e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: inostrannyje wesele  (Przeczytany 6274 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline zibi Mężczyzna

  • Administrator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 31.07.1999
inostrannyje wesele
10 maja 2007, 21:37
czy ktoś z Was byl na jakimś weselu/ślubie w kraju w którym teraz przebywa?
Napiszcie słówko jak to się odbywa... jakieś lokalne zwyczaje...
jestesmy ciekawi...
Będzie nam Cię brakowało Maju....

Offline Oleńka81 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.07.2006
inostrannyje wesele
10 maja 2007, 23:29
ja jeszczce nie byłam na zadnym "nie-polskim"... ale ma byc slub mojej kumpeli z włochem... jeszcze nie wiadoma jest data... ale jak juz bede na weselichu to napewno to opisze..

Offline irishania

  • entuzjasta
inostrannyje wesele
11 maja 2007, 00:26
no ja bylam na kilku irlandzkich i brytyjskich
trudno przebic nasze polskie wesela :los:
W Irlandii ogolnie wyglada to tak:
slub jest wczesniej, ok 12 w poludnie
msza weselna odbywa sie podobnie jak u nas, tradycyjnie ojciec prowadzi panne mloda do oltarza, gdzie czeka na nia wybranek razem z druzbami (przewaznie 3 osobowy sklad)najpierw ida druhny, od najmlodszej do najwazniejszej i potem panna z ojcem.
a do kosciola panna mloda jedzie z ojcem a matka panny mlodej z druhnami wyjezdzaja wczesniej.nie ma blogoslawienstwa, mlodzi spotykaja sie dopiero pod oltarzem
goscie juz powinni czekac w lawkach, gdzie sa kierowani przez tak zwanych usherow( wybrani przez mlodych przewaznie dwoch mezczyzn, jeden z kazdej strony )rozdaja oni gosciom tzw. order of service (jest to wydrukowany przebieg mszy ze wszystkimi czytaniami, imionami swiadkow, druhen itd.przewaznie w takiej samej oprawie jak zaproszenia slubne)i wskazuja gosciom miejsce w lawce.
na koncu do kosciola wchodzi rodzina,ktora ma zarezerwowane miejsca na przodzie, musi wiec przejsc przez caly kosciol.
matke panny mlodejna miejsce prowadzi przewaznie swiadek.
czytania sa rozdawane wsrod gosci weselnych jak rowniez modlitwa powszechna jest czytana przez roznych gosci, ogolnie msza bardzo uroczysta,
po mszy nie ma zyczen w takiej formie jak u nas, ewentualnie jesli ktos juz sie nie pojawi wiecej w tym dniu moze zlozyc zyczenia.
nastepnie kilka fotek pod kosciolem, troche ryzu na szczescie, nie rzuca sie tu pieniedzy i mlodzi udaja sie na sesje zdjeciowa.
wszystkie panie zobowiazane sa ubrac kapelusz lub( teraz sie to troche rozluznia) jakis stroik we wlosy, w zasadzie to nie wiem skad ten obowiazek :drapanie: w kazdym razie jest to manier.
mlodzi na zdjeciach, goscie zas ...albo do domku albo do hotelu gdzie mam byc przyjecie ogolnie czas wolny bo obiad weselny dobiero na godz 17-18.
napisze wiecej jutro. teraz musze zmykac :tupot:

Offline edea

  • użytkownik
  • data ślubu: 15.09.2007
inostrannyje wesele
11 maja 2007, 21:09
tez tak słyszałam.
Jak ja mówię, że w Polsce pan Młody z reguły przeyjeżdza po Pannę Młodą i jest błogosławieństwo to od razy słuszę że to przecież przynosio nieszczęścioe...!! i to z jakim awielkim ALE!
:)
no i zabawa kończy się około północy ( tak słyszałam)
i bardzo często goście muszą płacić za swoje drinki w barze
Kiedy powiedziałam mojej koleżance angielce, która będzie na moim weselu, że u nas wszystko jest free to powiedziała, że w takim razie się nie dziwi, że polskie pary przyjeżdzają do Uk zarabiać bna wesele bo to musi kosztowac fortune :) :)

Offline KAHA Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.1999
inostrannyje wesele
12 maja 2007, 13:57
No to ja zdradzę tajemnicę wesel u Romów
- mało kiedy dochodzi do slubu kościelnego
- młody porywa wybrankę swojego serca i jesli ta spedzi u niego choćby jedna noc, to znaczy, że zwiazek został skonsumowany i jest to jednoznaczne ze slubem
- jesli dochodzi do wesela to: pod stołami stoją pudła ( nie zawsze) a na stołach żarło, z tym, że nic nie jest porcjowane ani krojone. Jesli ktos ma ochotę na udko kurczaka to bierze sobie całego ptaka urywa udko a cała resztę po stół. To sie nazywa "zniszczyć gospodarza".....czyli wywalamy wszystko pod stół i patrzymy czy dostawiaja nowe i tak do rana....hehe....porazka!!!!
Jak było wesele Romów w restauracji to dziewczyny z kuchni wróciły do domu z torbami szynek, kurczaków, kiełbasy itd.

Offline Jagna77 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.04.2007 *WIELKANOC*
inostrannyje wesele
12 maja 2007, 16:38
KAHA, zgadzam sie z toba i wesela czy stypy  u cyganow potrafia trwac od kilku dni do tygodnia w zaleznosci od majetnosci  :skacza:

 Z pewnoscoa osobne stoly sa dla kobiet a osobno dla mezczyzn , na stole u kobiet nie moze stac alkohol na stole tylko stawiaja je pod stolem jak te kartony na smieci  :los:

Offline justyska Kobieta

  • bywalec
Odp: inostrannyje wesele
22 lipca 2007, 17:34
Ja mialam  mozliwosc zobaczenia jak to jest na hinduskim weselu!!!!Wesele jest na od 200-500 osob,rozpoczelo sie o 1 po poludniu a skonczylo sie  5-6.Najsmiesniejsze jest to ze punkt godzina 7 muzyka przestawala grac i proszono gosci o opuszczenie sali(nie raz bylo tak ze wchodzilo nastepne na 5 godzin).Z jedzenia byly zakaski pozniej cos goracego,napoje(soki rozcienczane,woda mineralna kranowa),a z alkoholi:piwo,drinki (gdzie wiekszosc stanowila woda),a jesli bylo naprawde bogate wesele to wino!!!!Takze ja przezylam szok ::) ::) ::) ::)

Offline Kasia* Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: inostrannyje wesele
22 lipca 2007, 21:02
ja byłąm raz na weselu mojej koleżanki z Cypryjczykiem.

Na wesele prosi sie każdego kogo się zna.Tak więc impreza jest na około 500-700 osób- im więcej tym lepiej.
Do kościoła przychodzą najbliżsi.
Młodzi podczas mszy mają na głowach uszyte z koronki cos na kształt piuski (to co mają na głowach księża) połączone ze sobą paskiem z koronki.

Po mszy jest wesele. Na stołach skromnie: piwo, woda, soki, jakies przekąski (lepeij sie najeść w domu), są tańce. Dla Młodych prawdziwa katorga. Muszą stać cały wieczór witac gosci i zbierać prezenty. Bez prezentu (czyt. Koperty) raczej wejść nie należy. Dlatego im większa ilość gości tym wesele jest bogatsze.
Aha na weselu najlepiej zostać godz i dwie i nie blokować miejsca innym, bo przecież każdy chce przyjsc a lista weselników jest długa.
wesele kończy się około pólnocy.
Co ciekawe na Cyprze ślub kościelny można brac dwa razy.
Dużą"impreze" bardzo podobną do samego wesela - też bez koperty nie należy sie zjawiać - robi sie imprezę zaręczynową (wtedy zbiera się kasę na wesele, więc ludzie są wyjątkowo chojni)

Wszyscy mówią mi - kiedyś przyjdą lepsze dni, ktoś na dobre zmieni mnie, czekam na ten dzień

Offline pileczka22 Kobieta

  • Aga
  • Chuck Norris
Odp: inostrannyje wesele
5 sierpnia 2007, 14:26
A ja byłam na ślubie Angielki z Irlandczykiem.  I było takie same jak u nas.
Wesele było w jacht clubie, więc bez tańców - yakie bardziej przyjęcie, no i wszstko skończyło się bardzo szybko