e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Nasza sztuka w trzech aktach spisana  (Przeczytany 2606 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline gruncia

  • użytkownik
Chciałabym się z Wami podzielić moim odliczankiem....
Najpiękniejszy dzień mojego życia przypada na 07.07.2007r o godzinie 16. :skacza:

A wszystko zawdzięczam mojej koleżance.... która zaciągnęła mnie do jednego z fast-foodów przy poznańskim Rynku gdzie zupełnie przypadkiem oczekiwał też na jedzonko (jak się okazało) mój przyszły mąż.

To wszystko się tak potoczyło.... że czasami do tej pory leżąc w łóżku w jego ramionach nie mogę uwierzyć w moje szczęście.

Jak zupełny przypadek moze zmienic całe życie małego szarego czlowieka jak ja :)

Mam nadzieję, że będziecie mnie wspierały w tym końcowym odliczaniu a postaram sie regularnie cos skrobnąć :)

Następnym razem załączę zdjęcia naszego duetu. (SZ)czekam na Wasze rady... bo motylki w brzuszku i ogólny stresik zaczynają mi się udzielać. :skacza:

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
gruncia, melduję sie w odliczanku - odliczamy do tego samego dnia tyle, że ja do 17tej  :brewki:
uzupełnij profil - będzie łatweij ci cos doradzić
jaka masz kieckę??

i pisz co już macie i gdzie

Offline Jagna77 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.04.2007 *WIELKANOC*
:hello: i ja sie melduje  :hello:  :skacza:

Offline gosiaczekk Kobieta

  • Chuck Norris
...ja również sie melduję. Zapowiada się ciekawe odliczanko :)

Offline SaTine Kobieta

  • ღ KM ღ
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.06.2008
i ja sie meluje   :hello: i czekamy na więcej :) no i na foty rzecz jasna  :skacza:

Offline **sloneczko** Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02-05-2007
:hello: melduję się w odliczanku, zapodaj nam jakieś fociaki  :taktak:  :taktak:

Offline dosiado Kobieta

  • uzależniony
Witaj! Czekamy na ślubne szczegóły i oczywiście foteczki :)

Offline katarzyna_84 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2.8.2008

Offline ela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
:hello:

Cytat: "Anusia-szczecin"
odliczamy do tego samego dnia tyle, że ja do 17tej

...Trzeba było wybrac godzine 07 :D
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
gruncia, melduję się i ja i postaram się często zaglądac bo ciekawie zaczęłaś  :brewki:

Offline gruncia

  • użytkownik
Kochane nawet nie wiecie ile to dla mnie znaczy, że wspieracie mnie w tak ważnych chwilach mojego (a niedługo już naszego) życia. Z głębi mojego serducha wielkie dziękuję.

Jeśli chodzi o przygotowania :
Pan Młody - jest J Przynajmniej na razie  bo chyba powili i jemu udziela się ten nastrój
Kieca ślubna- szyje się J 31 marca przymiarka . Szyta jest w Żninie J
Garnitur - Pan Młody jest strasznie oporny i jak każdy facet ma na wszystko czas :P
Lokal - jest
Świadkowie - również
Druhny - są , z czego jedna na dobrą wróżbę okazało się, ze zostanie mamusią i to najprawdopodobniej w moje urodziny
Obrączki - tu niestety nadal się spieramy
Lokal - jest
Menu - jest mam do was olbrzymią prośbę w moim menu pojawiła się propozycja gołąbków, błagam ratujcie czym można je zastąpić ( na kolację) bo z mamą nie możemy nic wymyślić a patrzeć na nie też nie możemy ;/
Orkiestra - jest
Fotograf - jest ( sesja zaplanowana) oglądałam większość sesji zamieszczonych na forum i powiem, ze nie raz łezka mi się w oku zakręciła ( a co będę ukrywać - ryczałam jak bóbr) z waszego szczęścia.  P.S. gosiaczekk m.in. Twoja zapadła mi w pamięci... foty rewelacyjne
Nauki - załatwione ale to chyba była najdłuższa prosta w moim życiu
Poradnia - spotkania odbyte - kto to wymyślił, żeby jeszcze nie być w związku a już mieć problemy i rozmawiać o tym z innymi ludźmi.
Papiery do konkordatowego - załatwię w maju, bo są niestety ważne tylko 3 miesiące.
Zaproszenia i zawiadomienia - są.... aż z Warszawy J

To chyba na tyle co mi przychodzi do główki.

Nastepnym razem wkleję treści zaproszeń  jakie wybraliśmy ( jedna z niewielu rzeczy, którą zrobiliśmy razem... bo mój przyszły zajmuje się wyborem projektu i budową naszego gniazdka J  - to wszystko się tak zbiegło), zawieszki na butelki... i co tam jesio znajdę

P.S. Olbrzymia prośba dziewczynki moja.... czy możecie mi podać jakieś teksty, wierszyki czy cokolwiek  co można umieścić jako potwierdzenie przybycia dla gości do zaproszeń, podziękowania za przybycie i cos czym można by się było podeprzeć przy składaniu podziękowań rodzicom.

P.P.S. Jeszcze raz wam wszystkim dziękuję, że ze mną jesteście

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Cytat: "gruncia"
Menu - jest mam do was olbrzymią prośbę w moim menu pojawiła się propozycja gołąbków, błagam ratujcie czym można je zastąpić ( na kolację) bo z mamą nie możemy nic wymyślić a patrzeć na nie też nie możemy ;/


podaj całośc to cos wymyślimy :taktak:

Cytat: "gruncia"
Obrączki - tu niestety nadal się spieramy


a jakie typy do spierania się są brane pod uwagę :?:

Cytat: "gruncia"
Olbrzymia prośba dziewczynki moja.... czy możecie mi podać jakieś teksty, wierszyki czy cokolwiek


poszukaj tutaj wierszyki itp. i tutaj złote myśli na zaproszenia i jeszcze tu teksty na zaproszenia a tak wogóle to do działu Dekoracje i zaproszenia

Offline gruncia

  • użytkownik
Postanowiłam skrobnąć kilka słów o nas, aby wam się troszeczkę przedstawić.

Mam na imię Magda i jestem studentką III roku Chemii na poznańskim UAM. Mój przyszły małżonek ma na imię  Piotr ( ja wołam na niego pieszczotliwie PICIU) i jest już po studiach a z wykształcenia jest geologiem. W chwili obecnej on pracuje w firmie geologicznej a ja zajmuje się moimi studiami i pracą.

Nasza historia zaczęła się tak :

Jakieś trzy latka temu jako świeżo upieczona „osiemnastka” postanowiłam pojechać na imprezę do mojej koleżanki. Wieczorkiem wyszłyśmy sobie na piwko na stary rynek i bawiłyśmy się w najlepsze. Kiedy postanowiłyśmy powoli zbierać się do domku , moja koleżanka uparła się, że jest głodna i musi coś zjeść. Stanęłyśmy w kolejce po coś co miało uratować jej żołądek , a tu nagle poczułam jak zaczyna się o mnie ocierać jakiś obcy aczkolwiek młody mężczyzna w stanie silnie wskazującym na spożycie. Delikatnie zaczęłam się odsuwać , jednak jak się okazało nie na tyle skutecznie by samca zniechęcić. Z ust tego osobnika padło pytanie „ Czy my też na prosiaczka?” grzecznie odkiwnęłyśmy głową w sposób potwierdzający . Rozanielony udał się do kolegi stojącego w kolejce (bookującego miejsce) i w tedy Go zobaczyłam.... mojego wybranka stojącego w kolejce i będącego lekko zażenowanym zachowaniem kolegi. Gdy odebrałyśmy nasz prowiant , wpadłyśmy na pomysł, że skoro została nawiązana nic porozumienia to może Ci chłopcy odprowadziliby nas do domu, w końcu my dwie same, bezbronne, a ich też dwóch w prawdzie lekko szturchniętych ale zawsze facetów. Postanowiłyśmy zwrócić na siebie uwagę i wypytać ich czy spieszy im się aż tak bardzo do domu czy łaskawi byliby objąć swoją opieką dwie dziewczynki. Jak się okazało załatwiłyśmy sobie „obstawę”. Podczas rozmów , którym nie było końca przeprowadzałyśmy z Marysią ( moja koleżanka) kilka testów np. co robią, czym się zajmują jakie mają zainteresowania itd. itp. Już kiedyś mówiono, ze kobiety szukają mężów na wzór ojców ... nie do końca w to wierzyłam do momentu dopóki się nie okazało, ze pomimo tego , iż mój ojciec pochodzi z Zagłębia i jest górnikiem, nie miałam większych problemów ze znalezieniem górnika tu.. .w Poznaniu. Gdy dotarliśmy pod nasz dom... dałam Piotrowi mój numer telefonu ... święcie przekonana, że wyląduje on w pierwszym lepszym koszu... jednakże tak się nie stało.... następnego dnia wysłał do mnie SMS’a a później zadzwonił z pytaniem „ czy go pamiętam i czy chcę by do mnie dzwonił”.... tak to się zaczęło...

Teraz jesteśmy ze sobą ponad trzy latka i odliczamy dni... już nie do następnej rocznicy ...lecz do naszego ślubu...
Te wszystkie wspólne wspaniałe chwile ... moment poznania , zaręczyn... kiedy to na spacerze... w okropnej mgle... gdzie światełka latarni błyszczały jak gwiazdki... Piotruś uklęknął i zapytał „Czy zechcę towarzyszyć mu i przejść z nim przez życie”.... mam do tej chwili przed oczami i na zawsze pozostaną one w moim serduszku.

Kochane moje „siostry odliczeniowe” poniżej załączam wam linka do mojej stronki ze zdjątkami jest tam nasze wspólne zdjęcie , i każdego z osobna jak i wzory zaproszeń i wzór mojej sukni ślubnej.

Ze zniecierpliwieniem czekam na wasze posty i postaram się spełnić wszystkie wasze prośby.

Majeczko... wzór menu załączę na pewno na forum tylko musze go wyciągnąć w pełnej wersji od mojej mamy, która nadal myśli nad tymi cholernymi gołębiami. :P


Offline SaTine Kobieta

  • ღ KM ღ
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.06.2008
gruncia, fajna z was para :brawo:.. no i ciekawa historia z poznaniem :)

Zaproszonka bardzo ładne .. ma próbki identycznych w domku:)

Offline Kasia-Wrocław Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 16.06.2007
Cytat: "gruncia"
Mój przyszły małżonek ma na imię Piotr ( ja wołam na niego pieszczotliwie PICIU) i jest już po studiach a z wykształcenia jest geologiem

Ooo, to bardzo dobry kandydat na męża, bo im starsza żona, tym się nią bardziej interesuje :)

Offline sandrunia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18.08.2007
Świetna historia i obiecuje odwiedzać twoje odliczanko do Wielkiego Dnia.

Offline met Kobieta

  • Młoda Żonka
  • Chuck Norris
  • data ślubu: [size=
:hello:  Grunciu
Bardzo ciekawie zaczęłaś.

Witaj w odliczankach :-)

Offline gruncia

  • użytkownik
Kasiu - Wrocław .... a wiesz,ze ja nigdy na to nie patrzyłam w ten sposób....

Muszę to dzisiaj powiedziec Piciowi  :skacza:


Offline dosiado Kobieta

  • uzależniony
Witaj kochana! Ja też z Wielkopolski :)
Szkoda , że dopiero teraz się ujawniłaś, bo ja w ubiegłym roku jeździłam na podyplomówkę do Poznania i byłaby szansa na spotkanie "na żywo" i wspólne ploteczki :)

Offline tete Kobieta

  • "Nikt nie lubi samotności. Ja tylko nie próbuję się z nikim na siłę zaprzyjaźniać. To prowadzi do rozczarowań."
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2.06.2007
jestem i ja!!!!!!!!i :hello:  pomyśleć że gdyby nie głód koleżanki -moglibyście się nie spotkać!!!!! :skacza:
"-To wódka?- słabym głosem zapytała Małgorzata. Kot poczuł się dotknięty i aż podskoczył na krześle. -Na litość boską, królowo- zachrypiał- czy ośmieliłbym się nalać damie wódki ? To czysty spirytus. "

Offline Ania P. Kobieta

  • Dopóki miłość nas dwoje łączy, świat się zaczyna, świat się nie kończy...
  • uzależniony
  • data ślubu: 11.08.2007 :*
gruncia ja tez jestem i bede zagladać.
Bardzo mi sie spodobało to co napisła Kasia :hahahaha:

Offline tylunia Kobieta

  • You are my person brand of heroine
  • Chuck Norris
gruncia,  :hello: i ja sie przylaczam fajna z Was para i jaka swietna historia :skacza:

Offline gruncia

  • użytkownik
Witajcie ponownie....

Dzisiaj troszkę o kolejnych przygotowaniach a mianowicie o „napojach dobrze zmrużonych” .... :)
Jak co roku na wakacje z moim Piciulem wyjeżdżamy w Pieniny do Sromowców Niżnych ( wiem nazwa rewelacyjna) jest wioska na samym końcu Polski, przez którą przepływa Dunajec po którego drugiej stronie witają nas Słowacy :)  ( Pewnie już się domyślacie o co chodzi z tymi napojami :D) Mianowicie ... postanowiliśmy, że skoro w tym roku przypada rewelacyjnie długi weekend i to na troszkę przed naszym ślubem częściowe zapasy zrobimy na Słowacji mam tu na myśli Martini , jakieś gotowe drinki , wina. Ponieważ będzie u nas sporo Pań , które nie są zwolenniczkami wlewania w siebie czystej wódki. Ogółem w naszej rodzinie ( na wesele jest zaproszonych 80 osób - a to tylko rodzina.... na poprawinach będzie więcej bo dojdą znajomi) nie ma zbyt wiele osób , które lubowałyby się w wódce....ale jeśli już takie są to kochają się w niej do upadłego  :pogrzeb:  .

Sami jeszcze nie wiemy jak rozdzielić ten alkohol i w ogóle ile go kupić.... bo tez nie chcemy żeby po weselu zostało nam kilka skrzynek „czegoś”.

A poza tym rodzi się pytanie ... które towarzyszy nam przy każdej podróży czy nie będziemy mieli kolejnego wypadku samochodowego....

Za każdym razem jak wyjeżdżamy dzieje się coś... ostatnio jechaliśmy na Sylwestra w góry i we Wrocławiu jakiś koleś TIR’em postanowił zaparkować w naszym bagażniku. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale samochód przeznaczyli do kasacji :(

No takie to nasze szczęście ...ehh...

Jeżeli macie jakieś propozycje ile i czego czekam....

P.S. Dziękuję Wam wszystkim, którzy odwiedzają moje odliczanko :)



Offline Kasia-Wrocław Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 16.06.2007
Cytat: "gruncia"
czy nie będziemy mieli kolejnego wypadku samochodowego....

a jeździcie wciąż tym samym autem? Mój Tatko ma teorię, że są auta, które przyciągają nieszczęścia. Miał takie jedno i co chwila coś się działo, jak się nie psuł, to znowu stłuczka i sprzedał, bo twierdził, że do siebie nie pasują :) Kupił inne i nieszczęścia jak ręką odjął!

Offline SaTine Kobieta

  • ღ KM ღ
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.06.2008
gruncia, odpukać !! Jaki znowu wypadek ... :mdleje:

Offline met Kobieta

  • Młoda Żonka
  • Chuck Norris
  • data ślubu: [size=
Cytat: "gruncia"
ostatnio jechaliśmy na Sylwestra w góry i we Wrocławiu jakiś koleś TIR’em postanowił zaparkować w naszym bagażniku. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale samochód przeznaczyli do kasacji :(

Cytat: "Kasia - Wrocław"
a jeździcie wciąż tym samym autem?


Wygląda na to, że nie..

Offline gruncia

  • użytkownik
Takie sprostowanko....

Te wszystkie wypadki to nie z winy mojego "Przyszłego", za każdym razem to ktoś postanawia nam zrobić niespodziankę i z bliska obejrzeć nas w samochodzie


Tak jak obiecywałam wklejam wam treści zaproszeń i zawiadomień jakie zostały wybrane :

Zaproszenia bez osób towarzyszących

Teatr Umyślnie Straconej Wolności
Zaprasza na przedstawienie pod tytułem
„A potem żyli długo i szczęśliwie”
Adaptacja sztuki przez życie napisanej w 3 Aktach

PREMIERA
07 lipca 2007 r.

OBSADA :
W rolach głównych:

Panna Młoda : Magdalena Wojciechowska
Pan Młody : Piotr Buczkowski

W pozostałych rolach udział biorą :
Ksiądz , Świadkowie, Rodzice, Goście i Gapie

Akt I „ Dla Duszy”

Ślub Kościelny 07 lipca 2007 r.,
Godzina 16.00 w Parafii św. Józefa w Środzie Wlkp.

Akt II „ Dla Ciała”

Przyjęcie weselne w restauracji „Cechowa”
Przy ulicy Cechowej w Środzie Wlkp.

Akt III „ Noc Poślubna”

Bez udziału widowni.

P.S. Pragnąć przełamać tradycje stare , by nie mieć na przykład żelazek parę
i zaoszczędzić przemiłym gościom łamania głów nad prezentów mnogością podpowiadamy : mile widziany i bardzo wygodny będzie „bilecik” ze znakiem wodnym.


Zaproszenia dla osób, które przyjdą z osobami towarzyszącymi :)

Czy zechcesz przeżyć ze mną dni wyśnione?
Odpowiesz - tak - bo ufasz mi szczerze.
Lecz kiedy wszystko już będzie spełnione,
Bądź dla mnie takim w jakiego dziś wierzę.

Czy zechcesz los swój złożyć w moich dłoniach?
Odpowiesz - tak - bo serce mi dałaś.
Lecz kiedy włos zbieleje na skroniach,
Bądź mi wszystkim czym dzisiaj być chciałaś.


Magdalena Wojciechowska i Piotr Buczkowski

wraz z Rodzicami mają zaszczyt zaprosić

Sz.P …………………………………………

Na uroczystość zaślubin, która odbędzie się dnia 07. lipca 2007 roku
O godzinie 16.00 w Parafii Świętego Józefa w Środzie Wlkp.

Przyjęcie weselne odbędzie się w Restauracji „Cechowa”
Przy ulicy Cechowej w Środzie Wlkp.

P.S. Pragnąć przełamać tradycje stare , by nie mieć na przykład żelazek parę
i zaoszczędzić przemiłym gościom łamania głów nad prezentów mnogością podpowiadamy : mile widziany i bardzo wygodny będzie „bilecik” ze znakiem wodnym.


Treść zawiadomienia bez zapraszania na Poprawiny :

Trzy czwarte z miłości, dwie piąte z rozsądku,
Ciut z wyrachowania, trochę dla porządku,
Kapkę dla tradycji, tyci dla reklamy,
Oświadczamy wszystkim, że się pobieramy !

Magdalena Wojciechowska i Piotr Buczkowski

Serdecznie zawiadamiają,
Iż dnia 07 lipca 2007 roku o godzinie 16.00
Obrączki sobie założą i Mendelssohna wysłuchają
Podczas Mszy Świętej w Kościele św. Józefa
W Środzie Wlkp.

A chcąc świetności i blasku
Uroczystości ślubnej przysporzyć
SZ.P.…………………………………
Serdecznie zawiadamiają Rodzice i Narzeczeni.

Oraz zawiadomienia z zaproszeniem na Poprawiny :)


„W maleńkiej obrączce uczuć świat cały:
miłość, obowiązek i wzniosłe ideały.

Maleńka obrączka, a znaczy tak wiele,
na całe życie włożona w Kościele.

Wierz mi - są dusze dla siebie stworzone
Niech je w przeciwną los potrąci stronę,
One wbrew losom, w tym lub w tamtym świecie,
Znajdą, przyciągną i złączą się przecie.
A. Fredro


Magdalena Wojciechowska i Piotr Buczkowski  
wraz z Rodzicami

mają zaszczyt zawiadomić

Sz. P. ………………………

o uroczystość Zaślubin,
która odbędzie się dnia 07 lipca 2007 roku o godzinie 16.00
w Parafii Św. Józefa  w Środzie Wlkp..

 Miło nam będzie gościć Szanownych Państwa na przyjęciu
poweselnym , które odbędzie się dnia 08 lipca 2007 roku
o godzinie 16.00 w Restauracji „Cechowa” w Środzie Wlkp.


Tak jak już widzieliście na mojej stronce... wszystkie zaproszenia mają kolor bordowy, a zawiadomienia są kremowe.
I jak wam się podobają????



Offline gruncia

  • użytkownik
Powiem tak ...  ubezpieczalnia przeznaczyła auto do kasacji z odszkodowania udało nam się je naprawić... ponieważ w tym roku zaplanowaliśmy ślub, budujemy dom i z tym autem to tak średnio nam się teraz uśmiecha .. ale planujemy jego zmianę... ponieważ Piciu potrzebuje auta bardziej przydatnego do jazy w teren a nasza Bravcia momentami sobie nie radzi.. chociaż i tak jesteśmy z niej bardzo zadowoleni.

A co do pecha do samochodów to chyba my tak działamy... bo wcześniejszy samochód jaki miał Piotr załatwiła mu sarna, Bravcia przynajmniej 3 razy w roku ma jakiegoś „dzwona”, więc zaczynam się powoli martwić, ze to nie wina samochodu.... ani kierowcy , bo Piotr dużo jeździ a tym bardziej , że żaden wypadek nie był z jego winy  . Wydaje mi się może tu chodzić o kolor samochodu Bravcia jest grafitowa...  i mało ją widać, poprzedni samochód Piotra do najjaśniejszych też się nie zaliczał (zielonkawo - szary) , więc jedynie w tym upatruje przyczyny ... bo dzięki jednej kolizji mam dwa kręgi szturchnięte w karczku i nie uśmiecha mi się w najbliższym czasie „poprawienie” sobie :)

Jak tak dalej pójdzie to skończą się nasze wspólne wyjazdy bo nasze mamusie założą jakiś związek zawodowy i nas nie puszczą... bo praktycznie za każdym razem dzwonimy do nich powiedzieć "że podróż się troszeczkę wydłuży "



Offline SaTine Kobieta

  • ღ KM ღ
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.06.2008
super ten pierwszy tekst na zaproszonka :brawo: sama to wymyslilas???