e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: 25.08.2007. Wspomnienie tego dnia kiedy dwa serca stały się jednością.  (Przeczytany 2814 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline siva Kobieta

  • Szczęśliwa żonka.
  • uzależniony
  • data ślubu: 08.2007
Witam szanowne koleżanki.Tu SIVA I YARO.  Czas zacząć relację z naszego ślubu. W ostatnich dniach przygotowań troszkę zaczęło nam się sypać, ale jakoś mnie to nie przerażało. Np. makijaż próbny odbył się w piątek przed ślubem, w czwartek podczas depilacji woskiem pani kosmetyczka zostawiła po sobie pamiątkę w postaci ogromnego krwiaka na kolanie itd... Ale za to paznokcie zrobione przez koleżankę miałam piękne. Czwartkowa pogoda tak mnie przeraziła że ryczałam , bo lało jak z cebra. Ale moja kochana babunia mnie pocieszała, a  że jest osobą baaaardzo wierzącą, wytrwale się modliła.  Na tłuczenie butelek zakupiliśmy ogromny namiot w razie gdyby padało. ale było ok. Troszkę mnie moi kuzyni  >:( bo pili oboje, i o 23 okazało się ,ze  nie mają jak do domu jechać (30 km) więc zdecydowaliśmy że ich odwieziemy. Ale tak dobrze się bawili że nie chcieli jechać. Więc o 1 w nocy powiedziałam dobranoc, a mój biedny małż musiał im towarzyszyć. Na szczęście po  ok pół godz. stwierdzili że chcą jechać do domu. Więc ja poszłam spać po 1 a mój małżonek ok 2;30.
Ale ze mnie gaduła, czas przejść do rzeczy a raczej do dnia 25.08.

Offline siva Kobieta

  • Szczęśliwa żonka.
  • uzależniony
  • data ślubu: 08.2007
Budzik nastawiłam na 6;15 ponieważ musiałam chociaż troszkę ogarnąć po tłuczeniu butelek. Spojrzałam z trwogą  na niebo. Było piękne, bez chmur!!! Ze szczęścia omal się popłakałam!!!! Wstałam pełna radości, zero zdenerwowania, cały czas myślałam "nareszcie, to już dziś" Zaczęłam sprzątać, na dworze nie było ciepło, był chłodny wiaterek, ale najważniejsze że nie padało. Na 7;30 szliśmy do spowiedzi, obudziłam małża chwilkę przed 7. Szybciutko ze świadkiem do kościoła, czekamy, czekamy a księdza nie ma. A ja na 8 do fryzjera!!! J poszedł sprawdzić czy ksiądz  nie zapomniał, Łaskawie przyszedł 7:45!! Nie było źle, ponieważ zaczełam od tego, że czuje się już zdenerwowana i proszę o jego wyrozumiałość. Podczas spowiedzi narastało we mnie uczucie szczęścia, że to już ten dzień. A że ja w ostatnim czasie płaczliwa byłam, to się popłakałam (oczywiście ze szczęścia). Panie które były w kolejce do spowiedzi tak się na mnie patrzały, kiedy odchodziłam zapłakana od konfesjonału (pewnie myślały że rozgrzeszenia nie dostałam)

Offline siva Kobieta

  • Szczęśliwa żonka.
  • uzależniony
  • data ślubu: 08.2007
Po spowiedzi pobiegłam do domu po diadem i welon Była 8!!!! (fryzjer w przeciwnym kierunku na drugim końcu miasteczka). Biegnąc do fryzjera zauważyłam że chłopacy już wracają, pomachałam, zawrócili i odwieźli mnie do pani Eli- fryzjerki. Była ok 8.10, dwie fryzjerki i dwie klientki na fotelach!! troszkę się zdenerwowałam, bo miałam być czesana jako pierwsza. ok 8;30 zostałam poproszona do mycia- no nareszcie, następnie nawijanie na wałki i ponad pół godz pod suszarką. Po wysuszeniu czekałam jeszcze ok 15 min bo fryzjerki były zajęte, ale mnie to wkurzyło.  Czas leciał a ja na 10.30 do kosmetyczki. Super pomyślałam, wszędzie się dziś spóźnię. Na szczęście loki      wyszły, więc reszta poszła szybko. W tym czasie mój J sprzątał samochód. Chwilę po 10 jechałam do domu, chciałam coś zjeść, ale niestety, wszyscy coś ode mnie chcieli i skończyło się że o 10;25 jechałam do kosmetyczki.

Offline siva Kobieta

  • Szczęśliwa żonka.
  • uzależniony
  • data ślubu: 08.2007
A tam- pani malowała paznokcie  :mdleje: :mdleje: :mdleje: załamka.  No przecież o 12;30 wyjazd na sesje. Na szczęście uwineły się dość szybko i po chwili siedziałam na krześle (jeszcze się nie dorobiła fotela kosmetycznego). Dzień wcześniej miałam makijaż próbny, niby ok ale z tych wszystkich podkładów  zrobiła mi się maska i kolor ust mi się nie podobał. Powiedziałam co ma zmienić i zaczęła. poszło dość szybko, kiedy skończyła mogłam się już zobaczyć. Ma rękę do malowania, oczy były ślicznie podkreślone, pomadka lepiej dobrana i w tym momencie zamarłam, była 10:25,  przyjrzałam się oczom, a na nich naniesiony delikatny różowy cień, usta- różowy błyszczyk.  A JA NIE NAWIDZĘ NA SOBIE RÓŻOWEGO!!!!!! Nie powiem, bo wyglądałam inaczej, ładnie, ale ten róż mnie zaskoczył, bo na próbnym zrobiła mi jasny brąz ze złotem. Było za późno na poprawkę. Pomyślałam że skoro ładnie wyglądam to niech tak zostanie, jakoś zniosę ten róż. Zadzwoniłam po J, kiedy mnie zobaczył, zaniemówił. Ale wykrztusił że ładnie wyglądam. Pędem do domu, była 11: 40 , szybko do sąsiadki po sukienkę , przyjechał drugi świadek.  Rozpaczliwie szukałam bratowej, żeby mi pomogła się ubrać. Około 12 przybiegła od fryzjera i zaczełam się "odziewać  w zbroje"
Bielizna, pończoszki, buty, halka no i nareszcie suknia. Zapinanie ramiączek i co?? kur..... ramiączko poszło!!!! No myślałam że wyjdę z siebie i stanę obok, dostałam guzik do trzymania w zębach (żeby rozumu nie zaszyć bo przecież na pannie młodej sie nie szyje!!!!) ale było za późno żeby zdjąć suknie.  12:10 suknia ubrana, w pokoju obok słyszę odgłosy ubierającego się jeszcze nie męża i jego i mojego świadka.
« Ostatnia zmiana: 9 września 2007, 19:21 wysłana przez siva »

Offline siva Kobieta

  • Szczęśliwa żonka.
  • uzależniony
  • data ślubu: 08.2007
Biżuteria!!! z tymi pazurami nie mogłyśmy sobie poradzić z  zapięciem łańcuszka, ale dałyśmy radę, welon został umocowany. Już nie mogłam się doczekać kiedy sie zobaczymy. Pomimo przeciwności losu jakie mnie dotąd napotykały wcale się nie denerwowałam, cieszyłam się że to już ten dzień. Podczas walki z welonem usłyszałam że   chłopacy już są gotowi, wszedł mój brat- Wow- wykrztusił. Po chwili byłam gotowa. Otworzyłam drzwi, a jego nie ma- "no super  czyżby uciekł????" żarty mnie się trzymały. Po chwili wyszedł, zaniemówił kiedy mnie zobaczył. Wtedy się wzruszyłam, ale nie było czasu na łzy, trzeba było się pakować do samochodu i pędzić na sesje i oddać samochód do przystrojenia. dojechaliśmy o 12:50. Mój brat pojechał do kwiaciarni odstawić samochód, godz 13, a fotografa nie ma, brata też nie. No to zapalimy.... 12;05 zorientowałam się ,że nie mam telefonu, a tam wszystkie numery, do kwiaciarni, do fotografa. Więc zadzwoniłam do domu, tata zdenerwowany ze ktoś przywiózł jakieś kwiaty, a on nie wie co z nimi zrobić, "zawieźć do kościoła " pyta?? NIEEEE!!!!! Panie jadąc stroić kościół zostawiły bukiety i kosze dla rodziców, ale przecież nie powiem tego tacie. "mają zostać w domu i czekać na nas"  usłyszał tata. 12:10 pani z kwiaciarni przywozi świadka-mojego brata "porządna firma"- pomyślałam ale tak się umawiałyśmy. Napięcie rosło, fotografa nie było, telefon, dzwonie... Miła pani fotograf powiedziała , że nasza pani fotograf już idzie.  SPOKÓJ, SPOKÓJ myślę. 12:15  pani fotograf była na miejscu.
Sesja w okolicy Kwidzyńskiej Katedry rozpoczęta !!!!!!

Offline olkahof

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.04.2007
witam cie jako mężatkę :D

fajna relacyjka, czekamy na ciąg dalszy i fotki :D:D:D

Offline siva Kobieta

  • Szczęśliwa żonka.
  • uzależniony
  • data ślubu: 08.2007
witam cie jako mężatkę :D

fajna relacyjka, czekamy na ciąg dalszy i fotki :D:D:D
Witam i dziękuję. Fotki miały się pojawić Właśnie teraz, ale imageshack strajkuje  :ckm: :ckm: :ckm: :ckm: :boks: :boks: :boks:
Spróbuje z fotosika wysłać.

Offline siva Kobieta

  • Szczęśliwa żonka.
  • uzależniony
  • data ślubu: 08.2007



No, poszło. Co prawda mąż wrócił i nie jest zbyt zadowolony że wklejam zdjęcia, ale jakoś go przekonałam.







Ale wolno idzie , mam za dużą rozdzielczość. Muszę za chwilkę jechać na zakupy. postaram się coś wrzucić w tygodniu.

Offline katarzyna_84 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2.8.2008
Siva  :D :D :D :D Nareszcie relacyjka :!: :!: :!: Ślicznie... Diadem nowy chyba i biżu super. Czekam na więcej.

Offline aeniołek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 6.02.10
Siva!! Pięknie wyglądalaś, zdjęcia cuudne!! Ale miałaś przeżyć w dniu ślubu...Dobrze,że wszystko sie udalo :).Czekamy na ciąg dalszy!!

Offline Anjuschka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 15.05.2010
pięknie...

A czy mogę mieć prośbę, aby wstawiać zdjęcia tak, aby nie trzeba na nie klikać i powiększać? Będzie łatwiej oglądać.

Offline grubcio Kobieta

  • zapaleniec
 :hello: zapowiada się bardzo ciekawie!!!

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
Siva - ślicznie wygladałas
czekam na dalszą część relacji!!

Offline Lara_Croft Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 4 sierpnia 2007
siva, śliczne zdjęcia :D
jak spisały się butki?? :D
"Gdyby człowiek miał świadomość, co traci przez to, że nie może mieć dzieci, to by tego chyba nie zniósł tak po ludzku."


Marcel - 8.01.2017
Michał ❤ 29.05.2018

Gabiś

  • Gość
Ale ślicznie!!! Gratuluję wam serdecznie!!!

Offline ricardo Kobieta

  • Patrycja
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.09.2007
Ślicznie wyglądałaś!!

Czekamy na rezztę zdjęć :)

Offline czarodziejka_

  • użytkownik
  • data ślubu: 23.08.2008r.
Gratuluję i życzę wszystkiego najlepszego :)

Czy może Twoja suknie to comobella 7166 ? :)

Offline Barbart Kobieta

  • uzależniony
Jest relacja... :hopsa:

:skacza:  :skacza:  :skacza:  :skacza:  :skacza:  :skacza:  :skacza:  :skacza:  :skacza: 

Offline szajbik Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: kiedy będzie to będzie
Siva witam cieplutko  :przytul: :przytul: :uscisk: :przytul:
Wyglądaliście prześlicznie  :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2:
Czekamy na dalszą relacyjkę i fotki  :) :)

Offline Barbart Kobieta

  • uzależniony
Siva wyglądalaś przslicznie... :brawo:

Perypetie mialaś zatrważające... ja bym chyba płakała bez końca...

Offline ika3w Kobieta

  • Ilona
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23.08.2008r
Melduje sie i ja no i dołączam do grona oczekujących...

Offline siva Kobieta

  • Szczęśliwa żonka.
  • uzależniony
  • data ślubu: 08.2007
Dzięki dziewczyny.
Gratuluję i życzę wszystkiego najlepszego :)

Czy może Twoja suknie to comobella 7166 ? :)
  Zgadza się, to właśnie ten model. Teraz wisi w szafie i czeka na następną właścicielkę.   ;)
Siva wyglądalaś przslicznie... :brawo:

Perypetie mialaś zatrważające... ja bym chyba płakała bez końca...
    Ja miałam takiego power-a że nic mnie nie wyprowadziło z równowagi.


Offline agatkap81 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 31.08.2007
GRATULACJE I WSZYSTKIEGO NAJ NAJ!!!!!!!!

piękne zdjęcia:)

Offline .monia. Kobieta

  • * * * * *
  • Chuck Norris

Offline grubcio Kobieta

  • zapaleniec
 ??? ??? ??? co sie dzieje tak ciuchutko tutaj?

Offline Barbart Kobieta

  • uzależniony
siva czekamy na dalszy ciąg... :D

Offline Lili-liliana Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 08.05.2010r.
Natalia 26.04.2012 Bartłomiej 10.01.2018


Offline stewe_griffin Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 28.09.2007
moje gratulacje i wszyskiego najlepszego  :)

Offline siva Kobieta

  • Szczęśliwa żonka.
  • uzależniony
  • data ślubu: 08.2007
Witam zniecierpliwione koleżanki. W końcu mam trochę czasu żeby powrócić do relacji.