e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Modny Mąż (i nie mąż)  (Przeczytany 43462 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

rybkawiedenka

  • Gość
Modny Mąż (i nie mąż)
4 kwietnia 2007, 08:08
Za namową Beth i kilku innych forumowiczek postanowiłam napisać kilka słów o tym czego mnie kiedyś nauczono i czego sama BARDZO rygorystycznie przestrzegam organizując życie mojego M. Jak podejrzewacie mam wpływ na to co wisi w jego szafie - bo przecież jak każdy mężczyzna M nienawidzi zakupów - i ja zajmuję się nabywaniem dla niego garderoby.

Wiec zacznę od tego że:
- elegancki mężczyzna NIGDY nie zdejmuje marynarki, no może słowo nigdy nie jest odpowiednie, ale zasada jest taka ze jeżeli już mamy na sobie marynarke to jej nie zdejmujemy~! Nawet w największym upale. Mozna od tej zasady odejsc np w sytuacji spotkania buisnessowego kiedy nasz przełozony pierwszy zdjemie marynarke, wtedy ok, możemy zaryzykować. Ale zdjęcie marynarki podczas wesela, rodzinnego spotkania jeżęli nie jesteśmy głową rodziny lub "zapraszającym" jest niedozwolone chyba że jak poprzednio Pan DOmu lub "Zapraszający" pokusił się na taki gest. Nigdy elegancki mężczyzna nie powinien zdejmować marynarki. Nigdy nie powinien występować w samej koszuli lub w koszuli z kamizelką. Nie powinien także zdejmować krawata i rozpinać koszuli - nawet w najbardziej "gorącej" atmosferze. O temperaturze powietrza powinno się myśleć przy zakupie garnituru i przy wybieraniu jego składu, a nie poprzez zdejmowanie marynarki.
- Do czarnych spodni NIGDY nie powinno zakładać się brązowych lub beżowych butów, do beżowych spodni NIGDY nie powinno się zakładać butów czarnych.
- Okropnie wygląda mężczyzna, który do garnituru zakłada puchową kurtkę, kurtkę o sportowym charakterze lub - o zgrozo - plecak. Niedopuszczalne są też buty inne niż typowo garniturowe - czyli buty na grubej podeszwie, bardziej sportowe.
- Nie można zakładać krawatu, jeśli nie zamierza się ubrać marynarki. Sama koszula z krawatem, krawat do swetra, kamizelki i innych jest bardzo nieelegancka. Jeśli mężczyzna ubiera dżinsy, niech ubierze koszulę o sportowym charakterze, rozpiętą pod szyją. Jeśli ubiera wełniane spodnie, niech też ubierze koszulę rozpiętą pod szyją - nawet jeśli dobrze wygląda w zapiętej, niech nie ubiera krawatu. Krawat jest przypisany do marynarki.
- Skarpetki powinny być na tyle długie, żeby przy siedzeniu nie było widać gołej nogi. To niedopuszczalne. Skarpetki powinny być kolorystycznie dopasowane do butów, a tym samym spodni - czyli odpadają beżowe skarpetki do czarnych butów - patrz punkt 1.
- Pasek od zegarka, pasek do spodni i buty powinny być w takim samym kolorze.
- Do garnituru NIGDY nie powinno zakładać się koszuli z krótkim rękawem, jako, że rękaw koszuli powinien wystawać z rękawa marynarki. Może się ktoś nie zgodzić, ale puste rękawy od marynarki wyglądaja po prostu śmiesznie.
Długość spodni - za krótkie spodnie wyglądają fatalnie. Kupując spodnie do garnituru mężczyzna powinien je mierzyć bez butów - wówczas tylny brzeg mankietu spodni powinien dotykać podłogi. Wówczas spodnie mają właściwą długość.
- NIGDY elegancki mężczyzna nie powinien ubierać T-Shirtu pod koszulę go garnituru. Wystający brzeg koszulki wygląda fatalnie. Najlepiej przekonać mężczyzn do noszenia eleganckich koszul na gołe ciało - koszulki, a nie daj Boże siatkowe, są absolutnie niemodne i źle się kojarzą. Stąd koszula powinna być na tyle dobrej jakości, żeby nie prześwitywała.
- Pasek od spodni powinien być elegancki. Zbyt bajeranckie klamry, wielkie logo na klamrze, świecące metale i wszelkie zbyt krzykliwe elementy są nieeeleganckie. No i jeszcze jedno - niedobrze wygląda mężczyzna ściągnięty w pasie zbyt mocno, tak, że z tyłu robią mu się nieeleganckie fałdy, a z przodu torba.
- Krawat powinien być tak zawiązany, żeby jego dłuższa część dotykała paska od spodni. Krótkiej nie powinno być widać. Nieeleganckie są krawaty kończące się przy drugim guziku od dołu, wiszące w okolicach krocza, bądź tak zawiązane, że cieńsza część jest dłuższa od grubszej, tej właściwej. Krawata nie powinno się wtykać za pasek od spodni, a węższej części między guziki od koszuli.

Na razie to tyle. Część wziełąm z mojego kompa gdzie mam troche takich informacji bo spisywałam je M. Jak macie pytania to piszcie.

Ciąg dalszy o KRAWATACH :


- Na ogół krawat powinien być ciemniejszy od koszuli. Jeżeli ubraliśmy koszulę w paski to lepiej unikać bardzo wzorzystych krawatów, raczej jednokolorowy 'zwis'.
- Inna zasada: stosujemy węższy krawat do węższych klap marynarki i na odwrót.
- Jeżeli kupiliśmy krawat i jest nieco pognieciony to zostawmy go na kilkadziesiąt godzin. Krawaty dobrej marki powinny się same rozprostować a zagięcia zniknąć. Jeżeli jednak nic to nie pomaga, a zainwestowaliśmy sporą sumę pieniędzy to wtedy proponuję reklamować taki produkt.

- Długość krawata w wymiarze absolutnym zależy od wzrostu osoby która go nosi. Jeden ma długi tułów a drugi krótki. Krawat nie jest po to by zakrywać facetowi genitalia (jak to się niestety zdarza np. niższym politykom) ani apaszką do kołnierza (to tego mają predylekcje szczególnie grubsi politycy).

Moja rada: najlepiej jak koniuszek krawata minimalnie zachodzi na pasek u spodni.

- Mężczyzna wysoki nosi niezbyt wąski krawat, kóry może być krócej wiązany (tzn kończyć się kilka cm nad paskiem) odpowiedni byłby węzeł podwójny lub windsorski.)
- niski dobiera krawat węższy, drobne wzory, węzeł prosty lub półwindsor.
- szczupły zakłada nie za szeroki krawat, drobne wzory, robi węzeł półwindsor
- z widocznym brzuszkiem dba o długość trochę poniżej spinki od paska.
- blondyn decydując się na większe wzory, wybiera kolory jaśniejsze mniej, mniej intensywne oraz kontrastowe wzory.
- brunet nosi krawaty w kolorach nasyconych, intensywnych o kontrastowych wzorach.

Praca w banku i biurze - jeżeli chcemy wytworzyć większy dystans stosujemy kontrastowe dobranie krawata do koszuli (np biała koszula czerwony krawat)

Przedstawiciel firmy - jeżeli chcemy wytworzyć większy dystans stosujemy kontrastowe dobranie krawata do koszuli (np biała koszula czerwony krawat)

Wyjście na imieniny - wybieramy zestawienie mniej kontrastowe, stonowane kolory, monochromatyczność.

Kolacja we dwoje - nie zakładamy krawatów w pasy, mile widziane są zabawne krawaty we wzory kwiatowe oraz jaśniejsza kolorystyka.

KRAWAT to element formalnego ubioru, którym najłatwiej można podkreślić własny styl, szyk i gust. Ze względu na to, że krawat najbardziej przyciąga spojrzenia, zmieniając go możemy zmienić łatwo charakter ubrania i swój wizerunek.
Najlepiej prezentują się krawaty z naturalnego jedwabiu, przy ich zakupie warto zwrócić uwagę na wnętrze - również jedwabne spowoduje, że krawat będzie się łatwo wiązał i długo dobrze wyglądał.
Rozłożony krawat powinien mieć około 150 cm długości, a po zawiązaniu obydwa jego końce powinny sięgać dolnej krawędzi paska. Oczywiście, węższy koniec powinien być nieco krótszy - nigdy, ale to przenigdy, nie wkładaj go do spodni albo pod koszulę, bo zniweczysz cały efekt dobrze ubranego mężczyzny!
Niestety jedwabny krawat nie jest tani ale obecnie można go zastapić tanszą wersją żakardową.

Dobierając krawat do koszuli, bezpiecznie jest stosować zasadę: jeden element gładki, jeden w deseń: albo gładka koszula i wzorzysty krawat, albo koszula w paski, ale gładki krawat. Oczywiście, jeśli czujesz się na siłach i lubisz nieco ekstrawagancji w ubiorze, tę zasadę, jak każdą zresztą, można z premedytacją łamać.

Gabiś

  • Gość
Modny Mąż (i nie mąż)
4 kwietnia 2007, 09:10
super:) i święta prawda!!!!  :skacza:  :skacza:

Offline Eveline Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 20.09.2008
Modny Mąż (i nie mąż)
22 kwietnia 2007, 12:25
Super - cała esencja męskiej elegancji. :ok:

Offline kawaii2 Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 30-08-2008
Odp: Modny Mąż (i nie mąż)
23 maja 2007, 00:14
popieram! zgadzam sie 100% z krawatami i innymi ubiorami!

Offline Linttia Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 08.08.2009r.  :D
Odp: Modny Mąż (i nie mąż)
10 czerwca 2007, 11:46
Zgadzam się z tym w 99%  ;) Oby ten tekst dotarł do właściwych ludzi.

Offline adusiaxxx Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 12.04.2008
Odp: Modny Mąż (i nie mąż)
10 czerwca 2007, 12:20
Super! Cieszę się, że mój M. jest tak zorientowany w temacie  ;D Jak mu to pokażę to będzie dumny, tyle wie na temat elegancji  ;D Rady bardzo dobre, na pewno nie jeden z nich skorzysta  :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2:

rybkawiedenka

  • Gość
Odp: Modny Mąż (i nie mąż)
8 lipca 2007, 23:15
Ciesze się że rady się przydają :) Nie ma nic gorszego od eleganckiej kobiety i żle ubranego mężczyzny!

W każdej chwili służę radą :)

Offline Oleńka81 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.07.2006
Odp: Modny Mąż (i nie mąż)
8 lipca 2007, 23:32
mój mąż uwielbia zakupy, nawet czesto jedzie sam.. i ma bardzo dobry gust..
i z tego jestem baaardzo zadowolona..

Offline SYLWIA_251

  • nowicjusz
Odp: Modny Mąż (i nie mąż)
31 lipca 2007, 09:19
Oboje z narzeczonym zastanawiamy się nad jedną sprawą. Chodzi o kolor kamizelki i musznika. Ja mam suknię białą z elementami ecru. On ma garnitur ciemna czekolada. I wobec tego, jaką powinien mieć kamizelkę? Wypadało by Ecru ze złotymi elementami, ale czy nie będzie to zbyt mało kontrastowało z białą koszulą???? Mój zastanawia się czy w tej sytuacji nie darować sobie tej jasnej kamizelki, a pozostać tylko przy muszniku ecru, zaś kamizelce z garnituru. Poradźcie proszę, co o tym sądzicie. Za pomoc z góry dziękuję :)

Offline rajdowka Kobieta

  • Chuck Norris
    • Rajdówkowe życie jako Żonka! ;D
Odp: Modny Mąż (i nie mąż)
31 lipca 2007, 12:01
Mysle, ze to dobry pomysl ale ja ogolnie nie przepadam za tymi jasnymi kamizelkami do musznikow :los:

ladnie wyglada krawat albo musznik ecru, ciemna kamizelka i biala koszula

Offline isiaczek Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: Long time ago ;D
Odp: Modny Mąż (i nie mąż)
10 sierpnia 2007, 11:08
A ja w sumie się zgadzam poza punktem nt. zdejmowania marynarki. Powiem tak: jeżeli ktoś obraziłby się na mojego misia bo ociekając strugami potu w końcu zdjąłby marynarkę, to takiego kogoś najpierw bym wyśmiała, a potem zrobiłabym mu  :id_juz:Pa pa (co oznaczałoby : mam cię w nosie). Trzeba byc chorym żeby poczuc się urażonym bo jakiś facet zdjął marynarkę bo chce się porządnie wytańczyć  i po prostu dobrze bawić. Uważam że są w życiu większe problemy niż to czy ktoś zdjął marynare czy nie. Osobiście wolę faceta bez marynarki niż takiego któremu pot strugami po czole i nosie ścieka (ble). No ale przecież etykieta wymaga by miec na sobie marynarke, pomimo iż jej plecy sa doszczętnie mokre. Fu. To jest dla mnie niehigieniczne i niezrozumiałe. Takie jest moje zdanie. uważam ze powinno się miec więcej wyrozumiałości dla panów, bo my latamy z gołymi plecami i dekoltami a panom każemy się zagotowywac w koszulach, kamizelach i wełnianych marynarach. Trochę litości

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
Odp: Modny Mąż (i nie mąż)
10 sierpnia 2007, 11:14
Isiaczek - mężczyzna, który jest obyty z pewnymi rzeczami nigdy nie dopuści do tego, żeby TAK tańczyć, aby być całkowicie mokrym.
Poza tym co pomoże zdjęcie marynarki jeśli koszulę ma mokrą?

Ja akurat uważam, że dobrze wychowani panowie nie powinni ściągać marynarki zwłaszcza na uroczystych bankietach czy ślubach. ZWŁASZCZA wtedy jak nie mają na sobie kamizelki. Wystająca ze spodni koszula, która źle układa się w tańcu wygląda bardzo niełanie i nieelegancko.


Offline isiaczek Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: Long time ago ;D
Odp: Modny Mąż (i nie mąż)
10 sierpnia 2007, 12:22
Nie no z tą wyciągniętą koszulą to przesada. Oczywiście że nalezy wyglądać jak człowiek. no i kamizelka owszem musi byc (choć już jest niemodna i nie można kupić garnituru z kamizelką). Ale wolę żeby facet po prostu w odpowiednim momencie sie rozebrał i dalej się ze mną bawił niż siedział na stołku lub kopcił fajke na dworze żeby sie nie przepocić. Z resztą. Faceci są różni jeden może długo tańczyć i po prostu się zgrzewa, a drugi jest cały mokry po pięciu minutach. Ja po prostu uważam że takie ceregiele są bez sensu, utrudniaja życie i nigdy nie uważałam że facet który ściśle nie przestrzega zasad etykiety i mody jest mniej męski czy gorszy. Dla mnie mężczyzna musi zawsze starać się: ładnie pachniec , być schludnym,  kulturalnym , dzentelmenem, mieć wyczucie taktu. To jest dla mnie wyznacznik męskości a marynarka na grzbiecie czy bez nie ma znaczenia (zauwaz ze na zdjęciach twój mąż ma marynarkę na ramieniu i wygląda to bardzo fajnie). Facet na przyjęciu musi byc ladnie ubrany (odpowiednie buty , skarpetki, pasek, czysty, wyprasowany strój) ale reszta to dla mnie nic nie znaczące pierdoły. Kiedyś nie do pomyslenia było żeby kobieta pokazała kolana czy plecy, a teraz rzadko któa ich nie pokazuje

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Odp: Modny Mąż (i nie mąż)
10 sierpnia 2007, 12:43
Tylko, że jesli idziemy np. na wesele i powiedzmy Pan Młody albo Ojciec zdejmie marynarkę to goście tez mogą - tak ajest zasada, jeśli najwazniejsza osoba na przyjęciu tak zrobi to goście też mogą ;)

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
Odp: Modny Mąż (i nie mąż)
10 sierpnia 2007, 12:57
Isiaczek - kamizelki są modne i zazwyczaj nie kupuje się ich razem z garniturem - dobiera się osobno. Są też garnitury, który są lżejsze (tzw. "letnie") i nie trzeba się czuć w nich jak w kożuchu. Mój Mąż na zdjęciu ma marynarkę przewieszoną przez ramię, bo to był plener, a nie bankiet czy ślub. Na ślubie miał ją cały czas na sobie i mimo, że tańczyliśmy prawie cały czas jakoś się nie zgrzał.

Maja - niestety nikt do tego już się nie stosuje. Często goście zdejmują, bo im gorąco... ::)

Offline isiaczek Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: Long time ago ;D
Odp: Modny Mąż (i nie mąż)
10 sierpnia 2007, 13:19
No coż każdy ma jakieś tam swoje zasady któych się trzyma. Na naszym weselu w kwestii marynarek goście będę mogli się czuc swobodnie. To w końcu nasi przyjaciele i kochana rodzinka i nie chcę by czuli się skrępowani i jakby byli na gali oskarowej. Zadnego Ę, Ą . Znają nas od tylu lat że jak ktoś będzie miala zamiar wywijać na parkiecie i sciągnie marynarke w tym celu to ja tylko się będę cieszyć że się dobrze bawi. A wersję letnią garnituru mój narzeczony ma ale jak się ma 2 metry, wazy 118 kg, i ma zawsze podwyższone ciśnienie  to i letnia wersja nie pomoże. Musiałby chyba wystapić w samych slipach :-) Ja was doskonale rozumiem bo sama tez przestrzegam rygorystycznie pewnych zasad które innym wydaja się dziwne, ale akurat w tej kwestii jestem bardzo wyluzowana (choc mój tata zawsze chodzi w marynarce i nigdy jej nie ściąga). Ja po prostu lubię wolność i swobode w kwestii ubrania i nie lubię nikomu nic narzucac w tej materii. Pozdrawiam

Offline haze Kobieta

  • nowicjusz
Odp: Modny Mąż (i nie mąż)
21 października 2007, 12:35
szczerze mówiąc nigdy nie słyszałam o tym, że nie wypada ściągać marynarki i jestem w szoku, że tak restrykcyjnie niektóre z was się tego trzymają;) przecież to wesele, ludzie powinni czuć się swobodnie, w końcu są wśród swoich, a nie jak na sztywnym bankiecie, gdzie nic nie wypada  ::)

Offline akayu Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 27.06.2009
Odp: Modny Mąż (i nie mąż)
21 października 2007, 20:26
moj narzeczony powiedzial ze w polowie wesela sciagnie marynarke,ja nie mam nic przeciwko temu,ludzie beda sie bawic i wiele osob nie bedzie juz  w marynarkach,beda tanczyc, itp.ja to rozumiem i jest ok,zreszta nawet nikt nie zwraca na to uwagi

Offline isiaczek Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: Long time ago ;D
Odp: Modny Mąż (i nie mąż)
22 października 2007, 11:39
Jestem już po weselu  i powiem wam tyle, że zabawa była taka że nie dość że marynary fruwały, to i takie były tańce, że koszule powypadały panom ze spodni, wszyscy byli absolutnie mokrzy od nieustannych tańców, ale jak spojrzałam na te usmiechnięte (jak jeden mąż) mordki to wiedziałam że niczego więcej im do szczęścia nie trzeba. Życzę żeby na waszych weselach była równie cudowna zabawa, żeby nikt nie myślał o sztywnych konwenansach a bawił się na całego. Niech szaleństwom nie będzie końca, niech wszyscy wspominają wasze wesele jako najlepszą zabawę życia. Pozdrawiam!

Offline akayu Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 27.06.2009
Odp: Modny Mąż (i nie mąż)
22 października 2007, 14:55
racja,takie wesela sa super

Offline Natienka Kobieta

  • ...ubi tu, ibi ego...
  • uzależniony
    • Nasze filmy ślubne
  • data ślubu: 21 czerwca 2008
Odp: Modny Mąż (i nie mąż)
19 stycznia 2008, 21:34
Jak najbardziej sie zgadzam. Generalnie zasady dobre (choc czesc na pewno nie na czasie - wystarczy popatrzec na kreacje meskie projektantow - gdzie tam te starodawne zasady  ;D ) ... jak ktos lubi miec zasady i czuje sie z nimi pewniej, bardzo prosze.
Ale to noszenie marynarki za wszelka cene to jakis absurd. Zalaczam Wam zdjecia mojego przyszlego Malza (pewnie by mnie za to zabil gdyby to wiedzial) - z balu przebierancow i ze swiat rodzinnych (na elegancko). Uwazam ze nawet bez marynarki, a moze tym bardziej (i z tym 'zabojczym' wasikiem zrobionym moja maskara), wygladal sexy i na luzie. A co jest wazniejsze - zasady czy zeby dobrze wygladac?


No i kamizelka?? rzadko kiedy widuje facetow w kamizelkach na czyichs weselach... na wlasnych owszem  8)
Ja rozumiem, ze okazja zobowiazuje, i generalnie sie z tym zgodze. Jeansy, T-shirty itd na sluby i wesela odpadaja. Ale tragicznie wyglada ktos w niedobranym garniturze, kto wyraznie sie w nim meczy i np. jest caly czerwony na twarzy z goraca.
I zgadzam sie tez ze w przypadku koszuli zalanej potem.. uch, nie jest to super widok i preferowalabym pana w marynarce. Dlatego jesli ja chce zdejmowac - to zanim sie zgrzeje  ;D
No i uwaga do wszystkich Mlodych - jezeli zapewnicie DOBRA klimatyzacje w lokalu, jest szansa ze wszyscy grzecznie zostana w marynarkach ;)

Offline nana_b

  • nowicjusz
  • data ślubu: 18 października 2008
Odp: Modny Mąż (i nie mąż)
6 maja 2008, 23:20
mhhh rady super i fajnie że je spisałaś. . . ale nie zgadzam się z tym że aby facet mógłubrać krawat do garnituru - to musi go połaczyć z kamizelką. . .  :o

sama koszula, krawat i garnitur tez wyglada nader w porzadku!!! i tak chodzi wiele VIP`ow majacych dobry gust. . .

wiec sorrki ale z tym to lekka przesada

Offline anikaa Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 2.08.2008
Odp: Modny Mąż (i nie mąż)
6 maja 2008, 23:28
U mnie w firmie obowiązuje zasada, że kamizelki noszone są tylko i wyłącznie przez szefów i pracowników najwyższego szczebla...



Offline nana_b

  • nowicjusz
  • data ślubu: 18 października 2008
Odp: Modny Mąż (i nie mąż)
6 maja 2008, 23:37
anikaa no przepraszam :-[jednak źle zrozumiałam

<<Nie można zakładać krawatu, jeśli nie zamierza się ubrać marynarki.  Sama koszula z krawatem, krawat do swetra, kamizelki i innych jest bardzo nieelegancka>>

a ja pomyliłam. . . nie iwem czemu kamizelke z marynarką

w takim razie zgadzam się z Tobą ;)

Offline anikaa Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 2.08.2008
Odp: Modny Mąż (i nie mąż)
6 maja 2008, 23:42
Ale to nie w tym sensie nana!!! Chodziło mi o to, że często firma, w której pracujemy narzuca nam pewne reguły co do stroju. Te informacja, które podała rybka są absolutnie do przestrzegania!

Offline isiaczek Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: Long time ago ;D
Odp: Modny Mąż (i nie mąż)
7 maja 2008, 14:25
A tam nie przesadzajcie. Wszystko z umiarem.  Elegancko, ze smakiem, ale bez przesady. pan Młody ma sie przede wszystkim bawić. Tego najbardziej oczekują goście. Mój mąż całe wesele wywijał ze mną na parkiecie - jak nigdy. Babcie, rodzice, ciocie i wujkowie byli tym zachwyceni. Powiedzieli że dawno się tak dobrze nie bawili i że to nasza głównie zasługa bo wciąż tańcowaliśmy i zachęcalismy tym innych. Oczywiście miało to tez swoją cenę. Lokal, niby klimatyzowany, ale gorąco było jak w piekle. Szybko pozbylismy się marynarki, a w pogotowiu na szczęscie była druga koszula z krótkim rękawem. Nikt nie zrobił żadnej uwagi, przeciwnie - dziekowali za świetny ubaw i gratulowali wesela. I wiem że nie kłamali bo oglądając film zastanawiam się jak ten parkiet wytrzymał skoro przez całe wesele był zapchany tańczącymi goścmi. Elegancja jest bardzo ważna ale pamiętajmy że najważniejsze jest to, by para młoda bawiła się i bawiła  innych, a nie siedziała sztywno przy stola w obawie przed spoceniem. Pozdrawiam

Offline zielony_groszek79 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 18.10.2008 r.
Odp: Modny Mąż (i nie mąż)
3 lipca 2008, 14:26
Dziewczyny, a może któras z Was wie gdzie można znaleźc garnitur dla wysokiego faceta? Byliśmy wczoraj we Wólczance i mają tylko do 188 cm zrostu, a nam potrzeba na 201  ::) Przyszła teściówka mówiła, że nie ma problemu z dostaniem garniaka na taki wzrost... okazuje się, że jest  :o
Będe wdzieczną za jakieś podpowiedzi - choćby na priv.

rybkawiedenka

  • Gość
Odp: Modny Mąż (i nie mąż)
3 lipca 2008, 20:12
Groszku w Bytiomu szyją na miare garnitury. Cena jak za wieszakowy a uszyty na miare. Podobnie jest w Sunset Suit.

Offline zielony_groszek79 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 18.10.2008 r.
Odp: Modny Mąż (i nie mąż)
4 lipca 2008, 11:24
Dzięki wielgachne. Conajmniej tak wielkie jak mój N. ;)
W poniedziałek ruszamy zatem do sklepu Bytomia :skacza:

Offline isiaczek Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: Long time ago ;D
Odp: Modny Mąż (i nie mąż)
21 lipca 2008, 13:19
To prawda. My tez kupilismy w Bytomiu. Mój mąz ma 197 cm wzrostu. Mam tylko rade - nie kupujcie garnituru 100% wełna. My taki wzięliśmy (bo naturalny, lekki) i po 5 minutach Pan Młody był wygnieciony jakby go kto przeżuł i wypluł. Natomiast świdek miał garniaka tez z teuj firmy ale z domieszką czegoś i był całą noc ładnie wyprasowany.