e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Zawód złodzieja czy filmowca? ...o firmie ALCOM  (Przeczytany 8082 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline movie

  • nowicjusz
Pojęcie pozbawienia własności dotyczy nie tylko dziedziny prawa, ale również, a może przede wszystkim dziedziny moralności.
„Nie kradnij” jest podstawową normą moralną niemal wszystkich kultur, z wyjątkiem wspólnoty pierwotnej.

Poprzeczka w dzisiejszym videofilmie jest tak wysoko postawiona, że niektórzy nie są w stanie jej przeskoczyć. A jednak mówi się im, że jeśli jej nie pokonają, to są na przegranej

pozycji. Cóż więc mają robić? Sięgają po takie metody jakie są im dostępne.
Jeśli nie potrafią czegoś zrobić sami, ... to kradną.

Duże zdziwienie i emocje ogarnęły mną , gdy na stronie ALCOMU zobaczyłem WŁASNE projekty. Videoklipy są skopiowane w całośći lub ich fragmenty , które zostały wykorzystane

dokładnie we wszystkich materiałach prezentowanych na stronie ALCOMU.
Przez chwile moja twórczość legła w gruzach.


P.Tomasz Kosmalski wcześniej pracował w firmie MOVIE.
Słowem, nic do firmy nie wnosił. ...ale potrafił wynieść. Przez swój okres pracy zdążył ukraść wszystkie projekty, aby pózniej sprzedać je p.Leszkowi Kłosińskiemu (właściciel firmy

ALCOM). Ten ostatnio zmodernizował swoją stronę i mimo, że znał dokładnie moją twórczość umieścił moje projekty na własnej stronie.


Gdy zobaczyłem własne klipy na stronie Alcomu nastąpiło uczucie, że zostało się obdartym z godności.
Jednak w po pewnym czasie kradzież przyniosła też satysfakcje.
 Po pierwsze, że połaszczyli się na mojego autorstwa projekty.
 Oprócz smutku, wpłynęła satysfakcja, że projekty muszą się podobać. Alcom całkowicie na nich bazuje. Na własnej stronie prezentuje tylko moje projekty.
Po drugie - projekty są tak skomplikowane, że nieudolnie podkładają videoklipy. Nie potrafią złożyć poprawnie gotowego projektu :)


  Chęć łatwego zarobku spowodowała, że obaj panowie bez trudu sięgneli po cudze mienie. Czyżby iluzja niedoboru z wynikającej chęci obsesji form graficznych?



Alcom użył metody rywalizacji połączonej z przekonaniem, że zwycięstwo mogą odnieść tylko najsprytniejsi i najlepiej przystosowani.
 Panowie, zwracam się do was i do wszystkich, którzy obejmują zawody twórców (czy to filmowych, czy graficznych)

TRACICIE TO, CO NAJPIĘKNIEJSZE W TYM ZAWODZIE - SATYSFAKCJE Z MYŚLI TWORZENIA, KOMPONOWANIA I W KOŃCU REALIZACJI.


P. Tomasz Kosmalski okazał się wyjątkowo uzdolniony manualnie  i zamiast szukać nudnej, uciążliwej pracy wolał zwyczajnie ukraść moją twórczość i sprzedać je firmie Alcom.
Umysł tworzenia p. Kosmalskiego jest dość ograniczony, gdyż nie stać go było nawet na wymyślenie nazwy własnej "firmy" i jak to potrafi robić najlepiej korzysta ze starych sobie

dobrze znanych sposobów. Na firmowej stronie studia Movie znajdzie się zeskanowana wizytówka p.Tomasza. Jako nazwe "własnej" firmy obrał TomStyl-MOVIE


Kto wg Państwa jest większym złodziejem?

Byly pracownik Tomasz Kosmalski, który kradnie kilkuletnią pracę moją i kolegów,
czy Leszek Kłosiński, właściciel Alcomu, który z całą świadomosćią je używa.
 A może lepiej byłoby nazwać p.Leszka paserem, bo przecież sprzedaje nie swoją własność i to nie tanio. Ceny moich projektów w firmie Alcom sięgają zenitu. Na forum ktoś z

Państwa napisał, że płaci tam, aż 2000 zł.
ALCOM najwyraźniej traktuje okradanie jako sposób "dorabiania się".


Drodzy Państwo, czy według Was kradzież dzieła, kilkumiesięcznej pracy, będącej owocem trudu mojego i całego zespołu jest moralne?
Zachęcam do komentarzy.
Co na to koledzy po fachu ? ...może to spotkać każdego z Was
Jestem ciekaw Waszych opinii.

Przygotowałem stronę porównawczą projektów oryginalnych MOVIE i skradzionych przez ALCOM ( Lech Kłosiński ). Zerknijcie:

regulamin

Jarek Kieszek
Studio Filmowe Movie

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
jarku

faktycznie sprawa wygląda bardzo kiepsko ale plissssssssssssss.. bez podawania www na forum..

jesli jest tak jak mówisz masz na 100% sprawę wygraną w sadzie..

Offline movie

  • nowicjusz
Przepraszam
5 marca 2007, 23:15
Przepraszam Moniu. Podałem tylko link, z którego można porównać skradzione projekty.
Naprawde nie miałem na celu reklamy. Jesli można dodam tylko , że do adresu mojej firmy wystarczy dodać '/filmowiec' aby przejść do strony porównawczej.
Jeśli uznasz ten post za reklame zgadzam się na jego skasowanie
Pozdrawiam serdecznie
Jarek Kieszek

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
nie skasowałam tylko ograniczyłam się do zedytowania..

nie dziwie się,ze trafia ciebie na twardo..

neistety w waszej branzy bardzo często zdarza się podkradanie pomysłów, podszywanie się pod autora i wykorzystywanie fragmentów filmów czy tez przywłaszczanie zdjęc  i umieszczanie ich na własnej stronie netowej..

to niestety tez ma miejsce i w mojej branzy..

taki life.. prócz sadu  nic innego tobie nie pozostaje.. a gośc.. no cóż.. beknie nie tylko  opinia ale także finansowo..  :brewki:

Offline KAHA Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.1999
studiomovie, przykro mi, że spotkała cie taka sytuacja. Nie wiem, czy to bedzie pocieszeniem, ale nie jestes odosobniony. Mam kolegę, swietnego fachowca, nazwa firmy dokładnie jak Twoja. Jest rewelacyjnym kamerzystą, ma to coś, co powoduje, że jego realizacje są genialne, ludzie walą do niego nawet przez dziurke od klucza. Pare lat temu miał spółkę, pracowało w niej 4 kamerzystów, wszyscy kręcili w weekendy wesela, a w tygodniu montaż. Tylko.....dwóch z nich wkładało w montaz całe serce, a 2 odwalało popelinę. Klienci zaczeli brzęczeć, że nie chca,aby montaz robił ktoś z tych dwóch leniwych wspólników. Ci lepsi mieli więc dwa razy wiecej roboty, w pracy siedzieli po 20 godzin a kasa dzielili się równo na "4" . W końcu doszło po rozmowy, że jesli tak ma być to bedą się dzielić zyskami procentowo. Skończyło się kłótnią. Spółka sie rozpadła. Mój znajomy, aby całkowicie zerwać z przeszłoscią zostawił leniwym kolegom wszystkie swoje projekty. Załozył własną firmę, stworzył własne projekty. W miescie, w którym mieszka jest znana ogólnopolska rozgłośnia radiowa. Ktos z radia zobaczył jego materiał i zachwycił się. Poprosili go, żeby "uwiecznił" pobyt Papieża w ich mieście. Podpisali umowe banerową, on im płytę oni mu kazanie Papieża na wyłączność - może cos pokręciłam, ale mniej wiecej o to chodziło. Dostał prawa autorskie od radia na jakieś cytaty z kazania Papieża. Zaczął je "wklejać" na płyty z wesela - to był przebój. Po jakimś czasie doszło do niego, że cytaty, na które ma wyłączność, wykorzystuje konkurencja. Grzecznie skontaktował się z konkurencją i poprosił o nie kopiowanie. Jak sie mozna domysleć - nic to nie dało. W tle cytatów był nawet identyczny podkład muzyczny z tym, który wkleił mój znajomy. Sprawa skończyła się w sądzie, konkurencja poległa na całej linii. Jedynym pozytywem w tym wszystkim było to, że jeżeli go kopiuja to znaczy, że musi być najlepszy. Dzisiaj robi realizacje dla lokalnej TV, jest rozrywany przez lokalne media.
Nic na to nie poradzisz, zawsze znajda się chętni na czyjąś krwawicę. Ty siedzisz po nocach, montujesz, kombinujesz żeby było ślicznie, a inni tylko na gotowe....Tak było i niestety tak będzie, w Polsce jest pełno złodziei dorobku autorskiego. Moja rada : idź do sądu, zgromienie konkurencji bedzie może zastopowaniem nieuczciwych firm konkurencyjnych. Nich się w końcu zaczną bać!!! Wiesz, ja tez pracuje w branzy slubnej i też spotykam się z wykorzystaniem moich pomysłów...i jeśli tyczy to osób prywatnych, nie mam nic przeciwko temu - nie kazdego stać na dekoratora. Ale jesli moje pomysły kopiuja inne firmy dekoratorskie, to już mi sie mniej miło robi. Jedynym pocieszeniem jest to, że kopia nigdy nie bedzie tak doskonała jak oryginał. Życzę Ci powodzenia w walce o swoje i trzymam kciuki za nowe, powalające konkurencję projekty i realizacje. Pozdrawiam :)

Offline milcza3j

  • nowicjusz
ja bym się wstrzymała z komentarzami.... generalnie ja w to wogóle co wyzej nie wierze

jak kogos bardziej intresuje temat proszę bardzo


 dyskusja alcom- movie

niewiem tylko czy nie bedzie potrzeba się zalogować

acha i jeszcze jedno... takie sprawy to sie chyba w sądzie załatwia...a przed wyrokiem nazywanie kogos publicznie złodziejem to chyba pomówienie...  Zresztą powyżej już wiele ludzi się wypowiedziało...ja sobie oszczędze

Offline KAHA Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.1999
milcza3j - w co nie wierzysz???? w to, ze ktoś korzysta z cudzego dorobku???? Zapewniam Cie, ze to jest przykra i smutna prawda :((

Offline =MiLi=

  • nowicjusz
Nie no! To już jest bezczelność! Na ilu jeszcze forach Pan umieścił taki wpis? Pan Lech Kłosiński z firmy Alcom chyba już coś wyjaśnił, nieprawda? Nie uważa Pan, ze takie oskarżanie kogoś bez Jego wiedzy jest nie w porządku? Właściciel firmy Alcom powinien Pana oskarżyć o pomówienie! O tym czy Pan Lech Kłosiński jest winny zadecyduje sąd, więc po kiego grzyba zamieszcza Pan takie posty na forum? Chce Pan sobie zrobić reklamę? żałosne :/

Oto jak odpowiedział Pan Lech Kłosiński na innym forum na te bzdury wyżej:

"Żałuję bardzo że nikt z administratorów tego forum nie poinformował mnie o oszczerczym poście jaki zamieścił tu właściciel f-my Muvi.
Od moich Klientów dowiedziałem się o reklamie jaką miom kosztem robi sobie na tym forum ta firma.
Jakiś czas temu miałem okazję rozmawiać z jej właścicielem telefonicznie. Wydawało mi się, że wyjaśniliśmy sobie wszystkie wątpliwości co do autorstwa niektórych projektów ale okazuje się że chyba jednak nie... Czuję się w obowiązku w stosunku do moich przyszłych i byłych Klientów zareagować na te kłamstwa.

Tak więc oświadczam:

- firma Muvi nie jest właścicielem projektu czołowki Ślubnej ani innych projektów o których wspomina. Nie posiada do nich praw autorskich ani nie jest ich twórcą,
- wspomniany projekt został przeze mnie zakupiony od montażysty z Gorzowa Wielkopolskiego około trzech lat temu i bywa wykorzystywany w naszych realizacjach równolegle z innymi czołówkami naszego autorstwa,
- prawdopodobnie z tego samego źródła nabyła ten i inne projekty firma Muvi i kilka innych firm. Jeżeli właściciel firmy Muvi został wprowadzony w błąd i sprzedający zapewnił go ze bedzie maił monopol na te projekty to pretensje skierowane są pod niewłaściwy adres,
- firma Muvi podobnie jak firma Alcom nie ma również monopolu na wykorzystanie programu Adobe After Effects. Z legalnie zakupionej /za niemałe pieniądze/ wersji tego programu korzystamy od kilku lat,
- sam jestem niezadowolony gdy ktoś powiela moje pomysły /co zdarza się niestety dość często/ więc z zasady nie powielam pomysłów nie będących mojego autorstwa,
- na łódzkim rynku Alcom działa od dwudziestu lat i jesteśmy chyba najstarszą firmą tej branży. Przez cały ten czas nie zdarzyło nam się zawieźć oczekiwań żadnego z naszych Klientów. W ciągu kilku ostatnich lat z moją firmą wspólpracowało z własnej i nieprzymuszonej woli kilku byłych montażystów pracujących wcześniej w Muvi i nigdy nie byłem zainteresowany żadnymi pomysłami tej firmy,
- każdy kto miał okazję oglądąć materiały Ślubne zrealizowane w mojej firmie i porównać je z realizacjami f-my Muvi napewno nie doszuka się między nimi żadnego podobieństwa.
My stawiamy na perfekcyjny montaż a f-ma Muvi na tzw. efekty specjalne.
O gustach się nie dyskutuje więc ocenę pozostawiam Klientom,
- firma Muvi w przynajmniej trzech znanych mi przypadkach próbowała podkupić moich kamerzystów. Jednym z nich o ironio był mój syn. Być może jest to praktyka stosowana przez tę firmę powszechnie ale sugerowałbym właścicielowi tej firmy dobrze wykształcić własnych pracowników i nie kłusować wsród innych działających legalnie na łodzkim rynku firm.

W zasadzie nic więcej nie mam do dodania w tej sprawie, ponieważ jednak firma Muvi "przestrzega" moich Klientów pragnę ich uspokoić że jesteście w dobrych rękach i naprawdę nie ma potrzeby się niepokoić :) :) :)

Praktyka obrzucania błotem stała się ostatnio dość powszechna w naszym kraju ale dla mnie cały czas nie stała się normą, dlatego Panu Jarkowi Kieszkowi doradzam więcej rozwagi w ferowaniu obraźliwych ocen.

Ze swojej strony uważam temat za zamknięty!!!


Lech Kłosiński - właściciel firmy ALCOMFilm"


Aha i jeszcze słówko ode mnie... Pan z firmy Movie Studio po jednej z takich dyskusji próbował drogą mailową mnie przekonać do swoich racji. Nie życzę sobie aby Pan pisał do mnie jakiekolwiek wiadomości!

Jak już pisałam na innym forum widzieliśmy wesela kręcone przez firmę Movie Studio i przez firmę Alcom i jest między nimi niesamowita przepaść. Oglądając film zrobiony przez MS ma ochotę wyłączyć się film już na początku, nie jest to tylko nasze zdanie, bo nie tylko my oglądaliśmy te filmy. To trochę dziwne, że pisze Pan z Movie Studio, że firma Alcom ściągnęła Pana projekty i nie umie nic swojego zrobić a Alcom filmy mają fantastyczne i widać, że są profesjonalistami (na tyle, ze pomimo dość wysokiej ceny zdecydowaliśmy się na tą firmę) a Pana filmy są łagodnie mówiąc kiepskie.
Jednym słowem nie wierzę ani jednemu słowu Pana z firmy Movie Studio.

Offline KAHA Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.1999
MiLi, sory bardzo, ale te kilka Twoich postów i fakt , ze pochodzisz z Łodzi , moze swiadczyc, ze masz powiazania z jedna z firm. Zamykam watek, bo staje się niesmaczny!!!! Tak czy inaczej, któryś z tych panów dopuscił sie swińskiego plagiatu !!!