e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: O tym jak 11.08 ślubowaliśmy sobie miłość  (Przeczytany 4986 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Ania P. Kobieta

  • Dopóki miłość nas dwoje łączy, świat się zaczyna, świat się nie kończy...
  • uzależniony
  • data ślubu: 11.08.2007 :*
Przyszedł w końcu moment żeby spisać swoje wspomnienia tego wyjatkowego dnia.
Do tej pory wydaje nam się jakby ten niezywkły czas jeszcze się nie skończył, jakbyśmy dalej żyli w bajce. Ilekoroć wracamy myślą do tamtych chwil tak bardzo byśmy chcieli żeby trwały one wiecznie bo były pod każdym wzgledem najpiękniejsze i niepowtarzalne. Nigdy w życiu nie zapomnę tego jak mój mąz patrzył mi głęboko w oczy kiedy mówił słowa przysięgi i jak był wzruszony kiedy staliśmy razem trzymając się za ręce mając pewnośc, że miłośc, która sobie przyrzekliśmy będzie w nas trwała.

Ale zacznijmy po kolei...
W trakcie ostatnich przygotowań parę dni przed byłam niezwykle spokojna. To do mnie niepodobne bo jestem straszną panikarą i zawsze robę z byle powodu ogromny problem, ale tym razem pierwszy raz w życiu chyba było inaczej. W czawrtek pojechaliśmy ostatni raz do zamku zawieść winietki, alkohol i kwiatki. W domu trwało jeszcze szkowanie posiłków i sprzątanie bo w piątek miała sie pojawic cała rodzina mego męża czyli 8 osob.
Nastał piatek...
Rano poszłam z mamą na manicure. Zeszło nam 3 godziny ;D wróciłyśmy na obiad.
O godz. 12.00 zaczęła sie ogromna burza, która trwała do samego wieczora. Lało jak z cebra!!!! caluśki piątek, możecie sobie wyobrazic co czuliśmy mysląc o sobocie i naszym cabriolecie :Szczerbaty:
O 18.00 przyjechali goście. Poznałam ciotkę i wujka mojego męża i jego kuzynkę. Wszyscy bardoz mili, rodzice Stasia byli tylko troche spięci, ale ogólonie atmosfera była pogodna. I w tym momencie miałam jedyny kryzys nerów prze weselem.  :Olaboga: Chyba ten natłok ludzi i to, że oni wszysycy przyjechai nas ogladac zrobił swoje, zaczał mnie boleć brzuch głowa, trwało to dosłowinie 15 min, udało mi sie opanować i nastąpiło rozluźnienie.
O 22.00 oznajmiłysmy z mamą, że zostawiamy wysztstkich i wyjeżdzamy do Wrocławia. To był strzal w 10! uniknęłam całego hałasu, kolejki do łazienki a na 7.00 była juz umówiona do fryzjera więc musiałabym wstac wczesnie żeby zdążyć a tak spokojnie wieczorekim zajechałyśmy do naszego mieszkania we Wrocławiu i pożożyłam się spac koło 24.00. Zasnąć szybko nie mogłam bo przypomniało mi się jeszcze mase rzeczy, koszyk na koperty, cukierki i wódka na bramy, pieniądze na tacę, żeby siostra nie zbierała. Zapisałam je wysztskie w telefonie i powoli zasnęłam.
o 6.40 zadzwonił budzik, nastała sobota dzień mojego ślubu...

Offline aneczka 2008 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 5.07.2008
HA! GRATULACJE składam jako pierwsza
Sto lat sto lat. . .
czekam na zdjęcia

Offline Ania P. Kobieta

  • Dopóki miłość nas dwoje łączy, świat się zaczyna, świat się nie kończy...
  • uzależniony
  • data ślubu: 11.08.2007 :*
Sobota w Twardogórze zaczęła się troche później.
o 8.30 pan Młody wraz ze świadkiem mieli za zadanie zawieśc dywan do kościoła i odebrac kwiatki.  Nie pomyliłam się podejrzewając, że bedą miec z tym arcytrudnym zadaniem problemy. O 9.00 zadzwonił mój kochamy jeszcze wtedy narzeczony z pytaniem co on właściwie ma odebrac w tej kwiciarni :los: Ze spokojem powiedziałam, że mój bukiet i przypinki do marynarek.
Tak wygladała sobota rano w Twardogórze


Offline Lemmy

  • No one but you, I love like a fool, you're my dream come true!
  • Chuck Norris
    • My Space profile
  • data ślubu: 30 czerwca 2007
Ania!!!! Nareszcie!!!!!!! Pisz - wklejaj foty - pisz- wklejaj foty - pisz- wklejaj foty - pisz- wklejaj foty - pisz- wklejaj foty - pisz- wklejaj foty - pisz- wklejaj foty - pisz- wklejaj foty - pisz- wklejaj foty - pisz- wklejaj foty - pisz- wklejaj foty - pisz- wklejaj foty - pisz- wklejaj foty - pisz- wklejaj foty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Offline malgos27 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 20.10.2007
 :bukiet: wszystkiego najlepszego:)
czekam na wiecej:)

Offline Lara_Croft Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 4 sierpnia 2007
sto lat, sto lat, sto lat i wszystkiego najlepszego :)
"Gdyby człowiek miał świadomość, co traci przez to, że nie może mieć dzieci, to by tego chyba nie zniósł tak po ludzku."



Marcel - 8.01.2017

Offline Ania P. Kobieta

  • Dopóki miłość nas dwoje łączy, świat się zaczyna, świat się nie kończy...
  • uzależniony
  • data ślubu: 11.08.2007 :*
aneczka 2008, Lara Croft, malgos27, lemmy witam stare i nowe znajome :)
potrzymam was jeszcze troche w niepewności :los: wieczorem bede miec zdjęcia od fotografa, juz sie ich nie moge doczekać, chyba sama sobie potuptam trochę :tupot:

Offline ika3w Kobieta

  • Ilona
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23.08.2008r
Wszystkiego naj na nowej drodze życia!! No to tuptamy do wieczora  :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot:

Offline Ania P. Kobieta

  • Dopóki miłość nas dwoje łączy, świat się zaczyna, świat się nie kończy...
  • uzależniony
  • data ślubu: 11.08.2007 :*
Sobota rano we Wrocławiu...
Budzik zadzwonił o 6.40. Pospałabym jeszcze, ale w ciagu sekundy dotarło do mnie, ze to ten dzień, TEN na który czekałam całe życie!
Wstałam, wypiłam kawkę, zjadłam ciasto. umyłam ząbki, załozyłam soczewki i pojechałyśmy z mama robić sie na bóstwa. Najpierw do fryzjera a potem na makijaż.
O godz. 10.30. razem z moją świadkową wyruszyłyśmy do domku. O 11.15 byłyśmy na miejscu.
 Od rana nie padało, powietrze było gorącę, poranne mgły już prawie opadły, zapowiadała się taka pogoda o jakiej marzyłam, ciepło, ale nie gorąco, słonecznie, ale nie upalnie i bez deszczu!
 Kiedy weszłyśmy do domu wszędzie panował zupełny rozgardziasz, łazienka była okupowana, po domu kręciło sie pełno ubierających się ludzi, którzzy szukali części swojej garderoby, grzebienia, albo pomadki. I oczywiście chcieli sie dostać do łazienki. :)
Ja byłam zupełnie spokojna, przywitałam się z moim mężem, babcia i tatem, po czym stwierdziłam, że musze coś zjeśc i się napić jednego małego, tak jak radziła mi pewna młoda mężatka. ;D ;D Zjadłam sobie makowca, chlapnęłam kielicha, poszłam umyc zęby i czas było sie juz ubierać.
Zanim zaczęłam się ubierać, mój mąż zawołał mnie do siebie i wręczył prezent :) na dzień ślubu- pierścionek z brylantem. Pierwszy raz tego dnia rozpłakałm się. Bardzo, ogromnie mnie tym wzruszył! To ten na środkowym palcu


popłakałm sobie i poszłam sie ubierać...

Offline Ania P. Kobieta

  • Dopóki miłość nas dwoje łączy, świat się zaczyna, świat się nie kończy...
  • uzależniony
  • data ślubu: 11.08.2007 :*
Przygotowania...


Offline Ania P. Kobieta

  • Dopóki miłość nas dwoje łączy, świat się zaczyna, świat się nie kończy...
  • uzależniony
  • data ślubu: 11.08.2007 :*
reszta jutro, zreszta chyba niewiele osób będzie tu zagladać, jest taki natłok wątków ślubnych, że trudno za wszystkim nadążyć...

Offline malgos27 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 20.10.2007
poczatek rewelacja :) ja bardzo chetnie bede zagladala do ciebie:)

Offline anelle82 Kobieta

  • uzależniony
    • anelle82 żonką
  • data ślubu: 13.10.2007r, godz.16
Aniu, jestem jak mogłabym przegapić Twoją relację ;D

Offline agapa Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 22wrzesień2007
witam się i ja :) :skacza: czekamy na więcej!

Offline Lemmy

  • No one but you, I love like a fool, you're my dream come true!
  • Chuck Norris
    • My Space profile
  • data ślubu: 30 czerwca 2007
Jeszcze, jeszczeeeeeeeeee!

Offline grubcio Kobieta

  • zapaleniec
 :hello: :hello: no niewiele osób ale konkretnych !!! ;) jeszcze się zdziwisz ile nas tu będzie!!!!!!!!

chcemy zdjęć i dalszej relacji!!!!!!!!!!

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
piekie wygladalas............. a pierscionek ach. naprawde wzruszajace :brawo_2:

Offline Ania P. Kobieta

  • Dopóki miłość nas dwoje łączy, świat się zaczyna, świat się nie kończy...
  • uzależniony
  • data ślubu: 11.08.2007 :*
anelle, grubcio, agapa, aneta 81 witam i opowiadam dalej
czyli przygotowania...
pan Młody ubierał sie osobno



Offline Ania P. Kobieta

  • Dopóki miłość nas dwoje łączy, świat się zaczyna, świat się nie kończy...
  • uzależniony
  • data ślubu: 11.08.2007 :*


bukiet juz na mnie czekal, obrączki także





mimo, że o pogodę byłam juz zupełnie spokojna, strzeżonego Pan Bóg strzeże- więć wystawiłam w oknie buty


ubierała mnie moja świadkowa, której ja wcześniej zasznurowałam gorset i moja mama...








Moja biedna świadkowa musiała mi sznurowac butki bo zakres ruchow w sukni był mocno ogranicznoy, ale w końcu świadkowa musi miec jakies obowiązki


Sprawdzam czy dobrze :)

Offline ricardo Kobieta

  • Patrycja
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.09.2007
przepiękna relacja i ja tu będę zaglądać :)

Widać po Tobie wielki spokój

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
jeszcze........... prosze  o wiecej :hopsa:

Offline .monia. Kobieta

  • * * * * *
  • Chuck Norris
Jestem i ja, czekamy na więcej foteczek  ;D

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
Przepiękny bukiecik! :)
Serdecznie gratuluję decyzji i życzę Duuuuuuuuużo miłości! :)

Offline Barbart Kobieta

  • uzależniony
Aniu jesteś :D

Ślicznie...

Czekam na ciąg dalszy...

Offline Ania P. Kobieta

  • Dopóki miłość nas dwoje łączy, świat się zaczyna, świat się nie kończy...
  • uzależniony
  • data ślubu: 11.08.2007 :*
Witam kolejne forumki, monia :) nie sądziłam, że tyle was tu będzie. Beth dziękuję za życzenia :)
Widać po Tobie wielki spokój
To było niesmowite, ten spokój a jednocześnie wielka radość, mam tak niewiele zdjęc na których nie uśmiecham się całą buzia, z tymi moimi ogromnymi zębami.  Zero zamyslenia czy powagi, tylko ogromny usmiech nawet w kościele :) Wszyscy stwierdzili, że dawno nie widzieli tak szczęśliwej pary młodej :skacza:

Dalsze przygotowania...




















W koncu przyszła pora pokazać się narzeczonemu, była godz 13.00. keidy mama powiedziała, że już czas, serce waliło i jak młotem, ale to było przyjemne uczucie, oromne szczęście i oczekiwanie na ten jedyny moment w życiu. Stanęlyśmy w dzwiach...



Offline Barbart Kobieta

  • uzależniony
Ale miałaś tren..... :o

Super !!!!!!!!!!!!

Offline Ania P. Kobieta

  • Dopóki miłość nas dwoje łączy, świat się zaczyna, świat się nie kończy...
  • uzależniony
  • data ślubu: 11.08.2007 :*
Ale miałaś tren..... :o

Super !!!!!!!!!!!!
to było potem moje utrapienie, bo suknia piekna i koronka też, ale czepiało sie w nia wszystko niesamowicie, liście, galązki, trawa dosłownie co popadło. musiałam byc dzielna i postatać sie nie zwracać uwagi na małe śmieci ( dla takiej perfekcjonistki jak ja to wielkie cierpienie było :)) a częśc wybierać co jakiś czas.

Teraz wychodzimy do gości.
Wyprowadzała mnie mama. Jak już pisałam serce mi waliło, w międzyczasie w domu przybyło gości zrobił się pokaźny tłumek. ja pamiętam tylko, że szukałam wzrokiem mojego męża. A tu niespodzianka, mąż jeszcze niegotowy :D :D przebiegł gdzieś bokiem bez marynarki i powiedział, że jeszcze chwilka. Poczekałam cierpliwie, wszak małżeństwo ćwiczy w cierpliwości...



mama zaczęła już przygotowania do błogosławieństwa


w końcu mój mąż dotarł do mnie, był bardzo spięty, ale podziw w jego oczach był dobrze widoczny, moje kochanie :)



ja musiałam nadrabiać uśmiechem za dwoje, bo mój najlepszy mąż pod słońcem był niestety bardzo zdenerwowany. Odetchnał dopiero po przysiędze, ale o tym później...


Błogosławieństwo...
Byłam bardzo opanowana, mimo, że jeszcze przed weselem prześladowała mnie myśl, że popłaczę się na całego.
skupieni...


rodzice bardzo sie wzruszyli, ja kiedy zobaczyłam mojego tatusia, jak ma łzy w oczach to też o mały włos...., ale wytrzymałam...





ptem zrobiliśmy sobie ostatnie panieńskie i kawalerskie zdjęcia z rodzicami




i pora była wychodzić do kościoła...





wychodzimy, a tu... nie ma jeszcze samochodu, ;D trzeba było go troche powypatrywać...





angielskie popołudnie ;D ;D ;D


jeszcze cukierki na bramy!!!



w koncu schodzimy




jest samochód!!!
kiedy go zobaczyliśmy nie mogliśmy wyjśc z zachwytu! ja byłam wniebowzięta bo to było moje marzenie jeszcze zanim poznałam mojego męża żeby do ślubu jechać właśnie starym cabrio. i teraz miało sie ono spełnić. Nasza kwiaciarka też stanęła na wyskości zadania i samochód wyglądał cudownie. A szofer był żywcem wyjęty z XIX w., istny angielski dżentelmen, a do tego super gość, przemiły.








Trochę było ciasno, ale jaka przyjemność!!!




pomknęlismy w dal... :D




cdn....
« Ostatnia zmiana: 30 sierpnia 2007, 15:09 wysłana przez Ania P. »

Offline Elcik Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.06.2007
Pięknie pięknie  :brawo_2: Jakie koroonki i welonik  :brawo_2:, wsiego dobrego i czekamy na dalsze fociaki  :Wzruszony:

Offline .monia. Kobieta

  • * * * * *
  • Chuck Norris
z niecierpliwością czekamy na cd.

Gabiś

  • Gość
Jak ŚŁicznie wyglądałaś!!! Życzę wam samych takich dni w waszym życiu!!! Miałas śliczą suknię, a butki - rewelacja!! Nie wspomnę już o samochodzie!!!