-
Witajcie
Mam na imię Magda, a mój narzeczony Michał. Ja mieszkam w Poznaniu, Michał w Kielcach, ale ślub bierzemy w Bydgoszczy, bo stąd pochodzę.
Do naszego ślubu jeszcze wiele czasu, może to za wcześnie na rozpoczęcie odliczania (licznik pokazuje jeszcze 529 dni), ale ja już nie mogę się doczekać!!! Chcę się z Wami dzielić tym, jak idą przygotowania do naszego ślubu. A muszę Wam powiedzieć, że ruszyliśmy pełną parą :)
Mam nadzieję, że ktoś z Was się dołączy i będzie mi towarzyszył i służył radą w tym wyjątkowym dla mnie okresie.
W nastepnym poście opowiem Wam jak do tego w ogóle doszło :)
-
ja chętnie będe podczytywać :)
-
Ja także ;)
-
@Vivka i @AlicjaEwa fajnie, że jesteście :)
-
Ja tez, bo choc ciagle przekladamy slub, to moze w koncu do niego dojdzie :P a wtedy bedzie w okolicach Bydgoszczy, o ktorej nie wiem nic a nic :D
-
Witaj pileczka22 :) Trzymam kciuki, żeby się udało :)
A teraz, zgodnie z obietnicą opowiem Wam jak do tego doszło..
Poznaliśmy się z Michałem około 2 lata temu, w Warszawie, w szkole podyplomowej. Ze względu na dość specyficzny charakter szkoły mieliśmy okazję poznać się bardzo dobrze, od takiej strony od jakiej ludzie często wcale się nie poznają. A to ze względu na to, że zajęcia miały w dużej mierze charakter treningów i pracy na doświadczeniach osobistych. Mniejsza o to.. Nie od początku było między nami różowo. Pamiętam, że na pierwszym treningu interpersonalnym strasznie mnie irytował, wydawał mi się moim totalnym przeciwieństwem, powiedziałam mu wtedy nawet w informacjach zwrotnych, że mi do niego daleko i wcale nie mam ochoty go bliżej poznawać. Już na drugim zjeździe sytuacja zaczęła się zmieniać.. Polubiłam go, lubiłam z nim rozmawiać. Stawaliśmy się sobie coraz bliżsi. Byliśmy w jednej "paczce", która spędzała ze sobą nie tylko czas na zajęciach, ale także wszystkie przerwy i wieczory. Właściwie spędzaliśmy ze sobą prawie tydzień w miesiącu bez przerwy. Czas płynął, a my byliśmy coraz bliżej, coraz bardziej lubiłam go słuchać, lubiłam gdy po prostu był obok. Pół roku przed końcem szkoły, zauważyłam, że wracając do Poznania czasem o nim myślę, że zaczął mi się podobać, że gdy zostajemy sami brakuje mi słów (a nie zdarza się to często ;) ). Nie brałam tego jednak na poważnie, ot podoba mi się i tyle.. Ostatnie dwa zjazdy to było nieustannie narastające napięcie między nami, ręka przy ręce, ciągłe spojrzenia, ciągle szukaliśmy swojego kontaktu. Iskrzyło między nami tak, że myślałam, że zaraz coś koło nas zapłonie ;) Tak nadszedł ostatni wieczór i ostatnia noc, po której mieliśmy się już nigdy więcej nie zobaczyć.. Cały czas czekałam, aż coś się wydarzy…wieczór jednak upływał. I tak nadszedł czas by się pożegnać. Wracając do pokoju ogarnął mnie ogromny smutek, że to już koniec. I tu ta historia pewnie mogłaby się skończyć, przemknąć prawie niezauważenie przez moje życie.. jednak po chwili Michał do mnie zadzwonił, że chciałby ze mną porozmawiać. Wiedziałam, że ta rozmowa ma dotyczyć nas, ale nie miałam pojęcia co mi chce powiedzieć. Poszliśmy na spacer, na którym mi wyznał, że od dawna jest we mnie zakochany i musiał mi to wreszcie powiedzieć. Ja na to odpowiedziałam- zaryzykujmy! Ja, która do tej pory się zarzekała, że nigdy w życiu żadnego związku na odległość!! Chyba nawet sobie wtedy nie zdawałam sprawy, że będzie nas dzieliła taka odległość (365km), nie wiedziałam co będzie, ale chciałam spróbować. I tak miesiąc później oboje już wiedzieliśmy, że chcemy być razem do końca życia. Jeszcze nigdy nie miałam takiej pewności, jeszcze nigdy wcześniej moje serce i rozum nie mówiły tak jednogłośnie.
Michał oświadczył mi się 27. listopada 2013, czyli 4 miesiące po tym jak zaczęliśmy być parą...
Ech.. długie to wyszło.. :)
-
jeeej jakie to romantyczne :Serduszka: :Serduszka: :Serduszka: :Serduszka: :Serduszka:
co do zaręczyn to może jakis opisik co?:)
mi mój mąż oświadczył sie poł roku od tego jak zostaliśmy parą;) wcześniej się przyjaźniliśmy. Więc podobnie:)
w ogóle pięknie opisane :Serduszka: :Serduszka: :Serduszka: :Serduszka:
-
AlicjaEwa dziękuję :oops:
Jak wrócę z pracy, do której właśnie muszę wracać, to postaram się coś napisać o naszych zaręczynach. :)
-
Witaj :D można się przyłączyć?
Romantyczna, wzruszająca historia, aż mi się młodzieńcza miłość przypomniała :)
Czasu sporo do 2015, ale pisz już co macie ;D
-
Jasne mala-mi! Zapraszam!
Wczoraj nie dałam już rady opisać historii naszych zaręczyn. Ale już nadrabiam zaległości.
Nasze zaręczyny nie były już tak romantyczne, jak poprzednia histora, ale też miały swój urok :) Początkowo wiem, że Michał planował mi się oświadczyć jakoś podczas skoku ze spadochronem, ale nie udało nam się już w tym roku zapisać na kurs spadochronowy. W rzeczywistości wyszło więc to zupełnie inaczej.. Byliśmy ze sobą co prawda krótko, ale te zaręczyny wisiały w powietrzu, zresztą nie raz o tym rozmawialiśmy. W ten weekend Michał przyjechał zestrsowany. Ja już wiedziałam, że to będzie TERAZ. Pamiętam, że obserwował mnie, gdy tylko przechodziłam obok jego torby. Gdy przesunęłam jego torbę, spoglądał na mnie podejrzliwie. Jak się potem okazało myślał, że znalazłam pierścionek, który miał w tej torbie ukryty. Żeby mnie zbić z tropu rzucił jakiś głupi tekst na temat zareczyn. Już nie pamiętam nawet jaki. Faktycznie udało mu się to zbicie z tropu. Posprzeczaliśmy się wtedy trochę. Do Michała wtedy dotarło, że żadnego pierścionka nie widziałam. Miałam niedługo wychodzić na zajęcia do mojej drugiej szkoły podyplomowej. Michał miał zaplanowane oświadczyny na kolejny dzień, ale przestraszył się, że teraz sobie pomyślę, że kupił ten pierścionej, jak byłam w szkole i że kupił go w wyniku naszej sprzeczki. Długo się więc nie zastanawiał i oświadczył mi się w przedpokoju. Do szkoły oczywiście nie dotarłam :D. Choć początkowo miałam przekonanie, że to będzie teraz, udało mu się jednak mnie zaskoczyć ;)
A.. Zapomniałam napisać o jeszcze jednej ważnej kwesii... pierśionek! Michał trafił idealnie! Ale co do tego nie miałam żadnych wątpliwości. Mamy bardzo podobny gust, co też niewątpliwie ułatwia nam wszelkie decyzje w sprawie wesela.
Jestem tak nakręcona tym ślubem, że nie mogę wytrzymać!! Mam ochotę dzielić się tym z całym światem ;) Z racji tego, że jest we mnie taka potrzeba, mam wolną chwilę i nie mogę zasnąć, zacznę pisać, co już załatwiliśmy. Wymyśliłam sobie, że dla pewnego porządku będę to opisywała w krokach :)
KROK 1: sala
[/size][/color]
Z salą poszło szybko i bezproblemowo. Umowę podpisaliśmy już chyba z dwa tygodnie po zaręczynach. Wybraliśmy salę ogrodową (czyli namiot) w Pałacu w Myślęcinku. Żadnych innych sal nawet nie oglądaliśmy. A poszło tak szybko z kilku powodów: 1) od dawna jeśłi wyobrażałam sobie swoje wesele, to właśnie tam 2) mój dom rodzinny jest baaardzo blisko - organizacyjnie to niewielki plus, ale zawsze plus, może bardziej to jakiś sentyment 3) otoczenie!!! - tam jest tak romantycznie! Potem, jak poczytałam kilka negatywnych opinii, to się zastanawiałam, czy dobrze zrobiliśmy.. że tak szybko, bez porównania z konkurencją.. :/ Później jednak kilka osób z branży weselnej mnie uspokoiło, że zminił się właściciel i teraz jest tam świetnie. Oby mieli rację...
-
magna u mnie zaręczyny były podobne . :) Też dużo o nich rozmawialiśmy, ba nawet mąż powiedział , gdy byliśmy w galerii że mam iść oglądać łaszk bo on idzie wybrać pierścionek :)
Potem mi wamawiał, że nie kupił , ale gdy pisał smsa zajrzałam mu przez ramię i wyszło że kupił :) Potem tego samego dnia się oświadczył, chyba około 2 godzin później, siedząc ze mną na ławce na młynskiej :) a i tak dla mnie były to najpiękniejsze oświadczyny :)
nie dziwie Ci sie że tak sie ekscytujesz. Ja nasz ślub zaczęłam organizować 1,5 rok wcześniej i tyle miej więcej byłam na forum :)
Sala myślę że sie nie zawiedziesz... a w razie W zawsze możesz zmienić, czego ja jestem najlepszym przykładem bo zostaliśmy bez sali na pół roku przed ślubem , a jak wiesz i tak nam sie udało pobrać ;)
-
Magna przynajmniej będziesz ekspertką w ślubnych sprawach, przeżyjesz wszystko z nami w tym sezonie ślubnym, a potem to już zero stresu czy niewiadomych ;D ;D ;D ;D ;D
-
To prawda z Tymi zaręczynami.. nie ważne, jak wyglądają, ważne co czujesz do tej drugiej osoby. I jeśli ją kochasz, to i tak będzie jeden z piękniejszych dni w waszym życiu.
Co do sali, to jakoś nie panikuję. Liczę, że bedzie ok. Zresztą nie chciałabym nic zmieniać.
Bacznie Was obsewuję i sporo czerpię z tych obserwacji :) Haha może później zajmę się dorywczo organizacją wesel ;P Myślę, że pomimo najlepszego przygotowania nie ma szans, żeby stresu nie było..
-
Nie wiesz jak sie zachowasz :)
ja sie cały czas śmiałam ;D nawet podczas przysięgi :P
-
Oo.. to akurat w moim przypadku jest wielce prawdopodobne.. Często, jak się denerwuję to sobie reguluję napięcie śmiechem :lol:
A Ty się śmiałaś z nerwów czy z radości?
Odnośnie śmiechu podczas przysięgi.. skojarzył mi się taki filmik, który niedawno z Michałem oglądałam: http://www.youtube.com/watch?v=Er7G2TsWZNk
-
chyba z ogólnej głupawki :)
podczas przysięgi śmiałam sie dlatego, że mąż podał mi złą rękę do załozenia obrączki i potem na szybko mi podmieniał na właściwą :D a śmiechem parsknęłam na słowa ' wierność ' :P
oko mi sie jedynie zaszkliło gdy tatko mnie prowadził do otłarza przy dźwięku mojego hallelujah na skrzypcach zagranego :)
-
Oj to ja z kolei boję się, że się pobeczę w kościele ::) ::) ::)
-
U mnie istnieje takie ryzyko, że będę beczeć i się śmiać naprzemiennie ;) , albo co gorsza jednocześnie.. :buu: :hopsa:
No to zabieram się za dalszą recenzję z tego co już załatwiliśmy.
Krok 2: DJ
Z DJ-em też poszło szybko. :) Obydwoje z Michałem od początku wiedzieliśmy, że chcemy dj-a, nie zespół. Pozostało pytanie: jakiego? Poczytałam opinie na tym forum. Wybór padł na Jacka Starskiego. Menagerka z Pałacu i kamerzysta utwierdzili mnie w tym. Spotkanie. Podpisanie umowy. Dj wybrany: Jacek Stazak vel. Starsky ;)
-
U nas gral . Mega mega mega!!!!!
-
No to jesteś kolejną osobą, która to potwierdza. Jeszcze nie słyszałam o nim żadnej złej opinii.
-
Nie dość ze profesjonalista to i super czlowiek. Nie będziesz zawiedziona:)
-
Dobrze to słyszeć :)
-
Do teraz mamy z nim kontakt. :)
-
:)
no dobra to kolejne kroki..
KROK 3: kosztorys i harmonogram
Przy pomocy narzędzi dostępnych na stronie ślubowisko (które Wam bardzo polecam) stworzyłam kosztorys i harmonogram. Stworzenie kosztorysu trochę mi zajęło, bo musiałam się zorientować w cenach wszystkich niezbędnych do ślubu rzeczy (no i wstępnie wybrać wśród nich już takie, które by mi odpowiadały, żeby wiedzieć z jakim kosztem się liczyć). Mnóstwo szukania i dzwonienia. A potem padłam... :mdleje: W życiu nie sądziłam, że to tyle wyjdzie... Z harmonogramem poszło gładko. Rozpisałam rzeczy, które mamy załatwić w każdym miesiącu, aby sobie to wszystko jakoś rozsądnie rozłożyć.
KROK 4: samochód
Tym właściwie zajął się Michał. Ja tylko mówiłam: "może być", "nieee", "o ten!!". I tak wybraliśmy Jaguara, który i Michałowi i mi się bardzo podoba. :Serduszka: Co więcej z dojazdem będzie nas kosztował połowę tego, co przeznaczyliśmy na wynajęcie samochodu ;D Termin mamy zaklepany, zostało podpisanie umowy na targach.
A oto on...
(https://lh3.googleusercontent.com/WDow20c3QUDpaXBVkFwAONuYjLmZIVL9Li5ZKfJXxQ=w367-h207-p-no)
Podoba Wam się?
-
A ile wam wyszło? Może być na priv. :) samochód jak samochód. Elegancki :D :) ale dla mnie tylko bryczka... <3
-
teraz dopiero zauważyłam Twoje odliczanie i nie mogę do niego nie dołączyć :) :) :) :) :)
wspaniała romantyczna historia :Serduszka: :Serduszka: :Serduszka: :Serduszka:
autko extra ;) ;) ;) ;)
-
piękne autko :) bardzo eleganckie :)
-
Autko eleganckie :D choc to nie moj styl. Dostojne ;D jaki to kolor?
-
Alis fajnie, że dołączyłaś :hopsa:
Co do kosztów- zaraz wysyłam Ci na priv, bo jakoś wstydzę się tutaj napisać. Jeszcze pomyślicie, że jakaś stuknięta jestem :P
Samochód to bardziej gadżet dla Michała, choć jak mi tego pokazał, to oczy też mi zabłysnęły :) Z założenia miał być właśnie elegancki, także cieszę się, że takie wrażenie robi. Fajnie by było takim na co dzień pojeździć :)
A.. i jest czarny.
-
Oj tak, fajnie by bylo miec taka bryke w garazu :D
Czy ja tez moge prosic o kosztorys na PW? Porownalabym ze swoim :D
-
Ja tez poproszę, z ciekawości ;) ;) ;)
-
o ja... ;) Chcecie cały kosztorys?
-
ja bym chciala, o ile to nie prywatna sprawa dla ciebie :-) moge Ci wyslac nasz w zamian
-
Ja jestem właściwie ciekawa po prostu ile kosztuje wynajęcie takiego auta wiec całego kosztorysu nie musisz mi wysyłać jeśli nie chcesz ;)
-
Nie, no mogę wysłać. Żaden problem, tylko chciałam wiedzieć, czego potrzebujecie. Co do autka to żadna tajemnica. 750 za 3 godziny na miejscu i dojazd do Bydgoszczy z Ciechocinka. Facet powiedział, że będzie teraz podnosił cenę (my jeszcze załapaliśmy się na tą) bo chyba mało bierze. No i faktycznie mało. Jak patrzyliśmy auta podobnej klasy w wypożyczalni, to trzeba się liczyć z kosztem 1500. Jak będziesz chciała kosztorys to daj znać. :)
-
łooo matko . sie cenią co?
my za 3 godz bryczki płaciliśmy 800. :)
-
No to niezły biznesik ;) ;) ;) ;)
ale auto naprawdę ładne nie ma co ukrywać :) :) :) :)
ja cennika nie chce bo nie będziemy wypożyczać auta ale dzięki za chęci ;) ;) ;) ;) ;) tak tylko byłam ciekawa
-
mala_mi wyślę Ci kosztorys wieczorem, jak tylko z pracy wrócę :)
-
łooo matko . sie cenią co?
my za 3 godz bryczki płaciliśmy 800. :)
konie tyle benzyny nie zużywają pewnie dlatego taniej ;D ;D ;D ;D ;D
-
nawet jakby 1500 kosztowały to też bym brała.
moje spełnienie marzeń i wieloletniej pasji :)
-
Marzenia, to marzenia - na nich się nie oszczędza :)
Zapomniałam dodać, że w tej cenie są tablice "młoda para" i przystrojenie samochodu. My akurat prszystrojenie chcemy we własnym zakresie.
-
auto na pewno warte swojej ceny . :)
mój mąż nieśmiało chciał klasykiem do ślubu ale wiedział że w tym wypadku nie ma nawet co sugerować. bryczka i tyle :)
ale po czasie przyznał mi rację. że to genialna sprawa, że nie zamieniłby bryczki na żaden samochód.
sie wie 8)
miód na uszy koniary 8)
-
ja uwielbiam szybkie nowoczesne samochody, żadnym "starociem" bym nie pojechała, M. chciał ale zasugerowałam ze wtedy możemy jechać osobno do kościoła ;D ;D ;D ;D
-
my chcemy jechać dużym fiatem :D
-
Bryczka jest fajna, ale ja za końmi nie przepadam ::) choć to iście królewski pojazd :D :D :D
My podobnie płacimy za autko, a dystans większy na pewno :) też myślimy, że okazja nam się trafiła. Przystrojenie mamy w cenie, więc nie będziemy dokładać sobie kosztów i zostaniemy przy tym co jest.
-
haha :D ilu ludzi, tyle preferencji. Są fani bryczek, starych samochodów, sportowych i eleganckich ;)
A ja wracam do opisywania kroków, bo bardzo chciałabym już być na bierząco :)
KROK 5: ksiądz
Na ostatnich dwóch ślubach, na których gościłam, ksiądz podczas kazania zamiast mówić o miłości, prawił o rozwodach, straszył i wypominał, jak mało osób przyjmuje komunię. Chciałam tego uniknąć. Pomyślałam o księdzu, który wiele lat temu był opiekunem teatru, w którym grałam. Zawsze darzyłam go ogromną sympatią i szacunkiem. Zawsze był mi jakoś bliski. Długo się nie zastanawiałam i zadzwoniłam z prośbą o udzielnie nam ślubu. Zgodził się :) Cieszę się, że to właśnie on nam go udzieli :)
KROK 6: noclegi
Już jak wybieraliśmy salę, to zarezerwowaliśmy cały Hotel Pałac. Tam niestety mają tylko ok. 20 miejsc, a większość naszych gości będzie spoza Bydgoszczy. I tutaj na genialny pomysł wpadł mój tata. Kojarzycie centum edukacji ekologicznej w Myślęcinku? Położone wśród drzew, nad stawami?
(https://lh5.googleusercontent.com/KlqsBHDtCoRlaqwP2DBFbb-3okg-6JNwCPXHE46Kbg=w600-h380-no)
Zarezewowaliśmy też właśnie całe to cenrum. Jestem bardzo zadowolona. Po pierwsze, jest bardzo blisko Pałacu. Mają tam trochę ponad 40 miejsc. No i cena. 40 zł od osoby :)
-
no i super! :)
my mielismy noclegi w internacie ukw, 5 min spacerem od naszej restauracji. tam mają 30 zł od osoby.
ale te 40 to też nieźle:)
aaa.... nam też udzielał ślubu 'nasz' ksiądz- bliski przyjaciel mojego męża.
to jest coś. od razu kazanie inne.... :)
-
Ja chyba nie byłam na żadnym ślubie, na którym ksiądz by znał parę młodą, ale słyszałam z opowieści ;) Też mi się wydaje, że takie kazanie to pewnie ma zupełnie inny klimat :)
-
zdecydowanie. takie od serca po prostu :)
-
Oj dziewczyny widzę, że dwa posty wyżej wkradł mi się błąd. Chodziło oczywiście o: na bieżąco!!!! :oops:
-
Świetnie, że znajomego księdza macie. To od razu zmienia klimat ślubu. My też na szczęście mamy taką możliwość. Chociaż o jedną rzecz nie trzeba się martwić :)
-
i przy okazji pewnie Was nie skroi tak jak niektórzy ksieża mają w zwyczaju ;) ;) ;) ;)
-
Z tą kasą to nie wiem, jak będzie... Jakoś mi głupio się go pytać, ile chce pieniędzy. A też chciałabym mu dać odpowiednio dużo. I jeszcze pewnie w kościele trzeba będzie za to zapłacić, że ich ksiądz nie będzie udzielał ślubu.
No właśnie.. mam pytanie do tych osób co miały na ślubie "swojego" księdza. Czy płaciłyście księdzu z parafii takie "odszkodowanie"?
-
nic nie placiliśmy!
po prostu zgłasza sie że będzie wasz ksiądz w koncelebrze, on mówi kazanie, udziela ślubu a ksiądz z tej parafii nadzoruje wszystko i zgarnia kasę za ślub.
nasz ksiądz sam powiedzial że nie chce od nas pieniędzy, że to prezent od niego...
-
Czyli jednak trzeba będzie płacić dwa razy. Z tym "naszym" to ja dobrych parę lat kontaktu nie miałam, więc planuję mu normalnie zapłacić.
-
nie wydaje mi się.
płacisz w kościele za ślub, mówisz że będzie ksiądz w koncelebrze podajesz dane.... u nas zadnej ekstra oplaty nie było. i nie sądzę że za to kasują.
a jak rozwiązecie sprawe z tym waszym księdzem... no to już kwestia dogadania. :)
-
Chodzi mi o to, że płącę w kościele + płacę "naszemu".
-
może nie będzie chciał przyjąć...
-
może :) ale zawsze lepiej liczyć najczarniejszy scenariusz finansowy ;)
-
ale znowu ksiadz za "udostepnienie" kościoła chyba nie skasuje Was nie wiadomo ile..... tak mi sie wydaje, w końcu msze odprawia kto inny ::) ::)
-
i tu sie Aluś mylisz ;)
-
To pewnie zależy i od księdza i od kościoła. Czyli jedna wielka nieiadoma..
-
Od mojej siostry ksiadz nie wzial pieniedzy nawet za zapowiedzi, wiec nie zawsze jest tak zle. U nas cennika nie ma, ale za msze slubna daje sie 300-500zl.
-
No to już ostatnie rzeczy, które już załatwiliśmy..
KROK 7: oświetlenie
Trochę oszaleliśmy.. Zobaczyliśmy na jednym z filmików wojwitu coś takiego jak dekorowanie światłem. Salę oświetla się na różne kolory, rzuca się światłem np. inicjały pary młodej i jedna osoba steruje tym świtłem podczas wesela, czyli całe to światło jest dynamiczne podczas imprezy. Ech.. trudno to opisać, dlatego wkleję kilka fotek. Koszt ogromny, ale jak napisałam, oszlałam ja (szczególnie ja ;)), oszlał Michał i oszleli moi rodzice :) Wrażenie robi niesamowite.. bajkowy klimat :Serduszka: Zdjęcia tego nie oddają.
Pisanie postów:
1. Zabrania się pytania i podawania na Forum oprogramowania, które służy nielegalnym celom (włamania, przechwytywania itp.)
2. Posty o charakterze kryptoreklamy są surowo zabronione. W przypadku pojawienia się takich postów na forum, będą one natychmiast kasowane, a autor otrzyma ostrzeżenie od Administratora. Trzy ostrzeżenia oznaczają zakaz pisania postów.
3. Za reklamę / kryptoreklamę uważa się (...)
- zamieszczanie zdjęć z logotypem, nazwą, nazwiskiem czy innym napisem będącym nazwą firmy;
no dobra... wstawię jednak jeszcze ten filmik, na nim bardziej widać ten efekt "na żywo" http://vimeo.com/73102596
KROK 8: filmowanie
Już wyżej wspomniałam o wojwicie. To właśnie na stronę Wojtka Witkowskiego trafiliśmy jako pierwszą (zresztą to jego filmik jest wyżej). To był strzał w 10! Przejrzeliśmy jeszcze strony innych kamerzystów, ale nie zrobiły już na nas takiego wrażenia. Chcieliśmy by nam zrobił film ze ślubu i nakręcił krótki film o tym, jak się poznaliśmy, który ma być puszczony jako niespodzianka dla gości na weselu. Z Wojtkiem spotkaliśmy się już dawno temu. Cena jednak nas wtedy odstraszyła. Stwierdziliśmy, że zostajemy tylko przy filmie z naszego poznania, a z kamerzysty w ogóle rezygnujemy. I tak by pewnie zostało, gdyby moja mama we mnie nie podsyciła pragnienia posiadania kamerzysty ;) : tyle pieniędzy pójdzie na wesele, będzie tak pięknie i to nie będzie uwiecznione? No fakt.. nawet najlepszy fotograf nie utrwali tego i nie odda tak, jak kamera. I tak bierzemy jednak cały pakiet ;)
-
Piękne te dekoracje światłem, bardzo klimatycznie się robi ;) ;)
-
wojwit to masakryczna kasa ::) ::)
-
efekty rewelacyjne ;D naprawdę wygląda jak w bajce ;D
-
My mamy dekoracje swiatlem w cenie orkiestry. Dodatkowa osoba ma sie tym zajac, zobaczymy :) bardziej zachwycila nas opcja oferowana przez nasza sale ;D ;D przy stoliku PM jest panel sterujacy, dzieki ktoremu mozna rozwinac kinowej wielkosci ekran i pokazywac to, co dzieje sie na np. sali balowej.
Co do kamerzysty, tez mielismy nie brac, ale stwierdzilam, ze chce to pokazac kiedys naszym dzieciom.
-
no fakt.. wojwit to ogromny koszt... ale co zrobić..
Fajna sprawa z tym, że macie w cenie oświetlenie :) nam się światełka "naszego" dj-a nie podobały, więc już mu powiedzieliśmy, żeby ich nie zabierał ;)
-
ale wojwit to mega jakość. więc rozumiem. sama marzyłam no ale finanse nie pozwoliły... ::)
-
Nie wiem czy wspomniane przez Ciebie "swiatelka" dj'a, to cos w stylu, operowania swiatlem, ktore nam zaoferowano, ale wydaje mi sie, ze nie ... :)
alus a Ty wrzucalas na forum jakies filmiki z Waszego wesela? Bo nie widze, a chetnie bym obejrzala ;D :-*
-
Na pewno nie to samo.. Z tego co piszesz, Twój oferuje Ci dekorowanie światłem, a mój " światełka" ;) (tylko parkiet oświetla)
-
nie umiem:(
-
Szkoda :( ja tez nie umie, bo bym Ci wytlumaczyla.
-
Moja znajoma jak chciałam nam pokazać filmik z własnego wesela to wrzuciła na youtube i podała link, z tym ze trzeba się liczyć z tym ze obce osoby będą to oglądać ;) ;) ;)
-
ale najpierw muszę go wyciąć i przerobić na avi... a tego nie umiem;/
-
Magna obejrzałam właśnie filmik, który wkleiłaś, bo w pracy to tak na szybko. Dekorowanie, dekorowaniem, ale filmik sam w sobie mnie zachwycił :Serduszka: może dlatego, że tak uwielbiam dzieci.
-
Mogę się wprosić??
Rzadko podczytuje odliczanka ale Twoje robi ogromne wrażenie dlatego chciałabym ci towarzyszyć w przygotowaniach ;)
-
Eovina, Zapraszam! Będzie mi miło. :)
Cieszę się, że podobają Wam się dekoracje światłem i filmik wojwitu :)
-
Ech.. to był pracowity weekend. Podpisaliśmy umowę o wynajęcie samochodu, z wojwitem i z dekorowaniem światłem.
Zaliczyliśmy też targi ślubne. Po godzinie miałam dość :/ Za dużo tam tego wszystkiego.. Z każdej strony ulotki... Ech.. umęczyły mnie te targi.
Mieliśmy też pierwsze spotkanie z dekoratorką z eventus design. Zrobiła na mnie dobre wrażenie. Ciekawe na ile wyceni nasze pomysły.
No i najważniejsze... nareszcie wybraliśmy kościół. Jak do tej pory przysporzyło nam to najwięcej problemów.. Wybór padł na Farę. Zdecydowanie nie nasz klimat, ale w Bydgoszczy to właściwie żaden kościół mi się nie podoba. Tak bardzo chciałam, żeby to był wyjątkowy kościół, w którym będę czuć magię. Farze, tej magii nie można odmówić.. choć to nie to o czym marzyliśmy..
-
Ja tez na tych targach się zmęczyłam w sumie, dobrze się nie weszło i już ulotki zewsząd, masakra :) :) :)
gratulacje podpisanych umów ;)
-
Masz rację... masakra!! Najgorsze jest to, że mamy ogromny problem z wyborem fotografa. Tam było ich mnóstwo.. ale co z tego. Przez ten chaos nic nowego się nie dowiedziałam, nic się nie wyklarowało. Wróciłam tylko ze stratą ulotek i już nie wiem kto jest kto :/
-
Ja fotografa już mam i nawet mówiłam otwarcie ze nie jestem zainteresowana fotografem jeśli mi ktoś taką ulotkę wciskał :P :P
Mogę polecić pana Marcina Mentela, będzie robił fotki u mnie na weselu a na targach go nie było ;)
-
Na pewno przejrzę :) dzięki
-
Wybór fotografa zajął nam chyba najwięcej czasu. Bądź co bądź, to bardzo poważna decyzja. Nawet zespół wybraliśmy szybciej :D zdecydowanie polecam plener w inne dni!
-
Tak zdecydowanie, ja bym się nawet nie wyrobila na zdjęcia w ten sam dzień, ale ja to ogólnie mam ogon, może dlatego ;D ;D ;D ;D
-
No ja nawet nie brałam pod uwagę, że plener mógłby być TEGO dnia!! A z fotografem to jakaś masakra! Nic mi nie pasuje! Jak ktoś ma fajne zdjęcia z wesela, to plener do bani i odwrotnie.. :-\
-
Sprawdzalas ofertę pana Piotra Ulanowskiego? Klasa:)
-
Sprawdzałam. Wiem, że wiele osób go chwali, ale do mnie nie przemawia. Czegoś mi brakuje w jego zdjęciach, a jego plener w ogóle mi nie pasuje. :\ Chyba zbyt wiele wymagam, ale na punkcie zdjęć mam hopla;)
-
My wybraliśmy Michała Czajkowskiego
sprawdź sobie jego stronę, może akurat Ci podpasuje ;)
-
Zobacz też Jolę Ryłko.
To moja znajoma, uważam że jej zdjęcia mają coś w sobie:)
-
Dzięki za namiary. Przejrzę. A w zdjęciach wlaśnie najbardziej mi chodzi o "to coś". To tak jak w miłości, trudno określić o co tak naprawdę chodzi, ale wiesz czy "to coś" jest, czy go nie ma. ;)
-
Masz jeszcze mnóstwo czasu. Na pewno znajdziesz to, co Cię urzeknie :)
-
Zgodnie z moim harmonogramem mamy czas na znalezienie fotografa do końca marca ;)
-
Można ? Rzeczywiście bardzo intensywne przygotowania i fajnie opisane ;) Będę podczytywała ;)
Też się zastanawiam nad dekorację światłem i mam nawet zarezerwowany termin ale zaczynam się martwić tym, że może być z tego "ciemny film" ...I na tym skrócie wojwitu rzeczywiście klimat jest super ale chwilami tworzy się półmrok i nie wiem czy mi się to podoba... chociaż światła są piękne :)
Poza tym to i tak już sporo macie ! A jeszcze tyle czasu ;) Jeśli mogę prosić to wysłałabyś mi swój harmonogram na priv ? Nie stworzyłam czegoś takiego a jestem w sumie ciekawa jak powinno to wyglądać :)
Co do fotografa to my mamy : InstantImages - zobacz sobie może akurat Ci się spodoba ;)
-
nolska, wieczorem postaram Ci się wysłać. Z jakiej firmy macie zarezerwowane dekoracje światłem? To, jak bardzo jasno będzie, zależy chyba od tego jakie barwy światła wybierzecie, od wystroju sali (biel np. odbija światło i powinno być jasno) i ile sprzętu oświetlajacego będzie. Tak mi się wydaje, bo specjalistą nie jestem.. ;)
-
podczytuje ;D ja ze ślaska,ale fotografia mieliśmy ze Szczecina,może się spodobają "studio22" polecam ::)
-
Wiesz co wlasnie firmę dekorowanie swiatlem z bdg co na targach sie wystawiala p. Marcina ;) interesuje nas pelen pakiet za prawie 4000zl ;) a barwy zostawiam juz im ;)
-
To ta sama firma :) My mamy pakiet za 5000 zł ::) No właśnie.. co do kosztów... Myślałam, że po dekorowaniu i wojwicie, żadna cena mnie już nie zaskoczy. Oj... jakże się myliłam!! Wczoraj wieczorem dostałam wycenę od dekoratorki... Padłam, choć leżałam ;) :mdleje: Nie uwierzycie... Aż mam ochotę ogłosić konkurs: kto zgadnie :) Ale oszczędzę Wam tego. Uwaga! Uwaga! 34000 zł :shock: Tak! Dobrze widzicie! Jeśli macie zatem namiary na fajne dekoratorki - piszcie :)
-
Zrobię sobie trochę autoreklamy ;) Jakbyście chciały coś kupić, to podaję link do rzeczy, które sprzedaję: https://e-wesele.pl/forum/index.php?topic=48848.0
-
34 000 ?! A ja się martwiłam wyceną dekoracji sali za 2000zł ;p A pakiet za dekoracje światłem na 5000zł to też sporo.. Nie dałabym tyle :D
-
Na dekoracje światłem się zecydowaiśmy... Dlatego, że wszystkich nas to zauroczyło :) Jak to zobaczyłam pewna, że musi być! lA te 34 000 to cena z kosmosu, jakbym na własne oczy nie zobaczyła wyceny to chyba bym nie uwierzyła, że to może tyle kosztować. Oczywiście Pani podziękowaliśmy :) Co prawda w wycenie było wszystko, dosłownie wszystko, nawet rzeczy, których zaznaczaliśmy na spotkaniu, że nie chcemy (co już mnie wkurzyło, bo chyba nie po to siedzieliśmy i omawialiśmy szczegóły). Ale jakby liczyć tylko to co chcieliśmy to i tak pewnie wyszłoby ponad 15000..
-
a wystrój standardowy Ci nie odpowiada, ten wliczony w cene sali?
ja mialam i sobie chwalę. pięknie wyglądało. ;)
-
magna, zobacz krzysztof jucha ;) w google 3 link od góry....pasjonata :)
-
AlicjaEwa właściwie to nie wiem. Na pewno nie wystarczy, bo mam kilka dodatkowych pomysłów. Ponadto na zdjęciach, które widziałam w internecie, wystrój sali w Pałacu mnie nie powalał, choć wszyscy mówią, że ostatnio tam się sporo zmieniło. Postanowiłam, że poczekamy do czerwca, przejdziemy się, jak sala będzie udekorowana na wesele i wtedy będziemy wiedzieć na czym stoimy. Pomyślałam sobie, że można nawet przecież dopłacić tamtej florystce/dekoratorce za dodatkowe rzeczy. Sama nie wiem... Póki co odkładam temat dekoratorki do czerwca.
-
Nie ma się co spieszyć, macie jeszcze czas.
Myślę, że Ala ma trochę racji. Może lepiej dostsosować wystrój sali do Waszych potrzeb niż wszystko robić od zera? :)
-
Jak zobaczyłam tą wycenę, to też tak sobie pomyślałam.. Poczekamy do czerwca i zobaczymy. Masz rację, czasu jeszcze sporo :)
-
Jeszcze raz dziękuję dziewczyny za namiary na fotografów. Dziś siadamy z Michałem i wybieramy tych, z którymi się umówimy na spotkania. Coś czuję, że będzie ich sporo.. :/ Ale ponieważ czasu jeszcze sporo, to warto go wykorzystać na przemyślane decyzje.
-
magna pozwól że powiem Ci coś z perspektywy osoby która ma swój wielki dzień za sobą ;)
my pm chcemy mieć wszystko idealnie, włącznie z drobiazgami, na które nikt poza nami uwagi nie zwróci.
o marzeniach sie nie dyskutuje.
ja marzyłam o kolorze przewodnim morskim, chabrowym, miętowym...
ale wtedy sala oferowała w cenie tylko złoto lub fiolet.
stwierdziłam , że nie będę dopłacała, postawiłam na fiolet z połączeniu z bladym różem.
uważam że dobrze zrobiłam, bo goscie kompletnie nie zwracali uwagi na kolory . byłby złoty- też byłoby ok.
zwracali uwagę, czy jest klima, dobre jedzenie. wrażenie zrobili kelnerzy w rękawiczkach, bo nie oszukujmy sie- na codzień nikt tak nie jada...
no i nasi barmani.
mimo iż nie dopłaciłam ani grosza do wystroju sali to i tak całość zapierała mi dech w piersiach .:)
warto poczekać do tego czerwca i ocenić na żywo.
bo ja wolałabym tą kasę którą chcesz płacić za dekoracje dorzucić do jakiś atrakcji , czy czegos innego:)
ale to moje zdanie:)
jak jesteś ciekawa moich fotek to troche jest w relacji.
buziaki:)
-
Pewnie masz sporo racji. Liczę się z tym, że większość gości nawet nie zauważy różnicy. Jednak myśląc o wystroju sali raczej myślę o sobie, nie o nich :) Dla mnie wystrój to ważna sprawa. Ale co do czekania do czerwca - zgadzam się z Tobą, zresztą decyzja już podjęta- czekamy. :)
-
Wystroj sali to dla Ciebie wazna sprawa? ;-)
Suknia pewnie tez.
No i ogromna rola fotografa.
Dja...
Itd. :-D
Dla PMek wszystko jest b.wazne, prawda? :-) widze po sobie! Ale mysle, ze Alicja ma sporo racji. Wazne zeby w calej tej gonitwie i urzadzaniu wszystkiego IDEALNIE, nie zapomniec o najwazniejszym.
-
Ruszyliśmy w ten weeken kilka spraw...
KROK 9: pierwszy taniec
Od samego początku chcieliśmy z Michałem tańczyć na pierwszy taniec tango argentyńskie. Po namyśle stwierdziliśmy jednak, że nic z tego.. no bo niby jak ja mam w długiej sukni tańczyć tango? Postanowiliśmy zatem, że tango zatńczymy jako dodatkową atrakcję po pónocy, jak już przebiorę się w krótką sukienkę. Kwestia pierwszego tańca byla wciąż otwarta.. Ja jeszcze się nawet nad tym nie zastanawiałam, gdy tydzień temu Michał stwierdził, że ma pomysł na piosenkę. Mi się ten jego pomysł spodobał. Zresztą cieszę się, że wyszedł z inicjatywą i sam to wymyślił, także nie będziemy nic zmieniać i zostajemy przy jego pomyśle :)
A oto co wymyślił mój ukochany: https://www.youtube.com/watch?v=zmYMkl1Grzc
KROK 10: nauka tańca
Już dawno temu chcieliśmy pójść na naukę tańca. Ze względu na to, że póki co ja jestem w Poznaniu, a Michał w Kielcach, wydawało nam się to jednak niemożliwe.. :( I tu z pomocą przyszła moja mama- załatwiła nam naukę tańca w szkole M. Siwka w Bydgoszczy. Będziemy się spotykać w jeden weekend w miesiącu - ćwiczyć w soboty i niedziele po dwie godziny. :) Pierwsza lekcja za nami :) Spodobało nam się. Podczas jednego spotkania ogarneliśmy podstawowe kroki do trzech tańców i dostaliśmy pochwały ;) No i nasza instruktorka powiedziała, że fajny numer wybraliśmy na pierwszy taniec i że wreszcie będzie mogła przygotować coś innego. :)
Przecież już trzykrotnie napisałam, że jest w tym sporo racji... Nie mam ambicji urządzić niczego dealnie, bo tak nie będzie, nie ma rzeczy idealnych... (i dobrze!!) ale skoro mogę wybierać, aby było tak jak mi się podoba, to wybiorę to co mi się podoba i marzy - to chyba oczywiste. Całe przygotowania do ślubu (i nie tylko) polegają na wyborze (uwzględniając oczywiście swoje ograniczenia) tego co nam się podoba, tego o czym marzymy, czego byśmy chcieli. Co do zapominania o najważniejszym... Doskonale wiemy, co w tym wszystkim jest najważniejsze!! Cała otoczka jest tylko pewnym dodatkiem, dopełnieniem do tego wyjątkowego dnia. Nas przygotowania niesamowicie zbliżają jeszcze do siebie i spawiają mnóstwo frajdy. Nie wiem mala-mi skąd taka sugestia...
-
Nie wiem dlaczego odebralas moja wypowiedz tak personalnie i negatywnie ::) to byla raczej refleksja, nie sugestia...
Uzylam tez zwrotu ,widze po sobie,.
-
Być może źle to odebrałam.. Może ze względu na mój stan.. Jakaś zmęczona dziś jestem i przez to rozdrażniona... Ale odebrałam to tak, bo napisałm już, że się zgadzam i nie za bardzo rozumiałam dalszą celowość.. Faktycznie odebrałam to personalnie. W takim razie.. może niepotrzebnie :)
Mala-mi, jak przeczytalam na spokojnie (czytaj po południowej drzemce) to co napisałaś, to faktycznie niepotrzebnie wzięłam to do siebie. Wybacz :) takie uroki pisania-trudno rozpoznać intencje drugiej osoby :)
-
Spokojnie, ja się nie gniewam.
Chciałam się tylko podzielić moimi odczuciami.
Sama ogromną rolę przykładałam do przygotowań. Piszę przykładałam, bo z upływem czasu życie weryfikuje moje pomysły...
Nienawidzę różowego - mam fuksjowy wystrój sali, zaproszenia z motywem fuksji i buty najprawdopodobniej.
Nie chciałam kamery - w końcu stwierdziłam, że głupia byłam, bo to świetna pamiątka potem dla dzieci (ten argument trafił akurat do mnie).
Chciałam oryginalne zaproszenia - są oryginalne, ale sama nie wiem czy mi się podobają.
Upierałam się na obrączkę z brylantem - zrezygnowałam ze względów technicznych.
Marzyłam o zaręczynach w eleganckiej sukni i pełnym makijażu - byłam w dresie i lekko zdyszana.
Zakochana jestem w sukniach typu hiszpanka i rybka - wiem, że takiej nie założę, bo przez problemy zdrowotne trochę ostatnio przytyłam.'
Im bliżej ślubu, tym więcej rzeczy sobie "odpuszczam". Nie chcę powiedzieć, że "olewam", albo że mi nie zależy, ale widzę, że czasem gra nie jest warta świeczki.
Dodatkowo do lekkiej refleksji skłoniła mnie sytuacja rodzinna - siostra zorganizowała wesele i ślub w niecałe 1,5msc i było na prawdę cudownie :) ja miałam 1,5 roku, więc na pewno moje wesele będzie tym moim wymarzonym :Serduszka:
Widzę jak angażujesz się w przygotowania, to urocze, nie chciałam Cię urazić. Po prostu widzę po znajomych i rodzinie, że np. nikt nie pamiętał nawet jakiego koloru były kokardy na pokrowcach przy krzesłach, albo czy tort był płaski czy piętrowy :mdleje:
-
:)
Liczę się z weryfikacją planów. Już kilka zostało zweryfikowanych.. np. zawsze marzyłam o ślubie w Kolegiacie w Kruszwicy, ale ze względu na odległość i związane z tym komplikacje-odpuściłam, wiem, że z upływem czasu będzie takich rzeczy przybywało.. :( wszystko przede mną ;) Tutaj też zawsze mogę liczyć na moją mamę - która chętnie trakuje mnie kubłem zimnej wody, co doprowadza mnie do szału ;P
Jej... trudno mi to sobie wyobrazić, jak Twoja siostra to ogarnęła przez 1,5 miesiąca.. :o
KROK 11: barmani
Od samego początku zakładaliśmy, że nie chcemy wódki na stołach, tak powstał pomysł z barmanami. Zatem na naszym weselu barmani nie tyko będą ciekawym dodatkiem, ale będzie do nich należała pełna obsługa alkoholowa ;) imprezy. Na stołach planujemy podać tylko wino. Na firmę abc gastro trafiłam z polecenia. Z Panem Jarkiem rozmawiałam przez telefon już z dwa miesiące temu i zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Wybadałam rynek ;) i okazało się, że ich ceny są bardzo konkurencyjne. Nie pozostało nic innego, jak się spotkać. No i właśnie spotkaliśmy się w ten weekend. Pan Jarek - wydaje się bardzo sympatyczny i profesjonalny, bardzo fajny w kontakcie. Dogadaliśmy szczegóły, porozmawialiśmy o wątpliwościach. Decyzja zapadła, zostało jeszcze tylko podpisanie umowy.
-
Im bliżej ślubu, tym więcej rzeczy sobie "odpuszczam". Nie chcę powiedzieć, że "olewam", albo że mi nie zależy, ale widzę, że czasem gra nie jest warta świeczki.
Dodatkowo do lekkiej refleksji skłoniła mnie sytuacja rodzinna - siostra zorganizowała wesele i ślub w niecałe 1,5msc i było na prawdę cudownie :) ja miałam 1,5 roku, więc na pewno moje wesele będzie tym moim wymarzonym :Serduszka:
Widzę jak angażujesz się w przygotowania, to urocze, nie chciałam Cię urazić. Po prostu widzę po znajomych i rodzinie, że np. nikt nie pamiętał nawet jakiego koloru były kokardy na pokrowcach przy krzesłach, albo czy tort był płaski czy piętrowy :mdleje:
mala_mi, ja na szczęście póki co mam tak, jak sobie wymarzyłam, ale zobaczymy, jak będzie dalej, życie weryfikuje wszystko. Ja pozałatwiałam chyba w miesiac wszystko, zaproszenia, suknie, inne głupoty....wg mnie to nie jest warte aż takich poswięceń, obmyślania, kombinowania, goście i tak stwierdzą, że wesele jak wesele, więc nie wymyślam dodatkowych atrakcji etc., lampionów, gołębi, bryczek, barmanów, bo stwierdzam, że i tak nikt tego nie zapamięta/nie zwróci uwagi/ stwierdzi, że przesadziłam, bo to najczęstszy argument- że ZA bogato, przesadnie, że po co na jeden wieczór generować tyle kosztów?
Też uważam, że wesele, standard, czyli jedzenie, muzyka, tort etc., to w porządku, ale generowanie dodatkowych kosztów to już przesada, niekoniecznie, typowe polskie "Zastaw sie a pokaż się". Stać mnie na takie "wybryki", ale uważam, że lepiej, jak sobie tę kasę odłożę, nie wiadomo, w którym momencie jej zabraknie, na co się przyda, a wydać ją na pokazanie się ludziom- nie, dziękuję. To jest jedna noc, a życie trwa dalej. Mam koleżankę, która na wesele brała...kredyt. Sorry, wolałabym nie brać ślubu. Przepraszam, nie chcę nikogo urazić. Ale wg mnie to naprawdę presada robić wszystko pod ludzi i wydawać tyle kasy, bo MOŻE się ludziom spodoba.
-
doksik robienie czegoś pod ludzi to faktycznie głupota. Choć mam wrażenie, że większość z nas robi to raczej pod siebie :), pod to jak sobie wymarzy ten dzień, a nie pod to co zrobi wrażenie na gościach... chyba, że się mylę...
To chyba też zależy, jak kto podchodzi do przygotowań. Ty napisałaś o poświęceniu, a dla mnie przygotowania to przynajmniej póki co niesamowita frajda :)
-
magna, dla mnie też frajda, źle musiałaś mnie odebrać, nie wiem, jak to może nie być frajdą ;)
A ja odwrotnie- mam wrażenie, że większośc( niekoniecznie akurat tu) robi wszystko pod gości.
-
no fakt - pisałam raczej o dziewczynach z forum. Nie wiem, jak to wygląda "na zewnątrz", bo właściwie nie miałam okazji obserwować z bliska żadnych przygotowan do ślubu.
Doksik - tak sobie jeszcze myślę co napisałaś o dodatkowych atrakcjach... Faky mogą być one robione typowo pod publiczkę, ale z drugiej strony to wlaśnie one mogą być najbardziej "pod nas". To zależy od naszych intencji. Np. Alicja jechała do ślubu bryczką, bo kocha konie, nie sądzę by to było robione pod gości, a raczej po to by spełnić swoje marzenia. My np. zdecydowaliśmy się na barmanów nie po to by byli atrakcją dla gości, tylko dlatego, że nie podoba nam się, jak wódka leje się po stołach, nasz dj, dostał też "zakaz" rozpoczynania przyśpiewek typu "a teraz idziemy na jednego...", bo zwyczajnie nie chcemy by alkohol był na pierwszym planie, bo nam się coś takiego nie podoba. Także, jak widzisz takie atrakcje często mają za zadanie sprawić, byśmy to my czuli się dobrze.
-
Pewnie, o ile jest to robione pod siebie, to super ;)
Ja też kocham konie, ale bryczką nie jadę, za to zabieram córę i jeździ lub jeździmy obie, niedługo czas na syna na jazdy :P :D
-
dokładnie tak. konno jeżdżę ponad 15 lat, nie wyobrażałam sobie jechania do ślubu niczym innym. i szczerze mówiąc w tyłku miałam co ludzie sobie pomyślą. bo to było dla mnie. i dla k. choć on wolał samochód... ale jak zobaczył tę bryczkę pod domem, wsiadł i ruszyliśmy to dziękowal mi sie że to wybrałam.
barmanów także mieliśmy. bo to było nasze marzenie. super sie sprawdziło. mało ludzi piło czystą, a 95% kulturalnie drineczki. nawet osoby, tak jak mój tata który był sceptycznie nastawiony - potem chodził i mówił jaka to super sprawa.
u mnie nic nie było na pokaz :)
-
doksik wspomniałaś o typowo polskim "zastaw się a pokaż się". Być może tak jest, ale jest też druga strona medalu, coś co dla mnie jest bardziej typowe dla Polski - deprecjonowanie ludzi wychylających się ponad standard. Jesli ktoś odbiega od standardu - to tylko po to by się pokazać. Jak sąsiad kupi sobie fajną brykę to dlatego, że jest pozerem, pieniądze pewnie ukradł bo skąd by miał, a jego kobieta jest z nim tylko dlatego, że ma kasę..
Nie uważam, że robienie wesela (czy czegokolwiek) "ponad standard" wiąże się z chcęcią "pokazania innym" (przynajmniej nie zawsze, a myślę, że raczej rzadziej tak jest), tylko z tym, że ludzie mają różne możliwości, różne marzenia, co innego jest dla nich ważne.
U mnie na przykład będzie kilka rzeczy, które możnaby uznać za niestndardowe - choćby z tego co już załatwiliśmy: oświetlenie, barmani, tango po północy, filmik o tym jak się poznaliśmy. Żadnej z tych rzeczy nie wybierałam po to by zrobić wrażenie na gościach. W ogóle nie myślę takimi kategoriami. Owszem, chcę żeby goście dobrze się bawili, ale nie zależy mi na tym, czy zapamiętają te rzeczy. Ważne jest dla mnie to, jak ja to zapamiętam.
Jeśli coś robię pod gości - to tort ;) dla mnie mogłoby go nie być ;P
KROK 12: fotograf cz.1
Nareszcie ruszyliśmy też sprawę fotografa. Trochę to się będzie niestety ciągneło, zanim dokonamy wyboru. W ten weekend spotkaliśmy sie z dwójką fotografów, ale to nie koniec.. :?
Pierwsze spotkanie mieliśmy z fotografem z grupy deix. Zwróciliśmy z Michałem na nich uwagę na targach, bo mieli nietypowe zdjęcia z pleneru. Jednak przy dokładniejszych oględzinach wygląda to dość kiepsko.. Pan zrobił na nas wrażenie cwaniaczka. Jeśli chodzi o zdjęcia... Kilka pomysłów mi się nawet spodobało, ale bez przesady... Jeśli chodzi natomiast o obróbkę, to nie przypadła mi do gustu... Fotoksiązki w beznadziejnej jakości (mówię o okładkach). Pan sie chwalił, że mają swoją introligatornię, ale moim zdnaiem to żaden powód do dumy. Zatem grupa deix odpada.
Na drugim spotkaniu byliśmy z Jackiem Kołaczkiem z Viva Color. Facet fajny i zdjęcia też fajne. Jednak nie slyszałam tego upragnionego szeptu w głowie "to jest właśnie to!" ;) Póki co zostaje "w grze";)
Zobaczymy, jak pójdzie dalej...
-
Kogo macie "na celowniku"? :)
-
magna masz dobre podejście :) ale najfajniejsze jest to, że robisz to z głową ;) bez paniki :)
my też nie robimy nic pod publiczkę- chociaż wiem, że rodzina mojego R mnie obgada, że nie mam typowo ślubnej sukni z kołem i falbanami itd. ale co tam, niech gadają ;) to ja mam czuć się dobrze ;)
szwagier R tez już skomentował negatywnie, że R nie będzie miał kamizelki... a nam się kamizelka nie podoba i ma w nosie czyjąś opinię ;)
-
doksik lista jest długa.. ;) jeszcze ostatecznie nie wybraliśmy, ale chcemy się ograniczyć do spotkania jeszcze z dwoma fotogafami z Bydgoszczy i z dwoma z Poznania. Oczywiście będę Was informowała na bieżąco :)
Vivka, ja też na pewno nie będę miała sukni z falbanami i kołem - patrz nawet nie pomyślałam, że to komuś może przeszkadzać ;D a co do kamizelki, to się aż uśmiałam :) już widzę minę Michała, jak mu mówię, że ma ubrać kamizelkę... :taktak:
Nie ma się co przejmować opiniami innych, zawsze będzie ktoś komu nie podpasuje. Zresztą o to w tym wszystkim to akurat najmniej chodzi!!
A co do moich przygotowań, to fakt sama sobą jestem zaskoczona, jak bardzo jestem zorganizowana ;)
-
Wybór fotografa to chyba najciezsza sprawa, dla mnie zdjęcia są bardzo ważne ;) ale znajdziecie swojego ;)
-
oj póki co zdecydowanie najcięższa... Jeszcze w żadnej innej kwesii nie organizowaliśmy castingu... A od przejrzanych zdjęć już mi w głowie wiruje!
-
Aaaaa!!!! Dziewczyny! Co ja widzę!! Jest nadzieja!! Już gdzieś kiedyś pisałam, że marzy mi się tort angielski, ale niestety chcę tort śmietanowy (królewski od Sowy). Pisałyście, że torty śmietanowe robią tylko na stelażach, w cukierni też to słyszałam. Ale jest na to sposób - stojak do tortów w tak zwanym systemie “ukrytym”. Czyli mamy tort na stelażu, ale go nie widać i tort wygląda jak angielski. Mam nadzieję, że w Sowie będą chcieli coś takiego zrobić.
Wklejam link do strony, gdzie jest opisane, jak to działa: http://tortolandia.freshsite.pl/dekorowanie-na-zawolanie/odc-15-08'2009-'jeden-na-drugim'/
-
zastanawiam się jak pokroić ciasto z dolnej warstwy ???
chyba po prostu trzeba wyjąc ten stelaż tylko czy się masa nie przyklei do tego stelaża ?
ale ogólnie wygląda imponująco ;) ;) ;) ;)
-
w sowie jadą wg katalogów. nie jestem pewna, czy będą chcieli sie bawić w takie coś.
-
A ja słyszałam, że robią też na zamówienie.. Że można przyjść nawet ze swoim zdjęciem tortu i zrobią... :/
-
Czasu jeszcze sporo, ale dekoracje zaprzątają mi wciąż głowę. Jeszcze nie wiem, czy będę dekorowała salę sama, z dekoratorką, czy wezmę tylko dekoratorkę, ale to póki co nieistotne. Spisuję sobie swoje pomysły na późniejszy czas. Jednak w tym wszystkim bardzo ważny jest wybór kolorystyki. Chcę to zrobić już teraz, bo to nada mi kierunek i jakieś ogólne wyobrażenie (i nie chodzi tu tylko o dekorację sali). I tu liczę na Waszą pomoc.. Chciałabym żeby to wszystko wyglądało bardzo elegancko i romantycznie zarazem. Nie chcę kolorów, które zdominują biel i staną się kolorem przewodnim, raczej szukam czegoś co tą biel złamie i dopełni..
Tak myślę i myślę... No i wymyśliłam coś takiego: oczywiście biel (śmietankowa, nie śnieżna) + dodatki z jasnego (szmpańskiego??) złota + ecru + jasny, pastelowy, brudny róż (ozdoby kwiatowe) + no właśnie - niby jestem kobietą, ale nie wiem jak ten kolor, o który mi chodzi nazwać, powiedzmy, że pastelowy morelowy/brzoskwiniow/łososiowy (nie wiem, która nazwa to bardziej oddaje) - też ozdoby kwiatowe.
Co o takim połączeniu myślicie? Liczę na wasze sugestie...
-
jakoś mi brzoskwinia sie nie widzi , złoto, brzoskwinia , róż.. dla mnie to za dużo. :)
-
Ja też tak uważam.
Za dużo.
Biel z ecru i złotem- jeszcze ok, choć chyba lekko za mdło, ale raczej trzeba by się ograniczyć do 3 kolorów skojarzonych.
-
Hm... może źle to opisłam, a może faktycznie za dużo...
Chodzi o to, że biel ma być dominująca
+ kwiaty w takiej kolorystyce
(https://lh4.googleusercontent.com/-iFjlCuiUaKY/UymfO-_o37I/AAAAAAAAAPE/OxrO8XTM_UE/w419-h572-no/3105.jpg)
+ złote dodatki (ale nie jakoś dużo np. takie pierdoły jak sztućce)
-
Tak to ok ;)
-
bukiet bardzo ładny
mi się za to podoba brzoskwinia z różem a to złoto mi nie pasuje do kompletu ;) ;) ;)
-
Hehe o kolorach to najlepiej się rozmawia pokazując je ;P czy tymi 3 kolorami mogą być zatem: biel, pastele i złoto? ;)
-
piękny bukiet ;D
tak te kolory są fajne :) delikatne, pastelowe, romantyczne :)
-
Fajnie, że bukiet się Wam podoba, bo planuję mieć właśnie mniej więcej taki :D
Co do tego zlotego.. Myślałam, że trochę to wszystko ożywi.. Chodzi mi szczególnie o stoły. Nie chcę żeby go było dużo. Myślałam o sztućcach, podkładkach pod talerze, tzn. takim bazowym talerzu, numerach na stoliki.. tego typu dodatkach. A no i na zaproszeniach...
-
a takie sztućce i talerze mają w Pałacu? czy będziesz kupować?
-
Nie wiem.. jeszcze się nie pytałam, czy w Pałacu mają. Kupować nie zamierzam, bo po co mi potem one? ;) ale już się orientowałam w wypożyczeniu takich rzeczy. Jeśli będzie dekoratorka, to ona by się tym zajęła, a jeśli się zdecyduję sama dekorować to spadnie szukanie tego na moją głowę...
Póki co, to wszystko to są luźne pomysły. Jakieś inne kolory na razie nie przychodzą mi do głowy. Biel + kwiaty w takich pastelach, to jest pewne. Brakuje mi jednak jeszcze jakiegoś dodatku do delikatnego ożywienia, póki co jest ten pomysł ze złotem.
-
Taka soczysta, piękna zieleń mogłaby to ożywić.
-
Hmm.. Z jednej strony podobają mi się dekoracje ślubne z taką zielenią, ale z drugiej to chyba nie mój klimat i styl. Ale dzięki za propozycję :) Alis a to zloto z czym Ci się gryzie? No i co inni myślą o tych złotych dodatkach? Bo to nad nimi się głównie zastanawiam...
-
Mysle, ze zloto lanie uzupelnia pastele, aczkolwiek to wg mnie spore wyzwanie :-) latwo popasc w przesade, a wtedy moze wypasc kiczowato ???
Znalazlas wypozyczalnie zlotej zastawy? Ja dlugo szukalam srebrnych talerzy bazowych i odpuscilam :-(
-
nie gniewaj sie ale dla mnie złote sztućce to niepotrzebny koszt.
w życiu bym nie pomyślała, żeby wpaść na cos takiego ;) szczerze , ja wolałam zbijać sobie koszty a nie je dokładać :)
-
:brawo_2: :brawo_2: :brawo_2:
-
powiem Ci ze warto rozważyć zieleń, ja będę miała w moim białym bukiecie i lekko ale nienachalnie go ożywi, może wiec w tą stronę ?
-
moim zdaniem taka "żywa" zieleń nie pasuje do pasteli
złoto lub srebro przełamie trochę te pastele
Magna widzę, że na wesele macie duży budżet- fajnie, że nie musisz się ograniczać
ja bym zrezygnowała z takich rzeczy jak złote sztućce np. bo moim zdaniem to zbędny dodatek i w moim odczuciu wyszukiwanie taki detali zamuje dużo czasu i jest stresujące- a jeśli Ty lubisz i możesz sobie na to pozwolić to zazdroszczę, że możesz zoorganizować ślub i wesele marzeń :)
-
Nie.. no ten zielony nie bardzo mi pasuje... no i przede wszystkim nie przepadam za tym kolorem.. więc odpada. :/ W Pałacu jest zielona wykładzina.. może nie powinnam tego pisać, bo się popukacie w głowę i powiecie, że niepotrzebny koszt... ale ja na tą zieloną wykładzinę nie mogę patrzeć !!! i już postanowiliśmy, że będziemy chcieli kupić białą wykładzinę targową i ją położymy. Coraz częściej robią coś takiego na imprezach lub weselach.
mala-mi ja znalazłam srebrne talerze bazowe do wypożyczenia, już nie pamiętam gdzie, ale na 100% widziałam i nawet nie były drogie. Jeśli chodzi o złote, to w wypożyczalni jeszcze ich nie znalazłam, ale wiem, że kilka firm ma, bo widziałam w robionych przez nie dekoracjach, mam nadzieję, że wystarczy podzwonić..
Vivka i mala-mi fajnie, że jakoś widzicie to złoto, choć mala-mi masz rację - łatwo przesadzić!
Alicja, nie gniewam się. Dla jednego to niepotrzebne, a dla drugiego tak. Ja zwracam uwagę na detale. To wszystko to jednak póki co tylko pomysły. muszę sobie to wszystko rozplanować i przeliczyć. Dlatego potrzebuję wybrać już kolory, żeby sobie to wszystko rozplanować.
Fakt takie szukanie pierdół jest bardzo czsochłonne i strsujące, ale ja to lubię!! :) A co do budżetu, też racja, mamy dość duży i przez to mogę się mniej ograniczać, co nie znaczy, że wcale. Cieszę się Vivka, że to rozumiesz, bo czasem, przyznam się źle mi i czuję się nierozumiana, jak piszecie, że to niepotrzebne, tamto... :/
-
Ja tam swojego "potrzebne" "niepotrzebne" nie pojmuje w kwestiach finansowych :) Zawsze można znaleźć wersję tańszą i droższą, a wtedy zdecydować ->
Mogę/nie mogę = stać mnie/nie stać mnie :)
Wymiana wykładziny? Po całości idziecie :D
-
Z tą wykładziną to wiem, że trochę szaleństwo... ;) ale serio ona mi wszystko burzy! jest paskudna!!! wykładzina targowa jest niedroga, choć bedzie jej potrzebne sporo metrów.. zobaczymy, jak policzę całość dekoracji, wtedy będziemy wiedzieć na ile sobie możemy poszaleć... Być może wiele z moich planów będę musiała zweryfikować, bo nie mam zamiaru przeginać... zobaczymy..
mala_mi podaję link gdzie są te srebrne talerze do wypożyczenia, ale widziałam jeszcze inne... http://fun-decor.pl/wypozyczalnia.pdf
-
nadrobiłam wątek i nieśmiało pytam, przyjmiesz mnie do grona czytaczy?
-
mala_mi podaję link gdzie są te srebrne talerze do wypożyczenia, ale widziałam jeszcze inne... http://fun-decor.pl/wypozyczalnia.pdf
Dziękuję, obejrzę ofertę jak będę miała trochę więcej czasu. Niestety nie wiem czy będę mogła sobie pozwolić na to, po pierwsze ciągnie to dodatkowe koszty, po drugie, chyba zajmuje to więcej miejsca na stołach.
-
Oczywiście!! Zapraszam niedzwiedzica!! Będzie mi miło :)
Z nowości, to podpisaliśmy dziś umowę z barmanem. Na podpisaniu umowy zrobił nam degustcję drinków. Były pyszne. Dawno też nie piłam i po jednym już zawirowało mi w głowie ;) Alkoholu nie planujemy dużo, mam nadzieję, że starczy...
Co do dekoracji.. intensywnie o tym myślałam.. zastanawiałam się też przez chwilę nad tym srebrem, o którym vivka wspomniała, ale ostatecznie zostanie jednak to złoto.. już mam wizję, a to ważne :)
-
Gratuluję kolejnego kroku. Barman to super sprawa :)
-
Ale mam dziś doła.. jest ryzyko, że Michał nie będzie mógł przyjechać na weekend. Ja też do niego nie mogę jechać, bo mam szkołę.. To by znaczyło, że nie będziemy się widzieć przez 3 tygodnie... A tego nie zniosę!!! :Placz_1: Dobija mnie do tego jeszcze to, że wciąż nie wiemy, czy Poznań, czy Kielce, czy jeszcze coś innego... Już mam dość tej sytuacji!!
-
Ja tez mam dzisiaj taki dzień wiec Cię rozumiem :przytul: :przytul: :przytul: :przytul: :przytul: :przytul: :przytul:
3 tygodnie szybko miną, a potem będziecie znowu razem, dasz rade ;)
-
1,5 tygodnia już minęło.. wiem, że zacisnę zęby i będzie ok. Najbardziej męczące jest to, że to już tak trwa i trwa i nie wiadomo co dalej...
-
a ile Wam jeszcze tej szkoły zostało? Ty pracujesz i uczysz się w Poznaniu tak?
a on pracuje w Kielcach tak?
jakąś decyzję będziecie musieli podjąć bo taka rozłąka nie jest wcale dobra dla związku ::) zastanawialiście się co wybrać?
a może zamieszkacie gdzieś w połowie drogi między Poznaniem a Kielcami? ;)
-
Szkoła to akurat nie problem. Michał teraz do żadnej nie chodzi. Ja w tym roku kończę w Poznaniu i w przyszłym zaczynam w Krakowie (więc bliżej z Kielc :) ale to tylko jeden weekend w miesiącu, więc nie ma znaczenia..
Sytuacja wygląda mniej więcej tak:
Poznań: fajne miasto, z większymi możliwościami rozwoju
mam tu pracę
mam tu własną działalność
wykładam na uniwerku - mało bo mało, ale to chyba mnie tu najbardziej trzyma
mam tu nowe mieszkanie, które dostałam parę lat temu od rodziców
no ale Michał nie może tu znaleźć pracy w zawodzie
Kielce: nie znoszę tego miasta! Dołuje mnie..
Michał ma tu dobrą pracę
ja też mam tam ofertę pracy - i to naprawdę fajną i nieźle płatną, lepiej niż w Poznaniu- będą to miejsce dla mnie trzymać chyba jeszcze ze dwa miesiące.
mieszkanie - póki co nie ma, ale Michał i tak chciał jakieś kupić, w Kielcach będzie mógł kupić zdecydowanie większe, jak w Poznaniu, choć to by znaczyło, że będziemy przez jakis dłuższy czas na wynajmowanym i w Kielcach nie ma zbyt ciekawej oferty deweloperów.
praca naukowa - w Kielcach nie ma mojego kierunku
Nawet myślałam o przeniesieniu się do Kielc, choć naprawdę nie znoszę tego miasta. Problemem jest uniwerek, na którym chciałam robić doktorat, prowadzę zajęcia i działalność- klienci, których już mam. Wiadomo mogę spróbować otworzyć działalność w Kielcach, ale klientów, których mam muszę doprowadzić do końca (czyli jeszcze ok. 1,5 roku). Właściwie jestem w stanie ogarnąć to wszystko w jeden dzień np. piątek. Ale to by oznaczało że muszę od poniedziału do czwartku w Kielcach ogarnąć etat no i może klientów z Kielc, a potem jechać na piatek 400 km. do Pozania. No i moi rodzice w Bydgoszczy. Odwiedzam ich dwa razy w miesiącu... i nie chcę, żeby to się zmieniło. Jestem jedynaczką, więc boję się co będzie, jak się wyprowadzę tak daleko, a oni będą potzrebowali mojej pomocy.
Ciągle to wszytko rozważamy, ciągle o tym myślimy... Myśleliśmy też o zupełnie innym miejscu, ale wtedy oboje musielibyśmy zaczynać od zera.
Długie to strasznie wyszło... Zupełnie nie wiem, co zrobić...
-
W Waszej sytuacji to ktoś zawsze będzie nieszczęśliwy, każde z Was jest przywiązane do swojego miejsca
trochę ciężko pogodzić małżeństwo z taką odległością ...
a rozmawialiście o tym co będzie po ślubie ?
-
Nie no do ślubu, to już musimy podjąć decyzję!! Już niedługo musimy ją podjąć. Michał nawet nie jest tak przywiązany do Kielc, mógłby się przenieść, tylko ta praca.. Nie ma jej i szanse są raczej kiepskie...
-
Chyba łatwiej by było jakby on się rzeczywiście przeniósł do Ciebie skoro masz i prace i mieszkanie, wykładasz na uczelni i masz działalność, On w sumie borykałby się tylko z poszukiwaniem pracy, a na początku mógłby poszukać czegoś nie w zawodzie
osobiście bardziej mi się podoba Poznań niż Kielce i z tych dwóch miejsc na pewno wolałabym mieszkać w Poznaniu :)
-
myślę podobnie jak Alis,no,ale decyzja i tak do
Was należy-trzymam kciuki ::)
-
Pewnie, ostateczną decyzje musicie ustalić wspólnie, trzymam kciuki bo może to nie był łatwe ;)
-
moim zdaniem powinniscie postawic na Poznań :) to fajniejsze miasto niz Kielce..
w Kielcach byłam raz ale kojarzy mi się z szarością, biedą i bezrobociem mimo wszystko...
nie wiem jaki zawód ma Twój narzeczony ale może w Poznaniu mógłby otworzyć własną firmę?
i rzeczywiscie taką decyzję tak naprawdę musicie podjąć już niedługo, nie czekać z tym do ślubu...
-
Faktycznie trudne decyzje przed Wami. Tule.
My tez to przerabialismy. Ja nie dalabym rady w zwiazku na odleglosc, mam za bardzo pokrecona psychike..
-
Ja nie dalabym rady w zwiazku na odleglosc, mam za bardzo pokrecona psychike..
ja też nie dałabym rady, 1-2 dni bez R to dla mnie męczarnia już ::)
Magna a mieliscie w ogole okazję pomieszkać sobie razem?
-
ja nie dałabym rady bo nawet nie zasnę sama jak nikogo obok mnie nie ma ;) ;) ;) ;)
-
No mi Poznań byłby bardziej na rękę. Ale sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana.. :urwanie_glowy: Michał nie może podjąć pracy nie w zawodzie, bo ma 3 lata na zrobienie certyfikatu, a może go tylko zrobić pracując w zawodzie. Inaczej dwa lata szkoły i włożone w to pieniądze.. pójdą w pi... Ja zresztą jestem w podobnej sytuacji. No właśnie co do mojej pracy.. to praca w zawodzie, ale nie jestem z niej zadowolona, nie jest na etat.. miałabyć tymczasowa, bo to mi akurat zaproponowali, ale nie szukałam innej, bo mamy z Michałem ten sam zawód, liczba miejsc mocno okrojona, więc nie chiałam mu robić konkurencji, bo ja mam raczej większe szanse.. W Kielcach mam zagwarantowany etat, na czas nieokreślony. Wiecie.. myślę tu o dziecku..bo po śubie chcemy się zacząć starać.. W Poznaniu ciężko dostać etat w naszym zawodzie. W Kielcach jeśli o to chodzi na pewno byłoby stabilniej.
Zwariować można ::)!!! Czasami mam ochotę rzucić monetą!!!
Co do mieszkania razem - półtora tygodnia to rekord :) Tak jak pisałam w historii naszego poznania się - ja nigdy nie byłam i nigdy nie wyobrażałam sobie związku na odległość - a tu niespodzianka! ;)
-
Jeśli jesteś w stanie zmienić swoją sytuacje zawodową to rzeczywiście i Ty się możesz przenieść do niego ::) ::) Twoje mieszkanie zawsze można sprzedać lub wynająć i kupić cos na miejscu ::)
Bardziej mnie osobiście zastanawia na ile Wy się poznaliście jeśli jesteście cały czas daleko od siebie, ale oczywiście jeśli jesteście siebie pewni to wszystko da się pogodzić ;) ;) ;) ;)
-
podziwiam Cię, że zdecydowałaś się na tak poważny krok jakim jest ślub ( a także być może przeprowadzka i zmiana pracy) skoro nie mieszkaliście nigdy ze sobą, widujecie się tak naprawdę rzadko. Wspólne życie ze sobą na co dzień weryfikuje każde uczucie.
Ale nie obraź się, że to napisałam- tak po prostu myślę. Wiem z doświadczenia, że wiele ( choć nie wszystkie) takich związków się rozpada. Życzę Wam, żeby w Waszym przypadku było inaczej ;)
-
Sytuację zawodową tak... gorzej z resztą.. :-\
Co do mieszkania, to myślałam o tym, żeby wynająć, zawsze 2 tysiące więcej miesięcznie. Tak myślałam... ale.. To mieszkanie to był prezent od rodziców dla mnie, ale jest zapisane na moją mamę. Moja mama jak usłyszała, że rozważam w ogóle Kielce, to wpadła w szał i powiedziała, że nie ma mowy o żadnym wynajmie... Wiem, że mówiła to w złości.. przynajmniej mam taką nadzieję.. ::)
Poznać to się poznaliśmy i tego jestem pewna. Zanim zaczęliśmy być ze sobą, przez dwa lata, miesiąc w miesiąc spędzaliśmy razem cały tydzień. Uczestniliśmy razem w treningach np. interpersonalnych, a tam poznajesz drugą osobę, jak mało gdzie..
Vivka - wiem... Ale nigdy nie byłam tak pewna. Nigdy nie miałam też w sobie takiej gotowości do pracy nad różnymi trudnościami, chodzenia na kompromosy. Ale wiem, że taka sytuacja (na odległość) nie może trwać za długo, bo to wpływa destrukcyjnie na każdy związek...
-
:skacza: Przyjedzie!! Jednak przyjedzie ;D czeka nas w weekend trudna rozmowa, albo rzucanie monetą ;)
-
Sytuację macie trudną , naprawdę.. Poznań to według mnie fajne miasto i sama mogłabym tam mieszkać ale z tego co piszesz to zdecydowanie wybrałabym jednak Kielce. Czeka tam na Ciebie praca na czas nieokreślony ! - w Poznaniu nie masz na umowę i nie wiesz ile czasu to będzie trwało. Poza tym dostaniesz tam większe pieniądze ! Tym samym możliwość spokojnego starania się o dziecko..
Twój facet ma tam dobrze płatną pracę - w Poznaniu musiałby szukać od zera..nie wiecie ile czasu by mu to zajęło i czy w ogóle się udało ..no i do tego ten certyfikat..Mieszkanie bym wynajęła bo to zawsze dodatkowa kasa a mnóstwo studentów szuka pokoju do wynajęcia w tym mieście ( mam siostrę studiującą w Pzn). Jak zamieszkasz w Kielcach to może polubisz to miasto? Poznasz fajne miejsca gdzie można spędzić czas..na pewno coś tam jest ..Według mnie wszystko przemawia za Kielcami ale decyzja należy oczywiście do Was ;)
-
no ja już przyjedzie to na pewno cos postanowicie ;) ;) ;)
-
Alis nie byłabym taka pewna.. ;) już kilka razy próbowaliśmy to ustalić... Do tego moja babcia miała udar, jest w szpitalu i w niedzielę pewnie będziemy jechali do bydgoszczy, bo chcę ją choć na chwilkę zobaczyć. No a to utrudni nam możliwość spokojnego porozmawiania..
-
to zdrowia dla babci przede wszytskim :)
-
dziękuję :) mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.. wiem, że jest w dobrych rękach :)
-
Z babcią jest coraz lepiej. :) Już od drugiego dnia ma rehabilitantkę, także robi szybkie postępy. Najgorzej jest z mową, śmiejemy się, że babcia tworzy nowy język :) Biedna.. przypomina mi teraz taką małą dziewczynkę. Bardzo Ją kocham :( mam nadzieję, że szybko wróci do pełnego zdrowia.
Z Michałem rozmawialiśmy, ale tak jak sądziłąm do żadnych konkluzji nie doszliśmy...
Krok 13: dekoracja sali - pomysły
Ogarnęłam kwestię dekoracji.. póki co w głowie. Mam już pomysł na to, jak ma to wszystko wyglądać. To jest tylko zarys. Nie konsultowałam tego z dekoratorką, ponadto liczę się, że ze względów technicznych i finansowych, być może będę musiała z pewnych rzeczy zrezygnować. Ale jeśli chodzi o sam zamysł, to wygląda on tak:
1. Na podłodze chcemy położyć białą wykładzinę, żeby wyglądąło o tak:
(https://lh4.googleusercontent.com/JpEjzlSsZQl6zIY-9GCYrulnEoYqqWBvOF6XyEB1l8I=w600-h357-no)
2. Wszystkie kwiaty mają być takie: pastelowe piwonie
(https://lh6.googleusercontent.com/-iFjlCuiUaKY/UymfO-_o37I/AAAAAAAAAPE/OxrO8XTM_UE/w450-h614-no/3105.jpg)
3. Na schodach, które prowadzą do pałacu i na schodach prowadzących na taras (czyli pod namiot, w którym będzie wesele) planujemy śiwiece
(https://lh6.googleusercontent.com/-WQN9QNmgta0/UziB_fxoEwI/AAAAAAAAAQA/uJmRcROAzq8/w519-h387-no/Przechwytywaniell.JPG)
podobnie na około namiotu, gdzie są ławki i stoliki, przy których można usiąść
zastanawiam się też jeszcze, czy te świeczniki-klatki będą paskowały do całości, czy nie lepiej świczniki- szklane tuby
4. Przy zejściu ze schodów, które prowadzą pod namiot, takie mniej więcej kompozycje kwiatowe (tylko trochę mniejsze)
(https://lh5.googleusercontent.com/-QXXawTQh_mw/UziB-pjSoEI/AAAAAAAAAP8/pxuJymE_3PU/w600-h388-no/Przechwytywanieg.JPG)
5. Jeśli chodzi i kompozycje na stołach, to myślałam, o takim coś układzie (stoły będziemy mieć okrągłe):
(https://lh5.googleusercontent.com/-97U0ID2hjAA/UziCCWSgWVI/AAAAAAAAAQo/r7oFLNyo3Ow/w426-h600-no/bordo3d.jpg)
czyli dość duży, okrągły bukiet, ale niewysoki, złamany 2-3 wysokimi świecznikami + małe świeczki na stole
wciąż gdzieś po głowie jednak chodzą mi te wysokie kielichy.. Byłoby więcej miejsca na stołach.. Obaiam się, że taka kompozycja może zabrać za dużo miejsca. Muszę się jeszcze przyjrzeć, jakie duże te stoły są w Pałacu
białe obrusy
no i złote dodatki... taki jak pisałam:
sztućce, jeśli będzie nimi dysponował pałac, lub dekoratorka ( w wypożyczeniu się orientowałam - dość cięzka sprawa)
złote numerki na stoły
(https://lh3.googleusercontent.com/-0yAAXjBn6lM/UziB__WWIJI/AAAAAAAAAQQ/DvcrBGK3J0I/w266-h369-no/il_570xN.559082001_imp5.jpg)
w złotej kolorystyce tablica z rozsadzeniem gości
no i złote talerze podstawowe:
(https://lh4.googleusercontent.com/-NNeLgZQXTTk/UziB-WD_LmI/AAAAAAAAAPs/dQmT0iZXIig/w288-h389-no/Pretty-Wedding-8-wyrafinowany-i-klasyczny-slub-z-oklahomy+%25281%2529a.jpg)
6. Jeśli chodzi o nasz stół, to nie chcemy żadnych specjalnych dekoracji na stole, mi się też nie podobają te wielkie, leżące bukiety, więc wymyśliłam małe bukieciki na stole, obok stołu duży bukiet w szklanej tubie, a za nami nasze inicjały z kwiatów (coś takiego, jak na zdjęciu, tylko kwiaty mają być ułożone nie jak na zdjęciu w ramkę, tylko w nasze inicjały)
(https://lh6.googleusercontent.com/-N9_bUYb7PHw/UziCCaeH5ZI/AAAAAAAAAQ4/dtE5rnb26pU/w278-h346-no/pink-peach-gold-wedding-inspiration-boarda.jpg)
7. Marzą nam się też krzesła bez pokrowców (takie mniej więcej, jak na zdjęciu-tylko bez ozdób):
(https://lh5.googleusercontent.com/-Tz2HwrYu4rA/UziB9S9A6TI/AAAAAAAAAPc/ejJ_i9_fyYQ/w352-h491-no/162a.jpg)(https://lh3.googleusercontent.com/-Ez0vGJSb4hk/UziB9j8IkmI/AAAAAAAAAPg/jHrjK2759Qg/w348-h518-no/46.jpg)
ale jeśli chodzi o to, to jeszcze do weryfikacji, bo nie wiem, jakie krzesła są w Pałacu, jakie będzie miała dekoratorka i jaki jest ewentualnie koszt wypożyczenia.
8. Na środku tarasu, pod namiotem stoi też fontanna - myślałam o tym, żeby przyozdobić ją pływającymi świecami
Ale Was zasypałam zdjęciami... :) Mam nadzieję, że widzicie to oczyma wyobraźni, tak jak ja widzę ;) Wszelkie sugestie - mile widziane :)
Krok 14: pomysł na tort
Wybrałam też z Michałem, jak chcemy żeby wyglądał nasz tort. Jednak to, czy taki będzie zależy od tego, czy zasmakują nam torty w Awangardzie, bo nie sądzę, żeby zrobili taki w Sowie.. ;)
(https://lh3.googleusercontent.com/-gThwVjnMQFM/UziUganF3UI/AAAAAAAAARQ/A6Z7XCuhOHU/w441-h600-no/zlote-torty-weselne-26.jpg)
-
wszystko robi wrażenie. ale wiesz że ten ogód to też minus...
goście mogą sie rozleźć pod dworze zamiast sie bawić.
ale skoro masz Jacka to nie sądzę ;)
-
pastele i złoto to myślę dobry pomysł :)
tort przepiękny ;)
zastanawiam się tylko czy ten biały dywan to dobry pomysł bo co prawda robi klimat na sali ale po kilku godzinach może być pełen śladów butów bo w ogrodzie pałacowym nie ma chodników tylko piaskowe drogi ale to taki szczegół ;) ;) ;)
-
A wg mnie-ale nie gniewaj się, luźna myśl, ale uważam, że trochę za dużo bierzesz sobie na głowę, za bardzo się przejmujesz- tu dywan (ze śladami fakt- Alis ma rację), dodatkowo chcesz wynajmować złote talerze, wymienić krzesła....myślę, że takie przemeblowanie wszystkiego chyba nie jest najlepszym pomysłem....może po prostu miejsce Ci nie odpowiada? Może warto by zmienić na takie, które bedzie Ci odpowiadało w każdym calu?
Ja ze swojej sali nie zmieniłabym niczego, ma IDEALNY klimat, umeblowanie, kolory....może nie trafiłaś na salę marzeń i stąd tyle...zmian, udziwnień?
-
Piękny tort sobie wymarzyliscie ;)
jestem ciekawa jak Wam go wycenią w Awangardzie ::)
-
Alicja wierzę w Jacka ;)
Alis też mnie to trochę przeraża.. piasek piaskiem, ale jak się komuś coś rozleje... :-\ Może te wykładziny są jakoś inaczej skonstruowane ;) często są na imprezach, no i na targach, a tam tysiące ludzi się przewala... Jeśli chodzi o ogród botaniczny, to zejście do niego z Pałacu w trakcie wesela jest zamknięte, a cały taras jes twyłożony kostką, więc chyba nie powinno być tak żle... ::)
doksik Faktem jest, że to właśnie sala najbardziej spędza mi sen z powiek, ale nie wiem, czy to kwestia miejsca... chyba bardziej mojego bzika ::) Nie mam poczucia, że dużo biorę na siebie, ale to pewnie dlatego, że ja to lubię.
Vivka Mam nadzieję, że cena nie będzie się jakoś różniła od tych i tak już kosmicznych ;) Wydaje mi się, że ten tort jest prostszy od tych, które awangarda ma w katalogu. Ten wzór na torcie robi się chyba przy pomocy szablonu. :)
-
Taras jest wyłożony kostką ale wierz mi ze ludzie się rozchodzą do tego parku a taras raczej zamknięty nie jest - nigdy nie widziałam żeby był a wesela są co weekend w sezonie ale uwierz ze spacerowicze tam nie chodzą jak jest wesele ;)
-
Jacek da radę, uwierz. :)
co do to tarasu... chyba aż tak sie nie rozlezą goście, panie w szpilkach będą raczej uważać gdzie chodzą. A gdzie pani tam i pan:)
-
Magna
jeśli chodzi o tort to Awangarda na pewno podoła tylko żeby smaki Ci podpasowały ;)
-
No właśnie o te smaki się obawiam... Dzwoniłam tam już dziś, mam się odezwać pod koniec roku :)
-
No właśnie o te smaki się obawiam... Dzwoniłam tam już dziś, mam się odezwać pod koniec roku :)
No ponad rok wcześniej to trochę za dużo ;)
-
ale jakbyś była w BDG 20 kwietnia to możesz podjechać do nich na degustację ;)
-
No właśnie tak sobie myślałam, ale Pan, z którym rozmawiałam powiedział, że w przyszłym roku mogą być nowe smaki, albo jakiegoś z tych co teraz są może już nie być... Ale tak sobie myślę Vivka, że Ty masz rację.. bo tu nie chodzi o to, że ja już mam wybrać konkretny smak, tylko sprawdzić, czy mi te torty w ogóle smakują.. A wiesz może, o której jest ta degustacja i jak to się w ogóle odbywa?
-
jeszcze nie wiem dokładnie, ale będę się z nim kontaktować bo my też się wybieramy bo nie jesteśmy zdecydowani na konkretny smak ;) tzn. tylko ja miałam okazję je smakować więc chcę dać jeszcze szansę mojemu przyszłemu małżonkowi ;)
-
a to trzeba się zapisać na tą degustację? jak będziesz coś wiedziała to daj znać :)
-
hmmm w sumie nie wiem... ale będę się z tym kolesiem kontaktować w tym tygodniu to sie spytam i dam Ci tutaj znać ;)
tak sobie jeszcze patrzyłam na Twoje pomysły i powiedz mi czy w tych klatkach będziesz miała jakieś specjalne niegasnące świece? bo ja bym się obawiała, że jak zawieje wiatr to mogą zgasnąć... ale to może jakieś moje fanaberie ;)
-
hmm... o tym nie pomyślałam.. :P to może faktycznie lepiej, jakby te świece były w szklanych tubach..
-
Piekny tort!
Najwazniejsze, ze Babcia czuje sie lepiej.
Przepraszam, ze tak na szybko, obiecuje ze nadrobie.
Widze, ze do przygotowan zabralas sie jak profesjonalny weeding planer :-D
-
haha już kiedyś pisałam, że chyba po tych całych przygotowaniach, to będę mogła własną firmę zajmującą sie organizacją wesel otworzyć. ;P
-
Ciekawa jestem, czy zrobią Wam taki tort. U mnie w mieście jest jedna cukiernia zajmująca się jedynie tworzeniem tortów artystycznych, głównie właśnie ze zdjęć. Siostra niedawno zamawiała tam tort na wesele i powiem, że rewelacja. Wygląd odwzorowany idealnie, a co najważniejsze, przepyszny. Niestety ceny astronomiczne :D
-
No to właściwie tak samo jak u nas.. Też jest chyba tylko jedna taka i ceny też niestety astronomiczne.. :/
-
Gosia po tym, jak ostatnio mnie zapytałaś, jaką suknię planuję mieć, zaczęłam się orientować w tym temacie.
I tu mam do Was sporo pytań. Zabrałam się do tego, ale nie wiem, czy dobrze.. Kiedy powinno się kupować suknie? Kiedy jest największy wybór? Kiedy są przeceny? Czy modele na np.2014 rok są dostępne przez cały rok 2014? Niektóre firmy mają kolekcje wiosenne i jesienne..
Wczoraj to sobie obmyśliłam tak...
W kwietniu zrobię przez internet, jak największy przegląd sukni. Właściwie to już zrobiłam przegląd firm od a do j ;)
W maju zrobię selekcję, wybiorę te które mi się najbardziej podobają. Zorientuję się w jakich są salonach, żeby rozplanować jakoś rozsądnie tournee po nich.
Między czerwcem a wrześniem, na spokojnie pojeżdżę i poprzymierzam.
A między październikiem a grudniem kupię sukienkę.
Czy to ma ręce i nogi?
-
Jak najbardziej. Wyprzedaże zaczynają się około października. Kiecke szyją przeważnie od 3-4 miesięcy. Także zdążysz.
Ja swoją kupiłam na wyprzedaży prawie 3,5 tyś taniej. :)
a przeróbki jak najbardziej miałam. Na miesiąc przed przyszłam, suknia sobie u nich wisiała przymierzyłam, panie naniosły poprawki, a 2 tyg przed ślubem ją zabierałam :) odświeżoną oczywiście :)
-
myślę ze to jak najbardziej dobry plan bo i załapiesz się na wyprzedaże i spokojnie zdążysz przed ślubem ;) ;)
-
Alicja, 3500!!??? :o Gdzie Ty taką wyprzedaż upolowałaś??
A powiedzcie mi jeszcze, czy w tym pazdzierniku będą dostępne jeszcze wszystkie modele z 2014 roku? I czy przeceniane są wszystkie modele, czy tylko wybrane?
-
mysle ze to zależy od salonu, każdy ma swoje zwyczaje wyprzedażowe ::)
-
różnie to bywa ::) ::) ::)
moja suknia pierwotnie kosztowała ponad 5000. zapłaciłam 1900. ;)
-
Myślę, że dobrze to rozplanowałaś :) niby jeszcze wydaje się, że tak dużo czasu, ale... no właśnie :)
Nie wiem tylko czy jest sens robić jakiś szczegółowy rekonesans - zazwyczaj wszystko wychodzi podczas mierzenia. Chyba większość z nas wyszła w takiej sukni, jakiej by się nigdy nie spodziewała założyć :)
Co do wyprzedaży - tak jak dziewczyny piszą, co salon to zwyczaj. Przecenie podlegają (u nas) najczęściej mniej chodliwe modele/rozmiary. Warto mieć 4-6msc zapas czasu przed ślubem. Ja zamówiłam suknię pod koniec marca (mierzyłam w grudniu i w marcu) i Panie rozkładały ręce i krzyczały na mnie, że teraz to panny młode na 2015 przychodzą, a nie ja sierotka na sierpień tego roku :D nie wiem tylko, na ile to chwyt marketingowy, a na ile prawda :)
-
Wiecie..boję się tylko tego, że w czerwcu przymierzę suknię swoich marzeń, będę czekała do października i już jej nie zobaczę, ani w przecenie, ani wcale..
Gosia ten rekonesans robię dlatego, że mam wymarzony konkretny krój, a jak sama zauważyłaś takich sukienek nie ma za wiele, więc muszę się zorientować gdzie jest sens w ogóle zaglądać..
-
dlatego ja bym zaczęła szukanie po wakacjach. żebyś sie teraz nie zakochała. :)
-
no tak... ale z drugiej strony będzie wtedy już mniejszy wybór.. no nie?
-
ale będzie nowa kolekcja... :)
-
ja tam był pochodziła i zobaczyła jak Ci pójdzie, przecież nie musisz się trzymać sztywno swojego harmonogramu, rozeznasz się mniej więcej w jakim salonie co mają, z czego są suknie szyte, będziesz wiedziała czego się spodziewać, gdzie warto a gdzie nie zajrzeć po wakacjach ;) ;) ;)
ja jak weszłam do niektórych salonów w Bydgoszczy to już wiedziałam ze więcej tam nie wejdę cokolwiek by postawili na wystawie - wiec później czas oszczędziłam przynajmniej ;) ;)
-
A będziesz szukać w BDG? Czy tylko w Poznaniu? ::)
-
Z tego co się zdążyłam zorientować to głównie Warszawa. ::) Michał już się zdeklarował, że będzie mnie woził gdzie będę chciała, żebym znalazła sukienkę marzeń :)
Aaaaaaaaaaa.... skończyłam pierwszy etap. Tak mnie wciągnęło przeglądanie sukienek, że przejrzałm kolekcje na 2014 rok 158 marek, a właściwie to więcej, bo tyle to przejrzałam na "twojej sukni", a należałaoby dodać jeszcze wszystko co było na 2014 rok na love my dress.
:mdleje: :mdleje:
-
:hello: :hello: :hello:
Pozwolę się przyłączyć ;D
Jeśli chodzi o przeglądanie sukien w necie to uwierz mi, szkoda czasu :) One wyglądają zupełnie inaczej na żywo :)
Ja bym na Twoim miejscu już zaczęła chodzić po salonach :)
-
Zapraszam mgielka :)
Liczę się z tym, że one wyglądają inaczej i że pewnie można się nieżle rozczarować. Chcę dość mało popularny krój i raczej szukałam, jakie marki taki krój w ogóle mają i w jakich salonach są dostępne. Nie szukam przez internet tej wymarzonej.. wiem, że czeka mnie sporo mierzenia ::)
-
A jaki krój sobie upatrzyłaś? Ta kwestia też może zostać zweryfikowana po przymiarkach :) Polecam przejść się do salonu, przymierzyć każdy krój i wtedy zobaczysz w czym czujesz się najlepiej :) Ja się trochę najeździłam w poszukiwaniu sukni. Żałuję że nie zaczęłam rok wcześniej. Wyczytałam, że mieszkasz w Poznaniu - polecam salon "Gracja", nie trzeba się umawiać a mają fajne kiecki :) I obsługa też bardzo cierpliwa.
-
Grację akurat już objęłam swoimi planami :)
Problem jest taki, że właściwie podoba mi się tylko ten jeden krój.. Mam nadzieję, że będzie na mnie dobrze leżał.. Właściwie to myślę, że tak, bo miałam kiedyś taką suknię wieczorową i się dobrze w niej czułam.
A myślałam o czymś takim: cała z koronki, krój prosty, bardzo dopasowana do mniej więcej połowy uda, dalej puszczona, z trenem, lekka, bez koła!! Sporo jest takich, ale syren, mało prostych. Co do tego jestem pewna. Jeśli chodzi o górę to zobaczę podczas mierzenia, ale nie chcę samego gorsetu. Najbardziej mi się podoba dekold w kształcie V, dość głęboki, albo z kolei koronka prawie pod szyję (dekold łódka). Plecy podobnie, albo duże wycięcie w kształcie V, albo sama koronka. Rękawów nie mam sprecyzowanych.. podobają mi się zarówno szerokie ramiączka, rękawy do połowy ramienia, jak i długie rękawy. Biorę też pod uwagę, że spróbuję przymierzyć jakieś syreny, ale delikatne. Ech... starałam się opisać najbardziej obrazowo, jak potrafię :)
Haha :D Ale mnie Michał właśnie rozczulił. Był trochę zaspany i powiedziałam mu, że przejrzałam te 358 marek sukien. A on na to - to znaczy, że będziemy musieli jechać do 358 salonów? :) Najlepsze jest to, że nie protestował, tylko był przerażony :Serduszka:
A ty jaką mgiełka suknię wybrałaś?
-
Bardzo dobrze wiem o jakim kroju mówisz :) Też o takim myślałam, ale teraz królują koronki i bardzo dużo sukien o takim kroju miało zabudowane plecy i dekolt koronką a ja w tym się nie czułam. W "Nicole" w Poznaniu jest kilka takich modeli, sama nawet przymierzałam jeden albo dwa...Bo trzeci był za mały :P Były bardzo wycięte plecy, ramiączka i dekolt w literkę V. Tylko były dość bogato zdobione. I babka wkurzająca ::)
Hehe słodkie to musiało być :) :) :)
Ja w końcu wybrałam suknię dopasowaną do linii bioder, z gorsetem, na wierzchu tiul a pod spodem koronka :)
-
Mi się też podobają takie suknie dopasowane tylko do bioder albo nawet do pasa, a dalej luźno puszczone, ale nie wyglądam moim zdaniem w nich korzystnie, zupełnie tracę figurę.
Nicole też mi gdzieś mignęła. Tam też chyba były właśnie jakieś modele, które mnie interesowały.
Tak sobie myślę, że tournee po Poznaniu, to ja zrobię już całkiem niedługo. A jak znajdziemy czas to pewnie przejedziemy się do Warszawy i może jeszcze gdzieś.
-
Ona w sumie jest dopasowana jeszcze niżej, ale nie ma takiego odcięcia. W takich do pasa też tracę figurę - a raczej zyskuję kg :P
Pewnie, poodwiedzaj salony - nie ma na co czekać. A jak będziesz jechała gdzieś dalej to może pomyśl o Łodzi - salon "Najna", tam mają bardzo atrakcyjne ceny. Moja suknia jest tam 700 zł tańsza - dzwoniłam z ciekawości, bo czytałam w necie, że są konkurencyjni cenowo. Na droższych sukniach podobno jeszcze większe różnice.
-
No właśnie z dużym prawdopodobieństwem tym innym miastem miałą być Łódź :) Tam kilka salonów, gdzie mają takie suknie. Ale o tym salonie chyba akurat nie słyszałam. Dziękuję za informację! Na pewno z niej skorzystam :)
-
Nie ma za co :) Z ich strony wynika, że są to 3 salony obok siebie - więc na pewno byłoby co przymierzać ;)
-
Uuu... Raj dla panny młodej :D
Boże.. tak czytam co napisałam... DekolTTTT! :glupek: Czasem, jak piszę coś na szybko, na komputerze to aż wstyd.. :oops:
KROK 15: fotograf cz.2
Wczoraj spotkaliśmy się z kolejnym fotografem. Tym razem wybór padł na Agencję Snap Shot. Para sympatyczna. Ceny, w porównaniu do innych fotografów, których bierzemy pod uwagę bardzo konkurencyjne. Jeśli chodzi o zdjęcia z pleneru.. to różnie.. ale było kilka, przy których chyba po raz pierwszy zaświeciły mi się oczy i pomyślałam, że takie zdjęcie chciałabym mieć :) Niestety zdjęcia z wesela mi się zupełnie nie podobały. Z Bydgoszczy to tyle, ale chcemy się spotakć jeszcze z 2-3 fotografami. Dziś nawet zaczęliśmy się zastanawiać, że jeśli nikt nam się nie spodoba, to nie będziemy robić zdjęć na weselu, tylko plener i kościół. Nic na siłe.. Bez sensu, żeby płacić za coś co nam się zupełnie nie podoba..
-
Ja tak sobie myślę ze chciałabym mieć jakąkolwiek pamiątkę z wesela i do zdjęć na wesele wzięłabym choćby tego fotografa co będzie robił zdjęcia w kościele ::) ::) zawsze byłoby co obejrzeć później
ale z drugiej strony niektórzy się dziwią ze my np. nie chcemy kamerzysty bo nam się nie podobają zazwyczaj te filmy wiec ten brak zdjęć w sumie byłby uzasadniony ::) ::)
-
No pewnie, ja też bym wolała mieć te zdjęcia.. ale, zobaczymy, czy jeszcze nam się coś spodoba. W razie czego, przecież mamy porządnego kamerzystę, więc pamiątka będzie.
W sobotę i w niedzielę byliśmy też na kolejnych lekcjach tańca. Michał już się mnie zapytał, czy po ślubie będziemy dalej kontynuować :) Zaczęliśmy się uczyć cha-che :)
-
wow :o :o
to może zatańczycie jakiś pokazowy taniec ;) ;) ;)
-
No my właśnie na pierwszy taniec mamy cha-che, a po północy tańczymy tango :) Nasza instruktorka mówi, że ze spokojem damy radę, bo dobrze nam idzie (co najważniejsze Michałowi świtnie idzie, bo faceci często odstają od swoich partnerek) no i mamy jeszcze ponad rok.
-
nie no jak już Wam dobrze idzie a tyle czasu jeszcze to nie ma się co martwić ::) ::) ::) ::)
-
no zobaczymy.. kroki nimy umiemy, ale wiesz Ci profesjoalni tancerze to mają niesamowitą lekkość.. no lae jeszcze rok, a my dopiero mieliśmy 3 spotkani apo 1,5 godziny.. Dziś założyła szpilki i ćwiczyłam cha-che przed lustrem :cancan:
-
Cha-cha szybko wchodzi w krew ;) spokojnie dacie radę i z lekkością tańczyć, mając rok.
-
toć za rok Wy to zatańczycie jak na turnieju ;D
-
oj.. chciałabym... będę Was informować na bieżąco o naszych postępach w tańcu :)
-
KROK 16: wizażystka
Nie miałam tego w planach tak szybko, ale naczytałam się na forum o terminach do wizażystek i stwierdziłam, że nie ma na co czekać :) Dziś właśnie zarezerwowałam sobie makijaż ślubny. Idąc za radą Alis, zrobiłam to u dwóch wizażystek: Karoliny Szczuki i Angeliki Piotrowskiej. W kontakcie telefonicznym zdecydowanie bardziej przekonała mnie do siebie Karolina Szczuka. Zresztą chyba od samego początku jakoś bardziej ona do mnie przemawia. Zatem do niej pierwszej umówię się na makijaż próbny i jeśli mi się spodoba, to nawet nie będę szła do pani Piotrowskiej na próbny.
-
super, dobrze ze łapiesz terminy póki są wolne
ja się niestety spóźniłam tam gdzie chciałam ;)
-
pięknie maluje.
znajoma miała ślubny u pani Piotrowskiej i była bardzo zadowolona. O pani karolinie też dużo dobrego słyszałam.
mnie malowała M. Madaj i byłam mega zadowolona. Make-up trzymał całą imprezę główną, oraz poprawiny bez poprawek a było ponad 35 stopni .
-
magna mnie przez telefon też pani Szczuka bardzo przekonała...Niestety na próbnym już nie...
-
Alis a do kogo Ty chciałaś się zapisać?
Mgielka a co się stało? co Ci nie odpowiadało?
-
Ogólnie warsztat chyba p. Angelika ma sporo lepszy....
-
włąsnie do Pani Moniki Madaj bo widziałam jej makijaż na żywo i bardzo mi się podobał niestety miała już zajęty termin :-\
-
Cała się świeciłam i jak wróciłam do domu to miałam już trochę rozmazany tusz a cienie po kilku godzinach były zrolowane w kącikach powieki.
-
:o
To mnie przestraszyłaś... ja się właściwie na nią bardziej nastawiałam.. no ale nic pójdę na próbny i zobaczę..
-
Magna a czemu właściwie odrzuciłaś make up pani Moniki?
jak chcesz to Ci wyślę parę fotek mojego make up.
-
hm.. właściwie nie wiem.. Przeglądałam zdjęcia na jej stronie i bardzo dużo bylo kolorowych makijaży.. a ja takiego nie chcę.. chyba dlatego..
Alicja wyślij mi te fotki, chętnie przejrzę :)
-
Alicja, tu daj
-
tak chcemy tu ;D
-
Oko: (http://images62.fotosik.pl/880/eb856380d7adb054m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=eb856380d7adb054)
całość: (http://images64.fotosik.pl/880/c2cbea885928bbc4m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=c2cbea885928bbc4)
próbny: (http://images64.fotosik.pl/880/31f098b84054f744m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=31f098b84054f744)
-
bardzo ładnie Ci z grzywką na bok tak jak na ostatnim zdjęciu ;)
a makijaż to już mówiłam ze mi się podoba ;)
-
łaaaadny :)
-
bałam sie że podczas uroczystości ,a potem tańców oklapnie mi od potu... i dobrze sie stało że jej nie miałam bo przy 35 stopniach na bank by oklapła :)
-
no makijaż ładny, ale zupełnie nie mój klimat...Wiadomo, że wizażystka może pomalować nas jak tam sobie chcemy.. ale jednak wydaje mi się, że każda ma swój styl.. i dobrze by było, żeby ten styl pokrywał się z naszym..
-
Ten fiolet to tez nie mój styl, chyba do moich oczu nie pasuje ale wizualnie i estetycznie makijaż prezentuje się bardzo ładnie ;) ;) ;) nic nie można mu zarzucić ;)
-
Będę podczytywać jeśli pozwolisz :hello:
-
Zapraszam Jolu :)
-
magna a kiedy się na te próbne wybierasz?
-
Planowalam maj/czerwiec, a jeśli jeszcze będzie trzeba, to przed ślubem jeszcze jeden próbny.
-
Ciekawa jestem jak Ci się spodobają. Daj koniecznie znać i pamiętaj o fotkach :)
-
Naturalnie :)
mgielka do kogo Ty ostatecznie idziesz na makijaż?
-
Wysłałam Ci link na priv.
-
Idąc za ciosem pomyślałam o szukaniu fryzjera. Póki co myślę o trzech salonach: Zaremba (na gdańskiej i na dworcowej) oraz Salon Akademia Papaver. Możecie coś doradzić?
-
z zaremby koleżanka była mega niezadowolona. do tego stopnia, że po próbnej w której nie chciała nigdzie wyjść zmieniła fryzjera.
-
A u kogo była? I w jakim salonie?
-
Ja słyszałam dobre opinie o Adamie Przyjemskim.
-
Wlaśnie przejrzalam jego dzieła! Niektóre fryzury mnie zachwyciły.. Coś czuję, że bez problemu by podołał temu co chcę :) Dziękuję mgielka!! Jesteś skarbnicą wiedzy ślubnej!!!
-
Magna, aż się zaczerwieniłam :oops: :) Nie ma za co :) z tą skarbnicą to przesada, ale cieszę się że mogłam Ci pomóc :)
-
No nie bądź taka skromna!! Nie po raz pierwszy mi pomogłaś... Swoją drogą makijażystka w tym salonie też wydaje mi się ciekawa..
-
Co do makijażystki to nie mam pojęcia, ale skoro Ci się podoba to może warto spróbować - miałabyś wszystko w jednym miejscu ;) Jak mogę to pomagam :)
-
Ja tez bylam u Zareby, u Gosi na dworcowej i bylam bardzo zadowolona
-
KROK 17: fryzjer
Na nic nie czekam, tylko działam.. ;) Spodobał mi się ten fryzjer, którego polecila mgielka. I co? I już wczoraj wstepnie zarezerwowałam sobie u niego termin na czesanie ślubne. Pani, która mnie zapisywała była nieco zaskoczona, ze tak wcześnie... Hm.. No może faktycznie.. Ale z drugiej strony.. Nikt mi już terminu nie sprzątnie!! ;D A ja mam kolejną rzecz z głowy ;)
-
W sumie nie ma co czekac. Ja sie obudzilam z przyslowiowa reka w nocniku, gdy okazalo sie, ze 10msc przed slubem, moj termin jest juz full oblozony. A to byla wymazona wizazystka :-)
-
KROK 17: fryzjer
Na nic nie czekam, tylko działam.. ;) Spodobał mi się ten fryzjer, którego polecila mgielka.
Po raz pierwszy miałam przyjemność zobaczyć jego fryzury dzięki Twojemu wątkowi i mgiełce są wyjątkowe i bardzo mi się podobają :)
magna a co z obrączkami? masz już wybrane?
-
No jego fryzury robią wrażenie!! Na mnie zrobiły takie, że się w ogóle nie zastanawiałam..
Obrączki wiemy jakie mniej więcej chcemy. Byliśmy w 3 sklepach przymierzać, ale to raczej przy okazji i żeby poczuć jak to jest mieć je na palcu (stwierdzam, że fajnie) :) Ale wybór zaplanowaliśmy sobie dopiero na grudzień/styczeń, żeby nie zajmować się zbyt wieloma rzeczami jednocześnie :)
-
Nie idź do Omegi czasem
-
Nie mam zamiaru.. ;) już się trochę naczytałam :) a Ty miałaś jakieś przykre doświadczenia?
-
Tak, nie polecam. Kłamią i w dodatku tylko uprzejmi przed zapłatą, po dostaniu pieniędzy okropni
-
Ale już macie obrączki? Już załatwiliście sprawę? Współczuję takich przygód.. :/
-
Magna a macie jakiś wzór wybrany?
Białe czy żółte złoto?
-
Wzór - raczej klasyka, ale nie takie okrągłe.
A jeśli chodzi o złoto - najprawdopodobniej różowe.
Być może zrobimy sobie grawer linii papilarnych w środku.
Póki co najbardziej podoba nam się coś takiego:
(https://lh5.googleusercontent.com/-Ct3ZA_BVhSM/U1DKTf1r3sI/AAAAAAAAASs/oTH2-IWI1lQ/w344-h279-no/Przechwytywanie.JPG)
Choć tych odcień też nam się podoba, ale nie wiem, może na zdjęciu tak tylko wyszły (nie wiem, to jest szczotkowane złoto?):
(https://lh5.googleusercontent.com/-7WRMKqtRFVc/U1DKTY7WS3I/AAAAAAAAASw/gF_xSmR2VmU/s300-no/obraczki-slubne-2012.jpg)
-
My mamy b. podobne do tych drugich, ale ze szczotkowanego zrezygnowaliśmy za namową jubilera, który powiedział, że brud tam łatwo się dostaje ??? i podobno potem i tak się wycierają ?? więc praktyczniej było zwykłe.....ciekawe ile w tym prawdy.
-
No te szczotkowane są mniej złote i dlatego nam się podobają, ale też słyszałam że się wycierają..
A kto wie, moze pójdziemy w zupełną klasykę i kupimy zwykłe złote...
Wpierw musimy gdzieś przymierzyć całe z różowego złota, bo nie mieliśmy jeszcze okazji..
-
Szczotkowane wygląda cudnie na żywo i ogromnie się nam podobało. Ale za namową Pani Konsultant z pracowni jubilerskiej zrezygnowaliśmy. Podobno bardzo szybko się ściera, a warstwa która jest pod tym, jest osłabiona przez szczotkowanie, więc po zejściu tej pięknej warstwy, spód również będzie mniej trwały. Myślę, że to była szczera rada, bo odradziła nam te, które były droższe :)
-
My mamy takie, tylko z jednym diamentem umieszczonym na tej kreseczce i okrągły, a nie kwadratowy:
(http://images63.fotosik.pl/890/bf7fc4f332044234med.jpg) (http://www.fotosik.pl)
/póki co spisują się rewelacyjnie :)
-
wzór bardzo fajny :) ja osobiście lubię błyszczące obrączki i z żółtego złota :)
a z tym szczotkowanym złotem jeszcze bym się zastanowiła, poczytajcie sobie opinie o tym bo rzeczywiście piękny efekt może być krótkotrwały w perspektywie całego życia ;)
-
No mi się podobają obrączki z brylncikami i początkowo o takiej myślałam. Ten drugi wzór co wkleiłam np. bardzo mi się podoba. Ale jeśli chodzi o obrączkę, to się chyba zdecyduję na klasykę.
Vivka ze szczotkowanego racej nie kupimy, bo juz trochę poczytałam. Podobają się, no ale.. Pewnie to różowe, albo zwykłe żólte, tylko że delikatne.. My nie lubimy złota, ale to są obrączki.. Zresztą odcieni złota też jest kilka rodzai, to zależy od składu.
-
Doksik a gdzie kupowaliście obrączki?
Satynowane/piaskowane obrączki - bo o takich słyszałam i tak się wycierają, także bez odnawiania będą błyszczące. Odnawianie sprawia, że złoto się ściera i w rezultacie są coraz cieńsze. Także to się mija z celem :)
-
Doksik a gdzie kupowaliście obrączki?
Daliśmy robić u jubilera, w bok od Markwarta, Krasińskiego ???
Do gości schodzi się schodkami w dół, ceny konkurencyjne bardzo, a jakość wykonania mega :)
-
Magna
a idziesz jutro na degustację tortów? ;)
-
Napisałam do niego maila, ale nic nie odpisałał :( Ale i tak idziemy :) Przecież go poinformowałam ;) A Wy o której będziecie?
-
on to jest trochę zakręcony ;D ale jego żona jest bardziej konkretna tylko nie wiem jaki ona ma mail ;)
hmmm.... mamy zamiar wyjechać z 4donu o 9:30 więc nie wiem na która tam dojedziemy.... biorąc pod uwagę, że nie uda nam się pewnie wyjechać tak jak planujemy... to pewnie będzie na miescu ok 10:30 ;)
-
To się miniemy :( bo my do 11:30 na tańcach jesteśmy :)
-
Ten pierwszy wzór mi się mega podoba :Serduszka: :Serduszka: :Serduszka: :Serduszka: :Serduszka:
wiecie tez się zastanawiałam nad tą degustacją, bo okazało się ze możemy wybrać tort jaki chcemy a sala zapłaci za niego, tylko zastanawiam się jak to się będzie odbywało ? Bo M. jest w pracy i ze mną nie pójdzie ::)
dobrze pamiętam ze po kawałeczku dają w pudełku na wynos ?
-
tak, po kawałku każdego smaku dostaje się w pudełko i bierze ze sobą ;)
także w domu można na spokojnie posmakować ;) zresztą my mamy taki zamiar bo na szybko też nie chcę decydować ;)
Magna my o 12 jesteśmy umówieni z szwagrem R do Ostromecka na pseudo narzeczeńską sesję więc niestety nie mozemy później podjechać po torta :( ale może jeszcze kiedyś będzie okazja się poznać ;)
-
to mnie pocieszyłaś ;) :-*
-
Ale się objecie :P :Obiad: :Obiad:
-
Czytam I nie moge znalesc, gdzie ten tort bedzie smakowac?
A co do obraczek, podobaja mi sie moje, ale na pewno bym tam drugi raz nie zrobila. Podobaja mi sie te z rozowego zlota, z odciskami palcow.
-
Gosia w Awangardzie rzemieślniczej
Swietnie wymyślili z tą degustacją - akurat na święta :)
Vivka mam nadzieję, że będzie okazja.. ale Wy zawsze się w środku tygodnia spotykacie.. :(
A Gosia jak chcesz zobaczyć mój (najprawdopodobniej) tort to jest zdjęcie na stronie 7. Tak sobie myślę, że pasowałby do Twojej szampańskiej sukni i wystroju.. :)
-
My tez mamy tort z Awangardy, czekam wlasnie na przyjscie umowy. Tort przesliczny faktycznie by nam pasowal. Wahalismy sie pomiedzy zlotym a czekoladowym, ale ze uwielbiamy czekolade wiec wybor padl na czekolade.
Daj koniecznia znac jaki smak wybralas xx
-
Nie wiem, czy będziemy się już decydować na jakiś smak. Choć pewnie i tak jakiś faworyt się wyłoni. Właściwie to chcę sprawdzić czy te torty są w ogóle smaczne :)
Kurcze muszę nas przed wyjściem umówić nas z jeszcze jednym fotografem z Poznania na wtorek, bo trzeba to wykorzystać, że Michał będzie w Poznaniu. Umóiliśmy się już z Piotrem Gajewskim, ale chcemy jeszcze z kimś się spotkać. Zapomnieliśmy o tym, żeby wcześniej wybrać i muszę teraz sama dokonać tego wyboru przez 20 min.. ::)
-
Ja o nim tez myslalam, nawet z nim rozmawialam. Ma fantastyczne fotografie, bardzo mi sie podobal. W koncu wygral Whitesmoke Studio, bo ich jest dwoje, a my bedziemy w osobnych domach sie przygotowywac wiec chcielismy pare.
My chyba zdecydujemy sie na smietankowy smak
-
cholera!! Zwariuję, jak ja mam tak na szybko kogoś wybrać???
-
A msz pojecie juz, kto bedzie tym drugim?
-
Nie miałam pojęcia... Przed chwilą kogoś wybrałam.. Arek Zaremba. Chyba w pociągu jeszcze kogoś wybiorę. Michał mnie zabije :) Bo znowu będziemy latać ze spotkania na spotkanie, ale ja chcę już mieć to za sobą!! Ten fotograf mnie już męczy... Mamy jeszcze jednego upatrzonego w Krakowie.. Pieczko-Pietras.
-
Fajny ten Pieczko Pietras, go nie ogladam przed wyborem. Moze to dobrze, bo bylo jeszcze trudniej. My swoich mamy z Warszawy, placimy za ich hotel, jak u Was to wyglada?
-
Jeszcze nie wiemy...
-
Magna bez nerwów :-* :-* macie jeszcze czas, zdążycie z wyborem idealnego fotografa.
We wtorek zobaczycie dwóch, trzech, może akurat ktoś Was zachwyci :)
Ja fotografa zmieniłam w ostatniej chwili przed podpisaniem umowy - mam nadzieję, że to był dobry krok.
-
Wiem, że czas jeszcze jest, ale nie lubię jak coś jest takie niedomknięte, ciągnie się i ciągnie.. A trzeciego fotografa chyba już nie będę szukała..
-
wiesz no na szybko tez nie ma co wybierać byleby zamknąć temat ;) ;)
po prostu jak nie ci z którymi jesteście umówieni to następny może jaki spełni Wasze oczekiwania ;)
ale trzymam kciuki żeby to było już to ;)
-
Ja spotkalam sie z trzema i z piecioma rozmawialam, ciezki wybor. Jeden z najgorszych
-
No to mamy zagwostkę... Byliśmy na tej degustacji. Nie powiem żeby torty były niedobre, ale szału nie ma.. Do Sowy moim zdaniem w ogóle nie ma co porównywać.. :-\ No i teraz jest pytanie wygląd czy smak?
-
Wg mnie smak, ani Wy,ani tym bardziej goście wyglądem się nie najedza.....
-
Ja też obstawiam smak :) albo po prostu poszukajcie jeszcze - czasem te małe nieznane cukiernie realizują równie specjalne zamówienia co "sieciówki" reklamowane i znane powszechnie.
-
Oczywiście ze smak. Goście wyglądem się pozachwycaja a potem obgadaja że nie smaczny
-
a marzysz o super wyglądzie czy o super smaku?
jak sobie na to odpowiesz to decyzja będzie prosta ;)
Sowa ma teraz ładniejsze torty niż 2 lata temu więc może jednak coś od Sowy wybierzesz?
-
Ja uwielbiam Sowe, tylko nie robia innych. Mi bardziej na wizuauzacji zależy
-
pewnie ze musi być najpierw smaczny a potem wyglądać ;)
ja się w końcu nie wybrałam na tą degustacje :P
-
Jak czytam ile Ty masz juz rzeczy pozałatwiane i jak latasz i zalatwiasz to ja jestem w czarnej d.... A slub mam wcześniej niż Ty 😃😁 .. :) ... Co do tortu to ja stawiam na smak bo to tym sie goscie najbardziej zachwycają
-
Chciałabym Wam dziewczyny opisać co myślę o tych tortach i jak było na spotkanaich z fotografami, ale nie mam siły. Trudno mi poskaładać myśli. Serio wymaga to ode mnie nie lada wysiłku. Choroba zaatakowała. Zła jestem na siebie, że nie poszłam do lekarza z tym zapaleniem oskrzeli.. Teraz nie wiadomo co jest... Obawiam się, że to może być zapalenie płuc. :/ No i czuję, że gorączka znów wzrasta.. dziś już nawet miałam delikatne majaczenie... Jak jutro poczuję się lepiej, to napiszę więcej.
-
Zwolnij i zadbaj o siebie. I pedz do lekarza!
My tu na pewno zaczekamy, bez obaw:-)
-
no to pięknie się załatwiłaś...
z płucami nie ma żartów więc czym prędzej do lekarza idź! najlepiej dzisiaj- praca to tylko praca a zdrowie ma się jedno....
-
zdrówka :-* :-* :-* :-* :-*
mam nadzieje ze teraz to już do lekarza pójdziesz
-
idź do lekarza! :-*
-
Ja *pii* wzięłam wolne w jednej pracy. Mam czas do 14. I co? Do mojej poradni mogę iść dopiero po południu, bo nie zapiszą mnie do innego lekarza niż mój. Zdzwoniłam do kilkudziesięciu internistów, żeby się umówić na wizytę prywtnie. Albo telefon nie odpowiada, albo nikt nie odbiera, albo najwcześniej na jutro.. Prywatne kliniki to samo.. Czuję się bezradna.. :/
A co to za *pii* mi tu wyszło? ;)
-
to masakra... ja jak jestem chora to mówię, że strasznie się czuję i przyjmuje mnie obojetnie jaki lekarz w mojej przychodni ::) może powiedz, że masz wysoką gorączkę i że poczekasz teraz w kolecje ???
-
Mówiłam.. I nic.. Muszę zmienić przychodnię.. :(
-
wezwij karetkę... powiedz ze nie masz siły dojechać do szpitala, masz wrażenie ze zaraz zemdlejesz i potrzebujesz pomocy
no wybacz ale składki płacisz i masz prawo wymagać pomocy
-
Jakoś mam opry przed wzywaniem karetki jak nie umieram. :( Gorączkę zbiłam. Michał zadzwonił do swojje siostry, która jest lekarzem. To mogą być różne powikłania. Jej to wyglądało na zapalenie nerek, choć zapalenia płuc wciąż nie można wykluczyć. Wzięlam urafurarginum i faktycznie jest dużo lepiej. Jutro rano lecę do laboratorium, a potem z wynikami do lekarza.
-
ale jak chcesz badać mocz to urofuraginum nie powinnaś brać bo zaburzy wyniki
-
o kurcze.. a ile przed badaniem nie można brać? wiesz?
-
Ja juz bym dzisiaj nie brala, tylko pila dużo wody, żeby organizm oczyścić i najlepiej gorącej wody
-
jeśli masz bakterie w moczu to urofuraginum może je po prostu "wyleczyć"...
a tak naprawdę nadal mogą być w pęcherzu
tak mi się wydaje przynajmniej
jak miałam zapalenie pęcherza to lekarka się mnie pytała czy brałam jakies specyfiki bo jeśli tak to nie bedziemy robić badania moczu
-
Sprawa się wyjaśniła. Wylądowałam dziś w szpitalu. To nie były żadne powikłania po zapaleniu oskrzeli, tylko miałam atak kolki nerkowej :) Dostatałam zastrzyk w pupę i lekarstwa... Oh.. jak dobrze być znów wśrod żywych!!! ;D
-
Ojojoj....to niedobrze....znaczy dobrze, ze wrocilas do żywych ;) ale trzeba było szybciej się sobą zainteresować.... :-*
-
masakra. ale dobrze, że już masz tabletki i wiadomo co i jak :-*
-
dobrze ze po wszystkim :)
teraz to już dbaj o siebie :-* :-* :-* :-* :-*
-
Dobrze, ze tak to sie skonczylo
-
Do piątku mam wolne w pracy. Dziś wieczorem muszę się tylko spotkać z jednym klientem. Także chcę się trochę sobą zająć. Dziś już umówiłam się do rodzinnego. Chcę żeby zobaczył wyniki, dał skierowanie do urologa, bo kolka tak znikąd się nie wzięła.. no i niech zerknie na to zapalenie oskrzeli, czy już przeszło..
Ale miałam dzisiaj koszmar weselny... Wszystko się sypało.. Dosłownie wszystko. Nic nie było przygotowane... Już nie wszystko pamiętam, ale z tego co zostało mi w głowie, to nie miałam nawet sukni ślubnej, nie miałam welonu, latałam go gdzieś tuż przed weselem kupić i nie kupiłam, nie miałam bukietu, Michał pobiegł do kwiaciarni i wrócił z pomarańczowym, sztucznym kwiatem.. :-\ Przed samym ślubem biegałam też za butami.. ostatecznie miałam czarne buty w białe groszki a do nich ... czarne skarpetki.. ;D były strasznie wysokie.. jakoś odcięłam po kawałku obcasa, ale i tak nie mogłam na nich ustać, nogi mi się wyginały, Michał musiła mnie mocno podtrzymywać jak szliśmy do ołtarza.. Potem okazało się, że Michał nie wziął obrączek, więc ceremonia została przerwana. Ksiądz już musiał jechać do domu i inny prowadził dalej. Potem zajeżdżamy na salę, a tam nic nie przygotowane.. Zabrałam się z koleżanką za szykowanie wystroju, ae już wchodzą goście i obsługa z jedzeniem, a sala zupełnie goła....
Ych... Masakra jakaś...
-
hehehe troszkę się uśmiałam z tego snu ;D
szczególnie z tego ;D
ostatecznie miałam czarne buty w białe groszki a do nich ... czarne skarpetki.. ;D były strasznie wysokie..
co to musiał być za widok ;D
a ty odpoczywaj i przebadaj się kompleksowo :)
-
to chyb już tak jest z tymi snami ze się zawsze głupie rzeczy śnią :P zauważyłyście żeby kiedyś się śniło cos fajnego, ze wszystko idealnie, bo ja nie :P
ale przynajmniej się pośmiać można ;D ;D
mi się tez ostatnio śniło ze pojechaliśmy do kościoła a nie było nigdzie księdza, wszyscy siedzieli w ławkach a my szukaliśmy go, ostatecznie siedział przed plebanią, jadł kanapkę i czytał gazetę, ja mu powiedzieliśmy ze ma przyjść na ślubu udzielić to powiedział ze teraz nie ma czasu, może później ... M. miał ubaw jak mu to powiedziałam rano :P :P :P :P
-
mi sie kiedyś śniło ,że pana młodego mi wcięło... w końcu pojawił sie przed samym ślubem w mokrym od wody garniaku, bez marynarki... a on mi mówi że kąpał sie w jeziorze.
:D
nawet K. rano ochrzanilam z rozpędu za to czego nie zrobił :D
-
Już też kiedyś miałąm taki sen, że Michała wcięło i latalam go szukałam. Na samym początku, jak się zabrałam za szykowanie ślubu, to ciągle miałam takie koszmary. :) Od jakiegoś czasu ustąpiły, no ale dziś... masakra..
-
mojemu R się śniło wczoraj, że braliśmy ślub u jego rodziców w duzym pokoju :P wersalka była rozłożona, przykryta pościelą, na niej siedzieli goście... a ja zemdlałam z wrażenia ;D
-
Vivka też nieźle... ;D
A wracając do tortów.. Problem w tym, że skoro to tyle kosztuje to chciałabym żeby i wyglądało i smakowało.. Tort weselny to moim zdaniem bardziej jakaś atrakcja, więc powienien wyglądać. Gdyby te torty w Awangardzie były paskudne to bym się wcale nie zastanawiała, ale one nie były złe, tylko nie były pyszne.. Ciasta i tak będą od Sowy.. Stąd ta zagwozdka... :/
-
Magna
torty od Sowy vs inne torty to całkiem inna bajka ;)
np. niektórym smakują torty z Rem Marco- mi absoulutnie nie więc wszystko jest kwestią indywidualnego smaku/gustu
Ja nie zgodzę się, że smak jest najważniejszy- nie pamietam, żebym zachwycała się smakiem jakiegoś tortu na tyle długo, żeby to zapamiętać... nie pamiętam też właściwie żadnego tortu z wyglądu... bo wszystkie były nijakie i podobne do siebie.
Dla mnie jest istotne by mieć tort swoich marzeń który jest smaczny :) i wiem, że ten który będe miała taki będzie :)
-
Vivka a jaki Ty masz smak? Bo mi tak nawet smakował taki żółty z kuleczkami czekolady, ale nie wiem jaki to był smak.
-
chyba mówisz o ciasteczkowym :)
my śmietankowy wybraliśmy :)
chociaż kiedyś jak będzie okazja typu urodziny chcemy zamówić czekoladowo-pomarańczowy bo też nam smakował :)
za to ten z bezą nie za bardzo... za słodki jak na tort weselny ::)
-
ten z bezą.. był naprawdę kiepski. Jaki to pomarańczowo-czekoladowy? Ja w swoim pudełku miałam tylko cztery smaki... A Ty ile?
-
ja też 4 :) ale wiem, że znajomi którzy byli na poprzedniej degustacji mieli 5 smaków ::) chociaż jak byłam u nich to piłam winko więc może coś pokręciłam ;D
pomarańczowo-czekoladowy to.... no pomarańczowo- czekoladowy ;D taki brązowy... brązowe ciasto i krem/pianka z kawałkami pomarańczy ;)
-
E.. To ja tam nie czułam pomarańczy. Mi nie smakował.. Ale Michałowi i moim rodzicom tak.
-
Magna , widziałam jakis czas temu u Ciebie wpis o obrączkach. Dodam swoje 3 grosze :)
a) bardzo fajnie sprawdzają sie obrączki soczewkowane. są nieco grubsze, wygodniejsze, lepiej sie' noszą'.
b) jeśli decydujesz sie na złoto białe, pamiętaj by brać palladowe a nie rodowane. palladowe nie zżółnie po x latach. rodowane - tak.
c) jeśli decydujesz sie na kamień, rozmiaru obrączki nie zmienisz.
ja mam obrączki podobne do tego co doksik wklejała, tylko pierwsza warstwa to białe złoto, środkowy pasek to żołte matowe. białe połysk. do tego na mojej 3 brylanciki w linii poziomej ,okrągłe.
-
c) jeśli decydujesz sie na kamień, rozmiaru obrączki nie zmienisz.
czemu ?
moją już zmieniali bo zamiast 15 zrobili rozmiar 11 a mam trzy kamyszki ;) ;) ;)
-
Dzięki Alicja za rady :) Nad soczewkowanymi faktycznie myślę, z białego złota nie chcemy i kamieni, choć mi się podobają też nie, bo obrączki jednak wolę klasyczne.
KROK 18: fotograf cz.3
No to opowiem Wam, jak było na tych spotkaniach z fotografami.. Tym razem spotkaliśmy się z dwoma fotografami z Poznania.
1. Arek Zaremba- facet miły, zdjęcia poprawne. Szału nie ma. Oto moje wszystkie wrażenia..
2. Piotr Gajewski - mój faworyt od samego początku. Pierwszy fotograf, na którego zdjęcia zwróciłam uwagę. No i faktycznie... Zdjęcia REWELACYJNE!! O coś takiego mi chodziło. Cena co prawda odpowiednio wysoka, no ale coś za coś, a i tak uważam, że na to co robi, to nie jest jakaś ogromna przepaść cenowa między nim, a innymi fotografami, z którymi się widzieliśmy. No ale musi być jakiś ale, bo inaczej już dawno bym Wam pisała, że wreszcie podjęliśmy decyzję. Jak rozmawiałam z nim w grudniu, to po rozmowie pomyślałam "świetny facet". Jak rozmawiałam z nim jakiś tydzień temu, żeby się umówić na spotkanie, wydał mi się dziwny, nawet się zastanawiałam, czy rozmawiałam z tą samą osobą. No i ta spotkaniu faktycznie.. był jakiś dziwny, męczący, byłam przy nim spięta. Michał miał podobne wrażenia. Gdyby nie to wrażenie od razu byśmy się zdecydowali. Trochę się jednak tego obawiam. O ile podczas wesela z fotografem nie będziemy mieć za bardzo kontaktu (tym bardziej, że czytałam w opiniach o nim, że na ślubie i weselu jest jak duch), to na plenerze to jest dość istotne żebyśmy czuli się przy nim komfortowo. Zaniepokojona poczytałam opinie o nim i ludzie piszą o jego zdjęciach i o nim w samych superlatywach. Sama nie wiem.. może ma jakiś gorszy okres... albo taka dusza artysty ;) Wstępnie zarezerwowaliśmy termin.
Wczoraj znalazłam taki ranking kilkudziesięciu najlepszych fotografów ślubnych na świecie. Piotr Gajeski znalazł się na tej liście parę lat temu parę razy. Chcę się jeszcze przyjrzeć tej liście, bo widziałam na niej jeszcze paru fotografów z Polski. Może ktoś jeszcze mi wpadnie w oko..
-
piękne ma zdjęcia. urzekło mnie to z panną młodą która stoi tyłem i nie wiem czy to welon czy część sukni jest rozłożona jak skrzydła motyla...
a powiedz mi cenowo jak pan Piotr Ulanowski czy więcej bierze?
-
Oj więcej...
Ale kwestię dojazdu rozwiązuje fajnie.. Bierze tylko na paliwo, żeby mu się dojazd zwrócił i nie chce żadnego noclegu. A co do tego zdjęcia, o którym pisałaś - jest BOSKIE! :Serduszka:
-
rzeczywiście piękne, podoba mi się tez to w którym para młoda odbija się w lustrze chyba ;)
śliczne zdjęcia robi, przepiękna pamiątka ;)
-
Alis chyba wiem, o którym mówisz.. Para młoda odbija się na dole zdjęcia? To chyba w wodzie się odbijają... Też jest świetne. Po tych wszystkich poszukiwaniach mam ochotę zaryzykować...
-
Tak o to chodzi :)
Może nie miał dnia, może humoru, niektórzy ludzie nie lubią się uzewnętrzniać ::) czy my wszyscy zawsze mamy dobre dni i świetny humor ?
zdjęcia mówią same za siebie, są piękne, a o to chodzi ;)
-
mi się najbardziej podoba ta fotka w starym opuszczonym kościele? nie wiem co to za budynek...
ale fotka jest świetna! :)
też bym chciała coś takiego... tylko gdzie taki znaleźć ::)
-
Wiesz co Vivka bardzo dużo z tych fotografii jest robionych na dolnym śląsku.. Bardzo prawdopodobne, że to też tam było robione..
-
w Toruniu są tez takie ruiny, tam tez mam zamiar sobie zdjęcia porobić ;)
-
Właśnie zauważyłam, że wczoraj minęło 100 dni mojego odliczania :) Może jakoś ten czas zleci.. Jest jeszcze co robić przez pozostałe 428 dni..
-
gratulacje :)
zawsze 100 do przodu ;)
-
Troche musze nadgonic,skad bierzesz tort, z Awangardy?
On jest faktycznie niesamowity, a na tej liscie jest Whitesmoke Studio tez?
Ja wiem o co Ci chodzi z fotografem, ja tak samo mysle
-
Jeśli chodzi o tort to jeszcze nie podjęliśmy decyzji.
A white smoke studio jest na liście bodajże z 2012 albo 2013 roku. Na pewno gdzieś się tam pojawili, właściwie nie oni, jako studio tylko ta babka.
-
Oni bardzo fajni sa, poznalismy ich w Londynie, bo byli tutaj na slubie wiec sie spotkalismy i spedzilismy z nimi caly wieczor.
Co do tortu, nie wiem czy juz pisalam, ale dla mnie to wszystie torty smakuja podobnie. Nikt smaku nie bedzie pamietal, ale jesli bedzie wygladal bosko to chociaz a zdjeciach bedzie pamiatka
-
jak zdrówko? :)
-
Powróciłam.. po chorobie i po dłuugim weekendzie majowym :) Ze zdrowiem dobrze. Czeka mnie jeszcze wizyta u urologa, ale nie sądzę, żeby coś stwierdził, bo na usg jest wszystko prawidłowo i żadnych kamieni nie mam :)
-
Bidulko, pewnie w bolu jesteś
-
Ból był straszliwy ale już jest ok :)
Wczoraj mnie Michał wyciągnął do Smyka. Tak sobie chodziliśmy, oglądaliśmy i wpadliśmy na świetny pomysł!! Wszystkie pieniądze z wesela (z kopert) wpłacimy na oddzielne konto i będzie na wszystkie gadżety, jak się dzidziuś urodzi :)
-
Bardzo dobry pomysł, nie wiedzialam, ze sie spodziewasz :) gratulacje
-
ale to już dzidziusia się spodziewasz ? ::)
-
haha ;D nie spodziewam się póki co :) tak sobie łaziliśmy i marzyliśmy jak to będzie kiedyś fajnie :) chcemy się zacząć starać w noc poślubną :) A tak sobie o tym pomyśleliśmy bo te wszystkie rzeczy kosztują sporo pieniędzy, a tak będziemy mogli zaszaleć i to bez żadnego obciążania kieszeni, a że na inne rzeczy nie potrzebujemy to wymyśliliśmy, że te pieniądze przeznaczymy na ten cel :)
-
Ha ha to dobre, jeśli jeszcze gratulować nie mogę, to powodzenia życzę
-
super pomysł ;)
ja w sumie nie wiem na co przeznaczymy te pieniądze, bo wole rozdysponować jak już będę wiedziała ile tego jest :P :P :P
-
Dołączam się :) Widzę magna że Ty masz tak jak ja i już Ci się dzidziuś marzy :D
A tak wracając do Twojego odliczanka. Podziwiam i zazdroszczę że masz już tyle spraw pozałatwianych. Aż mnie mobilizujesz do działania :D
-
No to czekam na Twoje :) będziemy się razem mobilizować :)
-
SUKNIA ŚLUBNA - salony w Pozaniu
No to zabieram się za szukanie sukienki. :) Póki co wybrałam 4 salony w Poznaniu, do których chcę zajrzeć. W piątek się chyba przejdę do jednego. Powiedzcie mi, na takie przymierzanie to chyba trzeba się umówić?
A oto salony, które wybrałam:
1. NICOLE (marki, które chcę obejrzeć: Mia Lavi, Mori Lee, Annais Bridal, Cymbeline i Alma Novia)
2. GRACJA (marki: Justin Alexander i Lilian West)
3. CAMEOO (marki: White One, Pronovias, San Patric, Avenue Diagonal, Rosa Clara, Aire Barcelona i La Sposa)
no i ostatni.. z sukniami, które właściwie nie wiem, czy mi się podobają.. na zdjęciach nie wyglądaja za dobrze, ale coś mnie w nich zaciekawia...
4. Centrum Ślubne MAGGIO RAMANTTI
-
magna w Gracji nie ma umawiania się na godzinę :) Ten salon bardzo polecam, miłe babki, cierpliwe, naprawdę fajny salon :)
A w Cameoo i Nicole trzeba się umówić - mam nadzieję, że będziesz miała lepsze doświadczenia z nimi niż ja :P
-
No właśnie w Nicole i Cameoo mają te marki, które w Poznaniu mnie najbardziej interesują.. A co tam mgielka było nie tak? Wolę wiedzieć na co mam się przygotować..
-
W Cameoo na stronie napisane mieli, że mają całą kolekcję, wszystkie kiecki - nie mieli żadnej, którą byłam zainteresowana...Naprawdę mały wybór, babki w ogóle nie były zainteresowane żeby obsługiwać, doradzać. W Nicole kobieta niemiła, nie potrafiąca doradzać, nic sama od siebie nie przyniosła. Jej teksty były nie na miejscu. Już dokładnie nie pamiętam, ale wyszłam zniesmaczona. Nawet jak by mi się coś tam spodobało to na pewno bym szukała innego salonu z daną kiecką. Tam bym nie zamówiła. A no i w Nicole byłam zainteresowana sukniami Mon Cheri - nie mieli nic, babka stwierdziła że są za drogie i dlatego ich nie mają, bo potem i tak nikt nie zamawia. To po co się nimi reklamują ? Może trafisz na inną obsługę, albo jak ja byłam to miały gorszy dzień :)
-
No pięknie... to pewnie się okaże, że wcale nie mają tych sukni co mnie interesują... :/
-
Zadzwoń do nich najlepiej i zapytaj zanim się wybierzesz. Chociaż warto tez przymierzyć inne - na zdjęciu wyglądają inaczej niż na żywo, po przymierzeniu :)
-
A no i w Nicole byłam zainteresowana sukniami Mon Cheri - nie mieli nic, babka stwierdziła że są za drogie i dlatego ich nie mają, bo potem i tak nikt nie zamawia
padłam :mdleje: :mdleje: :mdleje: :mdleje:
no właśnie to po co się reklamują ze je mają ::)
-
Powodzenia z sukienkami, mam nadzieje, ze maja te sukienki
-
Magna, a jakie konkretnie modele sukienek masz na oku?
-
Ojej.. jest ich tyle, że aż szkoda miejsca żeby je wymieniać. Nie chcę się nastawiać na konkretne modele. Wiem, jaki bym chciała krój (na str. 8 opisałam), ale modele, które mi wpadły w oko powklejam Wam dopiero, jak zobczę je na żywo. Raczej wybierałam marki. Niestety, tych które najbardziej mnie interesują nie ma w Poznaniu.. Wszystkie, które mi się podobają są do siebie bardzo podobne, bo się uparłam na ten krój. Tylko jedna suknia mi się spodobała, która jest zupełnie inna od tych, które bym chciała.. Może zdecyduję się przymierzyć też jakieś takie modele. To ta suknia: http://twojasuknia.pl/suknia-slubna,Maggie-Sottero,Chloe,Ruby,item,10888.html ale nie wiem, czy bym się w niej dobrze czuła..
Wklejam też dla porównania jakieś 3 przykładowe modele z tego kroju, który bym chciała (ale to wcale nie są jakieś moje wymarzone sukienki, chcę Wam tylko ten fason pokazać)
http://twojasuknia.pl/suknia-slubna,Maggie-Sottero,Cassidy,Gianna,item,26577.html
http://twojasuknia.pl/suknia-slubna,Maggie-Sottero,Sawyer,Gianna,item,26616.html
http://twojasuknia.pl/suknia-slubna,Pronovias,Laren,2014,item,19931.html
-
Kocham suknie Maggie Sottero :Serduszka: :Serduszka: :Serduszka: :Serduszka: :Serduszka:
-
No to jedna z firm, które bardziej zwróciły moją uwagę...
-
Wszystkie piękne!
-
Mi tez sie koronki podobaja, z kim idziesz przymierzac?
-
W piątek jednak nie poszłam do salonu. Głównie to Michał będzie ze mną jeździł. W Poznaniu pewnie zaangażuję dwie koleżanki. :)
Dziś byliśmy na spotkaniu z Wojtkiem Witkowskim. Zaczęliśmy tworzyć wizję naszego filmiku o tym, jak się poznaliśmy. Na każdym spotkaniu robi na mnie duże wrażenie. Świetny człowiek. Jeśli chodzi o niego, to nie mam żadnych wątpliwości, że się dogadamy :)
W weekend mieliśmy też kolejne lekcje tańca. Uczymy się nowych figur z cha-chy. Dziś wreszcie też zaczęliśmy się uczyć tanga :Serduszka:
Co do fotografa. Chyba nareszcie się zdecydowaliśmy... na Piotra Gajewskiego.. Zaryzykujemy :)
-
fajnie ze się zdecydowałaś na fotografa ;) ;)
już myślałam ze nic nie wybierzesz :P :P :P :P :P :P
-
Magna
ja myślę, że ten Piotr Gajewski to nie jest żadne ryzyko ;) naprawdę robi świetne i nietuzinkowe zdjęcia :)
-
Alis ja też miałam takie obawy, czy to w ogóle nastąpi..
Vivka nie boję się o zdjęcia, tylko o to, jak się będziemy dogadywać..
-
Ja tez myslę, ze on to nie ryzyko
-
zdjęcia ma piękne, nie masz się nad czym zastanawiać ;)
-
No to mnie trochę upewniłyście... :)
-
SUKNIA ŚLUBNA- salon PROMARIAGE i PRONUPTIA (Kielce)
Korzystając z okazji, że byłam na weekend w Kielcach umówiłam się na wizyty w dwóch salonach. Salony były obok siebie i właściwie okazało się, że jest to jeden salon.
Jak na pierwszą wizytę.. całkiem nieźle.. Przymierzyłam chyba z 8 sukni, a 4 wpadły mi w oko. Pani z obsługi była bardzo miła, biegała z sukniami, potrafiła doradzić. Mieli rewelacyjną przymierzalnię. Bardzo duże pomieszczenie, ogromne lustra, podest, fotele. Nie wiem, może tak jest wszędzie, bo pierwszy raz przymierzałam suknie, ale zrobiło to na mnie wrażenie :)
A teraz czas na prezentację sukni. Niestety zdjęcia katalogowe, bo w salonie nie można było robić zdjęć. :(
1. Mia Lavi 1418 Suknia w katalogu nie wygląda zbyt korzystnie, ale jak ją zobaczyłam na żywo to wiedziałam, że muszę ją przymierzyć! Suknia jest z cudownej koronki, takiej o jakiej marzyłam, delikatnej i miękkiej... ach po prostu cudownej. Z tyłu układała się pięknie, ma cudowny tren.. Plus jest też taki, że to suknia polskich projektantów, szyją ją dokładnie na wymiar i można wprowadzić zmiany. Ja np. bym chciała głębszy dekolt z przodu i z tyłu i bez tych wystających zdobień z koronki. Wszystko do zrobienia. Jedyny minus tej sukni był taki, że trochę mnie pogrubiała w pasie, nie miała tak dopasowanego fasonu jak bym chciała.
(https://lh3.googleusercontent.com/-iYfN7tnOQY0/U4MSkOT4mLI/AAAAAAAAAUo/8c1HfBKxB6I/w347-h600-no/mia+lavi+1418.JPG)
2. Pronuptia Paris Dicens Ta sukienka też moim zdaniem nie wygląda korzystnie w katalogu. Koronka też jest fajna, miękka, ale nie tak piękna jak w Mia Lavi. Koronka ma też zdobienia u góry w postaci kryształków Swarowskiego, co mnie do niej zniechęcało. Pani powiedziała, że można się ich pozbyć. Jak ją założyłam, to te kryształki nawet mi nie przeszkadzały, wyglądały elegancko. Suknia leżała pięknie.. i to wycięcie na plecach... mmm.. tylko ten dekolt nie bardzo mi pasował, a przy tej sukni można go tylko trochę zmienić.
(https://lh4.googleusercontent.com/-VCFMlhsV7Sc/U4MSkXZ4BxI/AAAAAAAAAUM/j84KSltkfOY/w327-h600-no/pronuptia+dickens.JPG)
(https://lh5.googleusercontent.com/-7tQnvYbo0DA/U4MSk1CANAI/AAAAAAAAAUs/CgYkZ8HRNas/w342-h600-no/pronuptia+dickens2.JPG)
3. Mia Lavi 1405 Na tym zdjęciu katalogowym nie bardzo ją widać. Nawet nie brałam takiej sukienki pod uwagę, bo jest puszczona już od pasa, a ja chciałam dopasowaną, ale Michałowi wpadła w oko. No i muszę powiedzieć, że pięknie leżała, wcale nie straciłam w niej figury. Suknia piękna. Jednak czułam się w niej chyba zbyt dziewczęco..
(https://lh6.googleusercontent.com/-6tztuU63n_Q/U4MSkOOOmVI/AAAAAAAAAUE/7i6lxpK6llQ/w416-h600-no/mia+lavi+1405.JPG)
4. St. Patrick Habiba Ta suknia leżała też bardzo ładnie, ale czegoś mi w niej brakowało.. nie wiem, może zbyt gładka była..
(https://lh3.googleusercontent.com/-OQU5bHEhWss/U4MSllrqwXI/AAAAAAAAAUk/mSn0l12kmjs/w359-h582-no/st.+patrick+habibi.JPG)
(https://lh5.googleusercontent.com/-cJ1qLKOsVm0/U4MSmDVn5qI/AAAAAAAAAUg/c06GGJQjDy8/w364-h569-no/st.+patrick+habibi2.JPG)
Przymierzałam jeszcze jakieś suknie white one i cymbeline, ale nie podobały mi się zupełnie ich góry, a poza tym miały okrutnie sztywne koronki.
-
z tych wszystkich zdecydowanie najbardziej podoba mi się ta pierwsza a ta trzecia zapowiada się ciekawie ze zdjęcia :)
ta duga wygląda rzeczywiście niekorzystanie na zdjęciu
a czwarta chyba zdecydowanie za skromna ::) ::)
-
wszystkie są piękne chociaż oczywiście najlepiej byłoby je zobaczyć na Tobie ;)
Pierwsza- piękna ale na pewno nie na tej modelce która jakby w ogóle nie miała talii ::)
Druga ma cudowny tył :)
Trzecia- urocza i dziewczęca, ja lubię takie sukienki :)
Czwarta jest klasyczna i piękna w swej prostocie :)
-
Mi sie żadna z tych sukni nie podoba :(
Jeżeli miałabym którąś wybrać to tą ostatnią. 2-ga przepiękne plecy.
Ciężko doradzić nie widząc zdjęć Twoich w tych sukniach...
skoro mowisz że 1 pogrubia to chyba odpada co?
acha... z tego co piszesz w żadnej nie poczułaś efektu wooow, jestem panną młodą, także wydaje mi się że żadna z nich nie jest Twoją suknią ślubną. :)
ale masz dużo czasu i tyle salonów do odwiedzenia:)
-
To prawda, w żadnej nie poczułam, że to właśnie ta..
Jeśli chodzi o czwartą.. podobają mi się skromne suknie, ale na swoim ślubie chyba chciałabym być bardziej WOW.. ;) także chyba odpada..
Ta pierwsza byłaby cudowna, gdyby właśnie nie ta talia.. Vivka myślę, że to nie jest wina modelki. Ja mam raczej duże wcięcie w tali, a też go nie było widać.. :( Na pewno pokręcę się wokół tej marki. Mają ciekawe projekty i cudowne tkaniny. Może uderzę do źródła i coś się wymyśli.. Jeej.. ta koronka była cudowna...
-
z koronki zawsze możesz mieć bolerko ;) ;) ;)
-
Niee... marzy mi się cała suknia... Zresztą ta koronka była wyjątkowa.. Jak dotykałam niektóre inne koronki, to masakra... :/
-
mojej koronki nie ma za wiele ale tez jest miękka i przyjemna ;)
-
To prawda, w żadnej nie poczułam, że to właśnie ta..
ale pierwsze koty za płoty ;)
-
Mi się najbardziej 3 podoba. Urocza jest. Z tym że Ty chciałaś dopasowaną, więc chyba odpada.
-
Wiecie może kiedy wchodzi zwykle kolekcja na następny rok do sklepów. Właśnie przejrzałam sukienki Pronovias na 2015 i oszalałam!!
-
koło stycznia chyba 8)
-
Co? tak późno?? :glowa_w_mur: myślałam, że dużo wczesnej.. już jak się zaczynają wyprzedaże poprzedniej kolekcji... :/
-
nie jestem specjalistką ale miałam okazję widzieć wyprzedaże sukien około października-listopada danego roku i w tym czasie powoli wprowadzano nową kolekcję ;)
oczywiście zależy to od salonu na pewno :)
-
Też mi się wydaje że październik/listopad to już na pewno. Obiło mi się jeszcze o uszy że we wrześniu już powoli wprowadzają.
-
zależy od kolekcji, niektóre szybciej inne w styczniu..
najlepiej pytać w danym salonie o konkretną kolekcję.
-
Jak juz mają gotowe wzory to obstawiam ostatni kwartał, a w styczniu jzu na 100% ;)
-
Tylko styczeń to już za późno.. :(
-
Ja wszędzie gdzie pytałam to mówili październik - listopad.
-
FOTOGRAF
Nareszcie!!! Podpisałam umowę z Piotrem Gajewskim. Jak wiecie miałam kilka wątpliwości, ale jak już podpisałam umowę, to poczułam ogromną ulgę. :) Kolejna sprawa zamknięta! Ale się cieszę :) A tak w ogóle dziś na spotkaniu wydał mi się dużo bardziej sympatyczny :)
-
Gratulacje! Widziałam jego portfolio i chyba lepiej wybrać nie mogłaś :)
-
:) dziękuję :)
Umówiłam się na piątek na pierwszy próbny makijaż :) Najpierw idę do Karoliny Szczuki. Zobaczymy, czy mi się spodoba... ::)
-
strasznie szybko ::)
-
No chodzi bardziej o to, żebym była pewna że to ta wizażystka. Nie chcę mieć stresu miesiąc przed ślubem, jak mi się nie spodoba...
-
pewnie, popróbuj sobie, masz na to spokojnie czas ;)
-
niektóre nie chcą umawiać.
Ja mialam slub 3 sierpnia a 21 czerwca chciałam próbny bo szłam akurat na ślub i Monika M. troche marudziła że to za wcześnie na próbny. ::)
-
Angelika Piotrowska sama mi zasugerowała np. tak szybki termin, żebym miała pewność i się na 100% zdecydowała, no ale jeszcze nie wiem, czy pójdę. Zobaczymy, jak będzie u p. Karoliny no i mam jeszcze jedną wizażystkę na oku poleconą przez mgielkę
W sobotę idę oglądać, jak jest udekorowana sala w Pałacu, bo mają tego dnia wesele.
Chciałam też (korzystając z okazji, że będę na weekend, a właściwie już w piątek) umówić się też na mierzenie sukni. Najfajniejsze suknie widziałam w salonie Romantica. I wiecie co... Dzwonię do nich. Umawiamy się na sobotę na 10 i Pani mnie się pyta kiedy ślub, no to mówię, że w czerwcu za rok. A ona... "oj to nie.. to za wcześnie.. My czegoś takiego nie praktykujemy... " :o Że co? Odjęło mi normalnie mowę.. Pani mówi, że w przyszłym roku będzie nowa kolekcja, no że może już ewentualnie, jak się zaczną wyprzedaże. Więc się jej zapytalam, jakie ona widzi przeciwskazania abym miała w przyszłym roku suknię z tego sezonu. Wkurzyłam się i jej podziękowałam. Ale mnie wkurzyła!!!
Umówiłam się za to do salonu Lisa Ferrera na 11. Na 12 mam tańce. No ale Pani powiedziała, że godzina wystarczy, choć mi się to mało wydaje...
-
Jaka dziwna kobieta w tym salonie ::) ::)
nie dziwie się ze się wykurzyłaś
moja siostra tam mierzyła suknie, po jej wizycie ja już tam nie poszłam :P
-
A co spotkało Twoją siostrę?
W Bydgoszczy jest Madonna?
-
W sumie nic szczególnego, po prostu niezbyt miła obsługa była, miałam wrażenie jakby im się spieszyło, w sumie w pewnym momencie padło cos w stylu "nie mamy tego co pani szuka"
przymierzyła kilka sukien (około 3), panie robiły miny jakby zaraz miały powiedzieć ze mamy wyjść, zero uśmiechu, zero jakieś miłej pogawędki, zero zainteresowania czy suknia pasuje, stały obok jak posągi bez słowa, jak już cos powiedziały to w tonie raczej pretensjonalnym
także, ja z przymiarek tam zrezygnowałam ;) ;)
AlicjaEwa na pewno cos powie Ci na temat tego salonu bo kupowała tam sukienkę :P :P :P
W Bydgoszczy jest Madonna?
z tego co się orientuje to chyba nie
-
Już napisałam im opinię na facebooku. Nie mogłam się powstrzymać! :P
-
rzeczywiście dziwne zachowanie ::) co w tym dziwnego, że przychodzisz rok wcześniej po suknie ::)
za ceny które tam mają to powinny te panie skakać wokół klientek jak koliberki a nie fochy stroić ::)
-
Ja kupiłam w Romantice i nie narzekam na obsługę :) Ale Tobie się nie dziwię, też bym się wkurzyła....W Lisie Ferrerze godzinka spokojnie Ci wystarczy. Ja byłam tam max. 20 min. Pani niezbyt chętna do doradzania, obsługuje tak po łebkach, jak najszybciej, byle było....A przez telefon taka miła była...
-
widać wszędzie trzeba trafić jak panie będą miały dzień :P
-
Trochę żałuję, bo naprawdę fajne suknie tam mają i salon jest na miejscu.. :( Szkoda...
-
do przyszłego roku mogą Cię już nie pamiętać :P :P :P
-
No co Ty... Duma by mi nie pozwoliła ;D A poza tym nie mam zamiaru czekać do przyszłego roku..
-
tez bym nie poszła szczerze mówiąc :P :P :P
tym bardziej ze już ich obsmarowałaś na fejsie :P
Ja do Carrefoura tez już nie wejdę nigdy :P
-
A mówi się że "klient nasz pan". Jak widać panie nie uznają tej zasady. Poza tym to Ty deydujesz kiedy oglądasz suknie, one nie powinny rzucać komentarzy w stylu "rok naprzód to za wcześnie". Sama miałam zamiar się tam niedługo wybrać, ale chyba zrezygnuję bo pewnie usłyszę to samo co Ty.
-
nikomu nie polecam romantci. koszmar. ;/ przy kupowaniu sukni cud miod malina... a przy przymiarce zlosliwosci na temat figury i tekst' moze pani przestanie jesc do slubu'. odradzam. ile ja lez wylalam....
-
To teraz wiem że na pewno tam nie pójdę.
Magna, widziałam co napisałaś na profilu Romantici na fb - bardzo dobrze! Przynajmniej szczera opinia, która do myślenia innym przyszłym pannom młodym.
-
nikomu nie polecam romantci. koszmar. ;/ przy kupowaniu sukni cud miod malina... a przy przymiarce zlosliwosci na temat figury i tekst' moze pani przestanie jesc do slubu'. odradzam. ile ja lez wylalam....
No co za wredne baby!!
klimmarta Najdziwniejsze jest to, że choć w necie sporo jest o nich nieciekawych opinii, to na fb same superlatywy.. to znaczy.. już nie ;P
-
magna
o Amelia Wedding też na FB właściwe same dobre opinie ;) bo te kiepskie usuwają...
;)
-
Bo na fb niestety jest ta opcja że mogą usuwać opinie które im się nie spodobają. Ciekawe czy za kilka dni Twoja opinia nadal będzie widniała czy już się jej pozbędą...
-
Ja obstawiam ze niestety ja usuną ::)
-
naprawdę takiego potraktowania sie nie spodziewałam.
zwłaszcza, że przy kupnie sukni było powiedziane , że nic z nią nie będą robić do przymiarki , która będzie miesiąc przed. Suknia kupowana na wyprzedaży, wtedy także na mnie nie pasowała, ale jakoś problemu z tym panie nie miały.
Ja przychodzę na przymiarkę, a one z wyrzutem że nie mogą mnie zapiąć, bo UWAGA : suknia była już poszerzana i nie mogą nic już zrobić!
No i komentowanie że przytyłam, a gdy już sie wyryczalam w domu i sprawdziłam wymiary okazało się, że mialam 2 cm w biuście więcej. I tyle.
Po odbiór sukni poszłam z Mężem , bo był tak wściekły tym jak mnie potraktowały, wiecie ja z natury nieśmiała, spokojna... raczej nie potrafię się wykłócać...
Chciały mi wcisnąć odbiór sukni bez mierzenia. No dla mnie to niedopuszczalne. Marudziły oczywiście, że suknia już była czyszczona, że sie pobrudzi. Ale uparłam się aby zmierzyć.
A... i poprawki miałam mieć w cenie sukni, musialam zapłacić.
Podały mi cene poprawek przy pierwszej przymiarce, a przy odbiorze już inna cena, 2 x taka. No ale argumentowały że coś tam było droższe, że czegoś więcej. No już nie takie istotne.
Ale wściekła bylam długo.
Nie polecam salonu.
Tak jak podczas zakupu same + tak potem...
Ach.. tak jest taka starsza babeczka, ona jest super. Natomiast pani w rudych włosach... :| ona mi ten tekst o nie jedzeniu zaserwowała. Do dziś żałuje, że nie odpyskowałam jej jakoś...
-
Masakra :\
no ja przez telefon to chyba z jakąś młodą rozmawiałam. A powiedz mi, czy w salonie obsługuje właścicielka, czy jej tam nie ma?
-
chyba właścicielką jest ta młoda pani w rudych włosach. ale głowy nie dam.
-
Ala, okropnie Cię potraktowały. Rzucanie uwag na temat figury jest kompletnie nie na miejscu. Te panie to chyba się minęły z powołaniem bo z takim zachowaniem nie powinny mieć kontaktu z klientem...
-
Wlaśnie czekam dziewczyny na próbny makijaż. Mam stresa jakbym za tydzień miała brać ślub ::)
-
Czekamy na wrażenia!
-
magna koniecznie daj znać jak makijaż :) Ciekawa jestem czy Ci się spodoba i czy będzie trwalszy niż u mnie :P
-
Magna, opowiadaj jak było na makijażu :)
-
hm.. makijaż... makijaż jak makijaż, nawet ładny. Ale jakoś mnie nie zachwycił. Na początku zupełnie mi się nie podobał, pod wieczór chyba przywykłam, bo stwierdziłam, że całkiem nieźle wyglądam. Opinie były podzielone. Mojej mamie się podobał, tacie nie. Tata powiedział, że jakiś taki płaski i że moje oczy są bardziej wyraziste, jak sama sobie kreski zrobię ;P Michałowi się nawet chyba podobał, ale zachwycony też nie był. Poza tym położyła mi za ciężki korektor pod oczy i po paru godzinach wyglądałam, jakbym miała opuchliznę pod oczami. Jeśli chodzi o trwałość, to nie powaliła.. Co prawda nie zrobiła mi żadnym utrwalaczem i sama powiedziała, że gdybym zaczęła się świecić, to nie mam się przejmować, bo teraz to ona zrobiła mi takimi lekkimi kosmetykami, ale jakieś dziwne to dla mnie, bo przecież po to jest próbny, żeby między innymi sprawdzić trwałość.. Podsumowując, to nie było to czego oczekiwałam i co by mnie zachwyciło, więc czeka mnie kolejny próbny u kogoś innego..
-
Co prawda nie zrobiła mi żadnym utrwalaczem i sama powiedziała, że gdybym zaczęła się świecić, to nie mam się przejmować, bo teraz to ona zrobiła mi takimi lekkimi kosmetykami, ale jakieś dziwne to dla mnie, bo przecież po to jest próbny, żeby między innymi sprawdzić trwałość..
hmm no to jest rzeczywiście dziwne bo moim zdaniem powinna właśnie użyć utrwalacza, żebyś zobaczyła jak makijaż się trzyma... ::) a nie robić lekkimi kosmetykami ::)
-
Miałam Wam jeszcze napisać, jak było w salonie Lisa Ferrerra. Nie przymierzyłam żadnej sukni ;P Na manekinie wisiała tylko jedna suknia i jedna na wystawie (przynajmniej tylko tyle dostrzegłam), reszta była w szafach. Powiedziałam Pani o jaki krój mi chodzi i pokazała mi dwie suknie, ale były brzydkie (jak dla mnie) Michał też się tylko skrzywił ;) Także z mierzenia nici.
-
Czyli masz podobne odczucia jak ja jeśli chodzi o makijaż jak i o salon Lisa Ferrera....Jeśli chodzi o świecenie to według tej Pani twarz właśnie powinna się świecić, według niej jest to taki "zdrowy wygląd". A w Lisie poza "wybiegiem" nie ma nic ciekawego...Ja sobie spisałam trochę sukien ze strony, ale z 10 była chyba tylko jedna, na dodatek na żywo wyglądająca totalnie inaczej niż na zdjęciu.
-
Jeśli ta suknia z wystawy to była taka prosta i biała to widziałam ja i nawet się ładnie prezentowała, przejezdzalam tamtędy w czwartek ;)
Co do makijażu to myślę że właśnie nie powinno się świecić bo na zdjęciach to wygląda jakby się było spoconym ;) ale to takie moje osobiste spostrzeżenia ;)
-
Alis ja uważam tak samo. Niestety p. Szczuka uważa inaczej. Według niej to oznaka świeżości a matowa twarz już jest niemodna....
-
Wiecie.. ja nie miałam wcale jakiegoś błyszczącego makijażu.. Potem zaczęłam się świecić, ale to dlatego, że makijaż nie był jakiś specjalnie trwały..
Dziś wybieram się do salonu Nicole w Poznaniu i jak zdążę to do Gracji :)
-
Aaaaa!!! Ale jestem podekscytowana! Przyszły dziś recenzje mojego artykułu. Tylko nie wiem, jak ja to wszystko teraz ogarnę.. Mam w najbliższym czasie 4 szkolenia, z czego jedno 10-dniowe, test z całego roku, klientów muszę ze względu na te wyjazdy jakoś pościskać, praca, poprawki do artykułu (co zajmuje dużo czasu) no i akurat teraz dopinam badania, które robię z kołem naukowym prowadzonym przeze mnie.. No a w tym wszystkim jeszcze przygotowania do ślubu.. chciałam przez najbliższe dwa miesiące pojeździć po różnych miastach i przymierzać sukienki.. MASAKRA!! Ale mi się wszystko nałożyło... :mdleje:
-
a może jednak nie będzie tak źle jak się wydaje ;)
dasz radę... może w pierwszym salonie jaki teraz odwiedzisz znajdziesz tą wymarzoną :)
-
poradzisz sobie na pewno ;)
-
Wiem, że sobie poradzę.. Po prostu dawno nie miałam takiego maratonu i już odwykłam.
Jak Wam pisałam, w poniedziałek byłam w kolejnych salonach, tym razem w Poznaniu. Wpierw byłam w Nicole. I było całkiem nieźle. Przymierzyłam 4 sukienki. Wszystkie były ładne, ale żadna.. no wiecie..
Najlepiej na mnie wyglądała ta.. ale to nie ten mój wymarzony krój..
Sposabella Diamond (w salonie miała odprute długie rękawy)
(https://lh5.googleusercontent.com/-lDSapGDUS8Q/U5oR4fcVo4I/AAAAAAAAAVY/dVuhnPkek88/w382-h572-no/sposabella+diamond.JPG)
Potem poszłam z przyjaciółką do Gracji.. I gdyby nie to, że głupio mi było wyjść, bo Pani obok mnie skakała, to bym stamtąd uciekała. Jak na mój gust te sukienki były paskudne... blee... Przymierzyłam 3 ale miałam ochotę, je jak najszybciej z siebie ściągnąć...
Przy okazji weszłyśmy też do Maggio Ramatti i Kreacja Żannet, ale żadna suknia nie spodobała mi się na tyle żebym chciała ją przymierzyć.
W sobotę jadę z Michałem do Łodzi. Punkt pierwszy - słynny salon Najna - to chyba będzie prawdziwy raj. Mają tam ponad tysiąc sukni... Punkt drugi- salon Damaris - tam jadę z tego względu, że mają suknie Pronovias. Ciekawe jak wyglądają na żywo.. Co więcej Pani przez telefon mi powiedziała, że mają nie tylko kolekcję na 2014 ale też prekolekcję na 2015 :)
Ciekawe co z tego będzie..
-
Już myślałam, że wrzuciłaś swoją fotkę z przymiarki :P
A dlaczego "bleee"? :P Tam mają dużo fajnych kiecek. Może akurat nie było nic w Twoim guście, ale to nie musiałaś przecież mierzyć :)
-
No nie wiem.. moja przyjaciółka miała podobne wrażenia. Mi one przypominały sukienki komunijne. Pewnie, że to rzecz gustu, ale na mnie takie wrażenie zrobiły. Może to też kwestia wyeksponowania.. nie wiem. A mierzyłam, bo czułam się jakoś zobowiązana ::)
-
Szczerze mówiąc, według mnie były one o wiele lepiej wyeksponowane niż w Nicole... ::) I obsługa fajniejsza i kiecki też :) Kwestia gustu pewnie.
-
To ja miałam zupełnie inne wrażenia ;)
-
jakoś ta sukienka do mnie nie przemawia ale oczywiście Tobie się musi podobać ::) te poprzednie propozycje były ciekawsze ;)
trzymam kciuki za przymiarki :)
-
No ona w ogóle nie jest taka jak chciałam, ale bardzo ładnie w niej wyglądałam. Szukam dalej...
-
jak sie popłaczesz, albo powiesz wooow żadna inna- znalazłaś ;)
-
Ciezko znalesc sukienke, ale na pewno Ci sie uda. Moze sprobuj w Wrszawie albo nawet zagranica, Niemcy albo Anglia
tak z innego tematu, jak Ty planujesz przykryc te swieczki na schodach, takimi ozdobnymi klatkami dla ptakow??? Bo ja szukam, ale one strasznie drogie sa, musimy miec chyba 10 albo 12
-
Gosia ja jednak będę miała takie szklane tuby, będą mi bardziej do wystroju pasowały.. Nie ma sensu kupować, zorientuj się w wypożyczeniu.
Czas na relacje z łódzkich salonów..
W Najnie chciałam przymierzyć sporo wzorów, niestety nie mieli praktycznie żadnego z tych modeli, które chciałam.. Ale i tak przymierzyłam kilka sukni. Jeśli chodzi o suknie Pronovias, to powiem Wam, że na żywo wcale nie zrobiły na mnie takiego wrażenia..
Jestem już zmęczona tym szukaniem sukni. :-\
W żadnym z dotychczasowych salonów nie było sukni o kroju, który mi się marzy. I raczej nie ma szans, żebym gdzieś takie przymierzyła. Nie mam zamiaru jeździć za granicę, dlatego już przed wizytą w Łodzi stwierdziłam, że suknię chyba uszyję.. Mam na oku kilku projektantów.. Postaram się pokazać o co mi właściwie chodzi, bo żadna z tych suki, które przymierzałam i których zdjęcia tu wklejałam tego nie przypomina. Te suknie nie są dostępne w Polsce, a ich ceny to między 20 000 a 60 000 :o dlatego zdecydowałam się na szycie. Wiem, że to nie są takie "typowo" ślubne suknie i pewnie wielu osobom nie będą się one podobać, ale szleję na punkcie takich sukni..
Chodzi o coś takiego.. (uwaga! spam zdjęciowy ;P)
(https://lh4.googleusercontent.com/-QAwQCYthqeM/U6BJ0l80RvI/AAAAAAAAAb8/JAomTr5c_kk/w381-h572-no/IMG_9698+%25281%2529.jpg)
(https://lh6.googleusercontent.com/-1hT2SNTKD1Y/U6BJ1ZpL67I/AAAAAAAAAcE/noCQ-pdu1To/w381-h572-no/IMG_9731+%25281%2529.jpg)
(https://lh4.googleusercontent.com/-6K_Gh3eAL8A/U6BJ3R22OgI/AAAAAAAAAck/ajsWLmDgtwQ/w339-h572-no/Przechwytywanie.JPG)
(https://lh5.googleusercontent.com/-EGFSBWl0SRc/U6BJoEBUaII/AAAAAAAAAZc/dcI9l30R-Wo/w600-h423-no/2014-01-12_121353.jpg)
(https://lh3.googleusercontent.com/-hX5_RDNIQ7M/U6BJhV3--JI/AAAAAAAAAXI/xFjXDB9l-Ew/w379-h571-no/054.jpg)
(https://lh5.googleusercontent.com/-hIipvrMqKvE/U6BJkVwOqJI/AAAAAAAAAX4/nfsnlmTZjnk/w600-h413-no/14065.jpg)
(https://lh4.googleusercontent.com/-MwaV6rKOnu4/U6BJvu8eHXI/AAAAAAAAAf0/sBPTVAU1xPc/w374-h572-no/74.jpg)
(https://lh5.googleusercontent.com/-U1kt-uHOvb0/U6BJteKUq0I/AAAAAAAAAaA/DaU-coE6KEs/w385-h572-no/42.jpg)
(https://lh6.googleusercontent.com/-VukJKri6f70/U6BJtxZXX-I/AAAAAAAAAaI/aq7qgcT-cIE/w363-h572-no/43.jpg)
(https://lh4.googleusercontent.com/-kh_0ceGQK2k/U6BJxQdpUVI/AAAAAAAAAbA/fJlncherebY/w258-h560-no/BR-14-11-2.jpg)
(https://lh3.googleusercontent.com/-Woi8F1c-AHE/U6BJzyJ20JI/AAAAAAAAAbs/ps_z-1wf8Ck/w381-h572-no/IMG_9164+%25281%2529.jpg)
(https://lh4.googleusercontent.com/-ziEce7eaDSY/U6BJ2-YVYyI/AAAAAAAAAeI/DBEIZt_2dx0/w381-h572-no/Lihi-Hod-2014-Jade-1.jpg)
(https://lh3.googleusercontent.com/-TqG1av4k81s/U6BJ3PAFnPI/AAAAAAAAAco/iORnp-xWAvE/w381-h572-no/Lihi-Hod-2014-Ster-Dust.jpg)
Wiem, wiem... zasypałam Was zdjęciami, ale nie mogłam się zdecydować, które wstawić... ::)
Niestety po przymairkach w Najnie mam jeszce większy mętlik niż miałam.. :Olaboga: Przełamałam się i przymierzyłam princessę.. Spojarzałam w lustro... i byłam szczęsliwa, bo wyglądałam pięknie, a jednocześnie przerażona, bo nie znoszę takich sukni, to zupełnie nie moja bajka...
A oto dwie, które wpadły mi w oko (niestety nie na mnie, bo czywiście nie można rozbić zdjęć.. :-\) Nie mam jeszcze porównania z innymi princessami, bo w ogóle na nie nie patrzyłam...
Justin Aleksander 8724
(https://lh5.googleusercontent.com/-wYMaA6QDZKE/U6BQvBEX5qI/AAAAAAAAAgM/CY_88Sr7_nI/w364-h546-no/8724_062.jpg)
(https://lh4.googleusercontent.com/-L9n3x5wazD8/U6BQwHDimRI/AAAAAAAAAgg/SJGI71u8h9Y/w364-h546-no/transform-yourself-into-a-hollywood-starlet-with-the-spring-2014-collection-from-justin-alexander-8724_043.jpg)
Lilian West 6317
(https://lh5.googleusercontent.com/-5wEsjhhMRmM/U6BQvKgJs2I/AAAAAAAAAgY/X9CYED2s83k/w391-h546-no/Przech.JPG)
Teraz jestem rozdarta między dwoma zupełnie różnymi opcjami...
1. Uszyć suknię marzeń. Jednak nie miałam okazji żadnej takiej przymierzyć. Co prawda mam taką suknię wieczorową i czuję się w niej cudownie (krój taki jak na zdjęciach, tylko że bez trenu), no ale to jednak suknia wieczorowa.. nie jest z koronki i nie jest ślubna..
2. Poszukać princessy, w której wyglądam świtnie, ale to zupełnie nie moja bajka i nie wiem, czy się będę dobrze czuła.. Jakoś tak dziwnie... ja i księżniczka... ech...
-
Powinnaś przymierzyć każdy krój - niezależnie czy się w tym widzisz czy nie. Trzeba porównać, zobaczyć się. Często tak jest, że w ostateczności wybieramy coś zupełnie innego niż mieliśmy w głowie :) Te suknie które wstawiłaś, niektóre owszem są piękne, ale według mnie tylko na zdjęciach. W sensie takim, że nadają się tylko do fotografowania, ewentualnie na jakiś bankiet bez szaleństw, gdzie tylko trzeba być i dobrze wyglądać. Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić w tym PM szalejącą na weselu ::) Co do szycia to musiałabyś mieć naprawdę dobrego krawca, który by dał radę coś takiego uszyć z Twojego projektu. Ja bym nie ryzykowała. Nigdy nie wiesz jaki będzie efekt końcowy. Skoro uśmiechnęłaś się na swój widok w princessie to może jednak jest to? :) Ta Lilian West jest śliczna :) Może właśnie w princessie powinnaś pójść do ślubu :)
-
Jeśli mam być szczera to dekolty tych sukien sięgające pępka jak dla mnie są po prostu.... wulgarne ::) i nie przystoją ceremonii w kościele, ale poza tym krój który w sumie dosyć często widziałam ;) ;) ;) krój ładny sam w sobie, pasowałby do Ciebie bo masz nienaganną figurę tylko uszyć bez mierzenia ?
mierzyłaś podobne suknie, rzuciło Cię Twoje odbicie na kolana wtedy? Zachwytu z Twojej strony nie pamiętam :P ::) :P ::) :P ::) :P
Ta ostatnia sukienka jest piękna, nie dziwie się ze poczułaś się w niej dobrze bo jest naprawdę śliczna, nie przeładowana, kobieca
Może powinnaś mieć dwie sukienki ? Jedna do północy, drugą - bardziej wygodną po ?
Sorki za szczerość ;)
-
Jeśli chodzi o te suknie, które wstawiłam, to one przedstawiają tylko styl i krój sukni. Nie chcę dekoltu do pępka ;P i tren też bym chciała odpinany..
Alis jakbym się nie liczyła z kasą to bym od razu kupiła dwie ;P
-
A to zmienia postać rzeczy :P :P :P
Kojarzą mi się z sukienką tej panny młodej (musisz zjechać na dół galerii)
http://www.marcinmentel.pl/blog/?p=3371
-
Kiepsko leży... :/
Co do szczerości... zawsze mile widziana :)
Ale mam mętlik!!! :-\
Alis co do takiego kroju, to nie przymierzałam żadnej.. prócz tej co mam w szafie ;)
-
No to wiem, dlatego wiesz... bez przymierzenia kiepsko ;)
Prześpij się z tym - to chyba najlepsze wyjście ;)
Potem przymierz kilka fasonów i się jeszcze zastanów, masz jeszcze naprawdę czas żeby się spokojnie zastanowić :P
Jeśli chodzi o mnie - mój faworyt sukienka na ostatnim zdjęciu :)
-
mgielka wiem, że powinno się przymierzyć różne kroje. Te założenia, które mamy w głowie tylko wszystko utrudniają. Mój dylemat polega głównie na tym, że księżniczka jest ze mną osobowościowo niespójna ;P i się dziwnie czuję, jak nie ja...
-
magna rozumiem, ja też przymierzyłam księżniczkę, bo babka z salonu mnie w niej widziała -wyglądałam ślicznie, pięknie mi podkreślała talię, ale czułam się w niej przebrana. Tak samo w sukniach z koronki - podobało mi się odbicie w lustrze, ale nie czułam się sobą. Także poszukaj dobrze,przymierzaj :) W końcu trafisz na swoją :)
-
Ja sie zgadzam z dziewczynami generalnie, obie moje sukienki to zupelnie inne niż mialam w głowie, ta druga to priceska, ktora przymierzylam dla śmiechu rok temu i mnie wcielo, bo to niby nie ja ale czulam się wyjątkowo. Mysle, ze musil przestać myśleć o sukienkach przez kilka tygodni i zacząć znowu ze świeżą glowa
-
Mysle, ze musil przestać myśleć o sukienkach przez kilka tygodni i zacząć znowu ze świeżą glowa
to jest dobry pomysł...
-
Magna, ja mam podobne zdanie do Alis. Ostatnia podoba mi się najbardziej. Wiem, że w Mosnie koło Poznania jest salon Angel i tam Viola Piekut szyje suknie wg projektu. Mają też duży wybór gotowych wzorów sukien, oglądałaś? To taki salon co Jabłczyńska i ta Miss Polonia Krupińska reklamują. Jest np. taki model:
(http://images63.fotosik.pl/1085/51f535e964156ed7med.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/51f535e964156ed7.html). Zobacz sobie na ich stronie: http://www.angel.com.pl/, może coś Ci wpadnie w oko.
-
Widziałam, znam ten model.. Faktycznie on jest trochę podobny, zapomniałam o nim, bo odrzuciłam go ze względu na koronkę, która mi się nie podoba. Ale sam krój może warto przymierzyć, choć to nie jest dokładnie to. Dzięki :)
-
Mi ta koronka sie nie podoba, wyglada troche jak szydelkowa z welny. Dobra na dzienna sukienke, ale na slubna to chyba nie. Nie dla mnie, w kazdym razie. Ale faktycznie fason bardzo fajny
-
Gosia mówisz o tej Piekut?
-
Tak, ta ostatnia
-
to się zgadzam :)
-
Bardzo ładna, fajny kobiecy fason :)
jak dla mnie trochę mało "ślubna" ale sama w sobie śliczna
-
Wiesz Magna uważam że Alis ma bardzo dużo racji. Nie zaryzykowałabym szycia sukienki ,która nie wiadomo jak wyjdzie. Pewne marki są nie do porobienia. Wychodzą po prostu jak ' ubodzy krewni'.
Poza tym moim zdaniem te modele które Tobie się podobają są nie praktyczne i nie wygodne - jeżeli mówimy o całonocnej imprezie. Marzy Ci sie suknia cała z koronki- pamiętaj , że im bardziej zdobiony gorset tym większa szansa na podrażnioną , poranioną skórę. Mojej sukni co prawda wiele brakuje do Twoich wymarzonych , ale aplikacje na gorsecie miałam i gdy ściągnęłam kiecke to miałam rany pod pachami.
Oczywiście nie czułam tego podczas zabawy, ale gdy ją ściągnęłam to w szoku byłam.
Co do princessy. Moim zdaniem to dobry trop, skoro pojawił się na Twojej twarzy uśmiech. :) Princessy są różne, są też takie mało bezowate. :)
-
Oj ja też nie zaryzykowałabym szycia sukni :(
Ale mam gdzieś ulotkę z kolekcji, która mogłaby Ci się spodobać. Oglądałam ją na żywo w jednym z tarnowskich salonów. Spróbuję jej poszukać i podeślę Ci nazwę :)
Odsłonięte plecy - super :skacza: zwłaszcza, gdy ma się taką figurę jak Ty! Ale tak duuuży dekolt, to nie w moim guście.
-
ja też bałabym się szycia sukni...
po pierwsze musiałabym najpierw przymierzyć ( wieczorowa to jednak nie to samo)
po drugie trzeba mieć krawcową specjalizująca się wyłącznie w sukniach ślubnych i naprawdę mistrzynię w swoim fachu
a plecy chcesz mieć takie gołe? jakieś bolerko wtedy planujesz?
-
Gosia chętnie :) jak znajdziesz, to prześlij :)
Jeśli zdecydowałabym się na ten krój, to plecy chciałabym odsłonięte. Dekoltu nie chcę takiego głębokiego (raczej taki jak w tej sukni Piekut). Bolerko też bym wtedy chciała do kościoła - z długimi rękawami z takiej samej koronki, jak suknia, a na plecach z taką ozdobną koronką. Ja już cały projekt mam w głowie ;)
Mam dokładnie takie same obawy, jak te o których Wy piszecie.
1. Nie mierzyłam takiej sukni ślubnej (zgadzam się, że wieczorowa to nie to samo). Znalazłam jednak jeden salon w Warszawie, który ma kilka takich modeli izraelskich projektantów, więc jednak jest szansa, że przymierzę. Ale nie teraz. Póki co mam dość.
2. Szycie. Nigdy nie wiadomo co wyjdzie. Sama niedawno pisałam, że bm nie zaryzykowała, ale mierzenie sukni mnie strasznie rozczarowało.. Nie myślałam też o dani tego do szycia takiej zwykłej krawcowej, tylko właśnie projektantom ślubnym, którzy projektują i szyję suknie ślubne. Znalazłam kilka osób, które mnie zainteresowały np. projektanci Mia Lavi czy właśnie Piekut.
A schodząc z tematu sukni ;) jutro przyjażdża do moich rodziców tata Miachała.. Ciekawe jak wyjdzie zapoznanie... Michał się stresuje i ja chyba powoli też zaczynam...
-
a to pierwsze ich spotkanie ?
-
tak :)
-
Nasi poznają się na ślubie. Będzie rzeź :ckm:
Pierwsze spotkanie to takie bardziej konwencjonalne raczej, dopiero będą się oswajać z nową sytuacją. Nie martw się, będziecie z nimi, pociągnięcie rozmowę, a w razie "w" wkroczycie do akcji :)
-
Gosiu chyba nie wyskoczą do walki na noże ::) jakiś fason powinni trzymać ze względu na Waszą uroczystość ;)
pierwsze spotkanie naszych rodziców wypadło "na luzie" było bardzo spontaniczne bo Marcin przyjechał "przejazdem" do mnie po gpsa i akurat był z rodzicami, moja mama zaprosiła ich na kawę i jakoś tak wyszło samo spotkanie
jak wszyscy są pozytywnie nastawieni to nie masz się co stresować :)
-
Magna a jacy są Wasi rodzice? Cieszą się na to spotkanie, stresują? :)
Alis, moi rodzice są spokojni, nic Teściowej złego nie zrobią
:) ale jak tylko "coś" zrobi, Tatuś się nią zajmie :D
-
Hmm.. Nasi rodzice są zupełnie inni. Dla moich (szczególnie mojej mamy) takie rzeczy, jak spotkanie rodziców są bardzo ważne. Michała rodzice z kolei nie garną się do takich rzeczy. Oni mają zupełnie inne priorytety. Albo inaczej... Priorytety to oni mają dokładnie takie same - dobro dzieci, ale realizują je w zupełnie inne sposoby. Ale z tego co wiem i moi rodzice się stresują i Michała też :)
-
Na pewno dobrze wypadnie to zapoznanie, a potem będziecie się z Michałem śmiać, że się stresowaliście. Moi rodzice i teściowa (teścia nie mam) dobrze się znają, więc chociaż problem mam z głowy. Za to moja teściowa teraz przeżywa nową miłość i zachowuje się jak 16-latka, mówię Wam, są z nią przeboje :D
-
och pamiętam jak nasi sie poznawali ;d
jechali do moich na kawę i obiad 130 km :P
mieliśmy z K niezły ubaw bo obie strony sie stresowały, a my po zarełku poszlismy na spacer. gdy wróciliśmy juz byli umówieni na sylwestra :D
będzie dobrze, zobaczysz!
-
No Michała tata będzie jechał 400 km :)
Idę prasować.. :-\ wyjeżdżam na tydzień. Będę krążyć Poznań-Bydgoszcz-Kielce-Warszawa-Kielce-Poznań. Ech..
-
Ty to masz życie podróżnika ;)
-
Krążownik :) ale kiedyś uwijesz gniazdko!
-
A już zdecydowaliście gdzie będziecie mieszkać po ślubie ?
-
Jak będziesz w Bydgoszczy to możesz się z nami spotkać :D
-
Ech.. i tak krążę już od paru lat..
Zapakowałam się jakbym na miesiąc wyjeżdżała ;) Zauważyłam, że dostosowuję wielkość bagażu nie do czasu na jaki wyjeżdżam, a do wielkości torby.. ;) A że wybrałam większą... Nie wiem, czy nie przegięłam.. ale z drugiej strony co ma się miejsce w torbie marnować ::)
Alis niestety nie ::)
Marta dziś w nocy przyjeżdżam, ale będę tylko do jutra, a przyjeżdża Michała tata, więc odpada.. :(
-
Szkoda Magma, myslalam, ze sie spotkamy. Zycie na walizkach, przynajmniej sie nie nudzisz
-
Magna, a wracając do sukni, myślałaś może o takim kroju?
http://twojasuknia.pl/suknia-slubna,Luna-Novias,164-Ester,2014,item,19878.html
http://twojasuknia.pl/suknia-slubna,Rosa-Clara,119-Mallorca,Two-2014,item,19469.html
-
ta druga to mi się nie podoba, ale ta pierwsza jeśli decydowałabym się na księżniczki, czy tego typu kiecki całkiem fajna :)
-
Bo to nie jest taka typowa bezowata princessa, ale jednak princessa. Przymierz taką jak gdzieś znajdziesz :)
-
Musisz przymierzyc, bo ramiaczka szerokie mi sie podobaly, ale jak ubralam to wygladalam koszmarnie.
-
ta co ją przymierzałam w nicole (wklejałam zdjęcie) chyba coś taka była, tylko na zdjęciu słabo to widać.
A teraz dość lenienia... czas do pracy... Ale mi się nie chce.... :/
-
Puk, puk, co slychac? :-)
-
Sporo mam teraz na głowie.. A jeśli chodzi o sprawy ślubne, to na razie odłożyłam to..
Do spotkania rodziców nie doszło... Ale byłam wściekła... :ckm: teraz emocje już opadły. Tu jednak nie będę pisać co się stało (ewentualnie priv)
-
ojej :( szkoda że sie nie udało zapoznać...
ja poproszę priva
-
I ja też poproszę na priv
-
Co się stało ? Napisz priv :-*
-
ja też poproszę
jesteś teraz w weekend w BDG?
-
I ja poproszę.
-
No to się rozpisałam... ;)
Vivka będę w Bydgoszczy :) Przyjeżdżam z Michałem. Będę albo w piątek w nocy albo sobotę rano.
-
a co się stało ? Ja tez poproszę priv
-
Za rok biorę ślub!!!
:skacza:
-
Gratulacje ;) teraz to już zleci szybciutko ;)
-
roczek szybko zleci :)
-
Poproszę o priv. Trzymaj się jakoś!
Rok to już niedługo, teraz możemy już tak powiedzieć :P
-
Dołączam do odliczania
PODOBAJA NAM SIĘ TE SAME SUKNIE :)
Chcą mi tylko po 1 sie dodwac bo nie umiem rozmiaru zmienić
Oczywiście dekolt tylko do linii łączenia w staniku, z 2 giego zdjęcia mega podoba mi się to marszczenie na pupie.
Ja wiedziałam juz od dawna, nawet jak nie bylam zaręczona, że nie będą miała sukni z salonu bo żadna mi się nigdy nie podbała. Byłam na 6 weselach i wszystkie suknie na tzw. jedno kopyto. jedne z ramiączkami inne bez ale żadna mnie nie urzekła może dlatego, ze nie mam takiego standardowego stylu pod tym względem, jakiś czas temu podobały mi się takie stylizowane na okres międzywojenny z motylkowatymi rękawkami, albo w stylu boho.
Takie mi sie podobały
Ale później od kiedy zaczęłam ćwiczyć i lepiej wygladać, zaczełam nosić bardziej podkreślające figure ciuchy i stwierdział, ze nie będę ukrywac pod luznym krojem sukni mojej pupy ;p ;p ;p I tak szukając w necie znalazłam kilka inspiracji.
Co do wygody wydaje mi się, że wlasnie tego typu suknie sa wygodniejsze niż standardowe - to było m.in czynnikiem tego, że zostały moim faworytem, widziałam jak panna mloda męczy się w łazience a innym razem jak świadkowa musi jej pomagac i wchodzi z nia do kabiny w której ledwo się mieszczą. Nie wyobrażam sobie męczyc się tyle godzin w gorsecie z drutami czy całym takim sztywnym ani też mieć koła czy niezliczoną ilość materiału na części spódnicowej co powoduje, że suknia jest taka szeroka. Moja suknia musi być lekka i wygodna, może gdyby było stac mnie na dwie wziełabym do kościoła jakąś bardziej rozłozystą ale na pewno nie gorsetową bo nie lubie nie mieć ramiączek, zwłaszcza tańcząc a na wesele inną ale na to mnie nie będzie stać.
Na pewno będa swoją suknię szyć bo cieżko będzie mi dostac suknię moich marzeń jak już to pewnie za niezłą sumkę. W związku z czym już szukam krawcowej żeby wcześniej uszyć sobię 2 sukienki na inne śluby na ktore idę niedługo - w ramach sprawdzenia krawcowej. Moją decyzję utwierdziła suknia mojej przyjaciółki na której weselu byłam 3 tyg temu, suknia saint patrick chyba helberg czy jakaś podoban nazwa na H za 4 tys. na zdjęciach przepiękna - koronka cuda a na żywo duuuuużo gorsza, koronka po prostu tandetna, moim zdaniem bynajmniej myślałam że te koronki w tych sukniach slubnych są łądniejsze weszłam do Romantici na focha i obejrzałam 2 suknie pronovais i tak samo materiał poniżej moich oczekiwać, kilka lat temu widziałam suknię szyta u krawcowej z Grudziądza - materiał zamawiany prze pm i była przepiękna za mateariał nie wiem ile ale robocizna 200zł - suknia była skromna w litere A, z rękawkiem długim i stójką z koronki a plecy gołe.
A odbiegając od tematu przeczytałam cały watek i inne gdzie większość z dziewczyn się udziela i czuje się jakbym była z Wami od dawna :D:D
Magna a jak to jest z parkietem w namiocie w Pałacu? Bo na filmach widziałam, że tańcza ludzie po prostu na kostce brukowej.
Moje inspiracje: (marzy mi się piękny tył, suknia raczej dopasowana, lekko rozszerzana, z marszeczeniem na pupie, na szerokich ramiączkach lub z małym rękawkiem)
:)
Tylko ja bym chciała koronkę tylko od pasa w górę i takie kawałki na biodra
:)
Tak bedzie łatwiej chyba
http://wwcdn.weddingwire.com/static/vendor/610001_615000/611898/thumbnails/600x600_1387383041966-3.jpg
http://www.theweddingnotebook.com/wp-content/uploads/2014/05/berta-bridal-fall-2014-collection1-1017.jpg
oczywiście nie półprzezroczysta http://3.bp.blogspot.com/-HMeu82mDEjs/U0b1KzXPJRI/AAAAAAAAibo/7-suKkegoXk/s1600/lush-fab-glam.com+beautiful+bride+Berta+Bridal+2014+wedding+dress+collection+9.jpg
http://media-cache-ak0.pinimg.com/736x/3f/6c/94/3f6c947bb535544358623b518157b6c5.jpg
To wszystko moje inspiracje dzięki którym zaprojektowałam sobie suknie taką bardzo podobną do tych, w jedej wziełam więcej z drugiej mniej w sumie mam 3 projekty z czego 1 mniej mi sie podoba, wykrój potrafiłabym sama zrobić, ale nie mam takie wpawy w szyciu i balabym się ciąć koronkę zwłaszcza gdy kosztowałoby nie mało dlatego jesli znajdziesz krawcową (jeśli zdecydujesz się na szycie) albo któraś z Was dziewczynki ma dobrą karawcową to dajcie znać,
Co do Adam Przyjemskiego prowadzi on zakład razem z wizażystką Asią Skupin, dziewczyna bardzo ładnie maluje.
Aha Magna mogę prosic o przesłanie na priv harmonogra
-
Sofijka - proponuję załóż swoje odliczanie :) Jakoś łatwiej będzie czytać Twoje przygotowania jak będą w jednym wątku.
-
Sofijka - proponuję załóż swoje odliczanie :) Jakoś łatwiej będzie czytać Twoje przygotowania jak będą w jednym wątku.
zgadzam sie:)
-
tez jestem za ;)
-
w sumie chciałam głównie wrzucić te sukienki - moje inspirację bo wydawało mi się, że Magna szuka czegoś podobnego i chciałam pokazać jej co udało mi się znalezc w sieci, a że jestem gaduła to się troche niechcacy na swój temat rozpisałam, mam nadzieje, że nie obrazisz sie Magna ;p ;p ja tak myślałam że w sierpniu albo wrześniu zaloże odliczanie jak bedziemy poczyniac pierwsze kroki czyli rezerwowac sale i szukac zespołu itd.
-
Ale później od kiedy zaczęłam ćwiczyć i lepiej wygladać, zaczełam nosić bardziej podkreślające figure ciuchy i stwierdział, ze nie będę ukrywac pod luznym krojem sukni mojej pupy ;p ;p ;p I tak szukając w necie znalazłam kilka inspiracji.
Co do wygody wydaje mi się, że wlasnie tego typu suknie sa wygodniejsze niż standardowe - to było m. in czynnikiem tego, że zostały moim faworytem, widziałam jak panna mloda męczy się w łazience a innym razem jak świadkowa musi jej pomagac i wchodzi z nia do kabiny w której ledwo się mieszczą. Nie wyobrażam sobie męczyc się tyle godzin w gorsecie z drutami czy całym takim sztywnym ani też mieć koła czy niezliczoną ilość materiału na części spódnicowej co powoduje, że suknia jest taka szeroka. Moja suknia musi być lekka i wygodna, może gdyby było stac mnie na dwie wziełabym do kościoła jakąś bardziej rozłozystą ale na pewno nie gorsetową bo nie lubie nie mieć ramiączek, zwłaszcza tańcząc a na wesele inną ale na to mnie nie będzie stać.
Na pewno będa swoją suknię szyć bo cieżko będzie mi dostac suknię moich marzeń jak już to pewnie za niezłą sumkę. W związku z czym już szukam krawcowej żeby wcześniej uszyć sobię 2 sukienki na inne śluby na ktore idę niedługo - w ramach sprawdzenia krawcowej. Moją decyzję utwierdziła suknia mojej przyjaciółki na której weselu byłam 3 tyg temu, suknia saint patrick chyba helberg czy jakaś podoban nazwa na H za 4 tys. na zdjęciach przepiękna - koronka cuda a na żywo duuuuużo gorsza, koronka po prostu tandetna, moim zdaniem bynajmniej myślałam że te koronki w tych sukniach slubnych są łądniejsze weszłam do Romantici na focha i obejrzałam 2 suknie pronovais i tak samo materiał poniżej moich oczekiwać, kilka lat temu widziałam suknię szyta u krawcowej z Grudziądza - materiał zamawiany prze pm i była przepiękna za mateariał nie wiem ile ale robocizna 200zł - suknia była skromna w litere A, z rękawkiem długim i stójką z koronki a plecy gołe.
A odbiegając od tematu przeczytałam cały watek i inne gdzie większość z dziewczyn się udziela i czuje się jakbym była z Wami od dawna :D:D
Magna a jak to jest z parkietem w namiocie w Pałacu? Bo na filmach widziałam, że tańcza ludzie po prostu na kostce brukowej.
Ale później od kiedy zaczęłam ćwiczyć i lepiej wygladać, zaczełam nosić bardziej podkreślające figure ciuchy i stwierdział, ze nie będę ukrywac pod luznym krojem sukni mojej pupy ;p ;p ;p I tak szukając w necie znalazłam kilka inspiracji.
Co do wygody wydaje mi się, że wlasnie tego typu suknie sa wygodniejsze niż standardowe - to było m. in czynnikiem tego, że zostały moim faworytem, widziałam jak panna mloda męczy się w łazience a innym razem jak świadkowa musi jej pomagac i wchodzi z nia do kabiny w której ledwo się mieszczą. Nie wyobrażam sobie męczyc się tyle godzin w gorsecie z drutami czy całym takim sztywnym ani też mieć koła czy niezliczoną ilość materiału na części spódnicowej co powoduje, że suknia jest taka szeroka. Moja suknia musi być lekka i wygodna, może gdyby było stac mnie na dwie wziełabym do kościoła jakąś bardziej rozłozystą ale na pewno nie gorsetową bo nie lubie nie mieć ramiączek, zwłaszcza tańcząc a na wesele inną ale na to mnie nie będzie stać.
Na pewno będa swoją suknię szyć bo cieżko będzie mi dostac suknię moich marzeń jak już to pewnie za niezłą sumkę. W związku z czym już szukam krawcowej żeby wcześniej uszyć sobię 2 sukienki na inne śluby na ktore idę niedługo - w ramach sprawdzenia krawcowej. Moją decyzję utwierdziła suknia mojej przyjaciółki na której weselu byłam 3 tyg temu, suknia saint patrick chyba helberg czy jakaś podoban nazwa na H za 4 tys. na zdjęciach przepiękna - koronka cuda a na żywo duuuuużo gorsza, koronka po prostu tandetna, moim zdaniem bynajmniej myślałam że te koronki w tych sukniach slubnych są łądniejsze weszłam do Romantici na focha i obejrzałam 2 suknie pronovais i tak samo materiał poniżej moich oczekiwać, kilka lat temu widziałam suknię szyta u krawcowej z Grudziądza - materiał zamawiany prze pm i była przepiękna za mateariał nie wiem ile ale robocizna 200zł - suknia była skromna w litere A, z rękawkiem długim i stójką z koronki a plecy gołe.
A odbiegając od tematu przeczytałam cały watek i inne gdzie większość z dziewczyn się udziela i czuje się jakbym była z Wami od dawna :D:D
Magna a jak to jest z parkietem w namiocie w Pałacu? Bo na filmach widziałam, że tańcza ludzie po prostu na kostce brukowej.
-
hej magna
co u Ciebie? :)
dawno do nas nie zaglądałaś...
-
Puk puk! Halo? Wracaj! :)
-
Jeste już :)
Trochę mnie nie było.. Ale jeśli chodzi o sprawy ślubne to stoimy w miejscu. Czas zabrać się ponownie za przygotowania!!
Co to za bałagan mi się tu w wątku porobił? ;P
-
My byłyśmy grzeczne :)
Poszukiwania sukni na razie przystopowane?
-
Ach... suknia to mój największy koszmar ::) nawet nie chce mi się szukać!!
-
a cos przymierzałaś w międzyczasie ? :)
-
Magna, wróciłaś! Co tam słychać pomijając przygotowania?
-
Nie :/ Nic więcej w związku ze ślubem nie robiłam. Totalny przestój. Miałam kilka spraw do ogarnięcia. Tak się jakoś przeciągnęło.. Prawie zapomniałam o ślubie ;P
-
Wiesz, mam jedną na sprzedaż ;-) wisi mi taka dodatkowa, śliczna, ale ja za gruba ::)
-
Magna jesteś? ???
-
Magna, co tu taka cisza?
-
Witaj, ja z moim narzeczonym tez mamy ślub w dniu 27. 06. 2015 ;D będziemy sąsiadami w tym dniu bo nasze wesele będzie w kummerówce ;)
-
Hej dziewczyny :)
Ależ mnie tu nie było... aż mi wstyd :( Sporo się u mnie działo, dlatego nie pisałam. A im dłużej nie pisałam tym trudniej było się odezwać. W każdym razie żyję, przygotowania wznowione, bo na jakiś czas zeszły na dalszy plan, powróciłam..;) Choć nie wiem na ile czas mi pozwoli się udzielać.
Sporo mam do nadrobienia. Widzę, że pojawiło się kilka nowych wątków. Najgorsze, że ominęłam weselicha dziewczyn, którym towarzyszyłam i dopingowałam w przygotowaniach.. :( Mam nadzieję, że mi to wybaczycie..
-
Magna, w końcu jesteś :) Już się o Ciebie martwiłam. Jak znajdziesz chwilę to opisz co u Ciebie i jak przygotowania :)
-
i jak tam u Ciebie ? :)
suknia jest ?
-
Kochana :-*
-
:)
Jeśli chodzi o przygotowania to niewiele się zmieniło. Sporo rzeczy na szczęście już na początku mieliśmy załatwione. Teraz biorę się ostro za resztę rzeczy. Michał kupił sobie dwa tygodnie temu garnitur w Vistuli - granatowy :) Wygląda w nim bosko :) No i najważniejsze... kupiłam w ten weekend suknię!!!! :D Jutro Wam dokładnie opiszę i wstawię fotki :)
-
Czekamy na fotki sukni :tupot:
A zaproszenia już macie? W końcu to już lada moment trzeba będzie wysyłać :)
-
Zaproszeń właśnie szukam.. nie bardzo mi się podobają.. przedwczoraj zamówiłam próbki jakiś 6 zaproszeń, mam nadzieję, że zdecyduję się na któreś z nich, bo już nie chce mi się szukać. Niby to tylko zaproszenia, ale ja nigdy nie potrafiłam kupować rzeczy, co do których nie jestem przekonana.
A.... Zapomniałam jeszcze napisać, że podpisaliśmy umowę z kwartetem Prestige :)
Uuu!! :o Mgiełka gratuluję!!!!! :* :brawo_2:
-
Powróciła córa marnotrawna :D
czekamy na zdjęcia sukni :)
-
Magna dziękuję :) Ja też miałam problem z zaproszeniami - mam podobnie jak Ty, że nie kupię czegoś co mi się nie podoba, chociaż to niby "tylko" zaproszenia :) Zobacz sobie na jdstyle.pl , my stamtąd zamawialiśmy. Świetne wykonanie :)
-
@Vivka hihi ;) muszę zerknąć do Twojego wątku, co tam u Ciebie :) ale widzę, że jeszcze troszkę i będzie nas więcej :)
@Mgiełka no właśnie na tym zależy mi najbardziej, zaproszenia nie muszą być jakieś szałowe, ale muszą być elegankie i przede wszystkim dobrej jakości. Byłam kiedyś na ich stronie. Jak te co zamówiłam próbki mi nie przypadną do gustu, to chyba faktycznie od nich zamówię.
-
zerknij na decoratoria.eu, wysłali mi w tydzień, jakość naprawdę konkret ;)
-
doksik przejrzę, bo chyba nie byłam na tej stronie.
A dla Ciebie: mnóstwo szczęścia!!! Strasznie spóźnione ::), ale szczere :) Byłam u Ciebie w wątku, ale jest już zamknięty. Masz jakiś nowy?
-
Dziękuję bardzo :)
nie, nie mam żadnego ;) jestem "bezpańska" :P
zajrzyj, zajrzyj, naprawdę śliczne nam zrobili zaproszenia, a mają mnóstwo wzorów, warto pytać, bo nie wszystkie wzory mają na stronie, a robią też winietki, zawieszki na alkohol i co tylko chcesz ;) zaproszenia braliśmy z Allegro od nich, a resztę zrobili nam na zamówienie mailowe ;) beż zadnego kup teraz tylko na luźną prośbę ;)
-
Och...właśnie planuję sobie, co jest do ogarnięcia przez najbliższy miesiąc i jest tego sporo... :/
1. Zaproszenia
2. kurs przedmałżeński
3. Obrączki
4. Buty
5. Krótka sukienka na przebranie (wybrać jaką dokładnie chcę i chyba znaleźć krawcową)
6. Kolczyki
Plan ambitny, zobaczymy co z niego wyjdzie, ale pierwsze 4 punkty MUSZĘ zrealizować. ...
O jejku. .. jeszcze tort! Wciąż się nie zdecydowałam czy Sowa czy Awangarda...
-
@Mgiełka no właśnie na tym zależy mi najbardziej, zaproszenia nie muszą być jakieś szałowe, ale muszą być elegankie i przede wszystkim dobrej jakości. Byłam kiedyś na ich stronie. Jak te co zamówiłam próbki mi nie przypadną do gustu, to chyba faktycznie od nich zamówię.
Od nich to nawet w ciemno można, wszystko jest tak jak na fotkach :) I mają bardzo fajny system zamówienia. Któreś już Ci wpadły w oko?
-
mgiełkatak, na któreś zwróciłam uwagę, teraz nie pamiętam już na które. Ale wiem, że chciałam tam jakieś zmiany wprowadzić. No właśnie, jak oni na zmiany są nastawieni?
-
Zależy co chcesz zrobić. Bo czcionkę, kolor papieru, wstążki, układ tekstu - to wszystko Ty wybierasz.
-
przyłaczam się do obserwowania przygotowań :D
-
mgiełka na pewno chciałam inny tekst i wydaje mi się, że chciałam teże zrezygnować z jakiegoś drukowanego ozdobnika. Już dokładnie nie pamiętam.
kara Witaj!
-
magna to spokojnie, tekst albo dajesz swój albo wybierasz z ich propozycji - będzie plik z wieloma różnymi formułkami :)
Wejdź sobie w jakieś ich zaproszenie, kliknij pod spodem "chcę złożyć nowe zamówienie" i tam będziesz miała wszystko co możesz zrobić, wprowadzić itp. Bardzo wygodnie :)
-
Wpierw poczekam na te moje próbki... może akurat któraś mi się spodoba.. :)
Dziewczyny, a wiecie co z Mala-mi?
-
SUKNIA
No dobra dziewczyny, to czas na moją sukienkę. Ale zanim Wam ją pokażę, to trochę Wam opowiem, jak do tego wyboru doszło... :)
Jak wiecie, wybór sukienki to był dla mnie istny koszmar. Nic mi się nie podobało. Doszło do tego, że się poddałam i w ogóle o żadnych sukienkach nie chciałam słyszeć. To był temat zakazany. Jakoś sobie ubzdurałam, że na sukienkę się czeka max.3 miesiące i chciałam się zabrać za jej szukanie luty-marzec. Dwa tygodnie temu napisała do mnie koleżanka z Warszawy i standardowo, zapytała się jak kiecka. Powiedziałam jej, że nawet nie chcę o tym gadać. Ta mnie wystraszyła, że przecież na sukienkę to się czeka ok.5 miesięcy i tak zmotywowała, że tydzień później byłam u niej w Warszawie na poszukiwaniu sukienki marzeń.
Zaczęłyśmy w piątek z rana. Pierwszy salon - masakra.. wciąż mi się nic nie podobało. Już zaczęłam tracić nadzieję... Ale potem przyszła kolej na Madonne.( Bardzo polecam te salony, świetna obsługa, miła, profesjonalna, pełne skupienie na klientce i fajne kiecķi). W pierwszej Madonnie o dziwo spodobały mi się dwie sukienki. Pierwsza princessa z ciekawym dołem z takich nietypowych falban, przypominała mi suknie Zienia i druga - romantyczna, prosta, z koronki. Już byłam zadowolona. Coś mi się wreszcie podobało :) Potem poszłyśmy do drugiej Madonny. Wiedziałam, że tam są jedyne w Polsce suknie Berty (jednej z tych izraelskich projektantek na punkcie których sukni oszalałam, wklejałam ich zdjęcia). Wiedziałam, że żadnej z nich nie kupię, bo najtańsza kosztuje 27000, ale chciałam przymierzyć, żeby wiedzieć. . Za przymierzenie trzeba zapłacić 300 zł., nie kaucji (!). Nie wiedziałam czy będę przymierzać, ale chciałam je choć zobaczyć. Niestety wszystkie pojechały na jakiś pokaz... a może i dobrze.. W każdym razie w tej drugiej Madonnie też spodobała mi się jedna sukienka.. Prosta, koronkowa, kobieca, wyglądałam w niej seksownie, nie wiem, czy nie aż nadto ;P W piątek zauważyłam też w internecie w Atelier Laurelle suknię niczym z kolekcji Berty. Szybko tam zadzwoniłam i spytałam czy mogę przymierzyć tę jedną sukienkę. No i faktycznie, suknia z pięknej francuskiej koronki, plecy do pupy, długi rękaw, pawi tren... tak jak chciałam..nie leżała co prawda aż tak pięknie, ale była na mnie za duża, co przy takim fasonie ma ogromne znaczenie.
I tak zakończył się piątek. Musiałam przez noc wybrać któraś z tych 4 sukni. Każda z nich była zupełnie inna... Najbardziej skłaniałam się ku czwartej, ale każda czymś kusiła, do żadnej nie byłam przekonana w 100%. W sobotę miałam jeszcze raz je przymierzyć i podjąć decyzję. Miałam też w planie rano podjechać do Violi Piekut przymierzyć jedną sukienkę. Ale jakoś nie byłam przekonana, bo suknia hmm... droga.. no i bałam się, że sobie mętlik niepotrzebny zrobię. Koleżanka jako fanka Piekut ;) mnie zaciągnęła. Pojechałam, przymierzyłam i wreszcie poczułam to czego tak bardzo pragnęłam... że to ta jedyna! że nie chcę mierzyć żadnej innej!!!
Tym sposobem moją suknią marzeń została Marsel by Viola Piekut ;) W kroju jest podobna do tych izraelskich i do tej z Atelier Laurelle. Od tej z Atelier różni się krojem trenu. W sukni piekut moze jest on mniej "izraelski" ale układa się dużo ładniej. Marsel ma też mniejsze wcięcie na plecach, ale w mojej będzie trochę pogłębione. No i nie wiem, co z przodem z jednej strony dekolt podoba mi się taki jak jest w Marsel , a z drugiej strony podobał mi się dekolt w łódkę w tej sukni Laurelle. Chyba zadzwonię jutro do nich żeby zostawili póki co łódkę, a na przymiarce w kwietniu zdecyduję...
No ale dość pisania, czas pokazać jak wygląda na mnie.. Oczywiście zdjęcie nie oddaje tego jaka jest piękna. :) Nie jest też szyta na mnie, więc ma za mały stan (czy jak to się mowi), za duże rekawy, jest za dluga.. no i ja... ten czarny stanik ;) i taka mało usportowiona coś... ;) od poniedziałku zabieram się za ćwiczenie z ewką :) wreszcie mam motywację ;)
(http://images68.fotosik.pl/567/cf7d195b0ff8585dmed.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/cf7d195b0ff8585d.html)
-
Piękna suknia :) Miałaś trochę tych przeżyć, ja tez długo szukałam swojej. A jak tren będziesz miała podpinany?
-
mgiełka tak, będzie podpinany, już nawet patrzyłam, jak to będzie wyglądało. Może on jest dość długi, ale przez to, że delikatny, z koronki to wygląda to ok :)
-
odważna suknia. nie mój gust kompletnie, ale to Tobie ma sie podobać.
zastawia mnie tylko wygoda tej kiecki na zabawie.... :)
a powiedz , jeśli to nie tajemnica.... jaka cena tej sukni od piekut?
-
Ale Ty jesteś piękna i wysoka :)
A suknia cudowna, wspaniały tren... w dniu ślubu już w ogóle będziesz wyglądać zjawiskowo :)
-
Bardzo mi się podoba ta koronka, przód bardzo elegancki, tren przepiękny
Tył w ogóle mi się nie podoba :P :P :P
jak dla mnie trochę za spokojna ale bardzo gustowna :)
bardzo ładnie dopasowana do Twojej figury :) :) :)
super ze cos znalazłaś w końcu ;) ;)
-
suknia jest taka jak właśnie sobie wymarzylam.. ach... już myślałam, że takiej nie dostanę..
Alicja No nie jest to tajemnica, bo cena jest na stronie. Suknia kosztuje 8400. Wiem, że to dużo... Zakładałam, że kupię do 6000. Ale ani przez chwilę się nie wahalam :) Stwierdziłam, że ostatnio naprawdę ładne oszczędności zrobiłam, przecież niczego w związku z tym nie będę musiała się pozbawiać...wiec..czemu nie? ;)
-
no jasne, skoro możesz sobie pozwolić to czemu nie:) marzenia są bezcenne :)
cena wysoka, ale widać, że koronka jest piękna. na pewno wysoka jakość wykonania.
planujesz do niej welon?
-
O właśnie, jakie dodatki do niej planujesz? :)
-
Początkowo byłam pewna, że tak... Ale w Warszawie mierzyłam suknie i z welon ami i woalkami. No i zdecydowanie lepiej się czuję i chyba lepiej wyglądam w woalce. Wiem.. Alicja, że Ty kochasz welony.. :)
-
welony nie są już modne 8)
faaajna ;)
-
welony nie są już modne 8)
faaajna ;)
kto Ci tak powiedział ? :P
welony zawsze są w modzie ;) są panny młode które idą bez niczego , inne z kwiatem, inne z woalką.
owszem uwielbiam welony, swój zachowałam na pamiątkę, ale nikogo nie agituje na ich rzecz. z ciekawości pytałam, bo sie zastanawiałam właśnie, masz piękny tren wiec z jednej strony długi welon by robił wrażenie, a z drugiej zasłonił te piękne plecy. więc chyba woalka to lepszy wybór.
-
Rękawiczki mi odpadają, bo ma długi rękaw :) Na szyję też nic nie chcę. Kolczyki: długie, kryształowe albo z kamieni. A na głowę na zmianę: woalka i opaska z kamieni do krótkiej sukienki. :) Torebki nie chcę, bo nie będzie chciało mi się z nią łazić, a w pałacu będziemy mieli swój pokój.
-
Welony są ponadczasowe :) Tak samo jak i woalki. W tej kwestii nie ma "mody".
Tu zdecydowanie welon mi nie pasuje, szkoda byłoby taki tył zakrywać. Także myślę, że woalka właśnie będzie idealna :)
magna podczas wesela chcesz zmienić suknię na inną?
-
Alicja jestem w szoku :D ale fakt, szkoda mi zasłaniać i plecy i tren, a krótkie welony nie bardzo mi się podobają...
-
tez mi się nie wydaje żeby welony były niemodne ::)
w każdym razie myślę ze welon by nie pasował ze względu na długi rękaw i zasłoniłby właśnie plecy :)
woalka do świetny wybór :)
-
Tak.. Bo ja marzyłam o długiej sukni a na pierwszy taniec mamy cha-che... wiec musze się przebrać, a poza tym chce mieć komfort, że w razie jak mi będzie jakoś niewygodnie, to mogę po północy się przebrać.
-
krótki welon po prostu nie pasuje ::)
poza tym masz tak ' inną' suknię, że naprawdę minimalizm tu będzie najlepszym wyborem. jesteś pierwszą PM, którą mam okazję poznać, która idzie do ślubu w takiej kreacji. one są dla mnie bardziej na okładki pism i wybiegi.
-
Nie ma szans, żeby welony wyszły z mody... ;)
Cieszę się, że mówicie, że pasuje ta woalka, bo to dość nowy pomysł. Wcześniej w ogóle o tym akurat nie myślałam.
-
Ja marzyłam, żeby ta noc trwała wiecznie żebym nie musiała ściągać kiecki :P Rano było mi żal ją ściągać :)
Także podejrzewam, że u Ciebie może być podobnie, bo wiele kobiet tak ma :P
-
Aga to ja miałam inaczej :P
chyba już każdy słyszał tę czarującą opowieść, ale przytoczę ją jeszcze raz :D
około 3 w nocy zachciało mi się na II do wc:P ale co chwile ktoś coś ode mnie chciał i nie miałam szans wyjść z sali .
Więc jak o 6 weszłam do pokoju to darłam sie do męża by szybciej to ze mnie ściągnął bo muszę do wc :P
co za ulga :D
-
alicja No ja to siebie, to tylko w takiej sobie wyobrażałam :)
mgiełka oby.. ale i tak muszę mieć do pierwszego tańca... bo w tej cha-chy przecież nie zatańczę... :P
alicja jakoś ominęła mnie ta opowieść. . :hahaha:
-
Ala hehe ja tego nie słyszałam :D No jak miałaś potrzebę to co innego ;) Ja przez całą noc ani razu siku nawet nie byłam :P
magna no do pierwszego tańca i cha-chy to raczej trzeba będzie się przebrać ;)
-
ja byłam raz, ale u siebie w mieszkaniu , jak do psa pojechaliśmy na chwile :P
poza tym ciesze sie, że kupiłam sobie na poprawiny leciutką, odcinaną pod biustem kiecke bo byłam na maksa poobcierana pod pachami i mega ściśnięta od gorsetu , to była naprawdę ulga ( może nie taka jak po skorzystaniu z wc :P ) ale naprawdę polecam takie rozwiązanie :)
cóz Magna, sama fizjologia. :D życie to nie jest film :P
-
To się kupuje wygodną sukienkę, żeby się nie poobcierac :P i nieee, to nie jest złośliwość ;)
-
Mi się jakoś całą noc nie zachciało :P
To moja kiecka wygodna była, nie poobcierała mnie ani nic - w sumie nie miała za bardzo od czego :)
My poprawin nie mieliśmy, ale rano na śniadanie z gośćmi trzeba było jakoś się ubrać :P Uświadomiła mi to koleżanka na kilka dni przed weselem:D
Oczywiście żadnej kiecki nie znalazłam już w sklepach, dobrze że coś tam miałam w domu :P
-
doksik suknia była wygodna. ale po pierwsze miała gorset więc nie ważne jak wygodna, zawsze po całym dniu i nocy coś może obetrzeć, a dwa mieliśmy 40 stopni. Ty we wrześniu na taką temp. nie mogłaś liczyć.
-
Ty we wrześniu na taką temp. nie mogłaś liczyć.
dzięki Bogu, stąd taki termin :D
no moją mogłabym ubrać zaraz znów, patrzyłam na wygodę i to z gorsetem ;)
-
wiesz, ja noszę duży rozmiar więc mnie wszystko może obetrzeć. poza tym miałam zaczerwienienia ale nie bolało nic.
dwa mojego męża stójka w koszuli obtarła ::)
-
mnie na szczęście tez nic nie obtarło :P
i nie tez mi się ściągać nie chciało jej, mimo ze była tak bardzo brudna ze chyba nigdy w niczym tak brudnym nie chodziłam ;) ;) ;) ;) no ale zamiotłam cały kościół, podjazd, pół sali i tańcowałam w niej do 4 i ful ludzi mnie podeptało wiec nie ma co się dziwić :P :P
tez nie poszłam siku całą noc - dopiero jak wrośliśmy do domu ;)
ale za to byłam w toalecie na plebanii przed mszą ;D
-
Moja była ufajdana dopiero po plenerze :D
-
No właśnie jak o deptaniu i dodatkach mowa, to jeszcze buty... Wiem, że będą to buty do tańca. To wiem na pewno. Na codzień chodzę w płaskich butach. Szpilki rzadko, zawsze 10 cm. No właśnie..próbowałam się przekonać do niższych, ale najniższe jakie mogę mieć to 8 cm. Niestety moje nogi są nieprzyzwyczajone.. Buty do tańca są mega wygodne. Ja teraz mam takie tańsze, gotowe ze sklepu. Ale te na ślub będą robione na mój wymiar. Właśnie jadę do Krakowa, tam będę miała dziś chwilę wolną to chcę wejść do sklepu, z którego planuję zamówić i się dokładnie wszystkiemu przyjrzeć.
Chcialabym żeby te buty były dość wyraziste, nie białe.. ale jakieś kolory zdecydowane tez odpadają ze względu na kolorystykę wesela. Na chwilę obecną skłaniam się ku temu, żeby zamówić te buty taneczne w kolorze nude/lososiowym czy coś takiego i samej jej przyozdobione kryształkami Swarovskiego. Co myślicie? Prześle wam jakieś fotki takich butów. Mi się bardzo podobają...
Na przykład takie...
(https://img1.etsystatic.com/031/0/9008937/il_570xN.570378565_imu4.jpg)
(https://img1.etsystatic.com/022/0/9008937/il_570xN.570378659_31fb.jpg)
(https://img0.etsystatic.com/018/0/9008937/il_570xN.570924762_96et.jpg)
-
ale śliczne :Serduszka: :Serduszka: :Serduszka:
jak dla mnie te pełne są po prostu idealne :) :)
-
Alis ja pełnych na pewno mieć nie będę (przynajmniej tych tanecznych - gorzej się tanczy)
Ale sama nie wiem, który układ kryształków mi się bardziej podoba
a) czy rzadziej ułożone, różnej wielkości
b) czy malutkie jeden obok drugiego
-
jeśli jesteś zdecydowana na ten pierwszy model to taki układ jak tam wydaje mi się ładniejszy :)
-
Hm... mam mętlik w głowie z tymi kryształkami... ;) ale szpilki tez bym chciała chyba przyozdobic, bo tu są takie gole..
Wpierw musze same buty zamówić, ale do kryształków tez się muszę zacząć przymierzać, bo to sporo pracy...
-
Mnie się te odkryte bardziej podobają :) Tylko kolor niekoniecznie, ja bym postawiła jednak na klasyczne białe w tym wypadku.
Jak szukałam butów to też trafiłam na stronę butów tanecznych, zamówiłam i rzeczywiście wygodne bardzo. Tylko mi przeszkadzała ich wysokość, bo chociaż mam 172 cm a mąż 186 cm, to czułam się jak na szczudłach, a miały bodajże 7 cm :P Także odesłałam :)
-
mgielka mówisz bardziej o kroju, czy o ułożeniu kryształków? No moje jeszcze na pewno będą miały pasek, może będą trochę gorzej wyglądać, ale suknię i tak mam długą, a za to jaka wygoda..
7 to dużo? Ja nie lubię chodzić na szpilkach, ale te niższe to mi się z kolei takie pokraczne wydają ;)
-
Ja miałam 10 cm ;)
pierwsze są ładniejsze, ale przy kryształkach z drugich ;)
-
Cholerka... może masz rację z tym kolorem... może śmietankowy. . Muszę to przemyśleć.
Ale mi już mętlik narobilyscie ;) chyba w odpowiednim czasie urządzę głosowanie ; )
-
magna i o kroju i ułożeniu kryształków :) Dla mnie - kogoś kto chodzi non stop w płaskich butach - to 7 cm było bardzo odczuwalne ;D
No i miałam już w nich 180 cm prawie, więc nie czułam się dobrze :)
-
mgiełka mamy tyle samo wzrostu :)
-
mi się wydaje ze jak one będą pasowały do koloru przewodniego to pasują łososiowe
a bukiet jaki będziesz miała ? :)
-
alis na str.5 w moim odliczanie jest fotka bukietu
-
a no właśnie, witaj sklerozo ;D ;D
to zmieniam zdanie - wybrałabym białe bo będą pasować do bukietu jednocześnie do krótkiej sukienki ;)
-
alis ale ja jeszcze nie wiem, jak będzie wyglądała krótka sukienka ;) najprawdopodobniej będzie w pudrowym różu...
-
Piękne są te pierwsze buty :)
Bardzo dobre ułożenie kryształków, nie za dużo, tak w sam raz
Ja właśnie wybrałabym je w jakimś delikatnym kolorze, może nie łosoś ale taki kolor jak te kwiaty w bukiecie, albo łososiowe ale takie bardzo delikatne. Mi się białe buty nie podobają obojętnie jakie one by nie były ( no chyba, że adidasy :D )
-
alis ale ja jeszcze nie wiem, jak będzie wyglądała krótka sukienka ;) najprawdopodobniej będzie w pudrowym różu...
No właśnie ! Skoro nie wiadomo to biel pasuje do wszystkiego ;)
-
O MAMO ZAKOCHAŁAM SIĘ... SUKNIA MARZENIE, CUDNA!!!!
Dokładnie taki krój chciałabym mieć tylko plecy wycięte do linii stanika i krótki rękawek, taki mini, mini.
też myślę, że wolanka lepiej będzie pasować.
-
kara cieszę się że tak Ci się podoba :)
-
Ruszyliśmy kilka nowych tematów...
OBRĄCZKI
Zamówiliśmy w weekend :) Wcześniej przeglądaliśmy obrączki w sieciówkach, ale zdecydowaliśmy się zamówić u jubilera. Byliśmy u Janickiego i u Głębockiego. Ostatecznie zamówiliśmy u Głębockiego. Fajna obsługa. Mierzyłam różne obrączki, mówiłam, że w tej mi się np. podoba jak odstaje od palca, Pan mierzył i w ten sposób skomponowaliśmy własne. :) Niby klasyczne... a tyle dylematów.. ::) No właśnie.. zdecydowaliśmy się na klasyczne i dość cienkie, bo takie nam się najbardziej podobały. I wiecie co? Wreszcie na coś wydaliśmy sporo mniej niż zakładaliśmy :)
WINO
Alkohol właściwie u nas załatwiają barmani, ale my kupujemy wino na stoliki. Chcemy 3 rodzaje: choya, jakieś białe i jakieś czerwone. W piątek byliśmy w makro i kupiliśmy 22 butelki choi (czy jak to się odmienia) :pijaki:
ZAPROSZENIA
Wybraliśmy też zaproszenia. Po obejrzeniu sterty zamowionych próbek, zdecydowaliśmy się na minimalistyczne i eleganckie: http://allegro.pl/show_item.php?item=4871945175
Środek ma tylko inaczej wyglądać. Pozostało wybranie tekstu do zaproszenia, przejrzeć listę gości i zamawiamy :)
Trochę się zagapiliśmy, bo w sobotę jedziemy na urodziny do mojej babci do innego miasta i moglibyśmy podczas tego wyjazdu dać wszystkim z tego miasta, czyli około 20 osobom... No nic... trudno..
-
Hej, można się podłączyć do wątku?:)
Zaproszenia bardzo eleganckie, prostota jest najlepsza.
-
Jasne violiza :) zapraszam
Coś tu przycichło u mnie... :(
Potrzebuję namiarów na krawcową! Niestety w Poznaniu. Będę wdzięczna za każdy namiar i pomysł.
-
będziesz szyła suknie od podstaw?
-
Ślubną już mam :) jest na str. 21 :) Chcę uszyć krótką, na przebranie.
-
Magna
dobry wybór jeśli chodzi o zaproszenia, proste i eleganckie- będą idealnie pasować do Waszego wesela :)
-
bardzo ładne zaproszenia :)
jestem ciekawa tej krótkiej sukienki ;)
-
Cieszę się, że Wam się podobają. Zamawiałam sporo próbek i muszę powiedzieć, że są dobrej jakości.
Raczej nie będzie taka typowo ślubna. Dziś zarwałam nockę i znalazłam chyba to czego chcę (mniej więcej ) pozostaje kwestia uszycia. ..
-
super suknia, i te wycięte plecy....
a nie będą Cię krępować długie rękawy? Ja nigdy nie lubiłam, zawsze podwijam w czymkolwiek.
to czekamy na wizję tej krótszej:) też planuje się za jakąś rozglądać.
-
Raczej nie będzie taka typowo ślubna. Dziś zarwałam nockę i znalazłam chyba to czego chcę (mniej więcej ) pozostaje kwestia uszycia. ..
a pokaz :)
-
Wieczorem albo jakoś w weekend wrzucę, bo teraz z tableta piszę, a tu nie mam zapisanych tych zdjęć.
violiza ja też często powiat rękawy, ale takie z koronki to co innego. Nawet chciałam mieć z długimi rękawami. Dobrze się w niej czułam, nie przeszkadzały mi :)
-
również się dołączam do Twojego wątku :)
piękną suknię masz, jestem ciekawa tej krótkiej, bo też szukam :)
ja mam ślub 2 tygodnie przed Tobą i dopiero planuję się rozkręcić z tymi wszystkimi drobnostkami do załatwienia :P a jest ich cała masa...
-
Witaj domi :)
No ja mam wrażenie, że mam całkiem sporo załatwione, a z drugiej strony jeszcze tyle takich właśnie drobnostek do załatwienia....
-
Bardzo ładne zaproszenia, proste, eleganckie :)
-
SUKIENKA NR 2
Tak jak obiecałam wklejam zdjęcia sukienek, które mi się podobają. Ta, którą uszyję będzie nimi inspirowana, więc myślę, że będzie podobna. :)
Podobają mi się zupełnie proste sukienki - takie jak ta:
(http://images66.fotosik.pl/631/3408e3faf6c7df50med.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3408e3faf6c7df50.html)
jednak wydaje mi się, że jest zbyt prosta. Mam takie sukienki i mogę iść w nich prawie wszędzie. A to mój ślub, więc mogę sobie bardziej poszaleć ;) No ale wklejam, bo też krąży mi coś takiego po głowie.
Najbardziej skłanam się ku czemuś takiemu:
(http://images66.fotosik.pl/631/c91b7e8f2fcecf98med.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c91b7e8f2fcecf98.html)
ale dół podoba mi się bardziej tej sukienki:
(http://images70.fotosik.pl/632/21cb9220bca5f258med.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/21cb9220bca5f258.html)
Biorę też pod uwagę sukienkę o podobnym kroju, ale całą z koronki (coś takiego):
(http://images67.fotosik.pl/633/e98b9e63f4ef09acmed.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e98b9e63f4ef09ac.html)
(http://images68.fotosik.pl/632/f00f61cc53b4064amed.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f00f61cc53b4064a.html)
No i jeszcze może coś trochę skromniejszego:
(http://images70.fotosik.pl/632/b228311889104c4cmed.png) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b228311889104c4c.html)
Dajcie znać, które Wam się z nich najbardziej podobają :)
-
fakt, za prosta ale śliczna.
mi się podoba najbardziej ta druga i trzecia z kolei, ale jak krótką zamierzasz mieć?:P trzeba mieć piękne nogi i kolana :D:D:D
a kolor? W różu szukasz?:)
-
Krótką... może nie aż tak, jak na zdjęciach, ale zdecydowanie przed kolano. Myślę, że z moimi nogami nie jest najgorzej ;) A co do koloru.. to dokładnie taki pudrowy róż.
-
podoba mi się gorset z sukni nr 2, ewentualnie zamiast świecidełek mógłby być pokryty koronką, i dół z sukienki nr 3
reszta odpada jak dla mnie :P :P :P :P
-
A może spódnica tiulowa fanfaronada kolor.szampan i do tego.jakis gorset dobrać?
5 i 6 piękne! Ale.podobaja mi się wszystkie :)
-
2 i 3, najlepiej góra 2 i dół 3 ;)
-
Mi się podoba ta cała z koronki :)
-
Macie dość podobne typy do moich. Najbardziej się skłaniam ku 2. gorset + 3. spódnica. Mój drugi typ to 6. Podoba mi się też bardzo 5, ale właściwie całą z koronki już mam suknię ślubną.
Ania aż musiałam sprawdzić co to jest ta fanfaronada. :) Nigdy nie słyszałam takiej nazwy :) ale jednak nie.
Znalazłam babkę, której nie bałabym się dać sukienki do szycia. Chodzi o Kamę Ostaszewską. Niestety jest dość droga i już przez telefon mi powiedziała, że jakbym chciała taki gorset z kamieni to się nie zmieszczę w swoim limicie. A nie chcę go znów przekroczyć... Jeśli zdecyduję się jednak na inną to pewnie pójdę do niej. Zresztą chyba w ogóle się do niej przejdę, może coś fajnego wymyślimy.
No i tak się zastanawiam, czy nie zamówić tej 2. z USA (cena jak dla mnie ok) i nie pójść do jakiejś tańszej krawcowej żeby zmieniła na dół taki jak ma ta 3. Tylko się obawiam, że jak zamówię przez internet, to jakieś gów.. ekhm.. badziewie przyjdzie. No i nie bardzo podoba mi się dół tego gorsetu, wolałabym jakby chyba nie było tych "wyrostków".
Co myślicie? Zamawiać?
-
Ja bym w tej 2 nic nie zmieniała :) Zamawiaj!
-
Kurcze.. coś mi się pomyliło... ta nie jest z USA, inna była... Ta jest z jakiejś podejrzanej strony... Opinie mają nieciekawe. :( Cholera... A już się napaliłam... Zamawiała może któraś z Was coś ze strony suknia-24.pl?
-
Moim zdaniem połączenie 2 i 3 to będzie że tak się wyrażę za bardzo naćpane... 8)
Za dużo by się działo w tej sukni i na górze i na dole.
Mi się podoba nr 2 i nic bym w niej nie zmieniała. Jest idealna!
-
Mi się podoba nr 2 i nic bym w niej nie zmieniała. Jest idealna!
no tak... też mi się baaardzo podoba. Ale obawiam się, że jej uszycie (żeby wyglądała tak jak na zdjęciach) to duuużo pieniędzy, a chińskiego bubla nie chcę zamawiać. :/ Zobaczymy co powie ta babka jak się z nią zobaczę..
KOLCZYKI
Chyba wybrałam kolczyki :)
(http://images68.fotosik.pl/632/b73d72e199a9d081med.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b73d72e199a9d081.html)
(http://images68.fotosik.pl/632/a936ebed14cd3e32med.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a936ebed14cd3e32.html)
Coś takiego, jak na zdjęciach, tylko trochę krótsze i bez tego największego kryształka. Chyba zamówię je w tym tygodniu, żeby już mieć kolejną rzecz z głowy.
-
a mi się najbardziej podoba 3cia (tylko bez tego paska z kokardką) dół jest piękny a gorset też bardzo ładny, na drugim miejscu jest ostatnia (u mnie) w tej drugiej ten gorset aż za strojny mi się wydaje, za dużo tego świecącego i żeby nie wyglądało tandetnie ktoś musiałby naprawdę dobrze to zrobić.
Kolczyki piekne, ale mi tez lepiej podobają się bez tego dużego kryształka.
aha tylko dekolt bym zrobiła w serduszko do tej trzeciej sukienki
-
kolczyki ładne będą, takie skromne i nienachalne
będą pasować do sukni :)
myślę nawet ze te kolczyki wystarczą i nic na szyje nie potrzeba
-
No właśnie na szyję już nic nie chcę..
PODWIĄZKA
Dziewczyny, oszalałam na punkcie podwiązek! Wiem, że podwiązka to taka bzdeta, nad którą nie warto się specjalnie roztrząsać. Jednak chciałabym żeby była ładna i wyjątkowa, bo po pierwsze chciałabym ją sobie zostawić na pamiątkę, a po drugie na 100% będzie ja widać jak będziemy tańczyć cha-chę. Do tej pory miałam trudność ze znalezieniem rzeczy, które by mi się spodobały. Z podwiązkami jest odwrotnie. Podoba mi się ich za dużo i to różnych i zupełnie nie wiem na jaką się zdecydować. Pomóżcie...
1
(http://images69.fotosik.pl/646/a91b35e5e823f65fmed.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a91b35e5e823f65f.html)
(http://images67.fotosik.pl/647/9000f0990280e0b7med.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9000f0990280e0b7.html)
2
(http://images66.fotosik.pl/645/fca9349d2555c091med.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fca9349d2555c091.html)
(http://images70.fotosik.pl/645/4c241e56c51e6ad7med.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4c241e56c51e6ad7.html)
3
(http://images70.fotosik.pl/645/7108f78e2e70515fmed.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7108f78e2e70515f.html)
(http://images70.fotosik.pl/645/402672ef3d3b07f1med.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/402672ef3d3b07f1.html)
4
(http://images69.fotosik.pl/646/bdd3eb5d48858187med.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bdd3eb5d48858187.html)
5
(http://images70.fotosik.pl/645/0e0086872639c60cmed.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0e0086872639c60c.html)
(http://images66.fotosik.pl/645/9cdecf81cb100803med.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9cdecf81cb100803.html)
6
(http://images69.fotosik.pl/646/e99152800f66bed8med.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e99152800f66bed8.html)
(http://images69.fotosik.pl/646/15044d98b4cec6c8med.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/15044d98b4cec6c8.html)
-
Podoba mi się 1 i 2 - z tym, że ta druga może być odczuwalna na nodze. Ja nie miałam w ogóle podwiązki :P
Tutaj zobacz, mają śliczne też - http://slubnybazaar.pl/pl/31_oferta/62_hand_made/76_podwiazki_slubne (http://slubnybazaar.pl/pl/31_oferta/62_hand_made/76_podwiazki_slubne)
-
Druga boska!
Pierwsza za skromna, reszta zbyt bogata ;)
ja też nie miałam podwiązki ;)
-
O.. dzięki mgielka :)
to dorzucam jeszcze z poleconej przez Ciebie strony...
7
(http://images67.fotosik.pl/647/bcf72277bfd479dfmed.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bcf72277bfd479df.html)
-
Ta jest ładna :) Ale tamte jakoś bardziej do mnie przemawiają :)
A Tobie podwiązka nie będzie się odznaczać?
-
1, 2 i 7
Ale druga najbardziej mi się podoba :)
-
mgielka hmm... nad tym się nie zastanawiałam.. ;P To chyba zależy jaka i na jakiej wysokości bym ją miała...
3 odpada z rankingu... bo ta to na pewno będzie mi się odznaczała ;P
-
Wydaje mi się, że u Ciebie każda może się odznaczać :) Jednak masz bardzo dopasowaną suknię.
Coś takiego jak 5 może by przeszło, ale to akurat nie wygląda w ogóle jak podwiązka :P
-
no cholera... wreszcie mi się coś spodobało.. i dupa.. Zobaczę na przymiarce, jak sprawa wygląda.. może jednak nie będzie tak źle..
-
1 i 4:)
-
Dziewczyny.. a niewiele z Was się wypowiedziało na temat kolczyków, które wybrałam. Nie podobają Wam się? Szczerze..
-
O patrz, ominęłam je :P Jak dla mnie za mało eleganckie do Twojej sukni....Jakoś mi nie pasują.
-
a jakie byś widziała?
-
No do tej sukni powinny być jakieś długie raczej, ale te są...mało ślubne ;) mało eleganckie, jak ktoś napisał....
ew takie większe kuleczki coś w ten deseń http://kolczyk.pl/galeria/?srebrne-kolczyki-kulki-swarovski-10mm-25-gratis tylko ja bym widziała tam kolor ;)
-
To zależy co chcesz - srebro, złoto, perły? Generalnie widzę coś bardziej eleganckiego.
Np. takie http://novia-blanca.pl/pl/p/VIRGO/326 (http://novia-blanca.pl/pl/p/VIRGO/326)
Oni mają w ogóle ładne kolczyki.
-
problem jest taki, że chcę koniecznie jakieś długie (będę miała włosy spięte w wysokiego koka i ładnie takie kolczyki do tego wyglądają) ale nie szerokie i nie też cienkie paseczki. koloru nie chcę bo wszystkie dodatki właściwie będę miała takiego kryształowego koloru, może delikatne srebro z kryształkami. Nie chcę też żeby były toporne. Jak macie jakieś pomysły to wrzucajcie, bo ja już się naszukałam i mało mi się podobało...
Mgiełka dzięki :) przejrzę ich stronę :)
-
te co wysłała mgielka86 sa przepiekne i pasowałyby.
A do jakiej piosenki bedziecie tańczyć cha-che?
-
Ja u Ciebie widzę tylko długie kolczyki :)
-
Spodobały mi się dwie pary z tej strony...
http://novia-blanca.pl/pl/p/AGLAIS-/354
http://novia-blanca.pl/pl/p/AGLAIS-/354
co myślicie?
-
http://missebo.pl/product-pol-882-Kolczyki-dlugie-z-krysztalkami.html może coś takiego?
takiego? http://www.mela-mt.pl/2013/03/dugie-kolczyki-wraz-z-bransoletka.html
-
Spodobały mi się dwie pary z tej strony...
http://novia-blanca.pl/pl/p/AGLAIS-/354
http://novia-blanca.pl/pl/p/AGLAIS-/354
co myślicie?
A nie zbyt...staroświecki design? :drapanie:
-
magna zdublowałaś link :P
-
Wkleiłaś dwie te same pary :)
Te co doksik zupełnie nie.
-
http://novia-blanca.pl/pl/p/AGLAIS-/354 te sa bardzo ładne, te co pózniej wysłałaś z perełkami i te drugie takie troche bazarowe mi sie wydaja (bez urazy), białabym te z novia-blanca 354 eleganckie bardzo i pieknie podkresla szyje
a nie zauważyłam, że te z perelkami to doksik kleiła :p :P :P
-
ja nic z perełkami nie wklejałam...
http://novia-blanca.pl/pl/p/LARENA/347
to są te drugie
-
O! I te najpiękniejsze!
-
te mi sie bardzo podobają. Bo mają idealny kształt!
-
no własnie chodziło mi o te co doksik wkleiła (bo jak odpisywalam to mi się wyświetliły nowe odpowiedzi i na szybko otworzylam linki)
Kurcze zupełnie inne, bardzo oryginalne, nowoczesne i bardzo ładne, tamte takie bardziej klasyczne czy retro, obie pary bardzo ładne, ciezko byłoby mi zdecydować
-
Wydaje mi się, że te ostatnie będą pasować idealnie :)
-
to Twojej sukni rzeczywiście bardziej beda te drugie pasować
-
Yupi!!!! :skacza:
Dzięki dziewczyny!!!!
Chyba wezmę te :) Tylko się jeszcze skonsultuję z moją pozaforumową doradzaczką ;)
kara nie zauważyłam Twojego pytania
https://www.youtube.com/watch?v=zmYMkl1Grzc
Dobrze, że mi doradziłyście, bo bym jeszcze tamte zamówiła... a faktycznie może i są ładne, ale mało eleganckie. Ale się cieszę!! Te są super :*
Dzięki mgielka za adres strony :)
-
Magna nie ma za co :) Cieszę się, że mogłam pomóc :)
Trochę w zeszłym roku tych stron się przeglądało ;)
-
Weszłam na stronę Apartu i wpadły mi w oko jeszcze dwie pary:
http://www.apart.pl/pl/srebro,c,1,3,8430
http://www.apart.pl/pl/srebro,c,1,3,9588
-
Bardzo ładne :)
Tylko te pierwsze króciutkie. Drugie by pasowały :) Tylko wydają mi się bardzo delikatne, obawiam się, że mogą zginąć w całej stylizacji.
Tamte z Novia bardziej oryginalne i okazałe mi się wydają. Może zamów te z Novia i z Apartu a potem jedną parę odeślesz?
-
Właśnie zastanawiałam się, czy tak nie zrobić... :)
-
jeśli już to te drugie z apartu (te dłuższe) ale tamte z novia dużo ładniejsza i takie oryginalne
-
Moja doradczyni pozaforumowa też jest za tymi z Novia. Zamówię je i zobaczę jak wyglądają na żywo. Jak mi coś nie będzie pasowało, będę szukać dalej.
Ech dziewczyny.. mam trochę problem z zaproszeniami. Konkretnie z odmianą nazwisk. Poprawnie w języku polskim odmienia się wszystkie nazwiska, też takie krótkie (np. Nowak --- Państwa Nowaków) http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100829/REPORTAZ/860225492 Wiele osób nie odmienia i tak się utarło. Faktycznie niektóre brzmią śmiesznie. Moja kuzynka już miała jakiś problem, że chcę odmienić nazwisko jej chłopaka. Mi jakoś na tym nie zależy, choć wolę pisać poprawnie. Napiszę jej jak chce. Ale obawiam się, że więcej osób będzie miało taki problem. Jak Wy wypisywałyście zaproszenia?
Nowak to może nie jest za dobry przykład.. jest zbyt osłuchane i nie brzmi źle. Weźmy inny przykład: Piłka. Poprawnie będzie Państwa Piłków..
-
Mój narzeczony ma tego typu nazwisko, zarówno on jak i jego rodzice od rodziny która ma to samo nazwisko dostawali odmienione, ale na innych zaproszeniach czy w innych sytuacjach często nie odmieniają ich nazwisk, np. Marię i Mariusza Mortys zamiast Mortysów (wszystkie dane wymyślam sobie :P ) chyba częściej nawet nie odmieniają ich nazwisk. Moja koleżanka która zapraszała nas na ślub miała problem czy odmienić czy nie i dzwoniła do mnie. Mówiła, że dzwoni po wszystkich którzy mają takie nazwisko bo nie chce właśnie nikogo urazić a jedni pisza tak inni inaczej. Mysle, że jeśli wiesz, że ktoś używa odmienionego lub nie nazwiska to wypisz taka jak gość używa, a reszty się zapytaj. A jeśli nie będzie możliwości zapytania to odmień - tak powinno w końcu być.
Mój szef też ma takie nazwisko i już się zdarzało, że dokumenty trzeba było wymieniać.
A właśnie ta znajoma co dzwoniła, mówiła, że prawie wszyscy chcieli odmienione, wiec może tez zależy od nazwiska bo mój narzeczony ma polskie znaki w nazwisku i przez to inaczej brzmi, sama kiedyś miałam problem czy aby na pewno się odmienia.
-
Ja nikogo nie pytałam tylko wpisałam wg swojego uznania :)
Nie będę obdzwaniac 60 osób bez przesady , mam inne zajęcia
Obrażanie się z takiego powodu jest dla mnie troche dziecinne ;)
-
Wyczytałam, że chcesz szyć suknię u Kamy i od razu się wpraszam :) Znamy się z Kamą osobiście właśnie poprzez mój ślub ;)
Piękny pomysł z tą sukienką. Kolczyki bajer :)
-
crines :hello: No niestety jednak nie będę u niej szyła. :( Ma jakieś problemy zdrowotne i nie przyjmuje już zamówień do czerwca. :(
Nie no... nie będę po wszystkich dzwonić, bo to jakieś kuriozum. W ogóle nie sądziłam, że ktoś może mieć problem z takimi rzeczami jak odmiana nazwisk. Ech... Kuzynki też nie miałam zamiaru pytać, ale to od niej wyszło...
-
Oj to szkoda, bo naprawdę cuda potrafi wyczarować.
A planujecie ze sobą zamieszkać po ślubie? Zostajecie może w Poznaniu? :)
-
Oj.. u nas to skomplikowana sprawa z tym mieszkaniem.. :/ ale tak.. mam nadzieję ze Poznań :) niestety nie ma szans że zaraz po ślubie. Ale nie chcę tego wątku tu rozwijać...
-
Jasne. To trzymam kciuki żeby się udało.
To co tam obecnie na ślubnej tapecie?
-
Teraz muszę podopinać te wszystkie rozpoczęte tematy. Dziś chce wreszcie zamówić te zaproszenia, jutro albo dziś kolczyki. Mam nadzieję, że jutro zamówię też buty, bo będę w Krakowie. Chciałam zamówić je w Poznaniu, ale masakra jakaś... Buty nie były szałowej jakości, a do tego obsługa jak w PRLu. Nie polecam nikomu butów tanecznych firmy ARTIS. Byłam już patrzeć w Krakowie, ale nie wiedziałam do końca czego chcę i nie zamówiłam. No i we wtorek spotykam się w sprawie krótkiej sukienki.
Od poniedziałku natomiast chcę się zająć dekoracjami sali, bo zdecydowałam, że sama będę robić.
Ach.. no i zapomniałam jeszcze o makijażu i fryzurze. Byłam na próbnych ale :nie: Po niepowodzeniach na próbnych makijażach pewnego popołudnia zabrałam się za to sama. I wiecie co? Nie sądziłam, że mam taki talent ;) Także już wiem, jak dokładnie ma wyglądać mój makijaż.. Nawet się zastanawiałam, czy sama sobie nie zrobić, tym bardziej że używam dokładnie takich samych kosmetyków, jak te wizażystki. no ale w dniu ślubu to jednak byłby za duży stres...
Chcialabym usłyszeć Wasze opinie o tych pudełkach na koperty:
http://allegro.pl/perlowe-pudelko-na-koperty-i-zyczenia-pudtm4-w-wa-i4956320100.html
http://allegro.pl/pudelko-na-koperty-telegramy-kopertowka-pudtm5-i4807263997.html
Początkowo chciałam zamówić takie drewniane ażurowe pudełko i sama je przyozdobic, ale to by wyszło 10 razy drożej, no i trochę bawienia się z tym, a to tylko przecież pudelko na koperty. Te mi się nawet spodobały. :) Co myślicie? Fajne?
-
Wiesz, ja kupowałam właśnie podobne pudło na allegro na swój ślub i byłam zadowolona. :)
(http://www.iv.pl/images/15748881584331792204.jpg) (http://www.iv.pl/)
-
Sama zrób takie pudło :D
-
doksik tylko, że mi się chyba odechciało... a te co wkleiłam kosztują 30 zł...
Alicja a one były zrobione z takiego sztywnego kartonu czy raczej takiego miękkiego?
-
magna ja zamawiałam właśnie te buty Artis i jak dla mnie były genialne :) Tylko za wysokie i odesłałam :)
A pudełka oba świetne, takie delikatne, no super :) Jakbym miała wybierać to drugie :) I bardzo tanie :)
-
raczej nie jest za sztywne, ale za 30 zł to cudów nie ma. w każdym razie swoją role spełniło ;)
-
Ech.. chyba zamówię..
mgielka a miałaś kiedyś jeszcze jakieś buty do tańca? No przynajmniej na moje oko nie były za dobre, ale to może przez tą obsługę tak się nastawiłam. Nawet się z nimi pokłóciłam..Nie używają skór naturalnych, tylko sztuczne.. W internecie też znalazłam sporo niepochlebnych opinii.
-
A pytam, bo ja też mam jedne tak naprawdę badziewne, ale w porównaniu do normalnych butów to i tak jest luksus :)
-
ja bym wybrała to pierwsze, jakoś zgrabniej wygląda to cos z przodu :) :)
tez zamawiałam z allegro takie pudło i spoko było , do tej pory trzymam w nim kartki które dostaliśmy
-
Mi się też bardziej ta ozdoba bardziej w tym pierwszym podoba, ale z drugiej strony to drugie pudełko jest w kolorze kremu, a to pierwsze niestety tylko białe. No i nie wiem, które wybrać..
-
Magna to tylko pudełko . Goście i tak nie zwrócą na nie aż takiej uwagi.
-
magna nie miałam i możliwe, że dlatego dla mnie były bardzo wygodne :) Poza tym pochodziłam i potańczyłam w nich tylko trochę w domu :) Akces ma chyba dobre, ale u nich chyba nie było możliwości zwrotu albo za późno ich znalazłam, bo nie zamawiałam.
Magna to tylko pudełko . Goście i tak nie zwrócą na nie aż takiej uwagi.
Goście nie, ale panna młoda przed ślubem zwraca uwagę na każdy szczegół :)
-
Aga wiadomo;) mówie tylko, że nie można dać sie zwariować. Jeżeli jedno jest białe , drugie krem a bardziej podoba sie ozdoba w białym to już bym sie nie przejmowała odcieniem.
zwłaszcza że to widzi tylko młoda:)
-
Ala ja przed ślubem jak zamawiałam bukiet to wybierałam między białą wstążką a ecru :) A w dniu ślubu mąż mi przywozi bukiet a tu ciemny fiolet :P Wtedy miałam to gdzieś bo bukiet bardzo mi się podobał i kolor wstążki już nie miał znaczenia :) Ale przed te szczegóły wydają się strasznie istotne ;D
-
AlicjaNo wiem, że tylko pudełko... Ale jak mogę sobie wybrać, to chcę takie które mi się podoba i które będzie pasowało. I to dotyczy każdego drobiazgu, absolutnie każdego. Ja akurat zwracam uwagę na szczegóły, są bardziej istotne niż mogłoby się wydawać, ale do zwariowania jeszcze mi daleko.. ;) Zresztą póki co to dla mnie frajda :)
mgielka ja właśnie z Akcesu będę miała, najlepsze i najładniejsze są z supadance, ale niestety u nich nie można sobie dowolnie projektować, a niewiele mają w takich "ślubnych " kolorach.
-
też taka byłam :P
tylko skoro Magnie podoba sie pudełko w innym odcieniu to niech je kupi :)
zresztą podczas ślubu / wesela tyle rzeczy może nie pójść po myśli młodych że to głowa mała. a i tak wszystkiego w takim samym idealnym odcieniu mieć nie będziesz.
-
magna czy Ty dalej szukasz kogoś do Hallelujah Cohen?
Kolega dalej mi nic nie odpowiada,ale ostatnio był koncert w Filharmonii: https://www.youtube.com/watch?v=9aRn7j7PfuU
może się spodoba głos? ;)
-
ogólnie przejrzyj sobie filmiki https://www.youtube.com/channel/UCwKkyLiFh7MHBhbKNLzfTkg, tam jest trochę osób które śpiewają:)
można ich znaleźć potem na fcb :) może ktoś by się zgodził zaśpiewać na Twoim ślubie:) mi ciężko tak znaleźć kogoś kto na pewno dobrze Ci zaśpiewa, bo jestem na innym wydziale i raczej się nie widzimy z wokalistami a kto jak śpiewa z instrumentalistów, to ciężko ocenić (bo raczej emisji głosu nie mieli) i na codzień grają a nie śpiewają:)
(grałam kiedyś z jednym kolesiem to na ślubie, on śpiewał - to był KOSZMAR! Nie potrafił śpiewać bez linii melodycznej... musiałam grać mu podkład "na gorąco" to była TRAGEDIA....)
-
Dzięki viloiza, przejrzę to w wolnej chwili :)
Zamówiłam buty! :) Zamówiłam w kolorze śmietankowym, któraś z Was mi to sugerowała i stwierdziłam, że to faktycznie najlepsze wyjście :) Za miesiąc mam przymiarkę butów.
Widziałam też na żywo te dłuższe kolczyki z Apartu i bardzo mi się podobały...
Michał kupił garnitur jakiś tydzień przed tym, jak ja sukienkę. I wiecie co? Chyba mamy problem... Michał ostatnio sporo ćwiczy i troszkę "przypakował" no i mówi, że chyba trochę za mały na niego jest... :o On mówi, że mam się nie martwić, bo przed ślubem tak się będzie stresował, że ze stresu schudnie.. ::)
-
Zaproszenia też już zamówione :)
-
Z tym chudnieciem to tak się nie nastawiajcie bo M nic nie schudł przed ślubem a nawet lekko go przybyło ;)
Gratulacje kolejnych zamówionych rzeczy :)
A pokaz kolczyki
-
No kolczyków jeszcze nie zamówiłam. Wciąż zastanawiam się między tymi z Novia i tymi długimi z Apartu. Te z Apartu oglądałam na żywo i mi się podobały. :)
-
Violiza przejrzałam to co wysłałaś. Co prawda chciałam faceta, ale spodobała mi się ta Judyta Wenda. Ty ją znasz? Muszę się jeszcze Michała zapytać, bo z naszej pary to on jest bardziej umuzykalniony :)
-
też mi się bardziej dziewczyny podobały. Osobiście nie znam, ale można ją znaleźć na fcb, jeśli nie masz, to mogę do niej napisać.
-
Już ją znalazłam, tak tylko chciałam zapytać, może coś więcej byś wiedziała. Zapytam się Michała czy mu odpowiada i wtedy najwyżej się do niej odezwę.
-
Violiza a ta Judyta co śpiewa na tym filmiku co zamieściłaś niżej to śpiewa w Pesto Band, bardzo nam się spodobał ten zespół - swietne głosy ale biora 4600zł i nie śpiewają disco-polo i biesiadnych.
-
Magna jak chcesz ją to napisz czym predzej, bo jak śpiewa na weselach w zespole to może byc ciężko żeby zaśpiewała na ślubie (jeśli graja juz gdzieś to raczej nie zaśpiewa.
-
Odebrałam dziś pudelko na koperty. Wygląda całkiem solidnie. Tylko myślałam, że będzie większe.. mam nadzieję, że koperty się pomieszczą..
Postanowiłam też, że nie będę robić makijażu u wizażystki. Byłam na 3 próbnych i mam dość.. :glowa_w_mur: Będzie malowała mnie koleżanka. Dam jej wskazuwki, co dokładnie jak ma zrobić.. Teraz mogę bez wyrzutów sumienia powiększać swoją kolekcję kosmetyków ... bo przecież do makijażu ślubnego będą mi potrzebne... ;D Choć dziś już chyba przegięłam z shoppingiem.. ::)
-
magna, wskazówki :P :P :P
pewnie, mnie malowała siostra, kto mnie zna lepiej jak ona, przynajmniej pomalowala mnie tak, jak chciałam i przy tym bardzo trwale, skoro żadna wizażystka nie może Ci dogodzić, to po co się denerwować
Co do pudła- pewnie standardowe się zmieszczą, ale ludzie kupują teraz duże koperty różnych formatów, długie, jakiś inne wygibasy, książkowe, my mamy nawet drewnianą....u nas się pomieściły, ale sama o to zadbałam 8)
-
Ech... :oops: nie wiem, jak to się stało... czemu tu nie można edytować postów!!? I potem jest uwieczniony taki niewypał..
Mi nie tylko o wejście chodzi, ale w ogóle o pojemność pudełka... Póki co nie chcę go otwierać, żeby się nie kurzyło. Potem mu się dokładnie przyjrzę...
-
No ja też o pojemności, między innymi ;)
ach przestań, każdemu się zdarza, dziś w ogóle dużo ortów na forum, w końcu piątek 13-tego ;)
-
Jak ja nie ciepię robić błędów ortograficznych!
-
Ale dziękuję za pocieszenie :)
-
Jak ja nie ciepię robić błędów ortograficznych!
A ja nie cierpię ludzi za to upominać, zboczenie zawodowe daje górę ;)
Ale dziękuję za pocieszenie :)
żadne pocieszenie, same fakty, dziś każdy ma prawo ;)
-
Ja tam akurat nic przeciwko poprawianiu nic nie mam. Tutaj zrobiłam błąd jakoś przez nieuwagę, ale czasem można się dzięki takiemu poprawianiu wielu rzeczy dowiedzieć i przestać popełniać jakiś błąd.
-
Nie było mnie tu przez miesiąc. Sporo się zmieniło przez ten czas.
Zostały właściwie dwa miesiące do ślubu. I wiecie co? czasem jak pomyślę, że za dwa miesiące będę żoną.. to wydaje mi się takie nierealne i czuję lekki stresik.. ale nie tyle w związku z weselem, co z tym, że będę żoną..
Zaproszenia rozdane. No prawie wszystkie, bo Michał pozapraszał jednak więcej osób i zabrakło zaproszeń... choć zmówiliśmy parę "pustych". Goście do 10 maja mają czas na potwierdzenie.
Odebraliśmy obrączki :) Ja swoją jeszcze zwężałam z 3,5 mm jednak na 3 mm.
Zrobiliśmy kurs przedmałżeński i poradnię. Byliśmy też w USC. Daliśmy na zapowiedzi, załatwiliśmy pozwolenie. Właściwie zostały tylko spowiedzi i spisanie protokołu. Jak byliśmy u księdza, to akurat spotkaliśmy parę, która ma ślub tego dnia co my :) okazało się, że tego dnia ślub mają tylko dwie pary, bo jedna zrezygnowała. No i dogadujemy się z tamtą parą w 100% co do dekoracji :) w ogóle fajna para :)
Michał kupił sobie buty. Dwie pary.. bo nie mógł się zdecydować.. ::) Ale ostatecznie pójdzie w butach z Gino Rossi. Buty tak wpadły w oko mojemu tacie, że chyba chce kupić takie same.. ::)
Moje buty też przyszły :) Są bardzo ładne, póki co proste, bo jeszcze nie mają tych kryształków. No i bardzo dobrze się w nich tańczy, nie czuję, że mają aż 8 cm.
Jestem bardzo szczęśliwa :) Bo nie wiem, czy pamiętacie, ale doprowadzała mnie do szału zielona wykładzina w pałacu.. I wiecie co? Wymienili ją!!! Jest tera ładna beżowa :) Od razu inaczej to wszystko wygląda :) Także jeden problem z głowy :)
Menu ustalone :) Poszło nam bez problemu :)
Tort na 90% będziemy mieć z Awangardy, ciasteczkowy. Dużo bardziej mi zasmakował niż rok temu. Tylko czekamy na próbki realizacji. Bardzo mi się to spodobało, że ten koleś sam zaproponował, że wpierw zrobi kilka próbek, żebyśmy mogli się zdecydować :) bo mówi, że taką techniką jeszcze nie robił. Tylko ta cena..
Nie wiem, czy to już wszystko z nowinek.. ale tyle na teraz przychodzi mi do głowy :)
-
No tak.. zapomniałam.. Zrobiłam też stronę ślubna dla gości. U naz będzie 75% przyjezdnych, więc ma być dla nich udogodnieniem. Są tam wskazówki dotyczące dojazdu, zakwaterowanie w pokojach no i plany stołów też będą.
-
fajnie, że wróciłaś:) super, że tak sie dobrze wszystko układa- masz zapięte wszystko na ostatni guzik :)
ja też miałam stronę www dla gości ( mapka, noclegi, kościół, info o prezentach ) i wydaje mi sie, że nikt z tego nie skorzystał :P
strona www była podana w zaproszeniach ;)
-
No u nas niestety nie ma jej na zaproszenia ch, początkowo miała być, ale potem jakoś mi to wyleciało z głowy. Ale już wiadomość o niej poszła w świat. Sporo osób już na nią zaglądało. Jak nie skorzystają to trudno, w razie czego jest.
-
Hej!
Wiem, że na pewno wcześniej o tym pisałaś, ale jaki macie zespół? jestem właśnie na etapie szukania :)
-
magna ale Cię nie było!!! Fajny pomysł z tą stronką, oby była pomocna.
Gdzie robiliście poradnie?
A jak krótka sukienka? udało się?
No to już macie prawie wszystko gotowe, zazdro! :D
-
pileczka mamy dj'a -Starski :)
violiza nie no... jeszcze trochę rzeczy zostało, ale to już takie pierdoły..
No właśnie między innymi została do załatwienia krótka sukienka.. Niedawno całkowicie zmieniłam jej koncepcję.. ::)
Z nowości.
Byłam na makijażu w Douglasie i jestem nawet zadowolona :) Bez porównania do poprzednich. Poza tym ten makijaż jest za darmo jeśli się kupi u nich jakiś kosmetyk, a że lubię zakupy w Douglasie, można powiedzieć, że makijaż nic mnie nie kosztował :)
Michał kupił dziś koszulę, więc ma już strój kompletny.
Ja kupiłam kolczyki w Aparcie. Nie byłam przekonana w 100%, no ale już są. .
Zrobiłam też złote numery na stoliki. Spędziłam nad tym parę godzin, ale jestem bardzo zadowolona z efektu. :)
-
a jak z trwałością Twojego makijażu w douglasie? Jakich kosmetyków używałyście ?:)
-
właśnie! Jak trwałość?
POKAŻ sukienkę :D !:))
-
No właśnie... Niestety wizażystki Douglasa w dniu mojego ślubu nie będzie i robiła mi makijaż babka ze stoiska Bobbi Brown. Nie przepadam za kosmetykami z tej marki, a w związku z tym, że ona reprezentuje tę markę, musiała się ograniczać do kosmetyków BB. No i trwałość niestety nie zachwyciła.. to mój jedyny zarzut.. nie wiem, co zrobić...
-
a nie przyszłaby Cię umalować ta wybrana wizażystka ? spróbowałabym się z nią dogadać
albo zapłacić jej na boku żeby zmotywować laskę skoro sam makijaż za darmo ::) ::) ::)
-
U mnie już się robią zadymy weselne.. ;) Czemu myślałam, że mnie to ominie? Na swoje wesele zapraszam czasem osoby z rodziny, z którymi nie widziałam się dość dawno, ale w których towarzystwie czuję się dobrze i czuję, że są mi życzliwe. Jednej siostry mojego taty postanowiłam nie zapraszać. Po pierwsze jest skonfliktowana z moja mama (choć to akurat najmniej istotne i samo to nie ma na moją decyzję wpływu ), przez ostatnie 10 lat widziałam ja dwa razy. Raz przypadkiem, gdy nie była dla mnie zbyt miła, drugi raz na weselu kuzyna, gdzie pijana obrabiała mi tyłek. No i oczywiście rodzina jest oburzona (moi rodzice nie), babcia już próbowała wpływać na moją decyzję, ale jasno jej powiedziałam, żeby nie ingerowała w moją listę gości. No a wczoraj w nocy mój bliski kuzyn (jej syn) postawił mi ultimatum..że jeśli jej nie będzie, to go też. Ech...
-
Alis No właśnie też tak myślałam, żeby do niej zadzwonić i powiedzieć w czym rzecz i zapytać o możliwości.
-
Ale tu cisza...
Zostały 44 dni.. Nie mogę w to uwierzyć!!
Jak Wam pisałam, zmieniłam zupełnie koncepcję sukienki do tańca. Wczoraj byłam na pierwszej przymiarce i bardzo mi się podoba :)
W piątek byłam też na pierwszej przymiarce sukni ślubnej. No i zamiast schudnąć przed ślubem, to troszkę mi się przytyło... :/
-
Masakra jak ten czas leci co?!
Pochwal się lepiej nową kiecką! A jak suknia ślubna? Nadal jesteś zadowolona?
w ogóle to wszystkie dodatki już doszły? Masz buty? Wybrałaś wiązankę?
Pewnie dużo teraz nerwów i załatwiania co?
Ja póki co odpuściłam, bo miałam dużo na uczelni, oddałam właśnie pracę, za ok. miesiąc II recital dyplomowy i będzie jeszcze ok.2 miesiące na przygotowania....
powodzenia!
I wpadaj częściej i chwal się co u Ciebie!:)
-
Czas strasznie leci.. Pamiętam, jak rok temu marudziłam, że jeszcze tyle czasu...
Nie mam za bardzo, jak się pochwalić, bo jestem dopiero po pierwszej przymiarce. Mogę Wam ją opisać, choć mogę mieć z tym kłopot. Sukienka jest bardzo prosta, dopasowana, krótka, z przodu ma dekolt łódkę, a z tyłu jest wycięta do połowy pleców. Najwięcej w niej robi tkanina. Tkanina jest z bardzo drobnych cekinow, w zależności od kąta patrzenia mieni się na srebro lub pudrowy róż. Materiał jest super. Jak będzie gotowa może zrobię jakąś fotkę.
A suknią ślubną jestem wciąż zachwycona. Zresztą jestem zachwycona wszystkimi sukienkami Piekut. Jej sukienki koktajlowe są cudne!! Praktycznie każda mi się bardzo podoba. Nawet coś tam sobie przymierzalam. No ale unię niestety za sukienkę koktajlową to trzeba zapłacić min. 2 tys. :( Ale postanowiłam, że po ślubie jakoś się tam przejdę i może sobie jakąś sprezentuję.
Z dodatków jeszcze nie mam bielizny i woalki. Jakieś dwa miesiące temu znalazłam w internecie cudowną woalkę. Jak ją zobaczyłam, to wiedziałam, że jest idealna. No i nie wiem, jakim cudem jej nie zapisałam. .. :( Od dwóch dni przekopuję internet w jej poszukiwaniu i nie mogę znaleźć.. :/
Buty juże od dawna są. Kryształki też zamówione, ale póki co nie są na butach, bo w nich ćwiczę i nie chciałabym zniszczyć.
Bukiet już od początku wiem, że ma się składać z piwonii z dodatkiem róż i eustomy. Niestety nikt mi nie może zagwarantować na chwilę obecną, że będzie miał tyle piwonii (potrzebuję też do bukietów na salę), więc będę to załatwiać dopiero na początku czerwca.
Nerwów tak dużo nie ma. Sporo rzeczy sobie odpusciłam. Weselem i ślubem to właściwie się w ogóle nie denerwuję, raczej zmianą stanu cywilnego.. ;)
-
haha, ja się najbardziej weselem, bo nie umiem tańczyć. W ogóle nie wyobrażam sobie być ciągle w centrum uwagi.....
O a masz jakiś bukiet którym się zainspirowałaś? Gdzie będziesz zamawiać?
Sukienka zapowiada się bardzo ciekawie!
A z tą woalką, to ile razy ja tak zrobiłam.... współczuję, musisz mieć jakąś alternatywę gdybyś nie znalazła,
masz suknie ślubną a bielizny nie? :P
-
Ostatnia prosta! Jak tam idzie wszystko ku końcowi?:)
-
Gotowa na ślub ? :)
-
Gotowa!!! ;D
Ale jestem podekscytowana! :)
-
A woalkę ostatecznie zamówiłam ze sklepu "bozka". Wszystkie kwiaty i bukiety zamawiam u Pani Agnieszki Hirsh z alejek ślubnych.
-
A zdecydowaliście co po ślubie? Poznań czy Kielce? :)
-
Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!
-
właśnie się odbywa wielkie bydgoskie wesele! :D Ciekawe jak tam! :) na pewno wszystko zapięte na ostatni guzik! Czekamy na relacje!:)
gratuluję! I wszystkiego pięknego! DUŻO MIŁOŚCI!:)))))
-
Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia :) :) :)
-
Wow, ale zleciało :)
Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia :) Dużo miłości i spełnienia marzeń :)
-
Dziękuję Dziewczyny!!! Było cudownie!!! Ach... nawet się nie spodziewałam!!! Może jeszcze dziś, ale pewnie raczej jutro postaram się znaleźć chwilkę i opiszę Wam w skrócie jak było :)
-
i jakieś fotki poprosimy :)
-
Fotek niestety jeszcze nie ma. Może Michał od swojego szwagra i kumpla zdobędzie, to coś wrzucę :)