e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Wątek zniecierpliwionych z 2006, czyli nasze 400 dni do...;)  (Przeczytany 102379 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline tulip Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 1 lipca 2006
My: 1 lipca 2006 :Serduszka:

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
A my: 12 sierpień 2006r :serce:

Pary które mają w 2006 roku ślub napiszcie co już macie załatwione! :wink:
Pozdrowionka dla wszystkich! :skacza:

Offline davyjohn Mężczyzna

  • entuzjasta
ja na razie załatwiam najważniejszą rzecz: pertraktuję z Moim Kochaniem termin ;)

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Masz rację Davy to jest najważniejsze! :wink:
Pozdrowionka! :)  :)  :)

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005

Offline davyjohn Mężczyzna

  • entuzjasta
no byłem tam wcześniej, i co?

Offline tulip Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 1 lipca 2006
Och, faktycznie, nie zauważyłam, że już jest taki topic. Mam nadzieje, że nie zrobi się przez to wielki bałagan...? :roll:

Offline tulip Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 1 lipca 2006
Co do przygototowań...
My jestesmy już po kursie (zaczęliśmy jeszcze przed zaręczynami, to były tzw "Wieczory dla Zakochanych"). Szczerze polecam. Naprawdę można się wiele nauczyć, nie to co na odbębnionych kursach parafialnych.
Poza tym mamy już na oku dwie sale. Lada dzień będziemy spisywać umowę, bo w Warszawie z terminami jest dosyć ciężko.
DJ-a, a raczej wodzireja mamy swojego. Sprawdzony znajomy:)

To chyba tyle z tych najważniejszych przygotowań. Z resztą poczekamy do jesieni.
Pozdrawiam! :Daje_kwiatka:

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
My mamy załatwione:
 :arrow: salę,
 :arrow: zespół,
 :arrow: kuchareczki,
 :arrow: fotograf w studio.

Szczerze powiedziawszy to mamy problem z kamerzystą! Mamy już upatrzonego, ale rozglądamy się jeszcze za innymi z racji tego, że mamy jeszcze sporo czasu! Resztę będziemy załatwiać pózniej.

Aha ostatnio moja koleżanka ze swoim narzeczonym szukali sali na wesele i pojechali tam gdzie my będziemy mieć wesele! I byłam w szoku kiedy powiedziała, że na 2006 rok została jeszcze jedna wolna sobota w czerwcu i dwie w lipcu! :shock:  Cały sierpień i wrzesień zajęte! Dlatego cieszę się, że wszystko już dużo wcześniej załatwiliśmy! Teraz przynajmniej mam spokojną głowę! :wink:
Pozdrowionka! :)  :)  :)

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Cytat: "tulip"
Co do przygototowań...
My jestesmy już po kursie (zaczęliśmy jeszcze przed zaręczynami, to były tzw "Wieczory dla Zakochanych"). Szczerze polecam. Naprawdę można się wiele nauczyć, nie to co na odbębnionych kursach parafialnych.


Tulip nie słyszałam jeszcze o takim kursie. Czy mogłabyś jeszcze coś napisać na temat tego kursu? :wink:
Pozdrowionka dla Ciebie! :)

Offline tulip Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 1 lipca 2006
No, to faktycznie przerażające...
Ja juz słyszałam o przypadku, kiedy matka zamówiła salę córce, żeby później nie było problemów, mimo, że owa córeczka wcale jeszzce nie miała narzeczonego   :tak_2:

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Cytat: "tulip"
No, to faktycznie przerażające...
Ja juz słyszałam o przypadku, kiedy matka zamówiła salę córce, żeby później nie było problemów, mimo, że owa córeczka wcale jeszzce nie miała narzeczonego   :tak_2:


Dobre! :lol:
 :hahaha:

Offline tulip Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 1 lipca 2006
Cytuj
Tulip nie słyszałam jeszcze o takim kursie. Czy mogłabyś jeszcze coś napisać na temat tego kursu? :wink:
Pozdrowionka dla Ciebie! :)

Kurs był rewelacyjny  :brawo: , prowadziła go para małżonków z ponad dwudziestoletnim stażem, więc wszystko było podparte wieloletnią praktyką. Wszystko zorganizowane profesjonalnie: rzutnik multimedialny, mikroporty (spotkania były w dużej sali), szczegółowo dopracowany scenariusz spotkań. No i oczywiście nasze notatniki.
Każdy z nas posiadał notatniki w których były główne punkty z każdego spotkania oraz tak zwane "zadania na randkę". Chodziło o to, że każda z par, po każdym spotkaniu, umawiała się na swoją prywatną randkę tak, aby obgadać treści minionego spotkania i niejako wdrożyć te treści w przyszłe życie. W takich zadaniach przeważnie były pytania pomocnicze na które narzeczony i narzeczona odpowiadali najpierw osobno w swoich zeszytach, a później omawiali wyniki z tą drugą połówką.  Naprawdę zaskakujące jak bardzo takie pytania mogą wnieść w relację narzeczony-narzeczona. Niekiedy pytania uderzały w bardzo czułe punkty tak, że można się było nieźle pokłócić:)
Ale oczywiście celem kursu było dotknięcie tych wszystkich obszarów, które później, po ślubie mogą wywołać pewne nieporozumienia wynikające z nieuzgodnienia różnych spraw.
Ponad to był taki mini kurs psychologiczny-o umiejętności komunikacji, o charakterach i o różnicach psychologicznych między kobietami a mężczyznami.
Były także standardowe dwa spotkania z panią doktór, a na przedostanim spotkaniu gościły u nas pary, które wychowują adoptowane dzieci (była także rodzina z "rodzonymi"dziećmi). Ostatnie spotkanie-chyba też standardowo-było z księdzem o formalnościach związanych ze ślubem.

Tym, co zdecydowanie wyróżnia ten kurs, jest fakt, że trwał on od października do świąt wielkanocnych (cotygodniowy tryb spotkań). Na pewno dla wielu par jest to wada, ale my szczerze mówiąc pochodzilibyśmy sobie jeszcze kilka lat na takie spotkanie, bo była to czysta przyjemność i wielka nauka. :Wzruszony:

Offline tulip Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 1 lipca 2006
A tutaj są nasi prowadzący :)

 :D

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
No proszę, a u mnie takich kursów nie ma! Przynajmniej ja o tym nie słyszałam!
Poprzez ten kurs pewnie jeszcze lepiej się poznaliście (chodzi mi tutaj o zachowanie się w niektórych sytuacjach)!
Jedyny minus tego kursu jest chyba taki, że trochę długo trwa! Pewnie o to w nim też między innymi chodzi, aby trwał jakiś okres czasu!
Ale z tego co pisałaś to wydaje mi się, że był ciekawy! :)

My będziemy chodzić na kurs w przyszłym roku! Mam nadzieję, że będzie sympatycznie. Choć nie wiem, bo słyszałam już różne opinie! :wink:
Ale Wy macie już z głowy! :)

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
O widzę, że sympatycznie tam jest! :skacza:

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Dzisiaj byliśmy w kancelarii u księdza, żeby zaklepać sobie termin i godzinę w kościele (na 17:00)! I muszę się przyznać, że byłam zestresowana! :roll:  Jak jeszcze dowiedzieliśmy się, że w kancelarii jest proboszcz to jeszcze bardziej byłam zdenerwowana! Różne opinie krążą o naszym proboszczu... :?  Ale muszę powiedzieć, że byliśmy oby dwoje bardzo mile zaskoczeni! :) Ksiądz był dla nas bardzo miły i uprzejmy! :ok:

Offline tulip Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 1 lipca 2006
super, bardzo się cieszę  :balonik:

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Wczoraj byliśmy w kosciele i ksiądz mówił, że od przyszłej niedzieli od godziny 17:00 do 18:00 u nas w parafii będą prowadzone kursy przedmałżeńskie dla uczniów szkół średnich i wszystkich innych zainteresowanych, który będzie ukończony świadectwem! Jest 8 spotkań!No teraz zastanawiamy się czy nie zrobić sobe teraz tego kursu, żeby pozniej mieć z głowy? Tylko jest pewniem problem, że ja studiuję zaocznie i mam zjazdy co 2 tygodnie w sobotę i niedzielę! Więc pewnie nic z tego nie wyjdzie! :(

Offline bozena

  • użytkownik
Cytat: "davyjohn"
ja na razie załatwiam najważniejszą rzecz: pertraktuję z Moim Kochaniem termin ;)


My jestesmy na tym samym etapie. W gre wchodza 3 terminy. Jego: grudzien 2005 (nierealny, bo za malo czasu), kwiecien 2006 (przedyskutujemy) Moj termin: 5 sierpnia 2006 :)

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
bożenko...

uzgodnijcie wersję to wpiszę wam datę na liscie...

Offline davyjohn Mężczyzna

  • entuzjasta
he, no to u mnie lepiej, termin jest jeden i nie ma dyskusji co do jego zmiany :)
chociaż gdyby finanse pozwalały to wolałbym już w tym roku... ech... życie...

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
di - właśnie z tego powodu my przesunęliśmy nasz slub z 2004 na 2005 r.

spox.. zleci jak z bata strzelił ;)

Offline davyjohn Mężczyzna

  • entuzjasta
wiem monia, wiem :)
trzeba tylko pieniążek zbierać skrupulatnie :) o właśnie, mieszkanko trzeba ubezpieczyć chyba Twoje, prawda?  :wink:

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
spox... nie pali się :)

Offline davyjohn Mężczyzna

  • entuzjasta
no gdyby się paliło to już za późno by było :P

Offline tulip Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 1 lipca 2006
Wczoraj podpisaliśmy umowę z lokalem i wpłacilismy zaliczkę,
jejku jejku, zaczynają się konkrety  :shock:

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
tulip... juz?? tak szybko??? zaliczka????? ponad rok przed ślubem?????

my ją podpisalismy w listopadzie na czerwiec 2005 a rezerwacja terminu byłą w maju 2004...

Offline tulip Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 1 lipca 2006
niestety ta sala jest bardzo oblegana i już dawno zaczęły się rezerwacje na przyszły rok... Wolę mieć zaklepane wcześniej. Moi znajomi chcieli tydzień temu zarezerwować salę na 24 czerwca 2006 i sala już była zajęta...
Niestety- warszawskie realia  :roll:

Offline Magda Sz.

  • entuzjasta
Monia, to tez zalezy od miejsca w Szczecinie. My za zamkowa wplacilismy zaliczke (i rezerwowalismy) w grudniu. Termin 8 pazdziernik byl pierwszym WOLNYM termiem w tym lokalu. 2 tygodnie pozniej (mniej wiecej w polowie stycznia) moja siostra rozmawiala ze swoja znajoma, ktora powiedziala, ze wszystkie terminy w Zamkowej, do konca 2005 sa juz zarezerwowane, dlatego przelozyli slub na 2006.