Autor Wątek: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)  (Przeczytany 96531 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline JoasiaOl

  • zapaleniec
  • *****
  • Wiadomości: 443
  • Płeć: Kobieta
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #150 dnia: 29 Kwietnia 2009, 11:30 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki

Offline izabelle13

  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 3688
  • Płeć: Kobieta
  • data ślubu: 8.09.2007
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #151 dnia: 29 Kwietnia 2009, 14:59 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki i kupili maści

Offline JoasiaOl

  • zapaleniec
  • *****
  • Wiadomości: 443
  • Płeć: Kobieta
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #152 dnia: 29 Kwietnia 2009, 15:19 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki i kupili maści, które przepięknie pachniały

Offline Di

  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 6253
  • Płeć: Kobieta
  • Nat :)
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #153 dnia: 29 Kwietnia 2009, 15:36 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki i kupili maści, które przepięknie pachniały i swoim zapachem przyciągały

Offline JoasiaOl

  • zapaleniec
  • *****
  • Wiadomości: 443
  • Płeć: Kobieta
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #154 dnia: 30 Kwietnia 2009, 11:02 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki i kupili maści, które przepięknie pachniały i swoim zapachem przyciągały inne owady.

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 3532
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #155 dnia: 30 Kwietnia 2009, 11:25 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki i kupili maści, które przepięknie pachniały i swoim zapachem przyciągały inne owady. Prosiaczek aby uniknąć...

Offline JoasiaOl

  • zapaleniec
  • *****
  • Wiadomości: 443
  • Płeć: Kobieta
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #156 dnia: 30 Kwietnia 2009, 12:07 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki i kupili maści, które przepięknie pachniały i swoim zapachem przyciągały inne owady. Prosiaczek aby uniknąć kolejnych nieprzyjemności

Offline ricardo

  • Patrycja
  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 26650
  • Płeć: Kobieta
  • data ślubu: 08.09.2007
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #157 dnia: 30 Kwietnia 2009, 22:30 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki i kupili maści, które przepięknie pachniały i swoim zapachem przyciągały inne owady. Prosiaczek aby uniknąć kolejnych nieprzyjemności nasikał sobie na nogę



Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 3532
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #158 dnia: 30 Kwietnia 2009, 22:41 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki i kupili maści, które przepięknie pachniały i swoim zapachem przyciągały inne owady. Prosiaczek aby uniknąć kolejnych nieprzyjemności nasikał sobie na nogę poparzył sobie stopę

Offline izabelle13

  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 3688
  • Płeć: Kobieta
  • data ślubu: 8.09.2007
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #159 dnia: 30 Kwietnia 2009, 22:52 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki i kupili maści, które przepięknie pachniały i swoim zapachem przyciągały inne owady. Prosiaczek aby uniknąć kolejnych nieprzyjemności nasikał sobie na nogę poparzył sobie stopę i wdepnął w kałużę

Offline ricardo

  • Patrycja
  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 26650
  • Płeć: Kobieta
  • data ślubu: 08.09.2007
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #160 dnia: 30 Kwietnia 2009, 22:58 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki i kupili maści, które przepięknie pachniały i swoim zapachem przyciągały inne owady. Prosiaczek aby uniknąć kolejnych nieprzyjemności nasikał sobie na nogę, poparzył sobie stopę i wdepnął w kałużę. Myslał, że nikt nie zauważy



Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 3532
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #161 dnia: 30 Kwietnia 2009, 23:00 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki i kupili maści, które przepięknie pachniały i swoim zapachem przyciągały inne owady. Prosiaczek aby uniknąć kolejnych nieprzyjemności nasikał sobie na nogę, poparzył sobie stopę i wdepnął w kałużę. Myslał, że nikt nie zauważy,  przyjaciele zaczeli się

Offline izabelle13

  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 3688
  • Płeć: Kobieta
  • data ślubu: 8.09.2007
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #162 dnia: 1 Maja 2009, 09:44 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki i kupili maści, które przepięknie pachniały i swoim zapachem przyciągały inne owady. Prosiaczek aby uniknąć kolejnych nieprzyjemności nasikał sobie na nogę, poparzył sobie stopę i wdepnął w kałużę. Myslał, że nikt nie zauważy,  przyjaciele zaczeli sięz niego śmiac

Offline ricardo

  • Patrycja
  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 26650
  • Płeć: Kobieta
  • data ślubu: 08.09.2007
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #163 dnia: 14 Maja 2009, 22:16 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki i kupili maści, które przepięknie pachniały i swoim zapachem przyciągały inne owady. Prosiaczek aby uniknąć kolejnych nieprzyjemności nasikał sobie na nogę, poparzył sobie stopę i wdepnął w kałużę. Myslał, że nikt nie zauważy,  przyjaciele zaczeli sięz niego śmiac a on im pokazał język.



Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 3532
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #164 dnia: 14 Maja 2009, 22:48 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki i kupili maści, które przepięknie pachniały i swoim zapachem przyciągały inne owady. Prosiaczek aby uniknąć kolejnych nieprzyjemności nasikał sobie na nogę, poparzył sobie stopę i wdepnął w kałużę. Myslał, że nikt nie zauważy,  przyjaciele zaczeli sięz niego śmiac a on im pokazał język.
Noc spędzili w...

Offline julenka

  • * * * * *
  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 3592
  • Płeć: Kobieta
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #165 dnia: 15 Maja 2009, 15:43 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki i kupili maści, które przepięknie pachniały i swoim zapachem przyciągały inne owady. Prosiaczek aby uniknąć kolejnych nieprzyjemności nasikał sobie na nogę, poparzył sobie stopę i wdepnął w kałużę. Myslał, że nikt nie zauważy,  przyjaciele zaczeli sięz niego śmiac a on im pokazał język.
Noc spędzili w przydrożnym, starym hotelu

Offline agu-s

  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 7419
  • Płeć: Kobieta
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #166 dnia: 15 Maja 2009, 19:12 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki i kupili maści, które przepięknie pachniały i swoim zapachem przyciągały inne owady. Prosiaczek aby uniknąć kolejnych nieprzyjemności nasikał sobie na nogę, poparzył sobie stopę i wdepnął w kałużę. Myslał, że nikt nie zauważy,  przyjaciele zaczeli sięz niego śmiac a on im pokazał język.
Noc spędzili w przydrożnym, starym hotelu, w którym straszyło

Offline Lemmy
  • No one but you, I love like a fool, you're my dream come true!
  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 6707
  • Karolina i Patysia
  • data ślubu: 30 czerwca 2007
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #167 dnia: 26 Maja 2009, 14:09 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki i kupili maści, które przepięknie pachniały i swoim zapachem przyciągały inne owady. Prosiaczek aby uniknąć kolejnych nieprzyjemności nasikał sobie na nogę, poparzył sobie stopę i wdepnął w kałużę. Myslał, że nikt nie zauważy,  przyjaciele zaczeli sięz niego śmiac a on im pokazał język.
Noc spędzili w przydrożnym, starym hotelu, w którym straszyło wielkie prześcieradło koloru

Offline *Ewcia*
  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 7539
  • Płeć: Kobieta
  • data ślubu: 24.05.2008
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #168 dnia: 26 Maja 2009, 20:14 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki i kupili maści, które przepięknie pachniały i swoim zapachem przyciągały inne owady. Prosiaczek aby uniknąć kolejnych nieprzyjemności nasikał sobie na nogę, poparzył sobie stopę i wdepnął w kałużę. Myslał, że nikt nie zauważy,  przyjaciele zaczeli sięz niego śmiac a on im pokazał język.
Noc spędzili w przydrożnym, starym hotelu, w którym straszyło wielkie prześcieradło koloru bliżej nieokreślonego...


Offline Lemmy
  • No one but you, I love like a fool, you're my dream come true!
  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 6707
  • Karolina i Patysia
  • data ślubu: 30 czerwca 2007
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #169 dnia: 27 Maja 2009, 10:18 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki i kupili maści, które przepięknie pachniały i swoim zapachem przyciągały inne owady. Prosiaczek aby uniknąć kolejnych nieprzyjemności nasikał sobie na nogę, poparzył sobie stopę i wdepnął w kałużę. Myslał, że nikt nie zauważy,  przyjaciele zaczeli sięz niego śmiac a on im pokazał język.
Noc spędzili w przydrożnym, starym hotelu, w którym straszyło wielkie prześcieradło koloru bliżej nieokreślonego wpadającego w czerwień

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 3532
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #170 dnia: 27 Maja 2009, 11:15 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki i kupili maści, które przepięknie pachniały i swoim zapachem przyciągały inne owady. Prosiaczek aby uniknąć kolejnych nieprzyjemności nasikał sobie na nogę, poparzył sobie stopę i wdepnął w kałużę. Myslał, że nikt nie zauważy,  przyjaciele zaczeli sięz niego śmiac a on im pokazał język.
Noc spędzili w przydrożnym, starym hotelu, w którym straszyło wielkie prześcieradło koloru bliżej nieokreślonego wpadającego w czerwień w żółte słoniki

Offline izabelle13

  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 3688
  • Płeć: Kobieta
  • data ślubu: 8.09.2007
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #171 dnia: 28 Maja 2009, 08:39 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki i kupili maści, które przepięknie pachniały i swoim zapachem przyciągały inne owady. Prosiaczek aby uniknąć kolejnych nieprzyjemności nasikał sobie na nogę, poparzył sobie stopę i wdepnął w kałużę. Myslał, że nikt nie zauważy,  przyjaciele zaczeli sięz niego śmiac a on im pokazał język.
Noc spędzili w przydrożnym, starym hotelu, w którym straszyło wielkie prześcieradło koloru bliżej nieokreślonego wpadającego w czerwień w żółte słoniki z uniesionymi trąbami

Offline gagatka

  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 3675
  • Płeć: Kobieta
  • Szczęśliwa Pani G., Mama Łucji, Hubercika i Emilki
  • data ślubu: :Zakochany:18.08.07
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #172 dnia: 29 Maja 2009, 12:28 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchnęli z ulgą, że mogą spokojnie iść dalej. Wpadli do McDonalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki i kupili maści, które przepięknie pachniały i swoim zapachem przyciągały inne owady. Prosiaczek aby uniknąć kolejnych nieprzyjemności nasikał sobie na nogę, poparzył sobie stopę i wdepnął w kałużę. Myślał, że nikt nie zauważy,  przyjaciele zaczęli się z niego śmiać a on im pokazał język.
Noc spędzili w przydrożnym, starym hotelu, w którym straszyło wielkie prześcieradło koloru bliżej nieokreślonego wpadającego w czerwień w żółte słoniki z uniesionymi trąbami, którymi trąbiły przeboje disco polo
:Serduszka: .::Łucja 15.10.2009::. :Serduszka: .::Hubercik 20.01.2012::. :Serduszka: .::Emilka 20.12.2013::. :Serduszka:

Offline *Ewcia*
  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 7539
  • Płeć: Kobieta
  • data ślubu: 24.05.2008
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #173 dnia: 29 Maja 2009, 12:35 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchnęli z ulgą, że mogą spokojnie iść dalej. Wpadli do McDonalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki i kupili maści, które przepięknie pachniały i swoim zapachem przyciągały inne owady. Prosiaczek aby uniknąć kolejnych nieprzyjemności nasikał sobie na nogę, poparzył sobie stopę i wdepnął w kałużę. Myślał, że nikt nie zauważy,  przyjaciele zaczęli się z niego śmiać a on im pokazał język.
Noc spędzili w przydrożnym, starym hotelu, w którym straszyło wielkie prześcieradło koloru bliżej nieokreślonego wpadającego w czerwień w żółte słoniki z uniesionymi trąbami, którymi trąbiły przeboje disco polo i rytmicznie w takt muzyki


Offline Di

  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 6253
  • Płeć: Kobieta
  • Nat :)
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #174 dnia: 29 Maja 2009, 12:44 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchnęli z ulgą, że mogą spokojnie iść dalej. Wpadli do McDonalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki i kupili maści, które przepięknie pachniały i swoim zapachem przyciągały inne owady. Prosiaczek aby uniknąć kolejnych nieprzyjemności nasikał sobie na nogę, poparzył sobie stopę i wdepnął w kałużę. Myślał, że nikt nie zauważy,  przyjaciele zaczęli się z niego śmiać a on im pokazał język.
Noc spędzili w przydrożnym, starym hotelu, w którym straszyło wielkie prześcieradło koloru bliżej nieokreślonego wpadającego w czerwień w żółte słoniki z uniesionymi trąbami, którymi trąbiły przeboje disco polo i rytmicznie w takt muzyki tupały wielkimi nogami

Offline *Ewcia*
  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 7539
  • Płeć: Kobieta
  • data ślubu: 24.05.2008
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #175 dnia: 29 Maja 2009, 12:45 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchnęli z ulgą, że mogą spokojnie iść dalej. Wpadli do McDonalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki i kupili maści, które przepięknie pachniały i swoim zapachem przyciągały inne owady. Prosiaczek aby uniknąć kolejnych nieprzyjemności nasikał sobie na nogę, poparzył sobie stopę i wdepnął w kałużę. Myślał, że nikt nie zauważy,  przyjaciele zaczęli się z niego śmiać a on im pokazał język.
Noc spędzili w przydrożnym, starym hotelu, w którym straszyło wielkie prześcieradło koloru bliżej nieokreślonego wpadającego w czerwień w żółte słoniki z uniesionymi trąbami, którymi trąbiły przeboje disco polo i rytmicznie w takt muzyki tupały wielkimi nogami, na których miały sandały


Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 3532
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #176 dnia: 29 Maja 2009, 14:42 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchnęli z ulgą, że mogą spokojnie iść dalej. Wpadli do McDonalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki i kupili maści, które przepięknie pachniały i swoim zapachem przyciągały inne owady. Prosiaczek aby uniknąć kolejnych nieprzyjemności nasikał sobie na nogę, poparzył sobie stopę i wdepnął w kałużę. Myślał, że nikt nie zauważy,  przyjaciele zaczęli się z niego śmiać a on im pokazał język.
Noc spędzili w przydrożnym, starym hotelu, w którym straszyło wielkie prześcieradło koloru bliżej nieokreślonego wpadającego w czerwień w żółte słoniki z uniesionymi trąbami, którymi trąbiły przeboje disco polo i rytmicznie w takt muzyki tupały wielkimi nogami, na których miały sandały, zeskoczyły z prześcieradła na

Offline gagatka

  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 3675
  • Płeć: Kobieta
  • Szczęśliwa Pani G., Mama Łucji, Hubercika i Emilki
  • data ślubu: :Zakochany:18.08.07
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #177 dnia: 29 Maja 2009, 14:46 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchnęli z ulgą, że mogą spokojnie iść dalej. Wpadli do McDonalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki i kupili maści, które przepięknie pachniały i swoim zapachem przyciągały inne owady. Prosiaczek aby uniknąć kolejnych nieprzyjemności nasikał sobie na nogę, poparzył sobie stopę i wdepnął w kałużę. Myślał, że nikt nie zauważy,  przyjaciele zaczęli się z niego śmiać a on im pokazał język.
Noc spędzili w przydrożnym, starym hotelu, w którym straszyło wielkie prześcieradło koloru bliżej nieokreślonego wpadającego w czerwień w żółte słoniki z uniesionymi trąbami, którymi trąbiły przeboje disco polo i rytmicznie w takt muzyki tupały wielkimi nogami, na których miały sandały, zeskoczyły z prześcieradła na plecy przerażonej dziewczynki
:Serduszka: .::Łucja 15.10.2009::. :Serduszka: .::Hubercik 20.01.2012::. :Serduszka: .::Emilka 20.12.2013::. :Serduszka:

Offline julenka

  • * * * * *
  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 3592
  • Płeć: Kobieta
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #178 dnia: 8 Czerwca 2009, 22:28 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchnęli z ulgą, że mogą spokojnie iść dalej. Wpadli do McDonalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki i kupili maści, które przepięknie pachniały i swoim zapachem przyciągały inne owady. Prosiaczek aby uniknąć kolejnych nieprzyjemności nasikał sobie na nogę, poparzył sobie stopę i wdepnął w kałużę. Myślał, że nikt nie zauważy,  przyjaciele zaczęli się z niego śmiać a on im pokazał język.
Noc spędzili w przydrożnym, starym hotelu, w którym straszyło wielkie prześcieradło koloru bliżej nieokreślonego wpadającego w czerwień w żółte słoniki z uniesionymi trąbami, którymi trąbiły przeboje disco polo i rytmicznie w takt muzyki tupały wielkimi nogami, na których miały sandały, zeskoczyły z prześcieradła na plecy przerażonej dziewczynki, która głośno krzyknęła:

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • ********
  • Wiadomości: 3532
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
« Odpowiedź #179 dnia: 9 Czerwca 2009, 23:04 »
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchnęli z ulgą, że mogą spokojnie iść dalej. Wpadli do McDonalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało, że udali się do apteki i kupili maści, które przepięknie pachniały i swoim zapachem przyciągały inne owady. Prosiaczek aby uniknąć kolejnych nieprzyjemności nasikał sobie na nogę, poparzył sobie stopę i wdepnął w kałużę. Myślał, że nikt nie zauważy,  przyjaciele zaczęli się z niego śmiać a on im pokazał język.
Noc spędzili w przydrożnym, starym hotelu, w którym straszyło wielkie prześcieradło koloru bliżej nieokreślonego wpadającego w czerwień w żółte słoniki z uniesionymi trąbami, którymi trąbiły przeboje disco polo i rytmicznie w takt muzyki tupały wielkimi nogami, na których miały sandały, zeskoczyły z prześcieradła na plecy przerażonej dziewczynki, która głośno krzyknęła: nie mogę oddychać!!