e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: emigracja za pracą - porady  (Przeczytany 4304 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline **sloneczko** Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02-05-2007
emigracja za pracą - porady
31 marca 2007, 15:14
:hello: po konsultacjach forumkowych - zakładam wąteczek.

Jako, że podobny temat już istnieje, nie chodzi tu o dyskusje na temat czy wyjechać, czy zostać, czy są tu szanse na godne życie, czy nie.

Wątek został stworzony dla osób, które ze względu na sytuację na naszym rynku pracy - zdecydowały się na wyjazd za granicę.
I tu prośba skierowana do forumek, które wyjechały "za chlebem" - podzielcie się uwagami, poradźcie jak zacząć poszukiwania pracy od początku, w jakim sektorze najlepiej szukać, jakie są szanse na dobrą pracę? Może znacie jakieś sprawdzone agencje??

Pozdrawiam

Offline Kasia* Kobieta

  • Chuck Norris
emigracja za pracą - porady
31 marca 2007, 21:35
no fakt podobny watek juz istnieje....

Cytat: "**sloneczko**"
tu prośba skierowana do forumek, które wyjechały "za chlebem" - podzielcie się uwagami, poradźcie jak zacząć poszukiwania pracy od początku, w jakim sektorze najlepiej szukać, jakie są szanse na dobrą pracę?


ja w 2004 roku wyjechałam pierwszy raz do pracy za granice na Cypr. W sumie to były praktyki studenckie- ale normalnie za to dostawałysmy co miesiąc pensję+ zwrot z bilety lotnicze.
Praca w 5gwiazdkowym Hotelu w Pafos, 8 godzin dziennie,6 dni w tygodniu, mieszkałysmy w apartamentach z aneksem kuchenym dla gosci. Ten czas wspominam bardzo miło. Oczywiscie bylo kilka dziewczyn które myśląc że jadą na Cypr do pracy będą leżeć plackiem na plaży, a to jednak ciężka praca, do tego dochodzi temperatura +40stopni.
Mimo to  rok później zdecydowałam sie wraz z moimi koleżankami wybrac sie tam ponownie  na kolejny sezon. Tym razem wybrałysmy inny hotel (zwyczajnie napisałyśmy maila z naszym Cv i zapytaniem o prace w sezonie).  Przyjeli nas z otwartymi rękoma(w sumie mają 4 hotele w Pafos). Tym razem mieszkałysmy na osiedlu pracowniczym, a zarobki były wieksze niż za praktyki rok wczesniej (ok 2500tys zł+napiwki+zwrot za bilet lotniczy).
Trzeci raz nie pojechałam, za to moja koleżanka tak. Mówi że non stop kogos potrzebują , w tym roku zatrudnili , oprócz Polaków i Słowaków mnóstwo ludzi z Rumunii.Tak więc nie wiem jak jest teraz z praca na Cyprze, ale wiem że nie warto załatwiac pracy przez agencję pracy. Wystarczy wcześniej wysłać CV do hotelu z zapytaniem o pracę.Jesli mają duże obłozenie na pewno się odezwą.
Aha i obowiązuje język angielski, greckiego można sie nauczyc na miejscu :wink:
Wszyscy mówią mi - kiedyś przyjdą lepsze dni, ktoś na dobre zmieni mnie, czekam na ten dzień

Offline SaTine Kobieta

  • ღ KM ღ
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.06.2008
emigracja za pracą - porady
31 marca 2007, 21:41
Ja pierwszy raz wyjechałam na wakacje. Był tam juz mój chłopak (pojechał miesiąc wcześniej) Pierwszy dzień po przyjeździe zapisałam się do tzw. agencji pracy (do 4) , później musiałam codziennie chodzić do tych agencji i dowiadywać się czy jest jakaś praca dla mnie (wpisywać sie codziennie na listę) W końcu zadzwonili że coś jest.. musiałam wypełnić test (tzw. testy na inteligencje  :drapanie: matematyczne i gramatyczne)

No i dostałam prace w fabryce Decoma (produkcja zderzaków do BMW i Hondy) Chociaż w fabryce było tylko 5 dziewczyn (na mojej zmianie) praca nie była ciężka.

Teraz wyjeżdzam znowu w czerwcu, jednak tym razem zamierzam zostać na ok 5 lat...

Offline anetka161 Kobieta

  • 16.06.2007-nasz wspaniały dzień
  • maniak
  • data ślubu: 16.06.2007
emigracja za pracą - porady
31 marca 2007, 22:04
Cytat: "klaudia"
nie warto załatwiac pracy przez agencję pracy.

Jestem tego samego zdania.Agencja bierze większą stawkę od pracodawcy,a dla pracownika wypłaca czasami duzo mniej.Najlepiej jest znależć coś samemu bezpośrednio od pracodawcy bez żadnych pośredników.

Offline SaTine Kobieta

  • ღ KM ღ
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.06.2008
emigracja za pracą - porady
31 marca 2007, 22:13
Dziewczyny, ale dla takiej nowej osoby która przyjeżdża dopiero .. wcale nie jest tak łatwo znaleźć pracę samemu... Według mnie przez agencje wcale aż źle się nie zarabia. Ja sama miałam 8 funtów na godzinę.. więc dla osoby która dopiero zaczyna to jest bardzo dobra stawka.

A z czasem po większym obeznaniu można kombinowac coś we własnym zakresie...

Po za tym po ok 3 miesiącach przepracowanych w agencji jest możliwość dostania kontraktu w firmie... i wtedy juz nie pracujemy dla agencji tylko dla firmy , co wiąże się z podwyższeniem stawki...

Ps. I mówię tu oczywiście o agencjach pracy znajdujących się za granica , a nie agencjach które mieszczą się w Polsce (i z których dopiero są organizowane wyjazdy za granicę)

Offline megan Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 4 sierpnia 2007
emigracja za pracą - porady
1 kwietnia 2007, 05:21
sloneczko - w telegraficznym skrocie - IRE
praca - jest - znac jezyk trzeba (ang) chociaz nie wszyscy znaja a pracuja
znalezienie pracy - jak wszedzie - cv, rozmowa, w przypdaku naborow przez agencje posrednictwa najpierw formularz - pozniej rozmowa lub rozmowa i testy w agencji pozniej u pracodawcy, w przypadku prac fizycznych jest duzo latwiej
warunki pracy - dobre
ludzie: przychylni, otwarci
klimat - no jak to w IRE  :los: chociaz ostatnio w Cork cieplutko i sloneczko  :taktak:

Offline irishania

  • entuzjasta
emigracja za pracą - porady
2 kwietnia 2007, 02:17
e tam to forum weslne ma na byc :drapanie: o fajnych rzeczach, sukienkach tortach, orkiestrach i innych przyjemnosciach nie o chlebie :ban:

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
emigracja za pracą - porady
2 kwietnia 2007, 07:36
Cytat: "irishania"
e tam to forum weslne ma na byc  o fajnych rzeczach, sukienkach tortach, orkiestrach i innych przyjemnosciach nie o chlebie  
a chyba po to sa "pogaduchy", zeby wlasnie rozmawaic nie o slubnych rzeczach, ale o codziennych problemach. Duzo ludzi wyjezdza teraz za granice, to moze warto posluchac rad kolezanek ;) , ktore powiedza na co zwrocic uwage.

Offline irishania

  • entuzjasta
emigracja za pracą - porady
2 kwietnia 2007, 12:37
a tak sobie marudze :drapanie:

Offline **sloneczko** Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02-05-2007
emigracja za pracą - porady
2 kwietnia 2007, 14:36
Cytat: "aneta_81"
Duzo ludzi wyjezdza teraz za granice, to moze warto posluchac rad kolezanek ;) , ktore powiedza na co zwrocic uwage.


no właśnie irishania  :brewki: może i Ty coś doradzisz??

W naszym przypadku sprawa jest jeszcze niejasna i mniej więcej do listopada zostajemy w Polsce - jeśli uda się tutaj znaleźć pracę to zostajemy :skacza:

Ale powracając do emigracji. Nasi znajomi powyjeżdżali , niektórzy z wyższym wykształceniem, ale pracują na budowach, w restauracjach, hotelach. I tak się zastanawiam, czy na prawdę Polak za granicą nie może osiągnąć czegoś więcej? Jakie są szanse, żebym np. mogła pracować w szkole? A będzie po Stosunkach Międzynarodowych i rewelacyjnie mówi po angielsku, czy tylko budowa go czeka?

Offline *Ewelina* Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.12.2007
emigracja za pracą - porady
2 kwietnia 2007, 15:55
Moj S dzisiaj wyjechal a jak znalazl prace -- wysylalismy jego CV do różnych miejsc chyba z 50 odezwalo sie tylko 3. A pojechal do Holandii.



Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
emigracja za pracą - porady
2 kwietnia 2007, 18:36
Cytat: "**sloneczko**"
Nasi znajomi powyjeżdżali , niektórzy z wyższym wykształceniem, ale pracują na budowach, w restauracjach, hotelach. I tak się zastanawiam, czy na prawdę Polak za granicą nie może osiągnąć czegoś więcej?

Wszystko zależy od zawodu jaki posiadasz....samozaparcia, ambicji i umiejętności.
Są "fachy" poszukiwane....inżynierowie budownictwa, informatycy, programiści...generalnie konkretne wąskie specjalności - ci zawsze znajdą pracę w zawodzie. Ktos po dość - jak ja to zwykłam określać - płynnym kierunku typu "socjologia czegośtam" musi ostro szukać, zeby znaleźć coś w swojej branży, czy też pokrewnej.
Ja pracowałam w swoim wyuczonym zawodzie.
Wróciłam...ale bardzo prawdopodbne, że powtórnie wyjadę, ale nie teraz-raraz
.

Offline ajako Kobieta

  • forumowicz
emigracja za pracą - porady
3 kwietnia 2007, 18:02
A tak apropos tematu, to powiedzcie mi jak to teraz w Polsce wyglada= czy nadal duzo ludzi wyjezdza??? Bo my to sie własciwie juz zdecydowaliśmy, ze raczej od nowego roku wracamy do kraju. Jednak ostro sie o to spieramy z moimi rodzicami, bo oni twierdza, ze nie powazni jestesmy, ze chcemy wracac... ze coraz wiecej młodych wyjeżdza, a my chcemy wracac i to nie wiadomo po co.... :drapanie: wkurza mnie taka gadanina.... zamiast nas wspierac i mowic, ze bedzie dobrze, to jeszcze nas dobijaja!!! :szczeka: Czy naprawde jest taka tragedia na rynku pracy w polsce, a ceny typowo europejskie??? Mój tata twierdzi, że nawet wiele rzeczy jest tańszych tutaj czyli w Belgii niz w kraju....i ze bedziemy mieli przerabane zycie jak wrócimy i bedziemy pracowali za 700 max....i nie bedziemy mieli co do gara włożyc.... :pogrzeb:No grunt to miec wsparcie od najblizszych, co???

Offline ajako Kobieta

  • forumowicz
emigracja za pracą - porady
3 kwietnia 2007, 19:40
Oj przepraszam tu miało być o poradach dotyczacych pracy zagranica :mdleje: ..... no to sie moze tez wypowiem jak to jest w belgii z mijego punktu widzenia.
A, wiec= my mieszkamy w samej Brukseli, wiec naszych rodaków jest tu naprawde bardzo, bardzo wielu, tak wiec cała organizacja polonijna jest tu ogromna. :brawo_2:  Np. gazetki polonijne, sklepy, piekarnie, dyskoteki, puby, nawet biblioteka i wypozyczalna polska= sa do znalezienia bez wiekszego problemu. Tak wiec kazdy bez wiekszych problemów poradzi sobie z funkcjonowaniem tutaj, nawet bez znajomosci jednego z trzech urzedowych jezykow( francuski, flamandzki, niemiecki) i bez problemow mozna sie wszedzie porozumiec po angielsku. :brawo_2:
A co do pracy to oczywiscie cała rzesza naszych rodakow pracuje tu na czarno, choc ostatnio coraz wiecej jednak reguluje ta sytuacje. Bez wiekszych problemow można znalezc prace w wyxej juz wymienionych zawodach tzw, chodliwych wszedzie np, inzynierowie, informatycy, pielegniarki itd, chociaz wiaze sie to z dlugotrwala procedura biurokratyczna(pozwolenia itp), poniwaz belgia ciagle jeszcze nie otworzyla rynku pracy dla nas. Ojej, ale sie rozpisalam!!! No to by tak było w telegraficznym skrócie.

Offline **sloneczko** Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02-05-2007
emigracja za pracą - porady
3 kwietnia 2007, 22:15
Cytat: "ajako"
Czy naprawde jest taka tragedia na rynku pracy w polsce, a ceny typowo europejskie???


hmmm ja mogę się jedynie wypowiedzieć ze swojej perspektywy. Kończymy oboje studia, cały czas wysyłamy cv i nic. W moim powiecie gęstość zaludnienia wynosi ponad 300 osób/km kw, (przeciętnie w powiatach liczba ta wynosi nieco ponad 100 osób). Pracy jest bardzo dużo dla budowlańców, wszędzie szukają murarzy, tynkarzy, malarzy, ale też blacharzy, mechaników no i fryzjerów, tych to czasem po 20 szukają w jednym tygodniu.
Na ofertę pracownika biurowego odpowiada prawie 100 osób w ciągu tygodnia (ja miałam taki przypadek, gdy składałam podanie w biurze podróży), kierowca do przewozu telewizorów i lodówek w sklepie musi mieć wyższe wykształcenie, na wózek widłowy ie chcą przyjąć mojego A, bo albo im przeszkadza, że jest studentem (a oni chcą po zawodówce), albo, że doświadczenia nie ma (bo oczywiście każdy chce dyspozycyjnego, młodego, ale i doświadczonego pracownika) Dostać tu pracę za 1300 brutto graniczy niemalże z cudem  :pogrzeb:

Offline megan Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 4 sierpnia 2007
emigracja za pracą - porady
3 kwietnia 2007, 23:32
Cytat: "**sloneczko**"
Dostać tu pracę za 1300 brutto graniczy niemalże z cudem


sloneczko  :mdleje:  :pogrzeb: zaczelam prace zawodowa zaraz po maturze - wtedy przed ubruttowieniem brutta (absurd pracowniczo-pracodawczy) jeszcze zarabialam 1,600  :mdleje:  :pogrzeb:
studia konczylam czesciowo eksternistycznie czesciowo zaocznie - wyjechalam z Polski majac dobra stawke placowa, kupe doswiadczenia zawodowego w miedzynarodowych firmach - pracuje we wlasnym zawodzie ...
w duzej firmie ...
co moge powiedziec ... ej mala pakuj walizki  :drapanie:  :los:
albo bedzie lepiej  :drapanie:

to trudny wybor ... albo jedziesz na chwile albo sie ukorzeniasz ...
ja wybralam to drugie - pokochalam kraj do ktorego przyjechalam i poczulam sie jak w domu ... nie da sie inaczej zyc i byc szczesliwym  :los:

zycze powodzenia   :przytul: a jakby co pamietaj ze oferta jest caly czas wazna  :los:

Offline madziajna Kobieta

  • nowicjusz
emigracja za pracą - porady
20 kwietnia 2007, 17:14
Witam, :hello:
 
Ja jestem w Szkocji juz prawie rok. Jako pierwszy wyjechal moj narzeczony, ja do niego dolaczylam po miesiacu. T znalazl prace przez internet, zarejestrowalismy go na wszystkich mozliwych portalach oraz przegladalismy oferty pracy dostepne w angielskich gazetach. Telefon dzwonil na okraglo, jako ze wowczas byl wyjatkowy popyt na operatow CNC, wybralismy najlepsza oferte i tak T trafil na urocza wioske w najpiekniejszym zakatku Szkocji. :brawo_2:

Ja mialam naprawde wyjatkowe szczescie, jako ze prace znalazlam dzien po przyjezdzie.  :brewki: Tak sie sklada, ze obok zakladu narzeczonego swoja filie miala duza amerykanska firma zajmujaca sie dostarczaniem uslug IT, po prostu weszlam tam i spytalam sie czy kogos nie potrzebuja okazalo sie ze rozpaczliwie szukali zastepstwa dla kobiety wybierajacej sie na macierzynski. :skacza:
 
I tak sobie teraz oboje spokojnie pracujemy, mamy razem przerwy na lunch, mieszkamy w slicznym domku nad samym Morzem Polnocnym, ale myslimy o powrocie do Polski za pare lat.

Nie moge wiec za bardzo powiedziec jak wygladaja trudy (oczywiscie nie mowiac o tesknocie) emigracji

Pozdrawiam

Magda

Offline *Ewelina* Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.12.2007
emigracja za pracą - porady
20 kwietnia 2007, 17:20
Cytat: "madziajna"
znalazl prace przez internet, zarejestrowalismy go na wszystkich mozliwych portalach oraz przegladalismy oferty pracy dostepne w angielskich gazetach. T

to tak samo jak my, ogloszenia szły w ruch.
Cytat: "madziajna"
jako ze wowczas byl wyjatkowy popyt na operatow CNC

my wybralismy Holandie tez w tym zawodzie.



Offline redzia Kobieta

  • Gosia
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.09.2006
emigracja za pracą - porady
20 kwietnia 2007, 17:38
W IRE jestem juz prawie 2 lata. Przyjechlam tutaj do mojego meza (wtedy jeszcze bylismy zareczreni). Nie bylam w zadnych agencjach pracy, ani tez nie szukalam jej na upartego. Kiedy troche sie oswilam poszlam do pracy do sklepu gdzie prcauje moj maz. Centrum odpadalo, bo straszne dojazdy.
Dziewczyny maja racje z tym, ze znalezienie pracy zalezy od Twoich umiejestnosci. Chociaz tutaj to nie jest regula. Najwazniejsza rzecza, taka naj naj naj jest dobra znajomosc angielskiego.
Gdybym miala tutaj przyjechac w ciemno napewno bym sie nie zdecydowala. Agencje tez nie zawsze sa pewne. Dobrze jest miec znajomych lub rodzine tam gdzie sie wyjezdza.
Gdybys chciala zorientowac sie w ogloszeniach o prace to podaje Ci 2 stronki. Poczytaj i zorientuj sie jak jestes do tego nastawiona.

1. www.fas.ie
2. www.jobs.ie

gdybys potrzebowala lokum, to nastepna stronka

3. www.daft.ie

Offline **sloneczko** Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02-05-2007
emigracja za pracą - porady
20 kwietnia 2007, 23:56
Cytat: "megan"
zycze powodzenia :przytul: a jakby co pamietaj ze oferta jest caly czas wazna :los:


Madziu dziękuję  :uscisk:


redzia bardzo dziękuję - stronki zapisane :) aczkolwiek mam nadzieję, że korzystać z nich nie będę musiała, ehhhh  :popija:

Offline sandrunia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18.08.2007
emigracja za pracą - porady
21 kwietnia 2007, 02:04
Kurcze opstatnio myslałam o takowym wątku a tu bum spada z nieba i nawet nie wiedziałam o nim  :drapanie:  a więc...

Nie będe opowiadała od początku bo to nudne i jest nawet w moim odliczanku i w naszych forumkowych bobasach,ale... my razem z moim mężem jesteśmy w Anglii a dokładnie w Walii. Łukasz pracuje jako spawacz-monter i to nie było przez agencje ale znajomego z miejscowości Łukasza ale oczywiście jakiś grosik miał z tego ale to nie zmieniało stawki w porównaniu do anglików. Praca jest super i najważniejsze że jest zadowolony. Wzieliśmy tu ślub cywilny i w sierpniu bierzemy ale w Polsce kościelny i razem z naszą Wanessą-córeczką nie zamierzamy narazie wrócić do kraju a wydaje mi się że to nie nastąpi,ponieważ mała od 4 roku czyli za rok we wrześniu zaczyna edukacje tutaj. Wiadomo mamy lepsze perspektywy dla dziecka tu niż w Polsce. Jak to jest z tęsknotą  :drapanie:  my mamy tu siebie-jesteśmy rodziną,normalne tęsknie za siostrami mamą i rozmowami z nią ale wiadomo jaka technika jest w tych czasach. Teraz jedynie jest ciężko bo mała jest od miesiąca do ślubu kościelnego w Polsce z babcią ale musimy to przejść a potem już zawsze razem.

Offline megan Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 4 sierpnia 2007
emigracja za pracą - porady
21 kwietnia 2007, 02:05
www.recruitireland.com

polecam rzucenie okiem :los:
agencje posrednictwa np premier (odnoga la creme) polecam goraco - sa rzetelni i szybcy  :los:

Cytat: "**sloneczko**"
Madziu dziękuję


nie za ma co sloneczko  :skacza:

BTW dojazdow - ja dojezdzam 25 min w korkach co jest norma w Cork - do 40 - niestety jest to codziennosc  :blant:

Offline **sloneczko** Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02-05-2007
emigracja za pracą - porady
21 kwietnia 2007, 10:02
Cytat: "megan"
nie za ma co sloneczko :skacza:


jest, jest, kolejna stronka zapisana  :przytul:
 już wiem, że najwcześniej w połowie października możemy wyjechać, także jeszcze jest troszkę czasu i nadziei, że może akurat :blant:

Offline *Ewelina* Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.12.2007
emigracja za pracą - porady
21 kwietnia 2007, 10:06
Cytat: "**sloneczko**"
także jeszcze jest troszkę czasu i nadziei, że może akurat

to trzymam kciuki.



Offline **sloneczko** Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02-05-2007
emigracja za pracą - porady
21 kwietnia 2007, 10:16
ewelinkaaa7 dziękuję  :przytul: przydadzą się

Offline *Ewelina* Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.12.2007
emigracja za pracą - porady
21 kwietnia 2007, 10:17
Cytat: "**sloneczko**"
przydadzą się

nie wątpie ja w przyszlym tygodniu bede wiedziala kiedy moge wyjechac do S.



Offline sandrunia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18.08.2007
emigracja za pracą - porady
21 kwietnia 2007, 10:20
Cytat: "ewelinkaaa7"
nie wątpie ja w przyszlym tygodniu bede wiedziala kiedy moge wyjechac do S.


to chyba dasz nam znać

Offline *Ewelina* Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.12.2007
emigracja za pracą - porady
21 kwietnia 2007, 10:21
Cytat: "sandrunia"
to chyba dasz nam znać

pewnie zreszta wszystko na bierząco opisuje w "Jak sobie radzic z Tęsknotą"



Offline sandrunia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18.08.2007
emigracja za pracą - porady
28 kwietnia 2007, 15:07
Tak smutno w tym wątku :( może nie tylko piszmy tu o tym jak wygląda emigracja za pracą ale co nam sie tu podoba,za czym się tęskni ile mamy zamiar tu być o okolicach o ciekawych miejscach. Może zaczne od siebie.

Mi podoba się wiele tu w anglii ale oczywiście jak wszędzie są też rzeczy które mi nie podobają się. Lubie tą życzliwość i uprzejmość ludzi-cho.ć nie wszystkich a nie lubie ich niedbalstwa o chodniki. Nie używają wogóle tu śmietników. Wygląda to bardzo źle  :mdleje:  tęsknimy teraz to za córeczką ale jak byliśmy w trójke było nam raźniej,wiadomo brakuje nam rodziców rodzeństwa znajomych ale ważne że mieliśmy siebie a tak to brakuje mi polskich produktów :) my narazie nie myślimy o powrocie,choć ja byłam na początku uparta że chce zanim Wanessa pójdzie do szkoły do Polski a teraz to czas pokarze ale od września mała idzie do przedszkola tu w Anglii a reszte czas nam pokarze. Miasto w którym mieszkamy jest ładne i podoba nam się ale teraz jest wielka przebudowa dróg i robią galerie i to robi ogólnie haos ale po zakończeniu będzie fajnie. Podoba mi się park z placem zabaw. Lubiałyśmy z Wanessą tam chodzić i spędzać po kilka godzin. Z resztą wkleje kilka fotek.
park

rzeka tzn zalew (fajne są odpływy wody wogóle nie ma)