e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: pogawędki  (Przeczytany 2857 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Lemmy

  • No one but you, I love like a fool, you're my dream come true!
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 30 czerwca 2007
pogawędki
20 Września 2007, 12:16
Nieco przydługie, ale mocne:D


Na pewnym forum:

Jak stoję w korku i jest upał, to zawsze zamykam szyby do końca, taki
szpan, że niby mam klimatyzację w aucie. Wy też tak macie?

- Też tak robię. Zawsze. A jak jest wyjątkowo ciepło i chcę podkreślić,
że moja klima jest naprawdę wydajna, to jeszcze zakładam marynarkę i
kapelusz. A w zimę, jak chcę pokazać innym kierowcom, że mam super
wydajne ogrzewanie, to otwieram okna i jeżdżę w podkoszulku.

- A ja mam zepsuty wentylator chłodnicy, no i muszę do tego w korku
włączać ogrzewanie, żeby silnik się nie przegrzał (trzeba odprowadzić
gdzieś ciepło). No i oczywiście wówczas zamykam szyby, żeby nie było, że
nie mam klimy.

- Ja nie musze miec klimy, bo mam samochód sportowy ze składanym dachem.
Jak mi gorąco to pstryk. I mam powietrze. Ha, wy tez tak możecie?

- Ja tez tak robię w swoim C-330 nie ma jak sportowe bryki no nie?

- Ja popryskałem szyby sztucznym śniegiem, zakładam radziecką czapę z
ogonem borsuka, wielki, potwornie gruby kożuch i rękawice narciarskie.

- Zapomniałeś o radośnie bawiących się pingwinach na tylnim siedzeniu i
niedźwiedziu polarnym z soplem lodu na nosie na przednim.

- Ja też tak robię! Do tego nigdy nie pytam od drogę, udając, że mam GPS
oraz gadam do siebie głośno się śmiejąc, udając, że mam zestaw głośno
mówiący. Wy też tak macie?

- Pewnie, że tak. Co do GPS’a, to ja nawet sobie postawiłam na desce
wycinek mapy w ramce, żeby wyglądało autentycznie.

- Ja też tak zawsze robię. To wzbudza szacunek. Dodatkowo, żeby ludzie
myśleli, że mam automatyczną skrzynię biegów, zawsze jeżdżę na jednym i
trzymam CAŁY CZAS obie ręce na kierownicy. Przyczepiłem sobie też do
przedniej szyby wysięgnik z przyklejonym kawałkiem mapy, że niby dżipies.

- A ja czasami w domu kładę 5 krzeseł obok siebie, chwytam w dłoń
talerz, którym kręcę w obie strony, zaczynam buczeć i udaję, że mam
samochód. Też tak macie?

- Ja nie mam klimy, ale jak jeżdżę służbowym autem które takowa posiada,
to i tak mam otwarte okno. Lubię jak mi wiatr wieje.

- Ja też tak mam. Otwieram wszystkie okna i udaję, że jadę na Harleyem
albo ścigaczem. Ach, ten wiatr we włosach.

- A ja nie mam włosów, zakładam więc bandanę, udaję że mam włosy,
otwieram wszystkie szyby i udaję, że jadę harleyem.

- A ja ćwiczę płynne kręcenie korbką od szyby i potem jak juz musze
otworzyć, to robie to płynnie, że niby mam elektryczne szyby. Też tak
macie?

- Dokładnie tak, cała sztuka w tym, żeby nie poruszać barkiem, trzeba
wytrenować dobrze przedramię. No i kamienna twarz oczywiście gdy
patrzysz z góry na stojącego obok i otwierasz te "elektryczne" szyby.

- Ja mam dwa komplety kluczyków jeden dla siebie, drugi dla małżonki. I
jak podchodzimy do auta to ja przekręcam kluczyk w drzwiach zamaszyście,
a ona dyskretnie. Wygląda jakbyśmy mięli centralny zamek. A na dachu mam
przyklejaną rękę manekina, wygląda jakby zona wystawiła swoją przez
szyberdach. A jak tankuje na stacji za 20 złotych to po nalaniu paliwa
stoję jeszcze kilka minut, że niby wciąż tankuje. Wygląda jakbym nalewał
za 200 zł. Też tak macie?

- Ja też mam szyby zawsze zamknięte - a niech się bieda patrzy na Matiza
z klimą! Poza tym pomalowałem reflektory niebieskim markerem - niech
widzą, że stać mnie na ksenony. Też tak macie?

- A ja w czasie jazdy wystawiam lewa nogę przez okno (niby ze mam
automat).

- Ja zwyczajnie nogi na deskę rozdzielczą kładę - oczywiście obie - że
niby mam nie tylko automat, ale też tempomat. W tym czasie na gaz kładę
cegłę "tempomatówkę".

- 1. A ja na moich oponach letnich przed zimą nanoszę białym sprejem
napis "winter", a na wiosnę ścieram to papierem ściernym.
2. W bocznych, tylnych szybkach przykleiłem kartkę "Sprzedam (...) FULL
OPCJA BEZ SKÓRY" i fikcyjny nr telefonu, bo auto golas, i wcale nie mam
zamiaru go sprzedawać.
3. Na tylną klapę nakleiłem rybkę, chociaż jestem ateistą, ale dzięki
temu katolicy często mnie wpuszczają przed siebie.
4. Obok rybki nakleiłem nurka, że niby mam jakąś pasję i drogi sprzęt do
nurkowania.
5. Przez całą zimę wożę na dachu deskę snołbordową (kolega chciał
wyrzucić), chociaż w życiu nie byłem na stoku.
6. Wlew gazu mam tak ukryty, że facet od nalewania ma pretensje, że musi
się kłaść pod auto. Dzięki temu udaję, że cena benzyny nie ma znaczenia.
7. Jak podjeżdżam pod stację LPG zawsze zakładam przydużą dżokejkę i
ciemne okulary.

- W upalne wieczory wystawiam kiborda na balkon u mnie na osiedlu i
włączam zaprogramowane nokturny Szopena. Sadzam mojego małego który ma 4
lata i on udaje, ze gra to. Wszyscy naokoło myślą, ze on geniusz
muzyczny. Też tak macie?

- A ja cały zeszły weekend opalałem się w jednej rękawiczce, tylko po
to, żeby w poniedziałek rano mimochodem rzucić kolegom z pracy, że nic
mnie tak nie relaksuje jak gra w golfa.

- A ja przed konsumpcją kaszanki dyskretnie ściągam i pozbywam się jej
skórki. Wielu się nabrało że jem kawior...

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 1
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Odp: pogawędki
20 Września 2007, 12:21
Normalnie się oplułam, już małżowi podełałam :skacza:

Offline szajo Kobieta

Odp: pogawędki
20 Września 2007, 12:39
 :mdleje:

no masakra  :Szczerbaty:

 ;D

Offline .:Anka:. Kobieta

Odp: pogawędki
20 Września 2007, 12:51
:mdleje:

Offline Beaataa Kobieta

Odp: pogawędki
20 Września 2007, 13:15
Cytuj
A ja czasami w domu kładę 5 krzeseł obok siebie, chwytam w dłoń
talerz, którym kręcę w obie strony, zaczynam buczeć i udaję, że mam
samochód. Też tak macie?
to mnie zabilo  :hahaha:

Offline *Mimi* Kobieta

Odp: pogawędki
20 Września 2007, 15:46
Cytuj
A ja przed konsumpcją kaszanki dyskretnie ściągam i pozbywam się jej
skórki. Wielu się nabrało że jem kawior...

 ::)

Offline AndziaK Kobieta

Odp: pogawędki
24 Września 2007, 13:55
 :D :D :D :D :D

Offline Wercia Kobieta

Odp: pogawędki
25 Września 2007, 12:43
 :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha:

Offline andzelika Kobieta

  • Małżeństwo jest zgodne, kiedy żona panuje nad mężem, a mąż nad sobą.
  • Chuck Norris
  • Total likes: 17
  • data ślubu: 19.09.09
Odp: pogawędki
25 Września 2007, 13:27
 :skacza: :hahahaha: :hahahaha: :hahahaha: :hahahaha: :hahahaha: :hahahaha: :hahahaha:
[/url]
[/url]

Offline ika3w Kobieta

Odp: pogawędki
2 Października 2007, 17:31
 :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha:

Offline KAHA Kobieta

Odp: pogawędki
4 Października 2007, 22:34
Jak prawidłowo przydzielić obowiązki nowym pracownikom?

1. W zamkniętym pokoju umieścić 400 cegieł.

2. Wpuścić nowo zatrudnionych do pokoju z cegłami, zamknąć drzwi.

3. Zostawić ich samych sobie, wrócić po 6 godzinach.

4. Ocenić sytuację:

a. Jeżeli liczą cegły, dać ich do księgowości.

b. Jak liczą po raz drugi, dać ich do audytu.

c. Jak porozrzucali cegły po całym pokoju, dać ich do działu inżynieryjnego.

d. Jak układają cegły w przedziwnym porządku, dać ich do planowania.

e. Jak rzucają w siebie cegłami, dać ich do działu obsługi.

f. Jak śpią, dać ich do działu zabezpieczeń.

g. Jak pokruszyli cegły na gruz, dać ich do działu informatyki.

h. Jak siedzą bezczynnie, dać ich do kadr.

i. Jak mówią, że przetestowali różne kombinacje i szukają dalszych, ale nie ruszyli ani jednej cegły, dać ich do sprzedaży.

j. Jak już wyszli do domu, dać ich do marketingu.

k. Jak się gapią przez okno, dać ich do planowania strategicznego.

l. Jak gadają między sobą, a nie przełożyli ani jednej cegły, pogratulować im i dać ich do zarządu.

m. Jak się obłożyli cegłami w taki sposób, żeby nie było ich widać ani słychać - dać ich na listy wyborcze do parlamentu.

Offline KAHA Kobieta

Odp: pogawędki
4 Października 2007, 22:35
ONZ opracowało ankietę na temat "Proszę szczerze odpowiedzieć na pytanie
jak pani (pana) zdaniem należy rozwiązać problem niedostatku żywności w
wielu krajach na świecie."

Ankieta okazała się totalną porażką, ponieważ:

1. W Afryce nikt nie wiedział co to jest żywność.
2. We Europie Wschodniej nikt nie wiedział co to jest szczerość.
3. W Europie Zachodniej nikt nie wiedział co to jest niedostatek.
4. W Chinach nikt nie wiedział co to jest własne zdanie.
5. Na Bliskim Wschodzie nikt nie wiedział co to jest rozwiązanie problemu.
6. W Ameryce Południowej nikt nie wiedział co to znaczy "proszę".
7. W Ameryce Północnej nikt nie wiedział, że są jeszcze jakieś inne kraje na świecie.

Offline KAHA Kobieta

Odp: pogawędki
4 Października 2007, 22:39
autentyczna korespondencja pracowników pewnego
londyńskiego hotelu z gościem tego hotelu.

_____________________________________________________

Szanowna Pani Pokojówko,

Proszę nie zostawiać w mojej łazience tych małych hotelowych
mydełek, ponieważ przywiozłem ze sobą własne duże mydło kąpielowe
dial. Proszę też zabrać 6 nieotwartych mydełek z półki pod apteczką
i 3 z mydelniczki pod prysznicem, ponieważ mi zawadzają. Dziękuję.

S. Berman
------

/Szanowny Gościu z pokoju 635,/

/Nie jestem tą pokojówką, która zwykle sprząta Pański pokój. Ona ma
wolne i wróci jutro, czyli w czwartek. Tak jak Pan prosił, zabrałam
3 mydełka spod prysznica. Zdjęłam 6 mydełek z półki i położyłam na
pudełku z chusteczkami, na wypadek gdyby Pan zmienił zdanie. Na
półce leżą teraz tylko 3 mydełka, które zostawiłam dzisiaj, bo mam
polecenie, by zostawiać codziennie 3 sztuki w każdym pokoju. Mam
nadzieję, że jest Pan zadowolony./
Dotty
------

Szanowna Pani Pokojówko,

Mam nadzieję, że tym razem zwracam się do Pani, która zwykle
sprząta mój pokój. Najwidoczniej Dotty nie powiedziała Pani o moim
liściku dotyczącym mydełek. Kiedy dziś wieczorem wróciłem do
pokoju, zobaczyłem, że położyła Pani 3 kolejne małe camay na półce
pod apteczką. Zamierzam pozostać w tym hotelu jeszcze przez dwa
tygodnie i zabrałem ze sobą własne kąpielowe mydło dial, nie będę
zatem potrzebował tych 6 małych camay, które leżą na wspomnianej
półce i przeszkadzają mi przy goleniu, myciu zębów i tak dalej.
Proszę je zabrać.

S. Berman
------

Szanowny Panie,

/W ostatnią środę miałam wolny dzień i zastępująca mnie pokojówka
zostawiła u Pana 3 hotelowe mydełka, bo mamy polecenie od
Kierownika, by tak zawsze robić. Zabrałam 6 mydełek, które
zawadzały Panu na półce, i przełożyłam je do mydelniczki, gdzie
trzymał Pan swoje mydło dial, a dial położyłam w apteczce,
aby było Panu wygodniej. Nie ruszałam 3 mydełek, które zawsze
wkładamy do apteczki dla nowych gości i co do których nie zgłaszał
Pan obiekcji, kiedy wprowadzał się Pan w poniedziałek. Jeśli mogę
jeszcze czymś Panu służyć, proszę dać mi znać.

Pańska pokojówka Kathy
-----

/Szanowny Panie,/
/Zastępca dyrektora, pan Kensedder, poinformował mnie dziś rano, że
dzwonił Pan do niego wieczorem i skarżył się na pracę pokojówki.
Przydzieliłam Panu inną osobę. Mam nadzieję, że przyjmie Pan moje
przeprosiny za wszelkie kłopoty. Gdyby miał Pan jeszcze jakieś
uwagi, bardzo proszę skontaktować się ze mną, bym mogła sama
poczynić odpowiednie kroki. Będę wdzięczna, jeśli zadzwoni Pan
wprost do mnie między godziną 8 a 17, numer wewnętrzny 1108./

Elaine Carmen, administrator
-----

Szanowna Pani Administrator,

Nie mogę się z Panią skontaktować telefonicznie, ponieważ opuszczam
hotel o 7.45 i wracam dopiero o 17.30 lub 18.00. Właśnie dlatego
wczoraj wieczorem dzwoniłem do pana Kenseddera. Pani już wtedy nie
było. Prosiłem pana Kenseddera tylko o to, żeby zrobił coś z tymi
mydełkami. Nowa pokojówka przydzielona mi przez Panią myślała
chyba, że dopiero się wprowadziłem, bo zostawiła u mnie kolejne 3
mydełka w apteczce, poza tymi 3, które zawsze kładzie na półce.
W ciągu ostatnich 5 dni zebrałem już 24 mydełka. Czy to się kiedyś
skończy?

S. Berman
----

/Szanowny Panie,/

/Pańska pokojówka Kathy została pouczona, by nie zostawiać mydełek
w Pańskim pokoju. Kazałam jej też usunąć te, które już tam były.
Jeśli jeszcze mogę czymś Panu służyć, proszę do mnie zadzwonić:
numer wewnętrzny 1108, od 8 do 17./

Elaine Carmen, administrator
------

Szanowny Panie Dyrektorze,

Znikło moje duże mydło dial. Z mojego pokoju zabrano wszystkie
mydła, łącznie z moim własnym. Wczoraj wróciłem późno i musiałem
wezwać posłańca, żeby mi przyniósł 4 małe kostki cashmere bouquet.

S. Berman

------

/Szanowny Panie,/

/Poinformowałem naszą administratorkę, panią Elaine Carmen, o
Pańskim problemie z mydłami. Nie rozumiem, dlaczego w Pańskim
pokoju nie było mydła, wydałem przecież wyraźne polecenie, by każda
pokojówka przy każdym sprzątaniu zostawiała w każdym pokoju 3
kostki mydła. Natychmiast poczynimy w tej sprawie odpowiednie
kroki. Proszę przyjąć moje przeprosiny za kłopoty, które
sprawiliśmy./

Martin L. Kensedder, zastępca dyrektora

-----

Szanowna Pani Administrator,

Kto, do diabła, zostawił w moim pokoju 54 mydełka camay? Wróciłem
wczoraj wieczorem i leżały u mnie 54 sztuki. Nie chcę 54 małych
kostek camay.
Chcę moje jedno jedyne, cholerne, wielkie mydło dial. Czy Pani
rozumie, że mam tu 54 kostki mydła? Chcę tylko moje duże dial.
Proszę mi zwrócić moje kąpielowe mydło dial.

S. Berman

-----

/Szanowny Panie,/

/Skarżył się Pan, że ma Pan w pokoju za dużo mydła, więc poleciłam
je sprzątnąć. Następnie poskarżył się Pan panu Kensedderowi, że
mydło znikło, więc osobiście przyniosłam je z powrotem 24 kostki
camay plus jeszcze 3, które powinien Pan otrzymywać codziennie
(sic!). Nic nie wiem o 4 kostkach cashmere bouquet. Najwyraźniej
Pańska pokojówka Kathy nie wiedziała, że przyniosłam te mydła, więc
także zostawiła 24 sztuki camay plus standardowe 3. Nie wiem, skąd
się Pan dowiedział, że goście tego hotelu otrzymują duże kąpielowe
mydła dial. Udało mi się znaleźć duże ivory, które położyłam w
Pańskim pokoju./

Elaine Carmen, administrator

-----

Szanowna Pani Administrator,

Dziś tylko krótka notatka o stanie mydełek w moim pokoju. Obecnie
mam:
- na półce pod apteczką 18 kostek camay w 4 słupkach po 4 sztuki
plus 1 słupek z 2 sztukami,
- na pojemniku na chusteczki 11 kostek camay w 2 słupkach po 4
sztuki plus 1 słupek z 3 sztukami,
-  na toaletce w sypialni 1 słupek z 3 kostkami cashmere bouquet, 1
słupek z 4 dużymi kostkami ivory, do tego 8 kostek camay w 2 
słupkach po 4 sztuki,
- w apteczce w łazience 14 kostek camay w 3 słupkach po 4 sztuki
plus 1    słupek z 2 sztukami,
- w mydelniczce pod prysznicem 6 kostek camay, bardzo już
rozmiękłych,
- na północno-wschodnim rogu wanny: 1 kostka cashmere bouquet, mało
używana,
- na północno-zachodnim rogu wanny: 6 kostek camay w 2 słupkach po
3 sztuki.

Proszę poprosić Kathy, by przy każdym sprzątaniu dopilnowała, żeby
słupki były równo ułożone i odkurzone. Proszę ją także
poinformować, że słupki, w których jest więcej niż 4 kostki, mają
tendencję do przewracania się.
Pozwolę sobie zasugerować, że parapet w mojej łazience nie jest
wykorzystywany i że znakomicie nadaje się do składowania kolejnych
dostaw. I jeszcze jedno: kupiłem sobie kostkę kąpielowego mydła dial,
którą
będę przechowywał w hotelowym sejfie, by uniknąć dalszych
nieporozumień.

S. Berman

Offline ika3w Kobieta

Odp: pogawędki
4 Października 2007, 23:21
O rety... dobre, nie no  :hahaha: :hahaha: :hahaha: