e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Kiedyś ślub był ślubem  (Przeczytany 2664 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline zadowolona

  • nowicjusz
Kiedyś ślub był ślubem
13 maja 2007, 13:36
Chciałam podzielić sie własnymi doświadczeniami ale zostałam wywalona/ pewnie przez tych, którzy robia biznes/. Mniejsza o to, wisi mi to - czemu nie wywalacie tych którzy podają linki do swoich lokali - ja tylko pochwalilam impreze :  bez żadnych szczegółów.
A tak na marginesie;  jestem w szoku,gdy ja wychodziłam za mąż ślub był uwieńczeniem miłości i POCZĄTKIEM wspólnego życia a nie teatrem reżyserowanym przez lata z konkubinatem obarczonym dziećmi w roli głównej. Przepraszam nielicznych romantków.Pa

Offline SIMONACZEK Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 30 sierpień 2008
Kiedyś ślub był ślubem
13 maja 2007, 14:35
hmm nie rozumie tej wypowiedzi niby ludzie tu nie pobieraja sie z miłości czy jak?? i to hasło o konkubinacie dziwne.

Offline dorka_9 Kobieta

  • uzależniony
    • Zapraszam na relacje!!!
  • data ślubu: 30 sierpnia 2008
Kiedyś ślub był ślubem
13 maja 2007, 15:26
zadowolona co to a być bo nie rozumie?Tu ludzie dzielą sie swoimi przygotowaniami do ślubu.A jeżeli przeszkadzają ci linki związane z pokazywaniem sal to nie wchodź w nie.
A to zdanie to co to ma znaczyć w ogóle "a nie teatrem reżyserowanym przez lata z konkubinatem obarczonym dziećmi w roli głównej. Przepraszam nielicznych romantków."Chyba pomyliłaś forum. :drapanie:

Offline kattis

  • użytkownik
  • data ślubu: 27.09.2008r.
Kiedyś ślub był ślubem
13 maja 2007, 16:59
Cytat: "zadowolona"
gdy ja wychodziłam za mąż ślub był uwieńczeniem miłości i POCZĄTKIEM wspólnego życia a nie teatrem reżyserowanym przez lata z konkubinatem obarczonym dziećmi w roli głównej.


buahhaha,a to sie usmialam :skacza:  zadowolona albo masz problemy z oddaniem tego co masz na mysli,albo tak jak napisala dorka_9 pomylilas fora,bo ta Twoja wypowiedz wydaje mi sie co najmniej bez sensu...

Offline gogosia1 Kobieta

  • mał(a)gosia
  • użytkownik
  • data ślubu: 28 lipiec 2007 godzina 15:00
Kiedyś ślub był ślubem
13 maja 2007, 20:31
Podzielam zdanie koleżanek :brawo_2:  ta wypowiedz jest bezsensu :(

Offline zadowolona

  • nowicjusz
Kiedyś ślub był ślubem
13 maja 2007, 21:39
Gwoli jasnosci: trafilam tu przypadkiem bo temat mnie narazie nie dotyczy - moje dzieci za małe. Ale zainteresowałam sie bo od czasu mojego wesela wiele się zmieniło. Odniosłam wrażenie, że młodym jest trudno zorganizowac imprezę w krótkim czasie i chciałam sie podzielić moim doświadczenie sprzed roku - co prawda komunijnym. Pod wpływem chwili umieściłam taki oto post: "Hej,ja żoną jestem już dośc długo, w zeszłym roku wysyłałam dziecko do komunii i również zależało mi aby ten dzień był wyjątkowy. Glównie zależało mi na smacznym jedzeniu - wiadomo - komunia to tylko wielkie JEDZENIE. Efekt przeszedł moje oczekiwania.Pięknie udekorowana sala, elegancka zastawa, jedzenie przepycha, wszystko podane bezszelestnie - wszystko za 80 zł od głowy - oczywięcie bez ciast. Od tego czasu byłam na dwóch weselach i goście weselni z rozrzewnieniem wspominali moją komunię. To naprawde miłe chodziaż moja zasługa niewielka - w końcu ja nie gotowalam. Ludzie ci zaczynają działalność w sali na działkach, którą zaczynają chyba dzierżawić czy coś takiego - nie ważne....Do tej pory trzebabyło mieć wlasne lokum albo pomagali znależć. Teraz plotki: słyszałam, że od jakiegoś czasu nie przyjmowali żadnych zamówień bo zajmowali się wyłącznie salą. Sala jest ładna ale widziałam ją przed remontem, jest duży taras, parking i trochę zieleni - i... szerokie schody na salę . W porównaniu z "pałacykami" obejście określilabym jako poziom średni. Ale do sedna : słyszałam, że jeszcze nie przyjmowali zamówień na tę salę więc może spóżnialscy mają jakąś szansę.Jeśli ktoś zainteresowany mogę podać namiary. Oczywiście, jak określilam, to ploteczki i nie wiem ile w tym prawdy bo ani ludzi nie znam ani osobiście nie jestem imprezą zainteresowana. Wiek od tych, którzy jakiś czas temu chcieli ich zamowić. Ale chętnie podam namiar bo mi też ktoś doradził i jestem zachwycona. W "knajpach" za komunię chcieli 100 zł a oferowali sporo mniej." I jakież było moje zdziwienie gdy omal natychmiast została posądzona o reklamę. Zrobiło mi sie dziwnie więc/ nie wiem po co?/ próbowałam sie wytłumaczyć. Ale nie zdążyłam bo zostałam wywalona. Jako, że czytam tu pochwały wraz z adresami instytucji i nic sie nie dzieje więc mam prawo uważać, że ktoś obawia się konkurencji i pilnuje własnego podwórka / gdyby mnie nie posądzono o reklamę pewnie bym na to nie wpadła/.
Ogólnie narzekamy na brak życzliwości i bezinteresowności a jeśli coś takiego nam sie zdarzy natychmiast jesteśmy podejrzliwi. Poczułam się mocno urażona i wkurzona. Natomiast co do sensu powyższej wypowiedzi... Cóż, ludzie mieszkają razem kilka lat, sa omalże dorobieni, bywa, że mają już dzieci i dopiero biorą ślub, i jestem w stanie to zrozumieć. Natomiast huczne weselisko w tym wypadku to co to jest? początek nowego życia, czy teatr? I taqk jak pisałam przepraszam romantykow, bo i tacy jeszcze są.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Kiedyś ślub był ślubem
13 maja 2007, 22:22
Cytat: "zadowolona"
Natomiast huczne weselisko w tym wypadku to co to jest? początek nowego życia, czy teatr?

taaaaa....czyli tylko Ci ci nie mieszkali ze sobą przed ślubem zasługują na wesele???
Jakaś drobnomiszczańska filozofia...
Szanuję czyjeś poglądy, ale chciałabym delikatnie zaznaczyć, że świat się zmienia i normy sprzed kilkudziesięciu lat nie zawsze przystają do rzeczywistości....nasze za kilkanaście też się zdewaluują...

I jak się ma do tej górnolonej filozofii stwierdznie, że komunia to tylko wielkie żarcie...mi sie wydawało, że to ma być przeżycie duchowe...

A co do tamtego posta...wybacz, ale jest zredagowany jak kryptoreklama..

Offline zadowolona

  • nowicjusz
Kiedyś ślub był ślubem
13 maja 2007, 23:13
"A co do tamtego posta...wybacz, ale jest zredagowany jak kryptoreklama.."  - jak wiekszość postów dotyczacych sal, zespołu,cateringu czy sukien...Ale jakby co, herbatę robię naprawdę świetną...

"Jakaś drobnomiszczańska filozofia... " może ....ale nadal myślę, że większosć z Was, nowożeńców, zamieniłaby swoje 2 lata przygotowań na 3-4 miesiace. I nie o normach tu mówię ale raczej marzenia mialam na myśli...  


"I jak się ma do tej górnolonej filozofii stwierdznie, że komunia to tylko wielkie żarcie...mi sie wydawało, że to ma być przeżycie duchowe... " Tak samo jak ślub, gdy do koscioła idziemy po to aby było wesele.... Za parę lat  wiekszośc z Was bedzie się przygotowywać do "przeżycia duchowego' komunii własnych dzieci....zaczynajac od szukania knajpki. Pozdrawiam.

W sprawie "reklamy" proszę nie pisać bo juz nie chce mi się nawet odszukać nr telefonu.

Offline SIMONACZEK Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 30 sierpień 2008
Kiedyś ślub był ślubem
14 maja 2007, 11:45
Ja zawsze myslałm ze wesele to jest po slubie koscielnym ewentualnie po cywilnym a w którym momencie zycia sie ludzie na to zdecyduja to juz ich sprawa. A teatr to by był jakby ktos nie zdecydował sie na slub a robił wesele. tak mnie sie wydaje!!  :drapanie: ktos kto ma dzieci nie zasługuje na wesele i co moze jeszcze na biała suknie i welon!! co za paranoja nawet moje babcie nie wygłaszaja takich opini

Offline Aniutek83 Kobieta

  • maniak
Kiedyś ślub był ślubem
14 maja 2007, 13:57
zadwolona wybacz ale chyba cos z Toba jest nie tak - chocby i to nie była kryptoprewklama ale chyba jednak była  to troszke te Twoje posty sa niedorzeczne- może jestem zbyt mało inteligentna ale totalnie nie rozumiem o co Ci kobieto chodzi
I może przydałoby sie troszke konsekwencji w działaniu- raz chcesz podawac namiary ( a nuż ktoś byłby zainteresowany) a teraz znowu piszesz ,ze nie chce Ci sie szukac numery - WYBACZ TO TROCHE NIEGRZECZNE!
I ja jakos miałan komunie w domu- moi rodzice na gwałt nie szukali lokalu czy sali - było miło i rodzinnie- nie zapraszałam całej watachy rodziny
A to z jakich powódek ludzie biora sluby to juz chyba nie jest Twoją sprawą - wiesz tak zawsze było jest ibedzie ,ze ludzie biora śluby z powodu zajścia w ciąze
Jeden robi huczne wesele, drugi nie, jedengo to bawi a innego nie - no i o czym tu dywagować
Ale my tu wszystkie jak jeden mąż bierzemy śluby z wielkiej miłosci- I zasadność Twojego postu jest całkowicie nieuzasadniona

Offline zadowolona

  • nowicjusz
Kiedyś ślub był ślubem
14 maja 2007, 15:38
Cytat: "Aniutek83"
zadwolona wybacz ale chyba cos z Toba jest nie tak - chocby i to nie była kryptoprewklama ale chyba jednak była  to troszke te Twoje posty sa niedorzeczne- może jestem zbyt mało inteligentna ale totalnie nie rozumiem o co Ci kobieto chodzi
I może przydałoby sie troszke konsekwencji w działaniu- raz chcesz podawac namiary ( a nuż ktoś byłby zainteresowany) a teraz znowu piszesz ,ze nie chce Ci sie szukac numery - WYBACZ TO TROCHE NIEGRZECZNE!

Z życzliwości chciałam doradzić /życzliwość - poszukaj w słowniku/ i to z życzliwości do młodych, którzy są tak zakochani, że nie zaplanowali slubu na pólmetek swego życia. Wlascicielom zapłaciłam i tu się moje zobowiązania wobec nich kończą. Jako, że reklamą się nie zajmuję propozycja nieaktualna. Moja życzliwośc została nagrodzona wywaleniem posta.
O grzeczności raczej nie wspominaj bo nią nie grzeszysz.

Cytuj
A to z jakich powódek ludzie biora sluby to juz chyba nie jest Twoją sprawą - wiesz tak zawsze było jest ibedzie ,ze ludzie biora śluby z powodu zajścia w ciąze
Jeden robi huczne wesele, drugi nie, jedengo to bawi a innego nie - no i o czym tu dywagować
Ale my tu wszystkie jak jeden mąż bierzemy śluby z wielkiej miłosci- I zasadność Twojego postu jest całkowicie nieuzasadniona

Zgadzam się z poprzeniczką, że wesele jest po ślubie. Tylko jeśli ludzie są od kilku lat rodziną / aby być rodziną  ślub nie jest potrzebny/ i do tej pory ślub nie był im potrzebny to niech nikt nie mydli oczu, że o ślub tu chodzi. Znam rodziny, które brału slub po kilku latach aby zalegalizować związek ale o wielkiej miłości jako powodzie sie tam nie mówiło.  
Po raz kolejny przepraszam pary, dla  których miłość jest najważniejsza w tym całym zamieszaniu.

Odnośnie co jest moją sprawą a co nie. Forum jest ogólnodostępne i takie samo moje prawo do wyrażenia swoich poglądów jak i Twoje.


A teraz jako, że moje poglądy różnia się od wiekszości - proponuję wywalenie.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Kiedyś ślub był ślubem
14 maja 2007, 15:50
zadowolona, ja się tylko zastanawiam, po co tu weszłaś...
obrażać ludzi...???????
Jeśli masz zamiar nadal to robić, to zamiast wywalenia proponuję Ci klawisz "wyloguj"

Offline Oleńka81 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.07.2006
Kiedyś ślub był ślubem
14 maja 2007, 16:01
Cytat: "zadowolona"
A teraz jako, że moje poglądy różnia się od wiekszości - proponuję wywalenie.



tak, kazdemu wolno wyrazic swoje poglady...

ale lepiej jak juz bys sobie poszła i.. nie wracała...

Offline zadowolona

  • nowicjusz
Kiedyś ślub był ślubem
14 maja 2007, 16:04
Cytat: "liliann"
ja się tylko zastanawiam, po co tu weszłaś...
obrażać ludzi...???????



A, tu się mylisz, nie ja zaczęłam "obrażanie". ale pewnie Ci, którzy sa tu od jakiegoś czasu maja inne prawa.
O wyloguj sama zadecyduję... jestem już duża.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Kiedyś ślub był ślubem
14 maja 2007, 16:09
wobec tego siedź sobie...
..a Foremkom proponuje...nie komentowanie....a Ty pisz sobie ile wlezie...

Offline zadowolona

  • nowicjusz
Kiedyś ślub był ślubem
14 maja 2007, 16:11
Cytat: "Oleńka81"
ale lepiej jak juz bys sobie poszła i.. nie wracała


Kiedy się tu nieżle bawię......
Cytuj
zadowolona jutro będzie nowy dzień.. lepszy..

Na dziś też nie narzekam....

Offline Joasia Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 04.08.2007
Kiedyś ślub był ślubem
14 maja 2007, 21:47
Jakby się rozmowa nie rozwinęła (a mam i swoje zdanie na dalszy temat postu)   uważam, że całe to zamieszanie zaczęło się od sprawy, która nie powinna miec miejsca. Kiedy czytałam wypowiedź zadowolonej na temat sali kompletnie nie przyszło mi do głowy, żeby to była kryptoreklama. Mnóstwo jest na forum takich wypowiedzi wraz z nazwami itp. które nikogo nie uraziły (i nie chcę tu podejrzewać o szczególne względy) i nie zostały usunięte. Dziwi mnie, że ze względu na dalsze wypowiedzi ten temat został zepchnięty, bo skoro ktoś poleca salę to może znalazłby się chętny. Podsumowując: ciężko jest nowicjuszom...

Offline zadowolona

  • nowicjusz
Kiedyś ślub był ślubem
14 maja 2007, 22:13
Miło spotkać na formu kogoś, kto potrafi czytac ze zrozumieniem. Joasia, dzieki

Cytat: "Joasia"
ciężko jest nowicjuszom...

Jeszcze ciężej tym, którzy we wszystkim wietrzą podstęp,obłudę, interesowność i zło.
Gdy ja byłam zakochana świat wydawał mi sie piękny....

Offline dorka_9 Kobieta

  • uzależniony
    • Zapraszam na relacje!!!
  • data ślubu: 30 sierpnia 2008
Kiedyś ślub był ślubem
14 maja 2007, 23:11
zadowolona ja cię kompletnie nie rozumie-tych twoich wywodów na rożne tematy. Co cie to obchodzi kto z jakich pobudek pierze ślub i czy robie wesele czy nie.

Offline Kasia-Wrocław Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 16.06.2007
Kiedyś ślub był ślubem
15 maja 2007, 10:06
Cytat: "zadowolona"
większosć z Was, nowożeńców, zamieniłaby swoje 2 lata przygotowań na 3-4 miesiace

Owszem, tyle, że jeśli my sami finansujemy slub i wesele, to niestety rozciąga się to w czasie i chcąc, nie chcąc zaczynamy być rodziną, bo np. mieszkamy razem, żeby było taniej...

Offline kasia_83 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 09.08.2008
Kiedyś ślub był ślubem
15 maja 2007, 10:17
Tu sie zgadzam z Joasia , sa tematy, z których podaje sie nazwy sal i restauracji, chwaląc przy tym ich wystrój i menu..i nic sie nie dzieje. Ale co do czasu trwania przygotowan, tak jak dziewczyny piszą, jakby tylko były pieniazki to by napewno przygotowania trwały krócej..a ja sama bym najchetniej wzięła ślub np 4-5 miesiącach od zareczyn...ale niestety finansujemy w duuzej mierze sami.
I nie przekomarzajmy sie juz Forumki..:) pozdrawiam  :przytul:

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Kiedyś ślub był ślubem
15 maja 2007, 11:01
Cytat: "kasia_83"
I nie przekomarzajmy sie juz Forumki..:) pozdrawiam  :przytul:


i na tym zakonczyłabym ten temat, dalsze dyskutowanie nie ma sensu...



Ps. i nie mam żadnych powiazań, czy cos, a na temat ślubów i kolejności i owszem własne zdanie, ale nie ma co zaostrzac sporu...