtedy koszty podzielone by były na pół. Niestety - osoba ta okazała się niegodna zaufania i zachowała się tak, że lepiej nie mówić, bo to forum jest dla kulturalnych ludzi....

Offline Maja

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • *****
  • Wiadomości: 34378
  • Płeć: Kobieta
  • bono animo es
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
jak to jest ztym szyciem na miare????
« Odpowiedź #8 dnia: 1 Sierpnia 2005, 09:02 »
Oj tak monia, ja również coś na ten temat wiem, suknia śliczna, tylko Twoja i idealnie dopasowana, a po ślubie laski chcą kupić kieckę za 400 zł :shock: - toż to rozbój w biały dzień, albo miałam przuypadek że jedna chciała cały komplet tzn.suknia z halką+rękawiczki+welon+buty za 1000 zł, no dobra myślę sobie ale bez butów i co, umówiła się i nie przyjechała, nawet nie zadwoniła, a ja głupia odmówiłam innej, która tego dnia kupiła kieckę w komisie :twisted:
Komis też nie jest najlepszy, jak szukałam swojej to w niejednym salonie jak tylko zmierzałam w stronę wieszaków w komisowymi kieckami to panie wyraźnie mi odradzały, poza tym suknie te wiszą jak, za przeproszeniem szmaty, ściśnięte i ogólnie nie wyglądają zachęcająco  :?