e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: zamiast rosołu  (Przeczytany 31989 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

caril

  • Gość
Odp: zamiast rosołu
20 kwietnia 2009, 17:48
sama postawiłam na tradycję i wybrałam rosół, zresztą bardzo lubię ;) ale byłam na weselu kuzynki, gdzie podano pyszną zupę porową z serkiem topionym, pieczarkami i mięsem mielonym. mój tata wykradł przepis i czasami ją robi na większe uroczystości ;D

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Odp: zamiast rosołu
24 kwietnia 2009, 14:47
Jestem zagorzałym smakoszem rosołu. W przypadku kiedy go nie ma na weselu jestem bardzo zawiedziny.  :(

Offline ineeze Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 2o.o6.2oo9 :serce:
Odp: zamiast rosołu
27 kwietnia 2009, 13:45
Rzeczywiście jest zawsze możliwość wyboru zwykle pomiędzy 3 rodzajami zup/kremów. Ja osobiście jestem tradycjonalistką w tym temacie i na pewno na 1 danie wybiorę rosołek :)
Chociaż oczywiście inne zupki też są pyszne. Pozdrawiam.

Offline nuage Kobieta

  • forumowicz
Odp: zamiast rosołu
6 września 2009, 18:25
My zdecydowaliśmy że na pierwsze danie będzie podany krem z kurek. Rosół jakos nam się nie uśmiechał, a już zwłaszcza zimny makaron, który zwykle się podaje już na talerzach. Brrr.

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Odp: zamiast rosołu
7 września 2009, 12:17
Nie chcę krakać, ale krem (w najgorszym przypadku, czego Ci nie życzę) też może być zimny ;).

Offline nuage Kobieta

  • forumowicz
Odp: zamiast rosołu
7 września 2009, 15:16
wszystko może być zimne :) ale makaron w rosole ZAWSZE jest zimny :) chociaż może niektórzy lubią.

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Odp: zamiast rosołu
7 września 2009, 18:48
Jak go zalejesz wrzątkiem to będzie w sam raz :D

Offline ineeze Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 2o.o6.2oo9 :serce:
Odp: zamiast rosołu
7 września 2009, 19:00
Ja miałam na weselu rosół, do wyboru był też bodajże krem z pieczarek i jakaś jeszcze inna zupa. My postawiliśmy na tradycję :)

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Odp: zamiast rosołu
7 września 2009, 19:08
Jako smakosz rosołu POPIERAM

Offline ineeze Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 2o.o6.2oo9 :serce:
Odp: zamiast rosołu
7 września 2009, 19:10
 :skacza:
Co więcej, rosół był pyszny i gorący, co nie zawsze się zdarza na weselach.

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Odp: zamiast rosołu
7 września 2009, 19:26
Zgadzam się z Tobą :taktak:. Z przykrością muszę przyznać, że czasami to nie jest rosół tylko jakieś pomyje. W tedy mam chęć kogoś udusić :diabel_3: (zgadnij kogo?) :D

Offline ismenka1986 Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 17.10.2009
Odp: zamiast rosołu
7 września 2009, 23:17
U nas na weselu będzie rosół:)

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Odp: zamiast rosołu
8 września 2009, 07:21
Doskonały wybór! :D

Offline ela Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Odp: zamiast rosołu
8 września 2009, 23:25
Rosołek to podstawa !
To juz jak tradycja !

Mi bardzo smakowały w Dworku Hetmanskim flaki z boczniaków ! Przepyszne !
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Odp: zamiast rosołu
9 września 2009, 11:20
u mnie była zupa minestore czy jakoś tam...nie pamietam dokładnie.

Ale jesli na weselu są małe dzieci (piszę z doświadczenia), to dobrze mieć rosół albo dla wszstkich gości albo do wyboru z inną zupą. Bo rosół prawie każde dziecko zje i każdy rodzic z chęcią mu ją zaserwuje.

Byłam na weselu, że rosołej już z makaronem przyniesiono (makaron nie stał na talerzu na stole) i dla nas był mały kłopot, bo Zu chciała już go jeść, a tu zupa potwornie gorąca...

Offline elemelka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 24.07.2010
Odp: zamiast rosołu
21 września 2009, 18:24
ostatnio na weselu jadłam przepyszną zupę-krem z pomidorów ze świeżą bazylią i groszkiem ptysiowym - tylko, że niestety dobiła mój układ trawienny :oops:
dlatego u nas będzie rosołek :)


Offline Emiliana Kobieta

  • użytkownik
Odp: zamiast rosołu
21 października 2009, 12:21
hmm, a ja mam inne doświadczenia, na żadnym z wesel, na których byłam ostatnio nie było rosołu. Na jednym na pewno była pyszna zupa grzybowa (ale nie pieczarkowa - tej nie cierpię), na innych już nie pamiętam. W ogóle rosół mi się nie kojarzy niedzielnie, ani świątecznie, u mnie w domu nie było takiego podziału, że rosół tylko w niedzielę, a w inne dni nie, a i w niedzielę były serwowane przeróżne zupy, zależnie od chęci.

Rosół ma jedną poważną wadę - gdy jest podawany z makaronem - często chlapie. Przynajmniej ja nie umiem zjeść takiego rosołu z makaronem bez ochlapania czegoś ;)

Offline andzelika Kobieta

  • Małżeństwo jest zgodne, kiedy żona panuje nad mężem, a mąż nad sobą.
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19.09.09
Odp: zamiast rosołu
21 października 2009, 15:49
ja tez jestem za rosołem.Na poprawianach miałam pierwsze danie to zurek w chlebie,gulaszowa lub flaki do wyboru

       

Offline gniecha2 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: pazdziernik 2009
Odp: zamiast rosołu
23 października 2009, 13:38
Ja to jednak jestem przeciwniczka rosolu (miedzy innymi wlasnie dla tego, ze jest na kazdym weselu  ;) ). 
My wybralismy krem z pora - byl dobry a i goscie tez byli zadowoleni (chyba ;) ). 

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Odp: zamiast rosołu
23 października 2009, 14:14
Bo nie wypadało im powiedzieć inaczej ;).
podpis: Smakosz rosołu :D

Offline Emiliana Kobieta

  • użytkownik
Odp: zamiast rosołu
23 października 2009, 15:05
No właśnie, ja się obawiam podać zupy krem ze względu na gości-tradycjonalistów. A rosołu nie chcę, ze względu na chlapiący makaron.
więc co jeszcze zostaje ?

Offline andzelika Kobieta

  • Małżeństwo jest zgodne, kiedy żona panuje nad mężem, a mąż nad sobą.
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19.09.09
Odp: zamiast rosołu
23 października 2009, 15:09
Cytuj
chlapiący makaron.
??? ???

       

Offline mka Kobieta

  • Every second is a lifetime and every minute more brings you closer to God and you see nothing but the red lights you let your body burn like never before. And it feels better than love. Yeah it feels better than love...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: :Serduszka: AF :Serduszka:
Odp: zamiast rosołu
23 października 2009, 15:24
Jak makaron jest za długi to faktycznie może chlapać  ;)

Mój facet stwierdził, że będziemy mieć żurek w chlebku zamiast rosołu, a ja nie protestuję bo obie zupy uwielbiam i dla mnie nie ma różnicy  :)

Offline słonik Kobieta

  • nowicjusz
Odp: zamiast rosołu
23 października 2009, 20:09
a nie sadzicie ,że po rosole człowiek strasznie się poci i jak wesele w wakacje to wszyscy panowie będą ścierać pot z czoła hehehhe
wiem ,że rosół to tradycja i taka standardowa zupa ale też się zastanawiam nad inna zupa
kiedyś byłam na weselu i jadłam  zupę chińską (nie mylić z zupkami chińskimi z torebek!) i była bardzo pyszna i pamiętam, że wszyscy się nią zachwycali
jak pamiętam to trochę podobna do rosołu ale pyszna!!!!! z warzywkami, grzybkami (mun?) i makaronikiem, który był cienki , krótki i nie chlapał!

Offline agu-s Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: zamiast rosołu
26 października 2009, 16:06
ja tam jestem zdecydowanie za rosołem :) każdy go lubi, a np gdybym dostała krem z porów to bym go nie tknęła ;)

Offline Emiliana Kobieta

  • użytkownik
Odp: zamiast rosołu
26 października 2009, 17:23
No właśnie, nie każdy lubi rosół.  Wśród moich gości będą tacy, co nie tkną żadnych potraw z drobiu, bo nie lubią.
Nie mówiąc o wegetarianinach - pomyślcie też o nich, coraz więcej osób nie je mięsa, a rosół to mięsna zupa, tzn na mięsie gotowana.

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Odp: zamiast rosołu
27 października 2009, 08:01
No nie wiem. Może jestem tradycjonalistą, ale chcąc brać pod uwagę smaki wszystkich gości to na weselu obiad powinien być podawany na zasadzie restauracji w której jest menu, do wyboru ileś tam potraw, każdy sobie zamawia co chce. Nie dajmy się zwariować!. Są w zyciu sytuacje do których musimy się dostosować. Wesele jest to skupisko ludzi o różnych orientacjach, upodobaniach, charakterach i gustach. Można jeszcze wiele innych cech wymieniać, ale nie o to chodzi. Jeżeli będziemy się starać dogodzić wszytkim osobom to się zagubimy. Idąc na wesele decyduję się, że przyjmuję reguły gry panujące na imprezie, albo nie przyjmuję. Jeżeli nie przyjmuję to albo nie idę na wesele, albo idę, ale nie krytykuję ich. Po co sobie utrudniać życie jeżeli jest tak i tak zagmatwane?

Offline Emiliana Kobieta

  • użytkownik
Odp: zamiast rosołu
27 października 2009, 08:32
Wiesz, mi nie chodzi o dostosowywanie się do wszystkich gości, ale co w tym złego, że chcę sprawić przyjemność najbliższym osobom? Nie rozumiem, przecież każdy tu mówi wesele jest też dla gości, więc logiczne, że warto wziąć pod uwagę upodobania chociaż części z nich, tych najbliższych właśnie. Jeśli wiem, że część osób nie je rosołu, to go nie zamawiam, zwłaszcza że sama też nie przepadam, ze względu na to, że można się ochlapać podczas jedzenia makaronu.

A akurat koleżanka nie jedząca rosołu jest mi bardzo bliska :) Oczywiście to nie tak, że ona by cokolwiek krytykowała, albo narzekała, ale chciałabym, żeby miała co jeść, zwłaszcza że nie będzie mogła zostać długo na weselu i poczekać na inne danie :)
Zresztą, jak mówiłam, na żadnym z ostatnich wesel, na których byłam nie był podawany rosół. Z tego wnioskuję, że zupa ta nie jest wcale taka niezbędna. A pomyślenie o wegetarianinach uważam akurat za niezbędne - zawsze można takim osobom zamówić inne menu, bez mięsa i nie powinno być z tym problemu. Nie chcę skazywać ich na głodówkę :)


Nie przejmuję się krytyką innych, ale chciałabym, żeby jak najwięcej osób była zadowolona. Nie traktuję swoich gości w ten sposób: to moja impreza, robię co chcę, a jak się Wam nie podoba, to nie przychodźcie ;) Owszem, moja impreza, ale fajnie, żeby jak najwięcej osób czuło się w tym dobrze. Jeśli mam możliwość tak zrobić, to co w tym złego? U niektórych jest rosół, u innych nie i nie widzę w tym ani utrudnienia, ani niczego złego. Kto powiedział, że każde wesele ma wyglądać tak samo, mieć taką samą zupę, a jeśli jest inaczej, to już utrudnienie?

Offline nuage Kobieta

  • forumowicz
Odp: zamiast rosołu
27 października 2009, 09:48
Emiliana ma rację, przygotowując wesele nie trzeba aż tak kurczowo trzymać się tradycji, każdy serwuje to co uzna za stosowne.

A że nie jestem fanką rosołu to i dorzucę moją ostatnią obserwację ze ślubu kuzynki w sobotę: rosół, mimo że serwowany w wazach i bardzo gorący, po nalaniu na zimny makaron na talerzu stał się w minutę letni... :(

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Odp: zamiast rosołu
27 października 2009, 14:31
w mojej okolicy alternatywą do rosołu są flaczki....u mnie teść się uparł, że flaczki muszą być. I były ale jako drugie czy trzecie danie gorące....