e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Wierszyki, kołysanki i przytulanki...  (Przeczytany 825 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Wierszyki, kołysanki i przytulanki...
14 sierpnia 2007, 15:31
Mamusie, natknełam się na taką stronkę, znajdziecie tam wierszyki dla swoich pociech :-)
jest tam masa innych wierszy, ale po tytułach znajdziecie co Wam będzie trzeba...

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
fajne :D dzięki Asiu- a może jeszcze pomysły na zabawy- takie wierszyki rymowanki typu: sroczka kaszkę ważyła :?:
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline pomarancza Kobieta

  • entuzjasta
to może ja wkleję to co mam:
Choć do mamy, szybko, szybko
Jesteś mamy małą rybką.
Umyjemy nosek, nóżki
Niech zobaczą to kaczuszki
Umyjemy mały brzuszek,
Tylko nie bój sie kaczuszek,
Choć do mamy, szybko, szybko
Jesteś mamy małą rybką.
Jesteś małą rybką mamy,
Bo my bardzo sie kochamy

Łyżka, nozyk i śliniaczek
Je śniadanie niemowlaczek
Na śliniaczku misie siedzą
Pewnie tez sniadanie jedzą

W pokoiku na stoliku
stalo mleczko i jajeczko
przyszedl kotek, wypil mleczko
a ogonkiem stlukl jajeczko
przyszla pani, kotka zbila
a skorupki wyrzucila.

Idzie, idzie stonoga a tu ...noga,
idzie, idzie malec a tu...palec,
idzie, idzie koń a tu...dłoń,
idzie, idzie krowa a tu...głowa,
leci, leci kos a tu...nos,

Idzie wąż wąską dróżką,
nie porusza żadną nóżką, poruszałby gdyby mógł, lecz wąż przecież nie ma nóg- i
palcami wędruję po brzuszku, szyi, nóżkach.

   u sroczka kaszke warzyła,
swoje dzieci karmiła:
temu dała w garnuszeczku,
temu dała w rondeleczku,
temu dała na miseczce,
temu dała na łyżeczce
a temu nic nie dała
tylko frrr..... poleciala.

inna wersja:

Sroczka kaszkę warzyła,
dzieci swoje karmiła.
Temu dała na łyżeczce
Temu dała na miseczce
Temu dała na spodeczku
A dla tego nic nie miała,
frrr... po więcej poleciała.

Ten pierwszy to nasz dziadziuś,
a obok babunia.
Największy to tatuś,
a przy nim mamunia.
A to jest dziecinka mała,
tralalala la la.
A to moja rączka cała,
tralalala la la.

Kosi, kosi łapci,
Pojedziem do babci,
Babcia da nam serka,
A dziadek cukierka,
Od babci do mamy,
Mama da śmietany,
Od mamy do taty,
Jest tam pies kudłaty,
Leży pod lóżkiem,
Przykryty kożuszkiem.

Idzie rak
nieborak,
czasem naprzód,
czasem wspak,
jak ugryzie będzie znak.

Ślimak, ślimak pokaż rogi,
Dam ci sera na pierogi,
Jak nie sera, to kapusty,
Od kapusty będziesz tłusty.

Tu paluszek, tu paluszek
A tu czysty mam fartuszek
Tu jest rączka a tu druga
a tu oczko do mnie mruga
Tu jest czoło
Tu są włosy
Wszyscy mamy czyste nosy
Tu sa rączki do klaskania
Tu sa nóżki do tupania


JAGÓDKI
1.Jesteśmy jagódki, czarne jagódki,
Mieszkamy w lesie zielonym.
Oczka mamy czarne, buźki granatowe,
A rączki zielone i seledynowe.

Ref. A kiedy dzień nadchodzi,
dzień nadchodzi, idziemy na jagody,
Na jagody, a nasze czarne serca,
Czarne serca, biją nam radośnie ,
Bum, tarara bum. ( 2x )
2. Pójdziem na jagódki, wysmarujem bródki,
Do kosza połowę, a resztę na głowę,
Trochę sobie zjemy się wysmarujemy,
I będziemy tacy jak murzyni czarni.

W lesniczówce za lasem (rysujemy w powietrzu domek a potem robimy papa)
spoglądając przez okno (ręka do czoła jakbyśmy czegoś wypatrywały)
szmer usłyszał leśniczy (ręka do ucha)
zajączek pukał w drzwi (pukamy)
och, pomóż pomóż pomóż mi (olaboga)
bo mnie inny zastrzeli (grozimy paluszkiem)
pif paf (udajemy, ze strzelamy)
chodź zajączku to do mnie (gest chodź chodź obiema rękami)
ja ciebie obronię (tulimy maluszka)

Opowiem ci bajkę,
jak kot palił fajkę.
A kocica papierosa
upaliła kawał nosa.
Prędko, prędko po doktora,
bo kocica bardzo chora.
Przyszedł doktor z lekarstwami,
a kocica z pazurami.


Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
więc i ja coś dodam:
Proszę państwa oto miś!
Miś jest bardzo grzeczny dziś.
Chętnie państwu łapkę poda.
Nie chce podać? Aaaa, to szkoda...

W pokoiku na stoliku,
stało mleczko i jajeczko,
przyszedł kotek, wypił mleczko
a ogonkiem zbił jajeczko.
Przyszła mama, kotka zbiła
a skorupki wyrzuciła.
Przyszedł tata, kotka schował
a mamusie pocałował.



PAPUGA
"Papużko, papużko,
Powiedz mi coś na uszko".
"Nic ci nie powiem, boś ty plotkarz,
Powtórzysz każdemu, kogo spotkasz".

MAŁPA
Małpy skaczą niedościgle,
Małpy robią małpie figle,
Niech pan spojrzy na pawiana:
Co za małpa, proszę pana.

STRUŚ
Struś ze strachu
Ciągle chowa głowę w piachu,
Więc opinię ma mazgaja.
A nadto znosi jaja wielkości strusiego jaja.

SŁOŃ
Ten słoń nazywa się Bombi.
Ma trąbę, lecz na niej nie trąbi.
Dlaczego? Nie bądź ciekawy,
To jego prywatne sprawy.

ŻYRAFA
Żyrafa tym głównie żyje,
Że w górę wyciaga szyję,
A ja zazdroszczę żyrafie,
Ja nie potrafię.


ZEBRA
Czy ta zebra jest prawdziwa?
Czy to tak naprawdę bywa?
Czy też malarz z bożej łaski
Pomalował osła w paski?

PANTERA
Pantera jest cała w cętki,
A przy tym ma bieg taki prędki,
Że chociaż tego nie lubi,
Biegnąc -- własne cętki gubi.

DZIK
Dzik jest dziki, dzik jest zły,
Dzik ma bardzo ostre kły,
Kto spotyka w lesie dzika,
Ten na drzewo szybko zmyka

LEW
Lew ma, wiadomo, pazur lwi,
Lew sobie z wszystkich wrogów drwi,
Bo jak lew tylko ryknie,
To wróg natychmiast zniknie.

TYGRYS
"Co słychać panie tygrysie?"
"A nic. Nudzi mi się."
"Czy chciałby pan wyjść zza tych krat?"
"Pewnie. Przynajmniej bym pana zjadł."



LEŃ

Na tapczanie siedzi leń,
nic nie robi cały dzień.
-O wypraszam to sobie!
Jak to? Ja nic nie robię?

A kto siedzi na tapczanie?
A kto zjadł pierwsze śniadanie?
A kto dzisiaj pluł i łapał?
A kto się w głowę podrapał?
A kto dziś zgubił kalosze?
O o proszę!

Na tapczanie siedzi leń,
nic nie robi cały dzień.

Przepraszam! A tranu nie piłem?
A uszu dzisiaj nie myłem?
A nie urwałem guzika?
A nie pokazałem języka?
A nie chodziłem się strzyc?
To wszystko nazywa się nic?

Na tapczanie siedzi leń,
nic nie robi cały dzień.

Nie poszedł do szkoły ,
bo mu się nie chciało,
Nie odrobił lekcji,
bo czasu miał za mało,
Nie zasznurował trzewików,
bo nie miał ochoty,
Nie powiedział ''dzień dobry'',
bo z tym za dużo roboty,
Nie napoił Azorka,
bo za daleko jest woda,
Nie nakarmił kanarka,
bo czasu mu było szkoda,
Miał zjeść kolację- tylko ustami mlasnął,
Miał położyć się spać- nie zdążył- zasnął.
Śniło mu się,
że nad czymś ogromnie się trudził;
Tak zmęczył się tym snem,
że się obudził.


ENTLICZEK - PENTLICZEK

Entliczek-pentliczek, czerwony stoliczek,
A na tym stoliczku pleciony koszyczek,
W koszyczku jabłuszko, w jabłuszku robaczek,
A na tym robaczku zielony kubraczek.

Powiada robaczek: "I dziadek, i babka,
I ojciec, i matka jadali wciąż jabłka,
A ja już nie mogę! Już dosyć! Już basta!
Mam chęć na befsztyczek!" I poszedł do miasta.

Szedł tydzień, a jednak nie zmienił zamiaru,
Gdy znalazł się w mieście, poleciał do baru.
Są w barach - wiadomo - zwyczaje utarte:
Podchodzi doń kelner, podaje mu kartę,
A w karcie - okropność! - przyznacie to sami:
Jest zupa jabłkowa i knedle z jabłkami,
Duszone są jabłka, pieczone są jabłka
I z jabłek szarlotka, i kompot, i babka!
No, widzisz, robaczku! I gdzie twój befsztyczek?
Entliczek-pentliczek, czerwony stoliczek.


 TAŃCOWAŁA IGŁA Z NITKĄ

Tańcowała igła z nitką,
Igła - pięknie, nitka - brzydko.

Igła cała jak z igiełki,
Nitce plączą się supełki.

Igła naprzód - nitka za nią:
"Ach, jak cudnie tańczyć z panią!"

Igła biegnie drobnym ściegiem,
A za igłą - nitka biegiem.

Igła górą, nitka bokiem,
Igła zerka jednym okiem,

Sunie zwinna, zręczna, śmigła.
Nitka szepce: "Co za igla!"

Tak ze sobą tańcowały,
Aż uszyły fartuch cały!


 WARZYWA

Położyła kucharka na stole:
Kartofle,
Buraki,
Marchewkę,
Fasolę,
Kapustę,
Pietruszkę,
Selery
I groch.

Och!
Zaczęły się kłótnie,
Kłócą się okrutnie:
Kto z nich większy,
A kto mniejszy,
Kto ładniejszy,
Kto zgrabniejszy:
Kartofle?
Buraki?
Marchewka?
Fasola?
Kapusta?
Pietruszka?
Selery
Czy groch?

Ach!
Nakrzyczały się, że strach!

Wzięła kucharka -
Nożem ciach!
Pokrajała, posiekała:
Kartofle,
Buraki,
Marchewkę,
Fasolę,
Kapustę,
Pietruszkę,
Selery
I groch -
I do garnka!


LOKOMOTYWA

Stoi na stacji lokomotywa,
Ciężka, ogromna i pot z niej spływa:
Tłusta oliwa.

Stoi i sapie, dyszy i dmucha,
Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha:
Uch - jak gorąco!
Puff - jak gorąco!
Uff - jak gorąco!
Wagony do niej podoczepiali
Wielkie i ciężkie, z żelaza, stali,
I pełno ludzi w każdym wagonie,
A w jednym krowy, a w drugim konie,
A w trzecim siedzą same grubasy,
Siedzą i jedzą tłuste kiełbasy,
A czwarty wagon pełen bananów,
A w piątym stoi sześć fortepianów,
W szóstym armata - o! jaka wielka!
Pod każdym kołem żelazna belka!
W siódmym dębowe stoły i szafy,
W ósmym słoń, niedźwiedź i dwie żyrafy,
W dziewiątym - same tuczone świnie,
W dziesiątym - kufry, paki i skrzynie,
A tych wagonów jest ze czterdzieści,
Sam nie wiem, co się w nich jeszcze mieści.
Lecz choćby przyszło tysiąc atletów
I każdy zjadłby tysiąc kotletów,
I każdy nie wiem jak się wytężał,
To nie udźwigną, taki to ciężar.
Nagle - gwizd!
Nagle - świst!
Para - buch!
Koła - w ruch!

Najpierw -- powoli -- jak żółw -- ociężale,
Ruszyła -- maszyna -- po szynach -- ospale,
Szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem,
I kręci się, kręci się koło za kołem,
I biegu przyspiesza, i gna coraz prędzej,
I dudni, i stuka, łomoce i pędzi,
A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost!
Po torze, po torze, po torze, przez most,
Przez góry, przez tunel, przez pola, przez las,
I spieszy się, spieszy, by zdążyć na czas,
Do taktu turkoce i puka, i stuka to:
Tak to to, tak to to , tak to to, tak to to.
Gładko tak, lekko tak toczy się w dal,
Jak gdyby to była piłeczka, nie stal,
Nie ciężka maszyna, zziajana, zdyszana,
Lecz fraszka, igraszka, zabawka blaszana.

A skądże to, jakże to, czemu tak gna?
A co to to, co to to, kto to tak pcha,
Że pędzi, że wali, że bucha buch, buch?
To para gorąca wprawiła to w ruch,
To para, co z kotła rurami do tłoków,
A tłoki ruszają z dwóch boków
I gnają, i pchają, i pociąg się toczy,
Bo para te tłoki wciąż tłoczy i tłoczy,
I koła turkocą, i puka, i stuka to:
Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to!...




Idzie niebo ciemną nocą

Idzie niebo ciemną nocą,
ma w fartuszku pełno gwiazd.
Gwiazdy świeca i migocą,
aż wyjrzały ptaszki z gniazd.

Jak wyjrzały, zobaczyły
to nie chciały dłużej spać.

Kaprysiły, grymasiły,
żeby im po jednej dać.
Gwiazdki nie są do zabawy,
tożby nocka była zła.
Bo usłyszy kot kulawy,
cicho bądźcie! Aaa...

słowa: Ewa Szelburg Zarębina


Dorotka

Ta Dorotka, ta malusia, ta malusia,
tańcowała dokolusia, dokolusia,
tańcowała ranną rosą, ranną rosą,
i tupała nóżką bosą, nóżką bosą.

Ta Dorotka, ta malusia, ta malusia,
tańcowała dokolusia, dokolusia,
tańcowała i w południe, i w południe,
kiedy słonko grzało cudnie, grzało cudnie.

Ta Dorotka, ta malusia, ta malusia,
tańcowała dokolusia, dokolusia,
tańcowała i z wieczora, i z wieczora,
gdy szło słonko do jeziora, do jeziora.

Teraz śpi już w kolebusi, w kolebusi,
na różowej, na podusi, na podusi.
Chodzi Senek koło płotka, koło płotka:
"Cicho bo tam śpi Dorotka, śpi Dorotka...".

słowa: Janina porazińska




Bajka iskierki

Z popielnika na Wojtusia
iskiereczka mruga:
Chodź, opowiem ci bajeczkę,
bajka będzie długa.

Była sobie raz królewna, pokochała grajka,
Król wyprawił im wesele i skończona bajka.

Była sobie Baba Jaga
miała chatkę z masła,
a w tej chatce same dziwy!
Psst... Iskierka zgasła.

Z popielnika na Wojtusia
iskiereczka mruga:
Chodź, opowiem ci bajeczkę,
bajka będzie długa.
Już ci Wojtuś nie uwierzy,
iskiereczko mała.
Chwilkę błyśniesz,
potem zgaśniesz.

Ot i bajka cała.


słowa: Janina Porazińska



Śpij kochanie
W górze tyle gwiazd,
w dole tyle miast,
gwiazdy miastu dają znać,
że dzieci muszą spać

Ach śpij kochanie,
Jeśli gwiazdkę z nieba chcesz - dostaniesz,
czego pragniesz, daj mi znać,
ja ci wszystko mogę dać,
więc dlaczego nie chcesz spać?

Ach śpij, bo nocą,
kiedy gwiazdy się na siebie złocą,
wszystkie dzieci, nawet złe,
pogrążone są we śnie,
a ty jedna tylko nie.

Aaa, aaa,
były sobie kotki dwa,
aaa, aaa,
szarobure, szarobure obydwa

Ach śpij, bo właśnie
księżyc ziewa i za chwilę zaśnie,
a gdy rano przyjdzie świt,
księżycowi będzie wstyd,
że on zasnął, a nie ty.




słowa: Ludwik starski, muzyka: Henryk Wars


Skoczył stołek do wiaderka,
Zaprosił je do oberka,
Dzbanek z półki - hyc na ziemię:
"Ja niegorszy! Poproś-że mię!"

A za dzbankiem talerz skoczył,
Dokoluśka się potoczył.
Piec, choć grubas złapał kija
I ochoczo z nim wywija.

Biedna miotła w kącie stoi,
Też by chciała, lecz się boi,
Bo jak w tańcu się rozluźni,
To ją będą zbierać później.

Tańczy skrzynia i siekiera.
Aż się miotle na płacz zbiera.
Już nie może ustać dłużej
I tak pląsa aż się kurzy!




Julian Tuwim - O Grzesiu kłamczuchu i jego cioci

- Wrzuciłeś Grzesiu list do skrzynki, jak prosiłam?
- List, proszę cioci? List? Wrzuciłem, ciociu miła!
- Nie kłamiesz, Grzesiu? Lepiej przyznaj się kochanie!
- Jak ciocię kocham, proszę cioci, że nie kłamię!
- Oj, Grzesiu kłamiesz! Lepiej powiedz po dobroci!
- Ja miałbym kłamać? Niemożliwe, proszę cioci!
- Wuj Leon czeka na ten list, więc daj mi słowo.
- No, słowo daję! I pamiętam szczegółowo:
List był do wuja Leona,
A skrzynka była czerwona,
A koperta...no, taka... tego...
Nic takiego nadzwyczajnego,
A na kopercie - nazwisko
I Łódz... i ta ulica z numerem,
I pamiętam wszystko:
Że znaczek był z Belwederem,
A jak wrzucałem list do skrzynki,
To przechodził tatuś Halinki,
I jeden oficer też wrzucał,
Wysoki - wysoki,
Taki wysoki, że jak wrzucał, to kucał,
I jechała taksówka... i trąbił autobus,
I szły jakieś trzy dziewczynki,
Jak wrzucałem ten list do skrzynki...
Ciocia głową pokiwała,
Otworzyła szeroko oczy ze zdumienia:
- Oj, Grzesiu, Grzesiu!
- Przecież ja ci wcale nie dałam
- Żadnego listu do wrzucenia!...




Jan Brzechwa-POMIDOR

Pan pomidor wlazł na tyczkę
I przedrzeźnia ogrodniczkę.
"Jak pan może,
Panie pomidorze?!"

Oburzyło to fasolę:
"A ja panu nie pozwolę!
Jak pan może,
Panie pomidorze?!"

Groch zzieleniał aż ze złości:
"Że też nie wstyd jest waszmości,
Jak pan może,
Panie pomidorze?!"

Rzepka także go zagadnie:
"Fe! Niedobrze! Fe! Nieładnie!
Jak pan może,
Panie pomidorze?!"

Rozgniewały się warzywa:
"Pan już trochę nadużywa.
Jak pan może,
Panie pomidorze?!"

Pan pomidor zawstydzony,
Cały zrobił się czerwony
I spadł wprost ze swojej tyczki
Do koszyczka ogrodniczki.



Julian Tuwim-Dwa Michały

Tańcowały dwa Michały,
Jeden duży, drugi mały.
Jak ten duży zaczął krążyć,
To ten mały nie mógł zdążyć.

Jak ten mały nie mógł zdążyć,
To ten duży przestał krążyć.
A jak duży przestał krążyć,
To ten mały mógł już zdążyć.

A jak mały mógł już zdążyć,
Duży znowu zaczął krążyć.
A jak duży zaczął krążyć,
Mały znowu nie mógł zdążyć.

Mały Michał ledwo dychał,
Duży Michał go popychał,
Aż na ziemię popadały
Tańcujące dwa Michały.

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
c.d.

Kosi, kosi łapci

Kosi, kosi łapci.
Pojedziem do babci.
Babcia da nam serka,
a dziadzio cukierka.
Kosi, kosi łapci.
Pojedziem do babci.
Babcia da nam kaszki,
a dziadzio - okraszki.



Kizia - Mizia

- Kizia - Mizia,
gdzieś ty była?
- W komóreczce, na miseczce
mleczko piłam.
- A mnie nic nie zostawiłaś? A ty! A ty! A ty!



Sroczka

Tu,tu sroczka dzieciom kaszkę warzyła.
Tu, tu ogoneczke sobie sparzyla:
Temu dała na miseczce,
temu dała na łyżeczce,
temu dała w garnuszeczek,
temu dała w dzbanuszeczek,
a temu malutkiemu nic nie dała,
tylko łepek urwała - i frrr....poleciała.
Tu siadła, tu padła, tu się skryła.





Idzie kominiarz

Idzie kominiarz po drabinie,
                 po drabinie,
                  po drabinie...
Fiku miku - już w kominie!



Rak

Idzie rak - nieborak,
jak uszczypnie będzie znak.



Wierszyki na melodię gamy

Mały Jurek wlazł na murek!
Patrz na Jurka - spada z murka!
Słonko wschodzi coraz wyżej,
i zachodzi coraz niżej.
Idą mrówki do mej główki,
uciekajcie mrówki do... pupki.




Drepce konik, drepce

Drepce konik, drepce
do stajenki nie chce!
Żeby do Ewusi podreptałby jeszcze! bis




Jedzie, jedzie pan

Jedzie, jedzie pan, pan,
na koniku sam, sam,
a za panem chłop, chłop,
na koniku hop, hop!
A za chłopem żyd, żyd,
na koniku hyc, hyc!



Raz rybki w morzu...

Raz rybki w morzu brały ślub,
chlupały sobie - chlup, chlup, chlup.
I wtem wieloryb wielki wpadł
- i całe towarzystwo - zjadł!



Głowa, ramiona

Głowa, ramiona,
kolana, pięty, kolana, pięty.
Głowa, ramiona, kolana, pięty,
Oczy, uszy, buzia, nos!



Rączki robią klap, klap, klap

Rączki robią klap, klap, klap!
Nóżki robią tup, tup, tup!
Tutaj swoją główkę mam,
a na brzuszku bam, bam, bam!
Tutaj swoje uszka mam,
oczki patrzą tu i tam.
Buzia robi am, am, am,
a na nosie sobie gram!


Pucu, pucu...

Pucu, pucu! Chlastu, chlastu!
Nie mam rączek jedenastu.
Tylko mam dwie rączki małe,
do zabawy doskonałe.




Ta lala Małgosi

Ta lala Małgosi robi kosi, kosi
Umie mówić sama,
woła tata, mama. bis




Siała baba mak

Siała baba mak,
nie wiedziała, jak,
a dziad wiedział,
nie powiedział, a to było - tak!



Entliczek, pentliczek

Entliczek, pentliczek
Czerwony stoliczek.
Na kogo wypadnie -
na tego - bęc!



Ele-mele dudki

Ele-mele dudki,
gospodarz malutki,
gospodyni garbata,
a córeczka - smarkata!



Trąf, trąf misia bela

Trąf, trąf misia bela
misia, kasia, kąfa, cela.
Misia - a, misia - be,
misia - kasia, kąfa - ce!



Ene due rabe

Ene due rabe,
zjadł Tadeusz żabę.
Żaba - Tadeusza,
w brzuchu mu się rusza.



Ene due like fake

Ene due like fake
Torba borba ósme smake
Deus deus kosmateus
I morele - baks!



Na wysokiej górze

Na wysokiej górze
rosło drzewo duże,
nazywało się:
apli-papli-blite-blau,
a kto tego nie wypowie,
ten nie będzie z nami grał.



Mamo, mamo

- Mamo, mamo,
- Co, co, co?
- Jadą goście...
- No to co?
- Dzień dobry, dzień dobry...
- Cmok, cmok.



Jawor, jawor

Jawor, jawor
jaworowi ludzie,
co wy tu robicie?
Budujemy mosty
dla pana starosty.
Tysiąc koni przepuszczamy,
a jednego zatrzymamy.


Balonik

Baloniku nasz malutki,
rośnij duży, okrąglutki.
Balon rośnie, że aż strach,
przebrał miarę, no i - bach!



Kółko graniaste

Kółko graniaste,
czworokanciaste,
kółko nam się połamało,
cztery grosze kosztowało,
a my wszyscy - bęc!



Pingwin

O jak przyjemnie i jak wesoło,
w pingwina bawić się, się, się,
raz nóżka lewa, raz nóżka prawa,
do przodu, do tyłu - i raz, dwa, trzy! bis



Mało nas do pieczenia chleba

Mało nas, mało nas
do pieczenia chleba,
tylko nam, tylko nam
ciebie tu potrzeba!



Stary niedźwiedź

Stary niedźwiedź mocno śpi,
stary niedźwiedź mocno śpi.
My się go boimy,
cichutko chodzimy,
jak się zbudzi to nas zje,
jak się zbudzi to nas zje!
Pierwsza godzina niedźwiedź śpi,
druga godzina niedźwiedź chrapie,
trzecia godzina niedźwiedź łapie!



Nie chcę cię

Nie chcę cię, nie chcę cię,
nie chcę cię znać!
Chodź do mnie, chodź do mnie
rączkę mi dać.
Prawą mi daj, lewą mi daj bis
i już się na mnie nie gniewaj.



Stoi różyczka

Stoi różyczka
w czerwonym wieńcu,
my się kłaniamy
jako książęciu.
Ty różyczko dobrze wiesz,
dobrze wiesz, dobrze wiesz,
kogo kochasz, tego bierz,
tego bierz.



Chodzi lisek koło drogi

Chodzi lisek koło drogi,
cichuteńko stawia nogi,
cichuteńko się zakrada, bis
nic nikomu nie powiada.



Praczki

Tu lewą mam rączkę, a tu prawą mam,
jak praczki pracują pokażę ja wam:
Tak piorą, tak piorą przez cały boży dzień. bis
Wieszają, wieszają przez cały boży dzień. bis
Maglują, maglują przez cały boży dzień. bis
Prasują, prasują przez cały boży dzień. bis



Ulijanka

Moja Ulijanko,
   klęknij na kolanko,
       ujmij się pod boczki,
           zlap się za warkoczki,
              umyj się, uczesz się
i wybieraj kogo chcesz.



Mam chusteczkę haftowaną

Mam chusteczkę haftowaną,
co ma cztery rogi,
kogo kocham, kogo lubię,
rzucę mu pod nogi.
Tej nie kocham, tej nie lubię,
tej nie pocałuję,
a chusteczkę haftowaną
tobie podaruję.



Ojciec Wirgiliusz

Ojciec Wirgiliusz
uczył dzieci swoje,
a miał ich wszystkich
sto dwadzieścia troje:
Hejże dzieci, hejże ha!
Hejże ha, hejże ha!
Róbcie wszystko co i ja,
co i ja.



W stawie

W stawie, w stawie,
pływają łabędzie, pływają łabędzie.
Kto pary nie zlapie -
ten fujarą będzie. bis

Mamy, mamy
fujarę takiego, fujarę takiego
co nie umiał złapać
łabędzia swojego. bis




Poszło dziewczę po ziele

Poszło dziewczę po ziele, po ziele, po ziele,
nazbierało niewiele, niewiele, bęc!

Przyszedł do niej braciszek,
połamał jej koszyczek.

Oj, ty ty, oj ty ty, bis
za koszyczek zapłać mi.



Ciuciubabka

A ta mała ciuciubabka,
czujne uszko, czujna łapka,
po omacku chodzi,
czujną łapką wodzi,
po omacku chodzi, czujną łapką wodzi...



Micitanka

Taka mała micitanka mi się spodobała.
Pióro takie duże miała, sama taka mała.

Taka mała, taakie pióro, taakie pióro, taka mała,
Taka mała, taakie pióro, taakie pióro, taka mała.



Wlazł kotek na płotek

Wlazł kotek na płotek i mruga,
ładna to piosenka, nie długa.

Nie długa, nie krótka,
a w sam raz, zaśpiewaj, koteczku,
jeszcze raz.



Idzie kotek

Idzie, idzie kotek mały,
już go łapki rozbolały.
Miau, miau, miau, miau, miau, miau,
idzie kotek - miau, miau, miau.

Tam, gdzie brzózka stoi siwa,
usiadł kotek - odpoczywa.
Miau, miau, miau, miau, miau, miau,
usiadł kotek - miau, miau, miau.

Wtem usłyszał głos z daleka:
"Wracaj kotku - mama czeka"
Miau, miau, miau, miau, miau, miau,
wracaj kotku - miau, miau, miau.



Aa-a, kotki dwa

Aa-a, kotki dwa, szare bure obydwa.
Jeden duży, drugi mały,
oba mi się spodobały.
Aa-a, kotki dwa, szare bure obydwa,
nic nie będą robiły,
tylko Kisię bawiły.



Kotek (wiersz Tuwima)

Miauczy kotek: miau!
Coś ty kotku miał?
"Miałem ja miseczkę mleczka,
teraz pusta już miseczka,
a jeszcze bym chciał."

Wzdycha kotek, o!
Co ci kotku, co?
"Sniła mi się wielka rzeka,
wielka rzeka pełna mleka
aż po samo dno."

Pisnął kotek, piii!
Pij, koteczku, pij!
Skulił ogon, zmrużył ślipie,
śpi i we śnie mleczko chlipie,
bo znów mu się śni.



Kotek i myszka

Uciekaj myszko do dziury,
by cię nie złapał kot bury.
Bo jak cię złapie kot bury,
to cię obedrze ze skóry.


W pokoiku, na stoliku

W pokoiku, na stoliku stało mleczko i jajeczko.
Przyszedł kotek,
wypił mleczko,
a ogonkiem stłukł jajeczko.
Przyszła mama,
kotka zbiła, a skorupki - wyrzuciła!


Opowiem ci bajkę

Opowiem ci bajkę,
jak kot palił fajkę.
A kocica papierosa,
upaliła sobie kawał nosa.

Prędko, prędko po doktora,
bo kocica bardzo chora!
Przyszedł doktor z dużym brzuchem,
a kocica - pod fartuchem!

Przyszedł doktor z nożycami, a kocica
- z kociętami.



Leci, leci.../ wiersz Porazińskiej/

Leci, leci pszczoła do Wojtaszka czoła.. Wojtek śpi.
Leci, leci osa do Wojtaszka nosa.. Wojtek śpi.
Leci, leci mucha do Wojtaszka ucha... Wojtek śpi.
Leci bąk tłuściutki - bzzzz!
do Wojtaszka bródki... -

A tuś mi!



Czapla Pijanowski

Chodzi, chodzi czapla po desce.
Mówić ci jeszcze? Oj, nie
szalej, czaplo, nie szalej!
Mówić ci dalej?

Spadniesz, czaplo,
możesz mieć dreszcze!
Mówić ci jeszcze?
Deska ci się
na głowę zwali!
Mówić ci dalej?

Będzie bieda z
tą rozbitą głową!
Mówić ci znowu?
Lepiej nie chodź, czaplo, po desce!
Mówić ci jeszcze?



Po drabinie (J. Porazińska)

Spojrzał kot na kalenicę.
"Wróbel jest tam! Wnet go chwycę!"
Włazi kotek po drabinie, po drabinie, po drabinie...
Już ostatni miał szczebelek.
A wtem frr...uciekł wróbelek.

"Schowam się za kupkę śmieci,
to wróbelek znów przyleci".
Złazi kotek, po drabinie, po drabinie, po drabinie...
A gdy zeszedł na podwórko, ukrył się za chwastów górką.
Spojrzał miś na kalenicę. "Siedzi wróbel. Tego chwycę!"
Wlazi kotek po drabinie... itd.


Co robi golasek rano (Szelburg-Zarembina)

Kąpu-kąpu, mój golasku w wanience
- Umyj buzię, umyj łepek i ręce.
Szuru-szuru, mój golasku, ręcznikiem
- Teraz jesteś czyściuteńkim chłopczykiem.
Łapu-łapu, mój golasku koszulę
- Teraz ciebie pocałuję, przytulę.
Tupu-tupu, mój golasku, przed siebie,
poprowadzę na spacerek ja ciebie.



Zajączki (Broniewski)

Zajączki, zajączki,
zajączki skakały przez pola i łączki.
Stanęły pod laskiem i patrzą,
jak dzieci się bawią i skaczą.
A dzieci podały im rączki
i z dziećmi skakały zajączki.


Liski (Chotomowska)

Cztery małe rude liski piły mleko z jednej miski.
Jeden lisek z drugim liskiem powsadzały łapki w miskę
Trzeci lisek z czwartym liskiem weszły w miskę z wielkim piskiem.
?I wylały mleko z miski cztery małe rude liski.


Dziadzio Mrok (E. Szelburg-Zarembina)

Pada, pada deszcz chlupu, chlupu, chlup!
Idzie dziadzio Mrok tupu, tupu, tup!
Idzie dziadzio Mrok człapu, człapu, człap!
Wyskoczyła noc, za połę go łap!
Zmyka dziadzio Mrok tupu, tupu, tup!
A noc za nim brnie chlupu, chlupu, chlup!


Idzie talerz (Kamieńska

Idzie talerz brzuchaty. Drepce obok łyżeczka, Toczy się
garnuszek jak baryłeczka.
Chodź tu, talerzyku,
Dziecko będzie jadło.
Chodź tu garnuszku, Dziecko będzie piło.
A co zostanie - pieskowi na spróbowanie,
kotkowi na polizanie,
wróbelkowi na wydziobanie.


Sanna (M. Konopnicka)

Jasne słonko, mroźny dzień, a saneczki deń, deń, deń.
Aż koniki po śniegu zagrzały się od biegu.
Jasne słonko, mroźny dzień, a saneczki deń, deń, deń.



Trzy kurki

Polną dróżką, aż pod las bis
idą kurki w letni czas.
Pierwsza wiedzie całe stadko, druga, trzecia, jak za matką.
Polną dróżką, aż pod las idą kurki w letni czas.
2 wersja:

Były sobie kurki trzy bis
i gęsiego w pole szły.
Pierwsza z przodu, za nią druga,
trzecia z tyłu oczkiem mruga.
I tak sobie kurki trzy,
raz dwa, raz dwa w pole szły.
Jadą, jadą dzieci drogą
Jadą, jadą dzieci drogą,
siostrzyczka i brat,
i nadziwić się nie mogą,
jaki piękny świat.
Tu się kryje biała chatka
pod słomiany dach,
przy niej wierzba rosochata,
a w konopiach strach.
Od łąk mokrych bocian leci,
żabkę w dziobie ma,
- bociuś, bociuś - krzyczą dzieci,
a on - kla, kla, kla.



Krasnoludki

My jesteśmy krasnoludki,
hopsa sa, hopsa sa!
Pod grzybkami nasze budki,
hopsa sa, hopsa sa!
Jemy mrówki, żabie łapki, oj tak tak, oj tak tak!
A na głowach krasne czapki, to nasz znak, to nasz znak!
Gdy kto zbłądzi, to trąbimy: tru tu tu, tru tu tu,
A kto senny to uśpimy: lu lu lu, lu lu lu.
A kto skrzywdzi krasnoludka, no no no, no no no!
To zapłacze niezabudka: ojojoj, ojojoj!



Jadą, jadą misie


Jadą, jadą misie, hop siup tra la la,
śmieją im się pysie, ha ha, ha ha ha!
Przyjechały do lasu, narobiły hałasu,
przyjechały do boru, narobiły rumoru.
Siedzą, siedzą misie, ho siup tra la la,
śmieją im się pysie, ha ha, ha ha ha!
A misiowa jak może prędko szuka w komorze,
plastry miodu wynosi, pięknie gości swych prosi.
Jedzą, jedzą misie...
Zjadły wszystkich plastrów sześć bis
i wołają: dajcie jeść!



Maszerują dzieci drogą

Maszerują dzieci drogą, raz, dwa, trzy!
Lewą nogą, prawą nogą, raz, dwa, trzy!
A nad drogą słonko świeci
i uśmiecha się do dzieci, raz, dwa, raz, dwa, trzy!

Maszerują dzieci drogą raz, dwa, trzy!
Lewą nogą, prawą nogą, raz, dwa, trzy!
Naprzód zuchy, naprzód śmiało,
będzie przygód tu nie mało, raz, dwa, raz, dwa, trzy!


Zła pogoda

Zła pogoda, kapie woda, kapie z nieba - kap, kap, kap.
A w kaloszach, do przedszkola - idą dzieci człap, człap, człap!
Kap kap kap, kap kap kap! Idą dzieci człap, człap, człap! bis



Kurczątka

Kurczątka, kurczątka w stodole były, malutką dziureczką powychodziły.
- Widziałeś chłopczyku?
- Widziałem, panie.
Maleńką dziureczką
patrzyłem na nie.


Panie Janie

Panie Janie, Panie Janie,
rano wstań, rano wstań,
wszystkie dzwony biją, wszystkie dzwony biją:
bim bam bom, bim bam bom.



Ta Dorotka

Ta Dorotka, ta malusia, ta malusia
tańcowała dokolusia, dokolusia,
tańcowała ranną rosą, ranną rosą
i tupała nóżką bosą, nóżką bosą.

Ta Dorotka, ta malusia, ta malusia
tańcowała dokolusia, dokolusia,
tańcowała i w południe, i w południe,
kiedy słonko grzało cudnie, grzało cudnie.

Ta Dorotka, ta malusia, ta malusia
tańcowała dokolusia, dokolusia,
tańcowała wieczorami, wieczorami,
kiedy słonko za górami, za lasami.

A teraz śpi w kolebusi, w kolebusi,
na różowej swej podusi, swej podusi,
chodzi senek koło płotka, koło płotka,
cicho....bo tu śpi Dorotka, śpi Dorotka.



Krakowiaczek jeden

Krakowiaczek jeden miał
koników siedem,
pojechał na wojnę,
został mu się jeden.

Siedem lat wojował,
szabli nie wyjmował,
szabla zardzewiała,
wojny nie widziała.

Krakowianka jedna miała
chłopca z drewna,
a dziewczynkę z wosku,
wszystko po krakowsku.



Niezapominajki

Niezapominajki
To są kwiatki z bajki!
Rosną nad potoczkiem, bis
patrzą modrym oczkiem.
Nie zapomnij o mnie!

Kiedy jadę łódką,
śmieją się cichutko,
i tak szepczą skromnie,
i tak szepczą skromnie:
Nie zapomnij o mnie!



Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.


Rosną sobie kwiatki

Rosną sobie kwiatki na łące,
na łące, maki, chabry i goździki pachnące. bis
Trala, la, la...
Nazbieramy kwiatków, kwiateczków, kwiateczków, nasplatamy,
nazwijamy wianeczków. bis
Trala, la, la......
Zaniesiemy mamie te dary, te dary,
uściskamy, upieścimy bez miary. bis
Trala, la, la......



Wielka wyprawa

Malowany wózek, para siwych koni,
pojadę daleko, nikt mnie nie dogoni!

Pojadę daleko, po ubitej dróżce,
tam gdzie stoi mała chatka na koguciej nóżce.

Stanę przed tą chatką, będę z bicza trzaskał,
wyjdźże, Babo Jago, wyjdźże jeśli łaska!

Wyjdzie Baba Jaga, stara, całkiem siwa, spyta
swoim grubym głosem: "Kto mnie tutaj wzywa?"

To ja, Babo Jago, chciałem ciebie prosić,
żebyś nie więziła Jasia i Małgosi.

Jeśli nie, to powiem rzecz ci nieprzyjemną:
będziesz miała, Babo Jago, do czynienia ze mną!

Strzeż się czarownico! krzyknę w niebogłosy,
że aż Babie Jadze dębem staną włosy.

I koniki pognam, hep, hep! krzyknę na nie
i wrócę do mamy, wrócę na drugie śniadanie!



Ćwierkają wróbelki

Ćwierkają wróbelki od samego rana:
ćwir, ćwir dokąd idziesz Marysiu kochana?
Ćwir, ćwir dokąd idziesz Marysiu kochana?

A Marysia na to, śmiejąc się wesoło:
szkolny rok się zaczął, więc idę do szkoły,
szkolny rok się zaczął, więc idę do szkoły.


U zegarmistrza

U zegarmistrza gra muzyka, aż się zasłuchał cały dom!
Bo sto zegarów naraz tyka, a jeden bije - bim, bam, bom!
Cyk, cyk, cyk, cyk, cyk, cyk! bis
Bim, bam, bom!



Stary Donald

Stary Donald farmę miał.
Ija, ija, o!
Na tej farmie kurki miał.
Ija, ija, o!
A te kurki jak gdakały?
Ko, ko, ko, ko, dak!
Boso chodzę, jajko niosę,
kupcie mi cho-dak!
Stary Donald farmę miał.
Ija, ija, o!
Na tej farmie gąski miał.
Ija, ija, o! A te gąski jak gęgały?
Gę, gę, gę, gę, gę!
Itd: kaczki, krówki, koniki, baranki, owieczki, koguty, kotki, pieski, myszki, ptaszki, świnki.



Jestem muzykantem

Jestem muzykantem, konszabelantem.
My - muzykanci, konszabelanci.
Ja umiem grać i my umiemy grać:
Na flecie, na flecie!
Firlalalajka, firlalalajka,
firlalalajka, firlalalajka, bęc!
Jestem muzykantem...
Na bębnie, na bębnie:
Bumtarara, bumtarara...
Firlalalajka..., bęc!
Jestem muzykantem...
Na trąbce, na trąbce!
Trutututu, trutututu...
Firlalalajka...
Bumtarara..., bęc!
Jestem muzykantem...
Na skrzypcach, na skrzypcach!
Cimcirimci, cimcirimci...
Firlalajka...
Bumtarara...
Trutututu..., bęc!


Jeż

Idzie, idzie jeż
ten kłujący zwierz.
Nóżkami tup,
tup i pod listek - siup!
Jeżu, jeżu nasz
skąd igiełki masz?
Jeżu, jeżu
nasz skąd igiełki masz?


Marsz dzieci

Idzie Jaś, idzie Staś,
idzie też Marysia.
Wszyscy dziś
grzeczni są
i nie tylko dzisiaj.
Tup, tup, tup, - tup. tup, tup
daleko wędrują,
hop, hop, hop, - hop, hop, hop,
lekko podskakują.



Bębenek

Hej, będziemy maszerować,
wszyscy razem - my i wy.
Dajcie bęben tekturowy,
to zabębnię raz, dwa, trzy.
Ram, tam, tam, ram tam, tam! bis
Oj, wesoło będzie nam.


Dobosz

Raz dobosz zuch szedł sobie ulicami.
I bił za dwóch,
w swój bęben pałeczkami.
Ram tam tam tam!

W swój bęben pałeczkami.



Jestem sobie przedszkolaczek

Jestem sobie przedszkolaczek,
nie grymaszę i nie płaczę.

Na bębenku marsza gram -
ram tam tam, ram tam tam!
Mamy tu zabawek wiele,
razem bawić się weselej,
bo kolegów dobrych mam -
ram tam tam, ram tam tam!

Mamy klocki, kredki, farby,
to są nasze wspólne skarby,
bardzo dobrze tutaj nam -
ram tam tam, ram tam tam!
Kto jest beksą i mazgajem,
ten się do nas nie nadaje!
Niechaj w domu siedzi sam -
ram tam tam, ram tam tam!



Marsz z bębenkiem

Stoi Janek przy okienku
i pałeczkę w ręku ma.

Bębni marsza na bębenku -
raz i dwa, raz i dwa!

Marsz to taka jest piosenka,
że jej smutno bez bębenka! bis



Jedzie pociąg z daleka

Jedzie pociąg z daleka, ani chwili nie czeka,
- konduktorze łaskawy, zabierz nas do Warszawy! bis

- Trudno, trudno to będzie, dużo osób jest wszędzie. bis

Pięknie pana prosimy, jeszcze miejsca widzimy.
- A więc prędko wsiadajcie, do Warszawy ruszajcie.bis

U huuuu!


Na kolonie

Puf puf puf, co to jedzie?
Długi pociąg polem pędzi!
Dokąd jedzie, kogo wiezie,
coraz prędzej, coraz prędzej?
Tutaj las, tutaj most! bis
Teraz w bok, a teraz wprost!
Czuf, czuf, czuf...U huuu!
Fu fu fu, co się dzieje?
Biały dym z komina leci!
A w wagonach kto się śmieje?
Same dzieci, same dzieci!
Tutaj las,....
Szu szu szu, szumi para,
pociąg śpieszy się ogromnie.
Pociąg jedzie, dokąd jedzie? Na kolonie, na kolonie!
Tutaj las...


Pociąg

Pociąg sapie, tchu nabiera, tchu nabiera.
Rusza wolno, pędzi teraz, pędzi teraz.
Hej jedziemy w kraj daleki
poprzez góry, poprzez rzeki.
Pędzi pociąg, co ma tchu.
Pędzi pociąg, co ma tchu.
Na bok, z drogi! Hu hu hu hu...
Pociąg sapie, pociąg brzęczy,
pociąg brzęczy.
Teraz staje, czy się zmęczył?
Czy się zmęczył?
Oj, nie zmęczył on się wcale,
stał króciutko,
pędzi dalej.
Pędzi dalej, co ma tchu,
pędzi dalej, co ma tchu.
Na bok, z drogi! Hu hu hu hu...


Zła zima

Hu hu ha! Hu hu ha! Nasza zima zła!
Szczypie w nosy, szczypie w uszy, mroźnym śniegiem w oczy
prószy, wichrem w polu gna! Nasza zima zła, nasza zima zla!
HU hu ha! Hu hu ha! Nasza zima zła!
A my jej się nie boimy, dalej śnieżkiem w plecy zimy,
niech pamiątkę ma. Nasza zima zła, nasza zima zła!


Zima

Zima, zima, zima, pada, pada śnieg.
Jadę, jadę w las saniami,
sanki dzwonią dzwoneczkami: dzyń, dzyń, dzyń.
Jaka pyszna sanna, parska raźno koń, śnieg umyka pod płozami,
sanki dzwonią dzwoneczkami: dzyń, dzyń, dzyń, dzyń,
dzyń, dzyń, dzyń, dzyń, dzyń.



Tak się zachmurzyło

Tak się zachmurzyło, słonko się zakryło.
Pada, epada śnieżek biały,
dawno go nie było! bis
Chodźmy na saneczki, chłopcy i dzieweczki.
Pozjeżdżamy wszyscy razem
z wysokiej góreczki. bis
Pędzimy, pędzimy nic się nie boimy!
Aż tu nagle - bęc na ziemię
i wszyscy leżymy! bis


Kołysanka

Małe dzieci mrużą już oczka,
małym dzieciom już chce się spać.
Już do okien zbliża się nocka,
będzie cichutko śpiewać i grać.
Siwa chmurka po niebie płynie,
siwy ptaszek za oknem śpi,
siwy świerszczyk zasnął w kominie,
zaśnij - laleczko, zaśnij i ty.


Kołysanka Brahmsa
(częsta melodia w pozytywkach)

Dobrej nocy i sza, do białego śpij dnia,
Spij, dziecino, oczka zmruż,
śpij do wschodu rannych zórz.
Mama zaś będzie tu
śpiewać piosnki do snu. bis
Gwiazdki w górze już lśnią,
wszystkie dzieci już śpią,
więc i ty swe oczka zmruż,
śpij do wschodu rannych zórz.
Jutro znów w ranny czas
zbudzi cię słońca blask. bis


Baj

Chodzi, chodzi Baj po ścianie,
chodzi po suficie,
ma malutkie, śliczne baje,
kocha je nad życie.
Baj, baj, baj krasny kaftan ma,
baj, baj, baj na skrzypeczkach gra.
Chodzi, chodzi Baj po ścianie,
żółte ma chodaki,
niesie dzieciom złote kłosy i czerwone maki.
Baj, baj, baj...


W górze tyle gwiazd

W górze tyle gwiazd, w dole tyle miast.
Gwiazdy miastom dają znać, że dzieci idą spać.

Ach śpij kochanie, jeśli gwiazdkę z nieba chcesz - dostaniesz.
Czego pragniesz daj mi znać, ja ci wszystko mogę dać
więc dlaczego nie chcesz spać?

Ach śpij, bo nocą, kiedy gwiazdy się na niebie złocą,
wszystkie dzieci, nawet złe, pogrążone są we śnie,
a ty jedna tylko - nie.

Aaa, aaa były sobie kotki dwa, aaa, aaa - szare - bure, szare - bure obydwa.
Ach śpij, bo właśnie, księżyc ziewa i za chwilę
zaśnie, a gdy rano przyjdzie świt, księżycowi będzie
wstyd, że on zasnął - a nie ty.

Ach śpij, bo nocą, kiedy gwiazdy się na niebie złocą,
wszystkie dzieci, nawet złe, pogrążone są we śnie,
a ty jedna tylko - nie.



Był sobie król


Był sobie król, był sobie paź,
i była też królewna,
żyli wśród róż, nie znali burz, bis
rzecz najzupełniej pewna.
Kochał ją król, kochał ją paź,
kochali ją oboje,
i ona też kochała ich, bis
kochali się we troje.

Lecz smutny los,
okrutna śmierć
w udziale im przypadła:
króla zjadł pies, pazia zjadł kot, bis
królewnę myszka zjadła.
Lecz żeby ci nie było żal,
dziecino ukochana:
z cukru był król, z piernika paź, bis
królewna z marcepana.


Idzie niebo

Idzie niebo ciemną nocą,
ma w fartuszku pełno gwiazd.
Gwiazdy błyszczą i migocą,
aż wyjrzały ptaszki z gniazd.
Jak wyjrzały - zobaczyły
i nie chciały dalej spać,
kaprysiły, grymasiły,
żeby im po jednej dać!
Gwiazdki nie są do zabawy,
tożby nocka była zla!
Psst! Usłyszy kot kulawy!
Cicho bądźcie - a, a, a....


Złoty jeż

Mój mały, maleńki, czy ty o tym wiesz,
że nocą - północą chodzi złoty jeż?

Drzew pilnuje w sadzie, pod jabłonką śpi,
a gdy się obudzi, będzie bardzo zły!

Mój mały, maleńki, czy ty o tym wiesz,
że ten jeż to wcale nie jest żaden jeż?

To śliczny królewicz, co dla jakichś kar
w jeża przemieniony
został przez zły czar!

Mój mały maleńki, posłuchaj mych rad:
nie chodź nigdy nocą w owocowy sad.

I nie szukaj jeża, co pod drzewem śpi,
bo gdy go obudzisz, będzie bardzo zły!


Miś z laleczką

Miś z laleczką podrygują tak,
podskakują tak: raz i dwa,
gdy poleczkę wytupują tak,
wytupują tak: raz i dwa!

Miś zabawnie tak, głową kiwa tak,
głową kiwa tak, raz i dwa!
A laleczka tak, się zaśmiewa tak,
się zaśmiewa tak: ha, ha, ha!

Miś z laleczką tańczą ładnie tak,
tańczą ładnie tak: raz i dwa.
Już poleczka idzie składnie tak,
idzie składnie tak: raz i dwa!
I my także tak, spróbujemy tak,
spróbujemy tak: raz i dwa!
Czy poleczkę tak, wytupiemy tak,
wytupiemy tak: raz i dwa!


Polka tramblanka

Oj, zagrajcie mi poleczkę, poleczkę, poleczkę.
Oj, potańcujem troszeczkę, oj, potańcujem troszeczkę.
Oj, zagrajcie mi poleczkę, oj, potańcujem troszeczkę.

Dobra poleczka, bo skoczna, bo skoczna, bo skoczna,
ale najlepsza z Opoczna, ale najlepsza z Opoczna.
Dobra poleczka, bo skoczna, ale najlepsza z Opoczna.

Oj, dobry kubek i szklanka, i szklanka, i szklanka,
ale najlepsza tramblanka, ale najlepsza tramblanka.
Oj, dobry kubek i szklanka, ale najlepsza tramblanka.


Poleczka

Nazywają mnie poleczka,
umiem skakać jak piłeczka. Bardzo, bardzo jestem skoczna,
a jak zacznę to nie spocznę.
Hop, hop, trala la! Kto zatańczy tak jak ja? bis
Noga lewa, noga prawa, to dopiero jest zabawa!
Teraz wszyscy do kółeczka, poprowadzi nas poleczka! Hop, hop...
Dziś w przedszkolu wielkie tańce,
tańczą same przebierańce.
Każdy przebrał się inaczej,
ten obraca się, ten skacze.
Hop, hop...

Piłka

Kolorową piłkę mam, małym dzieciom piłkę dam.
Skacze piłka tap, tap, tap, bis
tu ją rzuć, tam ją złap.
Rzuca Piotruś do Jasia, a Marysia do Stasia.
Skacze piłka...


Piłka

Piłkę, piłkę, piłkę mam.
W piłkę, piłkę, piłkę gram!
Piłka, piłka toczy się,
z piłką, piłką fajnie jest!
Kipi kasza, kipi groch.
Lepsza kasza niż ten, niż ten groch!
Bo od grochu boli brzuch,
a od kaszy człowiek zdrów!

Murzynek malutki

Murzynek malutki oczka ma błyszczące.
Kręcą mu się włoski,
kędziorki sterczące.
Buzia cała czarna, jak ta czekolada,
mały nasz Murzynek po murzyńsku gada.
Fili-mili la Fili-mili la
Chodź do nas Murzynku, podaj rączki obie.
Zrobimy kółeczko, zatańczymy sobie.
Dalej, dalej, dalej! Kręci się kółeczko.
Jak się zabawimy wypijemy mleczko.
Fili-mili la...

Afryka

Bum, bum! Oto Afryka.
Bum, bum! Grała muzyka.
Bum, bum! Murzynów tłum, jedzą, piją kakao i rum.
A co to, to, a co to tam, tam?
A to wielki hipopotam - tam.
Więc bierz dzidę i nóż -
łupu, cupu nie ma go już.
Idzie Murzyn czarny jak smoła,
białym okiem łypie dokoła.
Gdy wtem zobaczył lwa - Łaaaa, łaaaa - i już go nie ma!


Dżungla

Dżungla, dżungla,
jaka piękna dżungla,
gdzie po ludzku tam nie gada nikt.
Tu - mieszkał sobie w bambusowej chatce Ambo Sambo, Ambo dzielny zuch - uh!
Strusie mu się w pas kłaniają,
małpy na ogonach grają
- Ambo tu, Ambo tam, Ambo tu i tam.
Dżungla, dżungla...
Ambo sobie podskakuje,
lew mu grzywą potakuje, Ambo tu, Ambo tam, Ambo tu i tam.


2Tik-tak

Ja jestem Pan Tik-Tak
Ten zegar to mój znak.
Tak, tak, tak, to ja - Tik-Tak,
a to mój piękny znak.


Miś Koralgol

Koralgol to właśnie ja,
miś co zawsze śpiewać chciał.
Lecz choć bardzo lubił śpiew,
wciąż tańcował pośród drzew.
Aż raz ptasi król
dał mu flecik tak czarowny,
że dziś mały miś
śpiewa prawie jak słowik -
fiu, fiu, fiu, fiu!
Koralgol się kłania wam,
dla was na arenie gram,
wszystkich dzisiaj bawić chcę,
byście polubili mnie.
Wiwat wiwat Ko-ral-gol!



Pszczółka Maja

Tę pszczółkę,
ktorą tu widzicie zowią Mają.
Wszyscy Maję znają i kochają.
Maja fruwa tu i tam
świat swój pokazując nam.
Dziś wita was maleńka,
zwinna pszczółka Maja,
mała, sprytna, rezolutna Maja,
nasza przyjaciółka Maja.
Maju, Maju, Maju!
Cóż zobaczymy dziś?

zabawy z dzieckiem 9-12 miesięcy

Kółko graniaste
Gdy maluch zaczął już chodzić, chwyć go za rączki i chodźcie powoli w kółeczko, recytując znaną rymowankę: "Kółko graniaste, czterokanciaste, kółko nam się połamało, cztery grosze kosztowało, a my wszyscy bęc!". Na "bęc" przewróćcie się razem na podłogę.
Co to daje?
Dużo śmiechu, rozwijanie umiejętności zabawy, przewidywanie następstwa zdarzeń, trochę gimnastyki

Cuda w wannie
W pojemniczkach do robienia kostek lodu zamroź przegotowaną wodę zabarwioną różnokolorowymi barwnikami spożywczymi. Kąpiąc dziecko wrzuć do wanny kolorowe kostki lodu i pozwól maluszkowi bawić się nimi. Niech rączką goni je w wodzie, próbuje chwycić, zanurzać pod wodą, czuje ich chłód, sprawdza, jak smakują, przygląda się jak rozpuszczają się i zabarwiają wodę.
Co to daje?
Ta prosta zabawa rozwija precyzyjne ruchy rączek, myślenie przyczynowo-skutkowe i dostarcza różnorodnych bodźców.

Spaghetti i spółka
Ugotuj spaghetti. Bez soli. Włóż brzdąca do jego krzesełka i na blacie rozsyp trochę ostudzonego makaronu. Maluch będzie zafascynowany, mogąc bawić się długimi, śliskimi kluskami: chwytać je, ściskać, ugniatać, gonić po blacie małymi paluszkami, a także celując do buzi. Rozbawisz go, pokazując, jak można szybko wciągać makaron do buzi. Dopilnuj, aby dziecko nie zakrztusiło się.
Co to daje?
Bawiąc się tak, maluch doskonali ruchy precyzyjne rąk, rozwija chwyt i uczy się samodzielnego jedzenia.

W chowanego
Schowaj się za fotelem i zawołaj dziecko. Jeśli nie może Cię znaleźć, pokaż mu się na chwilę, po czym znów się ukryj. Gdy maluch do Ciebie przyjdzie, weź go w ramiona i czule uściskaj.
Co to daje?
Dziecko nabywa umiejętności zabawy, rozwija zdolności poznawcze i czerpie radość z kontaktu z opiekunem.

Oglądajcie wspólnie rodzinne albumy ze zdjęciami. Opowiadaj dziecku, kogo przedstawiają, pokazując najbliższych znanych dziecku członków rodziny. Żeby maluch nie zniszczył rodzinnej pamiątki, przygotuj album specjalnie dla niego, wybierając wyraźne, duże fotografie.
Co to daje?
Dziecko poznaje rodzinę, uczy się klasyfikowania, rozwija sprawność językową, a przekładając kartki ćwiczy sprawność rączek.

Skarby na spacerze
Gdy wybierasz się z malcem na spacer, zabierzcie ze sobą plastikowe wiaderko i pomóż mu w poszukiwaniu skarbów - możecie zbierać szyszki, żołędzie, kamyki lub liście. Nazywaj wszystko, co znajdziecie, mów np.: "To jest kamyczek mały, a ten jest duży". Maluchy lubią wkładać takie drobiazgi do wiaderka a potem... je stamtąd wyrzucać.
Co to daje?
Dziecko uczy się klasyfikowania i poznaje własne otoczenie

Zmagania z kołem
Napompuj duże, dmuchane koło do pływania (może też być dętka) i posadź w nim maluszka. Wydostanie się ze środka koła sprawi dziecku dużo satysfakcji. Do podjęcia wysiłku możesz zachęcić go zabawką.
Co to daje?
Dziecko uczy się rozwiązywania problemów, a przy okazji rozwija sprawność motoryczną.

Pomysł na zabawę zaczerpnięty ze zbioru "Maluch bawi się i uczy", Penny Warner, wyd. Pruszyński i S-ka

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
zabawy z dzieckiem 12-18 miesięcy

Łączenie słówek z zabawkami
Ułóż przed dzieckiem kilka zabawek (zacznij od trzech i stopniowo zwiększaj ilość). Po chwili, wyraźnie wymawiając słowa, zapytaj: "Gdzie jest samochód?" (lub inna zabawka). Jeśli maluch nie weźmie zabawki do rączki, podaj mu ją. Powtórz nazwę trzymanego przez dziecko przedmiotu.
Co to daje?
Zabawa łączy umiejętności słuchania i patrzenia dziecka. Pomaga również budować związki znaczeniowe między słowami a przedmiotami.

Pomysł na zabawę zaczerpnięty ze zbioru "Zabawy fundamentalne", wyd. Transfer Learning, www.transferlearning.pl

Abecadło z pieca spadło
Podczas wspólnego oglądania obrazków wprowadzaj powoli naukę literek. Wymawiaj wyraźnie pierwszą literkę nazwy oglądanej rzeczy lub wymieniaj po kolei kilka wyrazów zaczynających się na tę samą literą.
Co to daje?
Poznawanie alfabetu poprzez wskazywanie słów, w których one występują, jest dobrym wstępem do nauki czytania i doskonalenia umiejętności językowych.

Pomysł na zabawę zaczerpnięty ze zbioru "Zabawy fundamentalne", wyd. Transfer Learning, www.transferlearning.pl

Sznurek z niespodzianką
Przymocuj do blatu dziecięcego krzesełka kilka kolorowych wstążek lub sznurków, na których końcach przymocowane zostały zabawki lub chrupki kukurydziane. Posadź maluszka w krzesełku i zaproponuj mu przyciąganie zwisających zabawek. Maluch będzie zachwycony.
Co to daje?
Zabawa doskonali myślenie przyczynowo-skutkowe maluszka. Dziecko uczy się również rozwiązywania problemów i samodzielności.

Pomysł na zabawę zaczerpnięty ze zbioru "Maluch bawi się i uczy", Penny Warner, wyd. Pruszyński i S-ka

Rozpoznawanie dźwięków
Przygotuj kilka przedmiotów wydających różne dźwięki - dzwoneczek, grzechotkę, cymbałki, szeleszczące papierki. Przykryj zabawki kocem i posadź obok dziecko. Zadźwięcz jedną z zabawek i poproś maluszka, aby wskazał przedmiot, którego użyłaś. Pochwal, gdy zgadnie.
Co to daje?
Zabawa rozwija myślenie przyczynowo-skutkowe i uczy rozwiązywania problemów. A prezentowanie różnych dźwięków pomaga rozwijać dziecięcą umiejętność słuchania.

Pomysł na zabawę zaczerpnięty ze zbioru "Maluch bawi się i uczy", Penny Warner, wyd. Pruszyński i S-ka

Zdobywanie szczytu
Przygotuj kilka poduszek o różnej wielkości, pufy i małe stołeczki. Zbuduj schody - ustaw przedmioty od najniższego do najwyższego. Zachęć malucha do wspinaczki na sam szczyt. Cały czas asekuruj dziecko, a na podłodze rozłóż miękki koc.
Co to daje?
Dziecko nie tylko uczy się rozwiązywania problemów, ale jednocześnie ćwiczy swoją sprawność motoryczną.

Pomysł na zabawę zaczerpnięty ze zbioru "Maluch bawi się i uczy", Penny Warner, wyd. Pruszyński i S-ka

Nakarm ptaszki
Miłym urozmaiceniem codziennego spaceru będzie wyprawa w celu dokarmiania ptaków. Naucz malca odrywać malutkie kawałki bułki i rzucać je przed siebie. Zabawa z pewnością nie znudzi się przez dłuższy czas, brzdąc będzie zachwycony, widząc przed sobą gromadę ptaszków.
Co to daje?
Karmienie ptaków daje malcowi poczucie samodzielności i odpowiedzialności, a to bardzo ważne w rozwoju dziecięcej osobowości. Maluszek uczy się opiekuńczości, a przy okazji ćwiczy sprawność paluszków.

Siała baba mak
Skrzyżujcie ręce i chwyćcie się za dłonie. Ciągnij delikatnie raz jedną, raz drugą rączkę malca, naśladując piłowanie deski. Recytuj rytmicznie: "Siała baba mak./Nie wiedziała jak./A dziad wiedział,/nie powiedział,/a to było tak!". Możesz też spróbować klaskać do taktu lub śpiewać tekst na ulubioną melodię.
Co to daje?
Rytmiczne recytowanie pomaga w ćwiczeniu pamięci dziecka, a także stanowi wstęp do nauki liczenia.

Piesek i kotek (raczkowanie)
Opadnij na kolana i wołaj: "Jestem pieskiem, kto chce się ze mną ścigać?!". Nakłoń maluszka do wspólnego raczkowania po całym mieszkaniu. Wygnij plecy w koci grzbiet i zacznij miauczeć jak kot. Pokaż dziecku, czym różni się bycie kotkiem od bycia pieskiem i zachęć do naprzemiennego wcielania się w rolę pieska lub kotka.
Co to daje?
Zabawa w pieska i kotka jest świetnym ćwiczeniem dla dziecka: maluch ćwiczy mięśnie grzbietu, rączek i nóżek, a raczkowanie znakomicie wpływa na rozwój połączeń mózgowych.

Jak robi...?
Opowiadaj swojemu dziecku jak najwięcej o zwierzętach. Pokazując zdjęcia lub ilustracje, jednocześnie naśladuj głos zwierzęcia, jakie widać na obrazku. Zadawaj pytanie, np.: "Jak robi krówka?". I odpowiadaj wesoło: "Muuu...". Każdego dnia powtarzaj poznane wcześniej zwierzęce odgłosy i dodawaj nowe.
Co to daje?
Maluszek dzięki jednoczesnemu oglądaniu obrazków i słuchaniu zwierzęcych głosów poznaje świat jednocześnie zmysłami wzroku i słuchu, a do tego znakomicie się bawi.

Jazda samochodem
Usiądźcie razem na łóżku. Udawaj, że trzymasz w rękach kierownicę i jednostajnie mrucz, jak silnik samochodu. Opowiadaj malcowi, dokąd jedziecie, mów, co widzicie po drodze i jakie miejscowości mijacie. Zachęć dziecko, aby po pewnym czasie ono przejęło kierownicę.
Co to daje?
Zabawa rozwija wyobraźnię i stwarza poczucie bezpieczeństwa i więzi dziecka z rodzicami.

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
ło matko zabrakło by mi chyba czasu aby wszystko opanowac :D Ale dzieki bardzo :D Fajna sprawa :D
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
ja ntez kilka dni spędziłam na poszukiwaniach. ale zawsze z tych bardziej znanych mozesz skorzystać. Czekam na dalsze propozycje

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Mariolka  :o :o :o nieźle tego nazbierałaś...

Offline asiek

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2004
super zestawienie!!!
ja tu nic nie muszę dodawać!!!
kolekcja niezła!!!!

Offline asiek

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2004
właściwie to chyba wiele się powtarza,więc ode nie nie ma sensu już pisać.
Ale skoro juz napisałam,to wkleję

dzieci lubia pokazywane piosenki i wierszyki - szybciej naśladują

PIES AZOREK
Pies Azorek patrzy w górę,
na wędrówkę białych chmurek.
Nagle chmurkę wiatr wydłuża -
raz jest mała (i pokazujemy to) , raz jest duża (też pokazujemy)
Rosną chmurce uszyyyyy, ogonnnn
i zebami kłapie srogo.
Pewnie zje mnie ten potworek,
więc do budki hyc Azorek!!

(inwecja twórcza przy pokazywaniu jest Wasza  :los:

wierszyk z wykorzystaniem dłoni

RODZINKA

Ten pierwszy to dziadziuś (kciuk),
a obok babunia (wskazujący),
największy to tatuś (środkowy),
a przy nim mamunia(serdeczny),
a to dziecinka mała (malutki)
trala lala a to moja rączka cała!! ( i poruszamy paluzkami wszystkimi)

Ja mam zrobioną rękawiczkę starą jako pacynkę do tego wierszyka (każdy palec jest udekorowany jakimiś oczkami,włoskami itd)

Następne

JEŻ - chyba był już wyżej

Idzie sobie jeż,
ten kolczasty zwierz. (ja ide często jak rak-nieborak po nóżce np)
nóżkami po trawie tup tup tup
i pod listek siup!!!! (i wskakuję np pod paszkę)


Piosenka(melodii Wa nie określę)

LEŚNICZÓWKA to tez było

W leśniczówce za lasem
spoglądając przez okno
szmer usłyszał leśniczy
zajączek puka w drzwi - puk puk!
oj,oj pomóż mi,bo mnie myśliwy zastrzeli
pif,paf,pif paf
Chodź zajączku tu do mnie
ja ciebie obronię!!

CHyba nie musze tłumaczyć jak to pokazywać?

GRZYBEK
Grzybek tu,grzybek tam
rośnie sobie grzybekk sam
krasnoludek go maluje-grzecznym dzieciom pokazuje

MIŚ

Kto misiowi urwał ucho???
no kto- pytam?
cicho,głucho...
nikt się jaoś nie przyznaje,
może jechał mis tramwajem,
może upadł biegnąc z górki,
może go dziobały kurki,
może Azor go tarmosił -
- urwał ucho - nie preprosił...

igła, nitka, rączek para -
- naprawimy szkodę zaraz!

O!! Już sterzą uszka oba!
Teraz nam się mis podoba!!

KOTEK

Kotek myje łapki obie
i futerko czyści sobie,
bez ręcznika sie obywa,
mydła także nie używa.
Kotek kotek wlazł na płotek,
myje się starannie
ja- w łazience kran odkręcę - będę myć się w wannie!

SZCZENIAK
Mamy psa- to miły szczeniak
ale sporo z nim zartwienia.
Wszystko niszczy:
kapce,buty..
spójrz,już bucik jest rozpruty!
Z kąta klocki powywlekał
i na piłkę głośno szczekał.
Choż kłopotów jest z nim wiele
pies jest naszym przyjacielem!!!



Offline sandrunia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18.08.2007
i mnóstwo innych może zbierzemy tu, nie jestem pewna czy było coś takiego ale jakby co kochani moderatorzy wykasują to :) zawsze będzie skarbnica dla zabaw z naszymi pociechami, jakie mamy gry wiersze kołysanki w głowie jakie nam śpiewano...jakie my teraz śpiewamy :)

Zaczynam :)

1.
Jedzie, jedzie pan, pan,
na koniku sam, sam.
Za nim jedzie chłop, chłop,
na koniku hop! hop!
Jedzie, jedzie ba-ba i z konika spa-da!


2.
Siała baba mak.
Nie wiedziała jak.
Dziadek wiedział,
nie powiedział,
a to było TAK!



narazie pamiętam tyle zapraszam do zabawy i jak sobie przypomne dodam :)

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Kurcze a nie było juz takiego tematu ?

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Antalis był na 100% bo sama wkleiłam ki,ka stron wierszyków i piosenek...

Antalis tutaj jest link takiego samego watku:
http://forum.e-wesele.pl/index.php?topic=7927.0
jak mozesz to połacz to

Offline sandrunia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18.08.2007
O no to super tu jest dopiero tego do wyboru sorki dziewczyny i wykasujcie tamten temat, prosze :)