e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Wieczór panieński po szwedzku:)  (Przeczytany 2483 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline agatkaz Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 21.07.2007
Wieczór panieński po szwedzku:)
16 czerwca 2007, 16:44
A oto moja krotka relacyjka z wieczoru panienskiego, ktory odbyl sie w Szwecji, gdzie mieszkam:)
W piatek po poludniu bylismy umowieni z narzeczonym na grilla do znajomych. Wlasnie wychodzilam z pracy i czekalam na kolezanke, z ktora mialam jechac. Troche sie zdziwilam gdy zobaczylam, ze wychodzi z dziwnymi rzeczami w rece. Okazalo sie, ze jest to czesc wieczoru panienskiego. Dostalam smieszne ciuchy(maske ptaka i jakies piorka do przewiazania na pasie) ,koszyczek z orzeszkami zapakowanymi w torebeczki i wielka kartonowa tablice z napisem , ze sprzedaje orzeszki. No i najwazniejsze baaaardzo mocnego drinka, zeby sie wyluzowac:)

Sprzedawanie poszlo mi calkiem sprawnie, chociaz na poczatku bylo ciezko sie przelamac. Niektorzy ludzie sprawiali wrazenie jakby nie wiedzieli o co chodzi chociaz to ponoc szwedzka tradycja:)
Gdy juz prawie wszystko sprzedalam wypozyczylysmy rower wodny. Nie obylo sie bez przygod. Zagadywalysmy troche do roznych ludzi na brzegu

.

niektorzy byli ok jak np grupa facetow, ktorzy kupili ode mnie az 5 torebek ;D ale zdazyla nam sie tez chwila grozy. Jakims cudem gosciu wszedl na ten rower i zaczal nami trzasc tak, ze prawie powypadalysmy. Nie bylo juz tak wesolo zwlaszcza, ze juz bylysmy troche na rauszu:)
Moj narzeczony w tym czasie byl z chlopakami na gokartach, musial sie przebrac w kolorowe ciuszkii(niestety nie mam jeszcze zadnych zdjec) i tanczyc na ulicy taniec egzotyczny. oczywiscie najpierw musial namowic kogos zeby mu za to zaplacil :o
Potem wszyscy razem spotkalismy sie na grillu i czekaly na nas jeszcze inne konkursy. Musielismy wypic 5 kiliszkow z roznymi trunkami i zgadnac co to. To samo z piwem(skad jest). Skakanie w workach i jazda na deskorolce(sprobujcie ujechac kawalek po pijaku:). Generalnie i tak ja wygralam w klasyfikacji generalnej.
Pieniadze, ktore zarobilismy mialy byc przeznaczone na prezent dla nas. Chlopcy poszli na piwo zaraz po, a ja dostalam od dziewczyn lekcje makijazu. Strasznie sie ciesze bo w sumie nie mialam zaplanowanego probnego makijazu, a tak moze czegos sie dowiem.
Tak to mniej wiecej wygladalo. Bylismy bardzo pod wrazeniem, bo strasznie sie napracowali przy tym wszystkim, ale udalo sie swietnie. Mysle ,ze to fajny pomysl do skopiowania w Polsce. Moze z malymi modyfikacjami ;), ale zawsze cos innego. Przepraszam za male zdjecia, ale jak zwykle nie umiem powiekszyc:)

Offline KAHA Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.1999
Agatko - rewelacja!!! Fajne zwyczaje, ale w Polsce raczej marne szanse na powodzenie wprowadzenia takowych. A nie masz więcej fot??

Offline agatkaz Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 21.07.2007
Mam nadzieje, ze beda pozniej. Na razie nie chcieli nam dac bo chyba szykuja jakas niespodzianke(album czy cos podobnego):)

Offline *Mimi* Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 07.07.07 :-)
no to ciekawy miałaś wieczór ;)
pełen atrakcji

myślę że zawsze można się czegoś ciekawego dowiedzieć na takim spotkaniu,
np o makijażu :) więc same zalety

Offline szajbik Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: kiedy będzie to będzie
Na pewno miałaś niesamowity wieczór   :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2: zaskoczenie, niespodzianka i wieczór pełen atrakcji i jest co wspominać. Super relacja.
Jak mówi powiedzenie "Co kraj to obyczaj..."
I oczywiście niecierpliwie czekamy na dalsze foteczki  ;D