e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: A mozę Bojowy wozem opancerzonym???:)  (Przeczytany 2361 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline doris27

  • nowicjusz
to pomysl jak zaden inny. A kot wie moze i jakies strzaly armatnie w tle bylyby na miejscu :)

Offline ela Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Tak !!!! Tak !!!! Powodzenia :D
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline ancik

  • bywalec
hmm... ciekawe skad byscie wzieli te armaty i ile kasy by na to poszlo... :mrgreen:  podejrzewam ze sporo... ale jesli chodzi o samochod... bylam na jednym slubie gdzie para mloda jechala w jeepie takim starym wojskowym (uaz to sie chyba nazywa) a za nimi jechala cala watacha takich samych samochodow - gosci weselnych i tak przez cale miasto pojechali do lesniczowki pod miastem na wesele. super to wygladalo :) pozdrawiam  :mrgreen:

Offline wm

  • użytkownik
A mozę Bojowy wozem opancerzonym???:)
21 kwietnia 2006, 22:55
a jak by wyglądała podróż limuzynką z obstawą?
np. policji bądź ścigaczy?

ktoś słyszał, ktoś wie? 8)

Offline Sysunia

  • nowicjusz
A mozę Bojowy wozem opancerzonym???:)
26 kwietnia 2006, 14:19
Ja juz bylam na jednym weselu gdzie sprzodu jechaly dwa scigacze i jeden za autem.
Wygladało to super  :D

Ja bym chciała aby na moim weselu cos takiego było poniewaz moj chlopak jezdzi na scigaczu i dla niego by to było napewno nie samowite wrazenie oczywiscie byli by to znajomi koledzy   .



Napewno najwieksza atrakcja byloby samemu jechac na scigaczu ale nie jest to realne w sukni slubnej a w sumie szkoda bo to by byla dopiero atrakcja .