e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: 21.04.2007 relacja SHIVAREE  (Przeczytany 4637 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline shivaree

  • forumowicz
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 15:55
[shadow=red]21 kwietnia,[/shadow] czyli zaledwie dwa dni temu zawarłam związek małżeński i tak jak obiecywałam - zamieszczam relację w naprawdę ekspresowym tempie :skacza:
No to ruszamy:
Opowiadając o tym dniu trzeba cofnąć się pamięcią do dnia [glow=blue]20 kwietnia[/glow] czyli wiezoru przed. Tego dnia udało się nam wreszcie zamknąć temat przygotowań śłubnych. Jak niektóre z was wiedzą mieliśmy trochę problemów z koordynacją wszelakich akcji dotyczących wesela. Tym bardziej jestem pod wrażeniem, że cała ceremonia wypadła tak jak wypaść miała :brawo_2:  :brawo_2:  Na ostatnią chwilę udało nam się zawieźć wódkę do hotelu Dwa Stawy gdzie było nasze wesele. Kupiliśmy również inny krawat dla mojego męża, bo poprzedni nam się nagle przestał podobać :hahahaha:  dokupiłam też parę kosmetyków bo tak jak pisałam wcześniej moja makijażystka wystawiła mnei na tydzień przed ślubem w bardzo brzydki sposób i zostałam zmuszona do malowania się włanym sumptem. Jeśli ktoś jest zainteresowany, która z poznańskich wizażystek potrafi się tak cudnie zachować to chętnie podzielę się tę wiedzą tajemną :boks_4:
Ale do rzeczy...
Dzień przed ślubem była u nas już moja siostra, czyli pani świadek ze swoim chłopakiem. Spędziliśmy bardzo miły wieczór przy winku i piwku, ignorując wszystkie zasady typu-dzień przed ślubem abstynencja, i spać po dobranocce. Razem z Bartkiem postawiliśmy raczej na dobrą zabawę, co zagwarantowało nam też świetne humory dnia następnego :)
Przy okazji okazało się, że chłopak mojej siostry-Piotr, tańczył kiedyś tańce towarzyskie i zaproponował, że udzieli nam kilku wskazówek dotyczących pierwszego tańca. Dotychczas planowaliśmy, że po prostu zakołyszemy się w takt melodii Roda Stewarta, a tu nagle na kilka godzin przed ślubem koncepcja się zmieniła i Piotr postanowił nauczyć nas walca. Muszę wam tu wyznać, że o ile ja z tańcem mam kontakt od dzieciństwa o tyle mój mąż do tej pory charakteryzował się totalnym brakiem wyczucia rytmu :hahahaha:  :hahahaha:
Ale tego dnia stał się cud. Kto powiedział, że cudy tylko nad Wisłą :hahahaha: ??Nad Wartą też się zdarzają. Mój luby zaparł się i w przeciągu dwóch godzin nauczył się perfekcyjnie tańczyć. [shadow=red]Czy to dobra wróżba na przyszłość????[/shadow]
Potem poszliśmy spać a kiedy obudziliśmy się....przywitał nas dzień naszego ślubu, o którym opowiem za chwilkę :skacza:  :skacza:

Offline epox Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 18.08.2007 ... podejście x uda sie?...
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 16:18
zapowiada się interesująco,czekam na reszte  :skacza:


Wszystkiego dobrego na nowej drodze życia :bukiet:

Offline tete Kobieta

  • "Nikt nie lubi samotności. Ja tylko nie próbuję się z nikim na siłę zaprzyjaźniać. To prowadzi do rozczarowań."
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2.06.2007
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 16:19
:skacza:  :skacza:  :skacza:  zapowiada sie zacnie czekam na reszte :skacza:
"-To wódka?- słabym głosem zapytała Małgorzata. Kot poczuł się dotknięty i aż podskoczył na krześle. -Na litość boską, królowo- zachrypiał- czy ośmieliłbym się nalać damie wódki ? To czysty spirytus. "

Offline SaTine Kobieta

  • ღ KM ღ
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.06.2008
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 16:24
:tupot:  :tupot: więcej  :tupot:  :tupot:

a tej makijażystce to tylko  :boks_4: sie należy!!

no i foty !! :skacza:

Offline shivaree

  • forumowicz
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 16:38
No to jazda.... :hahahaha:
[shadow=red]21 kwietnia[/shadow]. Obudziłam się o 8:00 rano i byłam dość wyspana, choć gdyby nie fryzjer na 9:00 to pewnie spałabym dalej. Moja siostra była już na nogach, po kolei wzięłyśmy prysznic i obie udałyśmy się na czesanie, aczkolwiek do różnych fryzjerów :taktak:
Cały czas byłam niesamowicie wyluzowana i fyzjerka, aż pytała czemu jestem taka spokojna i martwiła się, że może nie podoba mi się fryzura i w ten sposób okazuję swoje niezadowolenie :skacza:  :afro:  Ale ja po prostu byłam super zrelaksowana i tak naprawdę to myślałam o zupełnie abstrakcyjnych rzeczach :) Troszkę zaczęłam się denerwowac kiedy minęło półtorej godziny, a fryzjerka ciągle walczyła z moimi włosami, które rzecz jasna nie chciały się ułożyć. W końcu jednak się udało i po dwóch godzinach efekt był nawet lepszy niż na próbnej. Muszę powiedzieć, że fryzura sprawdziła się rewelacyjnie i po całej nocy wyglądała nawet lepiej bo lekko wysuwające się kosmyki dodały jej uroku.
Od fryzjera pędem do domu (na szczęście dwa kroki tylko :)). Przy drzwiach natknęłam się na moich rodziców, którzy właśnie przyjechali z Łodzi z moją sukienką. Szykowanie się w domu wspominam bardzo miło, było troszkę zamieszania, ale atmosfera była super. Ja się malowałam, a reszta krążyła i gawędziła :)
Potem mój narzeczony poszedł so kwiaciarni po bukiet i miał już nie wracać do domu, żeby nie zobaczyć mnie w trakcie ubierania się tylko razem z moim tatą i chłopakiem siostry poczekać przed blokiem, względnie w samochodzie bo temperatura 9 stopni nie zachęcała do wyczekiwania na powietrzu. wszyscy martwili się, że zamarznę podczas sesji plenerowej, ale ja czułam, że będzie dobrze i emocje skutecznie mnie ogrzeją :los:
W ten właśnie sposób przygotowania zaczęły zmierzać ku końcowi. Mniej więcej o godzinie 13:00 wyszłam z domu i spotkałam się z Bartkiem. Był tak oczarowany, ze nie mógł wykrztusić słowa. Nie ukrywam, że o taki efekt mi chodziło :taktak:
Podał mi mój bukiet (super!!!tylko przypinki dla facetów trochę kiepskie) i pojechaliśmy na sesję fotograficzną, a z całą resztą rodziny i gości mieliśmy spotkać się już chwilę przed 15:00 przed Urzędem Stanu Cywilnego....

Offline tylunia Kobieta

  • You are my person brand of heroine
  • Chuck Norris
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 16:41
j atez juztu jestem :skacza:  :skacza:  :skacza:

Offline sandrunia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18.08.2007
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 16:53
Swietnie się czyta i czekam na dalszą część.  :tupot:

Offline shivaree

  • forumowicz
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 17:01
a chcecie jakieś fotki.......???? :brewki:  :brewki:

Offline jumi_1979 Kobieta

  • uzależniony
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 17:02
I ja się w relacji melduję :skacza: Relacja bardzo interesująca, jeszcze tylko foty, foty, foty :tupot:

Offline jumi_1979 Kobieta

  • uzależniony
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 17:03
Cytat: "shivaree"
a chcecie jakieś fotki.......????

No cóż za pytanie :mdleje:  :los:

Offline SaTine Kobieta

  • ღ KM ღ
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.06.2008
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 17:34
shivaree, ty nas nie denerwuj , co za głupie pytania... :brewki:  :mdleje:

pewnie że chcemy fotki!!!!!!!!!!!!  :skacza:  :skacza:

Offline dosiado Kobieta

  • uzależniony
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 17:39
No gdzie te fotki?? Relacja super :)

Offline shivaree

  • forumowicz
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 17:40
No to jeszcze chwilkę was pomęczę relacją a potem pomyślimy o jakichś fotkach.
Sesja fotograficzna miała miejsce (pierwszy plener) na moim ukochanym poznańskim Rynku. Nie wiem czy wiecie, że pochodzę z Łodzi i tam też mieszkają nadal moi rodzice i siostra. NIe wyobrażałam sobie jednak ślubu w jakimkolwiek innym miejscu, niż Poznań, który jest moim najukchańszym miastem i tu też mieszkam już od 4 lat. Stąd też zdjęcia na poznańskim cudownym Rynku. Nasi fotografowie spisali się fantastycznie (chyba.... :hahahaha: ). Super nam się współpracowało. Doskonale wyczuwali nasze nastroje i rozumieliśmy się w pół słowa. Do tego byliśmy chyba wdzięcznymi obiektami do fotografowania gdyż nic a nic nie przejmowaliśmy się naszymi strojami (głównie ja ;))i posłusznie biegaliśmy po wszystkich wskazanych przez nich miejscach, opieraliśmy o mury, ściany, drzewa itp. Wyszłam z założenia, że tej sukienki i tak drugi raz nie założę, a bardziej zależy mi na pięknych fotach niż jej idealnym stanie PO :los:
Cały czas byliśmy super wyluzowani, a stres dopadł nas dopero gdy po sesji podjechaliśmy na środek rynku gdzie znajduje się poznański pałac ślubów. Musieliśmy troszkę poczekać, gdyż jeszcze nie skończył się poprzedni ślub, więc siedzieliśmy w samochodzie i obserwowaliśmy gości, którzy powoli się schodzili. Niesamowite uczucie-Ci wszyscy ludzie przyszli tam dla NAS. Nie do opisania...Wreszcie nadszedł ten moment....wysiedliśmy z auta i skierowaliśmy się do Wagi Miejskiej (Pałac ślubów). Weszliśmy do sali przy dźwiękach marsza Wagnera, granego nam przez trio skrzypkowe. Na miejscu..zaskoczenie...urzędnik prowadzący uroczystość był postacią nader komiczną. Sposób mówienia, mimika i modulacja głosu doprowadziła nas i gości prawie do łez i były to łzy ewidentnie śmiechu :skacza:  Cała uroczystość była oczywiście podniosła i wzniosła, osoba urzędnika dostarczyła zaś nasder pożądanego elementu komicznego ;)
Muszę powiedzieć, że mimo, iż ślub był cywilny, jego oprawa była tak uroczysta, że śmiało mógłby konkurować z każdą uroczystością kościelną. Kiedy usłyszałam jak Bartek przysięga kolana się pode mną ugięły i musiałam bardzo się starac by w moim głosie nie było słychać zdenerwowania. Wymieniliśmy się obrączkami, podpisaliśmy dokumenty, goście podpisali pamiątkowy dokument ślubny, przyjęliśmy gratulaje i życzenia od osób, które nie jechały na wesele i wyszliśmy z urzędu gdzie zostaliśmy obsypani ryżem i płatkami róż, które niechybnie wleciały we wszystkie te miejsca za moim dekoltem, gdzie znaleźć się nie powinny :)
Wsiedliśmy do samochodu, pomachaliśmy i pojechaliśmy jakieś 20 km poza Poznań, gdzie znajduje się hotel Dwa Stawy, przecudne miejsce, otoczone Puszczą Zielonką i jak sama nazwa wskazuje stawami :taktak:  :taktak:  :taktak:
Na miejscu goście weszli innym wejściem a my innym, managerka obiektu wprowadziła nas w odpowiednim momencie i przy marszu mendhelssona zeszliśmy ukwieconymi schodami w dół do gości. Tam rodzice powitali nas chlebem i solą. Mój tata zaserwował nam taką przemowę, że łzy stanęły nam w oczach. Potem goście złożyli nam życzenia i wręczyli morze kwiatów i prezentó, które teraz zalegają w naszym malutkim mieszkanku :)
Następnie goście poszli zakwaterować się w pokojach a my szybciutko na drugi plener obok hotelu. Trwało to jakies pół godziny, a potem juz obiad i szampańska zabawa aż do rana, o któej może opowiem później. Z wesela wyszliśmy ok. 3:00 a sama impreza trwała chyba do 5:00. Poszliśmy do naszego apartamentu nowożeńców, gdzie spędziliśmy jakąś godzinkę na kąpieli z pianą w wannie z hydromasażem i rozmowie. A potem..noc poślubna  czyli...zasnęłam jak kamień. Ale o tym cicho sza..... :hahahaha:  :hahahaha:  :hahahaha:

Offline ricardo Kobieta

  • Patrycja
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.09.2007
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 17:41
Świetna relacja!!! Czekamy na fotki!!!!!

No i wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia :) :uscisk:

Offline gosiaczekk Kobieta

  • Chuck Norris
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 17:57
shivaree, wszystko piękniaście!!! Nie możemy się doczekać malutkiego dodatku do Twojej relacji ....................... ZDJĘĆ!!!!!!!!!!!!!!!!! Czuję, żę będzie na co i na kogo popatrzeć ;)  :skacza:  :skacza:  :skacza: Ja w noc poślubną też zasnęłam, a raczej zasnęliśmy momentalnie.  :brewki:  :brewki:

Offline shivaree

  • forumowicz
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 17:59
Uwaga, lecą fotki. Mam tylko z jednego aparatu na razie. NIestety zaginął gdzieś najważniejszy aparat ze zdjęciami z przygotowań.
Na początek (trochę niechronologicznie ale co tam) nasz pierwszy taniec do muzyki Roda Stewarta "When i need you":



Offline shivaree

  • forumowicz
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 18:04

Offline shivaree

  • forumowicz
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 18:05

Offline shivaree

  • forumowicz
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 18:17

Offline Ania P. Kobieta

  • Dopóki miłość nas dwoje łączy, świat się zaczyna, świat się nie kończy...
  • uzależniony
  • data ślubu: 11.08.2007 :*
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 18:21
Gratulacje dla Młodej Pary!
a będzie więcej zdjęć? :tupot: te tylko zaostrzają apetyt! przepiękna suknia! :brawo_2:, fryzurak :brawo_2: i welon  :brawo_2:

Offline SaTine Kobieta

  • ღ KM ღ
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.06.2008
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 18:24
mało!!!! chcemy więcej !!

Widze płatki róż ... ślicznie  :brawo_2:

Offline Oleńka81 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.07.2006
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 18:24
shivaree... jejku slicznie...

pieknie twoja suknia sie prezentowała...

a wy jak para profesjonalistów!!

pieknie, naprawde!

czy Ty mialas tylko slub cywilny?

nie mam nic tu przeciwko, ale chce sie upewnic.. albo ja zle przeczytalam...
dla mnie cywilny czy koscielny, jest tak samo wazny!

Offline SaTine Kobieta

  • ღ KM ღ
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.06.2008
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 18:27
Cytat: "Oleńka81"
czy Ty mialas tylko slub cywilny?


o właśnie miałam o to też zapytać...

Offline shivaree

  • forumowicz
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 18:40
Tak, tylko cywilny :)

Offline gosiaczekk Kobieta

  • Chuck Norris
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 18:43
:brawo_2:  Wspaniale wyglądałaśshivaree!!!  :brawo_2:

Offline bagunia Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 21.06.2008
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 18:45
Slicznie wygladaliscie,gratulacje  :skacza:

Offline _kasiek_ Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 4sierpień2007
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 18:47
czekam na wiecej fotek :!:  :skacza:

 :brawo_2:  :brawo_2:  :brawo_2: slicznie wygladałas :!:

Offline SaTine Kobieta

  • ღ KM ღ
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.06.2008
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 18:47
shivaree, a czemu tylko cywilny? jeśli mogę spytać oczywiście

Offline redzia Kobieta

  • Gosia
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.09.2006
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 18:57
Shivaree slicznie wygladalas :) wiecej fotek, plz  :skacza:

Offline shivaree

  • forumowicz
21.04.2007 relacja SHIVAREE
23 kwietnia 2007, 19:40
Już pisałam kiedyś czemu. Mój mąż był już kiedyś przez krótki czas żonaty. Zabraliśmy się nawet za proces unieważnienia tamtego małżeństwa, gdyż wszyscy księża mówili nam, że w tym akurat przypadku nie byłoby z tym żadnego problemu, ale zniechęciła nas wieloletnia procedura polegająca na praniu brudów z przeszłości przed komisją kościelną. Może kiedyś do tego jeszcze wrócimy, ale jak na razie to wątpie. Poza tym formuła cywilna o wiele bardziej nam odpowiada. Moja rodzina też nie miała nic przeciwko temu (no chyba, że miała ale nie powiedziała ;))