Dziewczyny!
Nie wiem, czy wiecie, że zmieniły się przepisy zusowskie od lutego tego roku

! Kobiety, które są w ciązy i na zwolnieniu niemalże od początku musicie o tym wiedzieć!
Otóż jeśli jesteśmy dłużej na zwolnieniu niż 180 dni (chodzi o zwolnienie już z zusu płacone, nie z zakładu pracy), to musimy MINIMUM na 6 tygodni przed upływem tych 180 dni zwrócic się do zusu o świadczenie rehabilitacyjne, bo inaczej nie dostaniemy wypłaty

Mówiąc najprościej - trzeba pójśc do swojego lekarza, aby wypisała taki papier o przebiegu leczenia (tam zapisuje wszystko,co dotyczy głównie przyczyn naszego pobytu na zwolnieniu itd), kserujemy kartę ciąży (potwierdzamy zgodność z oryginałem), idziemy do pracy, odbieramy wypisane przez BHP-owca z pracy hostorie Waszej, naszej pracy sprzed ciąży (czy były zagrożenia jakieś dla ciąży itd), potem podpisujemy jakiś papier o świadczenie rehabilitacyjne i zanosimy to do ZUSU. Jak zdążymy to zrobić na minimum 6 tyg. przed upływem tych 180 dni, jesteśmy uratowane i wypłata wpłynia na czas

Jesli nie, to kasy nie będzie......
Może być tak, że wezwą nas na komisję (nie wiem po co,żeby zobaczyć jak nam brzusio rośnie, hihi),a może być tak,że tego nie zrobią, bo przecież mają historię choroby.
Pilnujcie tego dziewczyny, jeśli jest ryzyko,że się załapiecie na ewentualny brak kasy.....
Ja już to mam załatwione i tylko Was uprzedzam,że przepisy się zmieniły, bo niestety ZUS oficjalnie o tym nie mówi... a prawdę mówiąc my same powinnysmy za tym chodzić i to załatwić. Nikt za nas nie ma obowiązku tego załatwiać (może,ale nie musi).
Także, KALENDARZE W RUCH!!!!!
