e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: CO ZA KOSZMAR!!!  (Przeczytany 5157 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline u-lenka Kobieta

  • Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać. *****
  • użytkownik
  • Total likes: 0
CO ZA KOSZMAR!!!
3 Lipca 2007, 16:20
Jestem kobietą szczęśliwą.
 Rano wstaję razem z moim mężem i gdy on goli się w łazience, przygotowuję mu pożywne kanapki do pracy.
 Potem, gdy całuje mnie w czoło i wychodzi, budzę naszą piątkę dzieciaczków, jedno po drugim, robię im zdrowe śniadanie i
 głaszcząc po główkach żegnam w progu, gdy idą do szkoły.  Zaczynam sprzątanie. Odkurzam, podlewam kwiatki, nucąc wesołe piosenki.
 Piorę skarpetki i gatki mojego męża w najlepszym proszku, na który stać nas dzięki pracy Mojego męża, i rozwieszam je na sznurku na
 balkonie.
 W międzyczasie dzwoni często mamusia mojego męża i pyta o  zdrowie Swojego dziubdziusia.  Teściowa jest kobietą pobożną i katoliczką,
 znalazłyśmy wiec wspólny punkt widzenia. Po miłej rozmowie, jeśli  już skończyłam pranie i sprzątanie, które dają mi tyle radości i poczucie
 spełnienia się w obowiązkach, idę do kuchni i przygotowuję smaczny obiad dla naszego pracującego męża i ojca, który jest podporą naszej rodziny
 i dla naszych pięciu pociech. 
 Kiedy już garnki wesoło pyrkoczą na gazie, a mieszkanie jest czyste, pozwalam sobie na chwilę relaksu przy płycie z Ojcem Świętym i robię na
 drutach sweterki i śpioszki dla naszej szóstej pociechy, która jest  już w drodze, a którą Pan Bóg pobłogosławił nas mimo przestrzeganego
 kalendarzyka, co jest jawnym znakiem Jego woli.
 Nie włączam telewizji, ponieważ płynący z niej jad i bezeceństwo mogłyby zatruć wspaniałą atmosferę naszej katolickiej rodziny.
 Czasami haftuję tak, jak nauczyłam się z kolorowego pisma dla katolickich pań domu, albowiem kobieta nie umiejąca haftować nie
 może się w pełni spełnić życiowo.
 Kiedy moje dzieci wracają ze szkoły radośnie świergocząc, wysłuchuję z uśmiechem, czego dziś nauczyły się w szkole.
 Opowiadają mi o lekcjach przygotowania do życia w rodzinie, których udziela im bardzo miła pani z przykościelnego kółka różańcowego.
 Córeczki proszą, abym nauczyła je szyć, ponieważ chcą być prawdziwymi kobietami, nie zaś wynaturzonymi grzesznicami z okładek
 magazynów, chłopcy natomiast szepczą na ucho, że na pewno nigdy nie popełnią tego strasznego grzechu, który polega na dotykaniu samych
 siebie, ani nie będą oglądać zdjęć podsuniętych przez samego Szatana. Karcę ich lekko za wspominanie o rzeczach obrzydliwych,
 lecz jestem szczęśliwa, że wczesne ostrzeżenie uchroni moich dzielnych chłopców przed zboczeniem i abominacją. Mój maż wraca z
 pracy po południu. Witamy go wszyscy w progu, poczym myje on ręce i zasiada do posiłku, a ja podsuwam mu najlepsze kąski, aby zachował
 siłę do pracy.
 Potem mój mąż włącza telewizor i zasiada przed nim w poszukiwaniu relaksu, a ja zmywam talerze i garnki i zabieram jego skarpetki do
 cerowania, słuchając z uśmiechem odgłosów meczu sportowego w telewizji.  Wieczorem kąpię nasze pociechy i kładę je spać. Kiedy
 wykąpiemy się wszyscy, mój mąż szybko spełnia swój obowiązek małżeński, ja  zaś przeczekuję to w milczeniu, ze spokojem i
 godnością prawdziwej katoliczki, modląc się w myśli o zbawienie tych nieszczęsnych istot, które urodziły się kobietami, ale którym
 lubieżność Szatana rzuciła się na mózgi, które w obowiązku szukają wstrętnych i grzesznych przyjemności. Zasypiam po długiej modlitwie
 i tak mija kolejny szczęśliwy dzień mojego życia.

 

A teraz pytanie za 100 punktów - co to k....... jest ?
 

Odpowiedź poniżej.
 

FRAGMENT Z KSIĄŻKI: "Przygotowanie do życia w rodzinie" - autor Maria Ryś - podręcznik dla gimnazjum i szkoły ponadgimnazjalnej o
 miłości, małżeństwie i rodzinie - zaaprobowany  przez MEN i opłacony z Twoich podatków.   
Cena detaliczna 12pln

 :szczeka: :szczeka: :szczeka: :szczeka: :szczeka: :szczeka: :szczeka: :szczeka: :szczeka: :szczeka: :szczeka: :szczeka: :szczeka: :szczeka: :szczeka: :szczeka: :szczeka: :szczeka: :szczeka: :szczeka: :szczeka: :szczeka: :szczeka: :szczeka:


I co Wy na to KOBIETKI?? Hmmm że tak sie delikatnie wyrażę: PRZEGIELI   ;D ;D ;D
A może macie inne zdanie na ten temat??

Offline KAHA Kobieta

Odp: CO ZA KOSZMAR!!!
3 Lipca 2007, 16:28
SZOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! SŁÓW BRAKUJE!!!!!!!!!!!!!!!!!

Offline *Ewelina* Kobieta

Odp: CO ZA KOSZMAR!!!
3 Lipca 2007, 16:39
WoW zatkalo mnie.

Offline u-lenka Kobieta

  • Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać. *****
  • użytkownik
  • Total likes: 0
Odp: CO ZA KOSZMAR!!!
3 Lipca 2007, 16:41
Podejrzewałam, że nie będę jedyna w szoku  ;D ;D ;D




Offline Kasiq Kobieta

Odp: CO ZA KOSZMAR!!!
3 Lipca 2007, 16:53
Nam o tym wycowawczyni mówiła z przekąsem jak byłam w liceum czyli jakieś 6 lat temu- nic tylko wziąć ten sznur od żelazka i ....


Offline jejku-rety Kobieta

Odp: CO ZA KOSZMAR!!!
3 Lipca 2007, 17:08
Jestem pod wrażeniem. Ja nie chcę być szczęsliwa!

Odp: CO ZA KOSZMAR!!!
3 Lipca 2007, 17:33
 :mdleje: :pogrzeb: :mdleje: Bez komentarza...

Offline MISIEK Mężczyzna

  • Nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej
  • zapaleniec
  • Total likes: 0
Odp: CO ZA KOSZMAR!!!
3 Lipca 2007, 19:06
a może ten podręcznik Panu Giertychowi podrzucili nawiedzenii kosmici  ???  :protestuje:

Offline mizia Kobieta

Odp: CO ZA KOSZMAR!!!
3 Lipca 2007, 19:24
o fak!!
to ja muszę stwierdzić, że jestem bardzo, ale to baaaardzo nieszczęśliwą kobietą !!  ;)

Offline *Mimi* Kobieta

Odp: CO ZA KOSZMAR!!!
4 Lipca 2007, 00:15
Cytuj
mój mąż szybko spełnia swój obowiązek małżeński, ja  zaś przeczekuję to w milczeniu, ze spokojem i godnością prawdziwej katoliczki, modląc się w myśli o zbawienie tych nieszczęsnych istot, które urodziły się kobietami, ale którym lubieżność Szatana rzuciła się na mózgi, które w obowiązku szukają wstrętnych i grzesznych przyjemności.
nienormalne - czegoś tu nie rozumiem

Offline Yukari-chan Kobieta

Odp: CO ZA KOSZMAR!!!
4 Lipca 2007, 00:58
o boże! Czytając to przez cały czas byłam pewna, ze to kolejna z tych historyjek stworzonych przez portale typu JoeMonster... i SZOK!

Kto to w ogóle zaaprobował ? Boże.... brak mi słów!

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Odp: CO ZA KOSZMAR!!!
4 Lipca 2007, 09:11
Dla mnie ten tekst to głupi żart, jeśli coś takiego znalazło się w jakimkolwiek podręczniku to chyba tylko, jako farsa...innych słów nie mam. Wystarczy się dobrze "wczytać", tekst tego typu

Cytuj
dla naszej szóstej pociechy, która jest  już w drodze, a którą Pan Bóg pobłogosławił nas mimo przestrzeganego
 kalendarzyka, co jest jawnym znakiem Jego woli

jest wręcz niemożliwy - przecież kościół promuje NPR, a kalendarzyk to typowo laickie określenie metod naturalnych; określenia tego używają najwięksi przeciwnicy metod naturalnych, którzy o ich stosowaniu pojęcia bladego nie mają....
« Ostatnia zmiana: 4 Lipca 2007, 09:14 wysłana przez Maja »

Offline .monia. Kobieta

Odp: CO ZA KOSZMAR!!!
4 Lipca 2007, 09:55
:drapanie: w takim razie ja jestem baaardzo nieszczęśliwa  ;)

Offline .:Anka:. Kobieta

Odp: CO ZA KOSZMAR!!!
4 Lipca 2007, 10:02
ten tekst naprawdę znalazł się w podręczniku??
bo jakoś ciężko mi w to uwierzyć
przecież nikt poważny nie mógłby zatwierdzić tego jako podręcznika szkolnego :dno:

a.katarzyna

  • Gość
Odp: CO ZA KOSZMAR!!!
4 Lipca 2007, 10:28
mi to zakrawa żartem - wyszukanym w ogromnej skarbnicy wiedzy, nie zawsze zgodnej z realem, którą jest internet.

autor tam nawet nie postarał się o spójność zdań ;)

Offline Barbart Kobieta

Odp: CO ZA KOSZMAR!!!
4 Lipca 2007, 12:30
mi to zakrawa żartem - wyszukanym w ogromnej skarbnicy wiedzy, nie zawsze zgodnej z realem, którą jest internet.

dokładnie tak samo myśle

nię sądzę by takie bzdury ktoś dopuścił do podręczników - byłoby to chore !

już bym chyba na dobre straciła wiarę w polityków

Offline u-lenka Kobieta

  • Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać. *****
  • użytkownik
  • Total likes: 0
Odp: CO ZA KOSZMAR!!!
4 Lipca 2007, 12:56
No coż dziewczyny, dostałam w swoje łapki taki tekst więc postanowiłam podzielić się nim z Wami.. a czy jest to żartem
wyszukanym w ogromnej skarbnicy wiedzy, nie zawsze zgodnej z realem, którą jest internet.


szczerze mówiąc - mam nadzieję, bo gdy pomyśle że w przyszłości moje dzieci miałyby wciskane podobne bzdury do głów to .. BRAK SŁÓW!

Offline Yukari-chan Kobieta

Odp: CO ZA KOSZMAR!!!
4 Lipca 2007, 15:27
Cytuj
nię sądzę by takie bzdury ktoś dopuścił do podręczników - byłoby to chore !

Szczerze ? Widząc to co się teraz w kraju dzieje, jestem skłonna w to uwierzyć.

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Odp: CO ZA KOSZMAR!!!
4 Lipca 2007, 15:38
Dziewczyny, zastanówcie się - w tym tekście jest cała masa błędów merytorycznych, a poza tym styl, w jakim został on napisany skłania raczej to niezaakceptowania przez miłościwie nam panujących ;) wg mnie to jest marna przeróbka :-\

Offline KAHA Kobieta

Odp: CO ZA KOSZMAR!!!
4 Lipca 2007, 17:14
Jestem kobietą szczęśliwą.
 Rano wstaję razem z moim mężem i gdy on goli się w łazience, zapalam sobie porannego papieroska i piję przygotowaną przez niego aromatyczną kawusie. Potem razem przygotowujemy sobie smaczne sniadanko. Czasami jednak zamiast śniadanka serwujemy sobie strawę cielesną ;).
 Potem razem wychodzimy do pracy komentujac po drodze “ranne wypadki”.
 
Przed wyjściem do pracy wrzucam do pralki NASZE ciuchy, wyprane wyjmę i wywieszę jak wrócę , pralka jest zamknieta...więc pranie nie ucieknie. I mam w nosie, co na takie “traktowanie” prania powiedziałaby moja mama. Nie mam zamiaru wstawiać prania po pracy, bo nie bedę nad pralka śleczeć do 23.
 Gdy dzwoni moja teściowa i nie ma w poblizu mojego męża...nie odbieram, bo wyczerpały mi sie już odpowiedzi na pytanie “a kiedy zostane babcią?”.  Poza tym ona nie wie, że za kazdym razem, kiedy odbierze mój maż a ona chce ze mna rozmawiać, to zawsze stoje obok, ale nigdy mnie nie ma - dla niej ;).  Teściowa jest kobietą - tego odmówic jej nie mogę.
 Niestety nie znalazłysmy wspólnego punktu widzenia - ona twierdzi, że jej syn jest jej, a ja twierdzę , że mój.
Co do obiadu, w tygodniu - po pracy czesto jemy cos na szybko, ciekawe co moja teściowa powiedziałaby na “parówki z wody” serwowane jej synowi na obiadek.  Mam to w nosie. Nie powiem - uwielbiam gotować i w kazda niedziele kuchnia jest moim królestwem.
 Kiedy już garnki wesoło pyrkoczą na gazie, a mieszkanie jest czyste (sprzata on, ona - gotuje, za zgodą i zadowoleniem obu stron) pozwalam sobie na chwilę relaksu , szanowny małżonek robi smaczne drinki z lodem i sacząc je powoli wspólnie ogladamy zdjecia z naszej powiedzmy “małżeńskiej gimnastyki”.
Niestety nie stosuje kalendarzyka małżeńskiego i pewnie dlatego Pan bóg nie pobłogosławił mnie jeszcze pociechą.
 Jak tylko wchodze do domu włączam telewizor, taki odruch, czy ogladam czy nie - musi grac, no chyba , że odbiera tylko TV Niepokalanów - wtedy przerzucam sie na radio- ponieważ płynący z niej jad i bezeceństwo mogłyby zatruć wspaniałą atmosferę naszej rodziny.
 Czasami staje przed szafą i wyjmuje z niej rózne fatałaszki -  tak, jak nauczyłam się z kolorowego pisma dla  pań i paraduje w nich przed moim męzem ku jego uciesze , albowiem kobieta powinna byc atrakcyjna dla swojego męza.
 Szczęśliwa i pożądana może się w pełni spełnić życiowo.
Kiedy mój mąż włącza telewizor i zasiada przed nim w poszukiwaniu relaksu,  ja najcześciej wychodze do przyjaciółki na babskie ploty.
Po powrocie zmywam talerze i garnki.  Jesli znajde jakaś dziurawą skarpetę męża - wywalam ją do kosza..Odgłosy meczu sportowego w telewizji kwituje zawsze tym samym - “kochanie, czy możemy obejrzeć cos innego?”.
Kiedy juz sie wykapiemy, mój mąż delikatnie przytula sie do mnie i szepcze do ucha piekne słowa, ja  zaś odwzajemniam sie tym samym. Razem zasypiamy. Współczuje tym wszystkim kobietom, które nie znają dotyku ukochanego męzczyzny, nie wiedza co to roszkosz i pożądanie. Nasz spokojny sen czasami przerywa sąsiadka, która krzyczy na męża, że nie zmówił wieczornej modlitwy. Ale ona jest usprawiedliwiona - prowadzi kółko rózańcowe w pobliskiej parafii. Ot - zboczenie zawodowe.



No cóż....jestem SZATANEM, wyślijcie mnie do piekła.

Offline a1515

Odp: CO ZA KOSZMAR!!!
4 Lipca 2007, 17:33
KAHA chcę żebyś to Ty uczyła w przyszłości moje dzieci przygotowania do życia w rodzinie ;), wyszłyby na ludzi  ;D

Eva*

  • Gość
Odp: CO ZA KOSZMAR!!!
4 Lipca 2007, 18:54
jeśli minister Giertych będzie dalej sprawował owe stanowisko to ja moich dziecii do szkoły nie wysle....

KAHA jeśli bedziesz kiedyś uczyła przygotowania do życia w rodzinie to daj znać zapiisze córkę do szkoły w której uczysz :)

Offline u-lenka Kobieta

  • Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać. *****
  • użytkownik
  • Total likes: 0
Odp: CO ZA KOSZMAR!!!
5 Lipca 2007, 14:20
:brawo_2:  Brawo KAHA  :brawo_2:




Offline goni@ Kobieta

Odp: CO ZA KOSZMAR!!!
5 Lipca 2007, 18:49
Cytuj
Powyższy tekst jest oczywiście parodią, choć oddającą całą mentalność katolickiego oglądu powyższych kwestii — w sposób jaskrawy i bez sofistyki. Tekst został wysłany przez Saddie (Małgorzata Lewicka) na grupę usenetową pl.rec.hihot w styczniu 2000

Mam tą książkę i nie ma tam, ani jednego podawanego tutaj zadania.  ;)
Ta książka jest napisana w całkowicie innym duchu.
 Autorom tego tekstu, chodziło tylko o  zabawę i udało im się to  ;D ;D

P.S.Meila o tej treści dostałam ok 3 lata temu, jak o Panu Giertychu jeszcze nie było słychać  ;)
Ale tekst zabójczy, przyznaję  ;D

Offline Barbart Kobieta

Odp: CO ZA KOSZMAR!!!
5 Lipca 2007, 21:05
KAHA przerobilas to genialnie i pod tym sie moge podpisać :D :brawo:

Ja tez tak się staram żyć i moj G. jest jaknajbardziej za :)

Co do obiadu, w tygodniu - po pracy czesto jemy cos na szybko, ciekawe co moja teściowa powiedziałaby na “parówki z wody” serwowane jej synowi na obiadek.  Mam to w nosie. Nie powiem - uwielbiam gotować i w kazda niedziele kuchnia jest moim królestwem.
(...)
Kiedy mój mąż włącza telewizor i zasiada przed nim w poszukiwaniu relaksu,  ja najcześciej wychodze do przyjaciółki na babskie ploty.
Po powrocie zmywam talerze i garnki.  Jesli znajde jakaś dziurawą skarpetę męża - wywalam ją do kosza..Odgłosy meczu sportowego w telewizji kwituje zawsze tym samym - “kochanie, czy możemy obejrzeć cos innego?”.
Kiedy juz sie wykapiemy, mój mąż delikatnie przytula sie do mnie i szepcze do ucha piekne słowa, ja  zaś odwzajemniam sie tym samym. Razem zasypiamy.

To mi sie najbardziej spodobało ;D

Co prawda jeszcze nie mąż ale mieszkamy razem, więc... ;D

No cóż.... ja też jestem SZATANEM, wyślijcie mnie do piekła  :hopsa:

Offline Anjuschka Kobieta

Odp: CO ZA KOSZMAR!!!
17 Sierpnia 2007, 11:59
KAHA brawo..... Ty to masz talent :)

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 04.06.2005
Odp: CO ZA KOSZMAR!!!
17 Sierpnia 2007, 18:48
to nie do końca farsa.. w któreś z książek z przystosowania do zycia i seksuologii dla szkoł była wzmianka o higienie kobiet podczas  @.. co było.. cos tam o  woreczkach z piaskiem zamiast podpasek..  :-\