e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: MUMINKOWY ŚLUB - 16 czerwca 2007 r.  (Przeczytany 10525 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kasia-Wrocław Kobieta

Minął miesiąc, pierwszy miesiąc naszego Małżeństwa... niewiarygodne, jak ten czas leci!
Czy Dzień Ślubu faktycznie okazał się tym najszczęśliwszym, niezapomnianym? Na pewno. Jednak na zawsze chyba będzie naznaczony pewnym faktem... Chociaż, przecież nie stało się nic strasznego, ale jednak... niesmak... czy pozostanie na długo we wspomnieniach? Mam nadzieję, że nie. Zresztą sami przeczytajcie!

Jak przystało na większość relacji ślubnych zacznę od piątku :)

Do Wieruszowa przyjechaliśmy w czwartek wieczorem, razem z moimi rodzicami i 2 przyjaciółkami (w tym świadkowa). Poczynione zostały plany co do następnego dnia, w którym mieli do nas przyjechać Goście z Mazur i śląska. Sukienka zawisła na wieszaku, co by kości rozprostować. I poszliśmy spać.

W piątek na 12:00 byłam umówiona na pomalowanie paznokci:




Oto efekt:



A po tym, musieliśmy pojechać do Lubczyny przystroić salę:








W międzyczasie pojechaliśmy na 2 spowiedź i wychodząc z kościoła spotkaliśmy naszego... szefa! :) Jechał do Warszawy i zahaczył o Wieruszów. Złożył nam życzenia i przeprosił, że nie będzie go na ślubie. To było bardzo miłe z jego strony!

Wieczorem usiadłyśmy nad ulokowaniem gości przy stołach. Dopiero w piątek, bo do końca nie było wiadomo, ile osób będzie ani jakie będzie ustawienie stołów (ehh, te restauracje...). W międzyczasie posprzątaliśmy potłuczone szkło (taka tradycja, którą znam z forum :)) i robiłam za przewodnika do Pałacyku w Lubczynie dla mojego brata, który przyjechał prosto z trasy z Rzeszowa. Dlaczego akurat ja prowadziłam auto, za którym jechał mój brat? Byłam jedyna niepijąca w tym dniu, znająca trasę i chętna... :) Luzik, przecież to tylko kolejne pół godziny spędzone nie na przygotowaniu się do jutrzejszego dnia, tylko na sprawach mniejszej wagi... grrr! Tzn. mój brat i parę innych rzeczy to wielka waga, ale przyszła panna młoda, to powinna raczej się wyspać przed ślubem, nie? No nic, wyprasowałam jeszcze Marcinowi koszule, a do łóżka położyłam się o 1:15... głośnym szeptem powiedziałam dobranoc czwórce gości i własnemu narzeczonemu, który spał na drugim końcu pokoju, żeby tradycji stało się zadość :)

Offline met Kobieta

Czekam na więcej..

Zapowiada się cudnie :-)

Śliczne pazurki!

Hejo, zaczelam czytac i chce wiecej  :tupot: :tupot: :tupot:
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Offline *Mimi* Kobieta

kolejna relacja i to jeszcze ze zdjęciami - jak fajnie

czekamy na więcej  :tupot: :tupot: :lol:

Gabiś

  • Gość
Ależ się ciekawie zapowiada.... czekam na wiecej!!! I zdjęica :):)

Offline agi_82 Kobieta

Ja również witam się w Twojej relacji i czekam na więcej  ;D

Offline ajako Kobieta

Ooooooooooooo, ale fajnie udało mi sie trafic na swieża relacyjke................... ;D
No to dawaj Kasiu...........
Gratuluje miesiecznicy i zycze wszystkiego naj, naj, naj.......oby sie Wam darzyło!!!!!!!!

Offline aagaa

Intrygująco! czekamy czekamy  :tupot: :tupot: :tupot: :skacza:

Offline kkotek Kobieta

Jeszcze, jeszcze, jeszcze  :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot:


Kajetan  *† 31.12.2015 (15 tc)
Paulinka ❤️ 19.03.2018

Offline ajako Kobieta

Hmmmmmmmmmm Kasiu gdzie jestes????
A my tu nadal czekamy............ ;D ;D ;D ;D

Offline dosiado Kobieta

Wstęp elektryzujący :) Dalej proszę :)

Offline SaTine Kobieta

czekamy niecierpliwie na reszte:)

Offline ainuzi83 Kobieta

Kasiu zapowiada się ciekawie :) a więc czekamy  :tupot: :tupot: :tupot:

Offline kurczaczek83 Kobieta

Ale nas trzymasz!!Daj jeszcze jakieś zdjątka!!!

Offline milenaw Kobieta

I ja czekam na więcej. :D

Offline Vall Kobieta


Offline the_rose Kobieta

  • Prawdziwa miłość przenika tajemnice i samotność kochanej osoby, pozwalając jej zachowć swoje sekrety i pozostawia jej wewnętrzną wolność
  • uzależniony
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 07.07.2007

Offline Elcik Kobieta

Jestem jestem  :uscisk:, ściskam gorąco  :przytul:, gratuluję  :serce: :serce: :serce: i tuptam o ciąg dalszy  :Tuptup: :Tuptup: :Tuptup: :Wzruszony:

Offline aniuska25 Kobieta

Gratulacje z okazji miesięcznicy ;D
Relacja zapowiada sie intrygująco, czekam na ciąg dalszy... :D

Offline Ania P. Kobieta

  • Dopóki miłość nas dwoje łączy, świat się zaczyna, świat się nie kończy...
  • uzależniony
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 11.08.2007 :*
Gratualacje dla miesięcznych małżonków.
Kasiu my się juz tutaj doczekać nie możemy fociaków :tupot: :tupot:

No nie i dalej nic...wstyd ;)
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Offline Yukari-chan Kobieta

Nooooo... :) Kasiu już myślałam, że nie napiszesz :)
Czekam na ciag dalszy i fociaki :)

Offline Lara_Croft Kobieta

:skacza: wszystkiego najlepszego :skacza:
"Gdyby człowiek miał świadomość, co traci przez to, że nie może mieć dzieci, to by tego chyba nie zniósł tak po ludzku."


Marcel - 8.01.2017
Michał ❤ 29.05.2018
Maja - 5.01.2020
Madzia ❤ 27.02.2021

Offline guziczka Kobieta


Offline Kasia-Wrocław Kobieta

Och Tuptusie moje kochane: met, anusiaaa, *Mimi*, Gabiś, agi_82, ajako, kkotek, dosiado, SaTine, ainuzi83, kurczaczek83, milenaw, Vall, the_rose, Elcik, aniuska25, Ania P., Yukari-chan, Lara_Croft i guziczka bardzo dziękuję za wszystkie ciepłe słowa! Przepraszam za trzymanie Was w nieświadomości relacyjno-zdjęciowej, ale wczoraj nie było mnie w pracy, a tylko tu mam internet :( Ale już nadrabiam - zdjęcia wgrywają się na fotosiku, tylko czemu tak wolno...  :nerwus:

Offline aniuska25 Kobieta

No to się chyba wreszcie doczekamy dalszego ciągu  :skacza: :skacza:

Offline ricardo Kobieta

Jestem i ja :)

Wkręcająca opowieść czekam na dalszy ciąg :)

I oczywiście wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia :)

Offline stewe_griffin Kobieta

super początek  :skacza: :skacza: :skacza:

czekamy z niecierpliwością na viag dalszy  :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot:

Offline Kasia-Wrocław Kobieta

SOBOTA - THE BIG DAY

Plany na sobotę:
- wstać :)
- śniadanko
- pojechać do Lubczyny rozstawić na przystrojonych stołach winietki dla Gości i zawieźć nasze rzeczy, bo nocleg po weselu mamy zapewniony
- prysznic
- 10:00 fryzjer
- 12:00 makijaż
- 14:30 ubieranie
- 15:00 błogosławieństwo
- 15:30 wyjazd
- 16:00 Ślubik! :)

Przez ostatnie dwa tygodnie przed ślubem była piękna pogoda, więc stwierdziłam, że nie będę wystawiać butów na oknie. Ale w momencie, kiedy upał bardzo dawał się we znaki, postanowiłam, że jednak je postawię, to może upały zelżeją. Budzę się w sobotę rano, patrzę na niebo, a nieba brak! Same chmury... Ale nie pada! Jest dobrze, jest dobrze...
Obudziłam się oczywiście wcześniej niż budzik, śniadanie ledwo dziubnęłam... ciekawe dlaczego :) Zaczęliśmy się zbierać, bo plan napięty, a do 10-tej niewiele czasu. Zanieśliśmy wszystkie tobołki do auta, moje 2 dziewczyny czekały na mnie i Marcina na zewnątrz domu, a nas nie ma... Po dosłownie 5 minutach pojawiły się nasze postacie na horyzoncie. Dziewczyny później nam mówiły, że jak zobaczyły nasze miny i impet, z jakim trzasnęła furtka w ogrodzeniu, to zamarły w samochodzie. Wsiedliśmy. Ciszę przerwało siarczyste k... mać i Marcin wysiadł. Co się stało? Jedno słowo - teściowa...

Offline Gemini Kobieta

Matko jedyna, twoją relację czyta się lepieju niż niejedną książkę

Czekam na więcej :tupot: :tupot: :tupot:

No i oczywiście ogromne gratulacje!!! :uscisk: