e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: nasz jamajkowy ślubek :)  (Przeczytany 21948 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline **sloneczko** Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02-05-2007
nasz jamajkowy ślubek :)
11 maja 2007, 14:11
alo alo  :hello: jestem, dotarłam i zaczynam  :tupot: relacjonować najważniejszą podróż w naszym życiu   :pijaki:

Nie wiem czy mogę  :drapanie: relację ze ślubu połączyć z całą podróżą, ale bez sensu byłoby tworzyć dwa wątki, więc liczę na przychylność moderatorów  :afro:

Będzie masa fotek i trochę filmików, ale te drugie to trochę później, bo na razie brak czasu nawet na obejrzenie płytek  :mdleje:

No to zaczynam  :los:

Offline .monia. Kobieta

  • * * * * *
  • Chuck Norris
nasz jamajkowy ślubek :)
11 maja 2007, 14:11
:tupot:


Offline sandrunia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18.08.2007
nasz jamajkowy ślubek :)
11 maja 2007, 14:12
:tupot:  :tupot:  :tupot:

Offline .monia. Kobieta

  • * * * * *
  • Chuck Norris
nasz jamajkowy ślubek :)
11 maja 2007, 14:12
czekamy z niecierpliwością  :tupot:

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
nasz jamajkowy ślubek :)
11 maja 2007, 14:13
:skacza: juz zaraz beda fociaki..... hura!

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
nasz jamajkowy ślubek :)
11 maja 2007, 14:14
**sloneczko**,  nie daj nam dlugo czekac.please

Offline .monia. Kobieta

  • * * * * *
  • Chuck Norris
nasz jamajkowy ślubek :)
11 maja 2007, 14:17
Cytat: "**sloneczko**"
No to zaczynam :los:

 :tupot:

Offline met Kobieta

  • Młoda Żonka
  • Chuck Norris
  • data ślubu: [size=
nasz jamajkowy ślubek :)
11 maja 2007, 14:19
Nareszcie wątek słonka :D

Czekam z niecierpliwością!  :skacza:

Offline tete Kobieta

  • "Nikt nie lubi samotności. Ja tylko nie próbuję się z nikim na siłę zaprzyjaźniać. To prowadzi do rozczarowań."
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2.06.2007
nasz jamajkowy ślubek :)
11 maja 2007, 14:20
czekam czekam czekam :skacza:  :skacza:  :skacza:
ale to wiesz :uscisk:
"-To wódka?- słabym głosem zapytała Małgorzata. Kot poczuł się dotknięty i aż podskoczył na krześle. -Na litość boską, królowo- zachrypiał- czy ośmieliłbym się nalać damie wódki ? To czysty spirytus. "

Offline s.aga Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 16.10.2004
nasz jamajkowy ślubek :)
11 maja 2007, 14:39
litości  :mdleje:

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
nasz jamajkowy ślubek :)
11 maja 2007, 14:40
Cytat: "tete"
czekam czekam czekam
chciaz po 1 fociaku wklejaj bo my tu nie wytrzymamy.

za 20 minut koncze prace.. i nic ie zobacze ...

Offline Yukari-chan Kobieta

  • uzależniony
    • Photoblog
  • data ślubu: 26.09.2009
nasz jamajkowy ślubek :)
11 maja 2007, 14:42
No nareszcie - czekałam na twoja relację :)
FOTKI!! :D :tupot:  :tupot:

Offline **sloneczko** Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02-05-2007
nasz jamajkowy ślubek :)
11 maja 2007, 14:42
ehhhh no to jak już zapewne wiecie, bo przecież doskonale pamiętacie :wink: wlot z Warszawy mieliśmy 27 kwietnia w godzinach porannych. Podróż była męcząca i wkurzająca. Załamał nas totalny bałagan i nieuprzejmość plus niekompetencja obsługi na Okęciu, widok gościa rzucającego walizkami, jakby sobie piłeczkami żonglował oraz obleśne Arabki myjące pupcie swoich kilkuletnich dzieci na stoliku w McDonaldzie :dno: Dopiero w Londynie, gdy wsiedliśmy na pokład tej maszynki

 

poczuliśmy, że rzeczywiście lecimy na Jamajkę. Ehhhh normalnie wtedy dopiero się nam ryjki zaśmiechnęły - jak zobaczyliśmy, że niewiele białasków w samolocie. O obsłudze to już nie wspomnę - nasz Lot czy Lufthansa to totalne dno w porównaniu z Air Jamaica.

No dobra, nie przynudzam. Tak se lecieliśmy i lecieliśmy nad tymi wodami aż w końcu pierwsze fociaki można było zrobić



myślę, iż doskonale widać, że to Kuba jest  :hahahaha: co nie??  :hahahaha:

Wylądowaliśmy w Montego Bay wieczorkiem. Mieliśmy małe problemy z transferem, ale udało się sprawę wyjaśnić i pojechaliśmy busikiem do Negril. Podróż była koszmarna dla nas - pierwszy raz widzieliśmy, że można tak jeździć. masakra - nie sądziłam że nam się przeżyć uda. Na Jamajce kierowcy jeżdzą po prostu tragicznie - nie istnieją dla nich żadne ograniczenia prędkości, wyprzedzają na zakrętach, mostach, dosłownie wszędzie. Udało się jednak w całości dotrzeć do hotelu przed północą. Rzuciliśmy walizy, adidasy i sru na plażę. I tu kolejna mina. Niestety Jamajczycy, okazali się bardzo nachalnymi i natrętnymi dealerami. Nie mieliśmy 3 minut podczas spaceru żeby ktoś nas nie zaczepił, nie chciał wcisnąć trawy, haszyszu czy koralików. Bezobciachowli ludzie podczas całego pobytu podchodzili do nas i sypali tekstami - kup mi piwo, daj fajkę, bo przecież bóg się kazał dzielić  :dno: normalne żule  :popija: prawdziwych rastafarian to na palcach jednej ręki można było wyliczyć. A z racji tego, że oboje mamy dready - nie mogliśmy się odpędzić od tych wieśniaków, bo inaczej ich nazwać nie można. I tak przez cały pobyt, choć po kilku dniach, niektórzy nas poznawali i już nie podchodzili, więc nerwy też nam trochę opadły. Choć nie powiem żeby nie rozwalił mnie jeden gość - podchodzi, żebyśmy mu piwo kupili, my że nie ma mowy, niech idzie do pracy, zarobi i kupi sobie piwo, a gość nam z tekstem wylatuje, że ma swoją wypożyczalnię skuterów i budkę z kurczakiem  :mdleje: normalnie padłam. Tamtejsi ludzie nastawieni są na totalne oskubanie białego człowieka. Próbują wcisnąć mu dosłownie wszystko. Spacerując plażą - podbiegali do nas sprzedawcy ze straganów, żeby chociaż obejrzeć, co sprzedają. No i nie ukrywali za bardzo niezadowolenia jak się czegoś u nich nie kupiło. Teksty typu, że prawdziwy rasta to koniecznie musi mieć taki a taki pasek, takie koraliki, taką czapkę - nie mieliśmy sił na tłumaczenia i uprzejmości, więc z czasem zaczęliśmy ich zlewać. Także podsumowując kwestię tubylców (a konkretnie grona młodych ludzi mieszkających w pobliżu hoteli w Negril) - totalna porażka, wnerwienie i  nic tylko wziąć i wystrzelić w kosmos.

Dobra, trochę fotek, bo Was zanudzę gadaniem  :hahahaha:

Offline .monia. Kobieta

  • * * * * *
  • Chuck Norris
nasz jamajkowy ślubek :)
11 maja 2007, 14:48
nie mogę doczekać się fotek  :tupot:  :tupot:  :tupot:

Offline sandrunia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18.08.2007
nasz jamajkowy ślubek :)
11 maja 2007, 14:49
Oj początek powalający ale załokształt wyszedł bosko, czekamy na dalszą część.  :tupot:

Offline s.aga Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 16.10.2004
nasz jamajkowy ślubek :)
11 maja 2007, 14:49
ale czytania, super :)
juz nie moge się doczekać reszty

a tak wogóle to jak tam mistrzostwa w krykiecie :)

Offline Oleńka81 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.07.2006
nasz jamajkowy ślubek :)
11 maja 2007, 14:50
dzieki za uprzedzenie....  nigdy tam nie pojade.....   :dno:

dobrze ze chociaz was nie okradli..

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
nasz jamajkowy ślubek :)
11 maja 2007, 14:53
no fotki fotki bo mam jeszcze 10 minutek :)

Offline **sloneczko** Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02-05-2007
nasz jamajkowy ślubek :)
11 maja 2007, 14:59
rano pobudka o 8 - udało nam się znakomicie dostosować do ichniejszego czasu  :brewki:

widok z okna (trochę hoteliku, bar oraz kawałeczek morza)



pierwsze piwo pierwszego dnia







ichniejsze piwo  :mdleje: nie dość, że butelunie maciupkie i kształtem przypominające raczej syrop to jeszcze takie słabiuchne to piwko  :drapanie: przy pierwszej butelce był szok, ale szybko przywykliśmy  :los:

Offline .monia. Kobieta

  • * * * * *
  • Chuck Norris
nasz jamajkowy ślubek :)
11 maja 2007, 15:07
kurcze ale śliczne morze za Tobą  :skacza:

Offline .monia. Kobieta

  • * * * * *
  • Chuck Norris
nasz jamajkowy ślubek :)
11 maja 2007, 15:07
chcemy więcej  :tupot:

Offline met Kobieta

  • Młoda Żonka
  • Chuck Norris
  • data ślubu: [size=
nasz jamajkowy ślubek :)
11 maja 2007, 15:09
O mamo, co za widoki!  :mdleje:

Już zaczynam marzyć o naszej podróży poślubnej niewiadomo-jeszcze-dokąd  :skacza:

Offline sandrunia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18.08.2007
nasz jamajkowy ślubek :)
11 maja 2007, 15:12
Śliczny widok.

Offline .monia. Kobieta

  • * * * * *
  • Chuck Norris
nasz jamajkowy ślubek :)
11 maja 2007, 15:14
Cytat: "met"
niewiadomo-jeszcze-dokąd :skacza:

my też jeszcze nie wiemy gdzie się wybierzemy  :brewki:

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
nasz jamajkowy ślubek :)
11 maja 2007, 15:14
zapowiada sie całkiem nieżle :D czekam na ciag dalszy :D
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline **sloneczko** Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02-05-2007
nasz jamajkowy ślubek :)
11 maja 2007, 15:20
s.aga pierwszego dnia jeszcze był chyba mecz finałowy czy cuś - dało się słyszeć w każdym barze, ale jakoś nas niewiele ten krykiet interesował  :hahahaha:

Oleńka81 to zupełnie inna kultura, a w każdym kraju znajdziesz niezbyt przyjemnych ludzi. Oni nie są agresywni tylko nachalni - fakt, że jest to dosyć męczące, ale na wszystko można znaleźć jakiś sposób. Pierwszego dnia np tylko dziękowaliśmy za trawę, a drugiego mówiliśmy, że mamy już tyle kupionej, że pewnie nie zdążymy tego wypalić. I podziałało - "Ok man, no problem" i koniec rozmowy. Oni po prostu żyją z turystów, a że jest tam cała masa biednych ludzi to po prostu starają się zarobić jak mogą. Druga sprawa jest taka, że nie narzucają się wszystkim turystom i to też widać, dlatego jednego dnia zaczęliśmy żartować, że dready zetniemy. Oni chyba nie do końca zdają sobie sprawę z tego, że są nachalni i komuś to przeszkadza. Podchodzili do nas raczej jak do osób zafascynowanych ich kulturą. Fakt, że zwracali na nas większą uwagę był męczący, ale czasem i bardzo miły. Nie do każdego turysty podchodzili Jamajczycy na ulicy czy na plaży po to by się przywitać czy tylko pogadać. A do nas owszem.
Nie wiem, czy jakoś jasno to wyjaśniłam - ale generalnie sens jest taki, że byliśmy innymi turystami dla nich, więc oni chcieli byś mili i oferowali, co mieli najlepszego. Bo oczywiście każdy  z nich miał najlepszą trawę i każdego wieczoru kilkoro meldowało, że właśnie wróciło z gór z plantacji...

Offline s.aga Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 16.10.2004
nasz jamajkowy ślubek :)
11 maja 2007, 15:25
Cytat: "**sloneczko**"
ale jakoś nas niewiele ten krykiet interesował

to wiem, ja tylko tak bezczelnie spytałam  :taktak:

Offline Oleńka81 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.07.2006
nasz jamajkowy ślubek :)
11 maja 2007, 15:27
Cytat: "**sloneczko**"
że właśnie wróciło z gór z plantacji...


hahahahahahahahahahah

Offline **sloneczko** Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02-05-2007
nasz jamajkowy ślubek :)
11 maja 2007, 15:32
a że tam trawskiem handluje dosłownie każdy to jak z 20-30 osób dziennie do nas podeszło to było troszkę męczące. O zielu pisać nie będę bo jest niby nielegalne a obecne wszędzie. U nas idąc ulicą czuje się dym papierosów u nich słodkości  :blant: palą trawę jak u nas fajki - przez cały dzień - na ulicy, w barze, na plaży - wszędzie. Sprzedaje niemal każdy, od barmana, sklepikarza, po hotelowego ochroniarza. Po plaży chodzą ludzie i pokazują krzaczki  :mdleje:

My mieliśmu ulubionego pana bez dwóch ząbków na przedzie, który codziennie przemierzał plażę w poszukiwaniu chętnych na paralotnie i tak szedł szedł i wołał "parasailing, parasailing, ganja, parasailing...." Najśmieszniejsza sytuacja nas spotkała przy straganie - gość mi robi bransoletkę a tu podchodzi młody chłopaczek i pyta "heroin?" my że nie, dzięki - a on "Ok, no problem" i poszedł dalej  :mdleje:

dobra tyle chyba w tym temacie.

widoki z restauracyjki hotelowej, gdzie śniadania szamaliśmy