e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Porady dla tych co mieszkają za granicą i organizują ślub w Polsce.  (Przeczytany 2239 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline klaudik Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 09.05.2008
Witam, Dziewczyny piszcie o swoich doświadczeniach przy organizacji ślubu z zagranicy. Jak sobie poradziłyście z formalnościami, naukami, jak ze zmianą dokumentów ;) itp. Coś co może pomóc następnym pannom młodym mieszkającym na obczyźnie ...  :-*

Offline anka83 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 08/09.2008
 :serce:

hej, dopiero zalogowalam sie natej stronie i bardzo chetnie dowiedzialabym sie co nie co.
mieszkamy z moim chlopakiem w niemczech i cywilny planujemy u tutaj,ale koscielny i weselisko juz w pl.
i tu sie pojawia pierwszy poblem: jak to wszystko zorganizowac na odleglosc?????
tymbardziej, ze ja pochodze z wielkopolski a moj chlopak z zachodniopomorskiego i wlasnie on sobie wymarzyl slub nad naszym baltykiem.
jakkolwiel, gdziekolwiek. . . trzeba rowniez myslec nad noclegami przynajmniej dla jednej czesci rodziny  ???
terminu tez jeszcze nie ustalilismy, ale cos na sierpien/wrzesien/pazdziernik 2008. . . . ale ja jestem bardzo ciekawa jak to bedzie z terminami???
jak narazie przegládam wszelkie oferty w necie, ale nie ma to jak widziec albo przezyc lokale lub hotele na wlasne oczy
jak ktos ma jakies pomysly to bardzo prosze o odp.
z gory dziekuje za wszelkie pomysly ;D


Offline SaTine Kobieta

  • ღ KM ღ
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.06.2008
I ja równiez dołączam do tego wątku. Mieszkam obecnie w Angli. Co prawda część rzeczy już mamy załatwione... zrobiliśmy to przez wyjazdem... ale reszta załatwiania pewnie będzie na odległośc.. no i przy krótkich przyjazdach do Polski.

Offline klaudik Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 09.05.2008
My wyjeżdzamy za miesiąc do UK, mamy zarezerwowaną salę i kapelę, teraz musimy dograć sprawy z kościołem.. a potem już chyba na spokojnie, podobno nauki przedmałużeńskie można pobierać w polskiego ksiedzą w uk a jeśli on wystawi zaświadczenie to ksiądz w Polsce powinien to zaakceptować  :) :)

Offline justyska Kobieta

  • bywalec
Witam!!
My sprawy zwiazane z weselemzaczelismy zalatwiac w grudniu tamtego roku(najwazniejsze rzeczy tzn.sala i orkiestra),teraz jak bylismy w maju kamerzysta,fotograf!!!Takze z njawazniejszy6ch rzeczy to chyba wszysko!!!W grudniu jak pojedziemy czeka mnie wybor sukienki!!!Zaproszenia bedziemy robic sami,troche nam ich wyjdzie no(wesele na ok.200 osob)no lae coz!!!!

Offline klaudik Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 09.05.2008
Wyjeżdzam za 3 tygodnie do UK i staramy się z narzyczonym załatwić jak najwięcej. Póki co mamy szczęście do księży.
Choć ślub mamy dopiero w maju to za tydzień idziemy spisać protokół i robimy nauki przedślubne. Ksiądz jest bardzo wyrozumiały. Zresztą u innego bierzemy ślub a gdzie indziej nauki i jest ok. Zostanie tylko urząd stanu cywilnego ale to już na przyszły rok ;)) ::) ::)

Offline güera Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 19.07.2008
Hej!
Ja swój ślub i wesele organizuję z Meksyku. 
Przyjazd do Polski przed ślubem wchodzi w rachubę co najwyżej jeden raz ;-(( wiadomo koszty całkiem spore (bilet=wynajęcie kapeli) i na dodatek podróż też trwa. . .  Póki co załatwiam sprawy od 2 tygodni i . . . chyba schudłam ze 2 kilo ;-) Na szczęście mam super rodzinkę i to oni za mnie odwiedzają lokale, kontaktują się z orkiestrą, poszli do kościoła itd.  Już wiem że sama bez nich tego bym nie zrobiła. 
Pozdrawiam serdecznie ze słonecznego Mexico City!!!!

Offline ewak

  • bywalec
Ja tak wspierajaco - w ubieglym roku sama organizowalam wesele pociagajac za sznurki z mojego konca swiata. Glownie via net i poslugujac sie Rodzina. Z perspektywy czasu moge napisac, ze naprawde da sie w ten sposob zorganizowac wesele marzen. Na pewno jest to trudniejsze, bo czasami trzeba decydowac w "ciemno". Na pewno wymaga wiele cierpliwosci i przedsiebiorczosci. Ale tez i satysfakcja ogromna, jak calosc fajnie zagra. Powodzenia dziewczyny!

Offline monis777 Kobieta

  • " Milosc cierpliwa jest, laskawa jest..."
  • użytkownik
  • data ślubu: 20 wrzesien 2008r.
Witamy wszystkich serdecznie, my takze organizujemy nasz slub i wesele na odleglosc-mieszkamy w UK. Bardzo fajny jest fakt, ze moja mama jest naszym posrednikiem w Polsce:-))
My zalatwiamy wiekszosc przez internet i telefonicznie, a mamcia dokancza interesy. prawde mowiac takie sprawy jak restauracja, czy kapela-zrezygnowalismy z naszej na rzacz dj-a, zostaly przez nas bezposrednio zalatione w Polsce, ale mniejsze sprawy bez problemu mozna zalatwic przez internet itp. Tu akurat nie ma problemu, bo bilety lotnicze nie sa drogie:-))
Dobrze jest miec kogos do pomocy na miejscu.
Nauki-prosta sprawa-ty w Anglii u polskiego ksiedza:-)
Chociaz uwazamy, ze fajnie jest byc czasami w Polsce osobiscie, nie ma problemu w tych czasach zorganizowac slub i wesele z zagranicy.
pozdrawiamy ;D

Offline Bogusia Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 21.06.2008
My tez przed wyjazdem zalatwilismy Kosciol (zostaly nam jeszcze 3 lekcje nauk przedmalzenskich), Wodzireja, sale, kamerzyste i fotografa. Na poczatku chcielismy tu zarobic na wszystko i wrocic w kwietniu na 3 miesiace do Polski .............a teraz juz nie wiemy sami. Zostawic tu prace, mieszkanie i pozniej zaczynac wszystko od poczatku aby zarobic na wlasne gniazdko w Polsce...z drugiej jednak strony nie chce zalatwiac reszty spraw weselnych z tak daleka - fryzjer, kosmetyczka - chcialabym na maksa wykorzystac czas przed weselem na dogranie wszystkiego. Myslelismy zeby w kwietniu przyjechac na tydzien i pozniej w czerwcu na 2 zeby dopiac reszte spraw i  w ogole pojawic sie na weselu hihih. I tu znowu pojawia sie problem sukienki - bedzie szyta u krawcowej -  a poza tym radosc calego organizowania i przezywania zniknie gdzies w UK - szarej rzeczywistosci zarabiania pieniazkow - smutne. Co o tym myslicie???

Offline Klaudia Klistala Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 21.06.2008
Witajcie dziewczyny,ja organizuje slub ze Szwecji i tez raczej nie mam z tym problemow.Wszystko zalatwiamy tu teleonicznie,a jak jestesmy w Polsce to sie spotykamy z poszczegolnymi ludzmi,zeby omowic szczegoly.W gruniu jestem umowiona  w salonie Madonny w Krakowie...Wiec moze i sukienka juz mi odejdzie.A tak to prawie wszystko mamy juz zalatwione,tylko jeszcze napoje,alkohole i ciasta.Pozdrawiam.

Offline madziOOnia Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 21 czerwiec 2008
My mamy załatwione juz wszystko oprócz końcowych załatwień w kościle i w usc, boje sie ze nie bede moga juz przyjechac do polski przez te pół roku, wiec jak załatwić wszystko w usc ???

Offline Weronik Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 4 paz 2008
czesc wszystkim:)

my mamy wesele 4 pazdz 2008 w szczecinie.  mieszkamy w uk.  i mielismy duuzy problem z sala.  mamy pow 100 gosci i ciezko bylo cos znalezc w miare atrakcyjnego w sznie.  bylo do wyboru jfduet, dobosz, palacyk maciejewo,palacyk hetmanski.  I we wrzesniu 2007 zaczelismy wydzwoniac z uk i sie pyt co i jak. . . i miekszosc sal byla juz zarezerwowana.  bylam w lekkim szoku,ze juz wiekszosc pozajmowanych miejsc.  no ale sie udalo w doboszu:) w listopadzie przyjechalismy do szna i w tydz zalatwilismy foto (este),video (videokadr), muze(dj) i ksiedza(katedra) plus oprawa muzyczna w kosciele.  najwiekszy probl byl z muza, lazilismy od domu do domu na prezentacje i wszystko oki, tylko nie mielismy mozliwosci obejrzenia tych spiewakow na zywo, i przyznam ze wl te forum e-wesele duuuzo nam pomoglo, bo sie okazalo ze niektore osoby lubia sobie popij albo maja dziwne fazy i. . . sie zdecydowalismy na dj Zibiego.  Troszke ciezko nam jest sobie wyobrazic jak on poprowadzi ta nasza impre, ale pozyt komentarze na forum plus spotkanie i rozmowa zrobily swoje:)
co do ksiedza. . . w katedrze.  na poczatku rozmawialam sama z proboszczem. . . kazal przyjsc z narzeczonym, jak nam sie udalo przyjsc razem to sie pyt o termin, to mowimy co i jak i powiedzial nam zebysmy przysli 3 mce przed terminem!!! szok!!!i wkurzenie.  ale sie nie poddalismy i prawie codziennie tak lazikowalismy, az proboszcza nie bylo, tylko inny (mlodszy) ksiadz i na dzien dobry otwiera ksiege wpisow(czy jak to sie zwie) i pyt na kiedy  nas wpisac.  i mowimy jaka syt, ze bedzie ciezko z naukami w sznie etc i mowi ze da rade zalatwic, i najlepiej by bylo jakbysmy sie zapisali do kosciala w uk, i wszystkie dokumenty tam zlozyli (akty chrztu,zas o naukach) i przywiezli to do szna.  i tylko to skladamy,oni sie o nic nie pyt tylko mowia jak ceremonia ma przebiec i tyle:) a nauki zaczynamy w ta sobote:)
a kiecke kupilam na przecenie;) i jest cudna, biust slicznie eksponuje a tylek maskuje:) jak mnie Mama w niej obaczylam to lezki strumieniami ciekly:) i polecam salon pretty women w sznie, kiecke kupilam i nie musialam brac jej ze soba, zost ja tam a oni ja wywiezli do magazynu tak by nikt jej nie przymierzal etc.  i jesli ktos jest ze szna i ma zamiar kupowac kiecke to polecam salon i najlepiej zeby gadac z kierowniczka, bo nie dosc ze kiecka misus 600 zl to w cenie jest kolo,welon,wypozyczenie bolerka i rabat 50zl na buciki:) z tego sie strasznie ciesze!sie udalo zaoszczedzic a i pieknie sie bedzie wygladalo.

duzo zrobione ale jeszcze duuzo przed nami. . . . min ubior Pana Mlodego:) zaproszenia. . . wodka. . . bukiet. . . . przystrojenie kosciola. . . etc az glowa boli i ciagle mam wrazenie ze o czyms zapomnielismy:)

pozdr
w.



Offline kasiuleks Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 30.08.2008

 Witam:) my mieszkamy w irlandii.  sale i orkiestre zalatwilismy w styczniu zeszlego roku.  we wrzesniu bylismy u ksiedza( taka wstepna rozmowa) zalatwilismy fotografa i kupilam sukienke:) jakis miesiac temu zalatwilismy kamerzyste. . .  oczywiscie telefonicznie dzieki znajomym ktorzy powysylali nam rozne plytki kilku kamerzystow.  oczywiscie sprawy papierkowe zalatwiaja rodzice - no wiadomo nie mozemy byc osobiscie.  teraz tez wybieramy sie w marcu do pl chcemy pozalatwiac takie spr jak zaproszenia, pudeleczka, spotkac sie z kamerzysta, fotografem oraz orkiestra.  mamy w planach tez rozgladac sie za obraczkami. . .  jesli chodzi o kurs to zrobilismy tutaj.  hmm gorzej bedzie z zasw.  z usc, z aktem urodz . itp ogolnie papierki ktore sa wazne tylko 3 miesiace. . .  wiec pewnie trzeba sie bedzie pojawic w pl chociaz na pare dni. 
 slub mamy w sierpniu.

pozdrawiam:)

Offline SaTine Kobieta

  • ღ KM ღ
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.06.2008
Weronik widze że jesteś z Coventry, my mamy zamiar w lutym robić tan nauki... bo wyszukałam na necie że jest taka możliwośc.

Offline Weronik Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 4 paz 2008
Cytat: SaTine link=topic=8190. msg472828#msg472828 date=1200599044
Weronik widze że jesteś z Coventry, my mamy zamiar w lutym robić tan nauki. . .  bo wyszukałam na necie że jest taka możliwośc. 

witam SaTine:)
no mozna robic nauki, teraz sie zmienil ksiadz,mlody i bardzo fajny. . . kawaly na mszy opowiada.  a nauki zaczynaja sie w ta sobote po mszy,sa na godz 18.  beda tylko 3 spotkania:) my sie zapisalismy do tego koscialo, bo chcemy tu zrobic ta tzw licencje.  ale chyba nie trzeba sie zapisywac,by zrobic te nauki.  jak bede wiedziec wiecej napisze,pewno po sobocie:)moze uda Wam sie dotrzec??wiecie gdzie ten kosciol jest:)

buzki

Offline SaTine Kobieta

  • ღ KM ღ
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.06.2008
Weronik a czym sie różni licencja od nauk ? Po co to ?

Offline Weronik Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 4 paz 2008
Cytat: SaTine link=topic=8190. msg473018#msg473018 date=1200607940
Weronik a czym sie różni licencja od nauk ? Po co to ?


heh:)tak do konca to nie wiem.  tego chce od nas ksiadz z katedry:) jest to ten caly zbior dokumentow, min zas o naukach, akt chrztu, protokol, zas o spowiedz.  i robimy to w cov bo latwiej jest to zalatwic,nie mamy zbytnio jak do szna przyjechac i na nauki i protokol.  akt Mama mi wyciagnie i przesle. i pozniej jak soie uzbieram ten komplet dok to przekazuje do katedry.  (w sob mi sie troszke rosjasnii:)) a Wy gdzie bierzecie slub, masz juz kiecke??

serdecznie pozdr

w.

Offline SaTine Kobieta

  • ღ KM ღ
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.06.2008
Weronik my nauki w Coventry zaczniemy dopiero w lutym, ( niestety na to spotkanie sobotnie sie nie wyrobimy) Mieszkamy w Banbury, i do Coventry mamy jakies pół godzinki samochodem.

Daj znac jak bedziesz troche wiecej wiedziała jak to tam wygląda... i czy trzeba cos na te nauki przynosić .. jakieś dokumenty?

Offline edea

  • użytkownik
  • data ślubu: 15.09.2007
hej dzieczynki...
co do licencji a nauk...
uważajcie, żeby ksiądz w Polsce mówiąc, że chce licencję z kościoła nie miał na myśli licencji kościoła, że jest katolicki i ma prawo do wykonywania mszy i posług itp. Tak było u mnie. Chcieli właśnie licencje i okazało się, że to właśnie to a nie nauki przedmałżeńskie.

W konsekwencji robiliśmy nauki i wszytskie papiery w Kościele Katolickim angielskim i tam ksiądz wysyłał papiery do angielskiego biskupa i dostawał potem pieczątki, podpisy i jakieś tam pierdułki pewnie i tą licencje ( nie wnikałam :) ), że wszytsko jest oki i to nosiłam do kościoła w Polsce gdzie chciałam brać ślub.

wiec dla wszytskiego się dopytajcie o co chodzi, żeby potem nie było zamieszania bo przed ślubem to niepotrzebne :)

Offline SaTine Kobieta

  • ღ KM ღ
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.06.2008
edea  czyli wybierając sie na nauki tu w Angli  (to jest jakaś misja katolicka w Angli : http://www.polishcatholicmission.org.uk/kursy.php )
Musze poprosic tez o licencje tego kościoła?

A jak z poradnia ... tez jest możliwośc zrobienia jej w UK?

Offline edea

  • użytkownik
  • data ślubu: 15.09.2007
jak idziesz do kosciola na misji to oni Ci wszytskie potrzebne papiery dadza albo wysla bezposrednio do kosciola gdzie biezesz slub.
nie zaszkodzi sie dopytac.

jesli chodzi o poradnie to nie musisz jej robic. ( ja nic takiego nie robilam)
jesli bierzesz udzial w naukach przedmalzenskich to tam sie dowiesz co potrzeba, zeby dostac papierek ukonczenia kursu, moze to byc poradnia ale nie musi. najprawdopodobniej w trakcie kursu bedziecie mieli jakies spotkanie z psycholozka i tyle :)

boosiaczki

Offline SaTine Kobieta

  • ღ KM ღ
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.06.2008

Offline asia-be Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 8 wrzesień 2007
Ja co prawda juz po slubie i tylko cywilnym, ale mogę słuzyć radą.
Tak jak większośc z was sale, orkiestrę,suknię  załatwiliśmy przed wyjazdem, reszta została "na potem" , zaproszenia robiłam sama, więc wpadliśmy w czerwcu(trzy miesiące przed ślubem, zeby je rozdać-i tak wszyscy zainteresowani znali datę) wtedy też ostatecznie zapisaliśmy się w USC-wsześniej nie mogliśmy tego zrobić.
W dużej mierze pomogła nam rodzinka, przyjaciele i e-wesele
Ja przyjechałam na miesiąc przed imprezą-musiałam się jakoś tak nastawić na ten ślub-bo w UK rzeczywiście traci się tą całą magię przygotowań.
Patryk na 2tyg przed-wtedy dopiero kupił garniak.

Ślub i wesele udały nam się znakomicie-co prawda jest kilka rzeczy, które zorganozowlaibyśmy inaczej ale to chyba zawsze tak jest.
Pozdrawiam i życze udanych przygotowń

Offline Weronik Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 4 paz 2008
hejka:)

witam po dluzszej przerwie.  co do nauk w coventry, sa 3 spotkania.  jedno juz za nami, na ktorym nie bylam:) ale byla druga polowka, i jakos dalo rade z ksiedzem zalatwic.  1 spotkanie trwao . . . 45min. . . dla mnie szok,myslalam,ze bedzie z 3h gadania.  na 2gim mamy sie wszystkiego dowiedziec jesli chodzi o sprawy formalne.  a na 3 spotkanie z psychologiem i poki co to tyle:)

buziaki sciskaki:)

Offline monia1987 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 06/06/09
Witam,
Też mieszkam za granicą a  dokładnie w Dublinie.  Pochodzę ze Szczecina i tam zamierzam wziąć ślub.
A dokładnie 05/09/09 ale widzę, że to nie jest takie łatwe.
Największe problemy sprawia sala na 120 osób chciałam zrobić wesele w Nordzie ale tam niestety sierpień i wrzesień jest już cały zarezerwowany  :(  Zastanawiam się też nad Doboszem. . .
Weronik. . . . . .  czy mogłabyś coś napisać na temat tego hotelu mniej więcej jakie ceny i czy sala ładna. . . . . .
Martwi mnie to całe załatwianie przez internet i telefon ale cóż. . .  za 3 miesiące będę w Szczecinie i postaram się pozałatwiać kilka spraw, gdyż widzę że półtora roku to jednak mało :-\

Offline KK1979 Mężczyzna

  • nowicjusz
  • data ślubu: 13.09.2008
my zenimy sie rowniez w polsce a mieszkamy w niemczech.
teraz w czerwcu jedziemy do polski do parafii gdzie sie bedziemy zenic.  jedziemy porozmawiac z proboszczem na nastepujacy temat:
my nie mamy zadnych nauk jakie sa wymagane do slubu.  takich nauk nie mozemy zrobic gdyz nie sa one w niemczech oferowane a do polski nie mozemy przyjezdrzac gdyz pracujemy.  ponoc proboszcz moze zwolnic z takich nauk.
mieliscie wy juz taki przypadek?
mozna rzeczywiscie byc zwolnionym z nauk?

rybkawiedenka

  • Gość
KK1979 jest jeszcze możliwość że ksiądz wam powie że możecie takie nauki odbyć :
- w najbliższym Polskim kościele
- w jeden weekend można zrobić wszystko w niektórych ośrodkach w Polsce.

Ale oczywiście możłiwość zwonienia też zapewne wchodzi w rachube :)

Morgan

  • Gość
Witam :) My co prawda bierzemy slub cywilny, ale wszystko mamy już pozałatwiane :) Mieszkamy w Northampton, a slub będzie w Dąbrowie Górniczej. Wszystko załatwialiśmy drogą internetową i telefoniczną, a objazy i umowy załatwiał mój tata :) Za co jestem mu dozgonnie wdzięczna!!! Zaproszenia porozsyłane, zaliczki pozałatwiane. My jedziemy w czerwcu dosłownie na 3 dni do Polski, tylko po to, że umówic szczegóły z kamerzystą, fotografem i Bayerami - ustalaliśmy to telefonicznie, ale umówiliśmy sie osobiście bo jak wiadomo tak jest najlepiej. Nauk nie mamy skoro to cywilny, ale u Nas w Northampton ksiądz robi w kościele po mszy wieczornej, jakby ktoś chciał to tutaj jest taka możliwośc. Mój brat mieszka tutaj i brał nauki tutaj w Angli wraz z moją bratową i dostali oboje takie podpisane kartki o ukończeniu kursu przedmałżenskiego. A teraz moje drogie trzymajcie także za mnie kciuki żeby się wszystko udało!!!