e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: zaręczyny  (Przeczytany 2922 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline jardin25

  • nowicjusz
zaręczyny
6 kwietnia 2007, 13:52
Cześc wszystkim:)

  Jestem z moim chłopakiem od 10 lat w przyszłym roku dokładnie 6 września 2008 roku zamierzamy wreszcie powiedzieć sakramentalne "TAK". Właściwie ktoś pomysli to w czym problem, powinnas sie cieszyc kobieto!No niby tak, tyle że ja jestem tradycjonalistka i uważam że aby cokolwiek planować wypadało by wcześniej zrobić zaręczyny.Natomiast mój facet uważa że to jest najmniejszy problem i daje do zrozumienia że po tylu latach to w ogóle powinnam  o tym zapomnieć  w koncu skroro bierzemy slub to po co zaręczyny.Czasami wydaje mi sie że jestesmy z 2 różnych światów co mam robić?Odpuścic czy walczy  o swoje, w koncu to niezapomniana chwila prawda?

Offline Antalis

  • Chuck Norris
zaręczyny
6 kwietnia 2007, 13:54
Pierwsze co proponuje to zmienic te latajaca tresc posta w cos "stałego" bo ciezko sie czyta.

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
zaręczyny
6 kwietnia 2007, 13:54
:hello:  jardin25, to po peirwsze a po drugie - data ślubu ustalona a Ty masz wątpliwości i piszesz, że z 2 światów jesteście :drapanie: trochę mnie to dziwi

Offline jardin25

  • nowicjusz
zaręczyny
6 kwietnia 2007, 13:55
sorki dopiero uczę ssie tu funkcjonować

Offline dorka_9 Kobieta

  • uzależniony
    • Zapraszam na relacje!!!
  • data ślubu: 30 sierpnia 2008
zaręczyny
6 kwietnia 2007, 13:59
Mi sie wydaje że razem powinniście porozmawiać i podjąć decyzje.A ty jakie chcesz te zaręczyny-razem z rodzicami czy tylko miedzy sobą.Może on nie chce żeby sie to odbyło tak oficjalnie przy jego i przy twoich rodzicach.My z moim P postanowiliśmy że nasze zaręczyny będą tylko we dwoje-nie chcieliśmy odgrywać żadnych tradycyjnych szopek bo uznaliśmy że to my musimy chcieć się poprać a nie jeszcze pytać rodziców "przecież jak by sie nie zgodzili tez byśmy sie pobrali-więc po co to wszystko".Porozmawiaj z nim szczerze i na pewno dojdziecie do jakiś wniosków przecież już jesteście na tyle razem że szczera rozmowa na temat tego co pragniecie nie powinna wam sprawić żadnego problemu.Powodzenia

Offline jardin25

  • nowicjusz
zaręczyny
6 kwietnia 2007, 13:59
Dziewczyny nie mam wątpliwości bardzo sie kochamy, za tydzien planujemy remont naszego wspólnego mieszkania tylko mamy różne zdania jesli chodzi o przygotowania do tego waznego momentu


przeciezs nikt nie jest idealny to normalne że maamy odmienne zdania.Jestem z natury bardzo niecieprliwa, moze w tym problem,zbyt często poruszam temat tych zaręczyn i może to go zniechęca ale z drugiej strony kazda dziewczyna marzy o romantycznej chwili,w ktorej jej facet poprosi ja o rękę

wiem tylko tyle że nie chce zrobic tego w sposób oficjalny i doskonale go rozumiem to jest w końcu nasza prywatna sprawa ale z drugiej strony temat zaręczyn zawsze wymaga rozgłosu w rodzinie
 
 
po prostu wszystkie moje kolezanki dookoła które planuja ślub sa juz zaręczone i moze dlatego ta obojetnośc mojego D na ten temat mnie irytuje

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
zaręczyny
6 kwietnia 2007, 14:10
jardin25, a nie pomyślałas, że on chce to zrobić w ramach jakiej niespodzianki, z elementemi zaskoczenia...a Ty mu ciągle trujesz ;)
Odpuść sobie na jakiś czas, może to poskutkuje - to facet a oni nie lubia byc przymuszani do czegokolwiek, niech myśli, że sam na to wpadł :brawo_2:

Offline jardin25

  • nowicjusz
zaręczyny
6 kwietnia 2007, 14:10
chyba sama tworze sobie problem,moze większośc z was tak mnie odbiera ale nie umiem sobie radzić z moja niecierpliwością,pomóżcie:(


Dzięki Maja masz rację tylko to jest silniejsze, zwłaszcza gdy twoje kolezanki ciągle poruszaja ten temat a tobie wydaje sie że w twoim życiu wswzystko stoi w miejscu

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
zaręczyny
6 kwietnia 2007, 14:14
jardin25, jak to w miejscu stoi - data ślubu ustalona ;)

Offline jardin25

  • nowicjusz
zaręczyny
6 kwietnia 2007, 14:18
a jak u was to przebiegało? nie myślałyście skrycie kiedy ten moment nastąpi?,po prostu ciągle o tym myślę zwłaszcza jak zbliżaja sie takie okazje jak świeta bo wydaje mi sie że może on teraz mnie zaskoczy a tu rozczarowanie bo nadal nic :dno:

data jest ustalona ale to wszystko jest realizowane od tyłu


mój d twierdzi że na wszystko przyjdzie czas,teraz najważniejsze jest mieszkanie, i ma rację bo do slubu jeszcze 1,5 roku ale on np: nie ma bierzmowania więc nie możemy wszystkiego odkładac na później.

zaręczyny sa właśnie m.in. po to by uroczyście wszystkim oswiadczyć że sie pobieramy,uzgodnic z rodzicami pewne rzeczy i tak dalej,bo data jest ustalona tylko tak wstępnie, a dopóki jej nie zatwierdzimy to jeszcze wszytsko moze ulec zmianie bo okaze sie że termin 6 wrzesnia w lokalu w którym chcemy zrobic wesele jest akurat zajęty

Offline goni@ Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 23.09.2006
zaręczyny
6 kwietnia 2007, 14:27
Cytat: "jardin25"
data jest ustalona ale to wszystko jest realizowane od tyłu

witaj...
Nie rozumiem,czemu uważasz to za złą kolejność...Że najpierw data,planowanie ślubu,a o zaręczynach na razie cisza...
Takie czasy,że sporo młodych ma najpierw dziecko  a potem dopiero ślub..to tylko przykład nie kolejności..
Cytat: "jardin25"
nie myślałyście skrycie kiedy ten moment nastąpi?

W ogóle nie myślałam..a nawet powiem więcej w przypadku mojego pierwszego ślubu,zaręczyn nie było ...A drugi ślub zaręczyny owszem,ale jakoś tak nie myślałam o tym..ważniejszy był dla mnie ślub..związanie się z kimś kogo kocham...
Ale spoko ja jestem ponoć anomalią  :los:  więc moje zdanie może być zawsze inne niż wszystkich  :brewki:
pozdrawiam i życzę by spełniło się Twoje marzenie o zaręczynach...I tak jak pisze Maja :
Cytat: "Maja"
Odpuść sobie na jakiś czas, może to poskutkuje - to facet

A faceci wiadomo nie lubią być poganiani ...

Offline vonka

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2008
zaręczyny
6 kwietnia 2007, 16:58
jardin25,  nie bądź taka niecierpliwa, cierpliwość wszystko Ci wynagrodzi- bynajmniej tak było w moim przypadku :brewki:  

Moje pierwsze "na niby" zaręczyny były w paskudny wieczór- zimno, padał deszcz.  Brrr jak sobie przypomne. Ale mój R zabrał mnie do restauracji na kolacje- świece, wino itd. I nagle wyciąga pudełeczko z pierścionkiem  :brewki: Niby padło pytanie czy chcem zostać jego żoną i padła odpowiedz, że no jasne. Ale to było raczej pytanie czy chce być z nim ...

A w domu powiedzeiliśmy, że chcemy być razem i, że kiedyś nadejdzie ten dzień, ze się pobierzemy. Ale jeszcze nie teraz bo chodzilismy wtedy do średniej szkoły

Offline vonka

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2008
zaręczyny
6 kwietnia 2007, 17:04
póżniej po tych naszych "niby" zaręczynach mówiłam mu, że fajnie by było dostać kwiaty, że by padł przede mną na kolana  :mdleje:  i żeby zapytał się rodziców o zgode. A mówiłam mu to przy okazji oglądania jakiegoś filmu. Nigdy więcej nie wracaliśmy do tego tematu...

Offline vonka

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2008
zaręczyny
6 kwietnia 2007, 17:10
I w 3 rocznice bycia razem niby mial do mnie nie przychodzić więc wylegiwałam się w bikini na leżaku na słoneczku  :brewki:  I jakoś wieczorkiem mama mówi, że młody przyjechał. Ależ było moje zdziwienie kiedy wręczył mojej mamie kwiatki, tacie jakieś winko noi oczywiście mnie kwiaty i padł na kolana (jak na tym filmie) i przy rodzicach zapytał czy chce być jego żoną :brewki:  I w tym momencie zatkało mnie :mdleje:  Dopiero po chwili złapałam oddech i powiedziałam TAK  :skacza:

Więcjardin25,  daj swojemu troche odsapnąć, daj mu troche pomyśleć- myśle, że tego nie pożałujesz  :brewki:

Swięta idą wielkimi krokami więc może zrobi ci jakąś niespodzianke. A jeśli nie teraz to późńiej  :brawo_2:  

Pozdrawiam

Offline kasia_83 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 09.08.2008
zaręczyny
6 kwietnia 2007, 19:30
Witam Cie jardin25 nie martw sie...hihi, ze mna było podobnie, jak tylko sie dowiedzialam ze któras z moich kolezanek sie zareczyła odrazu opowiadałam o tym Mojej Drugiej Polowie :p i ciągle były rozmowy typu: zeby nasz zwiazek sie rozwijał, dlaczego jeszcze sie nie chce oświadczyc ble ble :) a tylko słyszałam :nie martw sie i badz ciepliwa" przyszły Świeta Bozego Narodzenia i nic... Sylwester i nic, a ja sie łudziłam, ze to moze juz:) w koncu odpuściłam... i stało sie :) oswiadczył sie jak bylismy na nartach na tygodniowym wypadzie w Zakopanym, przy drewnianym kościółku.. :skacza: ale tylko dlatego ze przestałam o tym gadac :) Ty tez sie doczekasz, tylko daj mu przejąc inicjatywe;)  POWODZENIA  :przytul:

Offline ika3w Kobieta

  • Ilona
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23.08.2008r
zaręczyny
10 kwietnia 2007, 20:58
tak tak daj mu troche odsapnąc a na pewno sie doczekasz. A moje zaręczyny >oficjalne spotkanie rodziców< już w niedziele. Chyba wolałabym niespodzianke a tak to cała w nerwach...

Offline kobietka Kobieta

  • maniak
zaręczyny
22 kwietnia 2007, 11:27
jardin25- może upraszam, ale myslę, ze faceci tak mają. taki juz ich urok :los:  a może twojemu facetowi potrzebny jest jakiś dyskretny sufler :na_ucho: , który utwierzi go w tym,że nam babeczkom potzreba tej całej otoczki, magii, tradycji zwiąanej z pierdzionkiem, kfiatkami, klękaniem na kolano??
mój Ł. tez się jezył, jak tylko opowiadałąm mu, ze kolejni znajomi się zaręczyli, koleżanka bierze slub, któras jest w ciąy. doszło do tego, że rudno nam sie chodziło pasażem w centrum handlowym bo tam wszędzie jubilerzy :drapanie:  nie powiem, było mi przykro i nawet zaczynałam sie zastanawaić czy coś z nami nie teges- tyle lat jestesmy razem, a On taki niechętny.
i nadszedł ten moment, że przestałam opowiadać, pokazywać, nie wchodziłam na forum .slubne w jego obecności- totalna olewka tematu okołozaręczynowo-ślubnego.
i co????? nagle okazało sie, że to mój Ł. pyta, czy mi się ten pierścionek podoba, a jak te czy tamte kwiaty- zmiana o 180 stopni, a ja niezinteresowana :wink:  :wink:  raz się już nawet wkurzyłam i powiedziałam, że ja juz wszystko na temn temat przez 5 lat powiedziałam i nie mam nic więcej do dodania. musiałabyś widziec jego  :drapanie:  :szczeka:

sprawa ucichła i tak dotrwalismy do grudnia: nasza rocznica( 02.12), święta BN, imprezka sylwestrowa.
nadeszła północ i mój ukochany jak nic- bachnął na kolana, wyciagnął pierścionek i powiedziałam TAK :Serduszka:  :Serduszka:

mysle więc, ze czasem warto sobie wziąć na wstrzymanie, bo najnormalniej w świecie nastepuje zmęczenie materiału- jesli jest wam ze sobą dobzre, kochacie sie i jestes pewna, ze Ten to napewno TEN- wyluzuj.
warto poczekać i nawet czasem, z ciezkim sercem, ale jednak, udawac, ze nic cię nie rusza.

jardin25 trzymam kciuki za wasze piękne zaręczyny. zobaczysz, wszystko się ułoży :uscisk:

Offline kobietka Kobieta

  • maniak
zaręczyny
22 kwietnia 2007, 11:35
oczywiście miało byc upraszczam :taktak: