e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: 04.08.07- M&M's wedding, czyli jak Lara stała się panią P. :)  (Przeczytany 6326 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Lara_Croft Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 4 sierpnia 2007
Ponieważ powiedziałam, że dzisiaj może zacznę.... to zaczynam :D

było super, goście się bawili cudownie, na co dali nam dwa razy dowody :) ale nie obyło się beż kilku małych wpadek i kilku rzeczy, które z miłą chęcią bym zmieniła :(


z takich bardziej relacyjkowych rzeczy, to powiem że bukiet trzymał się prawie 2,5 tygodnia, a ostatnie kwiatuszki rozkwitły jak już nie dolewałam wody do mikrofonu :)
reszta opisów i zdjęcia od jutra :)
"Gdyby człowiek miał świadomość, co traci przez to, że nie może mieć dzieci, to by tego chyba nie zniósł tak po ludzku."



Marcel - 8.01.2017

Offline KiP Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 13.X.2007
No nareszcie :!:
czekam niecierpliwie, nie wiwiniesz się Moniczko od opowieści i fotek :!:

Gabiś

  • Gość
No to jest chyba jedna z najbardziej wyczekiwanych relacji na forum!!! I ja jako druga czekam z niecierpliwością!!!

Offline Anjuschka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 15.05.2010
Właśnie się zastanawiałam, czemu jeszcze nie było mnie w Twojej relacji, i już wiem, bo jej jeszcze nie było.
A teraz już jest.... czyli czekam na fotki i wszystko inne....

Offline tylunia Kobieta

  • You are my person brand of heroine
  • Chuck Norris
o Tak czekamy na fociaki ;D

Offline aeniołek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 6.02.10
Czeeeeekamyyyy z niecierpliwością :D

Offline stewe_griffin Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 28.09.2007
tupu tupu czekamy na foteczki  :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot:

Offline .monia. Kobieta

  • * * * * *
  • Chuck Norris

Offline ricardo Kobieta

  • Patrycja
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.09.2007
Ależ Ty nas urządziłaś :P

Zaczełaś, ledwo napisałaś i już Cię nie ma :P

Wracaj szybciutko :)

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
to i ja grzecznie poczekam do jutra
ciekawa jestem co poszło nie tak i co byś chętnie zmieniła

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline Agassi77 Kobieta

  • Aga
  • maniak
  • data ślubu: 11.08.2007

Offline kkotek Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 13.09.2008


Kajetan  *† 31.12.2015 (15 tc)

Offline Lara_Croft Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 4 sierpnia 2007
myślę, że całą opowieść można zacząć od poniedziałku wieczór, kiedy to odebraliśmy klucze do naszej pięknej sali :) pani Monika (dekoratorka) jeszcze w ten dzień zerknęła na wszystko co i jak przyozdobić :) cała reszta zabrała się za liczenie dobytku: szklanek, kielonków, talerzy, talerzyków, misek, miseczek i innych takich...... po czym późnym wieczorem udaliśmy się do domków na spanko :)

we wtorek sala była już ubrana, bo pani Monika jechała na wakacje :) i już we wtorek dekoracje były zamknięte na przed ostatni guzik :) zostało tylko ubranie stołów w obrusy i serwetki (ale to kelnerzy w sobotę rano) i róże do wazoników (ale to też kelnerze w sobotę rano) :)
















mam nadzieję, że apetyt na zdjęcia wzrósł :D :hahahaha: :D
"Gdyby człowiek miał świadomość, co traci przez to, że nie może mieć dzieci, to by tego chyba nie zniósł tak po ludzku."



Marcel - 8.01.2017

Offline Niusia Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 12.04.2008
No jasne że wzrósł!!!!!!!!!!!!!! :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: Czekamy na więcej!!!!!!!! Patrzyłam i patrzyłam czy napisałaś już coś o ślubie i w końcu wypatrzyłam!!  ;D Pozdrawiam mocno!!! i Wszystkiego najlepszego już jako Pani P.!!!!!!!!

Offline Anjuschka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 15.05.2010
Wzrósł i to jak. Ja chcę zobaczyć Ciebie....

Offline agapa Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 22wrzesień2007
Czekamy na wiecej! piękny wystrój sali!

Gabiś

  • Gość

Offline grubcio Kobieta

  • zapaleniec
dawaj jeszcze kochana!!!!
:boks_4: chcemy więcej więcej więcej..........

Offline Lara_Croft Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 4 sierpnia 2007
środa upłynęła nam pod znakiem przygotowań, ostatnich zakupów i innych jakichś rzeczy, o których już nie pamiętam :)

we czwartek pojechaliśmy po alkohol (chyba we czwartek popołudniu) a od samego rana pomagaliśmy w kuchni przy robieniu ciast dla gości i na stoły :) Marcin dzielnie tarł jabłka i robił jeszcze inne rzeczy, których nie zarejestrowałam, a ja uparcie robiłam wszystkie masy do ciast, tarłam serki tłuste i półtłuste razem z wtedy jeszcze przyszłą teściową i tarłyśmy mak :)
we czwartek późnym wieczorem siadła nam chłodnia :( i wszyscy pomyśleli, że to koniec  :pogrzeb: :pogrzeb: :pogrzeb: nie ma chłodni, nie ma ciast, nie ma jedzenia, nie ma wesela  :beczy: :beczy: :Placz_1: :Placz_1: ale w końcu koło 22.30 przyjechał pan, zajął się naszą chłodnią i działała :) jak należy. Ponieważ w chłodni była już cała masa ciast, to przezornie (bo sala na wsi i jeszcze mógłby kto pomyśleć, że skoro wesele, to wódka już stoi (a jeszcze jej na sali nie było) i jakby nie znaleźli, to ze złości mogliby zdemolować nam kuchnie- po prostu: szczerzonego Pan Bóg strzeże)  ja i Marcin zostaliśmy na sali na noc :) :D żebyśmy mogli się choć troszku przespać, wzięliśmy trzęsiportka Questę z nami, jakby coś się miało dziać, to pierwsza podniosła by alarm, że ktoś wlazł nam do budynku.

Z samego ranka w piątek przyjechały nasze kucharki :) a my pojechaliśmy do domków się ogarnąć :D
popołudniu przyjechaliśmy pomóc jeszcze troszku w kuchni :) i przyozdobić resztę sali (balony i inne takie) oraz zrobić napis wejściowy :D :hahahaha:
napis robiłam praktycznie sama, później jak go tata zobaczył, to powiedział tylko, że widać, że robiła go córka cieśli (bo mój tata jest właśnie cieślą) :D musieli go tylko później przy wieszaniu poprawiać deczko, bo okazało się, że rusztowanie nie trzyma tak jakbym chciała i potrzebna była jeszcze jedna listewka na górze, żeby się nie wyginał cały napis do przodu :) dodam jeszcze, że przy robieniu napisu byłam głodna i zdążyłam zjeść C w słowie "serdecznie", ale jakoś udało się je jeszcze tak wpakować :)





bukiet z naszego stołu :)


serduszka z nad naszego stołu


kwiatuszki z barierek przy schodach wejściowych :) dzieło mojej mamy i siostry :D


mój cudny bukiecik


w zbliżeniu :)


i bukiet siostry- świadkowej :)



na razie tyle :) na resztę zdjęć musicie poczekać :D bo idę robić obiadek :)
"Gdyby człowiek miał świadomość, co traci przez to, że nie może mieć dzieci, to by tego chyba nie zniósł tak po ludzku."



Marcel - 8.01.2017

Offline ricardo Kobieta

  • Patrycja
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.09.2007
o jej zdjęcia są ale taki smak robisz...

Ja chcę zobaczyć jak wyglądasz w sukience i całą Ciebie :)

Offline .monia. Kobieta

  • * * * * *
  • Chuck Norris
o jej zdjęcia są ale taki smak robisz...

Ja chcę zobaczyć jak wyglądasz w sukience i całą Ciebie :)
właśnie my tu czekamy z niecierpliwością

Offline Lara_Croft Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 4 sierpnia 2007
dobra, to jedziemy dalej :) małżonek poszedł z pieskiem na polko, to mam troszku czasu :D

w piątek jeszcze obwiązałyśmy a potem obwiązaliśmy wszystkie barierki balonikami i bramę wjazdową wstążkami (tymi sztywnymi- wodoodpornymi :D ) bo coś pokropywało i na noc zostali nasi tatkowie. jeszcze na odchodne mówiłam swojemu tacie, że w siatce są zostawione bibułki i jak w sobotę gdy wstaną będzie ładnie, żeby jeszcze coś przy bramie wjazdowej powiesił
Marcin odwiózł mnie do domu i się zaczęło :D :hahahaha: najpierw ja weszłam do łazienki i mycie głowy, nakładanie szamponu koloryzującego, malowanie paznokci przez moją siostrę :D wyszły jej cudownie :) (chyba dzień wcześniej też mi regulowała brewki :D ) potem sobie myła głowę, zakładanie papilotków i malowanie paznokci :) o godzinie 2 w nocy poszłyśmy spać

w sobotę obudziłam się o 6.00 i od razu dostałam biegunki, bo za oknem smutno i szaro, dla mojej biednej główki było już to za wiele, a układ pokarmowy (bądź co bądź przez czwartek i piątek przygłodzony) postanowił strajkować na dobre. żeby się czymś zająć i nie myśleć o co chwilę pokapującym deszczu, włączyłam telewizor, uskubałam bukszpanu i przyszywałam do przypinek dla tatków. potem wstała mama, zjadłyśmy śniadanie i przyjechała po mnie obstawa w postaciach Marcina, Dominika- jego brat i świadek i ich mamy, a mojej przyszłej teściowej i pojechaliśmy do fryzjera

najpierw ja :) wałeczki i pod suszarę, potem teściowa :) równolegle czesali się chłopcy :)
z fryzury byłam bardzo zadowolona i z zielonego od fryzjera odebrał mnie tata, w drodze do domu okazało się, że kelnerzy czegoś tam nie wiedzą, no to pojechaliśmy jeszcze na salę. Powiedziałam im co i jak, a oni się na koniec pytają czy będziemy sprzątać zbite kieliszki, ja mówię, że tak (ale w ogóle o tym zapomnieliśmy :D ) na hura szukałam wstążki i przyczepiałam do szufelki i miotły :) i improwizacyjne przybranie wyszło dosyć ładnie :) w między czasie wyszło piękne słonko i niebieskie niebo :)

pojechaliśmy do domku, ja pod prysznic, potem siostra zrobiła małą tapetkę na mojej twarzy i po chwili zaczęłam się ubierać :D  :skacza: ubieranie poszło nam sprawnie :D i przyszedł czas na welon :) i tu jest pierwsza rzecz, którą bym zmieniła (gdyby się tylko dało) przyczepiłabym go bardziej z tyłu :( no, ale....  i tak wyglądał pięknie tyle, że mnie zasłaniał i leciał na twarz :(

założyłyśmy pierwszą krótszą część i była równo godzina 14.00 zaczęłyśmy zakładać tą drugą długaśną część kiedy siostra mówi, że zajechali  :mdleje: :mdleje: :mdleje: :szczeka: :szczeka: a tu jeszcze tyle czasu i ja nie do końca gotowa :!: :!: :!: szybko mama skończyła zakładać welon i poszłam stanąć na korytarzu :) serce tak mi waliło, że myślałam, że wyskoczy mi nosem :) a orkiestra grała na dole i grała, a ja myślałam, kiedy oni w końcu wyjdą na górę :?: :?: :?: i w końcu zadzwonił dzwonek do drzwi :)
"Gdyby człowiek miał świadomość, co traci przez to, że nie może mieć dzieci, to by tego chyba nie zniósł tak po ludzku."



Marcel - 8.01.2017

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
jaka ciekawa relacja i ile fotek
pięknie - czekam na dlaszy ciąg

Offline Agassi77 Kobieta

  • Aga
  • maniak
  • data ślubu: 11.08.2007
Piekna mieliscie sale, po prostu marzenie  ::)

Offline Lara_Croft Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 4 sierpnia 2007
więc zaczynamy :!: :D

najpierw Marcin jak się ubiera :D


zwarty i gotowy ze świadkiem :D


rzut na klatkę :D


i jadąąąąąą


zajechali :)




już pod moją klatką :)




po schodeczkach na pierwsze piętro do swojej wybranej :)


z bukiecikiem :)




Marcinowa przypinka


grosik do bucika :) później wypchałam go na sam przód buta i do późnym godzin nocnych mi nie przeszkadzał :)


ostatnie zdjęcia jako narzeczeni w domku :)






wychodzimy z klatki


i idziemy po "marmurkowym" chodniku do samochodu (tak na serio, to zaczęło właśnie wtedy padać i chodnik wyglądał jakby był wykonany z marmuru w ciapki :) )




ładowanko do samochodu :)


i jeeeeeedziemyyyy :D


"Gdyby człowiek miał świadomość, co traci przez to, że nie może mieć dzieci, to by tego chyba nie zniósł tak po ludzku."



Marcel - 8.01.2017

Offline Lara_Croft Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 4 sierpnia 2007
KiP, Babiś, Anjuschka, tylunia, aeniołek, stewe_griffin, monia_01, ricardo, Anusia_szczecin, demka, Agassi77, kkotek, Niusia, agepa, grubcio witam was bardzo serdecznie i cieszę się, że pobają się Wam nasze zdjęcia :) mam nadzieję, że będziecie do nas zaglądać :D i na jakiś czas zaspokoiłam waszą ciekawość :)
"Gdyby człowiek miał świadomość, co traci przez to, że nie może mieć dzieci, to by tego chyba nie zniósł tak po ludzku."



Marcel - 8.01.2017

Offline .monia. Kobieta

  • * * * * *
  • Chuck Norris
Czekamy na relacji ciąg dalszy

Offline Agassi77 Kobieta

  • Aga
  • maniak
  • data ślubu: 11.08.2007
Jasne, na dzisiaj do 16:00 moze tak  ;D

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
na jakiś czas  ::)
króki!!!
dawaj reszte fociaków