e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Laktacja  (Przeczytany 1698 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Laktacja
19 Lipca 2007, 18:22
To podaję dla mam karmiących, które zapewne przeżywają 1500 wątpliwości odnośnie karmienia, bo ja przeżywam może się na coś przyda.
Gdy boisz się, że masz za mało pokarmu

Zbyt mała ilość pokarmu, to najczęściej podawana przez matki przyczyna rozpoczęcia dokarmiania, co dość szybko doprowadza do przedwczesnego zakończenia karmienia piersią. Wiele sytuacji nie jest jednak rzeczywistym niedoborem, a jedynie przejściowym kryzysem laktacyjnym (obniżenie poziomu prolaktyny) lub wynika ze wzmożonego niepokoju matki o stan dziecka. Sporo matek, zwłaszcza pierwszego dziecka, wpada w stany niepokoju bez racjonalnej przyczyny. Często objawy fizjologiczne wywołują tak duży niepokój i niezadowolenie z siebie, że matka wpada w panikę, że jej dziecko jest zagłodzone lub chore. Należy więc z dużą ostrożnością podchodzić do skarg typu “mam za mało pokarmu”. Pierwszym i najważniejszym zadaniem jest odróżnienie sytuacji pozornego niedoboru od rzeczywistego obniżenia laktacji, spowodowanego nieprawidłowym przebiegiem karmienia.

 POZORNY NIEDOBÓR POKARMU

Kiedy matce tylko wydaje się, że ma zbyt mało pokarmu, zadaniem pracownika służby zdrowia jest uspokojenie jej i upewnienie się, że matka postępuje prawidłowo. Wzmocnienie jej wiary we własne możliwości i sposoby postępowania z dzieckiem oraz nauczenie jak obiektywnie oceniać skuteczność karmienia to główne elementy “leczenia”. W czasie trwania kryzysu laktacyjnego matka powinna nastawić się na karmienie według potrzeb dziecka, nawet jeśli będzie musiała karmić dużo częściej niż dotychczas. Tylko częste ssanie piersi może przywrócić prawidłowy poziom hormonów i “przełamać” kryzys.

Oto wskaźniki skutecznego karmienia:
• Aktywne ssanie i słyszalny odgłos połykania (5-15 min)
• Przynajmniej 8 karmień / dobę, prawidłowa pozycja i przystawienie
• Odczucia związane z wypływem pokarmu (mrowienie, napięcie, krople pokarmu płynące z drugiej piersi)
• Rozluźnienie piersi po karmieniu - wyraźniej odczuwane w pierwszych tygodniach po porodzie; po ustabilizowaniu laktacji (po 6 tygodniu) i gdy karmienia są dostatecznie częste, piersi są miękkie przed i po karmieniu
• Dziecko aktywne, zadowolone
• 2 - 5 stolców w ciągu doby
• 6 - 8 mokrych pieluch w ciągu doby, mocz jasny, bezwonny
• Odpowiednie przyrosty masy ciała (120 - 240 /tydzień)

Monitorowanie masy ciała:

W Książeczce Zdrowia Dziecka jest zapisana masa urodzeniowa, a także masa ciała w dniu wypisu ze szpitala. Obliczając przyrost masy ciała należy od masy ciała w danym dniu odjąć najniższą znaną masę dziecka (nie urodzeniową, ale np. tę z dnia wypisu) i wynik podzielić przez liczbę dni lub tygodni. Prawidłowy przyrost masy na tydzień wynosi 120 - 240 gram i odpowiednio na dobę: 17 - 34 gram.

W pierwszych trzech miesiącach życia przyrosty masy ciała są zazwyczaj duże i typowo wynoszą 800-1200 g/m-c (zdarza się nawet 2000 g/m-c). Jako minimum przyjmuje się 500 g/m-c. W kolejnych miesiącach I półrocza przyrosty masy ciała są nieco mniejsze i wynoszą około 400-500 g/m-c. Patrz też: Jeśli dziecko słabo rośnie

Praktykowane wciąż jeszcze ważenie dziecka przed i po karmieniu nie jest miarodajne. Po pierwsze dlatego, że wartość odżywcza i kaloryczna pokarmu zmienia się w ciągu doby. Po drugie nie istnieje wzorzec, do którego można porównać pobraną (wyssaną) przez dziecko ilość pokarmu.

 Rzeczywiste obniżenie laktacji

O rzeczywistym obniżeniu laktacji można pomyśleć, jeśli obserwujemy:
• Rzadkie karmienia (mniej niż 8 na dobę)
• Nie słychać połykania
• Dziecko bez przerwy chce być przy piersi, dużo płacze
• Dziecko jest mało aktywne, przesypia więcej niż 4 godziny (oszczędzanie energii)

Rzeczywiste obniżenie laktacji można rozpoznać jeśli obserwujemy:
• Mniej niż 2 żółte stolce na dobę
• Ciemne, zielonkawe stolce od 4 - tej doby
• Mniej niż 6 mokrych pieluch od 4 - tej doby
• Mocz jest ciemny, o ostrym zapachu
• Objawy odwodnienia

Rzeczywiste obniżenie laktacji potwierdza:
• Spadek masy ciała powyżej 10% masy urodzeniowej
• Przyrosty masy ciała mniejszy niż 17g/dobę lub 120g/tydzień
• Dziecko nie osiąga masy urodzeniowej po 3 tygodniach
• Krzywa wzrostu ostro spada

Przyczyny

Główne:

• Nieprawidłowa technika karmienia
• Zbyt mała częstość karmień, zbyt krótkie karmienia, zaprzestanie nocnych karmień
• Dokarmianie, dopajanie, używanie kapturków, podawanie smoczków-gryzaczków

Rzadsze, ale trzeba je brać pod uwagę:
• Niedorozwój tkanki gruczołowej, niedomoga hormonalna matki
• Przewlekły stres, przemęczenie matki
• Choroba dziecka, wcześniactwo (słabe, nieefektywne ssanie)

Czy wiesz, że laktację obniżają:• Leki
• Palenie papierosów i narażenie na dym papierosowy
• Alkohol
• Choroba
• Skrajne niedożywienie
• Ciąża

Jak odbudować laktację:

Podstawą udanego przywrócenia laktacji jest silna motywacja matki. Znając sytuacje, gdy rozbudzono laktację u kobiet, które nie urodziły dziecka, wiemy na pewno, że w większości przypadków rzeczywistego niedoboru pokarmu, relaktacja jest możliwa.

Oto kolejne kroki “leczenia”:
Skorygowanie wszystkich nieprawidłowości związanych z karmieniem
Wyeliminowanie wszystkich możliwych czynników zaburzających laktację
Zwiększenie stymulacji gruczołów piersiowych przez karmienie co 1,5 godziny w dzień, co 3 godziny w nocy (przynajmniej 10 - 12 karmień /dobę), podawanie obydwu piersi w czasie jednego karmienia
Odpoczynek, najlepiej razem z dzieckiem w łóżku
Stosowanie środków uznawanych za mlekopędne (koper, anyżek, czarnuszka, Galaktogel)

Jeżeli zaburzenia w przyroście masy ciała są duże, konieczne jest dokarmianie dziecka. W tym celu, należy odciągać pokarm przy pomocy elektrycznego laktatora. Jeżeli dziecko ssie słabo lub nieprawidłowo, przez kilka pierwszych dni należy skoncentrować się głównie na na odciąganiu. Jeśli odciąganego pokarmu jest za mało należy uzupełniać porcje mieszanką hypoalergiczną. Nie należy dokarmiać dziecka po każdym karmieniu. Jeśli przyrost masy mieści się między 100 - 90g/tydz. wystarczą 3 porcje po 40 - 60 ml na dobę. Jeśli poniżej 90 g/tydzień - 5 porcji po 60 ml na dobę. Pokarm podaje się kubeczkiem, drenem, strzykawką. Praktyczny jest także zestaw SNS (System Wspomagający Karmienie firmy Medela), dzięki któremu dokarmianie odbywa się przy piersi.

Masę dziecka kontroluje się co 2 - 3 dni, w miarę normalizowania przyrostów wagowych stopniowo zmniejsza się dokarmianie.

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 04.06.2005
Odp: Laktacja
24 Lipca 2007, 00:26
ja dodałabym dodatkowo masowanie  sutków ( znaczy sie piersi).. u mnie to pieknie napedza laktację

Offline Kastor (Olcia) Kobieta

  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 29.04.2006cywilny 28.04.2007kościelny
Odp: Laktacja
24 Lipca 2007, 14:06
Picie ziol i herbatek wzmacniajacych laktacje tez pomaga
Pozatym tak jak pisze Monia masowanie piersi

Offline _anula_ Kobieta

Odp: Laktacja
30 Sierpnia 2007, 10:32
Mi położna powiedziała że pierś to nie mięsień tylko gruczoł i żeby uważać z tym masowaniem.
Ale ja tu nie o tym chciałam. Z góry przepraszam ale bedzie długi post
Chciałam się z wami podzielić moim doświadczeniem. Mój synek ma 4,5 miesiąca. Od jakiegoś tygodnia może więcej zaczął być bardzo marudny, często chciał do piersi, pchał wszystko z zapałem do buzi a po wieczornym karmieniu zamiast spokojnie przespać kilka godzin budził się co pół godziny.
Ponieważ ślinił się miał katarek a to już ten czas wszyscy orzekli że to ząbkowanie.
Gdy kolejny wieczór obudził się z płaczem posmarowałam go żelem i dałam rumianku na złagodzenie i spokojny sen. Wypił całą butlę i to mnie zaniepokoiło. Powiązałam to z tym że ostatnio mam miękkie piersi i następnego wieczora dałam mu odmrożone mleko.
Wypił ok. 60ml a ja za laktator. Ledwie wyciągnęłam z piersi 30 ml.
Dwa dni myślałam i na szczęście jakoś dzięki Bogu po przeanalizowaniu całej diety mnie oświeciło. Z upału piłam soki jabłkowo-miętowe. Nigdy nie słyszałam by mięta miała jakiś wpływ na laktację ale pomyślałam że jednak z szałwią ma coś wspólnego, poszperałam w Internecie i znalazłam. Dziewczyny zgłaszają różne opinie na ten temat ale jednak mięta w niewielkim dużo mniejszym niż szałwia stopniu ma działanie zatrzymujące laktację. Na jednych ma to wpływ na innych nie. Dawniej na wsiach kobiety kładły liście mięty na piersi by zatrzymać laktację.
Od dwóch dni nie piję mięty piersi się robią coraz twardsze a mój synuś coraz weselszy.
Ucieszę się jeśli to komuś pomoże bo już byłam blisko odebrania synkowi tego co dla niego najlepsze bo lekarz zalecił mi dokarmianie sztucznym mlekiem.


Offline .:Anka:. Kobieta

Odp: Laktacja
7 Marca 2010, 22:28
dziewczyny mam problem z zastojem w piersi. zaczęło się w piątek - ale wtedy jeszcze nie skojarzylam, ze to moze byc to...wzięlam paracetamol i jakoś temp spadła ( a miałam prawie 40stopni)
niestety w sobotę znowu to samo. ratowałam sie paracetamolem i wieczorem w wannie rozmasowałam wszystkie zastoje.
niestety dziś wieczorem znowu wróciły mi dreszcze ( a mały obżarł mi całą chorą pierś. nie mam w niej żadnych zastojów; wprawdzie boli mnie w miescu dużego zastoju ale może to dlatego, ze był ten zastój właśnie - coś nieskładnie ...  ::)
miałyście może podone doświadczenia?kiedy wam pzreslo?brałyscie antybiotyk?
nie wiem czy mam iść do lekarza czy poczekac jeszcze dzien-dwa...

Odp: Laktacja
7 Marca 2010, 22:35
Ania a kapuchę masz? ja miałam zastój ale bezgorączkowy tylko z bolącym cyckiem, kapucha pomogła. Jak nie przejdzie do jutra ja bym poszła do lekarza jednak, no i jak najczęściej małego do cyca może masz tam jeszcze przytkane kanaliki gdzieś albo małża zmobilizuj  ::)

Offline .:Anka:. Kobieta

Odp: Laktacja
7 Marca 2010, 23:09
Asiu, wczoraj robiłam okłady z kapuchy...dziś wydawało mi się, że juz nie trzeba...a tu kicha...
jutro zrobię je na nowo.
kurcze z tym lekarzem to kicha bo z małym po lekarzach to trochę mi sie nie uśmiecha...
zadzwonię do mojej położnej - zobaczymy co mi powie
a męża nie zagonię - wolę sama się katować  8)

Offline ~Ania~ Kobieta

Odp: Laktacja
8 Marca 2010, 09:05
Ja niestety musiałam brac antybiotyk, ale potem szybko zeszło.

Offline gagatka Kobieta

Odp: Laktacja
8 Marca 2010, 21:36
Aniu no i jak tam dzisiaj się czujesz? Coś przeszło, kapusta pomogła?/color]

Offline .:Anka:. Kobieta

Odp: Laktacja
8 Marca 2010, 22:02
taaa dziś zalałam wrzatkiem kapustę i musiałam zająć sie dziećmi - po godz przypomniało mi sie  ;)
ale już jest dobrze. choć mam mocno poranioną brodawkę ale maść maltan daje radę
myślę, ze jutro będzie ok

Offline gagatka Kobieta

Odp: Laktacja
8 Marca 2010, 22:59
No to dobrze, że już lepiej. :)
Ja miałam w czasie nawału wielkie strupy, bo Łucja za płytko łapała i karmienie wtedy to był koszmar, a i Ona pewnie miała mleko z domieszką krwi. :-\

Offline .:Anka:. Kobieta

Odp: Laktacja
8 Marca 2010, 23:14
u mnie naszczęście bez krwi...i żadnych zastojów...uffff

Offline ~Ania~ Kobieta

Odp: Laktacja
9 Marca 2010, 08:18
Ja miałam strupy jak karmiłam Szymka, pamietam, że jak puszczał cyca to czułam ulgę, a jak po krotkim czasie znowu chciał to łzy miałam w oczach... Ale po jakichś 2tyg przeszło.

A teraz z Olą to rewelka, praktycznie zadnych problemów, pięknie złapała od razu, nie uzywałam w ogóle kapturków. Tylko ten jeden zastój, a tak to super.