e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: *Poszukuje samochodu na slub*  (Przeczytany 3086 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline monis777 Kobieta

  • " Milosc cierpliwa jest, laskawa jest..."
  • użytkownik
  • data ślubu: 20 wrzesien 2008r.
*Poszukuje samochodu na slub*
8 września 2007, 15:39
Witacie Kochani, wypozyczalni samochodow nw wesela w okolicy Dabrowy Gorniczej. Czy ktos moze mi polecic taka? Pozdrawiam wszystkich ;D

Offline rudzia30 Kobieta

  • użytkownik
Odp: *Poszukuje samochodu na slub*
9 września 2007, 14:16
monis777  polecam  na e-wesele - Passat 2005, Pan mówił, że jeździ do 100km od Szczecina i kosztuje 100zł za godzinę
Ja wolę nie ryzykować, wybrałam nowe auto, a nie jakieś stare, znam taki przypadek , że dwa dni przed ślubem do koleżanki zadzwonili że limuzyna się zepsuła coś z pompą paliwową, normalnie załamka, nie można było naprawić, ja bym chyba sie poryczała , ale na szczęście znalazła samochód i to własnie na e-wesele, tego czarnego Passata , ja też go wybrałam.   Oglądałam ten samochód jest wypasiony, ma w środku pełno bajerów, a najładniejsza jest kremowa skórzana tapiceka  ;D

Offline monis777 Kobieta

  • " Milosc cierpliwa jest, laskawa jest..."
  • użytkownik
  • data ślubu: 20 wrzesien 2008r.
Odp: *Poszukuje samochodu na slub*
9 września 2007, 15:03
Witaj Rudzia30, pieknie dziekuje za pomoc, bede miala ten piekny samochod na uwadze ;D pozdrawiam

Offline cellitko Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 15 sierpień 2008
Odp: *Poszukuje samochodu na slub*
28 października 2007, 10:59
ja też poszukuję ale coś :D zabytkowego i nie drogiego na ślub w Będzinie pozdrawiam i również czekam na info :-*

rybkawiedenka

  • Gość
Odp: *Poszukuje samochodu na slub*
19 listopada 2007, 09:59
Dziewczyny na śląsku są przynajmnie 2-3 wypożyczalnie zabytkowych aut. Wystarczy troszke poszukać!

Offline dorka_9 Kobieta

  • uzależniony
    • Zapraszam na relacje!!!
  • data ślubu: 30 sierpnia 2008
Odp: *Poszukuje samochodu na slub*
23 listopada 2007, 12:27
Dziewczyny ja znam przypadek gdzie mojej koleżanki koleżanka jechała do ślubu i jechali trasą i auto Pary Młodej się zepsuło bo było starszego rocznika.

Offline BMW Kobieta

  • nowicjusz
Odp: *Poszukuje samochodu na slub*
26 listopada 2007, 13:00
Oferuję do wynajęcia BMW Z3 - dwuosobowy kabriolet, sport i elegancja, niebanalny styl, kilka stroików do wyboru (możliwość wysłania zdjęć na maila), dojazd na terenie całego kraju, kontakt: info na priv
 Reklama jest na forum zabroniona, proszę zapoznać się z regulaminem
« Ostatnia zmiana: 26 listopada 2007, 13:15 wysłana przez Maja »

Offline rudzia30 Kobieta

  • użytkownik
Moja koleżanka widziała jak taka stara długa biała limuzyna zepsuła się w Szczecinie na placu lotników jadąc w kierunku placu grunwaldzkiego, wyobrażacie sobie coś takiego w dniu ślubu  :o

Offline mariol

  • użytkownik
A ja widziałam jak rakieta kosmiczna miała awarię...
Ostatnio  samolot  miał awarię...
Codziennie tramwaje i autobusy maja awarie  i świat sie nie kończy.
  :frajer: Uważaj żebyś sama w dniu slubu nie miała awarji :Olaboga:reszta awarji to pikuś.

Offline rudzia30 Kobieta

  • użytkownik
Chyba oboje wiemy z jakiej firmy zesuła się ta limuzyna, gdy wiozła parę młodą do ślubu ? :D ???
Co za ból kierowca, świadek musieli i pan młody musieli tego kolosa zepchnąć na parkimg koło byłego światu dziecka.  >:(

Ja jeszcze nie mam wybranej limuzyny, ale auto nie będzie starsze niż 5 lat i niemieckie, także prawdopodobieństwo zepsucia się zmniejszone jest do 1 %, nie wybiorę auta 25 letniego i starszego, kóre jest eksplatowane jest jakby miało parę lat.

Czy to nie jest przesada ćwierć wiekowe auto i jeździ jak nowe, taka eksplatacja jest wykańczająca, szczególnie dla tych kolosów z ogromnymi pojemnościami,   :o
, zresztą amerykanie słyna z tego, że robią auta żywotne do 10 lat, doskonale widać to w programie na MTV odpicuj moją brydczkę  8), gdzie amerykańskie samochody nawet po pary latach eksplatacji wyglądają jak złomy. Co by było jakby amerykanie jeździli w nieskończoność swoimi samochodami, co z ich ogromnym przemysłem motoryzacyjnym, siecią dilerów, sklepów, mnustwem złomowisk, przemysłem związanym z ropoą naftową, wszystko musi sie kręcić, aby utrzymać sprzedaż na wyskomi poziomie, a nawet ją zwiększać !!!

Na koniec: Czyli sugerujesz, że zepsucie sie limuzyny w dniu ślubu, podczas ślubu to nie koniec świata, dla tych młodych to była katastrofa, nie chodzi nawet o pieniądze ale o złowieszczy zwiastun, że coć takiego może wróżyć jakieś komplikacje w ich wspólnym życiu, które się jeszcze nie rozpoczeło a juz coś się zepsuło.
Wielkie NIE dla psujących się autw dniu ślubu >:( >:( >:(



Offline ROBERT BADOWSKI

  • nowicjusz
Rudzia mam wrażenie ,ze Twój zakres wiadomosci o technice i motoryzacji amerykańskiej jest niski .
Proszę , zanim cokolwiek wypowiesz na  publicznym forum sprawdź w książkach lub skonsultuj  z osobami znajacymi temat .Wiedzę z zakresu silników ,szczególnie dużych pojemnosci  Masz  też niską .
 Co do trwałości i awaryjnosci 25 letnich aut  możemy zrobic zakład - Ty jedziesz nowym passatem ja cadillaciem, oboje z prętkoscia 20 km/h udeżmy w stałałą przeszkodę, ten co nie pojedzie dalej płaci za powstałe szkody.Podejmujesz  ryzyko? ;)
Zdjecia z "awarji"  zamieszcze  na forum w krótce.
 
« Ostatnia zmiana: 10 lutego 2008, 18:46 wysłana przez ela »

Offline ela Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
ROBERT BADOWSKI   proszę takie sparwy załatwiać na PW ! Twój post będzie wyedytowany !

A swoją drogą u nas , tzn. u mojej szwagierki u której byłam świadkową limuzyna w dniu ślubu też się zepsuła !!!!! I dla nich był to konieć swiata...ale taki mały ;)
Jechaliśmy do koscioła i woda w chłodnicy sie zagotowała ....i oczywiscie chłodnica ciekła ! Mało brakowało a byśmy dalej szli pieszo bo w dodatku limuzyna nie chciała zakręcić na skrzyzowaniu , nie miesciła sie !
Po kosciele była zapłacona jeszcze godzina jazdy ale musielismy w expresowym tempie jechać na sale bo samochód długo już nie pociagnął ! Dosłowni expresowo jechaliśmy ! Nawet na zakrętach nie zwalnialiśmy ! A młodzi chcieli przez reszte czasu pojezdzic po miescie ! Cieszyć się tą chwilą .
Jedank chłodnica była padnięta, co groziło zagrzaniem silnika musieliśmy jechać do celu jak najszybciej !
Ponieważ zostało jakieś 40 minut zapłaconych ...moglismy sobie w niej posiedziec  :-X  wow ale frajda
« Ostatnia zmiana: 10 lutego 2008, 18:43 wysłana przez ela »
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline ROBERT BADOWSKI

  • nowicjusz
Widać szwagierka wynajęła  limuzyne w złej  firmie.
 Ja swoimi  moge jechać na koniec świata o każdej porze dnia i nocy.Nawet tym zabytkowym 25letnim. Robie kurs do Zamościa  czy Katowic i z powrotem i na końcu podróży z  żalem wysiadam pod domem.
Faktem jest ,że limuzynami zajmują się ludzie często przypadkowi ,którzy nie powinni jeździć rowerem a  co dopiero limuzyną. Amerykańskie auta sa wielkie ,proste i trwałe ale sa kierowcy i mechanicy  co potrafią nawet cep zepsuś. Autka te potrzebują więcej serca jak wiedzy.  Nigdy nie zdażyło się by moje cadillaki  miały awarię i nie dojechały do celu i z powrotem w tępie jakim życzył sobie klient  lub wymagała tego sytuacja.
Historie jakie nieraz słysze  od ludzi  o awariach  samochodów w dniu ślubu wynikają  tylko z wielkiego niedbalstwa i niefrasobliwości. Większość awarji można przewidziec zanim pojawią się skutki pod warunkiem, że się słucha i czuje auto którym się jedzie a naprawy i  przeglądy robi się na czas.
 

Offline rudzia30 Kobieta

  • użytkownik
Ja jadę nowym BMW 530 i

Offline rudzia30 Kobieta

  • użytkownik
To jest dopiero wypas   :o

Offline sunflowerka83

  • forumowicz
ja bym chciała taki.... ech.... :roll: