e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Restauracjia LAGUNA (pogoria) Prosze o opinie!!!  (Przeczytany 15305 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline packa_j Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 29.09.2007r
:hello: Witam serdecznie prosze was jeżeli wiecie coś na temat Laguny w Dąbrowie Górniczej (pogoria) to napiszcie, czy wart tam robić impreze weselną, jaka obsługa czy jedzenia starczyło dla wszystkich, czy kelneży byli ok, ogólnie jaki klimat tam panował:)
Z góry dziękuje za pomoc i info :gazeta:

Offline katarzyna_84 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2.8.2008
packa_j,  :hello:

Ja brałam pod uwage ten lokal, w ostaecznym rozrzachunku nasi przyjaciele będą tam robić weselicho teraz we wrześniu. Opinie same dobre słyszałam i  to od ludzi, co byli tam na weselu i od pary , która robiła tam wesele. Jedynie jak byłam tam w lato zalatywało trochę od pogorii i minusem dla mnie jest to, że nie ma klimy, tylko te wiatraczki. Niby klimat tworzą weselnicy, ale trzeba przyznać, że wystrój sali też robi swoje, mnie się bardzo podobał. Mogłaby być jedynie trochę wyższa, ale nie jest źle. Opinie o personelu i właścicielce same pozytywne, zresztą miałam z nią do czynienia chyba z 5 razy.
Pozdrawiam

Offline Aniutek83 Kobieta

  • maniak
hmm moj kolega byl tam na weslu i raczej nie był zadwolony - mówił ze było ogólnie mówiac jakos tak dziwnie, ze jedzenie takie sobie i niezbyt ten klimat tam
Znakoma mojej mamy z pracy tez jakos niezbyt
Ja tam byłam w zeszłym roku w maju jakj szukałam swojej sali i musze to przyznac nie podobało mi sie- ten wystrój okropny i tak tam śmierdziało stęchlizną ze szok
I to ustawqienie stołow tez jakies dziwne- wtedy dopiero tez remontowali ubikacje- to możetroche lepsze sa teraz- bo wtedy to niezbyt
Ale to rzecz gustu - jednym sie cos podoba innym nie

Offline katarzyna_84 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2.8.2008
Trzeba jeszcze dodać, że cały czas tam coś remontują, a odór od pogorii.. no cóż, nie tylko w Lagunie czuć pogorię, w innych jak byłam też, np na tarasie w Shumie, może zależy od pogody, czy co tam aktualnie kwitnie w tej wodzie.

Offline packa_j Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 29.09.2007r
:hello: Dziekuje wam za pomoc i info w mojej sprawie :przytul:
Powiem jedno ta fakt że to zalezy jaka jest pogoda bo byłam w shumie i tam też czuć lekkko, Catamaran też więc na to mniejszą uwage zwracam zależy mi tylko czy jedzenie było ok i klimat piszcie prosze ;) :brawo_2:
Pozdrawiam :afro:

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Byłem ostatnio w Lagunie i mogę Cię zapewnić, że wszystko jest OK. Jest już po remoncie, sala dużo większa. Osobiście polecam tą salę bo moim zdaniem ma same pozytywy pod względem jedzonka (bardzo smaczne) , obsługi (bardzo miła) i czystości (WC). Żadnej stęchlizny nie czułem.  :D

Offline 19agata86 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 01.05.2010
Hej,

My tez zdecydowalismy si ena Lagune.  Ja osobiscie nie bylam, bede dopiero w Listopadzie ale z tego co wiem sala, jedzenie i obsluga jest rewelacyjna.  Poprosilam o pomoc rodzicow jako ze nie mieszkamy w Polsce.  Znajomy mojej mamy ktory jest kamerzysta i byl juz na wszystkic chyba salach powiedzial ze jesli chodzi o Dabrowe to ta jest zdecydowanie najlepsza.  Na Pogorii podobna sa 4 i podobno tylko na tej mozna stuprocentowo ufac ze wszystko bedzie ok.  Dla mnie wazne np bylo to zeby goscie nie wyszli z niczym  a w Lagunie wszystko to co zostanei mozna zabrac ze soba.  Jezeli chodzi o Shume, dzwonilam tam kilka razy (zanim pan kamerzysta powiedzial ze nie warto) i nikt nie mial czasu ze mna porozmawiac.  Kazali dzwonic jutro, pojutrze itd. . .  Ogolnie nie fajne wrazenie.  Mimo to napalilam sie bardzo bo nie ma co ukrywac, sala w Shumie jest wyjatkowa.  Ale pozniej jak uslyszalam opinie to jednak zrezygnowalam. 

Zdecydowalismy sie zaufac znajomemu mamy i wplacilismy zaliczke do Laguny.  Wrazenia rodzicow kiedy pojechali zaplacic byly bardzo dobre.  Bardzo Im sie podobalo.  Mam nadzieje ze wszystko pojdzie zgodnie z planem ;-)

Offline Kendo

  • nowicjusz
Wątek jest dość stary, ale dopisze opinię z punktu widzenia gościa. 

Wystój sali - jak kto lubi, dla mnie totalna wiocha.  Kibel - koedukacyjny, brudny. 
Jedzenie - dobre, ale cholernie mało.  Pojeść dobrze się nie da.  Obsługa, mało - nie dają rady. 
Generalnie by zaoszczędzić sobie roboty, ciasta, zimna płyta, sałatki i śledzie - wszystko stało na stole od samego początku imprezy, dzięki czemu obiad jadło się prawie na kolanach. 

Dodatkowo - nie znają czegoś takiego jak ekspres do kawy.  Dużo by mówić . . .  ale nic pozytywnego.  Dla mnie totalna wiocha.

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Wiesz co Kendo, byłem na wielu salach, które z punktu widzenia wielu uczestników wesel były świetne pod każdym względem. Moim zdaniem i nie tylko, nie odbiegały niczym od Laguny. Proszę, wyjaśnij mi co rozumiesz przez stwierdzenie "totalna wiocha". Daj przykład tej wiochy bo ja jakoś jej nie zauważyłem, ale za to przeczytałem Twoje pozostałe posty, których nie będę komentował.

Offline Kendo

  • nowicjusz
Wiocha :
- kawa w szklankach
- kawa tylko rozpuszczalna lub parzona, o ekspresie ciśnieniowym nawet nie słyszeli
- kawa rozpuszczalna - ochyda - nie da się pić
- klima to wiatraki pod sufitem - nie takie przeznaczone do montażu pod sufit, tylko takie stołowe przykręcone do belek pod sufitem
- 3 osoby obsługi na 80 osób - totalnie się nie wyrabiają
- w tych samych pucharkach podają szampana a potem lody
- za wszystko trzeba płacić dodatkowo - nawet za kieliszki pary młodej
- para młoda nic nie dostaje do domu, z tego co zostało, za co przecież zapłacili ( ja dostałem wszystko, co się nadawało )
- jedzenia mało
- jedzenie średnie w smaku
- szefowa chodzi koło stolików i nic sama nie zaproponuje tylko jakieś rzuca głupie żarty, mało śmieszne i mało stosowne
- jedzenia bardzo mało
- zimna płyta stoi na stołach od początku imprezy a nawet wcześniej bo już od wejścia; wyobraźcie sobie jak wygląda ser, wędlina i stałatki po 3 godz.  stania w templ.  ok 25 stopni
- brudne kible , totalnie syfiate; koedukacyjne i super ciasne
- podano popielniczki na stół, dla każdego, bez pytania - dobrze, że goście mieli kulturę i wychodzili palić
- brak miejsca na stole by zjeść normalnie obiad, bo ciasta i zimna płyta stały od początku

Mnie to przypomina wesele z remizy na wsi ( bywałem na takich ).  Ale to remiza i wesele na 300 osób, a nie coś co pretenduje do miana restauracji.

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Akurat ja mam inne spostrzeżenia :). Podejrzewam, że obsługa lub ktoś z obsługi musiał Ci podpaść. Moim zdaniem Twoja opinia jest bardzo, ale to bardzo przesadzona. Jest wiele sal, które umywają się do Laguny. Twoje porównanie sali do remizy jest nie na miejscu. Zresztą ciekawy jestem opini innych, którzy mieli przyjemność bawić się w Lagunie. :D

Offline Kendo

  • nowicjusz
Akurat ja mam inne spostrzeżenia :). Podejrzewam, że obsługa lub ktoś z obsługi musiał Ci podpaść. Moim zdaniem Twoja opinia jest bardzo, ale to bardzo przesadzona. Jest wiele sal, które umywają się do Laguny. Twoje porównanie sali do remizy jest nie na miejscu. Zresztą ciekawy jestem opini innych, którzy mieli przyjemność bawić się w Lagunie. :D

Obserwator. Bardzo bronisz tej sali. Każdy ma swoich faworytów. Ja tam wolę Renarda czy Sztygarkę - choćby ze względu na jedzenie. W Lagunie po prostu tego jedzenia było mało i nie za specjalne - to po prostu fakt. Wyszedłem głodny.
Dla mnie jest minusem, że zimna płyta stoi cały czas, zanim jeszcze wejdą goście. Każdy ma różne standardy.

A wystój ? No cóż - wystarczy spojrzeć na zdjęcia. Akurat jestem szkoleniowcem z grafiki i estetą lubię elegancję i prostotę, a w lagunie taki miszmasz, tu rozbite lustra, tam kawałek antyku, tutaj coś stylizowanego na wiejską chatę, a gdzie indziej okazały obraz z mocno zdobionymi ramami. Strasznie tam wszystko nie pasuje do siebie - ale też każdy ma własne gusta.

Z obsługi - raczej nikt mi nie podpadł. Bawiłem się na tym weselu prawie do rana - i to bardzo dobrze, ale nie za przyczyną sali a raczej za sprawą gości i kapeli ( niestety nie pamiętam, kto grał ).

Wszystkich chcących zrobić wesele w Lagunie przestrzegam i zapraszam do Renarda Sosnowiec i Old Center Pub Sosnowiec ( w Old Central trochę gorsze jedzenie ) - lokaliki na niewielkie imprezki i obiady bajeczne.


Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Jak słusznie zauważyłeś, każdy ma własne gusta, a z gustami się nie dyskutuje. Tobie jako estecie może nie pasować, ale to nie znaczy, że innym też. Wierzę, że Twoje oczekiwania mogą być znacznie wysublimowane, ale z moich obserwacji wynika, że więcej jest osób podchodzących do tych spraw w sposób bardziej stonowany, mający inne spojrzenie (pozytywne) na tę salę.

Offline TomaszKatowice

  • użytkownik
Byłem i widziałem.
Sala całkiem fajna. Zarówno mi jak i znajomym podobał się ten klimat. Jedzenie całkiem dobre...ale to chyba zależy co kto zamówi i za ile. Bardzo ważne jak dla nas było to, że obsługa z uśmiechem podawała to czego sobie zażyczyliśmy...bez grymasu. Przykładem może być kawa....poprosiłeś o rozpuszczalną z mlekiem i była za ok. 2min. W tym miejscu pozdrawiamy Pana Tomasza (kelner). Wesele na którym byliśmy było na ok 80 osób. Było luźno na parkiecie i przy stole. Myślę, że ta sala pomieści spokojnie 120 osób. Przed salą znajduje się duży taras z którego widać Pogorię oddaloną o jakieś 60 m. Na tarasie spokojnie można zapalić papieroska :-) Przed salą ogrodzony parking samochodowy. A jeśli idzie o sanitariaty to całkiem sympatyczne i czyste. To na pewno nie jest knajpa o zapachu komuny. Po prostu nie ma się czego uczepić. Sama impreza też udana....więc polecamy.
Co złego to nie ja.

Offline jij

  • nowicjusz
Witamy :)
A my w Lagunie byliśmy, a nawet nasze wesele - 7. maja - organizowaliśmy. . .  Co więcej, tak naprawdę, nie my organizowaliśmy, ale Pani Jadzia - właścicielka lokalu "Laguna", fantastyczna Osoba, pełna ciepła, bardzo pomocna i znająca się na rzeczy. . .  Nie dość powiedzieć, że zarówno my, jak i nasi Goście, byliśmy zachwyceni przygotowaniem sali, "jedzeniem", obsługą podczas całego wesela. . . 

Przed weselem Właścicielka rozwiała nasze wątpliwości co do ilości dań w menu, nam pozostawiając wybór dań z zaproponowanej listy.  W związku z tym, że niektórzy zaproszeni Goście są wegetarianami, Pani Jadzia podeszła do tematu bardzo indywidualnie i profesjonalnie proponując dania wegetariańskie dla zainteresowanych.

Obsługa lokalu bardzo sympatyczna i "na sali" nie trzeba było szukać, to Oni proponowali i dbali o nas - "klientów" :)
A Pani Jadzia pilnowała wszystkiego od A do Z :)

Co jeszcze ważne. . .  Salę zamawialiśmy - jak wszyscy - z dość dużym wyprzedzeniem, mimo styczniowych podwyżek (2011) Pani Jadzia nie zmieniała cen, wszystko wg pierwszych ustaleń. . .  A z doświadczeń Znajomych wiemy, że bywa różnie. . .

Szczerze polecamy, a z tego miejsca serdecznie dziękujemy i pozdrawiamy Panią Jadzię i Całą Ekipę :)

Offline pestqa Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: w planach
Witam
02. 06. 2012 organizowaliśmy przyjęcie weselne w Lagunie.  Sprawna, miła obsługa, bardzo dobre jedzenie: dania tradycyjne i nowości.  Goscie byli zachwyceni wystrojem, obsługą i jedzeniem którego było dużo, bez ograniczeń.  W lokalu, pokojach i łazienkach - czysto.
A Pani Jadzia dusza - człowiek.  Dziękujemy za super organizację i  Polecamy ten lokal ;)

Offline tankus

  • nowicjusz
W czerwcu 2013 organizowaliśmy wesele.  Jednak mamy zastrzeżenia.  Sala super, goście zadowoleni, bo nie wiedzieli o niczym, co działo się za kulisami.  Zamówione mięso mimo zapewnień właścicielki jest porcjowane, a to co zostało właścicielka wzięła dla siebie.  Zimna płyta była zielona i obślizgła, galareta  to właściwie sama żelatyna.  Z sali do domu dostaliśmy głównie sam makaron z brokułami i owocowe dekoracje stołu, które nie nadawały się do niczego.  Miesa miało być na 90 osób (3 rózne rodzaje), a potem okazało się, że dziwnym sposobem tego mięsa nie było w takiej ilości.  Pani Jadzia jest na większości zdjęć, popychała i ustawiała fotografa i chodziła za nami robiąc zdjęcia tabletem.  Nie mamy np.  żadnego zdjęcia przy torcie od fotografa, na którym nie znajduje się właścicielka.  Oprócz tego chodzi po sali i zagląda ludziom do talerzy (wręcz nachalnie).  Potem chciała nam ustawiać orkiestrę.  Nienaruszona butelka koniaku dla gości zniknęła.  Dużo rzeczy (np.  ciasto, którego był nadmiar) również zniknęły po weselu.  Zresztą nie każda potrawa trafiła na każdy stół, niewykorzystane kluski śląskie zostały wrzucone do Bogracza (miał być bardzo mięsny).

Na rozmowach pani Jadzia była bardzo miła, zamydliła nam oczy, że wszystko będzie tak jak należy, a jednak nie było.  Sami cieszymy się, że goście niczego nie zauważyli.  Jak na tą cenę, nic takiego nie było na stole.  Na całe szczęście sami zorganizowaliśmy wiejski stół.  Późniejsze rozmowy z panią Jadzią są nieprzyjemne. 

Może goście będą zadowoleni, ale w Was pozostanie niesmak. 

Offline tankus

  • nowicjusz
Z powodu braku jakiejkolwiek reakcji na prośby o usunięcie poprzedniego wpisu, piszę sprostowanie.  Doszło do mnie, że oskarżam właścicielkę o kradzież.  Nie miałem tego w zamyśle.  Pisałem pod wpływem emocji i nie do końca przemyślałem post.  Broń Boże nie chodziło o żadną kradzież.  Z miejsca pragnę przeprosić Panią Jadzię za nieprzyjemności z tym związane.  Sprawę wyjaśniliśmy na podstawie monitoringu.

PS.  Jeśli w końcu któryś z moderatorów zajrzy tutaj, proszę o usunięcie obu moich wpisów. 

Offline szproteczka1988 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 14 Czerwiec 2014
Moim zdaniem powiedziałaś prawdę i jest to jak najbardziej pozytywne.
Nie można być tak idealnym , a po za tym wesele jest najpiękniejszym dniem życia i nic nie powinno tego zepsuć dlatego bardzo dobre są takie opinie nie chodzi o to że zrezygnuja ludzie z tej sali ale będą wiedzieli jak zwracać uwagę na to.

Pod wpływem emocji napisałaś ale prawde prawda? ;)
Pozdrawiam

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Z powodu braku jakiejkolwiek reakcji na prośby o usunięcie poprzedniego wpisu, piszę sprostowanie.  Doszło do mnie, że oskarżam właścicielkę o kradzież.  Nie miałem tego w zamyśle.  Pisałem pod wpływem emocji i nie do końca przemyślałem post.  Broń Boże nie chodziło o żadną kradzież.  Z miejsca pragnę przeprosić Panią Jadzię za nieprzyjemności z tym związane.  Sprawę wyjaśniliśmy na podstawie monitoringu.

PS.  Jeśli w końcu któryś z moderatorów zajrzy tutaj, proszę o usunięcie obu moich wpisów. 

Czyżby Pani Jadzia miała tak wielką moc i siłę perswazji, że zmieniłeś zdanie? :ckm:

Offline restauracjalaguna Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 1.06.2013r.
   Witam i pozdrawiam wszystkie młode pary, które miały u mnie wesele i te które wybrały już moja sale na ten szczególny dzień oraz wszystkich użytkowników  .
      Po przeczytaniu ostatnich wpisów uznałam ,że powinnam się  włączyć do rozmowy o mojej Restauracji.  Moja siła perswazji polega na  wykryciu prawdy i udowodnieniu jej.  Wyjaśniliśmy sobie z użytkownikiem tankusem wiele spraw, dotyczących jego wesela.  Wielka szkoda, ze to nie stało się od razu po weselu, a  na publicznym portalu.   Uniknęlibyśmy tylu nieporozumień i nieuzasadnionych oskarżeń.   Nie mogę pozwolić sobie jako firma o zniesławienie mojej restauracji oraz szargania dobrej jak dotąd opinii na którą pracuje od 24 lat.  Nikt bez karnie nie powinien oskarżać kogoś publicznie o kradzież jeżeli nie jest pewien co stało się z rzeczami, o których mowa w  w/w poście, za co tankus mnie przeprosił ( na podstawie monitoringu i nagrań z całego wesela, wyjaśniły się nie tylko sprawy zaginionych rzeczy, ale sprawy dotyczące np. : mięsa bez ograniczenia, które sama dokładałam osobiście w czasie obiadu robię to na każdym weselu. (państwo młodzi nie mogli zauważyć tego faktu , ponieważ przyszli na koniec uroczystego obiadu) .
Według mnie wędlina po 8 godz.  wesela w temp.  pokojowej może zmienić kolor i smak, ja na to nie mam wpływu .  Ja wydaje zimną płytę  świeżą (jest dobra gatunkowo , posiada certyfikaty świeżości)  i wydawana jest z  chłodni po objedzie razem z przystawkami.
    Trudno jeżeli ,ktoś nie jest w stanie  odróżnić  klusek śląskich w bograczu od klusek lanych, to ja na to już nic nie poradzę . I tak właśnie krok po kroku wyjaśniliśmy z użyt.  tangusem wszystkie sprawy.  Dlatego też, pan tangus chciał usunąć post ,ponieważ nie napisał w nim do końca prawdy, a nawet sobie z tego sprawy nie zdawał ,a przede wszystkim nie porozmawiał ze mną na te tematy, o co zawszę proszę młodych. 
      Jedynie bardzo mi przykro,że moje szczere chęci dopilnowania wszystkiego, aby na stołach waszym gościom niczego nie brakowało zostało odebrane jako nachalność.  Przepraszam P. Młodych i Rodziców za to.  Naprawdę  bardzo się starałam zorganizować wam piękne wesele dobrze chociaż ,że wszystkim gościom się bardzo podobało.   Myśle ,że po wszystkich wyjaśnieniach i Wy spojrzycie z innej perspektywy na Wasze wesele.
                                                                                                                                                                                      Z poważaniem
                                                                                                                                                                                Właścicielka p. Jadzia. 

Offline szproteczka1988 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 14 Czerwiec 2014
Moim zdaniem lokalizacja oraz staź sali nie pozwoli Pani odejść z Rynku ;)
Pozdrawiam Sylwia i życzę powodzenia oraz wieluuuu wesel ;)

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Byłem ostatnio w Lagunie i mogę Cię zapewnić, że wszystko jest OK. Jest już po remoncie, sala dużo większa. Osobiście polecam tą salę bo moim zdaniem ma same pozytywy pod względem jedzonka (bardzo smaczne) , obsługi (bardzo miła) i czystości (WC). Żadnej stęchlizny nie czułem.  :D

Pani Jadziu. malkontenci zawsze się znajdą.  Cytat, który umieściłem nadal jest aktualny. Trzymam kciuki i życzę powodzenia i udanych wesel w przyszłości.
Ps. mnie osobiście wystrój sali bardzo mi się podoba w odróżnieniu do kendo.

Pozdrawiam

Offline kamakorcz Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 29  czerwca 2013r.
Hej witam! w Restauracji Laguna (pogoria 1) w czerwcu 2013r.  wyprawiałam wesele.  Z tego miejsca chciałam podziękować p. Jadzi  i jej córce Xymence,za zorganizowanie mojego wymarzonego wesela. Gorąco polecam ten lokal na wesele. Super pod każdym względem:super sala, personel bardzo uprzejmy, byli na każde  nasze skinienie ,chyba ze 100 razy wymieniali nam talerzyki, dbający o nas na  każdym kroku, jedzenie pyszne i nie do przejedzenia( kotlety tak duże że nie chciały nam się pomieścić na talerzu).
 Pani Jadzia super kobieta pomagała nam niemal ze wszystkim, dzięki niej ten dzień był dla nas super przyjemnością.  Bez stresu ,że coś się nie uda, tej kobiecie można zaufać w 100%.  Całuski od Basi mojej mamy i mojego mężusia dla Xymci i P. Jadzi.  Kamila
     W odniesieniu do wpisu użytkownika tankusa :Jestem zdegustowana całym wpisem , z tego co się orientuje p. Jadzia ma jedną cenę za wesele, twoje menu od mojego mogło się różnić wyborem potraw( a ma ich naprawdę duży wybór). Nie wiem jakie masz wymagania pod tym względem . Ale za tą cenę było naprawdę warto . Pięć gorących posiłków, deser, owoce, bardzo dużo przystawek bogata zimna płyta, stolik kawowo-herbaciany . My i Moi goście byli z jedzenia bardzo zadowoleni. 

Offline contable

  • nowicjusz
  • data ślubu: 04-10-2014
witam
a co z tym rokiem? ktoś miał wesle w Lagunie? proszę o jakąś recenzje, opis jak to było

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
A jak ma być? Jest tak samo dobrze, a nawet lepiej :Najlepszy:

Offline contable

  • nowicjusz
  • data ślubu: 04-10-2014
a coś więcej byliście widzieliście? zalezy mi na większych, szczegółowych recenzjach, opisach takich jak pare sie tu przytrafiło

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
 :hmmm: ... a po co powielać wcześniejsze wypowiedzi?. Tak jak napisałem - jest dobrze, a nawet lepiej. Opinie jak zwykle są zapewne  podzielone na zadowolonych i niezadowolonych. Malkontenci zauważą źdźbło trawy na podwórku u sąsiada, ale u siebie nie widzą "kupę gnoju". Wszystko im przeszkadza. Nie martw się, zaraz się ujawnią i napiszą co nieco.

Offline Mateusz i Asia

  • nowicjusz
  • data ślubu: 20-09-2014
witam wszystkich
napiszę parę zdań bo może komuś się przyda.  Mieliśmy wesele w Lagunie we wrześniu 2014.  Tu oczywiście opiszę tylko kwestie sali.  Wszystko było w jak najlepszym porządku :) 2 dni przed weselem przywieźliśmy napoje i alkohol, większość zamkneliśmy w schowku (w którym jest także lodówka) do którego dałem swoją kłódkę, więc tylko ja miałem dostęp.  Część napojów i alkoholu te na stół "na początek" były poukładane w kuchni, do tego Pani Jadzia (mimo naszego zaufania) pospisywała czego i ile jej dajemy żeby wszystko było jasne.  Tu taka rada - kupujcie tyle napojów i alkoholu ile radzi p.  Jadzia, lub też inny opiekun sali bo oni znają się po prostu lepiej zrobili setki wesel a wy/my ani jednego :) mają więcej doświadczenia i nie potrzebnie kupować więcej niż radzą, bo potem dużo zostaje (my mimo rozdania części napojów i alkoholu, nadal mamy parę soków w kartonach a już pół roku minęło)
Razem z przywiezieniem napojów przystroiliśmy też bramę wjazdową balonami. 
Ciasto + tort + paczki z ciastem - cukiernia w której zamawialiśmy przywoziła to chyba w dniu wesela, więc tym nie zaprzątaliśmy sobie głowy, paczki były w chłodni, ciasto pokrojone, wszystko ok.
Jedzenie: zgodnie z ustalonym menu wcześniej co ważne specjalne posiłki dla 2 wegetarian - wszystkie posiłki ciepłe były także specjalnie dla nich szykowane.   Do obiadu dużo i często donoszone potrawy tak że każdy mógł śmiało brać tyle ile chciał i nie przejmować się że "wyliczone" po ileś tam kawałków mięsa.  Do tego obsługa pytała często czy komuś coś brakuje, czy smakuje, czy coś donieść jeszcze, więc na pewno po obiedzie nie było nikogo głodnego.  Jedzenie smaczne, świeże.  Zimna płyta także solidna.  Co do pozostałych ciepłych posiłków to sam mało jadłem - z braku czasu, ale z opinii gości wiem że smakowało wszystko, najbardziej chyba bigos i wiem że te opinie są szczere :) a bigos akurat zjadłem na drugi dzień bo akurat został.  Wszystko co pozostawało z jedzenia pochowaliśmy do lodówek i dopiero w niedziele przed południem pozabieraliśmy do domu.  p.  Jadzia wcześniej mówi ile i jakie pojemniki pokupować żeby było ok. 
Do schowku z alkoholem i napojem miał dostęp tylko świadek - on nosił wódkę i wydawał soki obsłudze, więc nie ma możliwości żeby ten alkohol gdzieś zniknął.  Zresztą chyba pani Jadzi i obsłudze bardziej zależało na tym żeby wszystko było jasne i uczciwe niż nam samym, dzięki czemu mieliśmy spokojne głowy i można było się spokojnie bawić.
Misliśmy do dyspozycji 1 pokój dla nowożeńców gdzie można było śmiało się przebrać, zostawić rzeczy.  Goście także w pokojach, nie było wyrzucania, mogli spać do której chcieli. 
Toalety czyste także w trakcie wesela. 
Obsługa miła i szybka, także coś podpowiadała żeby wszystko było cacy, współpracowała z orkiestreą no i reagowała na prośby gości jesli takowe były. 
Nie ma się do czego przyczepić :) polecam i ja i żona, my zadowoleni goście także a to najważniejsze.
 Jakby ktoś miał pytania to pisać chętnie pomogę bo wiem ile zamieszania i niepewności jest przy organizowaniu swojego wesela.

ps: Pani Jadzia zapewniła że będzie ładna pogoda i że w ogóle u niej nie pada jak jest wesele.  Oczywiście potraktowaliśmy to jako żart.  Cały tydzień była piękna pogoda, a w sobotę rano lało a słońce za chmurami.  No tragedia! bylismy z żoną załamani, bo przygotowani bardziej na słońce i przede wszystkim brak deszczu.  I nie wiem co się stało, rzeczywiście Pani Jadzia musi mieć jakieś "układy" bo przed wyjazdem do kościoła przestało padać i zaczęło świecić słońce :) do momentu przyjazdu na sale już po deszczu i kałużach nie było ani śladu :)

Offline wradosz Mężczyzna

  • nowicjusz
  • data ślubu: 25 kwietnia 2015
Niedawno mieliśmy tam z małżonka wesele i gdybym mógł to przeżyć jeszcze raz to bym nic nie zmienił.   :) U nas bylo jak w filmie Disneya, poprostu idealnie.  :)

Co mi się szczególnie podobało:
- Świeże jedzenie (a nie z torebek).
- Elastyczność oraz dostępność szefowych.   :)
- Cenne wskazówki co, kiedy i jak zorganizować.
- Przejrzysta i jasna umowa.
- Profesjonalna i nie rzucająca.  sie w oczy obsługa (nie spotkacie tam kelnera w jeansie, i T-Shircirie).
- Drobne NIESPODZIANKI, które bardzo umila wspomnienia.   ;D ;D ;D

Z tych negatywnych ocen nie widzialem nic - sa filizanki na kawe i rozne kieliszki na koniak, whiski czy likier.   Jedzenia sporo i bardzo swierze, nie bylo nic z torebki czy np rosolu z kostki knora i zageszczane maslem jak robia niektore lokale.  Zimna plyta podana na malych paterach i czesto wymieniana.   Caly czsa bylo czysto na sali i w toaletach.  Pelna synchronizacja miedz zespolem muzycznym a kolejnym wydawaniem posilkow.  Pani Jagoda ubrana w ladna, stonowana, granatowa sukienke, nie rzucala sie w oczy, za to dogladala czy wszystko jest w pozadku.  Xymena (corka wlascicielki) za to nam slicznie udekorowala sale i dozucila kilka niespodzianek w trakcie wesela np porcelanowe aniolki dla nas w prezencie. . .  no poprostu bajka. 
Obie szefowe bardzo sie staraja i to widac na kazdym kroku.
Po weselu wszystko bylo wydane i spakowane do pojemnikow, do dzis jem galaretki (bo salatki juz zjedzone :( ).
Jesli ktos ma jeszcze jakies watpliwosci to nie ptrzebnie, goraco polecam.  Jak co to piszcie na priw to pokaze jakies zdjecia.