e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: JAK PRZYTYC???  (Przeczytany 1617 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline izabell26 Kobieta

  • kolorowe życie
  • entuzjasta
  • data ślubu: 09.08.2008
JAK PRZYTYC???
9 grudnia 2007, 22:33
Dziewczyny,mam problem odwrotny do wiekszosci..chce przytyć..waze 40 kg i schudłam w ostatnim czasie 3 kg, a wierzcie mi u mnie kazdy kilogram widac..chcialabym do slubu przytayc z 5 kg, by nabrac choc odrobine ciala, bo teraz sama sobie sie nie podobam..ale jak? pomozcie..

Offline SaTine Kobieta

  • ღ KM ღ
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.06.2008
Odp: JAK PRZYTYC???
9 grudnia 2007, 22:38
Dołączam się do pytania.. tylko w moim przypadku chodzi o mojego narzeczonego ;) Przydałoby mu się parę kilogramów... ale mimo tego że je regularnie.. słodycze pochłania kilogramami, to nic na wadze nie widać  ::)

Offline izabell26 Kobieta

  • kolorowe życie
  • entuzjasta
  • data ślubu: 09.08.2008
Odp: JAK PRZYTYC???
9 grudnia 2007, 22:46
moje posilki wygladaja tak:
1 sniadanie- kromka chleba
2 sniadanie- 2 kromki chleba z serem zoltym i ketchupem, serek homogenizowany
obiad: ziemniaki, kotlet i surowka, lub zupa ( nie robie up na miesie
kolacja: okolo 20: 2 kromki chleba z tym, co wpadnie mi w rece

miedzy posilkami- slodycze,
do picia- ok.1,5l herbaty slodzonej
wieczorem slodkie kakao

po obiedzie- klade sie na pol godz.dla sloninki
ruchu mam bardzo malo...gdzie popwlniam blad ktory mi nie pozwala przytyć? ??? ???
ps..wiem, ze nie odzywiam sie zdrowo, ale tak lubie jesc...

Offline hebdzia Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 30.08.2008
Odp: JAK PRZYTYC???
15 lutego 2008, 10:57
Mój narzeczony przytył ok 20 kg w ciągu 2 lat dzięki jedzeniu pączków.
Tylko, że on wcześniej jadł mało słodyczy. I pił dużo kubusiów i brał magnez z wit. b6

Offline s.aga Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 16.10.2004
Odp: JAK PRZYTYC???
16 lutego 2008, 07:15
ja od zawsze ważyłam 45 km przy wzroście 164 cm. odszedł stres związany ze studiami i nagle waga od lipca zaczęła rosnąc. obecnie ważę 52 kg pomimo ze wcale swojej diety nie zmieniałam.

Offline sylwus Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 25.10.2008r.
Odp: JAK PRZYTYC???
3 marca 2008, 23:29
tez miałam ten sam problem bardzo chciałam przytyć jadłam dużo i nic zero efektów poprostu taka budowa i przemiana materii
ale zmieniło się to jak wyjechałam zagranice zmiana klimatu? i do tego jeszcze zatrzymał mi się okres na pół roku więc podejrzewam
ze albo zmiana klimatu albo brak miesiączki przyczyniły sie do mojego przytycia a przytyłam duzo  bo az 10 kg przy wzroscie 158 a zawsze
wazyłam 46 kg wróciłam i schudłam tylko 3 kg i tak przy wzroscie 158 waze 52-53 kg mysle ze tak powinnam sie trzymac
wiesz wydaje mi sie ze nie da sie za bardzo ingerowac w wage czasami jest tak ze ci co jedza mało wrecz tyja a ci co duzo to ani grama

Offline Madzialena Kobieta

  • Prawdziwie kochasz wtedy, kiedy nie wiesz dlaczego...
  • maniak
  • data ślubu: 17.09.2005r.
Odp: JAK PRZYTYC???
3 marca 2008, 23:45
Moim zdaniem jesz za mało..

Powinnaś jeść na śniadanie 2 grube kromki białego pieczywa ( np. z wędliną, pomidorem, majonezem), potem drugie śniadanie... też grube kromki,..  Na obiad pełny talerz drugiego dania (np. ziemniaki z masełkiem + mega kotlet) albo wielką michę (nie mały talerzyk, tylko taką dużą miskę z duraleksu)  gęstej zupy (tzn. z dużą ilością makaronu, ziemniaków czy ryżu- 1 torebka) do tego 2 kromki chleba... Dasz radę zjeść np. pomidorową z całą torebką ryżu +chleb?
Oczywiście słodycze (czekolady, mleka w tubce), cista,  itp.. Potem ok 18 2-3 kromki chleba, o 22 znów...
 Poza tym tak jak pisałam do ziemniaków masełko i śmietana, do sosu do makaronu dodać śmietanę plus  żółty ser itp..

Jak zaczniesz jeść to przytyjesz...  ;D  tylko mam wrażenie, że nie zmieścisz w siebie tego co napisałam.. (ja to mieściłam i właśnie teraz chcę te parę kilo zrzucić. Zawsze byłam baaardzo chuda, ciągle miałam niedowagę... ale zaczęłam tak jeść i trochę przesadziłam...).

Offline ritaS4 Kobieta

  • data
  • nowicjusz
  • data ślubu: 6.06.2009
Odp: JAK PRZYTYC???
6 marca 2008, 14:36
cześć!!! borykam się z podobnym problemem mam 170cm wzrostu i ważę 48kg. mimo, że jestem "obzarciuszkiem" nie moge przytyć. Jestem pielegniarka i wiem, że przyczyna niedowagi moze bc nietylko zła dieta, strs itd ale równiez zaburzenia wchłaniania. aby to sprawdzić zapisałam sie do poradni leczenia zaburzeń odżywiania. Moze tam znajde jakąś porade

Offline ily Kobieta

  • użytkownik
Odp: JAK PRZYTYC???
10 kwietnia 2008, 20:26
izabell26  moim zdaniem Ty wcale nie jesz dużo ! mam podobnie jak Ty problem z przytyciem ... jem dużo więcej od Ciebie m.in ostatnim czasem na śniadania zjadam dwie duże bułki z białego pieczywa z szynką ,pasztetem ,serkiem (zależy na co mam ochotę ), zawsze tłusty obiad (koltleciki, gulasz z dodatkami), tłusta kolacja-niezdrowo bo po 22 (głęboki talerz frytek + jajko sadzone na przykład) i pomiędzy posiłkami dojadam słodyczami a waga jak stała tak stoi :( ale Ty jesz za mało ... może masz szybką przemianę materii, ale dwie kromki na śniadanie to nie żaden wyczyn ,,, :) pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: 10 kwietnia 2008, 20:29 wysłana przez ily »

Offline ~Ania~ Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2006-10-07
Odp: JAK PRZYTYC???
25 kwietnia 2008, 18:08
Madzialenko przepraszam ale po przeczytaniu Twojego posta nie mogę przestać się śmiać ;D ;D ;D Tyyyyyyyle jedzonka na raz to nawet mój kuzyn ktory kocha jeść chyba by nie wcisnął  ;D Fajnie to po prostu napisałaś ;D ;D ;DWielki kotlet, wielka micha z duralexu ;D ;D ;D

Ale fakt faktem, więcej izabell powinnaś jeść :)

Offline Justys851 Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: JAK PRZYTYC???
6 maja 2008, 22:38
izabell26 powiedz mi ile teraz dokładnie ważysz, ile masz wzrostu :)
postaram się Ci pomóc ;p
na pierwszy rzyt oka widze że po pierwsze podstawą powinno być obfitsze śniadanie pierwsze, składające sie z większej ilości białka i węglowodanów :)
kolacja na ok 2 godz przed snem ale tylko dlatego żebys nie miała problemów ze spaniem :) i najlepiej coś na ciepło
z nicka domyśłam się że masz 26 lat więc przy diecie podstawowej i pracy siedzącej powinnaś na dzień spozywać 2300 kcal ale spokojnie możesz dobić do 3000 kcal , ale przede wszystkim kalorie te nie powinny pochodzic ze słodyczy bo to tylko puste kalorie, ale z węglowodanów złożonych (kasze, makarony, ryż) i białka
1 g biała i 1 g węglowodanów to 4 kcal :)
jak masz jakies pytania to pytaj śmiało jeśli tylko będę umiała to chętnie pomoge :D
aha i jeszcze co do wypowiedzi Madzialena radziłabym jednak nie jeść duzej ilości masła , śmietany, majonezu itd bo za 5 lat będziesz miała niezle podwyższony tzw zły cholesterol , a z ta chorobą borykają sie nie tylko ludzie otyli, oczywiscie jasne możesz zamiast zwykłych ziemniaków z wody jeśc puree , od czasu do czasu uzyć majonezu, ale może lepiej jeść więcej bananów, awokado , winogrona, kukurydzy, ziemniaków, grochu, fasoli, bobu, zielonego  groszku , warzywa i owoce te są najbardziej kaloryczne i nie zawierają niepotrzebnych nikomu wielonasyconych kwasów tłuszczowych  :P  ;)

Offline izabell26 Kobieta

  • kolorowe życie
  • entuzjasta
  • data ślubu: 09.08.2008
Odp: JAK PRZYTYC???
7 maja 2008, 14:37
JUSTYS851, DZIEKUJE

no tak..w tym roku koncze 27 lat :)
ważę- 42kg
mierzę- 150 cm wzrostu

wiem, wiem big baba ze mnie:-)

uwielbiam jesc biale pieczywo i ziemniaki:-) nie przepadam niestety za makaronami (od czasu do czasu spaghetti dla PM no i zapiekanka makaronowa-pycha) i fast-foodami (jedynie od czasu do czasu frytki). Nie jadam tłustych kiełbas i zadnych parówek

lubie owoce- szczegolnie sezonowe, WARZYWKA, piersi z kury w każdej postaci- najczesciej smazone w panierce, bo najszybciej, schabowe od czasu do czasu, zupy zabielane smietaną, nabiał.Szaleję za kukurydza- często sie nia objadam, bób, banany tez mogą byc

choc tak sobie mysle, ze ja i tak nie wygram z przemiana materii, bo..bylam teraz na komuni..zjadlam rosół, zaraz po nim potrawkę- ryz z gotowaną kura i sosem, i od razu po tym zrazy z ziemniakami, sosem i fasolką szparagowa w bułce tartej.. chwila przerwy..(juz zaliczony pierwszy raz kibelek) ciasto i herbatka..sporo tego było..barszcz czerwony, piers w czerwonym winie z przyprawami, rolada mięsna..powrót do domu ( drugi kibelek) kolacja w domu ( mięsiwo z komuni)..nastepnego dnia byly poprawiny i tez sie ładnie objadłam i co? nic..szybciutko moj organizm to przetrwaił i oddał spowrotem matce naturze..wiec czy jest sens walczyc? w koncu ludzie sa rózni..sama nie wiem
« Ostatnia zmiana: 7 maja 2008, 14:45 wysłana przez izabell26 »

Offline Justys851 Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: JAK PRZYTYC???
7 maja 2008, 16:52
Twoje BMI TO 18,6 norma jest od 18,5 więc się mieścisz ;) no ale wydaje mi się że te 5 kg chociaż mogłabys przytyc  :P wiem rozumiem to może być trudne skoro taką masz przemianę materii, ale mój narzeczony tez tak ma że ledwo zje i już leci do ubikacji a jednak udaje mu sie przytyć aż zabardz:P
powinnas jeść 5 posiłków dziennie , mneij wiecej tak rozłożone:I
I śniadanie 30 %
II sniadanie 10%
obiad 30%
podwieczorek 10 %
kolacja 20 %
więc zanim wyjdziesz z domu powinaś zjeść naprawde porzadne śniadanie, gdzie podstawa powinno byc białko zierzece pr zbozowe, warzywa i owoce
, drugie to kanapki , serek do tego owoce
obiad Twój powinien sie składac z 3 dań , pierwsze - zupa, drugie np ziemniaki , mięso i surówka, trzecie warzywo gotowane :)
podwieczorek najlepiej coś na słodko
a kolacja na ciepło jakies kabanoski, czy zapiekanki , czy cos z grila :)
- jedz duzo ryzu , ziemniaków
- pij mleko 3,2 %
- zabielaj zupy smietaną
- bialko , białko i jecsze raz białko :)
są tez takie nutridrinki, które są wysokokaloryczne i własnie aby przytyc możesz je pić, moga Ci zastapic np 2 śniadanie, dostepne sa w aptekach o różnych smakach , koszt ok 6 zł
spróbuj , może warto  ;)