e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Kiedy powinna być pierwsza spowiedź przedślubna?  (Przeczytany 892 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline nessie

  • nowicjusz
Kiedy musi być pierwsza spowiedź przedślubna? Mój narzeczony miał pecha do
spowiedników i odwleka jak może przystapienie do pierwszej spowiedzi
przedślubnej. Protokół spisaliśmy pod koniec maja, ślub 1 września, już
początek lipca, a on nie przystapił jeszcze do pierwszej spowiedzi. Ja
poszłam od razu i mam z głowy. Myślicie, że to będzie problem? On jest
cżłowiekiem, który nie znosi się spieszyć, wszystko robi w swoim tempie i
zdąża, nie znosi popędzania, więc nie chce go naciskać w tak delikatnej
kwesti. Wiem, że chce, ale się boi, poza tym mówi, że chce się dobrze
przygotować, przemysleć wszystko i potrzebuje na to przynajmniej jednego
spokojnego dnia, a o taki trudno, bo w pracy ma kołowrót, pracuje po 10-11
godzin, także w weekendy i ma na głowie milion innych trudnych,
czasochłonnych spraw. Boję się, że jak pokaże ksiedzu kartkę z lipcową datą
pierwszej spowiedzi to będą problemy.....

Offline Barbart Kobieta

  • uzależniony
ja tez mam ślub we wrzesniu i zadne z nas nie bylo jeszcze do spowiedzi...

szczerze mówiąc to w ogole na razie o tym nie myśle

ja tez miałam nieciekawe sytuacje ze spowiednikami dlatego najczęsciej spowiadam się w obcej parafii gdzie nikt mnie nie zna i ja nie znam, wówczas mogę spokojnie i szczerze sie wyspowiadać

może to jest sposob by twój luby poszedl do tej pierwszej spowiedzi ?

Offline Madzialena Kobieta

  • Prawdziwie kochasz wtedy, kiedy nie wiesz dlaczego...
  • maniak
  • data ślubu: 17.09.2005r.
no co Wy dziewczyny... jaka czerwcowa czy lipcowa spowiedź, przy wrześniowym ślubie?? ???

 pierwsza sprawa, którą musicie wziąć pod uwagę: mieszkacie razem, czy osobno??
  1) jeśli osobno:
 -pierwsza spowiedź na miesiąc przed ślubem, czyli przy ślubie 1 września, to spowiedź koło 30 lipca a 5-sierpnia
-druga spowiedź na dzień przed śłubem

  2) jeśli razem:
- to macie tylko JEDNĄ spowiedź, na dzień przed ślubem...


ot wszystko.. macie czas, nie stresujcie się tak  ;D

Offline Barbart Kobieta

  • uzależniony
dzięki Madzialena

wlasnie ja bylismy na zapowiedzi ksiądz gadal, że skoro mieszkamy razem to mamy tylko jedna spowiedz, ale trudno mi bylo w to uwierzyć

ale w takim ukladzie to już w ogole nie mam zamiaru sie tym przejmować

bardzo dziekuje Ci jeszcze raz za info

pozdrawiam

Offline Madzialena Kobieta

  • Prawdziwie kochasz wtedy, kiedy nie wiesz dlaczego...
  • maniak
  • data ślubu: 17.09.2005r.
a widzisz... a przed samym ślubem to narzeczony będzie stremowany właśnie ślubem, weselem, więc i spowiedź przyjdzie mu łatwiej  ;D  także pociesz go, że ma tylko jedną   :taktak:

Offline Ka_śka Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 06.09.2008
A czy mogłybyście mi powiedzieć dlaczego jak się razem mieszka to jest tylko jedna spowiedź? A jak osobno to diwe? My mieszkamy razem już dość długo i ja szczerze mówiąc myślałam że będą z tego powodu tylko kłopoty, no bo wiecie jakie Kościół ma do tego podejście. A tu się okazuje że nawet jakieś fory będziemy mieć  :o
Ja to myślałam, że jak ksiądz usłyszy, że mieszkamy razem to z krzykiem powie, że nam ślubu nie daje czy coś w tym stylu. Ogólnie strasznie się stresuję tą kwestią...

Offline Jagna77 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.04.2007 *WIELKANOC*
Ka_śka kosciol uwaza ,ze jesli mieszkasz razem ze swoim mezczyzna to nie ma sensu przystepowac do 1-szej spowiedzi bo i tak nadal bedziesz zyla w grzeczu i jak ksiadz ma dac Ci rozgrzesznie gdy ty nadal bedziesz mieszkala z nim . Dlatego przystepujesz do 2-giej tuz przed slubem i dostajesz rozgrzeszenie  :)

 Nam ksiadz mowil ,ze  do tej 2-giej mozemy przystapic nawet kilka dni przed slubem ale pod warunkiem ,z enie bedziemy wspolzyli do czasu slubu bo wtedy spowiedz nie bedzie wazna .

Offline Ka_śka Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 06.09.2008
Trochę to dziwne dla mnie, takie udawane... Nie lepiej uznać, że mieszkanie razem jest w porządku i wtedy nie robić żadnych takich rozróżnień, albo w drugą stronę - stwierdzić, że absolutnie nie, no i wtedy też się tego trzymać. Wiem, że to dla mnie lepiej, bo przynajmniej ślub dostanę, ale naprawdę nie rozumiem tego udawania, nie mam jakoś poczucia winy i nie uważam żebym grzeszyła mieszkając z Narzeczonym. Dlatego nawet ciężko mi się z tego spowiadać... Ech, czy ludzie muszą zawsze tak wszystko utrudniać???  :(

Offline Barbart Kobieta

  • uzależniony
A czy mogłybyście mi powiedzieć dlaczego jak się razem mieszka to jest tylko jedna spowiedź? A jak osobno to diwe? My mieszkamy razem już dość długo i ja szczerze mówiąc myślałam że będą z tego powodu tylko kłopoty, no bo wiecie jakie Kościół ma do tego podejście. A tu się okazuje że nawet jakieś fory będziemy mieć  :o
Ja to myślałam, że jak ksiądz usłyszy, że mieszkamy razem to z krzykiem powie, że nam ślubu nie daje czy coś w tym stylu. Ogólnie strasznie się stresuję tą kwestią...

Ja tez myslałam, że bedziemy mieć z tego powodu problem, ale ksiądz nas miło zaskoczył :)

I sądzę, że kler sie w końcu opamiętał.
To nie te czasy kiedy się cnote do ślubu trzymało i mlodzi z daleka od siebie byli.

Jakby byli tak strasznie przeciwni to ludzie olaliby śluby.
I tak juz sporo mlodych żyje bez papierka....
A prawda jest taka, że to dla nich kasa każdy ślub.

A jeśli chodzi o moją intymność to nie mam zamiaru się księdzu z niczego tłumaczyć i tyle !


Offline Joasia Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 04.08.2007
nam ksiądz powiedział, ze pierwsza spowiedź zaraz po zgłoszeniu się na zapowiedzi, ale nie póxniej niż tydzień przed slubem. A druga spowiedź dzień przed  :)

Offline Gosia-oosta Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.06.2007
my bylismy raz na tydzien przed ślubem.....ale podpisy mieliśmy dwa....

Offline Joasia Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 04.08.2007
w sumie też moglibysmy nie iśc na drugą, bo proboszcz nie wpisuje daty, ale my chcemy iść dzień przed. Po prostu tak czujemy...