e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: I ja też doczekam się w końcu tego dnia... 01-09-07  (Przeczytany 7433 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Bernadetka Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 01-09-2007
Tak się nieszczęśliwie złożyło, że moja "seteczka" to w rzeczywistości 64 dni do Wielkiego Dnia, chciałam wyczekać do 100 ale dokładnie wtedy wypadły mi egzaminy i musiałam to odłożyć, potem jeszcze wyjazd służbowy do Polski no i w końcu jestem i zaczynam swoje odliczanko.

Ale mogę powiązać dzisiejszą datę z datą zaręczyn i powstaje okrąglutka liczba 500, czyli 500 dni odkąd jesteśmy zaręczeni i od tego zacznę.
Mało może oryginalne, ale za razem bardzo popularne są zaręczyny w Dzień św. Walentego no i właśnie 14 lutego 2006 r. zostałam totalnie zaskoczona przez Jarka oświadczynami. Ale od początku...
Nic specjalnego na ten dzień nie planowaliśmy, jak zwykle kawka i ciastko w jakimś lokalu (no właśnie nawet nie było rezerwacji) a potem kino, na szczęście chociaż bilety do kina można rezerwować przez internet, bo by też tego nie było. Późno kończyłam wtedy zajęcia (to był ostatni rok studiów), jeszcze polazłam do koleżanki robić sprawozdanie (czytaj plotkować :-[) cały czas myśląc, że wystarczy mi na wszystko czasu. Do domu wróciła i się nagle zaczęło pospieszanie (mieszkaliśmy z moimi rodzicami), na domiar tego siostra wróciła z pracy ekscytując się jakąś bluzą w Galaxy, że zamierzaliśmy na tę kawkę iść do Cafe 22 zaproponowałam siostrze podwiezienie w końcu to rzut kamieniem. Tak się uparłam, że ani Jarek ani Marta nie mogli mnie przekona, że może ją sobie kupić następnego dnia, zeszliśmy na parking i okazało się, że równie uparta jestem jak głupi, bo dzień wcześniej zostawiłam włączone światło w samochodzie. Po 15 min. przyjechała wezwana taxówka, pan zgodził się podłączyć nasz akumulator do swojego i autko odpaliło, ale Jarek już miał rączki po nadgarstki brudne ;D Marta uporczywie chciała wracać do domu, ale skutecznie ją powstrzymała, na pożegnanie taksówkarz rzucił tylko zdanie do Jarka: "by zastanowił się czy warto dziś wychodzić z domu" (po zaręczynach chciałam odnaleźć tego Pana chyba bym go udusiła, a Jarka wycałowałam że się nie przejął tymi słowami) no ale nie koniec pod Galaxy zdecydowałam że już i tak nie mamy czasu na kawę więc idziemy zobaczyć tę bluzę siostra przejęta już bez większego zastanawiania ją w pośpiechu kupiła a Jarek odzyskawszy humor po pożegnaniu siostry zaciągnął mnie do Cafe 22, dalej szczęścia nie mieliśmy miejsca wolnego nie było (a to szczególne dla nas miejsce pierwszej randki) niewiele myśląc zeszliśmy na dół do kawiarni hotelu Radisson. Jarek się zakręcił, kazał mi coś dla niego wybrać a sam niby poszedł myć ręce, tymczasem mnie wciągnęło wyskubywanie kociej sierści ze swetra  ;D nagle przyszła kelnerka i Jarek, pierścionek znalazłam chwilę później pod szklanko - filiżanką minę miała tak głupią, że Jarek mnie do dziś parodiuje, a do tego sądzę że jest trochę rozczarowany moją reakcją, bo zamiast rzucić się mu w ramiona czy chociaż ucałować chwyciłam się za głowę rozsiadłam w fotelu a pierścionek dusiłam dłuższy czas w dłoni, nawet nie jestem pewna czy wypowiedziałam tak.
No co wieczorem się wyjaśniło, siostra z Jarkiem pierścionek wybierała wszystkim domownikom wypaplała tylko ja nic nie wiedziałam, przez co mam do dziś pretensje małe jak mogli mnie wypuścić z domu tak jak wyglądałam.
Potem się od razy kłopoty rozpoczęły, bo pierścionek był rozmiaru 15 ja noszę 8, w sklepie obiecali wymienić, ale jak się potem okazało nawet w renomowanych salonach jubilerskich obietnice są rzucane by tylko klienta zwabić. Pierścionek wymienili, ale musiałam się nauczyć nosić -> pilnować by nie zgubić nr 10, w innym przypadku mogłam tylko wybrać inny model z bogatej oferty owego salonu. A muszę się pochwalić Jarek wstrzelił się w 100% w mój gust i ani się mi śniło go zmieniać, już niemówiąc że nie wyobrażam sobie jak można wymienić pierścionek zaręczynowy.
No ale nic koniec cz. pierwszej w nagrodę za przebrnięcie przez moje wypociny wklejam kilka zdjęć najbardziej aktualnych, potem będą trochę mniej :)







Pozdrawiam i zapraszam do odwiedzania, na pewno gwarantuję dużą ilość zdjęć  ;D

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
No to melduje się na sam początek i obiecuje w miare możliwości być stalą czytelniczką :)


Piękna z Was para - i widze jakas fajna sesyjka byla - ;D

Offline katarzyna_84 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2.8.2008
 :hello: :hello: Fajna z Was para  :)

Offline ricardo Kobieta

  • Patrycja
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.09.2007
Obowiązkowo jestem i ja  :hello: nie mogłam tego przegapić!!

Jesteście przepiękną parą!! Ślicznie razem wyglądacie!!

Offline gosiaczekk Kobieta

  • Chuck Norris
Ja też się melduję. Powiem szczerze, że ostatnio myślałam czy i kiedy zaczniesz tworzyć swoje odliczanko. Dzisiaj patrzę, a tu już jest :)

Offline epox Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 18.08.2007 ... podejście x uda sie?...
 :hello:  przyczłapałam  :los:

Offline Bernadetka Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 01-09-2007
Powiem szczerze, że ostatnio myślałam czy i kiedy zaczniesz tworzyć swoje odliczanko. Dzisiaj patrzę, a tu już jest :)
Ja też o Tobie czasem myślę - zawsze kiedy jestem na os. Zachód, mój Jarek tam się wychował jego rodzice cały czas tam mieszkają, więc i my też  ;D czasem. A w ogóle podczytuję Twoją relację w bebikowie i wracam do zdjęć z pięknej relacji ślubnej, ahhh ten DH.

Obowiązkowo jestem i ja  :hello: nie mogłam tego przegapić!!
Bardzo liczyłam na Twoje odwiedziny ;)

Vall, Katarzyna_84
witam i bardzo dziękuję za odwiedziny, no i wszystkim za komplementy, strasznie jestem podekscytowana relacją, czy to normalne :drapanie: wcześniej już planowałam jak zacznę o czy napiszę a tu weny brak jutro przeczytam to powyżej i się pewnie zapadnę pod ziemię, ale nic koniec marudzenia, bo ostatnio w tym jestem najlepsza.
Co do tej urody to nie jest u mnie tak na co dzień, zwykle (tutaj gdzie jestem) rano umyję włosy, rozczeszę i wychodzę do pracy, bo jest za gorąco na suszarkę itp. Ostatnio jechałam do Polski, chciałam wyglądać wyjątkowo (by tata się o mnie nie martwił, wiecie jak to jest z tatusiami, mój ogląda mnie z każdej strony, a sądzę że ma też ochotę mnie zważyć czy może nie schudłam, by mieć pewność że jem) ale wracając do tematu: makijaż, wyprostowane włoski i nie obyło się od komentarzy w pracy, że wracam do Polski i się stroję, ale co tam niech gadają Polki najpiękniejsze są w Europie ;D


Offline katarzyna_84 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2.8.2008
Bardzo fajnie się "Ciebie" czyta, ale chciałam zaznaczyć, że posta o zaręczynach przeczytałam (nie ma powodu zapadać się pod ziemię, ani nic podobnego) i z chęcią przeczytałabym więcej  ;)
Może jakies podsumowanko tego co macie już z głowy na rozpoczęcie odliczanka :?:

Offline megan Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 4 sierpnia 2007
 :hello: :hello:
super ze zalozylas odlicznko  :skacza: :skacza:
bede zagladac do ciebie - w miare mozliwosci  :los: :los:
piekna z was para  :los:

Offline Bernadetka Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 01-09-2007
Może jakies podsumowanko tego co macie już z głowy na rozpoczęcie odliczanka :?:
Katarzyna_84 Czytasz w moich myślach, właśnie się miała za to zabrać tylko obeszłam jeszcze wątki innych forumek.
Ślub odbędzie się w Stargardzie Szczecińskim na os. Zachód w kościółku p.w. Miłosierdzia Bożego o godzinie 16:00.
Wesele w Dworku Hetmańskim w Koszewku (dla przypomnienia kilka zdjęć):







Z pozostałych spraw byłoby chyba łatwiej wymienić czego nie mamy, ale może nie mam świadomości, że o czymś zapomnieliśmy, więc sprawdźcie mnie proszę czy jest wszystko:
- świadkowie wybrani,
- zaproszenia już nawet rozesłane, część już potwierdzeń spłynęło na e-maila,
- sukienka od 13 stycznia już, zdecydowałam się od razu, na moje nieszczęście przy wyborze był Jarek, pojechaliśmy się tylko zapoznać z ofertą i zrobić sobie mała wycieczkę, a skończyło się na zakupie.
- garnitur, kamizelka i musznik zamówiona z materiału sukienki, brakuje koszuli,
- welon, szal już też czekają,
- buty oboje mamy,
- nauki przedmałżeńskie, poradnia rodzinna, protokół w kościele, zapowiedzi, USC - zaświadczenie tylko czeka w Stargardzie na odebranie opłacenie 84,00 zł,
- kwity dla rodziców, ozdoba na samochód, wiązanka dla mnie, świadkowej, i dziewczynek które mam nadzieję że będą miały odwagę iść przed nami,
- biżuteria, do której nie jestem do końca przekonana,
- mnóstwo bielizny nocnej od koloru do wyboru, bo obecnie w Madrycie są duże przeceny i zaszalałam,
- fryzjer, makijaż, pazurki itp. Salon Victoria na pl. Żołnierza, ale były przeboje, bo wcześniej się uparłam się na inną wizażystkę,
- samochód zarezerwowany na cały weekend,
- aaaa najpiękniejsze na świecie obrączki,
- kurs tańca, Bozia nam nie dała obojgu talentu musiała nas ktoś pchnąć to tańca,
- wybrany utwór na pierwszy taniec - Whitney Houston "You light up my life"
- kamerzysta,
- fotograf - zdjęcia powyżej są sesją narzeczeńską na próbę jak się będziemy czuć u naszej Pani fotograf,
- dj'ej,
- oprawa muzyczna mszy tylko jeszcze nie do końca dogadana,
- no i na koniec fajerwerki, które Jarek sobie zamarzył.
I chyba to wszystko, mam nadzieję ze niczego nie pominęłam. Zdjęcia poszczególnych rzeczy z czasem powklejam.


Offline katarzyna_84 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2.8.2008
A panieński i kawalerski planujecie :?:bo to też przecież ważna rzecz  ;)

Offline Bernadetka Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 01-09-2007
Panieńskie i kawalerskie :drapanie:
Panieńskiego sądzę, że nie będzie  :'( ale związane jest to z moim urlopem, zostało mi już nie dużo dni wolnych i zmuszona jestem wrócić do Polski na tydzień przed ślubem i tak jestem szczęśliwa, że Hiszpanie mają gratis dwa tygodnie zaraz po ślubie na podróż poślubną, gdyby nie to to pewnie i jej by nie było. A druga sprawa, że koleżanki moje też się porozjeżdżały i przyjadą na sam weekend ślubu, więc nie jestem pewna czy byłby sens jego organizowania, ale temat nie jest zamknięty jeszcze pomyślę, a tymczasem możecie mi podsunąć pomysły gdzie i jak go spędzić, jak wy robicie???
Kawalerski, to już inna sprawa, mam ja pomysł na organizację jego dla mojego J. Ze względu na to, że w połowie lipca Jarek przyjedzie do mnie i zostaje do 16 sierpnia (wiem, bo sama mu kupowałam bilety lotnicze  ;D muszę wyjaśnić, że ja jestem bardzo uporządkowaną osobą, wszystko planuję ze znacznym wyprzedzeniem) i że z zawodu jest marynarzem (teraz dokładnie, pękam z dumy, jest II oficerem) jego koledzy też zawsze gdzieś w morzu, tylko świadek potwierdził ostatecznie przybycie, ale i tak się o to zacznę modlić bo różnie z nimi bywa, najchętniej chłopaki by sobie zrobiły wieczorek na dzień przed, więc dla pewności by się odbył planuję mu coś tu zorganizować w połowie sierpnia. A pomysł jest bardzo hiszpański - mini corrida, Pan Młody jest torreadorem tylko byk jest młodziutki i w porównaniu z tymi z realnej corridy jest malutki, krzywdy się mu nie robi, Pan Młody jest uzbrojony tylko w kij ;D ponoć jest przy tym kupa śmiechu, grill itp. tylko ... no właśnie, problem jest w tym, że obarczyć organizacją tego musiałabym kolegów z pracy, a oni i tak mi już dostatecznie pomagają, dodatkowo jeszcze Jarka nie znają, a najbardziej mi głupio odbierać im ich czas wolny, te ich sjesty bardzo negatywnie wpływają na ich życie rodzinne dlatego weekendy spędzają z rodzinami (przez co ja znam ich teściów, rodziców, rodzeństwo, bo łączyli opiekę nade mną z normalnym życiem). Ale tak jak z panieńskim mam jeszcze trochę czasu, pomyślę i pogadam z kolegami co o tym myślą.
Tak jak wcześniej pisałam planuję w moim wątku wklejać dużo zdjęć, więc kolejne:


Jarek zaraził mnie miłością do j. Miedwie, o tej porze roku dużo czasu tam spędzałam, uwielbiam nasze rowerowe wycieczki w jego obrębie i marzenia o zamieszkaniu gdzieś tam.
Napisane: Czerwiec 30, 2007, 00:18:40
O kurcze bym znowu zapomniała  :Daje_kwiatka: epox i megan wybaczcie, że dopiero się z Wami witam :uscisk: dziękuję za odwiedziny i miłe słowa, zaglądajcie do mnie jak tylko możecie.

Offline Lara_Croft Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 4 sierpnia 2007
jestem i ja :skacza:
ślicznie razem wyglądacie :D i śliczna sala
"dobrze, iż rodzicielstwo to jest coś nieznanego tak do końca, bo gdyby człowiek miał świadomość, co traci przez to, że nie może mieć dzieci, to by tego chyba nie zniósł tak po ludzku."


Marcel - 8.01.2017

Offline Bernadetka Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 01-09-2007
Ogromnie się cieszę z Twojego przybycia Lara_Croft

ślicznie razem wyglądacie :D
bardzo się urodą różnimy, dokładnie tak samo jak charakterami, a jednak takie związki mają przyszłość...

Salą, całym dworkiem ja jestem nadal oczarowana, doczekać się nie może tego dnia, uwierzyć nie mogę że to już tak niedługo. Nasze przygotowania trwają już 15 miesięcy i wreszcie nadejdzie upragniony efekt końcowy.

Offline milenaw Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08-09-2007
I ja się melduję. Śliczna z Was parka. A dworek na ślub nieziemski. :taktak:

Offline Kllusia Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 1.09.2007
I ja pędzę się przywitać, bo 1 września jest dla mnie bardzo ważną datą  :przytul: Tym bardziej, że nawet godzina ta sama  :skacza:
Ale przede wszystkim chciałam powiedzieć, że jesteście bardzo urodziwą i sympatyczną parą  :brawo_2: Dworek zaś jest obłędny  :brawo_2:
Cieszę sie, że będę miała podgląd Waszych przygotowań - mam z czym porównywać  :brewki:
Bernadetko, a jaką wybrałaś oprawę muzyczną w kościele?

Offline Bernadetka Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 01-09-2007
milenaw witam serdecznie i przesyłam uściski

I ja pędzę się przywitać, bo 1 września jest dla mnie bardzo ważną datą  :przytul: Tym bardziej, że nawet godzina ta sama  :skacza:
a tak tak wiem, zaglądam do twojego wątku dot. przygotowań ślubnych córki, już tam pisałam że bardzo pozytywnie zazdroszczę Twojej córce mamy, moja niestety wykazuje dużo mniejsze zainteresowanie tym wydarzenie :'(

Dworek zaś jest obłędny  :brawo_2:
z tym się też zgadzam, w kółko oglądam prezentację DH i zdjęcia jakie mieliśmy okazję zrobić i dostać od forumek z okazji Walentynek spędzonych tam

Cieszę sie, że będę miała podgląd Waszych przygotowań - mam z czym porównywać  :brewki:
Bernadetko, a jaką wybrałaś oprawę muzyczną w kościele?
Wysłałam Jarka do Pana Darka z BPK (czy jakoś tak nazwa firmy), ale ten zamiast coś wybrać: instrumenty, utwory postanowił z powrotem mnie tym obciążyć  >:( ;D i tylko ograniczył się do zarezerwowania terminu, nasz szczęście usprawiedliwił się w bardzo sprytny sposób mówiąc, że za duży był wybór a wszystko się mu podobało i nie mógł podjąć ostatecznej decyzji, ale jego relacja w 2/3 dotyczyła pieska jakiego p. Darek ma więc mi ta historyjka jego śmierdzi podstępem ;) No i z tego względu sprawa ta musi poczekać do ostatniego tygodnia sierpnia lub jak mi się poszczęści do następnego wyjazdu służbowego do Polski.


Offline gosiaczekk Kobieta

  • Chuck Norris
Bernadetko ciekawa jestem twojej relacji z DH, bo sama tam miałam wesele :) Twoje zdjęcia przypomniały mi na nowo tę noc :)
Na pewno będziesz zadowolona, bo będzie pięknie!!! Aaaaa skoro slub macie w kościółku na moim osiedlu to mozesz się mnie spodziewać :) Nie przegapię takiej okazji. Mam nadzieję, że mój brzuchol do tego czasu jeszcze nie będzie mi przeszkadzał :)

Offline the_rose Kobieta

  • Prawdziwa miłość przenika tajemnice i samotność kochanej osoby, pozwalając jej zachowć swoje sekrety i pozostawia jej wewnętrzną wolność
  • uzależniony
  • data ślubu: 07.07.2007

Offline Olaa Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
I ja się melduję :D
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
i ja sie melduję!!

Offline Bernadetka Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 01-09-2007
Aaaaa skoro slub macie w kościółku na moim osiedlu to mozesz się mnie spodziewać :) Nie przegapię takiej okazji.
Zapraszam serdecznie, początkowo ślub miał być w Kościółku na Koszewku, ale przestraszyliśmy się jego wielkością, zaproszonych gości mamy 131 (z zapasem) no i już dziś wiemy że około 45 osób nie przyjedzie, a może być tylko jeszcze mniej :( ale sprawę wyjaśnię może później, bo nie chcę psuć sobie humoru "z samego rana" ;) A wracając do sprawy kościoła zupełnie nie było konieczności się martwić, teraz będzie nas garstka w tym w Stargardzie.

Mam nadzieję, że mój brzuchol do tego czasu jeszcze nie będzie mi przeszkadzał Smiley
Wiesz, że ja jestem strasznie ciekawa Twojego brzuszka, czekam na zdjęcia i jeśli tylko będziesz się dobrze czuła to musisz ;) się mi nim pochwalić na żywi.

the_rose, lady_yes, Anusia-szczecin witajcie  :uscisk: cieszę się że znalazłyście czas na odwiedzenie mnie.

Dziś, a raczej może właściwie teraz chciałabym się cofnąć o 4 lata 9 miesięcy i 28 dni wtedy się właśnie z Jarkiem poznaliśmy. Dokładnie jak zaręczyny sposób naszego poznania nie jest za bardzo wyjątkowy - na dyskotece dzięki okropnemu chłopakowi mojej siostry (byłemu na szczęście). Obaj byli na jednym roku Akademii Morskiej, ale ślepota ze mnie straszna, bo się nie zorientowałam, że on też należał do pewnej grupki chłopaków, z którymi się witał Sebastian. A muszę się przyznać gdybym to zarejestrowałam na pewno nie wdałabym się w rozmowę z nim, bo miałam negatywne zdanie o kolegach Sebastiana. Zauroczył mnie od pierwszego zdania jakie wypowiedział, jego czułe spojrzenie, szeroki uśmiech i rumieńce, których u siebie nie lubi. Zdołaliśmy pogadać tylko 15 min. bo siostra się z chłopakiem pokłóciła i nie miała dobrego nastroju i chciała wracać do domu. Jak się sama potem długo zastanawiałam nie wiem co się stało, że dałam mu numer telefonu, chyba mi rozum chwilowo odebrało, ale następnego dnia z samego rana dostałam sms'a bardzo formalnego, tylko wykazującego zainteresowanie moim nocnym powrotem do domu. Przez pierwszy miesiąc sie w ogóle nie spotkaliśmy, tylko sms'y i rozmowy telefoniczne, taki był Jarka zamiar nie wiem jak długo by jeszcze to trwało ale zdenerwowałam się w końcu i wymusiłam na nim spotkanie odbyło się w Caffe 22. Wtedy to już popadłam w kłopoty, bardzo długo rozmawialiśmy, jak już nas z lokalu wyprosili z powodu zamknięcia poszliśmy na spacer, do domu wróciłam o 2 w nocy, a muszę przyznać że 3/4 czasu jaki spędziliśmy tylko Jarek gadał ;D i do dziś pamiętam jak wzruszająco opowiadał (o kurcze za to mnie chyba udusi) o swoim chomiku Karmelu ;D oczywiście z dzieciństwa, ale podziałało na mnie wpadłam jak śliwka w kompot. Ale tu się zaczęły schody, Sebastian (chłopak siostry) przynosił do domu różne plotki nawet jedna mówiła że Jarek z Stargardzie ma dziewczynę, bardzo byłam skłonna w to uwierzyć bo na weekendy znikał a nawet wtedy trudno się było z nim skontaktować. W takim przeświadczeniu żyłam (jakoś wstyd mi było się go wprost zapytać) pół roku, aż zaprosił mnie do domu jego mama była strasznie wzruszona że w końcu przyprowadził dziewczynę do domu nawet nie ukrywała tego przede mną. Jak się potem okazało, sobie tak zaplanowała, że do domu przyprowadzi tą właściwą dziewczynę. Strasznie się wyjątkowo czułam.

I teraz zdjęcia z naszych pierwszych wakacji, Jarek od 16 roku życia zawsze w wakacje pracował jako ratownik początkowo na basenie w Stargardzie, potem na Miedwiu aż w końcu nad morzem, dla mnie znalazł pracę taką żebyśmy mogli razem być. Całe dwa miesiące spędziliśmy w Grodnie - Ośrodek Rady Ministrów (czy jakoś tak) obok Międzyzdroi, ale mieszkaliśmy większość tygodnia w Międzyzdrojach oto kilka zdjęć:









Tu w tle Nawigator nowi studenci mieli kandydatkę :D


Offline Lara_Croft Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 4 sierpnia 2007
śliczne zdjęcia, tacy oboje opaleni :skacza:
"dobrze, iż rodzicielstwo to jest coś nieznanego tak do końca, bo gdyby człowiek miał świadomość, co traci przez to, że nie może mieć dzieci, to by tego chyba nie zniósł tak po ludzku."


Marcel - 8.01.2017

Offline SaTine Kobieta

  • ღ KM ღ
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.06.2008
No i ja się melduje. Piekna z was para, te pierwsze zdjęcia studyjne suuuper  ;D ;D

No i miejsce na ślub - przepiekne.. !!

Offline kitki82 Kobieta

  • uzależniony
Melduje się w odliczanki zdjęcia superowe!!!!
Śliczna z was para!!!

Offline ASIA39 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18.08.2012
 :hello: ja rowniez sie melduje,fajnie sie czyta Twoje odliczanko,obiecuje tu zagladac  :los:
sliczna z Was para,super jestescie opaleni:tez tak bym chciala hehe :los:

Offline ika3w Kobieta

  • Ilona
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23.08.2008r
Witam i ja, super zdjątka szczególnie te z sesji. A może jakies foto sukni?

Offline Bernadetka Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 01-09-2007
SaTine, kitki82, ASIA39 witajcie  :uscisk:
Tak opalać to ja się uwielbiam nie zważając na ostrzeżenia, w wakacje ze zdjęć to już przesadziłam dosłownie się prażyłam na słońcu. Teraz niestety jestem troszkę bledsza, ale niebawem znajdę jakiś basenik w pobliżu domku i popołudniami dla ochłody i oczywiście by nabrać przedślubnego kolorytu będę regularnie uczęszczać. Ja pracuję tu tylko do 14, więc będzie to bezpieczne opalanie ;D dla mnie nowość.
Wracając do relacji zaprezentuję Wam dziś moją sukienkę, kupuję ją w Agnes w Świdwinie, jak już wcześniej pisałam jadą do Świdwina nie chciałam jeszcze kupować, chciałam pooglądać i po przymierzać dlatego nawet ze sobą zabrałam Jarka, bo bardzo chciał zobaczyć jak to wszystko przebiega, a gdybym mu nie pozwoliła jechać to (mały szantażyk) powiedział że pójdzie wybrać garnitur ze swoja mamą, co znaczy że kupiłby dwa rozmiary za duży ;D. Sukienka ta się nam obojgu od wejścia najbardziej spodobała, przymierzyłam jednak chyba 15 innych i wróciłam do tej pierwszej zła na siebie, że musiało się to właśnie dziś stać wyobrażałam sobie że wrócę do domu będę rozmyślać nad jedną na której punkcie zwariuję i dopiero po weekendzie zadzwonię że jednak ją biorę, a tu od razu Jarek do bankomatu zaliczka wpłacona i sukienka wybrana.
Na modelce:

Zdjęcie zrobione przy podejmowaniu decyzji:

Moja już pierwsza przymiarka, musiała się odbyć w poprzedni piątek, sznurowanie na pleckach, w oryginale jest zamek, ale ja się obawiałam że może się mi wtedy zchuwać jak schudnę.

Wybrany welon (nie taki wymarzony) i bok do poprawki ;D

I jeszcze jedno w szalu:


O welonie marzyłam takim jaki miała Nadzieja, pozwolę sobie jej zdjęcie wkleić tu:

ale w ostatniej chwili stchórzyłam bojąc się że się będę źle w nim czuła że będę skrępowana itp. ja się i tak boję jak to będzie być trochę w centrum uwagi :-[ ale cały czas za mną chodzi ten welon moje dziewczęce marzenia i wyobrażenia o Pannach Młodych ale też nie wiedziałam czy do mojej sukienki pasuje taki, kobietka w salonie tak samo jak siostra od razu reagowały na ten co w końcu zamówiłam za łopatkę z lamówką też bardzo ładny ale bardzo typowy... no i nie wiem boję się że będę żałować a w końcu tego dnia się nie da powtórzyć :-\ Dobrze, że chociaż przy sukience tak łatwo mi poszło, bo zazwyczaj jestem bardzo zdecydowaną osobą, a teraz im więcej rzeczy załatwionych to coraz trudniej mi się zdecydować na pozostałą resztę. Tak samo jest z biżuterią, już jedną mam ale też nie jestem do niej przekonana... jutro wkleję zdjęcie może mi pomożecie przestać wydziwiać. Dziś o mały włos kupiłabym drugą, a zeszły piątek też się ledwo powstrzymałam :-\

Offline milenaw Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08-09-2007
Bernadetka :mdleje: :mdleje: :mdleje: ja padłam z zachwytu. Wyglądasz ślicznie, nawet lepiej niż ma modelce. :taktak:
Nie martw się ja też jestem niezdecydowana i jak coś kupię to za pól godziny się zastanawiam czy dobrze zrobiłam. ;)

Offline gosiaczekk Kobieta

  • Chuck Norris
Bernadetko!!! Ja bym Cie widziała w tym pięknym długaśnym welonie!!!!!! Jest zaj......ty :) Kurcze musisz go mieć!!!! Zaryzykuj!!! :)